Dodaj do ulubionych

Człowiek i pies: znowu są razem

20.02.08, 22:04
i ja sie ciesze że pies który miał właściciela są razem, każde
z nich po przejsciach ale razem mimo wszystko
--
//*^*^Życie jest jak bumerang, wszystko co zrobisz wraca do
Ciebie*^*^*^//
Obserwuj wątek
        • Gość: dog in the fog Re: Człowiek i pies: znowu są razem IP: *.apus-net.pl 21.02.08, 09:38
          KaMoS1986- jako inteligentny człowiek z pewnością wiesz co mówisz.
          I zawsze mówisz wtedy, kiedy masz pewność, że to co mówisz lub powtarzasz nie
          jest plotką.

          Bądź tak miły i napisz proszę jak zachowałbyś się w sytuacji, gdy jako "strażnik
          m" masz do czynienia z bezdomnym mężczyzną, wałęsającym się po lasku Aniołowskim
          w towarzystwie psa w sytuacji gdy na dworze panuje ziąb?

          a) zostawiasz go samego sobie
          b) przekonujesz go do skorzystania z ogrzewalni

          Wybierając wariant "a" postępujesz zgodnie z poglądami panującymi na tym forum,
          choć niekoniecznie postępujesz mądrze i "po ludzku"
          Wybierając wariant "b" postępujesz niezgodnie z poglądami lansowanymi na forum
          ale zostaje ci "kłopot" w postaci psa.

          Oczywiście, psa można zostawić samego sobie - niech sobie pobiega. Może zagryzie
          go jakiś inny kundel, może rąbnie go samochód - i problem się rozwiąże. A
          przynajmniej takiego skutku można oczekiwać, chcąc spełnić oczekiwania tych
          wszystkich, którzy tak ochoczo biorą udział w dyskusji.

          Przyjmując, że przekonałeś bezdomnego, że bezpieczniej będzie spędzić noc w
          ogrzewalni masz do wyboru warianty:
          a) pies zostaje w ogrzewalni ze swym opiekunem biegając radośnie wśród innych
          nocujących i po pobliskim osiedlu
          b) pies trafia do schroniska dla zwierząt, które nolens volens psa przyjmie do
          czasu odebrania go przez właściciela, a że nie ma maszynki do robienia
          pieniędzy, poniesie koszt opieki nad nim do tego czasu.

          A może masz inny, konkretny sposób na rozwiązanie takiej sytuacji. Myślę, że z
          zaciekawieniem ja i inni forumowicze przeczytam jak inteligentny, wrażliwy na
          krzywdę ludzi człowiek rozwiązuje takie dylematy.
          A może warto byłoby oddać 1 % swego podatku na schronisko, żeby mogło "za
          darmo" przechowywać psy w takich sytuacjach, jak opisana w artykule?
          • Gość: daere Re: Człowiek i pies: znowu są razem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.08, 10:00
            Czyżbyś zakładał, ze ów bezdomny mężczyzna jest niespełna rozumu i koniecznie trzeba decydować za niego, przekonywać do czegoś? Chodzi sobie spokojnie z psem po lasku, a tu nagle jakiś facet przyczepia się do niego i decyduje, ze ma jechać gdzieś, gdzie on być może wcale nie chce być.W dodatku zabierają mu psa. To niby jest ludzkie? Czy naprawdę trzeba dorosłych ludzi ciągle pilnować, odgórnie decydować co dla nich dobre? Tego nie wolno, tamtego nie wolno,to niebezpieczne, tamto niezdrowe, zakazy, nakazy, jakaś obsesja w tym naszym dziwnym kraju.
            • Gość: dog in the fog Re: Człowiek i pies: znowu są razem IP: *.apus-net.pl 21.02.08, 11:09
              Skąd taki wniosek, że bezdomny oznacza niespełna rozumu? Bo z pewnością nie
              napisałem tego w moim poście. A jeśli mimo to wyczytałeś coś takiego - to jest
              to twój problem, którego ja za ciebie nie rozwiążę.

