• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Newsletter 25 Dodaj do ulubionych

  • IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.05, 11:55
    25 część czas zacząć........... :)
    Edytor zaawansowany
    • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.05, 11:56
      Baza dla Śląska

      Wtorek, 26 lipca 2005r.

      Siedziba przy Oporowskiej, treningi Na Niskich Łąkach

      Komisja Sportu i Rekreacji Rady Miejskiej Wrocławia będzie wnioskować do
      prezydenta stolicy naszego regionu Rafała Dutkiewicza, aby ten przekazał
      pomieszczenia przy ul. Oporowskiej na siedzibę piłkarskiego Śląska. Podopieczni
      Ryszarda Tarasiewicza rozgrywaliby tam mecze, trenując w ośrodku na ulicy Na
      Niskich Łąkach.
      – Klub musi mieć siedzibę, a ta zawsze była przy Oporowskiej. Na Niskich Łąkach
      pragniemy stworzyć centrum szkolenia młodzieży dla wszystkich wrocławskich
      klubów. Śląsk korzystałby także z niego na preferencyjnych warunkach. Bo nie
      może szlifować formy na głównej płycie. Miasto będzie stwarzać temu klubowi
      odpowiedni klimat do rozwoju, ale także oczekuje na ruchy działaczy. Bo nowi
      właściciele muszą także pokazać na co ich stać – zaznacza i Zbigniew
      Korzeniowski, szef komisji sportu.
      Wiadomo już, że na pierwsze spotkanie z Kujawiakiem (niedziela) jedna ze
      współpracujących firm zamontuje rusztowanie, którym piłkarze będą bezpośrednio
      przechodzić na główną płytę (powstanie także płot oddzielający hotel). To
      rozwiązanie czasowe. Bo w ciągu dwóch miesięcy miasto, właściciel Oporowskiej,
      zakupi w Niemczech rozciągany rękaw.
      – Apeluję także do biznesmenów. Nie czekajcie na darmowe wejściówki. Kupujcie
      bilety sami i rozdawajcie młodzieży. Niech to będzie taki nasz wrocławski
      zwyczaj – kończy Korzeniowski. Nic dodać, nic ująć.

      (im) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
      • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.05, 11:59
        Park w Łażanach

        Gmina Żarów ubiega się o dofinansowanie na remont i modernizację zabytkowego
        parku we wsi Łażany. Ma tam powstać centrum sportowo-rekreacyjno-edukacyjne.
        Całość zamierzenia będzie kosztowała około 560 tys złotych, a wnioskowana kwota
        dofinansowania - około 370 tys. złotych. Przywrócenie dawnej świetności parku
        romantycznego w Łażanach zależy w dużej mierze od dofinansowania, dlatego Gmina
        czeka niecierpliwie na pozytywne rozpatrzenie wniosku. Najprawdopodobniej we
        wrześniu dowie się, czy otrzyma dofinansowanie. Nie czekając na środki
        strukturalne rozpoczęto prace porządkowe w parku. Roboty związane z
        czyszczeniem parku, wycinką drzew, cieciami korekcyjnymi, wykonują osoby
        zatrudnione przez Urząd Miejski jako pracownicy interwencyjni oprócz nich
        pracują tam społecznie, inni mieszkańcy Łażan.

        "Dziennik Świdnica"
        • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.05, 12:23
          Szansa dla chorych na Alzheimera 2005-07-26

          ŚCINAWA Niebawem zacznie się ruch w budynku przyszłego Ośrodka
          Alzheimerowskiego w Ścinawie. Właśnie trwa przetarg, w którym zostanie
          wyłoniony wykonawca remontu. Zakończenie prac jest planowane na grudzień 2006
          roku. Już w 2007 roku znajdzie w nim pomoc i specjalistyczną opiekę 65
          pacjentów. Równolegle z pracami budowlanymi trwać będzie organizacja ośrodka.
          Wszystkie te działania są następstwem podpisanej w maju tego roku umowy
          pomiędzy wojewodą dolnośląskim a prof. Leszkiem Paradowskim, rektorem Akademii
          Medycznej we Wrocławiu, która od 3 lat podejmuje starania o utworzenie ośrodka.
          W jej efekcie uczelnia otrzymała na ścinawska placówkę około 7 mln zł z
          funduszy unijnych.
          Przypomnijmy, będzie to pierwszy ośrodek w Polsce zajmujący się diagnostyką,
          leczeniem oraz rehabilitacją osób cierpiących na chorobę Alzheimera. Placówka
          będzie się także zajmować badaniami naukowymi i prowadzić zajęcia dydaktyczne
          dla studentów medycyny.

          "Panorama Dolnośląska"
          • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.05, 12:24
            Na lodowisku na razie budowlańcy 2005-07-26

            LUBIN Mimo że jest środek lata, w miedziowej stolicy już myśli się o zimie.
            Trwa właśnie rozbudowa lodowiska w lubińskim Regionalnym Centrum Sportu OSiR-u.
            Na początku roku pierwsi łyżwiarze wjechali na nową taflę o wymiarach 30 na 60
            m. Teraz wokół niej ma powstać tor do jazdy szybkiej. Jego budowa ruszy w
            sierpniu. Teraz trwa tam rozbiórka starej tafli, która pamięta jeszcze czasy
            czynów społecznych.
            Tor do jazdy szybkiej ma być gotowy w styczniu przyszłego roku. Wokół
            zamontowano już sztuczne oświetlenie. Cały kompleks ma kosztować 5,5 mln zł, z
            czego 1,2 mln zł daje Totalizator Sportowy.

            "Panorama Dolnośląska"
            • Gość: dxf IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 26.07.05, 15:34
              KRAUSE, spółka córka znanego niemieckiego koncernu KRAUSE-Werk kupiła blisko 9-
              hektarową działkę w Świdnicy. Firma chce wybudować halę produkcyjną, która w
              pierwszej fazie będzie liczyć 10 tys. m kw. W Świdnicy Krause zatrudnia 130
              osób.

              Z decyzji koncernu zadowolone są władze Świdnicy. "To oznacza, że trud
              wprowadzenia ulg, mimo trudnej sytuacji finansowej miasta, nie poszedł na
              marne. Dodam, że już dawno obniżyliśmy dla wszystkich przedsiębiorców podatki
              od nieruchomości. Jako jedno z nielicznych miast w Polsce Świdnica oferuje
              nawet 10-letnie zwolnienia z podatku od nieruchomości dla przedsiębiorców,
              którzy tworzą nowe miejsca pracy. W dodatku dzięki większym przedsiębiorcom i
              ci mniejsi znajdują zajęcie, coraz częściej stają się kooperantami, co również
              przyczynia się do tworzenia nowych miejsc pracy," mówi Wojciech Murdzek,
              Prezydent Świdnicy.

              Źródło: PAIiIZ
    • Gość: simonka IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 26.07.05, 12:46
      Wrobis wybuduje w Jelczu Laskowicach halę produkcyjną o powierzchni ok. 4 tys.
      m2 w Jelczu Laskowicach (woj. dolnośląskie). Kontrakt o wartości ponad 7,5 mln
      zł netto sfinansuje SteriPack, irlandzki koncern specjalizujący się
      w produkcji sprzętu medycznego. Nadzór nad realizacją przedsięwzięcia sprawuje
      irlandzka firma inżynieryjno-konsultingowa PM Group. Inwestycja ma być
      przeprowadzona w cyklu 5-miesięcznym.
      • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.05, 14:39
        Witaj Simonko. nie orientujesz się może w sprawie budowy nowej fabryki Lorenz-a
        w Oławie? (producent chipsów, dawniej nazywał się Bahlsen-Lorenz). Za tą
        inwestycję także jest odpowiedzialny PM Group.

        Pozdrawiam serdecznie
        • Gość: simonka IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 26.07.05, 16:20
          tak ta inwestycja jest juz realizowana a co konkretnie cie interesuje ?
          • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.05, 18:04
            O wielkość inwestycji, nakłady finansowe (czyli ile ta inwestycja będzie
            kosztować), oraz ile zostanie tam zatrudnionych osób?
            • Gość: simonka IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 27.07.05, 13:58
              Skanska Oddział Budownictwa Ogólnego we Wrocławiu został wybrany na generalnego
              wykonawcę fabryki chipsów The Lorenz Bahlsen Snack-World w Stanowicach k. Oławy
              (woj. dolnośląskie). Kompleks produkcyjny bedzie miał powierzchnię ok. 17 tys.
              m2. Inwestor uzyskał 10 marca w Starostwie Powiatowym w Oławie pozwolenie na
              budowę.Projekty przygotowała pracownia APA97 z Wrocławia
    • Gość: simonka IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 26.07.05, 12:50
      Rozpoczynają się pierwsze prace budowlane przy realizacji apartamentowca firmy
      DOM developer we Wrocławiu u zbiegu ulic Wiejskiej i Solskiego. Generalnym
      wykonawcą obiektu nazwanego „Aparthouse Oporów” będzie wrocławski Westbud.
      Budynek, mieszczący 44 lokale o powierzchni użytkowej od ok. 40 do ponad 136
      m2, ma być gotowy w sierpniu przyszłego roku.
      DOM developer jest również inwestorem obiektu powstającego we Wrocławiu w
      rejonie ulic Lompy i Daszyńskiego. Generalnym wykonawcą apartamentowca z 12
      mieszkaniami jest miejscowa firma Profi
    • Gość: simonka IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 26.07.05, 12:53
      W ub. tygodniu podpisano kontrakt o wartości 14,5 mln zł na inwestycje we
      Wrocławiu przy ul. Kazimierza Wielkiego dotyczącej przebudowy Pałacu Spatgena
      (powierzchnia 5,3 tys. m2, kubatura 33,5 tys. m3) na potrzeby Muzeum
      Miejskiego.
      • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.05, 13:27
        .: Wrocławianie nie chcą na dłużej wyjeżdżać i pracować za granicą. :.
        26 lipca 2005 - 13:05

        Zainteresowaniem cieszą się przede wszystkim wyjazdy sezonowe.



