• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Wrocław piękniejszy niż Breslau Dodaj do ulubionych

  • 28.05.05, 22:01
    "Niemiecki Breslau był dużo brzydszy niż niż dzsiejszy Wrocław. Potwierdził
    to przewodniczący Bundestagu, który przyjechał tu i powiedział, że Polacy
    potrafili wydobyć z podziemi kamienie niemckie i je poustawiać. Stwierdził,
    że Wrocław jest piękny." Taki pogląd wyraził prof. Witold Molicki w dyskusji
    na łamach "Gazety Wyborczrczej Wrocław" wydania sobotnio - niedzielnego.
    Podobnego zdania był Olgierd Czerener W dyskusji wzięli udział rzeczony
    Olgierd Czerner, Tadeusz Sawa - Borysławski i Łukasz Krzywka. Padały też z
    ust innych dyskutantów poglady nieco przeciwne oraz różne inne. Co do różnicy
    między Wrocławiem a Breslau zdania wyrobionego do końca nie mam, bo chyba
    trudno je mieć, gdy nie jest się specjalistą, ale przy okazji pomyślałem
    sobie, że może jest tak, jak to często u Polaków i w Polsce, że nie doceniamy
    tego co sami potrafimy naprawdę dobrze zrobić. Przeczytać zapis dyskusji
    warto.
    Zaawansowany formularz
    • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 28.05.05, 22:15
      Trudno ocenic skoro sie nie widziało Breslau. Wiekszosc ludzi porównuje to co
      mamy dzisiaj z kartkami pocztowymi z Breslau.Czyli porównanie pocztówkowej
      rzeczywistosci z ogółem czyli np korkami, odrapanymi kamienicami, sypiącymi sie
      itp.
      Wielu osobom podoba się sródmiejska zabudowa Breslau jednak na karcte pocztowej
      nie widac warunków życiowych jakie tam panowały. Tak samo pięknie na obrazkach
      wygląda Oława Białoskórnicza która w rzeczywistosci była wylęgarnią zarazy a
      smród musiał byc nieziemski w tak ciepłe dni jak dzisiaj :) Zreszta sami Niemcy
      to zasypali.
      Napewno na korzysc Breslau przemawia dbałosc o takie miejsca jak np dzisiejsze
      wzgórze partyzantów gdzie grywał Strauss(junior).
      Tak naprawde we Wrocławiu odbudowano główne zabytki decydujące o tożsamości
      miasta i to jest pieknie. Nie jestem pewny czy gdyby Wrocław znalazł sie w
      Niemczech to te zabytki zostałyby odbudowane.
      No i jednak były istotne róznice w finansach miasta. Dopiero teraz dzieki
      funduszom UE i szybkiemu rozwojowi gospodarczego zaczynamy uzyskiwac taki
      rozmach który dorówna inwestycjom z Breslau(boom gospodarczy przed 1 wojna
      swiatową).
      • Gość: W. IP: *.ugent.be 28.05.05, 22:33
        A ja wczoraj a moze to juz bylo dzis rozmawialem ze studentami belgijskimi (a
        moze lepiej flamandzkimi), i jeden z nich mowil ze 3 razy byl w Polsce we
        Wroszlaf po kilku probach okazlo sie ze to Wrocław - niestety zdania to on
        dobrego o Wrocławiu nie mial - wielkie miasto (chyba z milion mieszkancow) i
        brzydkie.Nie powiem zabolalo mnie. Fakt jakby niebylo porównywac Wrocławia z
        Bruggia Ostenda czy Antweria nie nalezy.Duzo wody w Odrze uplynie zanim Wrocław
        wypiekniej do poziomu belgijskich miast
        • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 28.05.05, 22:39
          Gość portalu: W. napisał(a):

          > A ja wczoraj a moze to juz bylo dzis rozmawialem ze studentami belgijskimi (a
          > moze lepiej flamandzkimi), i jeden z nich mowil ze 3 razy byl w Polsce we
          > Wroszlaf po kilku probach okazlo sie ze to Wrocław - niestety zdania to on
          > dobrego o Wrocławiu nie mial - wielkie miasto (chyba z milion mieszkancow) i
          > brzydkie.Nie powiem zabolalo mnie. Fakt jakby niebylo porównywac Wrocławia z
          > Bruggia Ostenda czy Antweria nie nalezy.Duzo wody w Odrze uplynie zanim
          Wrocław
          > wypiekniej do poziomu belgijskich miast

          Ja tam nie czuje zadnego kompleksu wobec miast belgijskich.Ni kazdemu musi sie
          podobac. Liczba turystów zwieksza sie o 30% rocznie a do brzydkiego miasta by
          nie przyjezdzali :)
          • Gość: belg wyleczon IP: *.visp.energis.pl 28.05.05, 22:58
            Słusznie zauważyłeś Rafisie, nie wszystko wiemy o Breslau. Pocztówki
            pocztówkami, a ja pamiętam swoją breslauerską oficynę z lat 70-tych. KOSZMAR.
            Do dziś jest brzydka z zewnątrz, ale po zaaplikowaniu wewnątrz standardowego
            współczesnego wykończenia po prostu inny świat. Breslau bywał piękniejszy, ale
            i ochydniejszy niż dziś. Co przeważało, trudno obiektywnie ocenić. Spójrzcie
            jednak na stare fotografie rynku. Bezlitośnie obwieszony reklamami o takim
            poziomie bezguścia, że nasz dzisiejszy wrażliwy miejski architekt dostałby na
            taki widok rozwolnienia. Jeśli takie było centrum, to czego spodziewać się po
            dalszej okolicy??
            • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 28.05.05, 23:07
              Breslau tez bywał różny w różnych okresach jak kazde miasto miał raz wzloty raz
              upadki. Napewno Breslau tuz przed II wojną światową był miastem przegranym z
              wysokim bezrobociem wynikłym z utraty polskich i czeskich rynków zbytu.
              Natomiast Breslau przed 1 wojną to jedno z głównych miast Rzeszy, mnóstwo
              inwestycji miejskich jak i komercyjnych(własciwie wtedy powstało wiekszosc
              renom, feniksów, mostów itp).
              Coraz bardziej zblizamy sie do sytuacji sprzed 1 wojny :) Własciwie to to juz
              sie zaczeło np most milenijny.
              • Gość: kotbehemot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 23:04
                > Natomiast Breslau przed 1 wojną to jedno z głównych miast Rzeszy, mnóstwo
                > inwestycji miejskich jak i komercyjnych(własciwie wtedy powstało wiekszosc
                > renom, feniksów, mostów itp).

                ciekawe rzeczy opowiadasz;) Czyzby na Slasku pierwsza wojna skonczyla sie pod koniec lat 20?:) Czyzby znow Wroclaw poddal sie ostatni?:P
        • Gość: belg wyleczony IP: *.visp.energis.pl 28.05.05, 22:51
          Miasteczek. Tych małych, wymuskanych. Bo juz bruksela to bezklimatyczne
          miejsce, chlodne, z nijaką architekturą (wyjątki rzadkie, do grand place moze
          jeszcze cos by sie dodalo), poza okolicami reprezentacyjnymi brudna, pelna
          znudzonych imigrantow. Takie na przykład usługi taksowkowe są na poziomie
          znanym nam z PRL.
          Antwerpia? Też pomylka. Tam już w całej krasie widać to czym straszą nas
          lokalni wrocławscy "światowcy", że poza centrum bród, smród i ubóstwo. Takiego
          za przeproszeniem syfu jak tam w opłotkach, niedaleko dzielnicy diamentów
          (będącej zresztą przeciwieństwem tego co podsuwa wyobraźnia na dźwięk tej
          nazwy) we Wrocławiu można szukać bezskutecznie. Do dzis niedobrze robi mi się
          na wspomnienie kibla w restauracji (dziura w posadzce!). Ktoś widział to u nas??
          • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 28.05.05, 22:57
            dlatego mam prosbe zeby oceniac bardziej obiektywnie.Bo czesto porównujemy
            Wrocław oczami mieszkanca(doskonale wiemy gdzie sa miejsca mniej piekne i jakie
            miasto ma problemy) z centrum innego miasta gdzie wszystko jest wymuskane tak
            jak u nas np Ostrów czy rynek.
            Cudze chwalicie, swego nie znacie :)
            • Gość: ceglar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 23:51
              a ja polecam wiadoma i ogolnie znana stronke z fotami Breslau - wroclaw.dolny.slask.pl/.

              I jesli ktos po odwiedzeniu tego adresu jeszcze bedzie porownywal przedwojenne Breslau do dzisiejszego Wroclawia to znaczy ze ma nierowno pod sufitem :)
              (a dobitnie powiedziawszy - dzisiejszy wrocek niestety dopiero powoli zaczyna upodabniac sie do swojego pierwowzoru....)

              Pozdrawiam
              • Gość: belg wyleczony IP: *.visp.energis.pl 29.05.05, 10:32
                Gość portalu: ceglar napisał(a):

                > a ja polecam wiadoma i ogolnie znana stronke z fotami Breslau -
                wroclaw.dolny.slask.pl/.

                >
                > I jesli ktos po odwiedzeniu tego adresu jeszcze bedzie porownywal
                > przedwojenne Breslau do dzisiejszego Wroclawia to znaczy ze ma nierowno pod
                > sufitem :)

                Na wielu zdjęciach widać syf. Niektórzy się nim delektują, inni są debilami :)

                > (a dobitnie powiedziawszy - dzisiejszy wrocek niestety dopiero powoli zaczyna
                > upodabniac sie do swojego pierwowzoru....)

                Zalezy gdzie. Kilka reprezentacyjnych placów i ulic straciło swój ówczesny
                klimat, powoli zyskuje nowy. Dzisiejszy rynek bije breslauerski na głowę bez
                dwóch zdań. Slumsów Breslau chyba nie uda się odtworzyć, kto zgodzi się dziś
                budować kwartały czynszówek z piecami, za to bez toalet?

                >
                > Pozdrawiam
    • 29.05.05, 01:12
      Takie porównanie pozbawione jest chyba głębszego sensu, czyż nie?

      --
      - quot capita, tot sensus -
      • Gość: Toto IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 29.05.05, 04:49
        to bylby unikatem na skale swiatowa.Z wyjatkiem Pragi.Oczywiscie komuna popsula
        by wiele rzeczy ale dzisiaj mielibysmy piekne miasto.
        • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 29.05.05, 09:55
          gdyby Breslau nie został zniszczony dzis mielibysmy ha sródmiejskich slumsów,
          które po 50 latach komuny rozpadałyby sie. W tv zamiast o łódzkich aferach
          mówiłoby sie o wrocławskich. To byłoby takie miasto widmo na granicy
          degradacji :)
          • Gość: Neo[EZN] IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.05.05, 10:44
            Też mi się tak wydaje... Przedwojennych dzielnic bardzo jest mi żal ale nie
            wiem czy miasto byłoby w stanie utrzymać w dobrym stanie dwie ogromne dzielnice
            zabudowane kamienicami - Szczepin i Południe...
            • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 29.05.05, 10:48
              trzeba ratowac to co zostało a jak szacuje miasto na remont kamienic potrzeba
              ponad 2 mld zł.
            • 29.05.05, 10:59
              wroclaw.hydral.com.pl/001805,foto.html
              Z tego zdjęcia to pozostał tylko kościół św. Henryka (w prawym dolnym rogu),
              jeden z budynków szpitala przy Dyrekcyjnej i szkoła...
              Moim zdaniem słusznie wyburzono kwartały tych, niezbyt pięknych, czynszówek. To
              z nich powstało w okolicy wzgórze Andersa. W tej chwili, poza kilkoma blokami
              nienajlepiej położonymi i o marnej architekturze, tereny te stoją puste i
              czekają na inwestorów.
              Chociaż szkoda kościoła na terenie dzisiejszego dworca PKS.
              • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 29.05.05, 11:08
                wow moje okolice :)
                Dzis to by wyglądało jak pobliskie Huby(zapraszam do odwiedzin).
                Widac ze ta cała zabudowa powstawała troche bez ładu na zasadzie hip hip hurra
                budujemy nowe miasto.Wprawdzie sa kwartały ale wiele z nich niedomknietych a po
                srodku dopychali jeszcze nie pasujace budynki(chyba ze to one były pierwsze).
                No cóz czekamy na inwestorów :) Pan Czarnecki juz zaczyna ;)