              Ja napisałem, że jest to kwestia przekonania bezdomnego do skorzystania z
              ogrzewalni.
              Mogłem równie dobrze napisać "usilnego namawiania", "nakłaniania" -bo to oddaje
              intencje przekonującego, namawiającego - jak zwał, tak zwał. Chodzi o
              emocjonalny stosunek do drugiej osoby.
              Z bezdomnymi jest jeden podstawowy "problem" zimą. Bynajmniej nie chodzi tu o
              ich istnienie czy obecność - tylko o warunki w jakich przebywają. Nie chcę
              wychodzić poza sytuację opisaną w artykule, więc zasygnalizuję tylko miejsca w
              których problemy mają mieszkańcy bloków przy ul.Iwaszkiewicza, Bacewicz,
              Wyzwolenia,Witosa, Zana, Niepodległości; właściciele działek w ogrodach
              pracowniczych - na których przebywają osoby bezdomne.
              Nie ma zakazu przebywania na ogólnie dostępnej klatce schodowej, piwnicy,
              przystanku itp.
              Można nic nie robić w tej sprawie, prawda? Podobnie jak mozna nic nie robić,
              jeśli w kanałach ciepłowniczych koczują sobie bezdomni. Można? Otóż nie jest to
              takie proste.
              Co dzieje się z organizmem zdrowego, dobrze odżywionego człowieka, który
              przebywa w niskich temperaturach przebywa kilkanaście godzin na tzw.wolnym
              powietrzu? Zwyczajnie marznie, traci energię, słabnie. "Normalny" (mający środki
              do życia, dach nad głową) człowiek
              regeneruje się w domowych pieleszach w szybkim tempie. Co z osobą bez dachu nad
              głową, niedożywioną, pozbawioną ciepła, sporadycznie dbającą o higienę,
              odżywiającą się czym popadnie i na dodatek niesystematycznie? Wypadałoby
              zostawić ją samej sobie. W końcu jak piszesz wolny kraj, wolni ludzie -chce tak
              zyć, jego wola, chce umrzeć - niech umiera.
              A jeśli zamiera w nim chęć to interakcji, do poszukiwania wyjścia z błędnego
              koła bezdomności - jego problem, tak?
              A jeśli system który tworzymy rękoma naszych polityków, wymusza na nas:dobrze
              odżywionych, wykształconych, inteligentych - operatywność i zaradność by
              przebijać sie przez biurokratyczne zasieki - to co z tymi, którzy nie są nam
              podobni.?
              Zostawić ich samym sobie? W większości przypadków związanych z osobami
              bezdomnymi, to sa właśnie takie osoby: bezradne, schorowane, niedożywione.
              Osoby, ktorych symboliczna operatywność ogranicza się do wyżebrania resztek
              "żarcia" - bo trudno to nazwać pokarmem czy posiłkiem. A w wielu przypadkach
              jedyną dawką energii jaką się karmią jest alkohol pod różnymi postaciami. Idąc
              wg kryteriów zaproponowanych przez ciebie - nie powinno się w imię pielęgnowania
              demokratycznych swobód "przyczepiać" do nich? Jeśli byłbyś osobą decyzyjną i
              zająłbyś takie stanowisko - weź również odpowiedzialność za te wszystkie zwłoki
              bezdomnych znajdowane w ruinach, na przystankach, gdzieś w rowie, czy w polach.
              Bo przecież każdy z nich był kiedyś wolnym człowiekiem choć o upośledzonej
              okolicznościami zaradności zyciowej; kimś
              po kim społeczeństwo nie zapłacze.
              >tego nie wolno, tamtego nie wolno,to niebezpieczne, tamto niezdrowe, zakazy,
              nakazy, jakaś obsesja w tym naszym dziwnym kraju.

              Słusznie. Dlaczego więc w konsekwencji tego poglądu nie pada pytanie o
              odpowiedzialność tego który nakazuje, zakazuje, ogranicza? Dlaczego nie pada
              pytanie o street workerów, wolontariuszy, którzy by dbali w imieniu
              społeczeństwa o ludzi bezdomnych?

              Dlaczego wieszać "psa" na kimś, kto cokolwiek robi w tej sprawie? Bo jak
              rozumiem, cokolwiek w sprawie robić nalezy. Problem zaczyna się wtedy, kiedy
              pada pytanie jak, w jaki sposób. A to z kolei prowadzi do mojego poprzedniego postu.

              Nie ukrywam, że liczę na dyskusję w tej mierze. Dyskusję znacznie szerszą niż
              tylko utyskiwanie na "Straż M" czy dywagacje czyja radośc była większa psa czy
              człowieka.
              Dyskusje o podejście do bezdomnych i sposoby pomocy- systemowej a nie
              jednostkowych aktów medialnych.
            • Gość: dog in the fog Re: Człowiek i pies: znowu są razem IP: *.apus-net.pl 21.02.08, 11:23
              > 1% na schronisko piszesz - jak smiesz nazywac siebie czlowiekiem - 1% przeznacza
              > sie na chore dzieci a nie na psy.

              Może ja czegoś nie wiem z tymi darowiznami? :)) Wydawało mi się, że na
              organizacje pozytku publicznego można deklarować część podatku.
              Nie można, ups.

