Dodaj do ulubionych

MPK: ruszyła akcja "karta"

IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.07, 21:54
PARANOJA ! ! ! !
Ludziom starszym to mogliby już odpuścić te karty :-( czy mój dziadek pojedzie
wyrobić kartę, czy on w ogóle o tym będzie wiedział jeśli mu nie powiem??
Czy będzie musiał stać cały dzień w kolejce po kartę, jak w Urzędzie miasta po
wymianę dowodu osobistego?? :-(
Ludzie opanujcie się, wszyscy będą mieli karty ale ile to będzie wyrzeczeń
żeby ją zdobyć :-(


pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • Gość: FRENDZEL IP: *.chello.pl 22.05.07, 22:19
    polska buduje sie na potege,.,.
  • Gość: tom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.07, 23:01
    Jak patrzę na tą kartkę to design by MPK mnie powala...
  • 22.05.07, 23:40
    Krytykantami są ci, ktorzy omijają obowiązek kasowania biletów albo mają
    darmowe. Uważam, że dobrze że w końcu nastanie porządek w sprawdzeniu ile osób
    tak na prawdę finansuje przejazdy liniami MPK, a ilu podróżuje za 50% albo za
    darmo. Popatrzmy na autobus linii 30, dziś w takim o numerze #14 nie widziałem
    osoby kasującej bilet, a autobus pojechał w kierunku Wasosza pełny z Dźbowa.
    Ile jest osób jadących na gapę, a ile jest emerytów "zwiedzających" miasto na
    zasadzie: "mam panie teraz za darmo, to se pojeżdżę...". Dlaczego w PKS-em do
    Dźbowa dojadę taniej niż MPK na bilet jednorazowy niż MPK?? Bo mucha bez biletu
    się nie przeciśnie, nawet jak ma darmowy to musi taki wykupić. Co z tego, że
    zasada pierwszych drzwi wymaga okazania biletu, jak sam byłem świadkiem jak
    kierowca w MAN-ie pokiwał głową na "TAK" na okazany wydruk z bankomatu.
    Szanujmy się trochę, a MPK wtedy kiedy trzeba, byle zdrowo :)
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.05.07, 08:44
    > Krytykantami są ci, ktorzy omijają obowiązek kasowania biletów albo mają
    > darmowe.

    No daruj sobie takie wrzuty. Ja nie unikam, ale jak czytam takie wymysły, to po
    prostu zacznę poprzez korzystanie z tańszego samochodu.

    > Uważam, że dobrze że w końcu nastanie porządek w sprawdzeniu ile osób
    > tak na prawdę finansuje przejazdy liniami MPK,

    Guzik - dobrze wiesz, że nikt tego tak naprawdę nie będzie analizował.

    > a ilu podróżuje za 50% albo za
    > darmo.

    Wówczas okaże się, że dotychczasowy zwrot od miasta z tytułu ulg był
    przeszacowany i to dość mocno. A wówczas to albo bankructwo MPK, albo
    ucywilizowanie komunikacji.

    > Popatrzmy na autobus linii 30, dziś w takim o numerze #14 nie widziałem
    > osoby kasującej bilet, a autobus pojechał w kierunku Wasosza pełny z Dźbowa.

    A ile Twoim zdaniem ogółu pasażerów korzysta z biletów jednorazowych? Bo w
    Warszawie 7 lat temu (nie znam najnowszych wskaźników) szacowano to na 14%. Ja
    na przykład jak widzę kogoś kasującego bilet, to się dziwię, skąd się taki
    wziął.

    > Ile jest osób jadących na gapę, a ile jest emerytów "zwiedzających" miasto na
    > zasadzie: "mam panie teraz za darmo, to se pojeżdżę...".

    Emerytom się to należy, bo tak uznała Rada Miasta i miasto za to płaci. Jeśli
    uważasz, że ktoś na tym stracił, to gratuluję. Zresztą emeryci mają ciekawsze
    zajęcia, niż "zwiedzanie" miasta.

    > Dlaczego w PKS-em do
    > Dźbowa dojadę taniej niż MPK na bilet jednorazowy niż MPK?? Bo mucha bez
    biletu
    > się nie przeciśnie, nawet jak ma darmowy to musi taki wykupić.

    No a co zmienia chory system biletów elektronicznych? Jak wsiądzie bez biletu
    to go prąd kopnie? A może piorun strzeli?
    A dlaczego w PKS trzeba wykupić darmowy? Proste - żeby dostać zwrot od organu
    ustalającego ulgę. Ale w artykule nie ma mowy, czy pasażer posiadający kartę
    uprawniającą do bezpłatnych przejazdów będzie ją musiał ładować darmowym
    biletem. Więc de facto nic się nie zmienia.

    > Co z tego, że
    > zasada pierwszych drzwi wymaga okazania biletu, jak sam byłem świadkiem jak
    > kierowca w MAN-ie pokiwał głową na "TAK" na okazany wydruk z bankomatu.
    > Szanujmy się trochę, a MPK wtedy kiedy trzeba, byle zdrowo :)

    MPK się już z zasady przednich drzwi w zasadzie wycofuje, zresztą te sprawy nie
    mają ze sobą związku.
  • Gość: Brutus.SCZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 05:27
    Piszesz nieprawdę. Twoja niechęć do MPK nie zna granic. Dotacja do MPK jest
    wyliczona co roku na podstawie sprzedaży biletów ulgowych, Więc z pewnością nie
    jest przeszacowana, wręcz przeciwnie zaniżona. Zresztą z tego powodu nie ma co
    robić problemu. Przecież komunikacja publiczna jest według Ciebie nierentowna,
    wymagająca dużych subwencji ze strony samorządu. No ja rozumie, że z Twojego
    punktu widzenia najlepszy byłby zarząd transportu, bo miałbyś pracę na miejscu,
    MPK byś mógł gnębić no i miałbyś swoich prywatnych przewoźników, których tak
    wychwalasz. Nawiasem mówiąc społeczeństwo warszawskie chętnie by się pozbyło tej
    zbędnej, pochłaniającej niepotrzebnie miliony złotych instytucji. Ale na forach
    warszawskich nie uświadamiasz Warszawiaków jakie to dobrodziejstwo mają, jaka to
    cywilizacja. Według Ciebie cywilizacja zaczyna się wtedy, kiedy miasto rezygnuje
    ze swojego przewoźnika na rzecz prywatnych. Ja jestem przeciwny, żeby moje
    pieniądze szły do prywatnych firm. O niebo lepiej czuję się gdy idą do MPK w
    Częstochowie sp. z o.o. Pozdrawiam
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.05.07, 08:48
    Widzisz biedaczku, chyba w ogóle nie wiesz, o co chodzi. Dotacji nie można
    wyliczać na podstawie sprzedaży ulgowych, bo to są dwie różne sprawy - dotacja
    jest dofinansowaniem działalności publicznej, ale nie można jej przekazywać bez
    przetargu. Natomiast zwrot (a nie dotacja) kosztów biletów ulgowych jest
    obowiązkiem organu stanowiącego te ulgi (czyli miasta) i może zostać wypłacony
    każdemu (bez przetargu), ale też nie można jej szacować na podstawie
    sprzedanych biletów, bo nie jest wówczas znany podział na ulgowe ustawowe i
    gminne. I pisałem już wielokrotnie, żebyście sobie darowali głupie wrzuty o
    mojej pracy w Częstochowie. Ciekawe ile by zapłacili - cha cha.
    A cywilizacja nie zaczyna się wtedy, kiedy miasto rezygnuje ze swojego
    przewoźnika, tylko kiedy zleca mu usługi zgodnie z prawem i właściwie je
    kontroluje. A wiele razy twierdziłem, że w takiej sytuacji nie mam nic
    przeciwko, żeby wszystkie przetargi wygrało MPK, bo to jest bardzo dobry
    przewoźnik (ale tylko przewoźnik). Natomiast w odróżnieniu od Ciebie
    warszawiacy nie mają nic przeciwko przekazywaniu ich pieniędzy przewoźnikom
    prywatnym. Bo liczy się jakość, zwłaszcza że ceny są znacznie niższe.
  • Gość: Miodunka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 09:36
    i po co te emocje i ubliżanie..? .. tak naprawdę to miasto nie dotuje MPK tylko
    pasażerów.. to im dopłaca do biletów..tak jak dopłacałoby w przypadku gdyby
    tych przewoźników byłoby więcej.. tylko jak w takim małym mieście jak
    Częstochowa zorganizować duzą ilość przewoźników ? i czym oni się podzielą?
    jak sobie to wyobrażasz? każda linia inny przewoźnik i inny bilet ? nawet przy
    ujednoliceniu biletów małych przewoźników może nie być stać na zakup i
    utrzymanie elektronicznego systemu płatności za bilety.. a utrzymanie
    przystanków w mieście ? kto będzie je sprzątał i odśniżał zimą? kto będzie
    remontował dewastowane notorycznie wiaty przystankowe i kto za to zapłaci?
    łatwo mieć parę starych autobusów i je eksploatować do upadłego (tak jak i
    kierowców) a logistyka? który przewożnik sobie linię tramwajową wybuduje ? i
    jak to się odbije na wygodzie pasażerów..? rozumiem odrębność lini
    podmiejskich..ale miejskie? każda od innego przewoźnika? i pewnie każdy
    przewoźnik na swój sposób będzie egzekwował zapłatę za przejazd.. (co na to
    gapowicze? hehe) i wiele innych problemów,które soą może mniej istotne w dużych
    aglomeracjach..ale nie w takich mieścinach jak nasza..
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.05.07, 11:03
    > i po co te emocje i ubliżanie..?