                Z Breslau to mi najbardziej szkoda pałaców bo było ich tyle a teraz niewiele
                zostało.
                • 29.05.05, 11:38
                  Dyskusja o blokowiskach w miejsce zabudowy przedwojennej np. tu
                  wroclaw.hydral.com.pl/31754,z,79566,1,foto.html#st
                  > wow moje okolice :)
                  > Dzis to by wyglądało jak pobliskie Huby(zapraszam do odwiedzin).
                  Tak się składa, że moje też, niedaleko mieszkamy? :) Codziennie widzę prace na
                  Gajowej i mam nadzieję, że więcej z tych budunków zostanie przeznaczonych do
                  remontu.
                  • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 29.05.05, 12:09
                    no ja mieszkam Gajowa/kamienna i tez obserwuje. W sumie ładnie sie zazieleniło
                    na tej ulicy. Razem juz 4 kamienice. Wprawdzie ich remonty były przewidziane
                    juz w tamtym roku ale lepiej później niz wcale. Wg planów elewacje miała miec
                    takze robiona kamienica na Glinianej(ta w której juz zrobiono balkony z 2 lata
                    temu.
                    Mam nadzieje ze te remonty nakręca pozostałe wspólnoty do wyremontowania swoich
                    kamienic.
            • Gość: Jazzek IP: *.wro.volvo.net / 62.29.248.* 30.05.05, 11:39
              Akurat Szczepina żal mi bardzo. Był przecież w dużej części wybudowany w latach
              międzywojennych, i jak wskazują okolice ul. Nyskiej oraz szczecińskie
              Niebuszewo, wciąż by stał. Nawet tynk jeszcze by nie całkiem odpadł ;)
          • Gość: Mick O'why IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 10:24
            Nie no Rafis, daj spokój! :)))) chyba nie chcesz nam powiedzieć że
            bloki wzdłuż zielinskeigo lub bloki wzdluz legnickiej, z ciemnymi kuchniami
            to cos lepszego niz slumsy.:)))
            oficyny zawsze mozna byloby wyburzc a nawet wypruc wszystko do golych
            scian i zabudowac od nowa dom po domu nie na hurra, ale np w przeciagu
            kilkunastu lat
    • Gość: Gwaihir IP: *.SKARB.verizone.com.pl / *.verizone.com.pl 29.05.05, 08:20
      Jeśli chodzi o rozwiązania urbanistyczne, wygląd budynków, ilość pomników,
      zadbane parki, wykorzystanie fosy etc... to baardzo dużo do Breslau nam brakuje
      • Gość: pe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.05, 10:37
        że komuniści nie zrobili tego co rosjanie z królewcem,tam nie odbudowano nic
        ,wrocław miał szczęście i wierzę że za kilka lat będzie piękniejszy niż
        breslau,myślę że znajda się pieniądze na rekonstrukcję muzeum sztuk
        pieknych,synagoge na wygonie ,gloriettę na wzgórzu partyzantów,czy wieżę
        koscioła mariackiego na piasku,jestem optymistą,
        • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 29.05.05, 10:46
          budynków juz raczej nie trzeba odbudowywac, jedynie ich czesci-szczególnie
          wieze koscielne i ta na która czekam z utęsknieniem na Magdalenie :)
          Teraz nadchodiz czas "własnego budowania", miejsca jest duzo ;)
          Dlatego czekam juz na konkrety takich inwestycji jak Brama 3 Milenium, sala
          koncertowa, CP...
          "Masz mało czasu trzeba dac swiadectwo" :)
          • Gość: ano IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.05.05, 10:49
            Przykład rzeźni miejsckiej i domu celnika jest dobitnym argumentem ,że nasza
            władza obrała słuszny kurs urbanistyczno rozwojowy - potwierdzeniem tego jest
            fontanna i termos z kinem
            • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 29.05.05, 11:01
              no własnie fontanna to chyba najlepszy przykład nowego obiektu który stał sie
              hitem Wrocławia. Turysci fotografuja sie przy niej czesciej niz przy ratuszu :)
              No i włąsnie takich obiektów nam potrzeba.Mam nadzieje z enastępna bedzie brama
              3 tysiąclecia!
            • Gość: pe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.05, 11:01
              wtedy i termos wyda sie piękny,swoja drogą jedyny taki w kraju ,
              • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 29.05.05, 11:10
                Mnie sie tam termos podoba. No cóz niektórzy na jego miejscu widzieliby jakiej
                kamieniczki w stylu Jasia i Małgosi z żelbetonu :)
                Jednak ja mam takie samo zdanie jak przedwojenni mieszkancy Wrocławia ze trzeba
                budowac nowe budynki bo z takim podejsciem jaki prezentuje czesc twardogłowych
                to dzis nie byłoby feniksu, renomy itp.
                • Gość: pe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.05, 11:18
                  słusznie rafis ,postawcie mi tylko to muzeum sztuk pięknych i synagogę na
                  łąkowej,a reszte zabudujcie nowymi nawet kontrowesyjnymi domami,zgoda na wszysto,
                  • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 29.05.05, 11:22
                    synagoge? dla kogo niby? Mała synagoga na Włodkowica jest bardzo powolutku
                    odbudowywana a Ty chcesz stawiac jakiegos giganta.
                    A muzea tez powinny byc juz nowe :)
                    • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 29.05.05, 11:24
                      aha z tego co wiem to ma byc odbudowany budynek na Wita Stwosza w którym teraz
                      jest galeria.
                      Zaczna chyba w przyszłym roku.
                      • Gość: Gwaihir IP: *.SKARB.verizone.com.pl / *.verizone.com.pl 29.05.05, 11:34
                        hm... Pałac Hatzfeldów, no niezle. A nie wiesz, czy bedzie to dokladna
                        rekonstrukcja?
                        • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 29.05.05, 11:40
                          pałąc? ja mówie o BWA(chyba tak to sie nazywa), myslałem z eto była kamienica.
                          S a jakies foty pokazujace jak to wyglądało?
                          • Gość: ceglar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 11:50
                            na "wiadomej i ogolnie znanej" stronie z fotkami Breslau jest ogrom zdjec tego obiektu:)wroclaw.hydral.com.pl/000030,obiekt.html
                            gdyby ta wiadomosc byla pewna... cudo:)

                            szkoda tylko ze tyle kasy pojdzie na ta dziadowska brame :/ juz wolalbym odbudowe synagogi na wygonie albo muzeum na placu muzealnym...
                            • Gość: ceg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 11:52
                              cos mi sie link spierzniczyl ->

                              wroclaw.hydral.com.pl/000030,obiekt.html
                              • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 29.05.05, 11:59
                                hmmm ze ma byc odbudowany to słyszałem ale z kolei w WPI jest "modernizacja" z
                                kwotą 1,6 mln zł
                                • Gość: Gwaihir IP: *.SKARB.verizone.com.pl / *.verizone.com.pl 29.05.05, 12:55
                                  1,6 mln na odbudowę raczej nie wystarczy :/
                    • Gość: pe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.05, 11:59
                      dla kogo synagoga z ulicy łąkowej? dla ludzi rafis,dla ludzi,to był piekny
                      budynek i byloby tysiac pomysłów na zagospodarowanie , turyści rafis to żyła
                      złota ,a to by była atrakcja turystyczna ,nie tylko dla żydów,to samo muzeum
                      sztuk pięknych ,to był najpiekniejszy gmach starego breslau,i powinno się go
                      odbudować
                      • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 29.05.05, 12:05
                        to se ne wrati :)
                        Ja czekam na ten miedzynarodowy konbkurs na brame i jego efekt. Mam nadzieje ze
                        ten pomysł nie zostanie udupiony lub zminimalizowany do karykaturalnych
                        rozmiarów. Jesli tak sie nie stanie to bedziemy mieli nowy symbol Wrocka :)
                        To bedzie atrakcja turystyczna...
    • Gość: marc IP: *.core.lanet.net.pl / 62.111.181.* 29.05.05, 12:03
      ten artykuł zdaje się nie jest dostępny w internetowej wersji GW, a szkoda.
      Gdyby był o nowych inwestycjach, to mozna by liczyć że ! (albo Rafis) wklepie
      go ręcznie na forum :-), niestety jest o tym co już zbudowano.

      Czytałem go wczoraj, a teraz nie mam pod reka - ale wydaje mi sie że
      kwestia "Wrocław piekniejszy niz Breslau" nie była głownym tematem ( choć
      rzeczywiście p.Molicki, dla którego deprecjonowanie "niemieckości" Wrocławia
      jest już chyba jakąś obsesją, oczywiscie temat rozwinął we właściwym kierunku).

      To był artykuł o tym co we Wrocławiu po wojnie zbudowano, jak zbudowano i czy
      można było lepiej.
      Naprawdę ciekawy, choc grono dyskutantów z flanki mocno zachowawczej -
      historyczno-konserwatorskiej + Molicki jako główny "odbudowniczy" Wrocławia +
      Tadeusz Borysławski jako przedstawiciel awangardy :-).

      Powiem szczerze, czytając wypowiedzi Molickiego byłem mocno zdziwiony jak mozna
      być tak impregnowanym na zmieniajacą się rzeczywistość.

      Na końcu artykułu była jeszcze tabelka z najlepszymi i najbrzydszymi budynkami
      powstałymi po wojnie we Wrocławiu wg dyskutantów - która dobrze określa ich
      pozycje wyjściowe w rozmowie. Może przynajmniej to ktoś by wklepał, jeżeli ma
      gazetę przed sobą ?
      • 29.05.05, 12:14
        Więc właśnie. Ciekaw jestem jaki los czeka dworek na Hallera (ten obok nasypu
        kolejowego) i pałacyk przy Legnickiej (widziałem ostatnio z autobusu, jak
        kręcil;i się tam jacyś ludzie). Wiecie coś na ten temat?

        --
        - quot capita, tot sensus -
        • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 29.05.05, 12:16
          oba maja juz prywatnych włascicieli wiec kto wie...
          • Gość: Wro IP: *.bredband.skanova.com 29.05.05, 12:35
            Nalezy rozroznic dyplomacje od prawdy. Dzis Wroclaw jest okaleczonym
            prowincjonalnym miastem. Najwiecej szkod uczyniono w latach 70. Czy Wroclaw
            jest ladny? Wyjdzcie poza rynek i zobaczcie tysiace i znowu tysiace syfiatych
            domow , dziurawe ulice i zarastajace parki. Czy to wina wroclawian? Raczej nie
            cala Polska tak wyglada. Dziury w drogach, wilgotne i brudne sciany... a wsrod
            nich zawsze znajdzie sie reprezentacyjny Rynek.
            Bracia rodacy. Trzeba miec troche pokory i samokrytyki.
            • 29.05.05, 13:01
              Należy leczyć rany po wojnie i po budowie "modernistycznych" budynków z lat
              sześćdziesiątych i siedemdziesiątych!
              Wrocław dzisiaj ma przepiękne miejsca, ale w żaden sposób nie łączą sie w jedną
              całość. Na przykład: nie mówię zeby zaraz burzyć okolice Nowego Targu, ale
              należy wyburzyć budynki Navicentrum i ten drugi koło Hatzfeldów, a teren ten
              sesnownie zabudować tak aby łączył Wita Stwosza i Nowy Targ. Odbudować fontannę
              Neptuna z delfinami na Nowym Targu. Jeżeli odbudowany zostanie pałac Hatzfeldów
              to brawo. Szkoda, że najpierw wyburzono skorupę (stała po wojnie).
              Zlikwidować trasę WZ (wkopać, lub wykopać z centrum miasta) i odbudować zaułki.
              Ale nie tak jak pisze Rafis bez kibli i ze smrodem, ale nowoczesne we
              wnętrzach, a kształtem nawiązujące do historycznych zapisów. Wyburzyć
              tzw. "tysiąclatki" Na placu Muzealnym i koło Szewskiej. Odtworzyć ładną
              zabudowę. Nie zaraz Muzeum Sztuk Pięknych, ale może budynki na skalę ludzką i
              nawiązującą do sąsiedniej zabudowy (nie myslę o więzieniu!:-)).
              Plac Dominikański nie będzie już nigdy jak w Breslau, ale może być sensownie i
              harmonijnie zabudowany. Jednak połączyć w jedną harmonijną całość Galerię
              Dominikańską, z kościołem św. Wojciecha, IX LO, czy PZU to byłaby ogromna
              sztuka. Czy w czasach kiedy buduje się w myśl zasady każdy wuj na swój strój
              temu sprzyja, a konkursy architektoniczne służą jedynie omijaniu przepisów o
              zamówieniach publicznych, a nie kształtowaniu przestrzeni publiczne - można
              harmonijnie zabudowywać. Mam nadzieję, że tak!
              Wrocław XXI wieku staje się europejską metropolią przycigającą cały świat!
              Jeszcze się nie stał, ale niedługo!!!
              Tego swojemu miastu rodzinnemu życzę.
              • Gość: pe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.05, 13:23
                gdybym tylko potrafil napisał bym to samo co pan panie kazimierzu,calkowita
                zgoda na pana post , tylko cierpliwości ,reszta się znajdzie ,nawet rozumu nie
                braknie,cierpliwości,
            • Gość: et22 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 13:04
              czytalem te brednie w wyborczej. stare pierdoly o socjalistycznym sposobie
              myslenia pozostaja przy swoim - blokowiska, ktore oni projektowali sa
              wspaniale, bo jakze ineaczej. i mowia, ze ludzie zachwycaja sie Breslau z
              fotografii, tymczasem w rzeczywistosci bylo to brzydkie miasto (fakt, nie bylo
              komunistycznych blokow i autostrad typu Kazika Wielkiego;)). ciekawe dlaczego
              oni twierdza, ze bylo brzydkie? przeciez znaja Breslau tylko z fotografii.
            • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 29.05.05, 17:40
              Gość portalu: Wro napisał(a):

              > Nalezy rozroznic dyplomacje od prawdy. Dzis Wroclaw jest okaleczonym
              > prowincjonalnym miastem. Najwiecej szkod uczyniono w latach 70. Czy Wroclaw
              > jest ladny? Wyjdzcie poza rynek i zobaczcie tysiace i znowu tysiace syfiatych
              > domow , dziurawe ulice i zarastajace parki. Czy to wina wroclawian? Raczej nie
              >
              > cala Polska tak wyglada. Dziury w drogach, wilgotne i brudne sciany... a
              wsrod
              > nich zawsze znajdzie sie reprezentacyjny Rynek.
              > Bracia rodacy. Trzeba miec troche pokory i samokrytyki.