              A już powaznie odnosząc się do twojej głupkowatej uwagi - śmiem się nazywać
              człowiekiem.
              Moje pieniądze i moja wola na co je oddam. Jedni deklarują datek na psy a inni
              na ratowanie życia człowieka. Tu nie ma sprzeczności. A domniemywanie, że ktoś
              woli ratować psa niż człowieka tylko dla tego, że podarował jakiś procent
              swojego dochodu na konkretną organizację jest zwyczajnie głupie. Usypia sumienie.
              Chcesz daj 1% na ratowanie człowieka i 1 % na ratowanie zwierzęcia. Chcesz daj
              10 procent dochody na ratowanie ludzi. Każdy daje ile może i na cel , który
              uznaje w danym momencie za sluszny.
              Co ? Nie pasi taki układ. No to jakim jesteś człowiekiem? :)
            • rikol Re: Człowiek i pies: znowu są razem 21.02.08, 11:46
              Pochwal sie, jak ty pomagasz, 'czlowieku', ile to pieniedzy przesylasz na dzieci
              i w jakich organizacjach pomagajacych LUDZIOM sie udzielasz.

              Kazdy jest wolny i robi z pieniedzmi co chce. Jedni wydaja na dzieci, inni na
              psy. Dzieki temu dziecmi zajmuja sie specjalisci od dzieci, a psami milosnicy
              psow. Sa jeszcze inne organizacje, np. przeciwko przemocy domowej, gdzie
              dzialaja ludzie specjalizujacy sie w tej dziedzinie. I bardzo dobrze. Dzieki
              temu problemami zajmuja sie fachowcy i entuzjasci. Niedobrze by bylo, gdyby
              ludzie pracowali w organizacjach charytatywnych z musu, a nie z potrzeby serca.
              Co wedlug ciebie jest lepsze? Wydawanie pieniedzy na glodne dzieci czy na
              niepelnosprawnych? A moze na chorych na raka? Komu sie bardziej nalezy, glodnemu
              dziecku czy choremu na raka?

              Problemem nie sa psy, tylko wlasciciele, LUDZIE. Tylko, ze czlowieka nie mozna
              tak po prostu wyrzucic z osiedla, a psa owszem. To jest przekierowanie agresji -
              zamiast skierowac agresje na osobe, ktora te agresje budzi (czyli na wlasciciela
              psa, ktory sie psem nie opiekuje wlasciwie), kieruje sie ja na psa, ktory jest
              slabszy i nie ma zadnych praw.

              Winni wiekszosci pogryzien sa ludzie. Najpierw draznia psa (szczegolnie, jesli
              jest maly), rzucaja kamieniami, kopia, a potem sie dziwia, ze pies ich nie lubi,
              warczy, a jesli caly czas nie daja mu spokoju, gryzie. Juz nie mowiac o
              idiotach, ktorzy na widok psa uciekaja, koniecznie krzyczac i machajac rekami -
              takie zachowanie jest gwarancja ataku. Istnieja tez psy psychicznie chore i taki
              pies moze byc rzeczywiscie niebezpieczny, szczegolnie jesli jest duzy, ale to
              tez do kompetencji wlasciciela. Dobry opiekun z latwoscia zauwazy, ze z psem
              jest cos nie tak, a weterynarz postawi poprawna diagnoze. Przy czym trzeba
              odrozniac chorobe od braku wychowania. Ludziom czesto sie wydaje, ze pies 'sam
              sie nauczy'. A czy dzieci same sie ucza? Nie, dzieci posylamy do szkoly na
              kilkanascie lat, zeby nauczyly sie zycia w spoleczenstwie. Podobnie jak dzieci
              trzeba uczyc tez psy.

              Obcych psow nie nalezy zaczepiac, a w przypadku ataku psa nalezy znieruchomiec i
              oslonic wrazliwe miejsca. Dobrze tez jest odwrocic sie plecami. Oczywiscie
              wszystko zalezy od sytuacji, ale zawsze ucieczka czy gwaltowne ruchy czlowieka
              nasilaja atak.

              Szanuj psa, a pies tez cie bedzie szanowal.

