autokomis LIDER - UWAGA!!! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Chcialbym ostrzec osoby nabywajace samochody w tym komisie. Spotkal
    mnie przypadek iz w ofercie napisane jest ze samochod jest
    bezwypadkowy, wlasciciel o tym zapewnial, po czym po podjechaniu do
    stacji diagnostycznej - diagnostyk na pierwszy rzut oka powiedzial
    ze samochod ewidentnie bity i KAZDY czlowiek troche znajacy sie na
    autach -a takim powinien byc sprzedajacy samochody - musial o tym
    wiedziec. Po powrocie do komisu wlasciciel 'rznal' glupa ze nie
    wiedzial nic o tym.
    ODRADZAM,
    albo radze przed kazdym zakupem udac sie na stacje diagnostyczna
    • Gość: mistrzriposty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 18:35
      zawsze przed kupnem czy to w komisie czy na gieldzie trzeba podjechac na stacje
      diagnostyczna, jezeli sprzedajacy nie wyraza na to zgody to mowimy ladnie
      dowidzenia i wychodzimy.
      • Gość: Gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.08, 18:59
        Dokładnie zgadzam się z przed mówcą, gdziekolwiek nie kupowali byśmy samochodu
        używanego, żeby być w 100%pewnym, jego stanu technicznego i tego czy był po
        wypadku czy nie, należy skonsultować się z ludźmi którzy mają o tym pojęcie.

        Ale osobiście również odradzam ten komis.
    • Gość: nick IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.08, 19:53
      Też prawie zostałem oszukany przez ten komis.
      Piekne Audi A6 wszystko ok, tylko został slad po klej na tylnej
      szybie- adres strony www niemieckiej firmy w której auto dzielnie
      służyło, a ze znam niemiecki to znalalzem tel zadzwoniłem, spytałem.
      Okazało się auto ma podrobione wszystkie ksiazki serwisowe i umowy
      kupna, bo niemiec sprzedaz turkowi auto bo je po prostu zajechał i
      nie opłacało sie tego dłuzej trzymać. A na umowie figuruje zuepłeni
      ekto inny itp... nie polecam i zalecam wielka ostrożność bo kantują
      wszyscy maxymalnie.
    • Gość: joj IP: 212.160.86.* 01.04.08, 21:28
      Również nie polecam. Kupiłam i zawiodłam się totalnie. Złom!!!!
      Faktycznie, albo grają głupa albo wciskają kit. Chyba w ogóle nie
      sprawdzają co przywożą.
      • Gość: Gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.08, 21:33
        Komis jest na ul. Jagielońskiej, ale na Rynku Wieluński wcale nie są lepsi :D
        A prawda jest taka, że wciskają kit i grają głupa :D
        A jeszcze śmieszniejsze jest to, że kupują samochody i wiedzą o ich stanie.
        Naprawdę mało jest uczciwych komisów, a szkoda, bo uczciwi na tym tracą.
    • osobiści nie polecam komisów samochodowych. Jedyny komis, ktory wzbudzil moje zaufanie to komis na ulicy Jesiennej, autka maja godne uwagi w nieco wyzszych cenach. A najlepiej samemu poszukac np na oto moto i innych tego typu portalach. Wizyta na stacji diagnostycznej albo u mechanika jest niezbędna ale przed zakupem. Nie ma co isc na blysk.
    • Gość: klient lidera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 19:51
      Kupiłem w Autokomisie lider już trzy samochody i z każdego byłem i
      jestem bardzo zadowolony,przy każdym zakupie nie było problemu aby
      sprawdzić samochód w dowolnym serwisie samochodowym,przy następnej
      zmianie samochodu na pewno tam wrócę
    • Gość: kierofca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.08, 21:59
      Chciałbym przestrzec przyszłych klientów nie tylko tego komisu przed cofnietymi
      licznikami w oferowanych samochodach.
      Bylem ostatnio w komisach na ul. Głównej, nie zauwazyłem samochodu, który by
      miał przekroczone 200tys km(z takim przebiegiem trudniej sprzedać).
      Smiesznie wyglądają nowe mieszki na dźwigniach zmiany biegów i obszyte nową
      skórą kierownice, co by nie było widać wytartych i wypolerowanych na gładko
      elementów zniszczonych w trakcie eksploatacji, a zdradzających prawdziwy przebieg.


