Niepotrzebnie sie wzbudzacie, Sikorski ma zupelna racje i w gruncie rzeczy sprawa jest bardzo prosta. Nie chodzi tu wcale o ograniczanie czyjejs wolnosci czy ingerencje w zycie prywatne pracownika po godzinach pracy, ale o cos zupelnie innego. A mianowicie: Pracujac dla konkretnej firmy reprezentujesz ja na zewnatrz, a wiec nie powinienes robic publicznie nic, co szkodzi jej wizerunkowi. Jesli Twoja praca polega na umieszczaniu reklam firmy w portalach spolecznosciowych, to nie powinienes w godzinach pracy zajmowac sie wrzucaniem swoich zdjec, czy przegladaniem profili przyjaciol, to chyba jest najzupelniej oczywiste. W Stanach, jesli pracujesz np. w McDonaldzie to nie wolno ci w tej restauracji jesc, ani przyprowadzac tam swojej rodziny na posilki.
Jesli np. jestes policjantem to nie powinienes sie fotografowac nago na harleyu i rozpowszechniac swoich zdjec w internecie, bo to podwaza Twoj autorytet zawodowy. Nie wiem czemu macie problem ze zrozumieniem tego.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.