              W artykule tego nie ma, ale zakladam, ze dewianta, ktory wybil swojemu psu zeby
              (zeby sobie nic nie upolowal i umarl z glodu), nie znaleziono. To taki Jakub
              Tomczak, tylko moze wybijania zebow na ludziach jeszcze nie probowal. Ale
              poczekajmy, pocwiczyl na psie, przyjdzie kolej i na ludzi, najpierw pewnie na zone.
    • Gość: Anna Błąkające się bezpańskie psy a straż miejska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.08, 11:08
      Na Lisińcu codziennie aż roi się od bezpańskich psów różnych ras, błąkających
      sie po ulicach. Codziennie drżę o swoje dziecko, idące do szkoły. A co na to
      straż miejska? Ano nic...gdy raz nie wytrzymałam już tej sytuacji i zadzwoniłam
      do nich informując, że moje dziecko właśnie cudem dotarło do domu całe i zdrowe,
      bo po drodze natknęło się na spacerujące ulicą dwa olbrzymie rottweilery, to
      strażnik udzielił mi rady, abym najpierw ustaliła samodzielnie właściciela tych
      psów, a dopiero potem się zgłosiła do straży i podała konkretne informacje,
      czyli jak nazywa sie właściciel, gdzie mieszka etc. No bo skoro dziecku nic się
      nie stało, to właściwie nie ma sprawy, a spacerujące po ulicy groźne psy, to
      przecież nie przestępstwo - tak zakończył rozmowę ze mną pan strażnik miejski.
      Ręce opadają!!!
    • Gość: triss Człowiek i pies: znowu są razem IP: 83.15.31.* 21.02.08, 14:09
      Jakim chamem wielkim trzeba być, aby powybijać psu wszystkie zęby i
      przywiązać do drzewa na pewną śmierć w męczarniach.
      I jakim prawem ktoś sie wpiernicza do tego, kto na kogo daje SWOJE
      WŁASNE pieniądze.
      O wiele chętniej daje pieniądze na zwierzęta niż na pomoc ludziom,
      bo to my - ludzie je wykorzystujemy, maltretujemy i porzucamy jak
      śmiecie, kiedy się zwierzaczek znudzi jednemu z drugim.
      Z resztą z natury swojej wolę towarzystwo zwierząt niż ludzi.
      Zwierzak mnie nie kopnie w cztery litery, nie obgada, nie wydrwi
      czego o ludziach powiedzieć nie mogę.
      • Gość: triss Re: Człowiek i pies: znowu są razem IP: *.com.pl 21.02.08, 14:15
        A to że chodniki są ufajdane odchodami, że psy wyją całymi dniami w
        pustych mieszkaniach, że latają po ulicach nie pilnowane to nikogo
        innego wina tylko człowieka.
        Jak sobie zwierzaka bierzesz to za niego człowieku odpowiadaj i dbaj
        a przede wszystkim wykastruj, żeby niepotrzebnie nie mnożyć psiej
        biedy.
    • Gość: klonik pokomunistyczne łachudry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 15:07
      donosy są takie popularne wśród polaczków!!!zwłaszcza z typowo komunistycznych
      dzilnic typu pólnoc czy raków- gdzie łachuderstwo zjeżdżało za komuny ze wsi!!!
      swoja droga dlaczego miasto nie okazało jakiejkolwiek pomocy?tyle pieniedzy
      idzie na pomnik wojtyły, a ludzie mieszkaja w
      lepiankach...bigoci...obłudnicy...przeciez sa lokale komunalne, na pewno ktos
      dałby temu człowiekowi pracę..wrono czarna, zrob cos- pomniki dla martwych nie
      wystarcza by isc do nieba
    • Gość: elka Człowiek i pies: znowu są razem IP: *.um.gov.pl 22.02.08, 14:50
      Szanowna Redakcjo, artykuł ciekawy, ale moim zdaniem naruszyliście
      prywatność tego człowieka. Chyba bezmyślnie napisano, że od lat
      mieszka w Lasku Aniołowskim. Teraz bandy zwyrodnialców urządzą sobie
      spacerek w poszukiwaniu zabawy! Obym się myliła, a by Pani Redaktor
      nie miała nastepnego artykułu z brutalnym końcem.
      Jeśli się już naruszyło prywatność tego człowieka, to należy
      natychmiast to naprawić i to jest teraz Pani rola !!!!!!!!!
    • siwy2008 Człowiek i pies: znowu są razem 23.02.08, 00:22
      Nie rozumiem tych ludzi ktorzy nienawidza bezdomnych.To przecież nie
      ich wina tylko naszego pie..... kraju.Tylko u nas jest taki
      bajz.l.Niedługo każdy z nas się znajdzie w lasku aniołowskim pod
      gołym niebem.To też człowiek a że żebrzą i piją to przez ich
      sytuację.Jak my mamy jaieś poważne problemy to też pijemy(99% nas
      tak robi)Każdy normalny człowiek wziął by takiego psa do siebie i on
      też właśnie tak zrobił,a że jakiejś starej pin..ie nie pasowało to
      zadzwoniła na straż bo pewnie nie mogła sobie oglądać telewizji
      trwam lub słuchać rydzyka bo jej pies szczekał
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka