Bo taka jest stawka. Na tym polega równość wobec prawa, że milioner
płaci za wynajęcie tramwaju tyle samo, co ty. Czyżbyś uważał, że MPK
przed zawarciem umowy ma żądać zaświadczenia o dochodach, a potem
prezes orzeknie: pan bogaty płaci milion, a pan biedny złotówkę? To
może w sklepie też chciałbyś, żeby bogaci płacili za bułki więcej
niż biedni? Nawet Lenin, Mao i Pol Pot tak daleko się nie zapędzili.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.