Studia zaoczne Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mam pytanie jak wygladają studia zaoczne?? w jakie dni się chodzi na zajęcia?
    • Gość: ;) IP: 195.205.202.* 01.07.07, 19:58
      na AJD w czewie chodzi sie w zależności od kierunku piątek, sobota, niedziela,
      lub w na niewielu kierunkach tylko w piątki i soboty.
      na politechnice czestochowskiej zajecia zaoczne odbywaja sie w soboty i niedziele.
      zjazdy zazwyczaj sa co 2 weekend
    • Gość: K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 20:47
      chodzisz co dwa tygodnie spędzasz tam cały dzionek od 8:00 do 21:00:) w sobote i niedzielę, są wydziały że zjazdy sa co tydzień, płacisz jakieś 1500zł opłaty za naukę a i masz zero pewności czy zdasz czy nie zdasz. A jeśli chodzi o naukę to musisz w ciągu ośmiu zjazdów łyknąć materiał z studiów dziennych bo na egzaminach nie ma żadnych ulg pod tym kątem, ba nawet nasza dziekan na zajęciach nam mówiła "że z nami na ćwiczeniach i labolatoriach przynajmniej da się cos zrobić bo dzienni to totalne nietryby". Robisz normalnie projekty tak jak na dziennych zaliczenia i egzaminy są identyczne jak na dziennych
      • Gość: K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 20:49
        A i ludzie tez są poważniejsi (chodzi o ściąganie), ale wypady na "piffka:)" też się zdarzają:)
        • Gość: Piter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 20:58
          Kurcze :( ale daje sie rade?? powiedzmy pracując jeszcze w tygodniu.
          • Gość: K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 21:14
            Jest ciężko szczególnie gdy znajomi idą na imprezki a ty musisz zakówać albo robić jakieś projekty.
            Powiem ci tylko tyle że nasza dziekan M.W.Szwedzińska zawsze powtarzała że woli zaocznych dlatego że może maja mniejszą wiedzę ale widać że im zależy i bo maja cos do stracenia i w wiekszości sa to ludzie ambitni z którymi mozna spokojnie na wszelakiego rodzaju ćwiczeniach, labolatoriach pracować poprostu sami się zgłaszają nie trzeba ich na siłe ich wyciągać, wiedzą za co płaca i oczekują że zostaną nauczeni, a dzienni tylko myslą że wszystko im się należy.

            Nie jest tak strasznie, no i wiekszość wykładowców wchodzi w położenie studenta jak coś mu nie pasuje z terminem czy coś.

            Może w ten sposób ci to wytłumaczę "jesli naprawdę chcesz to je skończysz"

            A i kup sobie samochód;) jak zaczniesz studiowac na zaocznych dowiesz sie po co go kupiłeś
            • Gość: K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 21:21
              A i powiem ci jak to jest z tym zdawaniem "za kasę"

              rok pierwszy = 94 osoby jakies 10 osób poprostu zrezygnowało na samym początku
              roku drugi = 32 osoby reszta z 84 niezdała (wiekszość z fizyki i chemii)
              rok trzeci = 26 osób dwie osoby wzieły dziekankę reszta niezdała
              rok czwarty = 24 osoby jedna osoba wyjechała na zachód jedna niezdała
              dyplom = 24 osoby