              Nigdy nie oceniałem piekna miasta pod względem tego czy ma dobre czy złe drogi
              bo w takim razie Katowice musiałby uznac za cudo :)
              Poza tym nie wiem gdzie Ty we Wrocławiu widzisz zarastajace parki? Mozesz
              wymienic jakies?
              Poza tym chyba nie rozumiemy pod pojeciem "ładny" tego samego. Cos moze byc
              ładne nawet jesli jest zaniedbane.
              • Gość: Wro IP: *.bredband.skanova.com 29.05.05, 19:18
                Idz do Parku Poludnowego. Sa sa smutne resztki tego co jeszcze bylo w latach 60.
                • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 29.05.05, 19:36
                  Gość portalu: Wro napisał(a):

                  > Idz do Parku Poludnowego. Sa sa smutne resztki tego co jeszcze bylo w latach
                  60

                  lol dawno chyba we Wrocku nie byłeś?
                  • Gość: Musaszi IP: *.osiedla.net 29.05.05, 20:48
                    Bylem wczoraj... jesli bylo tam ladniej w latach 60, to chyba mielismy najladniejszy park w Polsce.
                • Gość: bartosz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.05.05, 00:39
                  Stary a co tam takiego niby było w latach 60, czego nie ma teraz?
                  Jak nie masz pojęcia o czym piszesz to się wogóle nie odzywaj.
            • Gość: bartosz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.05.05, 00:50
              Jesteś tylko nieudolnym prowokatorem .Wiadomo jaka była sytuacja naszego miasta-
              wielkie zniszczenia po wojnie, potem nieudolna odbudowa,przebudowa i
              drugoplanowa rola w PRL.We wrocławiu długo się nic nie robiło bo po co? było
              przeświadczenie o tymczasowości że nie warto.Od kilkunastu lat wiele się
              zmieniło miasto przeżywa można powiedzieć drugą odbudowę.Wiele rzeczy w dalszym
              ciągu robi się nie tak jak potrzeba ale widać wszędzie zmiany na lepsze
              wszystkiego nie da zrobić się od razu.Piszesz o prowincji ale pewnie nie wiesz
              że to właśnie regiony mają w sumie najwięcej do powiedzenia w UE i cały czas
              postępuje decentralizacja.Wrocław ma silną pozycję w kraju i cały czas zyskuje
              na znaczeniu.Osobiście cieszę się że nie mieszkam w żadnej stolicy. podoba mi
              się tak jak jest- kameralnie.Miasto rozwija się w szybkim tempie,jeszcze długo
              będziemy walczyć z koszmarkami PRL-u w architekturze i komunikacji ale wieżę że
              sobie poradzimy.
    • 29.05.05, 19:35
      Jak wykluwal sie Wroclaw

      Wroclawianie maja sentyment do przedwojennego Breslau i narzekaja na powojenne
      betonowe osiedla. Czy popelniono blad podczas powojennej odbudowy miasta?

      Agata Saraczynska ("GW"): Prof. Molicki powiedzial kiedys, ze "najbardziej
      wartosciowym okresem architektonicznym we Wroclawiu byl czas odbudowy".
      Tymczasem wiekszosc mieszkancow uwaza, ze Wroclaw jest duzo brzydszy od
      przedwojennego Breslau. Czy slusznie?

      Witold Molicki: Niemiecki Breslau byl duzo brzydszy niz dzisiejszy Wroclaw.
      Potwierdzil to przewodniczacy Bundestagu, ktory przyjechal tu i powiedzial, ze
      Polacy potrafili wydobyc z podziemi kamienie niemieckie i je poustawiac.
      Stwierdzil, ze Wroclaw jest piekny. Powiedzial to rowniez ksiaze Hatzfeldt: -
      Wam udala sie tutaj odbudowa. Nam w Niemczech nie udalo sie prawie nic.

      Lukasz Krzywka: W 1800 r. byl we Wroclawiu Quincy Adams, pozniejszy prezydent
      Stanow Zjednoczonych. Nie chcial tu jechac, poniewaz powiedziano mu, ze jest to
      jedno z tych brudnych niemieckich miast. Po przybyciu potwierzil to, ale
      stwierdzil, ze nie zaluje, bo w Bibliotece na Piasku byly bardzo ciekawe
      rekopisy. Tyle mial do powiedzienia na temat Wroclawia w 1800 r., co by sie
      zgadzalo z teza pana profesora, ze wowczas nie bylo to ladne miasto.
      Wroclaw byl kilkakrotnie odbudowywany, po raz pierwszy po najezdzie Tatarow. Z
      wykopalisk wiemy, ze najazd pozwolil na pewna regulacje miasta. Zniszczenia
      byly po wojnie prusko-austriackiej, najezdzie napoleonskim i II wojnie
      swiatowej. Mozna powiedziec, ze nie ma jak dobra katastrofa - pozwala na nowo
      rozplanowac miasto.
      Czy Wroclaw byl piekny? Istnieje zjawisko nostalgii za Breslau, mnostwo ludzi
      kolekcjonuje stare pocztowki, fotografie, istnieje wspaniala strona w
      internecie, gdzie ciagle pojawiaja sie nowe "stare" zdjecia. Swiadczy to, ze
      istnieje silna potrzeba identyfikacji sie z miastem wspolczesnych Wroclawian.
      Ale czy wspolczesny Wroclaw, odbudowany w latach 50-60, a potem po 90 r. jest
      piekniejszy? Balbym sie zaryzykowac takie stwierdzenie.

      Olgierd Czerner: Po obejrzeniu serii zdjec lotniczych przedwojennego Wroclawia
      moge powiedziec, ze teraz jest piekniejszy. Tamto miasto bylo bardzo zagracone,
      zarzucone ogromnymi reklamami na murach ogniowych i plotach.
      Zreszta po wojnie nie mielismy do czynienia z odbudowa, lecz przebudowa. To juz
      jest inne miasto. Chociaz podejrzewam, ze gdyby zostali tu Niemcy, tez
      musieliby przebudowywac, chocby dlatego, ze teraz jest znacznie wiecej
      samochodow.
      Sentyment Polakow, ktorzy chca ogladac Breslau, jest troche sztuczny, poniewaz
      ogladaja tylko fragmenty przedwojennego miasta.

      Tadeusz Sawa-Boryslawski: Trudno odpowiedziec na to pytanie, gdyz przedwojenny
      Wroclaw znamy tylko z fotografii, a wspolczesny z autopsji.
      Drugi problem. Budowa Breslau trwala 130 lat od momentu wyburzenia fortyfikacji
      po wojnach napoleonskich, my odbudowujemy Wroclaw lat 60. Niemcy maja dwukrotna
      przewage.
      Nie chcialbym mowic - ladny czy brzydki. Odbudowe ocenialbym bardzo pozytywnie:
      Rynek, pl. Solny. Ale nie nazywajmy odbudowa fragmentow, ktore zostaly
      wzniesione zgodnie z obowiazujacymi wowczas trendami architektonicznymi.

      A.S.: To nasze nastepne pytanie: czy po wojnie mielismy do czynienia z odbudowa
      czy budowa nowego miasta?

      T.S.-B.: Bylo jedno i drugie.

      A.S. Zniknal pl. Grunwaldzki, poludniowe i zachodnie dzielnice dawnego
      Wroclawia. W niektorych miejscach cos powstalo, w niektorych jest pustka.

      W.M. Byl czas, ze budowalismy systemem przemyslowym. Ja to przezylem. Trzeba
      bylo walczyc z wladzami o indywidualny sposob zabudowy. Szczepin, Popowice,
      Kozanow, Gadow-Lotnisko - wszedzie jest inaczej. Czy te osiedla sa brzydkie,
      niedobre?

      T.S.-B.: Na pewno po wojnie byl prblem uzyskania zgody na indywidualne
      projektownie, ze wzgledu na owczesny trend i traktowanie architektury przez
      wladze. W latach 60. jeszcze sie udawlo - sa plomby z tego okresu, ktore bardzo
      dobrze wpisaly sie w istniejaca zabudowe.
      Widze, ze dokonano wowczas wyboru: Rynek, pl. Solny i Swidnicka zostaly
      odbudowane. Natomiast os Powstancow Slaskich i pl. Grunwaldzki urzadzono na
      nowo - teraz wygladaja jak przedmiescie. Na Nowym Miescie zabito miasto,
      tworzac typowe osiedla z blokami, szkolami-tysiaclatkami i parterowymi sklepami.
      Zgadzam sie z prof. Molickim. Nie mozna bylo calego miasto odbudowac. Popowice
      byly kiedys przepiekna dzielnica, ale bez sensu bylo je odtwarzac. Nigdzie na
      swiecie by tak nie zrobiono.

      O.Cz. Nie widze powodu, dla ktorego nalezaloby odtwarzac wszystkie budynki bez
      analizy, czy sa tego warte. W Rynku przed wojna byly bardzo wysokie budynki,
      ale na szczescie obnizono je podczas odbudowy. Dla dobra tego pieknego miasta
      mielismy prawo do korekty.

      T.S.-B.: Wsrod nowej zabudowy zdarzaly sie tez perelki, ale wymagaly mistrza.
      Zabudowa pl. Kosciuszki, choc socrealistyczna jest wysmienita w skali i swietna
      w detalu.

      W.M.: W latach 1951-53 byla debata o odbudowie ul. Swidnickiej - czy mamy prawo
      poszerzyc ja przed Rynkiem i zbudowac plac Mlodziezowy. Wielu madrych ludzi
      spoza Wroclawia doszlo do wnisoku, ze jesli Polacy maja dac znac, ze sa tutaj,
      to powinni zbudowac tam piazzette. A teraz miejscowi historycy nakazuja
      zburzenie tego wszystkiego i odtworzenie waskiej ulicy.

      Ł.K.: To m.in. o mnie chodzi. Podtrzymuje swoja opinie sprzed kilku lat - pl.
      Mlodziezowy jest bledem. Wroclawski Rynek jest drugim, po krakowskim, co do
      wielkosci na swiecie. Tym sie wyroznial, ze prowadzily do niego takie, a nie
      inne ulice. Stworzenie nowego placu zubozylo wroclawskosc siegajaca jeszcze
      XIII wieku.

      T.S.-B.:Moze panow rozsadze. Sprawa miala wowczas charakter polityczny, Ale
      mamy rowniez staly konflikt miedzy konserwatorami sztuki a architektami.
      Jezeliby utrzymywac koncepcje konserwatorow, mielibysmy latryny w Rynku, w
      miescie nie daloby sie zrobic nic nowego.
      Moim zdaniem ten plac pokazuje, ze jest to najwazniejsza ulica we Wroclawiu.
      Nie bylo bledem cofniecie linii zabudowy i postawienie nowych budynkow.
      Natomiast bledem jest ich tyl, ktory wyglada jak na przedmiesciu malego
      miasteczka - zapomniano, ze tam rowniez jest ulica. I bledem bylo wybudowanie
      przejscia podziemnego, ktore na glownej ulicy wprowadza nas do piwnicy.

      W.M.: Przejscie swidnickie zostalo spaskudzone przez owczesnych rzadzacych. Po
      obu stronach mialy byc ogromne sklepy. Wtedy wszyscy byliby zadowoleni.

      Jacek Kulesza ("GW"): Problem jest w trasie WZ, ktora przecina mnostwo traktow
      i ulic prowadzacych do Rynku.

      W.M.: Ale one byly niczym w porownaiu ze Swidnicka.

      A.S.: Zostala zburzona logika miasta!

      Ł.K. Trasa WZ polozyla komunikacyjnie i gospodarczo duzy teren Wroclawia, do
      ktorego nie ma dojscia.

      W.M.: Poniewaz nie zbudowano kolejnego podziemnego przejscia na osi pl.
      Wolnosci i pl. Solnego.

      T.S.-B.: Nie operowalbym kategoria przejsc podziemnych i kladek nad tramwajami,
      To bylo bledne myslenie architektow, ktorzy do Wroclawia przyjechali z
      miasteczek. Trafili do miasta, ktore przed wojna mialo 800 tys. ludzi, ale nie
      wyczuli skali, nadal mysleli kategoriami Lwowka, Boleslawca, czy Lubania:
      odbudowalismy ratusz, Rynek, teraz potrzebna jest szosa.

      A.S. Byl konflikt co do wielkosci Wroclawia?

      T.S.-B.: Wladza tez nie miala takiej wyobrazni. Komunikacja byla tworzona ad
      hoc. W Krakowie czesc miasta byla wylaczona z ruchu, u nas uwazano, ze
      samochodem nalezy wjechac pod ratusz, na Rynku byla nawet stacja benzynowa.

      J.K.: Wroclaw przed wojna byl jednym z najwazniejszych miast niemieckich. Po
      wojnie stracil na znaczeniu.

      O. Cz. Zdarza sie, ze miasto traci na znaczeniu i mija czas, zanim sie odrodzi.
      Przez analogie zastanawiam sie, co po I wojnie swiatowej stalo sie ze Lwowem. W
      Austro-Wegrzech byl stolica Galicji, w Polsce stracil na znaczeniu. Ale juz w
      latach 30. zaczely pojawiac sie nowe budynki, Lwow zaczal sie odra
      • 29.05.05, 19:42
        Najpiekniejsze budynki powojenne:

        Olgierd Czerner: rewaloryzacja Rynku i pl. Solnego, pl. Kosciuszki, Dolmed.
        Tadeusz Sawa_boryslawski: pl. Kosciuszki, Panorama Raclawicka, osedle pod
        Skrzydlami.
        Łukasz Krzywka: wiezowce na pl. Grunwaldzkim, Wydzial Prawa przy ul.
        Wieziennej, Renaissance Center na rogu ul. sw. Mikolaja i Kielbasniczej.
        Witold Molicki: Odbudowany pl. Solny, Rynek i rejon Uniwersytetu.