      • ludzie ale nikt nikomu nie wciska niczego na sile wiec nie piszcie
        ze wciskaja zlom bo to jest smieszne przeciesz kazdy moze sobie
        kupic auto w niemczech albo w innym kraju i niech sobie sam zobaczy
        jak to jest latwo kupic auto za granica a u nas w polsce jest tyle
        aut ze nikt nikomu na sile nie wciska wiec nie piszcie glupot bo to
        jest normalnie smieszne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: QQ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.08, 12:48
      A co sądzicie o tych na jadwigi - auto doniec czy jakoś tak???
      • Gość: Niko IP: *.org 04.04.08, 20:46
        Nie potraficie korzystać -Rzecznik Praw Konsumenta dzięki temu Panu -nie
        pamiętam nazwiska-po ok.5 miesiącach zwróciłem samochód do komisu .Fakt
        autentyczny ,zawieracie umowę a towar okazuje sie niezgodny z umową, adnotacja
        bezwypadkowy.
        • Gość: paolo IP: 89.174.23.* 04.04.08, 21:20
          Wojciech Krogulec - Rzeczik Praw Konsumentów. Ten Pan, to powinien u
          nich etat z urzedu dostac. Jak celinicy w rozlewniach alkoholu:) I
          sprawdzac kazdy samochód i umowe:)
          • Gość: bartek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.08, 11:35
            czy myslicie ze z ogloszenia jest lepiej?? samochody bardzo czesto
            sa powypadkowe z cofnietymi licznikami, a slowo okazja powinno
            kazdego odstraszac a nie przyciagac, na gieldzie co tydzien
            znajome "buzki" handlarze i cwaniacy, trzeba dobrze szukac auta i
            miec troche pojecia zanim sei zacznie szukac,
            • Gość: maksio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.08, 13:59
              Matko jedyna,zachowujecie się jakbyście auto kupowali na całe życie
              noooo,wszędzie widzicie oszustów,handlarzyków,bleee ja jak mi się
              auto podoba to kupuje i tyle,jak coś mi w nim nie pasuje to
              sprzedaje i kupuje następne a nie robie dramatu.
              • Gość: Nabity w butelkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 18:35
                Ktoś wypowiadał się o komisie p.Grabowskiego na Barbary jest to
                oszust nad oszusty prawda panie Grabowski.Sprzedał mi gość "Polówkę"
                wyobrażcie sobie że dał mi słowo honoru ze auto no cacko. A ja
                naiwniak uwieżyłem temu oszustowi, jerzeli ktoś daje mi słowo honoru
                to mu ufam bezwzględnie prawda. Człowiek jest tyle wart co jego
                słowo ale p.Grabowski jest świnią i kłamcą mam jeszcze dokumenty
                zakupu od tego oszusta.Luuudzie co ja pieniędzy wydałem zeby to auto
                doprowadzić do użytku no ale frajer dwa razy traci czyli ja.
                Nauczony przykrym doświadczeniem i dobrą nuczką to teraz jadę do
                kilku mechaników +serwis i auto wtedy kupuję gdy wszyscy powiedzą
                ze auto warto brać. A u Grabowskiego z 20 tyś zł które zaplaciłem
                za "Plówkę "zrobiło się 32tyś. Widzę często co ten pan za wraki
                przywozi ,ma olbrzymi warsztat i tam doprowadzają do jako takiego
                stanu i taki frajer jak ja kupuje u niego. No facet jest czarodziej
                omijać ten komis szerokim łukiem
      • Gość: czesio IP: 194.7.188.* 24.04.08, 13:28
        niestety Auto-Doniec to takze nie jest uczciwy komis. Nie polecam,
        bo bardzo majstruja przy oferowanych autkach.
    • Gość: ewr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.08, 14:25
      wer
      • Gość: marcin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.08, 21:34
        Takie posty szczerze wmówiąc mnie śmieszą... spotkał ktos osobe
        sprzedająca samochod która by nie zapeniwała ze samochód jest
        bezwypadkowy albo ze stan licznka odpowiada przebiegowi... ja nie
        spotkałem a jestem posiadaczem szóstego, używanego samochodu


    • Gość: anonim IP: *.gprs.plus.pl 20.04.08, 14:11
      Tak samo odradzam komis koło Bałtyku - AUTO DONIEC.
      Oszuści jakich mało. Autka prawie nowe... ale prawe bezwypadkowe ;)
      Nie polecam.