              do tego trzeba uwzglednić że chyba z trzy osoby doszły z dziennych a potem niezdały
            • Gość: Piter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 21:22
              hmmmmmmm no ok dzięki. A jak to jest z przyjęciem na studia, ponieważ na te
              dzienne decydują punkty a jak jest z tymi? kto szybciej sie zgłosi czy jak?
              • Gość: K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 21:24
                na PCz jest tak że kto się zgłosi to chodzi, (świadectowo możesz sobie w kąt włożyć) dopiero potem na pierwszym roku jest sito wiadomo przyjmuja wszystkich żeby zarobić a potem słabsze egzemplarze są automatycznie kasowane:)
                • Gość: Piter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 21:26
                  Racja. A na jakim kierunku jesteś jeżeli można wiedziec i może jakie byś mi
                  polecił jak byś mógł.
                  • Gość: K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 21:31
                    heh:) byłem do niedawna:) juz koniec:( Pięć latek zleciało że hohoho na WIiOŚ
                    • Gość: K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 21:34
                      A polecic to ci nic nie polecę dlatego że ty wydasz dość pokaźną sumke pieniędzy, wiele nerwów i cennego czasu na studiowanie i dobrze by było żeby ci sie to kiedys przydało, a więc wybór należy do ciebie
                    • Gość: Piter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 21:37
                      To fajnie już masz :) I jeszcze mam pytanie co do płacenia. Jak jest ta stawka
                      na stronie Politechniki np. na Informatyce 1800zł- to płaci sie tyle za każdy
                      semestr w roku?? czyli płace 1800zł na początku pierwszego semestru i drugiego?
                      • Gość: K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 21:43
                        Na jakim wydziale jest tak dużo:o?, płacisz oczywiście jak to w moim wypadku było za każdy semestr 1500zł czyli dwa razy do roku łącznie 3000zł

                        No ja wiem czy fajnie:) było wiele miłych wspomnień z tego okresu
            • Gość: ;) IP: 195.205.202.* 01.07.07, 22:09
              > A i kup sobie samochód;) jak zaczniesz studiowac na zaocznych dowiesz sie po co
              > go kupiłeś

              o co z tym samochodem chodzi?? możesz wyjaśnić ??
          • Gość: stefek burczymucha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.07, 21:24
            Witam. Ciężko jest. Moja matka studiuje na PCz marketing i zarządzanie zaocznie
            (w robocie zarządzili podnoszenie kwalifikacji więc wybrała co najtańsze). W
            tygodniu pracuje, wieczorami się uczy do zaliczeń, egzaminów itp., a w weekendy
            szkółka. Ledwo sie trzyma na nogach.
            • Gość: K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 07:03
              nic dodać nic ująść, tym bardziej że starsze osoby "miśki" są bardziej ambitniejsze od ludzi młodszych i naprawdę zależy im
      • Gość: hahaha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.07, 23:36
        hahah z wami da sie zrobic ale wy tego i tak nie kumacie!!Po prostu pracujecie
        macie dwie"nie lewe rece" a my jestesmy tam zeby sie nauczyc.I nie raz
        slyszalem ze my na labolatorum potrafimy wszystko zrobic. M z 5 roku juz:)
        • Gość: hahaha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.07, 23:45
          Poza tym K2 jestes mega skromną osobą, ja studiuje dziennie 5 dni w tygodniu,są
          bardzo różne przedmioty ale mój rok zaczeło 200 osób a skonczy ponad 160. Chyba
          jestesmy po prostu bardziej wytrwali.Pozdrawiam.
          • Gość portalu: hahaha napisał(a):

            > Poza tym K2 jestes mega skromną osobą, ja studiuje dziennie 5 dni w tygodniu,są
            >
            > bardzo różne przedmioty ale mój rok zaczeło 200 osób a skonczy ponad 160. Chyba
            >
            > jestesmy po prostu bardziej wytrwali.Pozdrawiam.

            A jaka to uczelnia?
            Akademia Polonijna?
            Statystyka by się zgadzała.
            Poczucie wyższości zupełnie nie adekwatne do poziomu intelektualnego.
            Pora najwyższa wprowadzić odpłatne studia wyższe.
            Przynajmniej będzie mniej tak pustych wypowiedzi.
          • Gość: K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 12:59
            "narcyz się nazywam":) miło mi cię poznać
      • Gość: Xenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 11:06
        Podyskutowałabym z K2 że studenci ze studiów dziennych to ,,totalne nietryby''.
        Nie przeczę że macie dużo materiału do nauki ale ty nawet sobie sprawy nie
        zdajesz ile jest materiału na dziennych studiach. Zdarza się że na studiach
        dziennych są takie przedmioty które trwają 3 godziny i mamy je co tydzień przez
        15 tygodni. Powiedz kiedy wy to zdażycie przerobic!!!! A ty sie spotkasz co
        drugi tydzień na zjeździe i myślisz że masz przerobiony cały materiał z
        dziennych. Jak jesteś taki mądry to czemu nie poszłeś na dienne studia tylko na
        zaoczne.
        Zanim zaczniesz obrażac innych to zastanów sie co mówisz. Nam znów mówią że
        studenci z zaocznych to robia tylko takie zadania co wystarczy do wzorów
        podstawic bo nic skomplikowanego zrobic nie umieją.
        Ale ja wiem że sa osoby zdolne na zaocznych i nie obrażam innych.
        • Gość: K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 14:32
          A czytałaś moje wszystkie posty, a w tym zdaniu "z tymi nietrybami" to tylko cytowałem moją dziekan sam mam ciut inne zdanie na ten temat. A co do przerobionego materiału tez się wypowiadałem jak to robią wykładowcy na zaocznych, bo nie chodzi o to kto wiecej przebywa w szkółce tylko kto się czegos nauczy.

          Ja tam mówię że wszystko zależy od studenta.

          A na dzienne nie poszedłem dlatego że rodzice nie mieli pieniędzy aby mnie utrzymywać w zasadzie jeszcze 3-4 lata i wiesz co w tej chwili jestem im bardzo wdzięczny za to. Mam w tej chwili 24 lata i w zasadzie od kąd skończyłem szkołę średnią cały czas pracuję a od jakichś trzech lat w mojej profesji:)
          • Gość: angrusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 15:50

            Jeżeli próbujecie wykazywać zalety studiów zaocznych to trzeba mieć
            świadomość , że te zalety dotyczą jednostek.
            A przeciętna jest znacznie słabsza niż na studiach dziennych - gdzie też
            zdarzają się " orły ".
            Ogólnie nie polecam tego trybu studiów
    • Gość: angrusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 08:54

      Za moich studenckich czasów mówiło się taki kawał :
      Skowronek i wróbel kończyli konserwatorium ale ten ostatni zaocznie .
      • Gość: Zaoczny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 13:37
        Nie licz, że na zaocznych będzie Ci łatwo. Nie dość, że zapłacisz na AJD 1850
        zł,- za semestr, to musisz wszystko zdać w terminie wszystkie egzaminy, by sie
        utrzymac. Nikt Ci niczego nic nie daruje. Może za komuny studia zaoczne były
        fikcją. Teraz robisz to samo co na dziennych - jeszcze płacisz. Najgorsze są
        lektoraty z jezykow obcych. Nie ma lekko.
        • Gość: angrusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 17:30
          Nie wiem jak teraz ale za komuny tez trzeba bylo się uczyć na zaocznych
          ( znacznie mniej ich było ) ale część dziwnie przechodziła niewiele ucząc się
          Teraz to jest chyba do trzeciej potęgi .
          Bo i kasa i praca liczy się i zależy od tych zaocznych
    • Gość: www IP: 88.220.79.* 02.07.07, 13:49
      Kończyłam jedne studia dzienne i jedne zaoczne. I na podstawie doświadczeń mogę
      powiedzieć, że po studiach zaocznych nie powinno się mieć tytułu takiego samego
      jak po dziennych. To bzdura co tu czytam: że te same przedmioty, ten sam
      zakres, nie ma ulg... te same projekty... w takim razie po cholerę za
      przeproszeniem zajęcia 5 dni w tygodniu?
      • Gość: hahaha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 13:59
        sprecyzuj swoją odpowiedz bo niewiem które studia są trudniejsze...dzienne czy
        zaoczne?
        • Gość: www IP: 88.220.79.* 02.07.07, 15:20
          wykarz sie inteligencją... jak możne nauczyc się czegoś na ośmiu zjazdach w
          semestrze (czasem mniej)?
          • Gość: www IP: 88.220.79.* 02.07.07, 15:21
            moja inteligencja też szwankuje - "wykaż" powinno być
            • To pewnie z przemęczenia ;) Jak się tak łazi 5 lat, po 5 dni w tygodniu to się
              zwoje mózgowe przemęczają :))) Mówię to oczywiście żartem. Każdemu się może
              pomyłka zdarzyć.
              A tak serio- ja jestem tylko po dziennych, ale miałam znajomą na niby tych
              samych studiach, tylko zaocznych. Tytuł mamy ten sam, uprawnienia te same. Ale
              co do wiedzy.... Tu jest różnie. Bo tu duuużo od wykładowcy zależy. Jeden
              preferuje dziennych, a "kosi" zaocznych, drugi na odwrót.
              Faktem jest, że z zaocznych nie mogą odrzucić zbyt wielu źródeł dochodu. I
              naprawdę zaoczny się musi bardzo starać, żeby go zechcieli wywalić ;)
              Przynajmniej na PCz :)))

              --
              Moderator to tylko człowiek :)))
              • Studia zaoczne to takie same studia jak każde inne.
                Co więcej na studiach zaocznych studenci mogą się wykazać innymi umiejętności
                niż tylko chlanie piwska po akademikach itd.
                Zazwyczaj studenci zaoczni zdobywają doświadczenie zawodowe w pełnym wymiarze
                czasowym,z chwilą ukończenia studiów mają co wpisać w swoim CV,bo wykazali się
                kreatywnością i zarabiali na te studia w przeciwieństwie do studentów dziennych.
                Poza tym dyskutujecie o częstochowskich uczelniach tak "zacnych" jak AJD czy
                inna pierdółka nie uczelnia.
                Naprawdę liczy się jaką uczelnie się kończyło niż to w jakim systmie się te
                studia pobierało.
                Przecież dyplom Uniwersytetu a ma wyższą rangę niz dyplom jakiejś tam Akademii
                Jana Długosza nota bene patrona z Kłobucka.
                Totalną bzdurą jest pisanie,że odsiew na zaocznych jest niższy niż na dziennych.
                Przynajmniej na uniwersytetach czy Akademii Ekonomicznej.
                • Gość: XXX IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 17:25
                  Kolejny atak na AJD. Nie popełniaj błędów. Jan Długosz pochodził z Brzeźnicy, a
                  nie z Kłobucka. Był najwiekszym historykiem średniowiecza i nauczycielem synów
                  króla Kazimierza Jagiellończyka. To coś mówi.Na AJD wykładają ludzie z
                  uniwersytetów i z AE z Katowic. Robią te same kolokwia. Zakres materiału jest
                  taki sam. Przecież to publiczne uczelnie. Niektóre uczelnie nazwę "uniwersytet"
                  mają przez przypadek.Bo władze koklne o to zadbały.Jeżeli nie wiesz jak się
                  tutaj studjuje to nie wypowiadaj się o AJD.Trzeba spróbować tu studiów.
                  Zobaczsz, że przelewek nie ma.
                  • Gość: angrusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 17:48


                    Do XXX :
                    Bronisz i chwała ci za to .Pracownicy dr , dr hab na tym i innym Uniwerku
                    Ale ..
                    Ale jacy są studenci . II i III liga
                    To tak jakbys mial do przerobu magnetyt i syderyt .
                    Który surowiec wymaga więcej energii i pozostawia więcej odpadów
                • Gość: angrusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 17:45

                  Do Fladra :

                  Z częścią sie zgadzam z częścią nie , masz gdy mówisz , że uniwersytet to coś
                  lepszego niż AJD ( jaki uniwersytet ?? ) .
                  Ale nie każ mi wierzyć , że zaoczni zdobywaja doświadczenie w pracy : Jakie
                  dośwaidczenie - zgodne ze studiami ??
                  Nie da się czegoś nauczyć szybciej niż .. tak jak ciąża trwa 9 miesięcy tak i
                  studia dzienne 5- lat ( nawet pijąc piwo - też lubiałem ) ,
                  Dlatego cenię sobie tradycję Politechniki Lwowskiej , która częściowo przejęła
                  Politechnika Śląska zwłaszcza chemia , i nawet te ciężkie chwile na chemii
                  organicznej u prof. Troszkiewicz ( 77 lat gdy u niej zdawałem )
                  ale też starałem i musiałem coś , a w porywach sporo umieć na zaocznych
                  w Akademii Ek w Katowicach . Ale jednak to zaoczne .
                  Trzeba dodac jeszcze podyplomowe na wydz. prawa UŚl .
                  No i podypl na Ak Polon.
                  Sporo
                  Można porównać
                • Gość: K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 17:54
                  I tutaj przyznam rację, liczy się uczelnia.
                  Ale wiecie co boli mnie to troszkę jak mówią że na zaocznych sie tylko chodzi i ma się wszystko zaliczone tylko za to że się płaci.
                  Pewnie że wszystkiego człowiek nie jest w stanie dowiedziec się na ośmiu zjazdach ale na to większość wykładowców ma jedną recepturkę "a to sobie doczytacie", to Bogu dzięki że jest internet bo w przeciwnym razie to pozostawała by bieganina po bibliotekach (chciaż i tak nie raz się gościło w publicznej czy wydziałowej) i na następnych ćwiczeniach już to wymagali.

                  Ale czy zaoczni są lepiej wykształceni od dziennych to już chyba indywidualna sprawa samego studenta (czy to będzie dzienny czy zaoczny), bo dla pracodawcy nie liczy się ten kto ma nakładzionej do główki więcej teori tylko czyste umiejętności i jak sobie radzi z konkretnymi problemami. A zmierzam do tego że materiał jest ten sam, egzaminy te same tylko w zasadzie od studenta zależy co będzie umiał, potrafił.

                  • Gość: angrusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 18:03

                    Do K2 :
                    No właśnie , przeciętnie ten zaoczny i umie mniej i potrafi mniej .
                    To tak jak syderyt i magnetyt : z obu można mieć stal
                    • Gość: K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 18:08
                      ty to chyba ukończyłeś Wydział Inżynierii Procesowej, Materiałowej i Fizyki Stosowanej :)

                      Sam juz nie wiem może i masz rację, ale ja jestem zdania że to zalezy od studenta czego się nauczy
      • Gość: angrusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 17:35

        Do WWW :

        J tez kończyłem dobre uczelnie :
        jedna dzienne - chemię
        drugą zaoczne - ekonomię

        Jak kto chciał się nauczyć to i mógł miec wiedzę ale dlaczego na zaocznych miał
        chcieć on chciał mieć papier . No i miał . A że wiedza deczko mniejsza . A to w
        pracy mu nie przeszkadzało .
        Awansował nawet i szybciej - układy zawsze działają
      • Gość: K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 18:02
        zajęcia pięć razy w tygodniu, a dziennie na politechnice spędzacie jakieś 2-5 godzin, zalezy czy są wykłady ale z tego co wiem na dziennych na wykłady chodzi zaledwie garstka