        Najbrzydsze:

        Olgierd Czerner: osiedlowa zabudowa przy Łaciarskiej i Kotlarskiej, Howell przy
        Szewskiej i kosciol na Nowym Dworze.
        Tadeusz Sawa-Boryslawski: miniosiedla na Nowym Miescie, hotel Maria Magdalena,
        Navicentrum przy Nowym Targu.
        Łukasz Krzywka: galeriowce przy ul. Powstancow Slaskich. Europeum przy
        Kazimierza Wielkiego i Herbarium przy Sienkiewicza.
        Witold Molicki: pl. Wolnosci (jako przestrzen), rejon Astry, Europeum.
        --
        www.wroclista.prv.pl
        • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 29.05.05, 19:46
          dzieki michał.
          Widze ze oberwało sie Europeum :)
          W sumie rozmowa z sensem chociaz z niektórymi wątkami należy sie nie zgodzic
          ale ta rozmowa pokazuje jak scierały sie różne koncepcje dotyczace miasta i
          jego architektury. Jak widac na forum te koncepcje nadal sie scieraja i chyba
          beda zawsze ;)
        • Gość: kotbehemot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 20:24
          Pan Molicki powinien odejsc juz na emeryture i ustapic mlodszemu pokoleniu..

          TSB na architekta miasta!
          • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 29.05.05, 20:26
            Gość portalu: kotbehemot napisał(a):

            > Pan Molicki powinien odejsc juz na emeryture i ustapic mlodszemu pokoleniu..

            Lach, Jarzabek? ;)

            >
            > TSB na architekta miasta!

            młodsze?

            PS. Jak tam wizyta w Krakau?
            • Gość: kotb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 20:56
              >
              > Lach, Jarzabek? ;)

              oni tez do najmlodszych nie nalezą..


              > >
              > > TSB na architekta miasta!
              >
              > młodsze?

              Moze masz racje,ze tez w sile wieku.. Ale widac ze koles sie rozwija. Wtedy, kiedy na swiecie był postmodernizm, robił dobry postmodernizm (chocby bloki ktore sa na okladce atlasu arch. wroclawia). Teraz, kiedy na swiecie (i w reszcie polski) jest neomodernizm- on robi neomodernizm.. Wydaje mi sie ze wlasnie arch. miasta powinien byc ktos kto jest elastyczny (jeszcze) i potrafi wprowadzic inteligentnie do miasta, to co akurat na swiecie jest uwazane za wlasciwe (wiadomo- kazda epoka wprowadza cos nowego, stara sie ulepszyc miasta!). A pan M. niestety jak widac zatrzymal sie na "tuż-po-wojnie"
              • Gość: Gwaihir IP: *.SKARB.verizone.com.pl / *.verizone.com.pl 29.05.05, 22:01
                "Powiedzial to rowniez ksiaze Hatzfeldt: -
                Wam udala sie tutaj odbudowa. Nam w Niemczech nie udalo sie prawie nic."
                Ciekawe czy wypowiedział te słowa patrząc na resztki dawnego pałacu
                Hatzfeldów :) Kpina.
                • 29.05.05, 22:17
                  "Nam w Niemczech nie udało się prawie nic." Nie rozumiem tego zdania i nie wiem
                  po co jest wypowiadane, bo ani nie jest prawdziwe, ani w nie nikt uwierzyć nie
                  zechce, nawet bardzo Niemiec nie lubiący.
                  A jeśli chodzio pana Molickiego to też uważam, że jest anachroniczny, a na
                  dodatek projektował takie osiedla jak Szczepin i Popowice. Powinno się go za to
                  mocno wybatorzyć, nawet jeśli był przymuszany przez ówczesny system.
                  • 29.05.05, 22:21
                    Ale przeciez ten facet nawet nie wstydzi sie tego, ze zdemolowal miasto przez
                    te wielkie straszydla, ktore zaprojektowal.
                    "Szczepin, Popowice, Kozanow, Gadow-Lotnisko - wszedzie jest inaczej. Czy te
                    osiedla sa brzydkie, niedobre?"
                    Trzeba miec tupet, zeby takie cos powiedziec. :/

                    --
                    www.wroclista.prv.pl
                    • Gość: kotbehemot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 22:26
                      > "Szczepin, Popowice, Kozanow, Gadow-Lotnisko - wszedzie jest inaczej. Czy te
                      > osiedla sa brzydkie, niedobre?"
                      > Trzeba miec tupet, zeby takie cos powiedziec. :/

                      nie, no trzeba przyznac, ze te osiedla rzeczywiscie prezentują cos sobą.. Gadow lotnicko (znany bardziej jako kosmos) generalnie nie jest złe- zyje sie tam ludziom raczej dobrze, tworzy sie pewna przestrzen. Popowice takze zbieraja lepsze recenzje niz np Straszny Dwor czy Kozanow.. Poza tym na tle innych polskich miast nasze blokowiska maja bardziej ludzki wymiar,lepszy detal itp.. Wiec jesli chodzi o bloki w okolicach obwodnicy to wogole bym sie nie czepial..

                      Natomiast to co zrobiono W CENTRUM- tzn szczepin, nowe miasto, bloki na starym miescie, plac mlodziezowy, obnizenie rynku, trasa w-z - to sa rzeczy, za ktore nalezy sie kara smierci (zawodowej)!
                      • Gość: :-( IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.05.05, 22:35
                        Sawa-Borysławski nie lepszy, w dodatku takie coś projektował już w latach 90-
                        tych, a nie w komuniżmie.
                        www.tsb.pl/reja.html
                        Wrocławscy architekci generalnie są bardzo słabi.
                      • 29.05.05, 22:49
                        Tak, wiem, ze wtedy we wszystkich miastach w Polsce powstawaly blokowiska i byc
                        moze te Wroclawskie na tle innych nie sa wcale zle, ale zachwalanie ich dzisiaj
                        jest delikatnie mowiac nie na miejscu. Probuje zrozumiec go, ze te blokowiska
                        moga byc calym jego zyciem, ale przyzwoitosc nakazywalaby siedziec cicho.

                        Gość portalu: kotbehemot napisał(a):
                        > Natomiast to co zrobiono W CENTRUM- tzn szczepin, nowe miasto, bloki na
                        starym
                        > miescie, plac mlodziezowy, obnizenie rynku, trasa w-z - to sa rzeczy, za
                        ktore
                        > nalezy sie kara smierci (zawodowej)!

                        Z tym zgadzam sie w 100%.
                        --
                        www.wroclista.prv.pl
                        • Gość: kotbehemot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 22:53
                          mi.chal napisał:

                          > Tak, wiem, ze wtedy we wszystkich miastach w Polsce powstawaly blokowiska i byc
                          >

                          wydaje mi sie, ze takie bloki powstawały na calym swiecie. Po prostu jest za duzo nas (ludzi;)) zeby kazdy mogl mieszkac w domku jednorodzinnym. Nawet w USA, gdzie domek jednorodzinny jest jakby standardem;) Kennedy byl zmuszony wybudowac olbrzymie bloczyska,bo nie było mieszkan dla wszystkich..
                          Takie blokowiska powstawały i we Francji i w USA i w Polsce. I naprawde uwazam, ze mozna to bylo zrobic duzo gorzej i bardziej bezdusznie niz we Wroclawiu;)

                          • Gość: :-( IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.05.05, 22:58
                            Sawa-Borysławski nawet po 1990 stawiał bloki.
                            • Gość: kotbehemot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 23:02
                              Nie che tutaj pana TSB specjalnie bronic, bo tez nie o to chodzi:) Ale wydaje mi sie, ze z tych osob, ktore wypowiadaly sie w tym artykule mowi najbardziej sensownie i nie jest oderwany od rzeczywistosci tak jak inni:) Moze tworczosci lepiej nie oceniac- np dla mnie to bardzo nierowny architekt:)
                              • Gość: :-( IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.05.05, 23:05
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=550&w=24471256&a=24495469
                                Dziękuję za takiego architekta miejskiego.
                                • Gość: kotb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 23:12
                                  Czytajac jego wypowiedzi w wywiadzie i patrzac, w którą strone rozwija sie jego architektura (pl. czysty!!) jestem jak najbardziej za takim architektem miejskim- sensownie myslacym..
                                  • Gość: :-( IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.05.05, 23:18
                                    Plac Czysty - Sawa-Borysławski dobrze by się sprawdził w czasach budowy
                                    komunistycznych pawilonów handlowych, zwanych potocznie Sam.
                                    • Gość: kotb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 23:22
                                      byles w srodku? Ja wiem ze tam nic nie ma, inwestycja nie wypalila. Ale wypada wejsc do srodka i zobaczyc jak z bliska wyglada ten budynek. Zadna galeria ani sklep (a tym bardziej blaszany sam) nie ma tak pieknie wykonczonego i tak nowoczesnego wnetrza..
                                      • Gość: :-( IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.05.05, 23:25
                                        Mówimy o wyglądzie zewnętrznym. W zwykłym bloku też można stworzyć sobie prawie
                                        dowolne wnętrze.
                                        • Gość: kotbehemot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 23:27
                                          Proponuje poprzestac na tym ze kazdy z nas ma swoje zdanie:) Moim zdaniem ta galeria to _jedyny_ budynek we Wroclawiu, gdzie wnetrze i zewnetrze sie zlewa, nie ma dokladnych granic, budynek jest otwarty tak z przodu jak i z tylu, ldatego warto poznac go doglebnie zanim co..:)

                                          A z zewn tez mi sie podoba;)
                                          • 30.05.05, 14:04
                                            Kilka oczywistych uwag. Budynek jest nieprzemyślany, z zewnątrz wprowadza
                                            bałagan koncepcyjny, południowa ściana skazuje okolicę na deprecjację (nie
                                            tylko estetyczną). Wewnątrz, piętrowa galeria bez zabezpieczenia dopływu
                                            klientów dla wyższych kondygnacji (parking!) to oczywiste samobójstwo
                                            inwestora. Z punktu widzenia architekta, czytelny brak profesjonalizmu.
                                            Zasłanianie się detalem może i ratuje mu resztki "twarzy", ale fundamentalnych
                                            błędów projektu nie usuwa. Efekty znamy, potwierdzają przewidywania.
                                            • Gość: . IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 30.05.05, 16:40
                                              Jaką ulicę południowa ściana skazuje na deprecjację(nie tylko estetyczną),chyba
                                              garaże a handel miał być tylko na parterze na pięterku miały być biura.Moim
                                              zdaniem świetny projekt w fatalnym miejscu dla handlu i fatalnie
                                              skomercjalizowany.Mam wrażenie jakby cała inwestycja była jakąś pralnią
                                              pieniędzy a inwestorowi zależało tylko na jej"położeniu",zamiast poczekać z
                                              otwarciem do grudnia kiedy są wzmożone zakupy i wszystkie powierzchnie(handlowy
                                              parter i biurowe piętro)będą wynajęte otwarto jedynie część parteru i to po
                                              świętach wielkanocnych,sama budowa galerii handlowej w takim miejscu już jest
                                              podejrzana albo świadczy o braku rozpoznania rynku.
                                            • Gość: marc IP: *.core.lanet.net.pl / 62.111.181.* 30.05.05, 17:04
                                              sqk, tropiciel borysławskiego, czuwa

                                              "z zewnątrz wprowadza bałagan koncepcyjny" - mógłbyś rozwinąć, proszę ?
                                              bo mi koncepcja wydaje sie dosyc czytelna...

                                              południowa ściana deprecjonuje głównie te garaże na sąsiednim podwórku.

                                              nie znasz kulisów powstawania tego obiektu, programu określonego przez
                                              Inwestora,wreszcie decyzji o warunkach zabudowy ale czytelnie widzisz brak
                                              profesjonalizmu architekta.
                                              rzeczywiście, błedem była decyzja lokalizacji takiej funkcji w tym miejscu -
                                              jako obiekt handlowy typu "galeria" jest ona za mała - kilkanaście sklepów nie
                                              wystarczającej mocy przyciągania.
                                              trzeba było postawić biurowiec (akurat biura na ostatniej kondygnacji mają
                                              najemców).parkingu na kilkaset miejsc do obsługi galerii handlowej tam sie
                                              zrobić po prostu nie dało, a na biura by starczyło.
                                              tylko że takie decyzje podejmuje Inwestor , a nie projektant. projektant może
                                              inwestorowi zwracać na to uwagę - skąd wiesz, że tak nie było ?

                                              i kto sie zasłania detalem ? borysławski ? mógłbyś podać źródło?