        Szczegółowych informacji o ofertach można szukać na stronie internetowej
        www.praca.gov.pl

        Tych jednak w powiatowym urzędzie pracy we Wrocławiu jest jak na lekarstwo.
        Czekają natomiast oferty co najmniej rocznego zatrudnienia w Niemczech,
        Hiszpanii czy Francji. Zagraniczni pracodawcy wymagają przynajmniej podstawowej
        znajomości języka danego kraju - a to odstrasza wielu bezrobotnych. Najwięcej
        ofert w Niemczech jest w gastronomii i hotelarstwie, praca czeka też na
        pielęgniarki. Francusy pracodawcy proponują zatrudnienia dla sprzedawców, i
        pracowników z branży budowlanej. W Hiszpanii czekają na kelnerów.

        Radio RAM
        • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.05, 16:32
          Właśnie przed chwilą Radio Wrocław podało, że poszła kolejna gminna
          nieruchomość:
          wrosystem.um.wroc.pl/appl/pr....aspx?rid=34805
          Na tamtym terenie zainwestuje jakiś Anglik, który urządzi tam apartamenty...

          • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.05, 16:35
            2005-07-26 • Kolej - na odsłona

            Ponownie ożyła sprawa uruchomienia transgranicznego połączenia: Trutnov –
            Lubawka – Kamienna Góra – Wałbrzych.

            Jak mówi starosta kamiennogórski, Marian Kachniarz, po szeregu spotkań z
            przedstawicielami Polskich Kolei Państwowych i Ceskych Drah, rozmowy przeszły
            na bardziej konkretny szczebel. Ostatecznie obsługą linii jest zainteresowany
            prywatny operator – Viamont, przewożący pasażerów pomiędzy Czechami i Niemcami
            oraz Austrią. Czeska firma wystąpi o koncesję do Urzędu Transportu Kolejowego w
            Warszawie. Aby uruchomić przewozy, musi także otrzymać zezwolenie od Polskich
            Linii Kolejowych. Dziś ciężko przesądzać, jak długo potrwaja papierowe
            ustalenia. Przypomnijmy, pierwszy rozkład jazdy międzynarodowego pociągu
            powstał już cztery lata temu. Wciąż nie jest rozstrzygnięta kwestia przejęcia
            przez samorząd lubawskiego dworca, a ten wydaje się niezbędny w całym
            przedsięwzięciu.

            Radio BRW Wałbrzych
            • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.05, 17:02
              .: Władze Wrocławia sprzedały kolejne działki :.
              26 lipca 2005 - 16:47

              Dom Pomocy Społecznej, ekskluzywna kamienica i nowoczense apartamenty powstaną
              we Wrocławiu. Miasto sprzedało dziś kolejne tereny inewstycyjne. Największe
              zainteresowanie wzbudził przetrag na działkę przy ulicy Pretfficza. O 2500
              metrów kwadratowych walczyło 8 firm. Cenę udało się podbić prawie 3 razy.
              Wcześniej miasto miało problemy ze sprzedażą tego terenu. Teraz naprzeciwko
              Zakładu Ubezpieczeń Społecznych angielski przedsiębiorca wybuduje kompleks
              mieszkań do wynajęcia o najwyższym standardzie. Na ulicy Tragutta tuż obok
              placu Wróblewskiego Kanadyjczyk wyremontuje plac i kamienicę. Wygląd budynku
              będzie nawiązywał do stylu z początku 19 wieku. Pierwsze mieszkania do
              kupienia będą już za dwa lata. Na sprzedanej dziś działce na Maślicach inwestor
              w ciągu roku dokończy budowę prywatnego Domu Opieki Społecznej. Miasto na
              przetragach zarobiło dziś ponad 3,5 miliona złotych.


              Sylwia Walendowska

              PRW
              • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.05, 17:06
                Kamienica na Traugutta 58a, która odzyska swój przedwojenny blask, sprzedana
                dziś na przetargu:
                wrosystem.um.wroc.pl/appl/przetargi/nieruchomosci/sprzedaz/item.aspx?rid=41350
                • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.05, 17:07
                  26 lipca 2005 - 16:45

                  Jeden z najnowoczesniejszych ośrodków klinicznych w Europie powstaje we
                  Wrocławiu. Za trzy dni ruszy drugi etap budowy nowej Akademii Medycznej.
                  Przetarg na prowadzenie prac wygrała firma Wrobis S.A. z którą władze uczelni
                  podpisały stosowną umowę.


                  W Centrum Klinicznym przy ulicy Borowskiej do 2007 roku powstaną jeszcze
                  Centrum Medycyny Nuklearnej oraz centrum ratunkowe z własnym ladowiskiem dla
                  helikopterów.
                  Koszt całego przedsięwzięcia to pół miliarda złotych. Wiceprezydent Wrocławia
                  Adam Grehl jest przekonany że dolnoślązacy doczekają się wreszcie Centrum
                  Klinicznego z prawdziwego zdarzenia. Budowa Centrum Klinicznego we Wrocławiu
                  jest największą inwestycją w szkolnictwie i w służbie zdrowia na terenie
                  Dolnego Śląska.

                  Mariusz Brymerski

                  PRW
                  • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.07.05, 21:00
                    Trwa modernizacja domu handlowego Feniks




                    Izabela Strączek 26-07-2005 , ostatnia aktualizacja 26-07-2005 20:45

                    Odświeżone stoiska nabiałowe i piekarnicze, a także nowoczesna aparatura
                    chłodnicza - tak ma wyglądać parter SDH Feniks już pod koniec wakacji. Trwający
                    od pewnego czasu remont zbliża się do końca

                    W zamkniętej dziś części delikatesów wymieniono już wszystkie regały na nabiał
                    i witryny chłodnicze, montowany jest też nowy strop z plafonami oraz układana
                    posadzka. Rozkład sklepu pozostanie taki, jak wcześniej, ale oprócz nowych
                    sprzętów i odrestaurowanego wnętrza będzie lepsza klimatyzacja.

                    - Uruchomiliśmy nieczynne do tej pory kanały wentylacyjne, którymi tłoczymy
                    nawilżone powietrze - opowiada Jan Szynglarewicz, wiceprezes i dyrektor ds.
                    handlowych SDH Feniks. - Szykujemy się również do odremontowania całego ciągu
                    piekarniczego. Zamówiliśmy już specjalne urządzenia. Pod koniec sierpnia cały
                    parter z przebudowanymi działami powinien być już otwarty.

                    To nie koniec zmian, bo na pierwszym piętrze zarząd domu handlowego chce
                    zagospodarować prawie 200 mkw. odnowionej powierzchni, do tej pory nieużywanej.
                    Jak mówi wiceprezes, spółdzielnia szuka firmy, która wydzierżawiałaby całą
                    przestrzeń, najchętniej z branży komputerowej lub sprzętu RTV i AGD. - Jeżeli
                    nie będzie chętnych, to rozbudujemy stoisko z artykułami papierniczymi. W
                    przyszłości, jak znajdą się pieniądze, ruszymy z remontem wyższych pięter.

                    Koszt obecnej przebudowy to około milion zł. Na razie nie ma mowy o zbudowaniu
                    globusa, który - według zatwierdzonego planu modernizacji - miałby ponownie
                    wieńczyć wieżę Feniksu. Być może w przyszłości, gdy znajdzie się bogaty sponsor
                    gotowy współfinansować inwestycję, jego reklama pojawi się na kuli.

                    • 26.07.05, 21:37
                      Aż mi się nie chce wierzyć, że nie znajdzie się żadna porządna i bogata firma,
                      która zechciałaby wynająć powierzchnię pod działalność handlową czy usługową w
                      tak arakcyjnym miejscu jak "Feniks". Wszak to samo cenrum!
                      • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.05, 08:42


                        Marek Szempliński 26-07-2005 , ostatnia aktualizacja 26-07-2005 20:47

                        Czy trzeba zlikwidować aż sto drzew, żeby poszerzyć naszą ulicę? - pytają
                        mieszkańcy al. Bolesława Krzywoustego. Drogowcy chcą wyciąć przy ich ulicy
                        kilkudziesięcioletnie dęby i jesiony

                        Na Bolesława Krzywoustego rozpoczyna się właśnie budowa drugiej nitki drogi
                        między ulicami Miechowity a Brücknera. Nowa jezdnia będzie miała 1,6 km
                        długości. Od starej oddzieli ją pas zieleni z zachowanymi drzewami. Jednak dęby
                        i jesiony rosną w dwóch szpalerach. Tak jakby dawno temu jezdnia, która będzie
                        budowana, miała być pomiędzy nimi.

                        - Współcześnie w tej alei jest za ciasno. Przy drodze trzeba położyć
                        kilkanaście sieci podziemnych, a na to trzeba miejsca - tłumaczy projektant
                        Maciej Waglewski.

                        Ile drzew trzeba będzie wyciąć? Dokładne szacunki ma Zarząd Dróg i
                        Komunikacji. - Dużych, takich, które mają pień o średnicy powyżej 40 cm, jest
                        54. Tylko 13 z nich ma pień powyżej jednego metra średnicy. Ale do wycięcia są
                        jeszcze 83 mniejsze. Kilka z nich przesadzimy - zapewnia Ewa Mazur, rzeczniczka
                        prasowa ZDiK. - Za wycięte drzewa, które przeszkadzają w budowie nowej jezdni,
                        musimy zapłacić 2,9 mln zł odszkodowania.

                        Mieszkańcy twierdzą, że mogłoby być taniej, gdyby więcej drzew oszczędzono. -
                        Przecież po wybudowaniu obwodnicy nasza ulica straci na znaczeniu. Może nie
                        trzeba jej aż tak poszerzać? - zastanawia się Ewa Gorzkowska. - Dlaczego wyjazd
                        z mostu Warszawskiego nie zostanie poprowadzony ulicą Toruńską? Tam nie ma
                        domów ani zieleni.

                        Ewa Gorzkowska telefonowała do wszystkich, którzy mają coś do powiedzenia w
                        sprawie drzew. - Nawet jakbyśmy ocalili tylko jedno, to warto - twierdzi. Jej
                        starania spowodowały, że dziś na placu budowy jeszcze raz mają spotkać się
                        urzędnicy odpowiedzialni za wycinkę, projektant i radni.

                        Jakie to drzewa

                        47 procent spośród przeznaczonych do wycinki 137 drzew to dęby, 37 proc. to
                        jesiony. Pozostałe - to klony, czeremchy i robinie, popularnie zwane akacjami.
                        • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.05, 09:19
                          Pyrrusowe zwycięstwo

                          Środa, 27 lipca 2005r.