        www.is.pcz.czest.pl/studenci/plan.php
        • Gość: Xenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 11:12
          Nie wiem czy tak szpanujesz tymi studiami zaocznymi czy co. Powiem Ci że to
          nikomu nie imponuje że jestes na studiach zaocznych. 2-5 godzin na studiach
          dziennych to spędza chyba 1 rok tylko bo w tedy jest mało godzin. W zeszłym
          semestrze spędzałam w przybliżeniu 7 godzin codziennie a zdażalo się że i 9-10
          godzin. Wykłady to wszędzie sa nieobowiązkowe ale jak chce się dobrze zdac to
          sie na nie chodzi a na miom roku duzo osób chodzi na wykłady.
          Więc ja po 2 godzinach nie zmywam sie ze szkoły. Lepiej powiedz po ilu ty się
          zmywasz ZAOCZNY GENIUSZU i co robisz cały tydzień. Zapraszam Cię na dzienne bo
          ty oczywiście napewno dasz sobie tam radę.
          • Dziewczynko.Na pewno nikomu nie imponuje,że studiujesz za darmo na
            studiach,żresz obiadki z dofinansowaniem z panstwowej kasy w uczelnianej
            stołowce a potem zabierasz swój tyłek na Wyspy i zmywasz tam gary na zmywaku,bo
            czym ty się możesz pochwalić z dyplomem AJD? Podczas gdy społeczeństwo przez
            lato dawało kasę na twoją "psu na budę" edukację lub na dofinansowanie twojego
            akademika w jakimś czestochowskim "Maluchu" czy innym pie..olniku.
            A studenci zaoczni zazwyczaj na finiszu swoich studiów zakładają firmy lub
            zwyczajnie mają co wpisać w CV.
            Zapraszam Cię dziewczynko na jakikolwiek wydział prawa na uniwersytecie albo
            inny pokrewny kierunek a przekonasz się jaki tam jest odpływ studentów zaocznych
            po każdym semestrze.
            Przy tym mają satysfakcję że przez 5 lat studiów okazali się kreatywni
            i,potrafili zarobić na te studia i jeszcze mają wykształcenie wyłącznie własnym
            wkładem pracy w studia nie podane na tacy.

            • Gość: K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 14:48
              > A studenci zaoczni zazwyczaj na finiszu swoich studiów zakładają firmy lub
              > zwyczajnie mają co wpisać w CV.

              Tutaj bym się zgodził, pięć osób z mojego roku ma swoje dobrze prosperujące firmy na śląsku w okolicach radomska i piotrkowa, załozyli je podczas studiów korzystając z różnego rodzaju kredytów i dofinansowań przedzierając się nie raz przez gąszcz zawiłości i przeciwności losu, dwie osoby splajtowały:) a reszta pracuje i tylko dwie osoby fizycznie.

              Naprawdę to były wspaniałe lata spędzone na PCz:)
          • Gość: K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 14:39
            A gdzie napisałem że szpanuję studiami :).