                                              gratuluję poczucia oczywistości własnych sądów, też bym tak chciał.
                                            • Gość: plk IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.05, 18:55
                                              Zawsze mnie bawi, jak słyszę kogoś wieszającego psy na Borysławskim(lub go
                                              chwalącego) za budynek na czystej.
                                              Nie jest specjalną tajemnicą ,że za architekturę tego projektu w głównej mierze
                                              odpowiadali współautorzy ( no , może jeden) - co jest także odpowiedzią na
                                              tajemniczą przemianę stylu TSB
                                              • Gość: marc IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.05, 00:14
                                                tak sobie zajrzałem jeszcze raz do tego wątku, zeby sprawdzić czy kolega ze
                                                squatu raczył dać jakąś odpowiedź - ale jak zwykle cisza...
                                                powoli juz się przyzwyczajam.
                          • 29.05.05, 23:05
                            Wiesz co, mi nie chodzi tyle, o sam fakt "blokowiska" tylko o to w jakiej
                            formie one powstaly. Technologia wielkiej plyty i wszystkie jej wady ( budynki
                            na kazdym blokowisku identczne, bardzo slabe wyciszenie mieszkan..). Bardzo nie
                            podoba mi sie tez to w jaki sposob osiedla te sa dzisiaj rewaloryzowane -
                            ocieplanie i beznadziejny tynk. Nie podoba mi sie tez umiejscownie blokow na
                            osiedlu: bardzo czesto stoja przypadkowo, ustawione skosnie lub prostopadle do
                            ulicy.
                            Na pewno mozna bylo to lepiej zrobic ;)
                            --
                            www.wroclista.prv.pl
                            • Gość: kotb IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 23:16
                              > Wiesz co, mi nie chodzi tyle, o sam fakt "blokowiska" tylko o to w jakiej
                              > formie one powstaly. Technologia wielkiej plyty i wszystkie jej wady ( budynki
                              > na kazdym blokowisku identczne, bardzo slabe wyciszenie mieszkan..). Bardzo nie

                              kwestia technologii nie lezala juz w gestii architektów. Musieli budowac z tego co mieli i mogli to robić lepiej (Kosmos, ursynów) lub gorzej (Nowy Dwór, ktorego ludzie nie znoszą).

                              > podoba mi sie tez to w jaki sposob osiedla te sa dzisiaj rewaloryzowane -
                              > ocieplanie i beznadziejny tynk.

                              Mi tez sie nie podoba. Ale to przeciez juz nie jest wina tamtych architektów! Zwykle jest tak, ze stara kolorystyka jest dobra- Popowice, Kosmos..

                              > ocieplanie i beznadziejny tynk. Nie podoba mi sie tez umiejscownie blokow na
                              > osiedlu: bardzo czesto stoja przypadkowo, ustawione skosnie lub prostopadle do
                              > ulicy.

                              Takie były czasy. Modernizm był w opozycji do XIX wiecznej szkoły budowania- stawiano takbudynki zeby zapewnic optymalne doswietlenie/przewietrzanie/hałas itp..Na calym swiecie tak to wygląda. Nie widzialem nigdzie wielkich blokowisk z lat 60 i 70, ktore by stały w pierzei, w zabudowie obrzeznej;)) No chyba,ze mowimy jeszcze o soc-realu;))

                              > Na pewno mozna bylo to lepiej zrobic ;)

                              ;)
          • Gość: marc IP: *.core.lanet.net.pl / 62.111.181.* 29.05.05, 22:16
            Borysławski był mocnym kandydatem na to stanowisko ostatnim razem. Żałuję, że
            nim nie został, zresztą kulisy tej decyzji personalnej były dość niejasne.
            Fokczyński jest niby jeszcze młodszy, ale trochę niewidzialny :-)

            niestety nie mam w tecj chwili czasu na dyskusję, ale jak się wygrzebię z
            roboty, to na pewno coś na temat tej rozmowy napiszę, bo myślę ,że jest
            naprawdę ciekawa.

            dzięki michał
            pozdr.
      • Gość: wro2015 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.05.05, 17:46
        Wiec przeczytalem artykol.

        Niestety nie wiem co pan Molicki opowiada - uwazam ze powinnien pojsc na
        emeryture z powodu bezruchu umyslowego. Nie rozumiem jak architekt moze uwazac
        ze trasa WZ jest super, lecz ze powinnismy miec wiecej przejsc podziemnych a la
        swidnicka - bo moze nie takie ladne ale dobre. Czytajac cos takeigo o centrum
        miasta, rece opadaja.

        Reszty dyskusji o tym ze Breslau byl brzydszy od Wroclawia jest tak beznadziejna
        ze tez nie warta rozmowy. Wroclaw to nie 100wylizanych kamienic w rynku! A kazdy
        kto mysli ze stare miasto (i zatem centrum) sie konczy na KWielkiego udowadnai,
        ze dalej nie rozumie skali, ranig i tradycji tego miasta, i moze podac sobie z
        panem Molickim reke w tej sprawie. Tez ogolnie jest niedopuszczalne
        porownywanie 19wiecznych (przeludnionych) dzielnic czynszowych z dzisijeszymi
        czasami. To jest tak jak gdybym porownywalbym pierwszego FordaT z dzisiejszym
        nowym Fordem - jedno z drugim nie ma nic wspolnego. Jedyne co mozna porownac, do
        zrewitalizowane 19wieczne dzielnice Breslau, ktore by bez wojny przetrwaly do
        dzis, i by wygladaly podobnie jak te w Berlinie.
        Przyjmujac fakt ze Stare miasto to nie wszystko co bylo w Breslau dyskusja nie
        moze toczyc sie tylko o Rynek i swieza farbe tych kilku kamienic. Dyskusja musi
        sie toczyc o odczycie miasta - a to w wiekszosci robi srodmiescie... srodmeiscie
        ktorego to miasto juz prawie wogle nie ma.
        Co jest ladniejsze pl.Hirszfelda czy wyremontowany Höfschenplatz, ktory tam byl
        przed wjna? Powstancow Slaskich, ktora pachnie przedmiesciami, czy wielkomiejska
        KaiserWilhelmStrasse, ktora przypominalaby dzisiaj Ku'Damm ...

        Niestety - Wrocla jest duzo brzydszy od Breslau, jaki by mogl przetrwac... A
        fakt ze w kamienicach 19wiecznych byly tylko klopy na polpietrze jest
        oczywisty... Nie zmienia to faktu ze Breslau - w porownaniu z tym co sie dzialo
        na swiecie byl pieknym wielkomiejskim miastem. Wroclaw w porownaniu z tym co sie
        dzieje na swiece ma co prawda ladny Rynek... i autostrade dookola.


        Ze wszystkim co TSB napisal, absolutnie sie zgadzam
    • Gość: kotbehemot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 22:50
      Przeczytałem te artykuły i musze powiedziec, ze w wielu momentach szlag mnie trafial, a w wielu bylo mi naprawde przykro.. Dzieki Michal za przepisanie!

      Wiec moze zaczne od poczatku. Stawia sie teze, ze Breslau bylo brzydkim miastem. Brzydkie bylo w 18 wieku, brzydkie bylo pozniej. P. Molicki mowi, ze Centrum bylo zbyt wysokie (?). Brakuje jeszcze tylko powtarzanego zawsze zdania, ze w miejscu obecnej trasy w-z byly slumsy;)

      Ale zobaczmy co pozostalo ze przedwojennego Breslau niezniszczone! Pozostały nietknięte prawie
      1) miasta ogrody takie jak Borek czy Karłowice. Dzis są to najbardziej oblegane lokalizacje, najdrozsze. Dzieki temu, ze dzielnice te toną w zieleni i został tam wprowadzony ŁAD PRZESTRZENNY (np Sudecka), ulice te lśnią dzis na tle wspolczesnej zabudowy! Pokazcie mi miejsca zabudowane po wojnie w domkami jednorodzinnymi w tak konsekwentny i sensowny sposob!! Mi przychodzi do glowy tylko jedno male osiedle Alina, na wojszyckiej, poza tym domki jednorodzinne zwykle stoją pośrod chaosu, na małej działce miedzy hurtownią butów a nieobsadzoną drzewami szosą..

      2) Niemcy zostawili nam takze tzw wielkie osiedla z lat 20-30. Takim przykładem jest na przykład Sępolno. Wskazcie mi prosze powojenne (choc jedno osiedle) o tak swietnej skali, tak uporzadkowanej architekturze (dziwne,ze zaden z mieszkancow Sepolna nie skarzy sie ze architektura jest "nudna"!). No i ci, ktorzy sie znają, niech mi wskaza dowolne osiedle powojenne, ktore jest tak dobrze przewietrzane.. Podobnie jest z innymi wielkimi osiedlami powstałymi w podobnym czasie. Nie musze mowic, jaka jest roznica w cenie miedzy mieszkaniem gdzies na wielkiej wyspie, a gdzies na Popowicach (a to chyba i tak najbardziej zielone z wielkopłytowych osiedli).

      3) Niemcy zostawili nam gigantyczne połacie zagospodarowane w XIX wieku- a wiec kwartały pierzejowej zabudowy- mniej i bardziej pieknej architektury. W tej chwili srodmiescie to slums miasta (nad czym boleje bo sam mieszkam w tym miejscu). Nikt nie potrafi nad tym zapanowac, XIXwieczna substancja nie ma wlasciciela, gospodarza. Doslownie cegły spadają na głowe. Zastanowmy sie, czy tak to wyglądało (lub: by wyglądało) za Niemców? Nie sądze.. A na pewno nie w takiej skali. I jeszcze jedno pytanie- czy po wojnie w "gęstych" czesciach miasta gdziekolwiek zbudowano cos nowego, co tworzyłoby choc w połowie tak "miejską" atmosferę jak wspomniane XIXwieczne zalozenia? Mozna wskazywac pojedyncze budynki, ale nie wiecej..

      Moja diagnoza jest prosta. Przed wojną Wrocław byl miastem, gdzie myslano o przyszlosci, rozwijano wszystko wg jakiegos dalekosięznego, przemyslanego planu. Po wojnie, wiekszosc robilo sie na lapu capu, wypelniając luki w zabudowie byle jak i czesto bez sensu. Ilu z nas dobrze czuje sie w okolicach ronda, a ilu z nas idąc od ronda powstańców w kierunku północnym?

      Zeby nie wpadac w zupelnie depresyjny ton (wroclaw to w koncu piekne miasto! Choc z pewnoscią nie tak piekne jak było i bedzie!) podam co moim zdaniem sie udało.

      -plac Kosciuszki. Dopiero po wojnie uzyskal formę, ktorą zakładał plan urbanistyczny z 1807 roku. Przed wojną był to plac złożony z przypadkowych budynków, po wojnie uzyskał jednolitą, elegancką (ale nie monumentalna!!) oprawe architektoniczną. W tej chwili to jedno z najbardziej "ludzkich" miejsc w miescie.

      -plac grunwaldzki (wiem, jestem kontrowersyjny). Z gestej srodmiejskiej ulicy stał sie arterią z "oddechem". socrealistyczne gmachy tonące w zieleni z jednej strony, z drugiej charakterystyczne wiezowce, dodatkowo ciekawy (ale brudny jak jasny gwint) budynek z zoltymi balkonami:)) i zielony pasaż ciągnący sie od mostu g. do skrzyzowania. Na pewno ten plac nie odpowiada klastycznym kanonom piękna;), ale po odbudowie zyskał zupełnie nową jakosc i wiekszy "oddech":)

      • Gość: ceglar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 23:42
        skandal!
        nie moge zrozumiec jak osoby profesjonalnie podchodzace do swojego fachu moga takie glupoty opowiadac?
        a niemcy znowu nas potraktowali protekcjonalnie upewniajac nas ze wroclaw jest przepiekny w stosunku do breslau...dla mnie zabrzmialo to rownie niedorzecznie jak stwierdzenie ze polska przegonila gospodarczo niemcy :/
        a coz pozostalo biednego hrabiemu hatzfeldowi... rozpacz i zal- z tego wszystkiego chyba pomylil slowa.

        ta konferencja to potwarz dla kazdego wroclawianina...
        • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 30.05.05, 00:05
          Wszyscy tu obecni popełniamy jeden podstawowy błąd myslenia.Traktujemy jako
          pewnik to ze np katedra i wiele gotyckich kosciołów istnieje od zawsze. Tylko
          zapominamy ze w 1945 one juz nie istniały w duzej swej czesci. Z katedry
          pozostał szkielet, to samo z innych zabytków. A nowi mieszkancy nie musieli ich
          odbudowywac!Mozna było zrównac to wszystko do reszty z ziemia i wywieźć do Wawy.
          Czym byłby Wrocław bez Ostrowa, bez rynku(moze nieudolnie odbudowano niektóre
          pierzeje ale odbudowano)?
          Moze wiec warto o tym pomyslec?Jak to nazwac? Chocby przez szacunek dla tych
          którzy odbudowywali ta kupe gruzu jakim były ruiny Breslau.
          Na zakonczenie cytat z "List z Breslau do Wrocławia"