                          Mieszkańcy mogą zablokować rozbudowę wrocławskiej uczelni

                          Za miesiąc może stanąć budowa jednego z wydziałów Politechniki Wrocławskiej.
                          Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił pozwolenie na powstanie gmachu, w którym
                          za rok mieli się uczyć przyszli inżynierowie

                          O wstrzymanie prac walczyli mieszkańcy pobliskiego wieżowca. Przekonywali, że
                          nowy budynek Politechniki stoi za blisko ich bloku. I oszpeci im widok z okien.
                          Nie udało im się przekonać wojewody, który odrzucił protesty. Przekonali za to
                          Wojewódzki Sąd Administracyjny, który nakazał wstrzymać budowę. Wyrok nie jest
                          jeszcze prawomocny. Oznacza to, że uczelnia może się od niego odwołać do
                          Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie i kontynuować prace.

                          Już zamontowali sufity
                          NSA zajmie się tą sprawą najszybciej za kilka miesięcy. W tym czasie
                          Politechnika będzie mogła ukończyć budowę. Nawet jeśli warszawski sąd podtrzyma
                          wyrok wrocławskiego, budynek będzie już gotowy. Bo na Januszowickiej prace idą
                          pełną parą.
                          – W tej chwili kończymy już roboty wokół budynku i prowadzimy roboty
                          wykończeniowe. Kładziemy płytki, montujemy sufity. O żadnym wstrzymaniu prac
                          nie wiem – mówi inż. Marek Weber, kierownik budowy.

                          Czekają na opinię
                          Nie wierzą w to także mieszkańcy pobliskiego bloku.
                          – Prawdę mówiąc, sam nie wiem, co z tym teraz zrobimy – mówi Adam Łuczkiewicz,
                          z zarządu wspólnoty mieszkaniowej bloku przy pl. Grunwaldzkim 15-21. – Będziemy
                          o tym dyskutować w przyszłym tygodniu – dodaje.W tym samym czasie na kolejny
                          krok zdecydują się także władze uczelni.
                          – Wyrok sądu nie jest jeszcze prawomocny. Czekamy na opinię prawną, zobaczymy,
                          co dalej – mówi Maciej Ostrowski, zastępca dyrektora administracyjnego
                          Politechniki Wrocławskiej.
                          Jeśli uczelnia się nie odwoła, wyrok uprawomocni się w połowie sierpnia. To też
                          nie oznacza, że roboty staną na dobre.
                          – W takim przypadku roboty zostaną wstrzymane, ale tylko do czasu, gdy ponownie
                          wydamy pozwolenie – mówi Danuta Kidybińska, zastępca dyrektora wydziału rozwoju
                          regionalnego w urzędzie wojewódzkim.

                          I tak zdążą na czas
                          Na powtórne wydanie pozwolenia urzędnicy będą potrzebowali do trzech miesięcy.
                          – Wstrzymanie budowy byłoby bardzo kosztowne, ale nawet w przypadku
                          trzymiesięcznej przerwy i tak zdążylibyśmy oddać gmach na czas. A nie sądzę, by
                          ktokolwiek nakazał zburzyć budynek postawiony za publiczne pieniądze – dodaje
                          Maciej Ostrowski.
                          Plany przewidują, że w październiku przyszłego roku w budowanym Centrum Naukowo-
                          Badawczym Wydziału Elektrycznego Politechniki Wrocławskiej mają pojawić się
                          pierwsi studenci.

                          Wydział elektryczny w liczbach
                          Budynek ma 9 pięter, 41 metrów wysokości, 59 długości i 70 szerokości. Ma 13,8
                          tysiąca metrów kwadratowych, czyli o jedną trzecią mniej niż Poltegor. Na tej
                          powierzchni zmieściłoby się ponad 230 przeciętnych wrocławskich mieszkań.
                          Znajdzie się w nim także aula na 600 miejsc, największa na Politechnice. Budowa
                          gmachu kosztowała 46,8 miliona złotych.

                          Bartłomiej Knapik, (Przem) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
                          • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.05, 09:25
                            Powrót robotnika

                            Środa, 27 lipca 2005r.

                            Wrocław Po siedmiu miesiącach przerwy rusza budowa Nowej Akademii Medycznej

                            Na plac budowy najnowocześniejszego wrocławskiego szpitala przy ul. Borowskiej
                            wrócą robotnicy. I to już w najbliższy poniedziałek.
                            Wczoraj w budynku Centrum Klinicznego rektor Akademii podpisał umowę z
                            wykonawcą, który do końca przyszłego roku wykończy Pierwszy Blok Kliniczny
                            nowego szpitala. Znajdzie się w nim 350 łóżek, 20 sal operacyjnych oraz centrum
                            urologiczne. – To centrum jest bardzo potrzebne całemu województwu. Bardzo się
                            cieszę, że uda się w końcu je otworzyć – mówi prof Leszek Paradowski, rektor
                            Akademii Medycznej.
                            W tym roku do wydania na inwestycję pozostało 77 mln zł, w tym ponad 60 na same
                            prace budowlane. Aby pieniądze nie przepadły, trzeba wykorzystać cała pulę.
                            – Na razie wszystko wskazuje na to, że uda się nam wykorzystać każda złotówkę –
                            zapewnia Andrzej Kochan, dyrektor budowy Nowej Akademii Medycznej przy ul.
                            Borowskiej.
                            – Będziemy pracować praktycznie na okrągło, żeby tylko nadrobić opóźnienia –
                            dodaje Tadeusz Chodorowski, prezes zarządu Wrobisu, który jest wykonawcą tej
                            budowy.
                            Od 7 miesięcy wstrzymane są prace na tej jednej z najstarszych wrocławskich
                            inwestycji (budowę rozpoczęto w 1985 roku). Wszystko przez to, że Ministerstwo
                            Zdrowia nakazało rektorowi Akademii Medycznej rozwiązanie umowy z głównym
                            wykonawcą robót. Przeprowadzony został drugi przetarg, który znów wygrała firma
                            Wrobis.
                            Przypomnijmy, że do Nowej Akademii Medycznej przy ul. Borowskiej przeniesione
                            zostaną wrocławskie kliniki, które znajdują się w obcych obiektach (np. w
                            szpitalu im Babińskiego i im. Marciniaka). Ponadto na Borowską wprowadzi się
                            klinika kardiologii i kardiochirurgii, które są w wiekowych budynkach przy ul.
                            Curie-Skłodowskiej. Obiekty te już dawno powinny zostać zburzone.
                            Budowa całego szpitala ma się skończyć w 2008 roku.

                            (BK) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
                            • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.05, 09:32
                              >Ponadto na Borowską wprowadzi się
                              > klinika kardiologii i kardiochirurgii, które są w wiekowych budynkach przy
                              ul.
                              > Curie-Skłodowskiej. Obiekty te już dawno powinny zostać zburzone

                              Tak naprawdę Klinika Kardiologii mieści się przy Wybrzeżu Pasteura i mam
                              nadzieję,że nie zostanie zburzona po przeprowadzce, podobnie jak budynek przy
                              Skłodowskiej.
                          • Gość: kotbehemot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 09:38
                            > wyrok wrocławskiego, budynek będzie już gotowy. Bo na Januszowickiej prace idą
                            > pełną parą.

                            co dotego ma Januszowicka?? Na Januszowickiej to lecznica dla psów jest a nie wydział elektryczny:/
                            • Gość: artek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 09:46
                              > co dotego ma Januszowicka?? Na Januszowickiej to lecznica dla psów jest a nie
                              > wydział elektryczny:/

                              janiszewskiego, redaktor pewnie nie z tego miasta co trzeba
                              • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.05, 10:16
                                Dolnośląskie grzanie pod młotek

                                Środa, 27 lipca 2005r.

                                LEGNICA/WROCŁAW Kilkunastu inwestorów w kolejce do przedsiębiorstw
                                ciepłowniczych

                                Najprawdopodobniej jeszcze w sierpniu rozstrzygną się losy dwóch spółek
                                energetycznych na Dolnym Śląsku – legnickiego WPEC-u i wrocławskiego MPEC-u.
                                Aż jedenastu chętnych jest zainteresowanych kupnem pakietu akcji Wojewódzkiego
                                Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej z Legnicy – podał właśnie resort skarbu,
                                który jest obecnie jedynym właścicielem przedsiębiorstwa. Teraz chce zbyć co
                                najmniej 1,2 miliona akcji, co stanowi ok. 10 procent kapitału zakładowego. –
                                Maksymalnie minister skarbu może pozbyć się 85 procent akcji przedsiębiorstwa –
                                mówi Agnieszka Dłuska z resortu skarbu. Do rywalizacji, której pierwszy etap
                                rozstrzygnie się najpóźniej w połowie sierpnia, stanęło jedenaście firm i
                                konsorcjów. Wśród nich są bardzo znaczący gracze, jak warszawska spółka
                                giełdowa Praterm czy fiński gigant na rynku energetyki cieplnej Fortum.
                                Ci ostatni pozostali także na placu boju o wrocławski MPEC. Gmina Wrocław
                                zdecydowała się na prowadzenie rozmów o sprzedaży spółki tylko z trzema
                                inwestorami. Pozostałe dwie firmy to EMP i Dalkia Polska. Z rywalizacji odpadła
                                za to niemiecka spółka PCC, właściciel zakładów chemicznych Rokita.
                                – Nowego inwestora w spółce poznamy na przełomie sierpnia i września –
                                zapowiada Marcin Garcarz, rzecznik prezydenta Wrocławia.
                                Sprawa MPEC-u ciągnie się już od końca lutego, kiedy gmina Wrocław zdecydowała
                                się na sprzedaż akcji stanowiących prawie połowę kapitału zakładowego.

                                (LUK) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
                                • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.05, 11:14
                                  Polsko-niemieckie radio

                                  Jak poinformował niemiecki portal DDP, już niedługo ruszy pod nazwą „Radio
                                  Copernicus” polsko-niemieckie radio kulturalne. Projekt ten realizowany będzie
                                  w ramach Festiwalu w Stralsund. Nadawca ma nadawać za pośrednictwem lokalnych
                                  częstotliwości UKF w Berlinie, Warszawie i we Wrocławiu. W stolicy Niemiec
                                  studio radiowe znajduje się w budynku Universität der Künste. Od lipca do końca
                                  grudnia tej stacji radiowej będzie można słuchać przez 24 godziny także drogą
                                  internetową. Rozgłośnia ma emitować głównie muzykę elektroniczną, jednak w
                                  programie pojawią się także dyskusje na temat inicjatyw kulturalnych
                                  podejmowanych w Polsce i Niemczech. Na antenie pojawią się również komentarze
                                  dotyczące wydarzeń ze świata rozrywki i sztuki. Stacja radiowa ma nadawać po
                                  niemiecku, polsku i angielsku.

                                  "GAZETA PRAWNA"
                                  • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.05, 11:16
                                    Echo Miasta w nowych wydaniach

                                    Bezpłatne „Echo Miasta” już na początku sierpnia uruchomi trzy nowe wydania: w
                                    Łodzi, Poznaniu i we Wrocławiu. W Łódzkiej redakcji redaktorem naczelnym został
                                    Piotr Brzóska, wcześniej reporter „Dziennika Łódzkiego”, we Wrocławiu funkcję
                                    naczelnego objął Zbigniew Górniak, (poprzednio „Nowa Trybuna Opolska”). W
                                    każdej z redakcji pracuje już po trzech reporterów. Nakład gazety, rozdawanej w
                                    czwartki, w każdym z trzech miast będzie wynosił 100 tys. egz. „Echo Miasta”
                                    zaczęło się ukazywać w połowie czerwca w Warszawie, Katowicach, Krakowie i
                                    Trójmieście. W każdym z miast pracują lokalne redakcje. Łączny nakład dziennika
                                    po powiększeniu zasięgu będzie wynosił ok. 1 mln egz.

                                    "GAZETA PRAWNA"
                                    • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 27.07.05, 11:49
                                      Mieszkania we Wrocławiu 25-07-2005
                                      Firma Atal wybuduje we wrocławskiej dzielnicy Karłowice osiedle mieszkaniowe. W
                                      dwóch trzypiętrowych budynkach przy ulicy Chrzanowskiego powstanie łącznie 120
                                      mieszkań. Będą to lokale dwupokojowe i trzypokojowe o powierzchni od 45 do 93
                                      mkw. i czteropokojowe o pow. od 72 do 110 mkw. Obydwa budynki będą miały
                                      podziemne garaże. Osiedle zaprojektował Jacek Kowalski z pracowni Pro-Art.
                                      Zakończenie budowy planowane jest na listopad 2006 roku.
                                      Nowa inwestycja spółki Atal jest już kolejnym przedsięwzięciem firmy, która
                                      znana jest m.in. z budowy mieszkań przy ul. Czerniawskiej na Gaju (Błękitne
                                      Osiedle) oraz prowadzi budowę na Muchoborze Wielkim (Osiedle Morelowe przy ul.
                                      Trawowej).
                                      (Źródło: „Gazeta Wyborcza”, Wrocław
                                      • Gość: gość IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.05, 17:47
                                        .: Jest praca w dolnośląskiej policji :.
                                        26 lipca 2005 - 17:41

                                        Dolnośląska policja przyjmie w tym roku do pracy dodatkowo 180 osób. Dziś
                                        ogłoszona nabór a oficjalnie chętni zostaną wcieleni do służby pod koniec
                                        grudnia.
                                        Nowi policjanci będą pracować m;in. w komendzie wojewódzkiej we Wrocławiu orz
                                        komendach miejskich w Legnicy, Wałbrzychu i Jeleniej Górze oraz mniejszych
                                        miasteczkach. Tym razem sposób doboru nowych funkcjonariuszy będzie bardziej
                                        rygorystyczny. Preferowane będą osoby o wyższym wykształceniu prawniczym
                                        znające obce języki.

                                        dpanek


                                        Powrót
                                        • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.07.05, 21:59
                                          Czyszczenie Odry


                                          nowmac 27-07-2005 , ostatnia aktualizacja 27-07-2005 20:57

                                          Do akcji oczyszczania dna z nadmiernej ilości mułu ruszył Regionalny Zarząd
                                          Gospodarki Wodnej we Wrocławiu. W okolicach mostu Uniwersyteckiego koparkami
                                          wybierano w środę muł z dna. - Dbamy o bezpieczeństwo mieszkańców Wrocławia -
                                          mówi Władysław Wołowiec z działu realizacji robót RZGW we Wrocławiu. - Poza
                                          odmulaniem dna lada dzień rozpoczniemy wycinkę drzew rosnących w korycie rzeki.

                                          Prace porządkowe mają sprawić, że rzeka stanie się bardziej drożna
                                          • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.07.05, 11:12
                                            .: Wrocławski Gądów czekają zmiany. :.
                                            28 lipca 2005 - 09:11

                                            Jego mieszkańcy mogą jeszcze wpłynąć na ich kształt.


                                            Amfiteatr z minirynkiem będzie centralnym punktem wrocławskiego osiedla
                                            Kosmonautów. Budowa połączy teren nowej galerii handlowej z kościołem przy
                                            ulicy Horbaczewskiego. Na Gądowie swoją siedzibę będą mogły mieć także firmy i
                                            przedsiębiorstwa mówi Piotr Fokczyński, szef miejskiego wydziału architektury.

                                            Prace na Kosmonautów mają ruszyć w przyszłym roku. Na początku sierpnia
                                            zorganizowane zostanie spotkanie z mieszkańcami, którzy będą mieli okazję
                                            zgłosić wszelkie zastrzeżenia.

                                            radio RAM

                                            • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 28.07.05, 11:46
                                              • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.05, 11:20
                                                Chodzi o rozbudowę osiedlowej sieci kanalizacyjnej - etap II (Wojszyce i
                                                Partynice, Krzyki Południe, Klecina). koszt: kilkadziesiąt mln zł
                                                www.uzp.gov.pl/biulety/2005/160/160_8033.html
                                                Dzięki tej inwestycji zostaną uwolnione kolejne tereny pod inwestycje
                                                mieszkaniowe we Wrocławiu...
                                                • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.05, 11:23
                                                  ...ulicy Górniczej 24-50 (po drugiej stronie ulicy, budowa pierwszego kompleksu
                                                  już trwa. Dzięki tym dwóm dużym inwestycjom zmieni się praktycznie kilkaset
                                                  metrów Górniczej):

                                                  www.uzp.gov.pl/biulety/2005/160/160_8034.html
                                                  • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.05, 11:30
                                                  • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.05, 11:31
                                                  • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.05, 11:33
                                                  • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.05, 11:38
                                                  • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 29.07.05, 11:41
                                                    z tymi przetargami, jak widac mamy juz kase na most Szczytnicki z UE i jesienia
                                                    zaczną sie prace przy Osi grunwaldzkiej. Ten teren w 2007 zmieni sie nie do
                                                    poznania. Róbcie zdjecia ;)
                                                  • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.05, 11:49
                                                    Neo[EZN] i reszta ekipy wroclaw.dolny.slask.pl będą mieli ręce pełne
                                                    roboty :)

                                                    A dzisiejszy biuletyn UZP bardzo mi się podoba :) Tyle ważnych wrocławskich
                                                    przetargów jednego dnia :)
                                                  • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.05, 11:54
                                                    Połączenie warte mercedesa

                                                    Piątek, 29 lipca 2005r.

                                                    Most Grunwaldzki będzie miał pierwszą w Polsce tzw. cichą dylatację

                                                    Ważą po 10 ton i przyjechały na ciężarówce z okolic Drezna. Od wczoraj drogowcy
                                                    zaczęli montaż części, zrobionych na specjalne zamówienie do remontowanego
                                                    właśnie mostu Grunwaldzkiego

                                                    Koszt tych elementów to około pół miliona zł, czyli równowartość dwóch
                                                    luksusowych mercedesów.
                                                    Zamówiono je w Niemczech, ponieważ krajowe firmy nie spełniały wszystkich
                                                    wymogów, jakie postawił Zarząd Dróg i Komunikacji.
                                                    – Chcieliśmy, żeby akurat ta część konstrukcji mostu była jak najlepsza – mówi
                                                    Marek Stojak, inspektor nadzoru ze ZDiK-u zajmujący się mostem Grunwaldzkim.
                                                    Tylko producent spod Drezna, który specjalizuje się w tzw. miejskich
                                                    dylatacjach (charakteryzujących się tym, że gdy most pracuje – one nie
                                                    hałasują), spełniał warunki określone przez projektantów.
                                                    – Jest cicha dzięki gumowym wkładkom, które oddzielają metalowe części ze
                                                    specjalnego stopu. Oprócz tego jest tak zrobiona, że w przypadku uszkodzenia
                                                    nie będzie trzeba wymieniać całości, lecz tylko popsuty fragment. Do środka nie
                                                    będzie się też dostawać woda, która mogłaby powodować korozję, tak jak działo
                                                    się to przy starej dylatacji – wyjaśnia Stojak. No i najważniejsze. Dzięki niej
                                                    po remoncie na moście będzie ciszej, niż dotychczas.
                                                    Na razie drogowcy ze szczecińskiej firmy Intop zamocują dylatację na 2/3
                                                    szerokości mostu (od krawędzi do końca torowiska). Montaż zaczęli w czwartek o
                                                    godz. 1 w nocy. Jutro dwie 6-osobowe brygady powinny skończyć pracę.
                                                    – To nie pierwszy znany most, który remontujemy – mówi z dumą Janusz
                                                    Dorobczyński, kierownik szczecińskiej ekipy. – Pracowaliśmy niedawno przy
                                                    remoncie mostu Poniatowskiego w Warszawie oraz przy budowie trasy
                                                    Siekierkowskiej. Druga krótsza część dylatacji będzie montowana na początku
                                                    sierpnia.

                                                    Co to jest dylatacja
                                                    To element konstrukcji mostu zapewniający jego elastyczne połączenie z
                                                    brzegami. Amortyzuje w miejscu styku z lądem ruchy pionowe wywołane np. przez
                                                    przejeżdżające pojazdy oraz poziome wywołane przez kurczenie się i rozszerzanie
                                                    konstrukcji pod wpływem zmian temperatury.