            Ps. a i nie jestem zaocznym geniuszem, byli lepsi na kierunku:)
            • Gość: Xenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 16:02
              Nikt cię nie upoważnił do nazywania mnie ,,dziewczynką" to po pierwsze a po
              drugie to nie mam dyplomu AJD bo kończę studia na PCz.
              Nikt mi nie daje żadnych dofinansowań bo są specjalne zasady na podstawie
              których przydzielają pomoc finansową, w akademiku też nie mieszkam bo wynajmuje
              mieszkanie więc nie martw ,, flądro81"nie żeruje na państwie i na Tobie.
              Nie twierdziłam nigdy że studenci z zaocznych nie dają sobie rady w życiu i nie
              zakładają firm bo wiem że i tak bywa. Ale z dziennych ludzie też pracują i to
              nie zmywając gary jak myślisz tylko w poważnych firmach.Ja sama dostałam się do
              pracy do fajnej firmy.
              A co do K2 to we wcześniejszych wypowiedziach nazywałeś tych z dziennych
              tępymi. Sorki napisałeś że tak Ci dziekan powiedzialam Chciałam ci powiedzieć
              tylko ze tak nie jest zawsze choc zdażaja się osoby słabsze.
            • Gość: Xenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 16:09
              a pozatym to co uparliście się na tą AJD. Są ludzie po tej szkole i dobrze im
              sie powodzi. Można skończyć nie wiadomo jaką uczelnie i nieodnaleźć się na
              rynku pracy. a mozna wykazać sie pomysłowością również po AJD. To na tyle dla
              was mam przekazu.
              Mam nadzieje że przestaniecie wytykać jakie to złe są inne uczelnie i studia
              dzienne.
              • Gość: K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 18:55
                Więc dlatego ci mówię wszystko zalezy od osoby studiującej i od jej niekonwencjonalności i pomysłowości w dążeniu do upatrzonego celu, a to czy ktoś ukończył zaoczne czy dzienne czy jeszcze może wieczorowe jest jakims tam wyznacznikiem ale w 100% nie mozna sie na tym upierać. Pewnie że większy procent jest osób na zaocznych wiedzących mniej od procenta na dziennych, ale to wcale nie znaczy zeby takie osoby skreślać tylko dla tego że ukończyły zaoczne i na 100% są gorsi
                • Gość: Mirek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 19:20
                  Ośmieszacie się tym co piszecie.Nie ulega wątpliwości ,że na studiach dziennych
                  jest o wiele łatwiej,chocby z tego powodu ,że jest więcej zajęć ,student ma
                  większe możliwości zapoznania sie z materiałem,wykładowcami itd itp.Student
                  zaoczny musi sam zapoznać się z tym wszystkim,sam sie musi tego
                  nauczyć...Piszecie ,że zaoczni nigdy nie dorównają dziennym poziomem wiedzy-
                  niby dlaczego?Na UŚ i zaoczni i dzienni maja razem egzaminy,te same pytania,te
                  same kryteria oceniania-to chyba o czymś świadczy...
                  • Gość: Xenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 19:51
                    Sam się nie ośmieszaj pisząc że ja twierdzę że jest łatwiej na zaocznych.
                    Przeczytaj jeszcze raz to co ja pisałam. Broniłam tylko studiów dziennych żeby
                    nikt nie twierdził że dzienni studenci to "głąby".Nie twierdziłam nigdy że
                    stidenci zaoczni nie potrafią dorównac poziomem wiedzy studentom dziennym. Więc
                    robisz z igły widły.
                    A to że na dziennych studiach student ma więcej mozliwosci i czasu( którego
                    jest dużo) zapoznac się z materiałem to już nie jest niczyja wina. Dlatego jest
                    tyle mozliwości studiowania aby kazdy wybrał co mu lepiej pasuje.
                  • Gość: angrusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 07:36

                    Do Mirka :

                    Piszesz sam się musi nauczyć .
                    Nauczyć się to każdy musi się sam . Wiedza sam do głowy nie wchodzi . I to na
                    każdym etapie .
                    A co do poziomu i wiedzy to nie chodzi mi o jednostki bo i tu i tam moga być i
                    zdolne i pracowitsze jednostki .Ale chodzi mi o przeciętne wyniki . I to tez
                    niekoniecznie stopnie bo też można kupić ale o wiedzę i umiejętności i ogólnie
                    inteligencje .
                    Z syderytu też można dobrą stal wyprodukować ale znacznie większym nakładem sił
                    dlatego w gospodarce robi się ją z magnetytu
                • Gość: Xenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 19:53
                  Na początku byłeś bardziej "anty" nastawiony, ale widzę że twoje podejście sie
                  zmieniło(bardzo fajnie).Pozdrawiam.
                  • Gość: Xenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 19:55
                    moja powyższa wypowiedź była do K2
                  • Gość: K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 07:00
                    Zdanie miałem od poczatku takie samo, tyle tylko że poprostu przytaczałem wypowiedzi. A w zasadzie to czemu na PCz nie ma egzaminów łączonych znaczy dzienne piszą razem egzamin z zaocznymi to była by super sprawa
                    • Gość: Xenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 09:48
                      Mnie by to nie przeszkadzało. Może jest problem z miejscami bo na dziennych
                      jest dużo osób i juz niejednokrotnie są dzieleni na grupy tak żeby nikt nie
                      siedział obok siebie. Dodatkowe osoby to problem z rozsadzeniem. a tak to
                      problem jest z głowy bo dzienne i zaoczne mają zarezerwowane sale dla siebie.
                      Dodatkowy problem jest napewno taki że trudno byłoby dopasowac termin bo
                      zaoczne pisza w weekendy a dzienne w tygodniu więc pewnie dalej zostanie tak
                      jak jest.
                      • Gość: K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 16:28
                        heh:) dla chcącego nic trudnego, może władze wydziałowe by jakoś doszły do porozumienia w tej sprawie a wiadomo wszystkim się nie dogodzi, zaocznym tez nie raz nie pasuje pisać w tygodniu albo popołudniami
    • Gość: kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 22:12
      studiuję na renomowanej uczelni w Polsce zaocznie, mam 40 lat, płacę prawie
      3000 za semestr. Jest trudno, trudniej niż na dziennych bo mamy tyle samo
      godzin co oni, egzaminy chyba gorsze ponieważ aby się dostać na zaoczne
      wymagania były duuuużo wyższe niż na dzienne, poza tym przyjeżdżam z niedzieli
      na poniedziałek o 3-4 w nocy i na rano do pracy ---bajka --ale cóż nie chciało
      się w młodości...wniosek: dużo trudniej jest zaocznie- pozdrawiam
      • Gość: angrusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 08:53