          "...Wówczas ujrzałem to straszliwie spustoszone miasto obleczone w nowa
          godnosc, odbudowane przez Polaków z gruzów mojego dziecinstwa..."
          • 30.05.05, 09:32
            Trudno zestawia się tezę, że w Breslau było dużo salumsów, rynek wyglądał
            zupełnie inaczej, panował brud w wielu miejscach tego niemieckiego miasta z
            nizaprzeczalnym faktem, że to Niemcy i nikt inny, a w sczczególności nie Polacy
            w powojennym Wrocławiu postawili naciekawsze budynki, osiedla, parki,
            zaprojektowali najciekawsze miejsca. Kot ma rację twierdząc, że żadne z nowych
            dzielnic nie mogą się równać z urodą i klimatem takich dzielnic - osiedli jak
            Biskupin, Borek, Karłowice, Sępolno zaprojektowanych i wybudowanych przez
            Niemców. Jedne blokowiska są lepsze i gorsze (rzeczywiście Popowice należą do
            tych lepszych),ale nie zmienia to faktu, że i tak to miejsca niezbyt piękne i
            niezbyt przyjazne, czego dowodem jest choćby to, że dzisiaj powstają inne o
            wiele ładniejsze i bardziej przyjazne osiedla. Nie ma współczesnego obiektu,
            który można by porównać do Hali Ludowej, nie powstają takie perełki jak Wieża
            Ciśnień. Trzeba też pamiętać o niepowtarzalnych kamienicach. Z drugiej strony
            uważam, że pomimo tragicznego ustroju, który w powojennej Polsce zapanował z
            odbudową Wrocławia poradzono sobie nieźle, ale dopiero teraz nadchodzi czas
            prawdziwego prosperity, pod warunkiem, że żadna katastrofa się nie wydarzy. Nie
            jest nią z pewnością odrzucenie przez Francuzów eurokonstutucji, choć jak
            wszyscy kraczą, może to mieć negatywny wpływ na kwestię budżetu Unii na lata
            2007 - 2013. Mnie się wydaje, że wywoła to przede wszytskim wstrząs polityczny
            w samej Francji, choć fale pochodzące od tego wstrząsu mogą i nami
            zakołysać.
            • 30.05.05, 10:29
              Też uważam że mimo błędów popełnionych podczas odbudowy nie jest najgorzej tym
              bardziej iż nie ma pewności że w NRD Breslau byłby w ogóle odbudowywany,być
              może Rynek wyglądałby dzisiaj jak Nowy Targ ale tego już się nie dowiemy.Trwa
              właśnie konkurs na rozbudowę Muzeum Architektury,zapowiedziane są konkursy na
              Bramę Trzeciego Tysiąclecia,salę koncertową,muzeum sztuki
              współczesnej,rozbudowę teatru Capitol,kampus polibudy Na Grobli,jest szansa na
              piękną przestrzeń wystawienniczą w browarze Piastowskim i nowe centrum
              finansowo-biurowe w CP,swoje 5 minut ma pl.Grunwaldzki,tworzymy to miasto a nie
              tylko odtwarzamy i to jest moim zdaniem dobry kierunek.Co do najleprzych
              powojennych realizacji to dla mnie Panorama Racławicka,sedesowce,Dolmed,galeria
              na Czystej,mosty Pokoju i Milenijny a najgorsze centrum orląt,Zeto,bloczki na
              Kotlarskiej.
              • Gość: kotbehemot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 10:35
                > może Rynek wyglądałby dzisiaj jak Nowy Targ ale tego już się nie dowiemy.Trwa
                > właśnie konkurs na rozbudowę Muzeum Architektury,zapowiedziane są konkursy na
                > Bramę Trzeciego Tysiąclecia,salę koncertową,muzeum sztuki
                > współczesnej,rozbudowę teatru Capitol,kampus polibudy Na Grobli,jest szansa na
                > piękną przestrzeń wystawienniczą w browarze Piastowskim i nowe centrum
                > finansowo-biurowe w CP,

                duza ilosc konkiursów:) Zgadzam sie ze wszystko jest piekne, mam tylko zastrzezenia (duze!) co do tego jak UM chce "pozbyc sie" CP. Wszystkie konkursy są na pojedyncze budynki, ale juz w najwazniejszych punktach miasta jak CP i PG miasto nie stara sie (dobrym konkursem) stworzyc przyjaznej przestrzeni publicznej. Zobaczymy.

                >tworzymy to miasto a nie
                >
                > tylko odtwarzamy i to jest moim zdaniem dobry kierunek

                zgoda w 100%!

                > tylko odtwarzamy i to jest moim zdaniem dobry kierunek.Co do najleprzych
                > powojennych realizacji to dla mnie Panorama Racławicka,sedesowce,Dolmed,galeria
                >
                > na Czystej,mosty Pokoju i Milenijny a najgorsze centrum orląt,Zeto,bloczki na
                > Kotlarskiej.

                tez prawie w 100% zgoda! Jedynie z milenijnym bym dyskutował;) Funkcjonalnie jest perfekcyjny, ale te kolorki..;)
          • Gość: kotbehemot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 10:15
            Oczywiscie masz racje, Rafis! To co odbudowano tuz po wojnie, podoba sie mieszkancom! Ja np mam straszny zal do tego jak wygląda zachodnia pierzeja pl. Solnego, ale wiadomo ze jestem jednym z nielicznych, generalnie ten plac jest o wiele piekniejszy, niz gdyby obudowac go pseudonowoczesnymi blokami z lat 60!

            Tak samo katedra (ktora hełmy zykała dopiero co!;)), ostrów czy inne koscioły..

            Niemniej jednak, to co zrobiono po zakonczeniu ery socrealizmu poza kilkoma wyjątkami (jak np pl. Grunwaldzki, czy pl. Legionów- co prawda nie skonczony do dzis, ale i tak całkiem niezly) napawa zgroza! Totalnie oderwana od rzeczywistosci zabudowa dzielnicy południowej (będąc teraz w Krakowie od pewnego arch. usłyszałem piekną opinie, ze wygląda ona, jakby poprzednie miasto odleciało w kosmos, a na miejsce dawnego układu urbanistycznego przyleciało miasto-ufo z innej planety:))), zabudowa Szczepina czy Nowego Targu, trasy W-Z - tego nie da sie ocenic pozytywnie!
            • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 30.05.05, 10:28
              ale historia płata różne figle i kto wie czy za x lat nastepni nie ocenia
              inaczej tej architektury i np. ludzie beda sie bic o mieszkania w pozostałych
              jeszcze blokach ;)
              Styl Narodowy tez nie miał za swoich czasów dobrej opinii a teraz(tylko z eon
              jest jednak bardziej dostosowany do sąsiedniej zabudowy).
              • 30.05.05, 10:37
                Mam nadzieje że bloki będą sukcesywnie rozbierane, a na ich miejscu powstana
                normalne domy mieszkalne. Jedna z najgorszych rzeczy jakie zrobiono po wojnie
                to degradacja ul. Powstańców Śląskich. Akurat tutaj porównanie z Breslau wypada
                porażająco (modne słowo ;-) Z ulicy przypominającej Champs Elyse uczyniono
                droge przelotową otoczoną ohydnymi blokami i pastwiskami (bez krów na szczęście)
                • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 30.05.05, 10:41
                  te pastwiska to najwieksze szczescie :)
              • Gość: kotbehemot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 10:40
                Wlasnie w Krakowie była na ten temat teraz wielka debata. Zastanawiano sie nad przyszłoscią roznych, teraz oplywanych obiektów. Okazuje sie na przykład, ze mieszkania w blokach przy Stalinalee w Berlinie (taki ponury, monumentalny soc-real) są teraz.. najdrozszymi w miescie! Ale juz inny, mniej zadbany, zrobiony "na odwal sie" socrealizm nowej huty ma najnizsze mozliwe notowania. A z kolei KDM i MDM we Wroclawiu i Warszawie, ze wzgledu na to ze tworzą jakąs przestrzen, są lubiane i wyceniane wysoko!
                Generalne wnioski były nastepujące- kazda epoka wniosła na pewno cos wartosciowego i zawsze mija 50lat zanim sie to doceni. Ale docenione zostają _tylko_ te obiekty, ktore po prostu w tamtych czasach były dobrze wykonane, przemyslane!

                Wydaje mi sie, ze wsrod blokow Szczepin czy Nowy Targ nie mają najmniejszych szans na bycie "modnymi". One po prostu są strasznie brzydkie i odrzucające, nawet w najbardziej alternatywnych kategoriach estetycznych:)) Moim zdaniem na wielki "come back" mają szanse budynki przy pl. Grunwaldzkim (np dom naukowca!) i w okolicach pl. Legionów (wiec takze fragment Grabiszynskiej, pilsudskiego).. Taka jest moja ocena:)
                Wydaje mi sie, ze wsrod
                • 30.05.05, 11:16
                  Kocie, coś ci się urwało! Co do blokowisk, to wydaje mi się, że nie doczekamy
                  czasów ich wyburzenia, bo ile mieszkań musiałoby powstać w ich miejsce. W
                  konsekwencji opracja taka nie jest ekonomiczna, chyba nikt na świecie zresztą
                  jej nie przeprowadzał. Byłoby świetnie, gdyby chociaż częściwo dało się je
                  ulepszyć i upiększyć. taki proces zresztą się rozpoczął. jego ofiarą padł nawet
                  mój blok, który o zgrozo pomalowano na kolor jasnozielony. Wygląda lepeij niż
                  wyglądał, ale przecież można było użyć jakichś bardzij sympatycznych kolorów, a
                  niekoniecznie kolory pasty do zębów. Ot, choćby pomarańczowy, czerwony,
                  bordowy, brązowy, biały...
                  • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.05.05, 18:18
                    • Gość: kotbehemot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 18:28
                      no, uwazasz naprawde, ze nie znam tych zdjec? Myslisz ze po co napisalem zdanie, ktore zacytowales?

                      W paryzu poprzebudowie Haussmanna tez slumsy zagniezdziły sie w dawnych umocnieniach (czy dawnej fosie, nie pamietam dobrze) i tak to trwalo do lat 70.. Widocznie to miejsce w miesice ma cos w sobie..

                      A z drugiej strony- z takich "slumsow" (jeszcze w II polowie XX wieku!!!) powstała Złota Uliczka.. No, ale teraz mamy asfalt od konca do konca, pewnie jestes zadowolony.


                      Stary Breslau i nowy Wrocław pieknie sie spotykają na Powstancow Slaskich. Otoczenie urzedu pocztowego i Zakladu Energetycznego prawie nic sie nie zmienilo- sa tam zasadzone przez niemców drzewa (urosły, ale to nie zasługa p. Molickiego), posadzka, kostka, budynki- wszytsko. Pozniej pl. Powstancos Slaskich, zniszcozny troche po wojnie, a pozniej- "referencyjne" budowy polskie- galeriowce. Idzie sobie żyły pociąc
                      • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.05.05, 18:34
                        Wstawiłem te fotki, by pokazać, ze slamsy istniały w tamtym miejscu... To był
                        nieodłączny element w tamtych czasach (oczywiscie nie tylko Wrocławia)

                        ps: A co do tematu wątku, to w zasadzie napisaliście już prawie wszystko, mogę
                        tylko od siebie dodać, że cieżko porównywać Breslau z Wrocławiem...powody już
                        wyjasniliście w tym topiku...

                        ps2: Złota Uliczka to zupełnie inna historia...na zupełnie odrębny topik.
                        Możemy kiedyś go siobie gdzież założyć, albo porozmawiać na ten temat u mnie w
                        Pradze (przy dobrze schłodzonym piwku) :)))

                        Pozdrawiam.
      • 31.05.05, 08:29
        Pytanie należałoby postawić inaczej - czy jeśli dawny Breslau przetrwałby do
        naszych czasów, czy byłby piękniejszy niż jest dzisiaj? Nie mam wątpliwości, że
        byłby piękniejszy od tego co mamy obecnie. Niestety wojnę zniósł cieżko. I to
        Polacy a nie nikt inny podniósł go z ruin. To trzeba pamiętać (nie tylko o
        wypędzonych Niemcach). W ciągu wczesnych lat powojennych Polacy dokonali rzeczy
        wielkich. Oprócz odbudowy kościołów i rekonstukcji zniszczonej infrastruktury
        powstawały odważne wizje, pięknie zrealizowane np. na pl. Kościuszki i
        niezrealizowane - np bezkompromisowy, monumentalny, radziecki pomysł na oś
        Grunwaldzką! Obecnie mamy tam misz-masz, budynki może i ładne ale wszystkie
        oderwane od siebie (zabrakło planu). Nie znam aż tak historii, ale nasuwa mi
        się wrażenie, że gdzieś w latach 60-tych skończyły się pieniądze :) w naszym
        socjaliźmie (a z nimi ugrzęzło planowanie). Byłoby ciekawie obejrzeć sobie taki
        stary Breslau (ale z naszą przeróbką Placu Kościuszki :).
        • 31.05.05, 08:38
          A ja sobie oglądałem dawną ul. Powstańców Śląskich i powiedzieć muszę, że była
          przepiękna! takiej ulicy we Wrocławiu nie będzie chyba nigdy. Rację masz hen,
          że gdyby Breslau istaniał do dzisiaj byłby z pewnością miastem piękniejszym niż
          Wrocław. Bo umiejętności budowania miast Miemcy maj a znacznie wyższe. To
          wysoka kultura mieszczańska. Ale nam i tak się sporo udało.
          • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.05.05, 10:37
            Presławie różnica jest taka, że niemcy budowali to miasto, a Polacy
            je...odbudowywali (nie mając takich pieniedzy jak przedwojenny breslau i w
            momencie kiedy budowało sie mieszkania an skalę przemysłową a nie handlową, jak
            przed wojną)
          • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 31.05.05, 10:40
            tylko ze miasta nie ogląda sie na zdjeciach tylko w nim zyje :)
            Moze wrazenia estetyczne z lotu ptaka popsułaby Ci koniecznosc mieszkania w
            kamienicy czynszowej w której ubikacja miesci sie na korytarzu a schody
            rozpadły sie no i ze scian zaczyna wyłazic jakas słoma :)
            Ja mieszkałem tylko kilka dni(u rodziny na Traugutta) i szczerze mówiąc
            dziekuje. Ale jak kiedys kamienice zostana wyremontowane to czemu nie?
            • 01.06.05, 16:43
              Gość portalu: Rafis napisał(a):

              > Moze wrazenia estetyczne z lotu ptaka popsułaby Ci koniecznosc mieszkania w
              > kamienicy czynszowej w której ubikacja miesci sie na korytarzu a schody
              > rozpadły sie no i ze scian zaczyna wyłazic jakas słoma :)
              > Ja mieszkałem tylko kilka dni(u rodziny na Traugutta) i szczerze mówiąc

              Ja mieszkałem prawie 2 lata. Faktycznie, jest niełatwo (szczególnie z kibelkiem
              poza mieszkaniem) :) Problem jest trochę taki, że patrząc na takie kamienice
              widzimy jedynie syf, kible na korytarzu itd. Ja kiedyś byłem w nowocześnie
              urządzonym i dokumentnie wyremontowanym mieszkaniu gdzieś na Nowowiejskiej.
              Myślę, że mało kto zamieniłby takie 3-pokojowe mieszkanie w kamienicy na 3-
              pokojowe w bloku. Takie kamieniczne mieszkanie ma jeszcze to do siebie, ze masz
              o wiele większe możliwości aranżacji wnętrza.

              > dziekuje. Ale jak kiedys kamienice zostana wyremontowane to czemu nie?

              No właśnie!
              • Gość: kotbehemot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 09:05
                > widzimy jedynie syf, kible na korytarzu itd. Ja kiedyś byłem w nowocześnie
                > urządzonym i dokumentnie wyremontowanym mieszkaniu gdzieś na Nowowiejskiej.
                > Myślę, że mało kto zamieniłby takie 3-pokojowe mieszkanie w kamienicy na 3-
                > pokojowe w bloku. Takie kamieniczne mieszkanie ma jeszcze to do siebie, ze masz

                ja mieszkam wlasnie w starej kamienicy (z 1886 roku, przebudowana w stylu secesyjnym na poczatku XX wieku) w nowoczesnym mieszkaniu. No i nie zamienilbym _NIGDY_ na zaden nowoczesny budynek. Wysoki strop, swietny klimat ("oddychajace" sciany), duze okna (!), no i dzieki temu ze mieszkanie jest wysoko swietne widoki na stary Wroclaw. Odwiedzilem wiekszosc nowych inwestycji we Wroclawiu (takich jak uwielbiane nie wiadomo dlaczego osiedle akademickie) i _nigdzie_ nie ma takich mieszkan jak w starych kamienicach.

                No i jest jeszcze jedna rzecz, o ktorej Rafis nie napisal. Czynszowki mocno roznia sie od siebie! Niektore z nich, np na Poniatowskiego byly budowane dla robotnikow, i to tych mniej zamoznych;) Wiec standard jest tam taki sobie. Ale jest jeszcze masa kamienic, w ktorych mieszkala burżuazja i wtedy kible sa w mieszkaniach;) Mieszkania sa duze, wysokie i dobrze doswietlone. A wiec nie mozna generalizowac:)
        • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.05.05, 10:34
          Hen napisał:
          Pytanie należałoby postawić inaczej - czy jeśli dawny Breslau przetrwałby do
          naszych czasów, czy byłby piękniejszy niż jest dzisiaj? Nie mam wątpliwości, że
          byłby piękniejszy od tego co mamy obecnie.


          Widzisz, a ja mam bardzo wiele wątpliwości... Wystarczy sobie zobaczyć jak
          wyglądają stare kamienice z połowy, końca XIX w i pocżatku XX. Wszystko się
          sypie. Gdyby Wrocław przetrwał w nienaruszonym stanie wojnę (jak np Kraków), to
          w ponad połowie Wrocław byłby jednym wielkim slamsem :( Od 20-25 lat Wrocław
          borykałby się z wieloma katastrofami budowlanymi, wielkim brakiem mieszkań
          itp... W ciągu najbliższych 10-15 lat dach nad głową straciłoby kolejne
          kilkadziesiąt tys mieszkańców naszego miasta...

          Myślę, że w miarę ładnie wyglądałaby jedynie Powstańców Śl i kilka przyległych
          ulic (najdroższe i najlepsze przedwojenne kamienice) oraz nowe osiedla budowane
          tuż przed II wojną światową: Sępolno, Grabiszynek, Popowice/Gądów oraz
          południowe dzielnice willowe + Karłowice & Biskupin...

          • 31.05.05, 10:37
            Trzeba tylko odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie, jeżeli Breslau by
            przetrwał , to do jakiego kraju by należał. Jeśli do Niemiec, to jak by
            wyglądał? Gorzej czy lepiej niż gdyby znalazł się na terytorium
            Rzeczypospolitej?
            • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.05.05, 10:53
              Presławie jeżeli do Niemiec to raczej do wschodnich (NRD) niż zachodnich (RFN).
              W NRD też za bardzo nie inwestowano w stare kamienice, choć na pewno robiono to
              znacznie częsciej niż...w Polsce. może udałoby się tym kamienicom przetrwać jak
              np w Gorlitz? Może...

              Zresztą cała ta dyskusja, to w tej chwili zwykłe gdybanie z kategorii: ...co by
              było gdyby?
          • 31.05.05, 10:57
            Z brakiem mieszkań zapewne masz rację. Wielka płyta zapewniła Polakom trochę
            dachu nad głową. Ale zauważ, że osiedla osiedlom nierówne pod tym względem. To,
            że trzeba było budować, chyba nie oznaczało, że od razu mamy promować chaos np.
            taki jak na Nowym Dworze, albo budować klocki w poprzek drogi, zamiast
            równolegle do nich. Nie wiem dlaczego według Ciebie ładnie wyglądałoby tylko
            południe. Kamienice z przełomu 19 i 20 wieku należy remontować. To kosztuje,
            ale pewnie nie jest to niemożliwe. Praga ma takich o wiele więcej i jakoś daje
            sobie radę. Chyba nie budowano tak bogatych kamienic (z wysokimi stropami,
            dużymi przestronnymi pokojami) ze świadomością, że za 100 lat nie będą już
            potrzebne. Że trzeba je wyburzyć i postawić coś nowoczesnego (np trawnik).
            Slumsy wzłuż zasypanej Oławki miałyby dzisiaj takie wzięcie, co najmniej jak
            Jatki :) Zamiast W-Z-tki mielibyśmy dzielnicę artystów, malarzy, drobnego
            handlu, kafejek i rodzinnych pizzerri.
            • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.05.05, 11:10
              Hen na temat tego dlaczego po wojnie budowano nowe domy, osiedla z wielkiej
              płyty tak, a nie inaczej (i jeżeli chodzi o arch i przede wszystkim o urban)
              napisał już w tym wątku Kot... I się z nim całkowicie zgadzam. To jest właśnie
              wyjaśnienie takiego haosu przestrzennego, braku zabudowy pierzejowej itd...

              Jeżeli chodzi o powojenną zabudowę, to tylkko załuję, że Wrocław zaczęto tak
              póżno odbudowywać. Gdyby to zaczęto robić tuż po wojnie, to mielibyśmy szansę
              na przynajmniej mniej potworków a wiecej zabudowy w stylu pl Kościuszki (KDM),
              która nie jest wcale taka zła (przynajmniej wg mnie, choć wielu sadzi podobnie).

              Gdyby Wrocław zaczęto odbudowywać wcześniej, jego centrum, to była szansa na w
              miarę dokłąden odtworzenie np pl Nowy Targ...a tak, trafiliśmy w najgorszy
              okres odbudowy miast w Polsce - kiedy zabrano sie za jego odbudowę (moda na
              wielką płytę) :)

              Odnosisz sie do Pragi...tak więc podobnie jak uczyniłem to w przypadku Kota
              (Złota Uliczka), zapraszam Presłąwie kiedyś do mnie do Pragi. Z chęcią
              podyskutuję, bo akurat Praga obok Wrocławia to śmiało mogę powiedziec mój drugi
              dom (związane z biznesem). temat starych kamienic w Pradze to temat na kilka
              długaśnych topików...


              > Slumsy wzłuż zasypanej Oławki miałyby dzisiaj takie wzięcie, co najmniej jak
              > Jatki :) Zamiast W-Z-tki mielibyśmy dzielnicę artystów, malarzy, drobnego
              > handlu, kafejek i rodzinnych pizzerri.

              --->Może? Sam jestem za zabudową KW i odtworzeniem układu zabudowy w tej częsci
              miasta (układu zabudowy, a nie wierną rekonstrukcją przedwojennych slamsów).
              Podobnie marzy mi się odtworzenie układu uliczek i zabudowy na Wyspie
              piaskowej, zwłaszcza w tej częsci, gdzie teraz jest jedna wielka pustka :(
              oba miejsca miałyby rzeczywiscie szanse na bycie klimatycznymi. Ale na pewno
              nie chciałbym, by zostały wiernie odtworzone tamte slamsy Breslau...
              • Gość: wro2015 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.05.05, 14:05
                Może? Sam jestem za zabudową KW i odtworzeniem układu zabudowy w tej cz
                > ęsci
                > miasta (układu zabudowy, a nie wierną rekonstrukcją przedwojennych slamsów).
                > Podobnie marzy mi się odtworzenie układu uliczek i zabudowy na Wyspie
                > piaskowej, zwłaszcza w tej częsci, gdzie teraz jest jedna wielka pustka :(
                > oba miejsca miałyby rzeczywiscie szanse na bycie klimatycznymi. Ale na pewno
                > nie chciałbym, by zostały wiernie odtworzone tamte slamsy Breslau...

                Madrze gadasz Darku :)

                Dokladnie tu lezy 'brzydota' wroclawia. Pomijajac juz fakt ze Kaiser Wilhelm
                Strasse, gdyby by przetrwala wojne by byla takim samym pieknym wielkomiejskim
                traktem jak Ku'Damm, glowny problem worclawia polega na tym co opisales powyzej:
                Chaos urbanistyczny, zanikniecie bylych powiazan, dewastacja osi ruchu pieszych,
                glownych kierunkow.
                Efekty tego sa dobrze widoczne: Brak srodmiescia na poludniu i zachodzie,
                nieczytelne uklady urbanistyczne (chociazby slawny juz plac hirszfelda),
                zanikanie polaczen pieszych (pelno bylych ulic-powiazan zamknietych blokiem
                postawionym na ukos), niezrozumienie skali miasta (szosa -trasa WZ, przez
                centrum / Obnizone budynki przy szerokich ulciach itp. itd.)
                Brzydota worclawia lezy dokladnie w tym chaosie! Trudno pisac o architekturze,
                bo to juz sprawa individualna, finansowa, czas powstania itd. Ale urbanistyke
                towrzymy (wedlug prawa) razem - i urbanistyka wroclawia jest odpowiedzialna za
                taki wroclaw jaki dzisiaj mamy :(
              • 02.06.05, 13:19
                Gość portalu: ! napisał(a):

                > --->Może? Sam jestem za zabudową KW i odtworzeniem układu zabudowy w tej cz
                > ęsci
                > miasta (układu zabudowy, a nie wierną rekonstrukcją przedwojennych slamsów).
                > Podobnie marzy mi się odtworzenie układu uliczek i zabudowy na Wyspie
                > piaskowej, zwłaszcza w tej częsci, gdzie teraz jest jedna wielka pustka :(
                > oba miejsca miałyby rzeczywiscie szanse na bycie klimatycznymi. Ale na pewno
                > nie chciałbym, by zostały wiernie odtworzone tamte slamsy Breslau...

                To prawda, też byłbym za zagospodarowaniem wysp, myślę, że można byłoby zrobić
                to trochę lepiej niż przed wojną (Niemcy też nie wykorzystywali potencjału tego
                miejsca - ale wiadomo - wyspy pełniły funkcje przemysłowe). Tylko mam nadzieję,
                że to co postawimy nie będzie tak jak pl. Nowy Targ straszyć już za 20 lat. A
                taką (moim skromnym zdaniem) niestety inwestycję planujemy np obok mostu
                Uniwertsyeckiego. Ale to oczywiście tylko IMO.
                • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.06.05, 15:58
                  hen napisał:

                  Tylko mam nadzieję,
                  >
                  > że to co postawimy nie będzie tak jak pl. Nowy Targ straszyć już za 20 lat. A
                  > taką (moim skromnym zdaniem) niestety inwestycję planujemy np obok mostu
                  > Uniwertsyeckiego. Ale to oczywiście tylko IMO.