                                                    Bartosz Wawryszuk - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
                                                  • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.05, 11:59
                                                    Piątek, 29 lipca 2005r.

                                                    Wrocławskie lotnisko musi walczyć o pasażerów



                                                    Irlandczycy pomogli wrocławskiemu lotnisku odbić się od dna, ale nadal daleko
                                                    mu do portów w Katowicach i Krakowie

                                                    Polska jest w tej chwili na drugim miejscu po Chinach wśród najbardziej
                                                    rozwijających się rynków lotniczych na świecie – podało właśnie Międzynarodowe
                                                    Stowarzyszenie Przewoźników Lotniczych (IATA). W pierwszym półroczu
                                                    odnotowaliśmy 40-procentowy skok liczby pasażerów w porównaniu z ubiegłym
                                                    rokiem.
                                                    – To rzeczywiście bardzo dobry wynik – przyznaje Adam Borkowski z Urzędu
                                                    Lotnictwa Cywilnego. – Obecnie rynek europejski rozwija się w tempie kilku
                                                    procent.
                                                    Coraz większego znaczenia, zwłaszcza dzięki tanim przewoźnikom, nabierają porty
                                                    regionalne. Wśród nich na czwartym miejscu jest Wrocław. Zanotował 14-
                                                    procentowy przyrost liczby pasażerów w ciągu pierwszych pięciu miesięcy tego
                                                    roku. Przed nami znalazły się jednak porty w Katowicach, Krakowie i Gdańsku.
                                                    Prześcignęliśmy za to Poznań.
                                                    – To wysoka pozycja – przekonuje Leszek Karwowski, wiceprezes Portu Lotniczego
                                                    Wrocław SA. – Kraków i Katowice mają potężny potencjał ludnościowy i nigdy ich
                                                    nie dogonimy. Z kolei Gdańsk praktycznie sam obsługuje całą północ. My musimy
                                                    dzielić się właśnie z południowymi portami.
                                                    Liczby pokazują, że to linie lotnicze Ryanair uratowały wrocławski port przed
                                                    poważnym kryzysem. Po wycofaniu się kilku przewoźników i dużym spadku w
                                                    styczniu i lutym, w marcu wreszcie odbiliśmy się od dna i liczba pasażerów
                                                    szybko pnie się w górę.
                                                    – Mam nadzieję, że na koniec roku będziemy mogli się pochwalić skokiem rzędu
                                                    trzydziestu procent w porównaniu do ubiegłego roku – mówi Leszek Karwowski.
                                                    W grudniu tanie linie lotnicze Centralwings uruchomią połączenia do Dublina i
                                                    Mediolanu. To na razie tyle, choć są nadzieje na więcej.
                                                    – Negocjujemy Paryż, ale jest to uzależnione od wyników tych połączeń, które
                                                    ruszą pod koniec roku – dodaje Karwowski. •

                                                    Lotniska rosną
                                                    W roku 2001 polskie porty lotnicze obsłużyły 6,3 miliona pasażerów. W ubiegłym
                                                    roku – już 9 milionów. To wzrost przekraczający 40 procent. W porównaniu z
                                                    ubiegłym rokiem największy przyrost odnotowały Katowice – prawie 250 procent i
                                                    Kraków – 125 procent.

                                                    Łukasz Pałka - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
                                                  • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.07.05, 12:56
                                                    Krakowski Activ Development wchodzi na wrocławski rynek mieszkaniowy. Pierwszą
                                                    jego inwestycją będzie kompleks mieszkaniowy przy ul Brzozowej na granicy
                                                    Wrocławia i Wysokiej, tuż obok terenu Toru Wyścigów Konnych na Partnicach (to
                                                    już 6 lub 7 nowa inwestycja mieszkaniowa w tamtym rejonie miasta!):
                                                    www.activ.krakow.pl/oferta/mieszkania_brzozowa.html
    • 29.07.05, 22:09
      Wywieźli górali z Oławskiej




      Izabela Strączek 29-07-2005 , ostatnia aktualizacja 29-07-2005 21:18

      Nie kupimy już u górali butów i skór. Miejscy urzędnicy nakazali wywieźć ich
      stoiska

      Oławska zostanie zamieniona w deptak, już rozpoczął się remont. Dlatego od
      kilku tygodni kupcy ustalali z urzędnikami nowe miejsce pod stoiska.
      Jednocześnie urzędnicy słali góralom pisma z żądaniem opuszczenia ulicy. W
      końcu - w nocy ze środy na czwartek - sami usunęli stoiska.

      - Akcji asystowała policja i straż miejska, wszystko zostało zabezpieczone,
      mamy dokumentację filmową i sporządzony protokół - zapewnia Ewa Mazur,
      rzeczniczka ZDiK. - Zrobiliśmy to w nocy, żeby było łatwiej.

      Dlaczego urzędnicy nie poczekali na koniec negocjacji z góralami?

      - Handel prowadzony był w niedozwolonym miejscu i zagrażał bezpieczeństwu
      pieszych. Pogarszał też wizerunek miasta - przekonuje Zbigniew Komar, dyrektor
      Departamentu Infrastruktury.

      Górale są oburzeni, bo - jak twierdzą - nikt nie uprzedził ich o terminie i
      sposobie załatwienia sprawy. Przyznają, że dostawali pisma od miasta, ale cały
      czas trwały rozmowy w sprawie nowej lokalizacji. Tłumaczą: - Nie możemy
      przestać handlować.

      Roman Lamorski od 13 lat sprzedaje przy ul. Oławskiej warzywa i owoce. Jemu
      także wywieziono stragan. Zawiadomił prokuraturę o zniszczeniu mienia: - W
      czasie akcji rozwalili mi stoisko i zabrali towar. Wcześniej dostałem pismo, że
      nieprawnie zajmuję pas jezdni, ale przez swojego prawnika pisałem odwołania.
      Nie dostałem jeszcze odpowiedzi.

      Urzędnicy proponują, żeby górale handlowali przy Teatrze Lalek, na Nowym Targu
      lub przy ul. Piłsudskiego, tuż obok dworca. - Takie miejsca to dla nich
      samobójstwo - ocenia Lamorski. - Zarabiają na pamiątkach i turystach, a mało
      który z nich dotrze do takich miejsc.

      -------------

      Brawo dla wladz miasta za zdecydowane kroki!! Tak trzeba postepowac z
      wszystkimi fajansiarzami, ktorzy nielagalnie handluja na ulicach!!
      --
      www.wroclista.prv.pl
      • 29.07.05, 23:41
        Skoro dostawali pisma od miasta, to czego się spodziewali, że ta zabawa będzie
        trała w nieskończoność. Górale jak to górale, ich interes jest ważniejszy, co
        tam wygląd ulicy, co tam wygląd miasta! O tym, że będą musieli się wyenieść z
        Oławskiej mówiło się już od bardzo dawna. Nie, górale nie mogą przestać
        handlować i nie mogą gdzie indziej handlować i cały Wrocław musi im ulec.
        • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 30.07.05, 09:27
          Zemsta zza grobu

          Sobota, 30 lipca 2005r.

          Fundusz MCI rozpoczyna walkę o odszkodowanie za utracone zyski z akcji JTT

          Proces sądowy ma pomóc funduszowi odzyskać co najmniej 10 milionów złotych. Już
          rozpoczęły się poszukiwania kancelarii, która podejmie się tego zadania

          Sprawa jest prestiżowa, stąd zainteresowanie ze strony najbardziej renomowanych
          kancelarii.
          – Otrzymujemy mnóstwo telefonów – wyjaśnia Tomasz Czuczos, prokurent MCI. –
          Szukamy takich adwokatów, którzy nie tylko zaoferują atrakcyjne warunki
          finansowe, ale przede wszystkim będą mieć dobry pomysł na strategię procesową.
          Do końca grudnia będzie wiadomo, kto weźmie tę sprawę. Na początku przyszłego
          roku ma trafić do sądu.
          Fundusz przez kilka miesięcy na przełomie 1999 i 2000 roku kupował akcje JTT.
          Wydał na nie 10,2 miliona złotych i stał się właścicielem 40,38 proc. udziałów
          firmy. Krótko po tym Izba Skarbowa w czasie jednej z kontroli uznała, że
          producent komputerów bezpodstawnie nalicza sobie zerowy VAT. W konsekwencji
          pozbawiła spółkę połowy kapitału. Potem wypadki potoczyły się błyskawicznie i
          zakończyły ogłoszeniem upadłości likwidacyjnej.
          Rok temu MCI sprzedała wszystkie udziały JTT zaledwie za 45 tys. zł.
          – Zależy nam nie tylko na odzyskaniu pieniędzy wydanych na zakup akcji, ale
          także zysków wynikających z ich posiadania – twierdzi Tomasz Czuczos.
          Ale domyślać się można, że nie tylko o pieniądze tu chodzi. Prezes MCI i
          założyciel JTT to jedna i ta sama osoba. Tomasz Czechowicz najpierw bezradnie
          przyglądał się, jak urzędnicy niszczą firmę, którą stworzył. Teraz znalazł
          sposób, by się odegrać.
          Ale na tym nie koniec procesów. Do takiego postępowania szykują się nie tylko
          inni udziałowcy, ale także syndyk zarządzający upadła spółką.
          – Możliwe, że w przyszłości połączymy siły – mówi Tomasz Czuczos.
          Skarb Państwa już raz zapłacił za postępowanie urzędników skarbowych. Oddał
          zabraną sumę wraz z odsetkami. Łącznie to 20 mln zł. Wszystko po tym, gdy
          Naczelny Sąd Administracyjny uznał w czerwcu 2003, że wcześniejsze decyzje
          skarbówki były bezprawne. •

          Agata Ałykow - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
    • 30.07.05, 11:54
      www.architektura.info/ widać że w poniedziałek Capitol będzie wysyłał
      zaproszenia do wybranych architektów,ciekawe kto się zgłosił,nagroda jest dosyć
      wysoka można chyba spodziewać się sporego zainteresowania.
      • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 30.07.05, 15:55
        słabej jakosci bo musiałem je powiekszyc ale pokazują obiekt z innej perspektywy
        (strony) niz poprzednie m.in. od głównego wejscia(Borowska).

        img.photobucket.com/albums/v232/wroclawczyk/AquaWro1.jpg
        img.photobucket.com/albums/v232/wroclawczyk/AquapWro.jpg
        • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.07.05, 21:27
          Letnia plaża przy pergoli?