      • Gość: bartek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.08, 16:45
        jakis juz czas probujemy sprzedac berlingo z 2000 roku 260 tys
        przebiegu i udokumentowana bezwypadkowosc - i co? zero odzewu
        jezeli przekrece licznik 100tys w tyl beda telefony i bedzie
        zainteresowanie - cos tu nie gra po stronie kupujacych jest parcie
        na "okazje" a szczere checi i uczciwosc sprzedajacego? Jak nie
        skantuje to nie sprzedam?
        • ciekawe kiedy zniknie kolejny komis na Jadwigi, może to kwestia czasu
          • Gość: klijent IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.08, 08:53
            Wszyscy tylko narzekacie na te komisy .Jeśli komuś nie pasuje kupowac w nich
            wsiadajcie w auta i jezdzcie na zachod zobaczycie jak milo kupic autko od Turka
            albo innego cwaniaka nawet sie tym autkiem nie przejedziesz a jak juz kupisz i
            wrocisz do kochanego kraju stwierdzisz ze albo motor jest do dupy albo skrzynia
            nie działa Wiec nie narzekajcie na komisy.Zawsze możecie sprawdzić autko w
            serwisie ,u diagnosty,lakiernika,blacharza.A jesli ktoś chce autko z gwarancja
            to droga wolna salony czekaja na klijentów.....POZDRAWIAM
        • Gość: sam IP: 89.174.23.* 24.04.08, 10:16
          Ale to działa również w drugą strone, mój znajomy sprzedawał klikuletni samochód
          z autentycznym przebiegiem niewiele ponad 40 tyś, nie było chetnych bo
          "podejrzanie niski przebieg" kiedy podciagnał w górę, paradoksalnie! sprzedał
          bez problemu bo "dobrze utrzymany" - z tego wniosek, że kupujacy to faktycznie
          matołki.
    • Gość: simon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 09:14
      walic komisy, najlepiej samemu z rajchu fure sciagnac. Niemiec cie nie oszuka, a Polak Polaka tak
      • Gość: adam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.08, 10:37
        pewnie ze tak. jest tego w bród i po co sie z komisami uzerac
      • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 13:56
        Gdzie najlepiej do Niemiec po samochód jechać?
        Jak sie ma sprawa z tym, że polskie urzędy wymagają dowodu rejestracyjnego
        sprowadzonego samochodu, a Niemiec mi go przecież nie da.
        • Pracowałem trochę na giełdzie w Częstochowie i wiem jakie tam wałki odchodzą. Przekręcone liczniki to już norma, ale z tym to jeszcze pół biedy.
          Najgorzej jak auto jest po konkrtenym dzwonie. Wiadomo, że sprzedawcy robią je po najniższych kosztach, ale pamiętajcie że nie chodzi tu tylko o źle spasowane blachy czy inne odcienie lakieru. Często w autach, w których po wypadku wystrzeliły poduchy wsadzane są zwykłe zaślepki, to że nie ma poduszek wychodzi najczęściej przy wypadku. Niestety nie od dziś wiadomo, że samochód z wypadkową przeszłością nie jest już tak wytrzymały na uderzenia jak fabrycznie nowy...
          I największy paradoks, nie ważne czy auto ma 5 czy 15 lat, przebieg zwykle wynosi 180tyś km. W pewnym sensie sami dajemy na to przyzwolenie, bo przecież nie kupimy auta z 250 000 km przebiegu....
          Przed zakupem, nieważne czy to w komisie, czy na giełdzie czy od przysłowiowego "dziadka który jeździł tylko do kościoła" zawsze dokładnie obejrzyjcie auto i koniecznie jedźcie do jakiegoś warsztatu, aby je "pomierzyli".
          Na giełdzie zaobserwowałem, że często "handlarze" przywożą np. 6 aut, sadzają w nich swoje matki, żony, ojców, którzy zainteresowanym mówią, że oni nim jeździli, stąd doskonały stan i niski przebieg, a w dowodzie właścicielem jest syn, tylko dlatego żeby mu zniżki leciały...
          W ostatnim czasie pojawiło się na rynku wtórnym dużo samochodów nauki jazdy, tzw. ELEK. Uważajcie też na nie.

          Oczywiście nie można generalizować, są komisy, w których są uczciwi sprzedawcy, sam nawet znam taki, kupiłem u niego auto i jestem baaaaaardzo zadowolony. Nie podaję namiarów, żeby nie robić reklamy, ale uwierzecie, w Częstochowie są tacy.
          Pozdrawiam i życzę udanych zakupów
          --
          Tanie części samochodowe

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.