                  --->A co takiego "strasznego" ma niby powstać obok mostu Uniwersyteckiego???
                  • 02.06.05, 16:30
                    No przecież mówię, że to tylko moje subiektywne zdanie :) Chodzi o te nowe
                    budynki przystani-hotelu przy Ks. Witolda. Ja jestem po prostu niereformowalnym
                    miłośnikiem starej (lub nawiązującej do niej) zabudowy. No ale wiem, że np Kot
                    bardzo przychylnie wyrażał się o tych budynkach, a On się zna chyba lepiej. :)
                    W tym względzie, nie miałbym nic przeciwko pewnej stylizacji na wyspach, jako,
                    że wyspy chyba należą do najstarszego centrum Wrocławia.
                    • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.06.05, 16:33
                      A skąd wiesz jak będzie wyglądała ta cała Marina na Witolda? Widziałeś wizualki
                      ostatecznego projektu? Bo tamte stare są już ponoć nieaktualne.
                • Gość: kotbehemot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 20:53
                  > że to co postawimy nie będzie tak jak pl. Nowy Targ straszyć już za 20 lat. A
                  > taką (moim skromnym zdaniem) niestety inwestycję planujemy np obok mostu
                  > Uniwertsyeckiego. Ale to oczywiście tylko IMO.

                  hen, to zalezy od dwoch rzeczy. W 40% zalezy od projektu, a tamten byl "po prostu" domkiem- bez zadnych udziwnien ktore znudza sie za 5 lat. a w 60% to czy budynek przetrwa probe czasu zalezy od uzytych materialow. Jesli to by bylo szklo, porzadna blacha i drewno (tak chyba bylo na renderach?) do tego elegancko wykonczone w detalu, to ten budynek bedzie sobie stal i stal i stal i nie bedziesz wogole na niego zwracac uwagi.. No ale jesli bedzie pistacjowy tynk i szklo refleksyjne to za 5lat bedziemy odwracac glowe.
                  Dobrze by bylo gdyby ten budynek sie udal, bo widok z mostu uniwesyteckiego jest jednym z najpiekniejszych we Wroclawiu (jedyne co straszy to rudera na wyspie slodowej:])
                  • 03.06.05, 11:43
                    Gość portalu: kotbehemot napisał(a):

                    > Dobrze by bylo gdyby ten budynek sie udal, bo widok z mostu uniwesyteckiego
                    jes
                    > t jednym z najpiekniejszych we Wroclawiu (jedyne co straszy to rudera na
                    wyspie
                    > slodowej:])

                    Masz 100% racji. Rozumiem, że taka jest koncepcja na jeden budynek i w
                    porządku, nie chcę za bardzo zmieniać tematu wątku, chociaż choć trochę ta
                    dyskusja nawiązuje do tematu Breslau-Wrocław (szczególnie w miejscach tak
                    szczególnych jak wyspy i most Uniw.) Ja w takim miejscu widziałbym bulwar
                    wzdłuż rzędu różnorodnych niezbyt wysokich kamieniczek (z wejściami od strony
                    Odry, jak i od ulicy Witolda). Ogródeczki itp. Oczywiście bardzo starannie
                    wykonanych z ładnymi detalami. Moim zdaniem jest trochę szkoda, że zupełnie
                    zapomniało się o takich stylizacjach. Wiem Kocie, że nie lubisz zachodniej
                    pierzeji pl. Solnego, ale właśnie o taką stylizację mogłoby chodzić (oczywiście
                    troszkę w mniejszej skali - przy Odrze nie ma tyle miejsca). Oczywiście to
                    tylko moje zdanie (człowieka, który architektury nie studiował), szkoda trochę,
                    że tylko moje :(

                    Do ! - nie wiedziałem, że prezentowane niedawno projekty są już nieaktualne.
                    Nie, nie znam żadnych nowych projektów.
                    • Gość: kotbehemot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 12:29
                      > zapomniało się o takich stylizacjach. Wiem Kocie, że nie lubisz zachodniej
                      > pierzeji pl. Solnego, ale właśnie o taką stylizację mogłoby chodzić (oczywiście

                      jesli chodzi o plac solny, to tam dokładnie mozna opisac moje poglądy na miasto.. Zachodnia pierzeja placu solnego nie razi mnie ze wzgledu na _styl_ az tak bardzo. Co prawda wiem,ze to jest przeklamanie historyczne, stylizacja na niewiadomo co, kicz który nabrał patyny, ale.. no wlasnie, nabrał patyny i w sumie nie ma sie do czego przyczepic. Wiec architektura mnie nie razi. Raza mnie _urbanistyczne_ cechy tej pierzei! Ona jest o wiele nizsza, zupelnie niepasująca do całego placu! Moim osobistym zdaniem pl. Slny jest najpiekniejszym miejscem wroclawia- wielkomiejskie trzy pierzeje (szczegolnie lubię tą gdzie jest Agora), piekna mala architektura, ruch na placu, swietnie umieszczone drzewa, wszystko. I nagle ta zachodnia pierzeja, jak z jakiegos mazowieckiego miasteczka 25 tys...

                      Tak samo z tym portem w miejscu baru. Architektura az tak bardzo mnie nie interesuje, byle to nie był totalny kicz made by archicom. Moze byc modernizm, moze byc cokolwiek, byle urbanistycznie tam cos sie dzialo! Niech to bedzie miało JAKĄS wysokosc, a nie parterowa budka, niech to tworzy jakies wnętrze..

                      Wiec nie jest tak, ze jestem głównym przseciwnikiem stylizacji czy postmodernizmu- nie lubie tego, ale nie uwazam za najgosze zło. Najgorszym złem jest moim zdaniem brak spójnej koncepcji urbanistycznej dla miasta.

                      pozdr
      • Gość: WK IP: *.ig.pwr.wroc.pl 01.06.05, 17:34
        Przeczytałem tu wiele ciekawych postów autorów żywo zainteresowanych tematem
        obrazu Wrocławia. Może jeszcze parę uwag:
        1. W czasie wojny zostały zniszczone akurat najlepsze dzielnice miasta (np. oś
        Powstańców). Niektóre domy, które tam ocalały sa do dziś wzorem porządnej (choć
        bardzo niemieckiej z wyglądu) architektury o standardzie wykończenia z
        trudnością osiąganym przez nowe apartamentowce.
        2. Odbudowa zabytków po wojnie jest przez wielu (słusznie!) uważana za bodaj
        najlepsze nasze dzieło w powojennej historii miasta. Niemcy dopiero teraz
        (patrz: centrum Drezna) zrozumieli, że miasta bez pomników przeszłości są
        puste, bezwyrazowe (np. Hanower, Magdeburg). Turyści zachwycający się
        Wrocławiem mówią tylko o Starym Mieście, czasem o Sępolnie. Bez odbudowy
        zabytków Wrocław byłby teraz niczym - ot takim większym Bełchatowem.
        3. Brak ładu przestrzennego w rozwoju miasta. Niestety! Wiele inwestycji w
        mieście zdaje się mieć lokalizacje przypadkowe (Carrefour, hotele: Panorama
        (stara), Wrocław, galeriowce na Powstańców, itd.). Poza dyskusjami w internecie
        jakoś nie ma publicznego dyskursu nt. kierunków rozwoju miasta. Wygląda to tak,
        że gdzieś, kiedyś władze coś ustalą, potem ogłoszą i pozostaje tylko
        protestować, że się nie podoba (koronny przykład: Brama Tysiąclecia). Tylko, że
        wtedy to jest dyskusja o szczegółach a nie o wizji całościowej.
        4. Ład przestrzenny miasta wymaga konsekwentnie realizowanej wizji rozwoju
        układu komunikacyjnego spójnej z potrzebami miasta. Obecnie obowiązujący "układ
        docelowy" z zachowaniem tranzytu ulicą Kazimierza Wielkiego jest nie do
        pogodzenia z wizją uporządkowania architektury Starego Miasta.
        5. Kluczem do odzyskania atrakcyjności przez śródmiejskie dzielnice Wrocławia
        (degradujące się w coraz szybszym tempie) jest rewaloryzacja zabudowy XIX/XX-
        wiecznej. Władze miasta nie mają żadnego pomysłu stosownego do skali problemu.
        Może ktoś zna dobry przykład z innego miasta?
        Pozdrawiam
        • 01.06.05, 17:43
          >Niemcy dopiero teraz
          > (patrz: centrum Drezna) zrozumieli, że miasta bez pomników przeszłości są
          > puste, bezwyrazowe (np. Hanower, Magdeburg).

          to uogólnienie

          zestawienie miasta które przez DDR-owskie władze nie zostało odbudowane w
          całości (Drezno) z miastami w których nie ma zbyt wiele zabytków
          (Magdeburg,Hanower)

          Tak naprawdę to Niemcy od dawna o tym wiedzieli (Brema,Hamburg)
          • 01.06.05, 17:50
            z resztą się zgadzam w całej rozciągłości;-0
            • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.06.05, 17:55
              WK napisał:

              5. Kluczem do odzyskania atrakcyjności przez śródmiejskie dzielnice Wrocławia
              (degradujące się w coraz szybszym tempie) jest rewaloryzacja zabudowy XIX/XX-
              wiecznej. Władze miasta nie mają żadnego pomysłu stosownego do skali problemu.


              ---Bo i skala problemu (ilość komunalnych kamienic) jest nieporównywalna do
              żadnego innego miasta w Polsce...

              Dość ciekawy pomysł na remonty, rewitalizację ciągów kamienic, prawie powoli
              całych kwartałów śródmiejskiej zabudowy - ma Szczecin... Ale to na razie
              zaledwie kropla w morzu...
        • Gość: wro2015 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.06.05, 00:26
          bardzo madrze piszesz, WK :)
          • Gość: Musaszi IP: 5.6.1D* / *.whirlpool.com 02.06.05, 10:23
            "5. Kluczem do odzyskania atrakcyjności przez śródmiejskie dzielnice Wrocławia
            (degradujące się w coraz szybszym tempie) jest rewaloryzacja zabudowy XIX/XX-
            wiecznej. Władze miasta nie mają żadnego pomysłu stosownego do skali
            problemu. "
            Nie do konca sie zgadzam z tym stwierdzeniem. Miasto wlasnie przystapilo do
            realizacji rewitalizacji kamienic poprzez remonty przeprowadzane wspolnie z
            Koogeneracja. Jest to tylko wstep sluzacy przygotowaniu sie do uzyskania
            dostepu do funduszy EU, ktore mialby pokryc dalsze, zakrojone na szersza skale
            prace. Po drugie niedawno wylonieni zarzadcy mieszkaniowi, ktorzy gospodaruja
            mieniem komunalnym dzialaja coraz sprawniej i pieniedzy moze nie jest duzo, ale
            wystarcza na remonty kilku kamienic rocznie. Jest to bardzo widoczne w Olawie,
            gdzie dotychczas poniemieckie kamienice starszyly swoim wygladem a od zeszlego
            roku juz kilka uzyskalo nowa "szate". Oczywiscie tempo remontow nie jest
            jeszcze imponujace, ale nie liczmy na cud ze miasto wypieknieje w takim tempie
            jak rynek.. po prostu teraz liczy sie konsekwencja w dzialu, a efekty beda
            wkrotce widoczne. Inna rzecz, ze sami mieszkancy Wroclawia musza zaczac dbac o
            to co maja i przestac malowac farbami nowe elewacje.
            • 02.06.05, 12:05
              Wydaje mi się, że te kamienice w Szczecinie powinny mieć kolory bardzij
              stoniowane, mniej krzykliwe, a ich niewątpliwą urodę powinno się chyba
              bartdziej pokreślać za pomocą podświetlenia, tylko jak tu podświetlać całe
              kwartały ulic! Ale ogólnie inicjatywa godna pochwały.
              • Gość: wro2015 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 02.06.05, 22:58

                > Wydaje mi się, że te kamienice w Szczecinie powinny mieć kolory bardzij
                > stoniowane, mniej krzykliwe,

                Absolutnie sie z toba zgadzam! W sprawie renowacji polecam Berlin, albo jeszcze
                blizej - Görlitz. Bardzo landie odremontowane kamienice - ale tak ze takze sie
                przyjemnie oglada ulice, i kolory nei wygladaja jak w nachalnym legolandzie
                • Gość: ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 23:08
                  Nic podobnego. Miasta niemieckie słyną z bezpłciowości, bywają bardzo zadbane, ale mdłe. Bardzo sobie cenię żywe kolory Wrocławia, mam nadzieję że ten pozytywny trend będzie już zawsze utrzymywany.
                • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.06.05, 23:11
                  Renowacje kamienic (wydatki)

                  Gorlitz - ponad 400 mln euro (plus remonty chodników, placów). I jest to tylko
                  kwota przeznaczona przez rząd niemiecki, nie liczę pieniedzy prywatnych
                  inwestorów (jeden np kupił w Gorlitz dwadziescia kilka kamienic za symboliczne
                  pieniądze, bez lokatorów i je wyremontował. Kamienice stoją w wiekszości puste,
                  a gość (firma) utopiła w tym biznesie kilkanaście mln euro.


                  Berlin - tu nawet nie ma co porównywać skali nakładów - w końcu stolica
                  Niemiec, a inwestorów całe zatrzęsienie...
                  • Gość: wro2015 IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.06.05, 12:37
                    Darku - ty zawsze sie upominasz o to aby czytac uwaznie.
                    NIKT NIE PISAL ANI O ILOSCI ANI O JAKOSCI remontow.

                    Jedyne o czym byla mowa to dobranie kolorow na fasadzie. A watpie aby dobranie
                    kolorow stonowanych, tak aby cala ulica tworzyla spojna calosc bylo drozsze od
                    wybrania krzykliwych kolorow, ktore sie wszystkie razem gryza.
              • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.06.05, 23:07
                Wiem Presławie, że cieżko w to uwierzyć, ale wiele tych szczecińskich (i
                wrocławskich itd) kamienic miało w orginale (przed wojną) dość "oczojebne"
                (określenie Kota) kolory. Na starych, w wiekszości czarnobiałych fotek, tych
                kolorów tak nie widać. Teraz po tylu latach te kolory już zupełnie się
                pozacierały na starych, nieremontowanych (często już nawet bez tynku)
                kamienicach.

                • Gość: ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 23:14
                  Po co daleko szukać, słynny casus Ossolineum. Na zachowanym gdzieś obrazie budynek okazał się mieć przed wiekami piękną, radośnie czerwoną fasadę. Niech by tylko konserwator spróbował tu pokazywać swoje fochy jak w przypadku fontanny, już by po nim śladu na stołku nie było. Dziękujmy dawnym Wrocławianom! :-) (jakkolwiek ich zwać)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.