          Maciej Nowaczyk 31-07-2005 , ostatnia aktualizacja 31-07-2005 21:02

          W Paryżu spełnia swe zadanie idealnie. Usypana nad Sekwaną z morskiego piasku
          przyciąga w gorące, letnie weekendy wielu paryżan. Kompania Piwowarska chce
          wybudować podobną przy wrocławskiej pergoli

          - Chcemy, by pergola funkcjonowała tak jak śródmiejskie parki miast
          europejskich - mówi Paweł Kwiatkowski, dyrektor ds. korporacyjnych w Kompanii
          Piwowarskiej. - Dlatego jednym z naszych pomysłów jest właśnie budowa plaży.

          Miałaby ona powierzchnię 300 mkw. i byłaby usypana z morskiego piasku.
          Inwestycja ma ruszyć zaraz po tym, jak kompania dostanie zgodę od miejskiego
          konserwatora zabytków.

          - Na razie trudno mi to sobie wyobrazić - mówi Katarzyna Hawrylak-Brzezowska,
          miejski konserwator zabytków. - Tym bardziej że staramy się o wpisanie Hali
          Ludowej na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Nie chciałabym, aby coś
          zaprzepaściło tę szansę. Ale oczywiście nie mówię "nie" letniej plaży. Muszę
          poznać wszystkie szczegóły - dodaje.

          Kompania Piwowarska już rozpoczęła współpracę z Halą Ludową. Na utrzymanie
          pergoli i terenów przyległych, a także promocję w mediach browar z Poznania ma
          wydać do 2009 roku ponad dwa miliony złotych. Za tę cenę przy Hali Ludowej ma
          zagwarantowaną wyłączność na sprzedaż piwa.

          - Mamy ogromne plany na zagospodarowanie pergoli - przyznaje Paweł
          Kwiatkowski. - Już teraz postawiliśmy bardzo oryginalny ogród gastronomiczny z
          zadaszeniem przypominającym tramwaj Siemensa z początku XX wieku i nalewkami do
          piwa przypominającymi sterowce - dodaje.

          Ogród ruszył na poważnie w ostatni weekend. W nocy na wielkim telebimie można
          było obejrzeć w piątek film "Chicago", a w niedzielę "Fridę". W sobotę była
          potańcówka przy muzyce na żywo. - Tak będzie co weekend - zapowiada Kwiatkowski.

          W ciągu tygodnia w ogródku działa wypożyczalnia sprzętu. Za darmo można zagrać
          w szachy, w kości czy potrenować coraz bardziej popularne w Polsce bule i
          freesbe. Dużą popularnością cieszą się miniłódki, którymi bawią się na
          zbiorniku wodnym nie tylko dzieci, ale także dorośli.
        • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.07.05, 21:32
          Nawet przyzwoicie to wygląda. Nie tak tandetnie jak na tych wcześniejszych
          makietach.
          • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 01.08.05, 00:14
            Kulą w biznes
            Data: 2005-08-01
            Autor: Katarzyna Kroczak
            Czy znajdzie się inwestor, który sfinansuje kulę reklamową na dachu Domu
            Handlowego Feniks? Zdaniem pomysłodawcy projektu - może na tym zarobić



            www.biznespolska.pl/pictures/gazety/BWR/BWR_215/BWR_215_09_feniks2_600.jpg

            BIZNES WROCŁAWSKI
            Łukasz Mońka, doktorant Politechniki Wrocławskiej, jest autorem projektu kuli
            na Feniksie. Teraz chce zainteresować nim wrocławskich biznesmenów

            Projekt kuli na Feniksie opracował Łukasz Mońka, doktorant Politechniki
            Wrocławskiej. Miałaby ona wieńczyć dom handlowy tak, jak na początku XX wieku
            robił to globus. - Chciałbym zainteresować tym pomysłem wrocławskich
            biznesmenów. To nowoczesna forma reklamy, która mogłaby być ciekawa zarówno dla
            dużych koncernów, jak i lokalnych firm - mówi z przekonaniem Łukasz Mońka.
            Koszt inwestycji szacuje na 350 tysięcy złotych.


            Kula ma być wykonana ze stopów aluminium i laminatu. Materiał jest odporny na
            korozję i warunki atmosferyczne, a przy tym dość lekki i łatwy do konserwacji.
            Średnica kuli to 6,5 metra, a wysokość konstrukcji (bez piorunochronu) 8
            metrów. W trakcie dnia kula ma wyglądać jak globus, a wieczorami zamieniać się
            w ekran reklamowy. - Dziś na Rynku są tylko loga firm, które mają tu swoje
            siedziby. Chciałbym, by wszystkie branże miały możliwość zaprezentowania się w
            najbardziej reprezentacyjnym i uczęszczanym miejscu we Wrocławiu - mówi
            pomysłodawca.

            Po zmroku na dwóch ekranach wykonanych z pleksiglasu będą wyświetlane spoty
            reklamowe. - Jeden będzie widoczny od strony deptaku świdnickiego, drugi od
            Rynku. Na ekranach wielkości 3 na 4 metry można będzie czytać tekst na
            wysokości przejścia Świdnickiego. Całą konstrukcję widać będzie już spod
            DH "Podwale" - tłumaczy Łukasz Mońka.

            Dlaczego zajął się takim projektem? Jego opracowanie zaproponował studentom
            Politechniki Wrocławskiej Jerzy Kraśniewski, prezes zarządu DH "Feniks". -
            Przejąłem to wyzwanie. Zająłem się problemem nie tylko od strony technicznej,
            ale i ekonomiczno-prawnej. Oczywiście nie robiłem wszystkiego sam. Część
            rzeczy, m.in. obliczenia konstrukcyjne, zleciłem fachowcom - mówi Łukasz Mońka.

            Prócz pieniędzy najważniejszym ograniczeniem dla jego pomysłu jest czas
            reklamowy. Projekcja możliwa jest dopiero po zmierzchu, co daje około 9 godzin
            w zimie i 6 latem. Czy to wystarczy, by zarobić? - Według mojej symulacji, po
            roku otrzymamy 50-procentowy zwrot kosztów inwestycji. Po trzech latach będzie
            to już prawie 200 procent i to przy pesymistycznych założeniach. Oczywiście
            moglibyśmy wyświetlać reklamy przez cały dzień, ale trzeba byłoby zmienić
            technikę wyświetlania obrazu. To spowodowałoby dopisanie do kosztów jeszcze
            jednego zera i wymagałoby przeprojektowania konstrukcji - mówi Łukasz Mońka.




            Kula ma mieć 6,5 metra średnicy i 8 metrów wysokości. Jako ekran reklamowy
            będzie służyła
            po zmierzchu. W dzień ma wyglądać jak globus

            Projekt w tej fazie jest już prawie dopięty na ostatni guzik. Projektant ma już
            pozytywne opinie konserwatora zabytków i architekta miasta oraz wniosek o
            ochronę patentową wzoru przemysłowego. Przygotował także biznesplan firmy,
            która zajęłaby się zarządzaniem powierzchnią reklamową kuli i jej konserwacją.
            Teraz szuka inwestora, który wszedłby w spółkę, albo sponsora zainteresowanego
            wykupem wyłączności na czas emisyjny. W pierwszym wypadku przewidziany jest
            podział zysków, w drugim spłata zainwestowanych pieniędzy w formie reklamy na
            ekranach kuli. Do realizacji projektu, oprócz pieniędzy, potrzeba około 5-8
            miesięcy na dokończenie testów i wybudowanie globusa. Nic nie stoi również na
            przeszkodzie, żeby podobną konstrukcję wykorzystać w innym miejscu.

            Czy taką formą promocji jest zainteresowana gmina Wrocław?
            - W promocji szukamy wprawdzie nowych i niekonwencjonalnych rozwiązań. Ale
            trudno jest mówić o czymś, czego nie ma - stwierdza Marcin Garcarz, rzecznik
            prezydenta Wrocławia. - Jest jeszcze za wcześnie, by powiedzieć, czy taka kula
            stałaby się np. symbolem Wrocławia. Sami wrocławianie muszą ją zaakceptować, a
            obiekt musi być rzeczą na tyle magiczną i intrygującą, by przyciągać ludzi
            także spoza Wrocławia.




            Łukasz Mońka (25 lat) jest absolwentem Wydziału Elektroniki Politechniki
            Wrocławskiej, gdzie aktualnie robi doktorat. Jeszcze na studiach pracował jako
            serwisant automatyki przemysłowej w firmie Microtech International Ltd, która
            zajmuje się automatyzacją procesów przemysłowych, integracji podsystemów w
            budynkach inteligentnych oraz projektowaniem i produkcją urządzeń elektroniki
            do zastosowań militarnych i przemysłowych. Obecnie studiuje zarządzanie
            jakością i logistykę na Wydziale Mechanicznym Politechniki Wrocławskiej. Jest
            członkiem wrocławskiego oddziału Stowarzyszenia Elektryków Polskich. Interesuje
            się tematyką science fiction. Należy do bractwa paramilitarnego i ostrowskiego
            klubu miłośników fantastyki. Nie jest to pierwszy jego pomysł, który ma szanse
            na komercjalizację. Jego pracą magisterską - elektroniczną wersją wskaźników w
            małych samolotach cywilnych, zainteresowały się Zakłady Lotnicze 3Xtrim z
            Bielska-Białej. Trwają badania i przygotowania do budowy prototypu.

            Andrzej Lis, prezes zarządu firmy konsultingowej CMM
            - Projekt mi się podoba. Powiedzie się, jeśli wszystko ułoży się zgodnie z
            myślą pomysłodawcy. Trudno jednak dziś ocenić, czy tak rzeczywiście będzie.
            Dość dużym ryzykiem obciążone są rozwiązania technologiczne. Problemem może być
            także akceptacja społeczna wyświetlanych reklam, np. piwa. Nie mogę też na
            razie pokusić się o ocenę kuli jako medium reklamowego, bo nie da się jej
            porównać z czymkolwiek innym, co jest znane na rynku. Nie wiadomo, jakie będzie
            zainteresowanie potencjalnych reklamodawców. Nakłady finansowe do małych nie
            należą. Jest to projekt dość wysokiego ryzyka, więc oczekiwałbym dużego zwrotu
            kosztów. Najbardziej odpowiedni byłby w tym wypadku inwestor, który mniej myśli
            o finansowym powodzeniu przedsięwzięcia, a bardziej o public relations swoich
            inwestycji. Na pewno jest to bardzo medialny temat.





            • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.05, 10:05
              Projekcja możliwa jest dopiero po zmierzchu, co daje około 9 godzin
              w zimie i 6 latem. Czy to wystarczy, by zarobić? - Według mojej symulacji, po
              roku otrzymamy 50-procentowy zwrot kosztów inwestycji. Po trzech latach będzie
              to już prawie 200 procent i to przy pesymistycznych założeniach. Oczywiście
              moglibyśmy wyświetlać reklamy przez cały dzień, ale trzeba byłoby zmienić
              technikę wyświetlania obrazu. To spowodowałoby dopisanie do kosztów jeszcze
              jednego zera i wymagałoby przeprojektowania konstrukcji - mówi Łukasz Mońka.

              ...........powodzenia, mam nadzieję, że się uda i globus powstanie i będzie
              cieszył nasze oczy :)
          • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 01.08.05, 00:15
            Inwestor z Wiednia na Gaju
            Data: 2005-08-01
            Autor: Katarzyna Kroczak
            Za trzy miesiące przy zbiegu ulic Świeradowskiej i Stroińskiej ruszy centrum
            handlowe Ferio Gaj




            To będzie pierwsze w Polsce centrum handlowe
            Ferio Gaj. Jego otwarcie planowane jest na listopad

            Finansujący przedsięwzięcie Raiffeisen evolution to austriacki deweloper, który
            zrealizował w Polsce m.in. renowację stołecznego hotelu Polonia Palace i budowę
            osiedla Bemowo Park w Warszawie. Teraz skupia się na tworzeniu w całej Polsce
            centrów handlowych Ferio. Sieć ma powstać w pobliżu osiedli, na których mieszka
            powyżej 50 tysięcy osób. Pierwsze centrum otwarte zostanie w listopadzie 2005
            roku we Wrocławiu.

            Na ponad 10 tysiącach metrów kwadratowych powierzchni przewidziano 35 najemców
            (80 proc. miejsc jest już wynajętych). Oprócz sklepów znajdą się tu także
            powierzchnie biurowe oraz centrum sportu i rekreacji World Class Fitness.
            Parking zaplanowano na 290 miejsc. - W dzielnicy Krzyki we Wrocławiu nie było
            do tej pory centrum handlowego tego typu - mówi Jerzy Nemling, project manager
            Raiffeisen evolution. - Zaadaptowaliśmy niszczejący od kilkunastu lat pawilon
            handlowy. Przebudowaliśmy go, poprawiliśmy infrastrukturę i wybudowaliśmy
            parking. Centrum Ferio Gaj ma być propozycją dla mieszkańców osiedla. Mają mieć
            zakupy, usługi i rozrywkę pod jednym dachem - wylicza.

            Według wyliczeń Raiffeisen evolution wartość inwestycji będzie wynosiła 11
            milionów euro. Firma powadzi już rozmowy z potencjalnym zarządcą, ale na razie
            nie chce zdradzić, z którym.

            Kolejne centrum Ferio powstanie w Gorzowie Wielkopolskim. Wmurowanie kamienia
            węgielnego planowane jest na koniec tego roku, a otwarcie na 2006 rok.



            Raiffeisen evolution project development
            to wiodący deweloper na rynku nieruchomości w Europie Środkowowschodniej. Firma
            wydzieliła się w 2003 roku z grupy Raiffeisen w wyniku współpracy Raiffeisen
            Pro Inverst, Concorde Projekt i Strabag Development. Główna siedziba RE
            znajduje się w Wiedniu, ale projekty realizowane są w 12 krajach Europy
            Środkowowschodniej. Do tej pory przedsiębiorstwo zrealizowało ponad 40
            inwestycji o wartości blisko 760 milionów euro i oddało do użytku około 490
            tysięcy metrów kwadratowych. Działalność firmy obejmuje budowę mieszkań,
            obiektów biurowych, parków biznesowych, centrów handlowych, prace renowacyjne i
            usługi doradcze dla władz miast w zakresie zagospodarowania przestrzeni i
            infrastruktury miejskiej.

            Najemcy Ferio Gaj
            Piotr i Paweł (sklep spożywczy), Jysk (wyposażenie wnętrz), Eldom (RTV/AGD),
            Super Apteka, Drogeria Natura, Piękne Oczy (optyk), Apart (jubiler), Monnari
            (odzież damska)
            Top Inblu (obuwie), Triumph (bielizna), Księgarnia Poznańska, In Medio
            (prasa), Linos Coffee Shop, Bel & Blanc (pralnia), Minit (punkt dorabiania
            kluczy).


            www.biznespolska.pl/pictures/gazety/BWR/BWR_215/BWR_215_04_swieradoa_jwo_600.jpg

            BIZNES WROCŁAWSKI
          • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 01.08.05, 00:16
            Apartamenty w cenie
            Data: 2005-08-01
            Autor: Ada Kondratowicz
            Jest boom na nieruchomości we Wrocławiu. Ceny, jakie padają w gminnych
            przetargach, są kilkakrotnie wyższe od wywoławaczych


            Gmina może się tylko cieszyć - dzięki inwestorom, którzy walczyli ostatnio o
            działki przy ulicach Pretficza, Traugutta, Rodzinnej i Przyjaźni, miasto zarobi
            około 6 milionów złotych. - Nie mamy na co narzekać. Zainteresowanie
            nieruchomościami jest ogromne - przyznaje Kazimierz Filar, zastępca dyrektora
            Wydziału Nabywania i Sprzedaży Nieruchomości Urzędu Miejskiego we Wrocławiu. -
            Cenę za zabudowaną działkę przy ulicy Pretficza udało się przebić 3-krotnie - z
            ponad 1 miliona na ponad 3 miliony złotych. Inwestor z Anglii chce tam
            wybudować apartamenty - dodaje.


            Apartamentowce powstaną także na atrakcyjnych działkach na Partynicach, o które
            w gminnym przetargu walczyło kilkanaście firm. Niezabudowany teren o
            powierzchni 2703 metrów kwadratowych przy ulicy Przyjaźni 66 gmina wystawiła do
            sprzedaży za ponad 430 tysięcy złotych. Za 1 milion 154 tysiące złotych (bez
            podatku) działkę kupił Piotr Drobnicki, przedsiębiorca z Wrocławia, właściciel
            m.in. nieruchomości w Bielanach Wrocławskich. Na Partynicach zamierza zbudować
            budynek apartamentowy z mieszkaniami pod wynajem. - To bardzo atrakcyjna
            lokalizacja - mówi inwestor. - Budowę zamierzam zacząć, jak tylko załatwię
            formalności. Planuję zakończyć ją w ciągu roku - dodaje. Na parterze
            apartamentowca będą punkty usługowe. Do dyspozycji mieszkańców będzie także
            parking.

            Drugą z działek w tej okolicy - ponad 2800-metrowy teren przy ulicy Rodzinnej
            14 - za 1 mln 470 tys. złotych plus podatek wylicytował Ryszard Czechowski,
            właściciel firmy P.U.P.H. Czechowski. Cenę wywoławczą przebił prawie 3-krotnie.
            Podobnie jak Piotra Drobnickiego, także i jego do inwestycji na Partynicach
            przekonała świetna lokalizacja. - Grunt jest uzbrojony, z infrastrukturą i
            doskonałym położeniem w pobliżu autostrady i w popularnej wśród wrocławian
            południowej części miasta - zachwala. Przedsiębiorca zamierza postawić na
            Partynicach budynek z 60 mieszkaniami na sprzedaż.

            Inwestycję planuje zakończyć do końca 2007 roku. To pierwsze takie
            przedsięwzięcie firmy P.U.P.H. Czechowski. Firma zajmowała się do tej pory
            inwestycjami w budownictwo wielorodzinne, m.in. przy ulicy Grójeckiej i
            Agrestowej oraz budową obiektów przemysłowo-usługowych, m.in. salonu BMW przy
            ulicy Karkonoskiej i kompleksu produkcyjno-magazynowego przy ulicy Nyskiej.

            Mieszkania powstaną także na ulicy Traugutta, którą od gminy kupił inwestor z
            Kanady.

            Kazimierz Filar: - Jeżeli inwestorzy mają pieniądze i chcą inwestować, to my
            możemy się tylko cieszyć.



            Jacek Wróblewski
            Prokurent Biura Nieruchomości Jot-Be
            Mamy do czynienia z poważnym ożywieniem gospodarczym. Widać to zarówno po
            zainteresowaniu inwestorów budynkami komercyjnymi i magazynowymi, jak i
            mieszkalnymi. Na zainteresowanie nieruchomościami gminnymi wpływa także to, że
            informacja o przetargach jest coraz lepsza, a gmina sprzedaje nieruchomości
            dobrze przygotowane. Jest tylko jedno ale - gospodarka musi się nadal rozwijać.
            Popyt potencjalny, czyli chęć inwestowania w nieruchomości, jest ogromny, ale
            musi mieć także odzwierciedlenie w realnych możliwościach finansowych.



            BIZNES WROCŁAWSKI
          • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 01.08.05, 00:17
            HP zaprasza do pracy
            Data: 2005-08-01
            Hewlett Packard dotrzymuje słowa. Jego wrocławska spółka Global e-Business
            Operations ma szansę być największym centrum finansowo-księgowym w Europie




            We wrocławskim Hewlett Packardzie pracuje już ok. 130 osób. Docelowo
            pracowników będzie kilka razy więcej. Niektórzy kandydaci do pracy w HP we
            Wrocławiu chcą się przeprowadzić nawet z zagranicy

            To jedna z największych inwestycji we Wrocławiu w ostatnim czasie. HP chce
            zainwestować ponad 50 milionów dolarów i zatrudnić tysiąc osób w ciągu pięciu
            lat.