        Do Kasi :

        Co rozumiesz pod słowem "trudność " :
        trudności organizacyjne - zapewne tak
        trudność - wymagania związane z wiedzą - zapewne nie ,
        A tak w ogóle jaka jest wiarygodnośc ogólnie obecnych studiów jesli student
        pisze egzamin i siedzi obo prawie na plecach drugiego a ustnie to odpowiada
        sporadycznie i 10 minut .
        To zaczyna byc paranoja .
        Uczelnie gonia za kasa kosztem poziomu .Nawet te renomowane i także dzienne
        • Gość: K2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 19:34
          Gość portalu: angrusz napisał(a):

          > A tak w ogóle jaka jest wiarygodnośc ogólnie obecnych studiów jesli student
          > pisze egzamin i siedzi obo prawie na plecach drugiego a ustnie to odpowiada
          > sporadycznie i 10 minut .
          > To zaczyna byc paranoja .
          > Uczelnie gonia za kasa kosztem poziomu .Nawet te renomowane i także dzienne

          Niestety z częścia tych zarzutów muszę się zgodzić, tyle że na WIiOŚ często gęsto naprawdę zdawaliśmy egzaminy ustnie, no może nie pierwsze terminy ale na poprawach to prawie zawsze:). Oj pamiętam egzamin z mikrobiologi:) siedziałem u Szwedzińskiej chyba z pół godziny:) to samo było z toksykologią tyle że tam mi zeszło na pierwszym terminie blisko godzinę i nie zdałem:D dopiero na poprawie to zaliczyłem ale gościu mnie przeczesał:D równo.

          Moim zdaniem egzamin ustny bardziej odzwierciedla wiedzę i wspomaga myslenie:)
          • Gość: Mikołaj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.07, 20:34
            Nie wiem jak jest na zaocznych w Częstochowie ale w Katowicach na prawie często
            mamy egzaminy łączone z dziennymi.Poza tym egzaminy zazwyczaj odbywaja sie
            niestety w tygodniu a nie w weekendy ....
            • Gość: :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 23:03
              Teraz wchodzi nowy system dla zaocznych - nie wiem czy się orientujecie. Moja
              kuzynka idzie właśnie na zaoczne na Uniwersytet Śląski. Będzie mieć tyle samo
              godzin co dzienni - tylko skumulowane w piątki po południu, soboty i niedziele.
              Zjazdy w każdym tygodniu, zajęcia od rana do późnego wieczora. I kto teraz
              powie, że zaoczni mają łatwiej, albo umieją mniej od dziennych...?
              • Gość: angrusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 08:39
                Do F ;

                Popatrzymy zobaczymy praktyka mówi co innego i nie jest tak łatwo zmienić
                nawyki i tę niechlubną praktykę .
    • Gość: angrusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 14:11


      Ktoś kto twierdzi inaczej niech się zastanowi .
      Polecam artykuł w Rzepie i wypowiedzi rektora prywatnej uczelni w Krakowie
      i w Nowym Sączu .
    • Gość: up IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 08:48
      up
    • Gość: up IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 08:49
      jeszcze raz

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.