    A w którym miejscu ja komuś ubliżam? Z Brutusem dyskutujemy od dawna i wydawało
    mi się, że doszliśmy do porozumienia, ale albo się ktoś pod niego podszył, albo
    nie wiem, bo zareagował jak dzieciak, no ale trudno.

    >tak naprawdę to miasto nie dotuje MPK tylko
    > pasażerów..

    Co do zasady masz rację, ale w Częstochowie tego nie wprowadzono.

    > to im dopłaca do biletów

    Tylko do ulgowych, a to nie pokrywa kosztów funkcjonowania komunikacji
    miejskiej.

    > tych przewoźników byłoby więcej.. tylko jak w takim małym mieście jak
    > Częstochowa zorganizować duzą ilość przewoźników ? i czym oni się podzielą?

    W miastach mniejszych od Częstochowy to działa, więc nie ma się o co martwić.

    > jak sobie to wyobrażasz? każda linia inny przewoźnik i inny bilet ?

    A niby z jakiej racji inny bilet?

    > ujednoliceniu biletów małych przewoźników może nie być stać na zakup i
    > utrzymanie elektronicznego systemu płatności za bilety..

    W innych miastach jakoś sobie poradzili, więc to ich zmartwienie. I bynajmniej
    nie biadolą z tego powodu.
    Zresztą ja nie mam nic przeciwko, żeby wszystkie przetargi na obsługę linii w
    Częstochowie wygrało MPK. Bo to jest bardzo dobry przewoźnik. Tylko niech to
    będzie prawidłowo zorganizowane.

    > a utrzymanie
    > przystanków w mieście ? kto będzie je sprzątał i odśniżał zimą? kto będzie
    > remontował dewastowane notorycznie wiaty przystankowe i kto za to zapłaci?

    Jak to kto? Jak wszędzie - organizator komunikacji.

    > łatwo mieć parę starych autobusów i je eksploatować do upadłego (tak jak i

    Nie trzeba zaraz wprowadzać modelu z Górnego Śląska. W cywilizowanych miastach
    w przetargach na obsługę linii robi się wymogi co do wieku taboru - zazwyczaj
    fabrycznie nowy.

    > kierowców) a logistyka?

    Właśnie logistyka jest głównym powodem, dla którego należy jak najszybciej
    odebrać MPK funkcję organizatora.

    > który przewożnik sobie linię tramwajową wybuduje ? i

    Generalnie w Polsce utrzymuje się, że linie zelektryfikowane obsługują
    przewoźnicy miejscy i tu jest OK, ale w przyszłości kto wie - w Niemczech na
    obsługę podmiejskich linii kolejowych robi się przetargi.

    > jak to się odbije na wygodzie pasażerów..?

    Zdecydowanie pozytywnie - jak w innych miastach. Dzięki wprowadzeniu prywatnych
    przewoźników w innych miastach na ulicach pojawiły się fabrycznie nowe
    niskopodłogowe autobusy. W dodatku z prywatnymi firmami lepiej się
    współpracuje, bo dla nich to jest cel działalności, a firmy komunalne same nie
    wiedzą po co istnieją i są wiecznie niezadowolone. A kosztują więcej.

    > rozumiem odrębność lini
    > podmiejskich..

    A ja nie rozumiem. Linie podmiejskie, a także kolejowe powinny być
    zintegrowane, bo nie żyjemy w trzecim świecie, żeby mieć taki burdel.

    >ale miejskie? każda od innego przewoźnika?

    Na całym świecie (także w Polsce) to działa i jest dobrze. Albo mamy wolny
    rynek, albo zostajemy w PRL.

    > i pewnie każdy
    > przewoźnik na swój sposób będzie egzekwował zapłatę za przejazd..

    Tu to już wymyślasz jakieś cuda. Przewoźnik nie jest od egzekwowania opłat za
    przejazd tylko od wożenia ludzi na zlecenie miasta.

    > (co na to
    > gapowicze? hehe) i wiele innych problemów,które soą może mniej istotne w
    dużych
    > aglomeracjach..ale nie w takich mieścinach jak nasza..

    Nie są mniej istotne - wręcz przeciwnie. I dlatego tam rozwiązano je
    prawidłowo. Więc nie ma powodu, żeby u nas wciąż zostawała prowizorka, tylko
    dlatego że jesteśmy miastem trochę mniejszym. Zresztą niekoniecznie mniejszym.
  • Gość: jasiu IP: *.pcz.pl 22.05.07, 23:45
    ciekawe czy zanim wejdzie do w zycie, beda jeszcze kasowniki :P bo ostatnio juz w kilku autobusach juz ich nie bylo :P a co do kart, rozumiem ze technika idzie do przodu, ale wszystko tzreba robic z glowa ... starsi ludzie nie powinni sie motac z tymi biletami bo dla nich to bedzie ciezkie do zakapowania....
  • Gość: zak IP: *.gre.pl 22.05.07, 23:53
    no wlasnie - jakos znikaja plastikowe oslony z tych nowych kasownikow.
    Specjalnie sa zdjete, czy ktos sie nimi odpowiednio zaopiekowal?
  • Gość: gość IP: 80.48.49.* 23.05.07, 00:18
    pomyśl logicznie , nikt nie zdejmuje obudowy jeśli została przewidziana .
    to buraczane społeczeństwo nie dorosło do cywilizacji . konia dać i wio .
  • Gość: zak IP: *.gre.pl 23.05.07, 00:34
    No wlasnie, skoro to jest buraczane spoleczenstwo, to ktos mogl zalozyc
    kasownik, a pozniej zdjac obudowe. Dlatego pytam
  • 23.05.07, 00:41
    Nie przesadzaj. To nie "dziurkacz", że go można kombinerkami odkręcić
  • Gość: zak IP: 212.160.86.* 23.05.07, 10:02
    Ale jednak nie ma obudow i dziwne blaszane puszki wisza na rurkach, to z czym
    tak przesadzam?
  • 23.05.07, 14:45
    Jak byś zauważył, to nie wszystkie autobusy miały zamontowane kasowniki przy
    ostatnich drzwiach. Więc teraz są zakładane, najpierw zakładają puszkę a później
    resztę. A chyba widzisz, że te metalowe puszki są tylko przy ostatnich drzwiach!
  • Gość: xxc IP: *.152.bloklan.org 23.05.07, 15:11
    Co nie zmienia faktu, iż dla mnie montowanie kasowników przy każdych drzwiach i
    rezygnacja w związku z tym z zasady pierwszych drzwi jest głupotą. Szybko okaże
    się, iż MPK przez tę zmianę straci dużo pieniędzy. Po co zmieniać coś, co
    działa dobrze? Gdyby jeszcze nieco więcej konsekwencji wykazali panowie
    kierowcy to było by już idealnie.
  • 23.05.07, 15:35
    O ile wiem, to zasada pierwszych drzwi przestanie obowiązywać, wyobraź sobie
    tłum kasujący bilet czyli podkładających kartę do kasownika. Zaznaczam, że
    kasowniki mają trudności ze skasowaniem biletu. Do wejścia tworzyły by się
    kolejki :-)
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.05.07, 09:15
    A co ich tam pieniądze obchodzą, skoro ktoś pstryknął w palce i wydali na ten
    poroniony system równowartość kilkunastu autobusów.
  • Gość: zonk IP: *.gre.pl 24.05.07, 20:05
    mateusz_czewa napisał:

    > Jak byś zauważył, to nie wszystkie autobusy miały zamontowane kasowniki przy
    > ostatnich drzwiach. Więc teraz są zakładane, najpierw zakładają puszkę a późnie
    > j
    > resztę. A chyba widzisz, że te metalowe puszki są tylko przy ostatnich drzwiach
    > !
    Wlasnie zauwazylem, ze wszystkie autobusy mialy pozakladane kasowniki przy
    ostatnich drzwiach. Chyba kolego nie jezdzisz komunikacja miejska.
    A skoro twierdzisz, ze najpierw zaklada sie puszke a pozniej reszte, to masz
    jakis dziwne pojecie o montażu czegokolwiek. Szkoda, ze tak samochodow nie robia
    - najpierw silnik i siedzenia kupujesz, a po miesiacu domontuja ci reszte.
  • 25.05.07, 15:20
    yhy, yhy ....

  • Gość: kot IP: *.172.inds.pl 25.05.07, 23:02
    zonk dał byś sobie dupie radę, z tym myśleniem.
  • Gość: kot IP: *.172.inds.pl 25.05.07, 22:55
    zak durniu.To są obudowy,które pozakładali w cześniej,dopiero do nich zamontują resztę,pózniej.Czy nie potrafisz tego wymyślec.
  • Gość: zak IP: *.gre.pl 25.05.07, 23:42
    szkoda slow...
  • 25.05.07, 23:46
    To wiesz co lepiej pilnuj, żeby ci tych obudów nie porozkradali!! haha
    Jak byś był inteligenty i co najważniejsze byś myślał, zauważył byś, że w tej
    puszce są poukrywane kable, a żadnych układów scalonych tam nie ma ani
    czytników, wszystko znajduje się w tym pomarańczowym.
    Wystarczy, czy dalej będziesz rżnąć głupka ?
  • Gość: ender IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 01:36
    mój ojciec mA 72 LATA I JEST NIEPEŁNOSPRAWNY, CZY TEZ MA JECHAĆ DO mpk? Przecież nawet z Urzędem skarbowym i bankami rozliczamy sie korespondencyjnie a tam sobie zyczą aby zgłaszać się osobiście...
    Ja sporadycznie korzystam z komunikacji miejskiej ale naprawdę musiało by mi odbić aby załatwiać te wszystkie papierki osobiście jak przecież mogę sobie kupić bilet w kiosku....
  • 23.05.07, 02:37
    Skoro nie korzysta z MPK, to po co to piszesz?? Jak Ci MPK obce to pilnuj
    taksówek
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.05.07, 08:47
    A wymieniłeś już ojcu dowód osobisty na nowy? W myśl kretyńskich przepisów musi
    on się stawić osobiście przy składaniu wniosku i odbiorze, chyba że jesteś jego
    prawnym opiekunem. Jakby to coś zmieniało, że się stawi osobiście.
  • 23.05.07, 06:40
    A co ma zrobic turysta albo ktoś kto przyjedzie z miejscowości obok Częstochowy
    i będzie chciał dojechać autobusem ?
    Też musi mieć zdjęcie przy sobie, wypełnić i złożyć kwestionariusz i poczekać 2
    tygodnie na plastikowy
    bilet ??????????????????????????????????????????????????????????????????????????
    ?
    Paranoja !!!!!!!!!!
    Paranoja !!!!!!!!!!
    Turystyka wzrośnie w Częstochowie napewno.
  • Gość: majka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 07:54
    Ludzie rozumu trochę. ikt nie każe dziadkowi przychodzić może to zrobic za
    niego kochający wnuczek. Turyści moga kupić bilet normalny w kiosku lub u
    kierowcy. Częstochowa to takie zacofane momentami społeczeństwo , ze płakać się
    chce. Tak jak ktoś wcześniej napisał zamiast autobusem to powinni jeżdzić wozem
    drabiniastym, bo sami piszą jakie to mpk niechluje , chamy i inne tam rzeczy
    ale normalnego kasownika nie potrafią usznować , a później jęczą. Kultury
    ludzie, uczcie się kultury. To nie średniowiecze a XXI wiek.
  • Gość: magda IP: *.core.lanet.net.pl 23.05.07, 08:02
    ok, zgadzam sie z przedmowczynia, tylko czemu turysta musi kupowac bilet
    normalny skoro ma uprawnienia do bieltu ulgowego i skad ma wiedziec ze musi
    kupic bilet normalny zamiast przyslugujacego mu ulgowego?? to łamanie prawa
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.05.07, 09:26
    No niestety nie jest to łamanie prawa, bo te ulgi uchwaliła nasza Rada Miasta i
    ona ma prawo decydować, jaki dokument do nich uprawnia. Jest to natomiast
    łamanie prawa w odniesieniu do ulg ustawowych.

    W każdym razie jest to zdecydowanie wypięcie się na przyjezdnych. Tylko tak
    dalej.
  • Gość: magda IP: *.core.lanet.net.pl 23.05.07, 12:20
    mialam na mysli ulgi ustawowe, poza tym na calym swiecie ulgi posiadaja
    studenci, uczniowie itd... ale Czestochowa musi sie wyrozniac
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.05.07, 16:06
    No ustawowych to chyba nie dotyczy - już im wyjaśniono.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.05.07, 08:51
    Jak to kurde normalny? A przyszło Ci do głowy, że teoretycznie ten koleś ma
    prawo do przejazdu ulgowego, ale teraz będzie musiał kupić normalny? Co za
    durnie...
  • Gość: Tom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 09:35
    Zacofanie tego społeczeństwa wyraża się liczbą klakierów bezmyślnie
    popierających "rewolucyjne" zmiany, a także monstrualną wręcz ignorancją i
    krótkowzrocznością jednostek owe zmiany tworzących ( też członków owego
    społeczeństwa ). Sądzisz że z tego zacofania wyrwą nas paranoidalne pomysły
    MPK? Prowincjonalna Częstochowa dotychczas kojarzyła się w świecie wyłącznie z
    Jasną Górą - teraz będą to dwie wyjątkowe rzeczy: Jasną Górę i MPK.
    Toż to wzrost o 100% jest!
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.05.07, 08:50
    Częstochowa wita pielgrzymów.
  • Gość: Sceptyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 07:00
    Widać ,że to następny odprysk tzw. taniego państwa. Szkoda tylko starszych ludzi
    ,którym funduje sie następne ,,udogodnienia,,..
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.05.07, 08:30
    >Raz na ruski rok jeździsz tramwajem czy autobusem? Jeśli masz uprawnienia do
    >ulg czy darmowych podroży - też wyrób sobie plastikową kartę MPK

    Cha cha - w takiej sytuacji to bardziej się opłaci wziąć taksówkę. Poj... ich.

    A co z ulgami i zwolnieniami ustawowymi? Tu chyba miasto nie ma prawa wymagać
    tych swoich popieprzonych kart, skoro ustawodawca uznał, że wystarczającym
    dokumentem jest legitymacja studencka, kombatancka itd.

    >Ale już po odbiór będziemy musieli wybrać się na al. Niepodległości

    Ciekawe, kto zapłaci pasażerom za dzień urlopu, żeby się tam przejechać. To tak
    jak ten kretyński przepis o wymianie dowodów osobistych. Jak by to coś
    zmieniało, że dwa razy zjawię się osobiście.
  • Gość: hahhaaa IP: *.core.lanet.net.pl 23.05.07, 09:12
    mieszkam od 5 lat we wroclawiu :) jakos tutaj komunikacja miejska dziala o kroc
    lepiej niz w czestochowie juz nie mowiac okomunikacji nocnej. Po drugie tak jak
    ktos zauwazyl ze przyjezdzajac aktualnie do czestochowy kasuje bilet ulgowy o
    ile taki bedzie mozna kupic,bo jest wyraznie napisane ze karta bedzie tylko
    uprawniac do przejazdu ulgowego... a mam uprawnienia do ulgi ;) pewnie zostanie
    to jakos rozwiazane... ;) bo mozna zrobic strajk i kazdy z nas moze zaczac
    jezdzic bez biletu :) pokazemy kto tu rzadzi :) a p drugie jezeli ktos korzysta
    z mpk codziennie to i tak raz w miesiacu musi isc do budki i kupic bilet
    miesieczny i po to dnia wolnego nei musi brac wiec wtedy sbie zlozy wniosek a
    przy okazji odbierze sobie plastik jak bedzie mu po drodze. jest maj a
    wydawanie jest do konca roku:) a teraz pomyslcie jakie to bedzie wygodne:) bo
    fakt bedzie wygodne tylko my sie boimy rzeczy nowych. Tak jak np jezeli jestes
    niepelnosprawny starszy itp... nie musisz osobiscie stawic sie po wymiane
    dowodu bo moze isc to ktokolwiek z zaswiadczeniem od lekarza ze dana osoba ma
    trudnosci w poruszaniu sie i wtedy skladasz wniosek i straz mijeska przychodzi
    do domu po podpis a pozniej przychodza jescze raz z dowodem ;) czyli tumany jak
    nie wiecie tak naprawde jak jest to sie nie wypowiadajcie:)

    konczac to :) fakt wyglad rodem czestochowa mpk :) ale po 3 latach kazdy bedzei
    mowil ze jakie "zajebiste" sa te karty wygodne i wogole... tym bardziej ze
    korzystajac na codzien kupujesz sobie 10 maja na 60 dni a nie czekasz do 15 bo
    tak sie oplaca... :)

    to nie jest glupi pomysl tylko glupio przedstawiony :) dla mnie moze to bedzie
    uciazliwe a tak naprawde to kazdy mieszkaniec czestochowy ma dosyc pielgrzymow
    i kazdy wie ze to sa brudasy ktorzy przychodza do miasta zostawiaja syf ktory
    potem musimy posprzatac to niech placa chociaz za bilety wiecej ;)

    poczekamy i zobczymy jak to bedize w praktyce i orzestancie sie glupio
    wypowiadac paranoja bo jescze sie nic nie zaczelo.... i sami nie wiecie jak t
    bedzie..
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.05.07, 16:10
    Trzeba by pogrzebać w prawie przewozowym. Bo to Rada Miasta przyznała Ci takie
    uprawnienie, więc i ona może ustalić, jakim biletem je dokumentujesz. Ale mam
    nadzieję, że jest jakiś haczyk. Bo na pewno nikt Was nie zmusi do kasowania
    biletów miesięcznych. Wygracie w każdym sądzie.
  • Gość: Tom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 09:14
    Ciekawe kto pierwszy zdecyduje się na zaskarżenie takich "przepisów". Że
    szanowna rada miasta to przyklepała to się nie dziwię. Ale wychodzi na to że
    ktoś kwestionuje wzór dokumentu tożsamości ustalonego przez organ wobec którego
    rada miasta jest śmiesznie mała. Czyżby z dokumentów nie można było odczytać
    wieku pasażera? Osobiście zamierzam stosować "zasadę obywatelskiego
    nieposłuszeństwa", do czego i innych namawiam. Ciekawe czy MPK zdecyduje się
    ukarać mnie mandatem i spróbować uzasadnienia tej kary przed sądem. Jeśli tak -
    to szkoda tych wydanych już pieniędzy.
  • Gość: Beast IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 13:39
    Ciekawe, kto zapłaci pasażerom za dzień urlopu, żeby się tam przejechać.

    Może przeczytaj jeszcze raz artykuł (najlepiej kilka) a wtedy może żuci ci sie
    ze można wyrobić kartę w miejscach gdzie dotychczas kupowało się sieciówki a
    także tam ją odebrać.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.05.07, 16:11
    To może Ty przeczytaj. Jest wyraźnie napisane, że odebrać można tylko na
    Niepodległości. Jak za komuny.
  • Gość: fig IP: *.202.inds.pl 23.05.07, 09:10
    Jak tak ma wyglądać ta karta no to gratuluję projektu, super powalające zdjęcie ratusza z kikutem drzewa obok, sam ratusz leci w lewo, a pomnik piłsudskiego cały w cieniu, naprawdę nie da się czegoś ładniejszego umieścić na karcie? nie mówiąc już o formie liter..
  • Gość: Matka IP: 195.205.202.* 23.05.07, 09:15
    Dokładnie tak dali by spokoj i tym co maja wiek powyżej 70lat odpuscli by karty !!!tacy mądrzy jak prezydent miasta z krukiem w herbie:)
  • Gość: racovia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 10:14
    Zamiast tych jeb.... kart mogli by klime zamontowac w autobusach, szczegolnie w tych takich super swietnych pseudo 'nowych' w ktorych nie da sie okien otwierac jak w naszych starych smigaczach, no ale prezesina busem nie jezdzi to co go gorac obchodzi, ch.. ci w dupecw..uLOL
  • Gość: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 10:24
    czy w MPK nie ma czlowieka ktory zna choc w stopniu sredniozaawansowanym
    mozliwosci np programu CorelDraw?
    czy moze ta karte projktowalo jakies dziecko? (choc znam dzieci ktore zrobily
    by to lepiej)
    a w ogole to pomysl z kartami i glosnikami (wstrrretny glos baby zapowiadajacy
    przystanki) uwazam za chybiony
    takie rzeczy nalezy wdrazac na koncu, sa wazniejsze sprawy np wymiana taboru -
    starych gratow
  • Gość: Greg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 10:46
    Oczywiście że jest to jakiś chory pomysł.
    1. Napweno będa kolejki tak jak po dowody osobiste i prawo jazdy a czy to jest
    az tak ważna sprawa by angazować taki siły, środki, ludzi itd.
    2. Ludzie starsi, niepełnosprawni, którzy już i tak mają kłopoty z poruszaniem
    się będą mieli kolejną barierę- urzędniczą do pokonania.
    Ostatnio znisiono jeszcze ulgi dla niepełnosprawnych za przejazdy konunikacją
    miejską. A może oni już nie potrzebują niczego więc ich w kolejkach nie będzie.
    Wiele decyzji związanych z naszym MPK jest totalnie nietrafionych.
    Utrudniających życie mieszkańcom. Nie zapominajmy że jest to spółka miejska, a
    więc już dotowana z naszych podatków np. od nieruchomości.
    Może tymi decyzjami MPK rekompensuje sobie odszkodawanie, które musi zapłacić
    Raczkowi.
    MPK w Czestochowie nie służy mieszkańcom miasta.
  • Gość: Beast IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 14:06
    Biorąc pod uwagę twój argument co do kolejek przy odbiorach kart to kolejka
    będzie ale tylko dla tych co i wcześniej nagle na hura rzucą się nagle bo już
    nie można inaczej. MPK liczy że do końca roku wyda około 50tyś kart ma na to
    ponad pół roku wiec jeśli każdy kto będzie korzystał z kart złoży odpowiednio
    wcześnie wniosek nie będzie stał w żadnych kolejkach.
    Co do ludzi starszych i niepełnosprawnych to może bardziej skupmy sie na
    życzliwości w stosunku do nich a potem zacznijmy walczyc o ich prawa. Myślę że
    będą się bardziej cieszyć z ustąpienia z miejsca i innymi drobnymi gestami
    aniżeli tych wielkich wybuchów oburzenia o wydanie kart.
  • Gość: malga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 10:48
    W ogóle paranoja. Komu przeszkadzały normalne bilety?? Komu to potrzebne??? Jak
    zwykle ktoś weżmie za to kasę!! Chyba przerzucę sie na rower!
  • Gość: ftsz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 00:03
    > W ogóle paranoja. Komu przeszkadzały normalne bilety?? Komu to potrzebne??? Jak
    >
    > zwykle ktoś weżmie za to kasę!! Chyba przerzucę sie na rower!

    Nie wiesz o co chodzi? Wielki brat patrzy... Albo inaczej, chce widzieć więcej :]
  • Gość: xxc IP: *.152.bloklan.org 23.05.07, 11:52
    Prawo jest prawem a przepis przepisem. Jest takie przysłowie, które na Polski
    się tłumaczy: Twarde prawo, lecz prawo. Jeśli ktoś jest inwalida narządów ruch
    to zapewne i tak niezmiernie rzadko korzysta z MPK nie mniej, jeśli korzysta to
    po kartę jak po dowód osobisty najwyżej raz czy 2x się pofatyguje trudno takie
    prawo i trzeba się do niego stosować. Zaleta jest tak, iż nareszcie będzie
    wiadomo ile osób faktycznie ma zniżki. Natomiast uwagi mam tylko do jednego: do
    rezygnacji z zasady pierwszych drzwi, która okazała się rewelacyjna w swej
    skuteczności. Ma ona prócz wielu innych jeszcze jedna zaletę zapobiega właśnie
    wandalizmowi kasowników. Obok kierowcy nikt asie nie odważy go zdemolować.
    Błędem natomiast jest rezygnacja z czegoś co przyniosło spore zyski.
  • Gość: Olo IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.07, 12:26
    Jakie mamy kultularne społeczeństwo można się było przekonać na ostatniej
    imprezie na promenadzie i potem jak były demolowane tramwaje,aha ze względu na
    czyjegoś dziadka mamy się cofać,ludzie jacy jesteście śmieszni i zacofani żenada
  • Gość: Kr2y5i3k IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 15:51
    witam mam 16 lat, we wniosku trzeba złoży podpis, kto się podpisuje ja czy rodzic?
  • 23.05.07, 16:01
    Podpis składasz ty lub rodzic, jak wolisz. :-)
  • Gość: kr2y5i3k IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 16:08
    aha, to spoko dzięki
  • Gość: ona IP: 212.2.100.* 24.05.07, 12:10
    jeżeli jeżdże autobusem raz w miesiącu, to też potrzebuję Kartę, żeby mieć
    zniżkę??
    to ja już wolę tańsze, prywatne busy:]
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.05.07, 12:49
    A dokąd jeździsz? Bo jeśli busami, to rozumiem, że gdzieś poza miasto
    (Blachownia, Poczesna, Olsztyn). Tymczasem póki co rady tych gmin nie uchwaliły
    karty jako jedynego dowodu uprawnienia do ulg. A Rada Miasta Częstochowy nie ma
    prawa ustalać norm prawnych obowiązujących poza granicami miasta. Podobnie
    zresztą jak nie miała prawa ustalić ceny biletu podmiejskiego - jednorazowego
    za 3,30, ani miesięcznego.
  • Gość: ona IP: 212.2.100.* 24.05.07, 13:43
    a jednak ustaliła ... jeżdżę za Olsztyn, za 2 złote z ulgą.
    Ale to trochę niewygodne stać w urzędach po Kartę, tym bardziej dla osób, które
    zajęte sa studiami czy pracą, i akurat podane godz nie sa dla nich dogodne.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.05.07, 14:24
    Ustaliła, bo niestety mało kto zna prawo. Raz że na liniach podmiejskich Rada
    Miasta nie ma prawa ustalać cen biletów, a dwa - że w takich autobusach powinny
    być kasy fiskalne. Do tego formalnie nie jest to komunikacja miejska, więc
    powinny być jeszcze firanki, bagażniki i koła zapasowe.

    Natomiast obecnie Rada Miasta może coś tam sobie uchwaliła, ale przecież do
    Waszej gminy linie kursują na podstawie przetargu rozpisanego przez Wójta czy
    tam Burmistrza. I do niego powinniście się zwrócić z interwencją, bo nie sądzę,
    żeby w uchwale gminy przyznającej Wam ulgi był zapis o tych idiotycznych
    kartach.
    Nota bene: to MPK podkreślało, że linie podmiejskie funkcjonują niezależnie od
    przepisów Rady Miasta Częstochowy. W normalnym mieście można by rzec, że tym
    samym się wkopali, ale tu nikogo to nie interesuje, bo to jest Dziki Zachód
    szeryfów N. i W.
  • Gość: lol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 23:49
    i dobrze ze byly pajacu, jak nie stawaly na przystankach!!!!!!!!!!!!!!! chcialbys dymac z pro na rakow np?? nie a nasze super wladze jak wiedzialy ze jest impreza to moglo wiecej telepaj smigac zeby pozbierac ludzi, i nie pisz mi tu farmazonow, szkoda ze nie roz..i zadnego tramwaju moze by kupili nowy, PS jak czyta to jakis kierowca tramwaju to pusc ch..u jeszcze raz w upal ogrzewanie to wylecisz z tej budki swojej
  • Gość: Leon IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 16:39
    Cz to nie jest za bardzo kosztowne rozwiązanie.
    Dlaczego nie można składać wniosków w punktach kontroli i tam odbierać kart.
    Czy Nasz czas się nie liczy.
    MPK jest dotowane z Naszych podatków istać je na taką akcję.
  • Gość: Jerzyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 18:08
    Nie rozumiem z tego nic. Uważam,że organizacja komunikacji miejskiej powinna
    zachęcać do korzystania z niej. System pobierania opłat powinien zaś generować
    przewożnikowi jak największe wpływy (np. przez możliwość dokonywania
    błyskawicznych kontroli). Wszelkie utrudnienia dla pasażerów zachęcają ich do
    korzystania z własnych wehikułów. W końcu 126p na chodzie jest do nabycia za 5
    biletów miesięcznych. Gdyby doliczyć koszt straconego czasu to wydaje mi się,że
    ilość pasażerów zmaleje. Ja również zamierzam zrezygnować z korzystania z usług
    MPK. Jak długo się da zamierzam kupować sieciówkę papierową. 2 zł za zwolnienie
    od mniej więcej stukrotnego przepychania się do kasownika to opłta zaiste
    symboliczna. Jestem optymistą i myślę, że w momencie wprowadzenia w 100% kart
    busy prywatne rozwiążą problem. Przy 10-20 pasażerach w autobusie MPK, wdrażany
    częstochowski system może działać zupełnie dobrze (sprawdzone na Zachodzie).
    Ale aby uzyskać dzisiejsze wpływy ceny biletów muszą wzrosnąć pięciokrotnie.
    Ciekawe czemu w Warszawie mogę kupić dowolny bilet bez kolejki, bez fotografii,
    bez kaucji np. w punkcie ZTM przy Dworcu Centralnym, a jeśli mam prawo do ulgi
    to muszę o tym przekonać kontrolera. Jaki bym sobie bilet nie kupił to muszę go
    skasować tylko jeden raz (biletów na określoną liczbę przejazdów różną od 1 nie
    ma; są 1-,7-,14-,30-i 90-dniowe oraz czasowe). Dlatego z kasowników korzysta
    nie więcej co 20 pasażer. I ci omijający kasownik to nie są gapowicze, jak to
    się niektórym ćwokom wydaje. Świadczą o tym częste, nieuciążliwe i prawie
    zawsze "bezskuteczne" kontrole. Po prostu pokazuję bilet,który kontroler w
    ułamku sekundy sprawdza czytnikem, wymieniamy uśmiechy i to wszystko.
    Częstochowski system polega na wymuszeniu 50 zł dziennego utargu kosztem
    milionowej inwestycji. Ale jeśli szykany wobec pasażerów będą nasilone to zysk
    ten będzie ujemny. Gdy kieszonkowcy ukradli mi oryginalny bilet miesięczny
    chyba w drugim miesiącu "przednich drzwi"(dobrze,że 31)zacząłem posługiwać się
    przy wsiadaniu kopią sieciówki mając schowany oryginał na wypadek kontroli. Gdy
    okazało się, że Kierowcy nie kontolują biletów ponad rok temu przestałem
    sporządzać kopie i korzystałem wyłącznie z 1 biletu jednorazowego, którego do
    tej pory jeszcze nie skasowałem (oczywiście ważną sieciówkę miałem zawsze przy
    sobie i to wszystkich kontrolerów zadowalało). Tak więć zasada "przednich
    drzwi" była dla mnie zbędną szykaną. Dodatkowe wpływy z tego tytułu to co
    najwyżej produkt chorej wyobraźni. Pozdrowienia dla P. Luncha, którego
    wypwiedzi są zawsze logiczne. Złodzieja w każym innym człowieku widzi
    prawdopodobnie też Złodziej, albo relikt wielkiej stalinowskiej epoki. I
    chichotem historii jest to, że pod Jasną Górą.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.05.07, 09:20
    Mylisz się - MPK nie jest dotowane z Twoich podatków.
  • Gość: Tom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 10:03
    Wybacz, lecz to Ty się tym razem mylisz - jest dotowane z naszych podatków.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.05.07, 12:52
    A możesz podać w jaki sposób i na jakiej podstawie? Bo póki co nie istnieje
    taka możliwość zgodna z prawem.
  • Gość: Tom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 13:07
    Mówi o tym art. 4 pkt 2 ustawy z 13 listopada 2003 roku o dochodach jednostek
    samorządu terytorialnego ( dz. u. nr 203 z 2003 r. poz 1966 )
    Wynika z niego że w gminie pozostaje 39,34% podatków płaconych przez osoby
    fizyczne. A zapewniam Cię że jest to całkiem pokaźna kwota. Jaka? - odsyłam do
    strony UM na której powinny być zamieszczone sprawozdania finansowe.
    Tak więc każdy złotówka dotacji przekazanej przez miasto naszemu ukochanemu MPK
    w pewnej części pochodzi z naszych podatków.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.05.07, 14:29
    Ale ja się pytam w jaki sposób i na jakiej podstawie gmina miałaby te pieniądze
    w formie dotacji przekazywać do MPK. Bo ja nie znam takiej możliwości.
  • Gość: Tom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 14:41
    Te pieniądze trafiają do kasy miasta, Mieszają się tam z innymi i są
    przekazywane do MPK bądź to w formie zakupu usług, bądź to dotacji celowej.
    Między innymi z tych pieniędzy zostały sfinansowane nowe słupy trakcyjne.
    Zresztą nie ważne w jakiej formie. Ważne że MPK za nasze przejazdy otrzymuje
    kasę podwójnie - część płacimy my kupując bilety, a część - miasto.
    I pomimo że płacimy MPK nawet gdy nie korzystamy z jego usług to nie mamy
    najmniejszego wpływu na jego działanie. I to jest chore.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.05.07, 10:38
    Zakup usług? Bez przetargu? Nie no, daruj sobie. Nikt od MPK nie kupuje usług,
    bo formalnie nie wolno. I dlatego jest jak jest.
    Natomiast pieniądze na słupy trakcyjne to zupełnie inna bajka (bynajmniej dla
    MPK nie zyskowna. Podobnie z dokapitalizowaniem (np. poprzez zakup autobusów).
    Bo wbrew temu co piszesz, jest ważne w jakiej formie. Na sfinansowanie
    podstawowej działalności, która jest nierentowna, MPK nie dostaje ani grosza. I
    dlatego komunikację mamy, jaką mamy.
  • Gość: Tom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.07, 12:00
    A kto twierdzi że bez przetargu?
    Są takie gminy których nie stać na usługi MPK i dlatego mają tam jakieś Biesy
    czy PKS.
    Masz rację, ważne jest w jakiej formie, lecz nic to nie zmienia w naszej
    dyskusji że pieniądze które marnotrawi MPK pochodzą w części z naszych podatków.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.05.07, 14:00
    No przecież nie było przetargu, a być powinien.

    Natomiast pieniądze, o jakich mówimy, nie mają nic wspólnego z prawdziwymi
    dotacjami, jakie po takim przetargu być powinny.

    Więc z naszych podatków MPK nie dostaje prawie nic. Ale to akurat wcale nie
    jest dobrze.

    A tych gmin nie tyle nie stać, co po prostu chciały działać zgodnie z prawem.
  • Gość: snowie IP: *.ac.pwr.wroc.pl 23.05.07, 18:20
    Czy tak wygląda informowanie MPK pasażerów o nowym systemie? Poprzez media? Ten
    artykuł wprowadza więcej zamieszania niż jasności w umysłach ludzi.
  • 23.05.07, 18:32
    Wypełnione wnioski wraz z ewntualnymi załącznikami można składać w następujących
    punktach:

    1. siedziba MPK - al. Niepodległości 30 w dni robocze w godz. 7-15 (we wtorki 9-17)
    2. punkt sprzedaży biletów - pl. Daszyńskiego w godz. 7-21
    3. punkt sprzedaży biletów - ul. Focha (pętla autobusowa) w godz. 7-21
    4. punkt sprzedaży biletów - ul. Fieldorfa (pętla tramwajowa) w godz. 7-21

    więcej na www.mpk.czest.pl
  • 23.05.07, 18:58
    Wszystko ładnie ale nadal nikt nie potrafi powiedzieć od kiedy przestają
    obowiązywać bezpłatne przejazdy dla niepełnosprawnych. Dzisiaj wyrobię kartę a
    za miesiąc się okażę, że muszę wyrabiać nową :/.
    --
    "Krytykować może każdy głupiec i wielu z nich to robi"
    Winston Churchill
  • Gość: omni IP: 212.2.99.* 23.05.07, 19:52
    A ważniejsze chyba pytanie - kto postanowił dać takie zdjęcie na kartę?/
    przecież ono jest paskudne. jest po prostu na żenująco niskim poziomie i
    oszpeci mój portfel. każdy obiekt można sfotografować w taki sposób, że będzie
    wyglądał atrakcyjnie. A do zdjecia, które ma być w powszechnym obiegu na
    karcie, trzeba bylo dołożyć szczegolna starannosc. Skandal
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.05.07, 09:35
    Zdjęcie jak zdjęcie, ale co za kretyńska nazwa - Częstochowa Karta Miejska. A
    cóż to oznacza? Zerżnęli z Warszawy, tylko że w Warszawie to ona rzeczywiście
    jest kartą miejską, bo można nią płacić za kolej, za parkingi, a jeszcze w tym
    roku za baseny i inne rozrywki.
    A tu nawet miasto jej nie emituje tylko firma pod nazwą MPK. Żenada.
  • Gość: Jurek IP: 212.160.250.* 23.05.07, 22:19
    MPK ponownie narusza prawo do bezpłatnych biletów dla osób które ukończyły 70 lat.
    Nieuznawanie dowodu osobistego jako dokumentu potwierdzającego wiek uprawnionego
    jest sprzeczne z prawem. MPK po raz kolejny łamie prawo dążąc do nieuprawnionych
    zysków kosztem ludzi biednych i schorowanych. Osoba po siedemdzisiątce oprócz
    konieczności wyrobienia karty będzie miała obowiązek tą kartę w odpowiedni
    sposób przyłożyć do kasownika aż usłyszy piknięcie kasownika.Gdy kartę w sposób
    nieodpowiedni przyłoży i z powodu hałasu lub słabego słuchu nie usłyszy
    piknięcia kasownika , to w przypadku kontroli będzie traktowana jaka osoba
    jadąca bez biletu , dopiero w siedzibie MPK po przedłożeniu innych dokumentów
    będzie miała anulowaną karę płacąc jednak opłatę manipulacyjną 10 złotych.
    W ten perfidny sposób MPK chce zarabiać na biednych starych ludziach.Ponadto
    chce pobierać w sposób bezprawny opłaty za przejazd od uprawnionych z racji
    wieku do bezpłatnych przejazdów osób spoza Częstochowy, ponieważ nie będą oni
    mieć odpowiedniej karty.
    Należy dodać ,że odpowiedzialnym za te zmmiany jest prezydent Tadeusz Wrona ,
    którego mieszkańcy Częstochowy wybrali ponownie na swojego prezydenta.
    Jedynym sposobem aby te bezprawne przepisy zostały anulowane jest skarga
    zainteresowanych osób do Rzecznika Praw Obywatelskich.
  • Gość: spy11 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.07, 23:03
    Poza tymi problemami MPK zyska dużo informacji o pasażerach korzystających z
    biletów tj. kart ulgowych, bezpłatnych i na okaziciela. Przykładowo w jakich
    godzinach i z których linii korzystają, gdzie wsiadają. Można to traktować jako
    swego rodzaju inwigilacje. Taki system ma rónmież pewne plusy, będzie istniała
    możliość jazdy na biletach - kartach ulgowych lub bezpłatnych przez ososby nie
    posiadające tego typu uprawnieniń.
  • Gość: SD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 00:08
    Wielki brat patrzy.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.05.07, 09:31
    Jurku, ja Cię generalnie popieram, ale racji niestety nie masz. Nie istnieje
    bowiem prawo dające osobom, które ukończyły 70 lat bezpłatne przejazdy.
    To znaczy istnieje, ale lokalne - uchwalone przez Radę Miasta. A teraz ta sama
    Rada Miasta (a nie MPK) uchwaliła, że warunkiem korzystania z tego prawa jest
    posiadanie karty. I to jest chore, bo dyskryminuje przyjezdnych - i myślę, że
    jedynie na tej podstawie można to zaskarżyć.
  • Gość: Kuba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 11:53
    Rada Miasta uchwaliła ulgi dla swoich mieszkańców i za nich refunduje przejazdy.
    Przyjezdny niech płaci, bo ja za niego płacić nie bedę ze swoich podatków
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.05.07, 12:54
    Wiesz, że to się leczy?
  • Gość: bonjo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 15:32
    A czemu my mamy placic za przejazd osob, ktore jezdza NASZYMI (bo miejskimi)
    autobusami, zajmuja NASZE miejsce i smieca dookola NASZEGO przytanku?
  • Gość: Jerzyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.07, 21:59
    A czemu mają chodzić pieszo i darmo po NASZYCH ulicach. Nie wpuszczać obcych i
    już. Ustawić rogatki i już. Niech chociaż płacą myto. Na szczęście w
    Częstochowie niemieszkam od 29 lat. To miasto ze skretynieniem powyżej
    średniej. Moje jest porównywalne. A może ogólne zidiocenie państwa i władz
    postępuje lawinowo?
  • 26.05.07, 03:14
    Do tej pory osobom starszym wystarczyło pokazać kontroli dowód osobisty i było ok
    Lecz jakiś dureń chce zarobić na produkcji nowych 'Biletowych kart" które w
    dodatku będą zawierać dane osobowe.
    I to wszystko za państwową kasę z podatków !

    A radni to przyklepali .
    Gratuluję przedsiębiorczości ..... ;-)
  • Gość: Mania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 09:52
    przyjezdni bedą sobie kupowali bilet papierowy u kierowcy ..wydruk z kasy
    fiskalnej.. więc w czym problem? .. i kazdy kto chce też może sobie kupowac
    papierowe bilety u kierowcy... bo takie będa zawsze...
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.05.07, 10:36
    Jak to w czym problem? Ty możesz sobie kupić bilet ulgowy, a przyjezdny tylko
    normalny.

    Częstochowa wita pielgrzymów.
  • Gość: bsdr IP: *.adsl.inetia.pl 29.05.07, 11:01
    eee to chyba niemożliwe, w praktyce musiało by to wyglądać tak: przyjeżdża ktoś
    (mający ustawową ulgę) do Częstochowy, wsiada do autobusu, kupuje u kierowcy
    bilet ulgowy, na następnym przystanku wsiada kanar, sprawdza legitymację (adres
    zamieszkania) i wystawia karę - nie wierzę w to.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.05.07, 11:17
    Jak już wielokrotnie pisaliśmy - ulg ustawowych to nie dotyczy.

    Zresztą one dotyczą tylko kombatantów i studentów.

    Natomiast przyjeżdża 71-letni pielgrzym, który nie ma ulgi ustawowej.
    Teoretycznie może jechać za darmo (nie z mocy ustawy, tylko uchwały RM), bo
    Rada Miasta dała mu takie prawo, ale pod warunkiem, że poprzednia pielgrzymka
    trafiła mu się w dzień roboczy i udał się do siedziby MPK po odbiór karty, o
    którą wniosek złożył przy jeszcze wcześniejszej pielgrzymce.

    Super.
  • Gość: Lolo IP: *.hcz.com.pl 29.05.07, 12:30
    Naprawdę super z tym pielgrzymem 71 letnim, który musi sobie wyrobić "kartę" na
    wcześniejszej pielgrzymce !!!

    Witamy pielgrzymów !!!
  • Gość: Thomas28London IP: 149.254.192.* 29.05.07, 13:14
    Witam. Czytam to wszystko i jestem przerazony po raz kolejny polskim
    kretynizmem wladz. Ze mozna normalnie wprowadzic system biletu elektronicznego
    w polsce swiadczy przyklad Warszawy gdzie mozna kupic Karte miejska prawie
    wszedzie i nie trzeba czekac na nia nie wiadomo ile. Tak samo jest tutaj gdzie
    mieszkam, i nikomu nie przeszkadza ze jest jeden czytnik w kabinie kierowcy i
    wszyscy wchodza przednimi drzwiami i mysz sie nie przecisnie bez biletu bo
    kierowcy po prostu nie ruszaja z przystanku jak ktos sie uprze i wejdzie bez
    biletu. A jak ktos mi powie ze w Londynie autobusy jezdza puste to niech tu
    przyjedzie i zobaczy. W godzinach szczytu sa przepelnione i nikomu nie
    przeszkadza fakt ze musza wchodzic pierwszymi drzwiami i dotykac karty do
    czytnika. Problem lezy w mentalnosci ludzi. jaka ona jest w Czestochowie wiem
    bardzo dobrze bo mieszkalem tam 26lat. W czerwcu przjezdzam na kilka dni do
    czestochowy i mam zamiar uzywac mojego roweru do przemieszczania sie, albo
    taksowek bo na pewno nie zloze jakiegos chorego wniosku o wydanie karty ktora
    bede mogl odebrac przy nastepnej wizycie, jak ten pielgrzym:) pozdrawiam
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.05.07, 13:21
    Dwa lata temu w Gelsenkirchen biegliśmy do autobusu, no więc człowiek dobiega,
    to i odruchowo wskoczy ostatnimi drzwiami i siada. A kolega, który dobiegał od
    przodu siedzi i się krztusi. Mówi "Aleś przestępstwo popełnił. No idź żesz do
    tego kierowcy, bo nie ruszy." Inna sprawa, że Niemcy dopiero w ostatnich latach
    zaczęli wprowadzać wsiadanie przodem, jak do nich kultura ze wschodu zaczęła
    napływać.
  • Gość: OnA IP: *.spidernet.pl 29.05.07, 17:56
    Dokładnie totalna głupota z całymi tymi kartami chcą zrobić zachód a to jakos
    nie bardzo pasuje do takiej mieściny. W ogóle teraz całe te "gadajace autobusy"
    sprzeczność z ulicami. i do całości poplątane wsiadanie pierwszymi drzwiami,
    kiedyś było normalnie i było bezproblemowo
    Pozdro
  • Gość: dziwne IP: 80.54.168.* 29.05.07, 18:55
    a mnie przeraża ilośc danych z wniosku o wydanie biletu imiennego :pesel, nr
    dokumentu stwierdzającego tożsamośc + jego kserówka, pełen adres, pełne dane
    łącznie z 2 imieniem, nr telefonu biorąc pod uwagę że na starych papierowych
    tylko imię i nazwiko było + nr dokumentu INWIGILACJA NA MAXA a żeby zarobić
    wiecej na tych co nie godzą się na takie ingerowanie w ich życie bilet droższy
    na okaziciela. Zastanawia mnie tez czy czasem moje dane nie "wyciekną" z bazy
    MZK bo nie wiem czy jest dopowiednio zabezpieczona Pozdrawiam
  • Gość: Wietnamski kucharz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.07, 19:16
    Ależ zapewniam Cię że skąd jak skąd, ale z MPK - Twoje dane wyciekną! W firmie
    rządzonej przez głąba w której panuje monstrualna ignorancja zdrowego rozsądku
    zawsze znajdzie się ktoś kto za 500 zł sprzeda dane kilkunastu tysięcy klientów.
    I oczywiście winnego nie będzie można ustalić.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.05.07, 09:16
    Więc najlepiej zbojkotować te poronione karty - dopłacać przez kilka miesięcy
    te 3 zł to niewielka kasa, zobaczymy co wtedy powie szeryf N.
  • Gość: Jerzyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 18:59
    Ja również na to wpadłem. Podobno ma to być tylko 2 zł. Za komfort niekasowania
    sieciówki to naprawdę nie dużo. Przedwczoraj jeździłem na biet jednodniowy w
    Warszawie. Nikt nie był zainteresowany moimi danymi, a kontrolerów (były 3
    kontrole) interesował wyłącznie bilet (skasowany jeden raz na początku
    pierwszej jazdy). Jestem dobrej myśli i uważam,że wcześniej nim wprowadzą
    przymus posiadania kart system się załamie.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.05.07, 09:26
    Otóż to. Jeśli ludzie to zbojkotują, to będzie lipa.
    Przecież jedną z podstawowych zalet biletu miesięcznego jest to, że nie musisz
    go kasować.
  • Gość: dociekliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 09:58
    Moja prawda jest taka: MPK w oparciu o Radę Miasta próbuje na różne sposoby
    wyegzekwować od ludzi korzystających z ich usług należną opłatę. Mieści się w
    tym również wyegzekwowanie od urzędu miasta kwot należnych z tytułu stosowania
    uchwalonych przejazdów ulgowych i bezpłatnych. Może nie wszystkie pomysły są do
    końca trafne. Prawda jest jednak taka, że ( o czym świadczy ilość wypowiedzi )
    duża grupa osób korzysta z przejazdu nie płacąc za to. Przekonany jestem o
    słuszności kierunku działań. To się nie podoba. Trzeba mieć świadomość jednej
    podstawowej sprawy : pasażerem jest się dopiero wtedy, kiedy uiści się należną
    opłatę ( lub jeżeli ma się prawo do ulgi w opłacie ). Jeżeli tego sie nie zrobi,
    to w autobusie przebywa się nielegalnie.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.05.07, 10:41
    Po pierwsze nie masz podstaw zarzucać komu kolwiek z dyskutujących skłonności
    do jazdy na gapę. Argumentów na takim poziomie próbował już używać obecny
    prezes MPK z odpowiednim dla niego skutkiem. Ja wiem wszystko najlepiej, inni
    są be, a jak się komuś nie podoba, to złodziej. Genialne.

    Po drugie, zanim ktoś zacznie głosić wspaniałe teorie na tematy egzekwowania
    należnych opłat, zapewnienia i komunikacji, to niech najpierw się zainteresuje,
    dlaczego w Częstochowie nie istnieje prawdziwa komunikacja miejska, a to co ją
    nieudolnie zastępuje opiera się na udawaniu, kombinowaniu, walką z pasażerem,
    co w efekcie jest de facto okradaniem pasażerów, ale też pracowników MPK.
    A nielegalnie to póki co funkcjonują linie podmiejskie.
  • Gość: dociekliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 14:34
    Po pierwsze - nikomu nic nie zarzucam. Znam życie i wiem ile osób nie płaci za
    przejazd - bo to przecież tylko jeden lub dwa przystanki. Nie mów mi, że tak nie
    jest. Kupując bilet i płacąc podatki dokładasz do tych którzy tego nie robią.
    Po drugie - to co ty uważasz za prawdziwą komunikację. Czytałem kilka twoich
    wypowiedzi i myślałem, że jesteś w stanie dorzucić coś konstruktywnego -
    przeliczyłem się. Wolisz krytykować wszystko.
    Po trzecie - dlaczego według ciebie linie podmiejskie są nielegalne
  • Gość: Ewa IP: 212.160.250.* 30.05.07, 15:42
    Jak to nie zarzucasz? Zarzucasz w sposób oczywisty.Winni sa ewentualni i
    prawdopodobni gapowicze! A nie czasem rozdmuchany system darmowyvch biletów dla
    rodzin pracowników i innych osób wcale nie wymagających tych ulg oraz podłe
    traktowanie pasażerów którzy nie akceptują zmian w MPK i tez płacą podatki i
    chcą jeździc kasując bilet i wchodząc wszystkimi drzwiami.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.05.07, 16:12
    Ale czekaj - przecież system biletów ulgowych i darmowych ustala miasto i je
    finansuje. I tak powinno być. A MPK nic do tego nie powinno mieć.

    Natomiast jeżeli ja słyszę, że prezes MPK wyegzekwował od Rady Miasta
    zniesienie jakiejś ulgi i w zamian kupi 10 autobusów, to gdzieś tu musi
    dochodzić do poważnych nadużyć, bo przecież za ulgi kasę zwraca miasto, czyli
    jemu powinno być obojętne, czy są czy nie. A jeśli chodzi o to, że to miasto ma
    kupić mu te autobusy zamiast płacenia za ulgi no to już mocno śmierdzi - bo jak
    to? Spółka decyduje na co samorząd wydaje pieniądze? Mi się już czasem nie chce
    wierzyć w to, co się tutaj wyrabia.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.05.07, 16:18
    Czekaj, czekaj. Ja się zgadzam z Tobą co do liczby gapowiczów, co do faktu, że
    jest to plaga, że z tym trzeba walczyć. Ale odniosłem wrażenie, że Ty chciałeś
    napisać, że osoby tu dyskutujące sprawiają wrażenie gapowiczów, a krytykują.
    Jeśli źle Cię zrozumiałem, to przepraszam.
    Za prawdziwą komunikację uważam to, co jest zgodne ze światowymi trendami, ale
    także polskim ustawodastwem. Zapewnienie lokalnego transportu zbiorowego
    stanowi w myśl Ustawy o samorządzie terytorialnym jedno z podstawowych zadań
    gminy. Gmina ma więc go organizować i finansować, bo generalnie wiadomo, że
    jest nierentowny. Ponieważ jednocześnie Ustawa o ochronie konkurencji i
    konsumentów nie daje możliwości zlecenia organizacji komunikacji jednej spółce
    bez przetargu, gmina musiałaby powołać organizatora (jak gdyński ZKM), który na
    podstawie przetargów zlecałby realizację tych usług przewoźników.
    W Częstochowie, która jest w tej kwestii Dzikim Zachodem szeryfa N. miłościwie
    panujący szeryf uznał, że jego firma nie wpuści konkurencji, a że nie jest
    pewne, że przetargi by wygrała, to jego kolega W. tych przetargów nie ogłosił,
    a organizatora nie powołał. Tyle że się trochę zamotali, bo w efekcie nie mogą
    otrzymywać (bez przetargu) dotacji od miasta. Więc pewnie kombinują z dopłatami
    do ulgowych.
    Czy taki model komunikacji nie może moim zdaniem zostać? Nie - główny powód
    jest bowiem taki, że funkcje organizatora i przewoźnika są sprzeczne. Firma
    przewozowa istnieje po to, żeby na przewozach zarabiać, a organizator ma za
    zadanie w imieniu gminy te przewozy finansować, by dla mieszkańców były jak
    najtańsze i jak najlepsze. Poza tym nie ma takiej możliwości, żeby spółka
    (traktowana w rozliczeniach jak prywatna firma) sama decydowała o przyznawaniu
    sobie publicznych pieniędzy i sama siebie kontrolowała.
    Dlaczego linie podmiejskie są nielegalne? Ustawa o transporcie drogowym
    definiuje jako komunikację miejską taką, którą zleciła jedna gmina (miasto) lub
    kilka sąsiadujących gmin (miast), pod warunkiem że zawarły w tym celu
    porozumienie międzygminne. Jeśli nie zawarły (a nikt ich do tego nie zmusza),
    to linie takie nie są komunikacją miejską, tylko zwykłą komunikacją autobusową.
    To oznacza, że autobusy muszą być wyposażone w firanki, bagażniki i koła
    zapasowe, ale - co ważniejsze - nie obowiązują wówczas ustawowe ulgi na
    komunikację miejską (50% dla studentów i kombatantów) tylko ustawowe ulgi dla
    komunikacji autobusowej (37%, 49%, 78% i 95% dla różnych grup). Teoretycznie
    powinny być też w autobusach kasy fiskalne, ale przewoźnik nie musi ich
    stosować, jeśli cena jest ustalona urzędowo. Tyle, że cena została ustalono
    urzędowo przez Radę Miasta Częstochowy oraz rady tych gmin. A to jest nadużycie
    kompetencji, bo żaden samorząd nie ma prawa stanowienia norm prawnych
    obowiązujących poza jego granicami. Czyli autobus 58 może dojechać do
    Kręciwilka na podstawie przepisów i taryfy Rady Miasta, wyrzucić pasażerów,
    przejechać przez granicę na pusto i dopiero dalej realizować przewozy na
    podstawie taryfy i przepisów gminy Olsztyn. Zarówno cena 3,30 (na całą trasę),
    jak i cena miesięcznych sieciowych zostały ustalone z naruszeniem prawa.

    A przy okazji - nie wiem, czy ktoś zauważył, ale uchwały rad gmin różnią się od
    uchwał Rady Miasta w zakresie uprawnień do ulg.

    No, namówiłeś mnie, żebym się rozpisał, ale ja przecież wiele razy już o tym
    pisałem.
  • Gość: dociekliwy IP: 195.205.202.* 30.05.07, 17:40
    Generalnie masz dużo racji. Różnimy się w szczegółach. Różnice te wynikaja z
    interpretacji obowiązujących przepisów. Ustawa o transporcie drogowym w obecnym
    jej brzmieniu pozostawia wiele niedomówień i luk prawnych w temacie komunikacji
    miejskiej i jej specyfiki. Brak w niej przede wszystkim zagadnienia komunikacji
    podmiejskiej, pojęcia organizatora komunikacjii oraz statusu zakładów
    budżetowych jako przewoźników. Dlatego też jedni powołuja organizatora a inni
    nie. MPK wcześniej było zakładem budżetowym (MZK). Jako zakład budżetowy nie
    wolno im było prowadzić innej działalności, niż ta do której została powołana.
    Będąc teraz spółką prawa handlowego mogą podejmować każdą działalność nastawioną
    na osiąganie zysków. W dalszym jednak ciągu są 100% zależni od miasta jako
    własciciela. I tu pojawia się problem "kart". W moim odczuciu nadrzędnym celem
    tej operacji jest udokumentowanie przez MPK ilości wykonanych darmowych i
    ulgowych przewozów urzędowi miasta i obciążenie go adekwatnymi kwotami
    wyrównującymi utracone z tytułu stosowania tych ulg przychodami. Teraz ja się
    rozpisałem
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.05.07, 09:40
    Masz rację - kwestia komunikacji podmiejskiej jest nieuregulowana, ale to jest
    problem znacznie szerszy, bo w ogóle przez cały okres III RP nikt nie wpadł na
    to, że poza miastami też musi być transport publiczny. Obecnie podobno trwają
    prace nad Ustawą o transporcie publicznym i wówczas zobaczymy.

