Można odwiedzić rodziców pluta na zawodziu. I poznać kto go
spłodził i wychował.Jeśli taki szuja nie ma nic do roboty , w
Kanadzie.Niedaleko pada jabłko od jabłoni.Więc pora pluto by twój
uśmiech zniknął , z twojej twarzy.I ty z tego forum.To nie jest
grożba piesku , tylko tak sobie gaworze.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.