    Póki co Ustawa o transporcie drogowym stanowi jasno, co jest komunikacją
    miejską, a co nie. W cywilizowanych miastach to rozumieją i albo zawierają
    porozumienia międzygminne (żeby mogła to być komunikacja miejska), albo mają
    świadomość, że nią nie jest i organizują ją jako zwykłą komunikację autobusową,
    stosując odpowiednie ulgi (np. MZK Słupsk do Ustki albo tu - ).

    Oczywiście Ustawa o transporcie drogowym to jeden wielki bubel merytoryczny i
    komunikacja miejska została w niej ujęta w pośpiechu przy okazji, kiedy ktoś
    się zorientował, że w przeciwnym razie trzeba by ją natychmiast zlikwidować.
    Zakładów budżetowych w niej nie umieścili, bo przewidzieli że szybko znikną i
    chyba się nieco pospieszyli. Z drugiej
    Ale dura lex, set lex.

    Jeśli chodzi o dokumentowanie za pomocą kart liczby przejazdów ulgowych, to
    generalnie masz rację. Ale po pierwsze przy obecnym systemie równie dobrze
    można było policzyć liczbę sprzedanych biletów. Trzeba pamiętać, że choć
    samorządy liczyły na otrzymanie z budżetu państwa zwrotu za ulgi ustawowe, to
    ostateczne decyzje sądów były takie, że skoro ustawa ulgę przyznaje, to być
    musi, a skoro w budżecie państwa pieniędzy nie ma, to miasto musi ją
    sfinansować samodzielnie. I zonk. Natomiast muszę jeszcze zerknąć do ustawy o
    ulgowych biletach (ale tych poza komunikacją miejską), bo tam jest zdaje się
    inaczej - że przewoźnik musi ulgi ustawowe stosować, ale tylko wówczas, gdy
    otrzymuje zwrot z Urzędu Marszałkowskiego. Choć chyba to jest trochę ślisko
    zapisane.

    Po drugie nie jestem pewien, czy ich rzetelne policzenie będzie dla MPK
    korzystne, bo obecnie przeszacowywanie ich liczby jest dla MPK jedyną szansą na
    rentowność.
  • Gość: dociekliwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 14:52
    Masz rację, bilety ulgowe można policzyć, a jak udokumentować liczbę wykonanych
    przewozów darmowych. Jeżeli uprawniony przytknie do czytnika swoją kartę to
    urządzenie to zarejestruje. Tu chyba o to chodzi.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.05.07, 15:34
    I tak i nie. Bo formalnie to jest tak, że miasto ustanawiając ulgę powinno
    dopłacić przewoźnikowi różnicę pomiędzy biletem ulgowym, a pełnopłatnym. Czyli
    jeśli pasażer ma bilet darmowy, to miasto powinno dopłacić MPK z tego tytułu 79
    zł za każdy miesiąc. No ale teraz - za miesiąc? Właściwie nie, bo może on nie
    chce w tym miesiącu jeździć, więc gdyby na każdy miesiąc kupował darmowy bilet
    miesięczny, to za każdy taki "zakup". To znaczy w przypadku ulgowych jest
    łatwiej, bo autentycznie ten bilet kupił.
    No więc rzeczywiście w przypadku przejazdów darmowych nie stosuje się pojęcia
    biletu miesięcznego darmowego, tylko darmowy jednorazowy. I tak na przykład w
    pociągach i autobusach PKS teoretycznie bilet jednorazowy "zerowy" trzeba mieć.
    Tylko że to prowadzi do dziwnej sytuacji, bo jeśli dajmy na to taki emeryt
    będzie jeździł 5 razy dziennie, to wyjdzie, że miasto przez miesiąc dopłaci mu
    341 złotych, podczas gdy miesięczny kosztowałby znacznie mniej.
    I tu jest problem - nie da się ustalić, ile wart jest przejazd jednej osoby, bo
    ceny poszczególnych biletów nie przeliczają się na siebie wprost.
    Zresztą zmuś dziadka, żeby bilet przykładał. Jakbym był jego wnuczkiem, to bym
    mu wolał wynająć samochód z kierowcą niż zezwalać na takie barbarzyństwo.
  • Gość: dociekliwy IP: 195.205.202.* 31.05.07, 18:16
    Do lunch. I tu jest właśnie pies pogrzebany. Cały system darmowych przejazdów
    jest chory. Ustawa, czy tez rozporządzenie, nie pamiętam, już na samym wstępie
    mówi, że zapisane w niej ustalenia nie dotyczą komunikacji miejskiej. Trudno
    sobie wyobrazić pasażera po 70 (lub 75) roku życia, korzystajacego z PKP, lub
    PKS kilka razy dziennie. Tam wystawienie "zerowego" biletu nie rodzi większego
    problemu. To jest po prostu inny rodzaj komunikacji. W komunikacji miejskiej nie
    trzeba sobie tego wyobrażac. To po prostu widać gołym okiem. Z całym szacunkiem
    dla osób w tym wieku. A co oni mają robić. Jeżeli mają taką możliwość, to z niej
    korzystają. Moim zdaniem przejazd jednej osoby jest wart tyle ile kosztuje bilet
    jednorazowy. Bardzo logicznie wyliczyłeś ( przy tych założeniach) ile miasto
    powinno dopłacić przewoźnikowi. Można się jedynie spierać, czy miasto płacąc z
    góry za cały miesiąc nie powinno zapłacić jak za bilet miesięczny - tu kłaniają
    się poprzednie pomysły z legitymacjami MPK dla uprawnionych. Wprowadzanie "kart"
    to kolejna odsłona walki przewoźnika o przeżycie. Uprawnionych do ulg cała masa,
    a płacić nie ma komu. Niestety przy tym wszystkim dostaje się wszystkim
    pasażerom. Może kiedyś będzie wreszcie normalnie. Ten kto daje ulgi wykupuje u
    przewoźnika bilety i rozdaje je uprawnionym. Generalnie za przewóz płacą wszyscy.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.06.07, 08:28
    No ale nie do końca możesz twierdzić, że przejazd jednej osoby wart jest tyle,
    co bilet jednorazowy, bo gdy miasto dopłaca do biletu miesięcznego ulgowego, to
    w oparciu o zupełnie inną stawkę, której nie da się wprost podzielić.

    A co do walki o przeżycie przewoźnika gnębionego ulgami - cóż, za bilety ulgowe
    miasto im zwraca, więc nie powinno ich to obchodzić. A jeśli chodzi o darmowy
    przewóz niepełnosprawnych czy staruszków - spierałbym się, czy przewoźnik
    ponosi tu jakieś horrendalne koszty. Autobus i tak jedzie, a można założyć, że
    jest to koszt wkalkulowany w działalność.
    Podobnie z ulgami dla małych dzieci - nawet prywaciarze wożą ich za darmo, bo
    tu się kłania elementarna ekonomia. Jeśli matce nie opłaci się pojechać za 4,40
    to wcale nie pojedzie i przewoźnik nie zarobi. A tak zarobiłby chociaż 2,20.

    Więc jeśli chcemy robić szum z powodu pewnej grupy darmowo podróżujących to
    proszę bardzo. Tyle że to już w tym wypadku walka z wiatrakami, bo takie ulgi
    są wszędzie i chyba nikt nie twierdzi, że ich być nie powinno.
  • Gość: xkx IP: *.152.bloklan.org 30.05.07, 18:18
    Ale to nie upoważnia MPK do kolekcjonowania całkowice zbednych im informacji.
    To paranoja abym jak chce kupić miesieczny był zmuszony podawać informcje
    całkwice MPK zbedne.
  • Gość: dociekliwy IP: 195.205.202.* 30.05.07, 18:52
    Dlatego też mówiłem, że dobry jest kierunek. Sposoby dążenia do celu, są mocno
    wątpliwe (zbieranie tych wszystkich danych). Też nie mam pojęcia po co aż tyle
    danych. Jedynym "wytłumaczeniem" są ciągle żyjące w wielu ciągoty bycia Wielkim
    Bratem. To już nie ten czas
  • Gość: axc IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.07, 10:29
    ale dlaczego tych kart nie można kupić "od ręki" jaki problem zakodować kartę i
    nadrukować na niej kilka liter na miejscu, ile to zajmie? 2 min?
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.05.07, 16:20
    W Warszawie możesz ją kupić albo naładować w kiosku.
  • Gość: dziwne IP: 80.54.168.* 30.05.07, 16:43
    ale u nas musza przecież wklepać te wszystkie nasze dane do bazy wgrać
    (zaadować) je na karty i dopiero nadrukować na zewnątrz + jeszcze zdjecie jak
    ktoś chce mieć A ogólnie to nadal nie jest pewne czy tych danych za dużo MZK nie
    wymaga - sory banki tak bo musza jakoś weryfikować ludzi bo o kasę chodzi ale
    nie tyle danych do jazdy dusznymi, śmierdzącymi i brudnymi autobusami.
  • Gość: lunch IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.05.07, 10:07
    A co na to Ustawa o ochronie danych osobowych?
  • Gość: sceptic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 22:27
    Zastanawiam się po co MPK takie informacje jak PESEL, numer telefonu, dokładny
    adres zamieszkania? To zdjęcie i numer dowodu osobistego nie wystarczą do
    identyfikacji?
  • Gość: Jerzyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.07, 23:13
    Wydaje mi się,że w MPK nie wiedzą po co te dane. Tam gdzie jest normalnie
    jedynym istotnym elementem jest skasowanie opłaty za usługę. W częstochowskim
    przypadku chodzi prawdopodobnie o zniechęcenie potencjalnych pasażerów- złego
    elementu utrudniającego pracę firmy.
  • Gość: * IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.05.07, 23:21
    zarzad.mpk@mpk.czest.pl - jeśli ci debile cokolwiek czytają to może odpowiedzą.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.