            - Zakładaliśmy, że rocznie będziemy zatrudniali 200 osób. Tymczasem od kwietnia
            daliśmy pracę już 130 osobom - cieszy się Małgorzata Stachowicz, prezes centrum
            finansowego Hewlett Packard. - Stajemy się powoli prawdziwym globalnym centrum.
            We Wrocławiu będzie pracowało kilkadziesiąt osób, które będą pełniły funkcje
            globalne. Będą dużo podróżowały i realizowały projekty na całym świecie.

            Swoją siedzibę Global e-Business Operations ma na szóstym piętrze domu
            handlowego Renoma. HP wynajął tam ok. dwóch tysięcy metrów kwadratowych, ale
            już rozmawia z Renomą o wynajęciu kolejnego piętra. Za kilka lat GeO może
            potrzebować dużo większych powierzchni. - Takich, w których będzie przynajmniej
            10 tysięcy metrów kwadratowych dla jednej firmy - mówi Andrzej Dopierała,
            prezes Hewlett Packard Polska.

            W centrum pracują praktycznie sami młodzi ludzie. - Połowa naszych pracowników
            w momencie przyjścia do pracy nie miała żadnego doświadczenia, ale dużo chęci i
            potrzebę uczenia się - mówi Małgorzata Stachowicz. - Ważna była także znajomość
            języków obcych, bo obsługujemy 20 krajów europejskich, w których HP ma swoje
            oddziały.

            Firma szkoli pracowników z księgowości, obsługi klienta czy zarządzania
            jakością. Szkolenia i rekrutację prowadzą zarówno firmy zewnętrzne, jak i sam
            HP. Ile zarabiają pracownicy HP we Wrocławiu? Firma nie ujawnia zarobków, jak
            zapewnia Małgorzata Stachowicz pensje są jednak wyższe od średniej krajowej. -
            Ale zarobki nie są dla wszystkich najważniejsze. Niektórzy chcą się przenosić
            do pracy we Wrocławiu i to nie tylko z Gdańska, Poznania czy Warszawy, ale
            nawet z zagranicy - opowiada prezes.

            Jakich klientów chce pozyskiwać centrum? Najpierw testuje system na sobie i
            obsługuje europejskie oddziały HP. Powoli pozyskuje także klientów spoza firmy,
            przede wszystkim światowe koncerny. Planuje także zdobywanie zleceń na
            realizację projektów spoza Europy. - To właśnie od poszczególnych projektów
            uzależniamy rekrutację. Jeśli firma chce scentralizować jakiś proces i
            przenieść go do naszego centrum, to się tego podejmujemy. Wtedy zatrudniamy
            odpowiednią liczbę pracowników do obsługi tego zadania - tłumaczy pani prezes.
            Jako przykład podaje przeniesienie do Wrocławia skanowania dokumentów od
            dostawców. - Zamiast wysyłać dokumenty do 15 różnych krajów, dostawcy HP
            wysyłają je do nas. Tu są skanowane i księgowane. Teraz uczymy się także
            procesu regulowania zobowiązań wobec dostawców. Całość powinna zacząć
            funkcjonować w najbliższych tygodniach - opowiada Małgorzata Stachowicz.

            Kolejny projekt to przygotowania do obsługi pierwszego klienta niezwiązanego z
            HP. - W związku z nim rozpoczęliśmy rekrutację kolejnych trzydziestu osób -
            mówi prezes wrocławskiego centrum. - Powoli wychodzimy poza ramy centrum
            księgowo-finansowego. Już teraz rozważamy zatrudnienie specjalistów do obsługi
            pewnego procesu niefinansowego.

            Jaki to projekt?
            Małgorzata Stachowicz: - Na razie nie ujawniamy szczegółów. Na pewno będziemy
            się rozwijali. HP chce zostać we Wrocławiu na długo i umacniać tu swoją
            pozycję. Zapowiadane tysiąc osób zatrudnimy dużo szybciej niż zakładaliśmy.


            Marcin Lenar
            marcin.lenar@biznespolska.pl




            HP jest światowym producentem sprzętu komputerowego, infrastruktury
            informatycznej i dostawcą usług globalnych. W Polsce firma jest znana głównie
            jako producent drukarek, a po fuzji z firmą Compaq, także jako producent
            komputerów osobistych. Dochody firmy przekraczają rocznie 80 miliardów dolarów.
            Zatrudnienie w 178 krajach to ponad 140 tysięcy pracowników. W Polsce HP
            funkcjonuje od 1991 roku i zatrudnia ponad 600 osób. Według zestawień
            Computerworld Top 200 i Teleinfo 500 HP jest największą firmą z branży IT na
            polskim rynku.

            biznes wrocławski

            www.biznespolska.pl/pictures/gazety/BWR/BWR_215/BWR_215_05_hp2_mm_600.jpg
            • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.05, 10:10
              Zaczynam powoli wierzyć, że HP zatrudni we Wrocławiu nie 1000 osób ale nawet
              3000-5000 o czym była mowa, a ja w te liczby nie wierzyłem...
              • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 01.08.05, 10:14
                Darku nie wierzyłes nawet ze zainwestują we Wrocławiu ;) hehe

                Tak na serio to uwazam ze 3 tys jest realne szczególnie ze sytuacja gospodarcza
                sie poprawia.
                • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.05, 10:35
                  Uwierzyłem, że HP zainwestuje we Wrocławiu, jak w Poznaniu Grobelny z Kayserem
                  wywinęli HP ten cały "numer" :)
                  • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 01.08.05, 10:38
                    no ale akurat Poznan nie był dla nas konkurentem, bardziej obawiałem sie
                    Bukaresztu.
          • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 01.08.05, 00:18
            Kolejny krok Volvo
            Data: 2005-08-01
            Autor: Michał Chmielewski
            Volvo zainwestuje 26 milionów złotych w centrum księgowo-informatyczne we
            Wrocławiu. Dzięki nowym inwestycjom Polska ma szansę stać się europejskim
            centrum koncernu



            Wrocławskie Volvo działa od 10 lat.
            Teraz to największa fabryka
            autobusów tej firmy w Europie

            Szwedzi działają we Wrocławiu od 10 lat. Powstała tu najnowocześniejsza i
            największa fabryka autobusów Volvo w Europie i światowe centrum produkcji
            koparko-ładowarek. Na te inwestycje wydano dotychczas 50 milionów dolarów.
            Teraz firma inwestuje również w Volvo IT, dział świadczący usługi informatyczne
            i Volvo Business Services, który prowadzi księgowość dla spółek grupy Volvo.


            Na mocy porozumienia zawartego między Ministerstwem Gospodarki a Volvo we
            Wrocławiu powstanie Centrum Obsługi Finansowo-Księgowej i Rozwoju Technologii
            Informatycznych Volvo Polska. Na początek pracę znajdzie tam od kilkudziesięciu
            do 150 osób. Docelowo zatrudnienie ma wynieść 500 osób. Będzie to głównie praca
            dla ludzi między 25. a 34. rokiem życia. Dodatkowe miejsca pracy powstaną w
            firmach współpracujących z Volvo. To jednak nie koniec inwestycji koncernu w
            mieście.

            - Przez najbliższe 10 lat Volvo planuje wydać ponad 85 milionów dolarów na
            inwestycje w całej Polsce - zapewnia Tom Jörning, prezes Volvo Polska. Chodzi
            prawdopodobnie m.in. o możliwość kolejnej inwestycji koncernu we Wrocławiu. W
            tej sprawie prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz poleciał do Brazylii - z
            przedstawicielami Volvo negocjował tam kolejne przedsięwzięcie koncernu we
            Wrocławiu.

            - Tym razem chodzi o inwestycję produkcyjną, ale na razie na szczegóły za
            wcześnie - mówi Adam Grehl, wiceprezydent Wrocławia.

            Na dużą rolę władz samorządowych w dotychczasowych negocjacjach z Volvo zwraca
            uwagę prezes PAIiIZ Andrzej Zdebski. Agencja była łącznikiem w negocjacjach,
            ale bardzo dużo zależało od władz miasta. Ta otwartość na pewno gminie się
            opłaci. Volvo obiecało bowiem, że 40 procent pracowników zatrudni spośród
            bezrobotnych z Urzędu Pracy. Poza tym miasto może liczyć na spore wpływy do
            budżetu. Zdaniem Andrzeja Zdebskiego w ciągu 4 lat do budżetu państwa i kasy
            samorządu terytorialnego wpłynie w związku z tą inwestycją ponad 34 miliony
            złotych. Jeszcze większe korzyści może przynieść wdrożenie we Wrocławiu nowych
            technologii i know-how koncernu.

            Inwestycja Szwedów zyskała wsparcie rządowe - na utworzenie nowych miejsc pracy
            inwestor dostanie dotację w wysokości prawie 2 milionów złotych. Całkowite
            wsparcie inwestycji przekroczy 6 mln 368 tysięcy złotych.

            biznes wrocławski

            www.biznespolska.pl/pictures/gazety/BWR/BWR_215/BWR_215_10_volvo_600.jpg

          • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 01.08.05, 00:19
            Whirlpool przygotowuje nowość
            Data: 2005-08-01
            Autor: Ada Kondratowicz
            Jedyny w koncernie Whirlpool dział krótkich serii uruchomiono we wrocławskiej
            fabryce. Powstają tam prototypy produktów, które firma dopiero zamierza
            wprowadzić na rynek



            Berndt Ostlund z pochodzenia jest Szwedem. W Whirlpoolu pracuje od 12 lat. W
            związku
            z pracą przeprowadził się do Włoch, choć najwięcej czasu zajmują mu podróże do
            wszystkich prototypowni firmy. Do wrocławskiej fabryki przyjeżdża dwa razy w
            miesiącu

            - To jedna z najnowocześniejszych prototypowni w Polsce. I jedyna taka w całym
            koncernie - zachwala Berndt Ostlund, dyrektor Whirlpoola odpowiedzialny za
            prototypowanie we wszystkich fabrykach koncernu na świecie.


            Whirlpool prowadzi kilka małych i sześć dużych prototypowni, m.in. we Włoszech,
            Meksyku, USA i Brazylii. Zatrudnia w nich łącznie ok. 140 osób. - Ale wszystkie
            produkują prototypy albo do testów laboratoryjnych, albo na wystawy i
            ekspozycje dla działów marketingu. Tylko u nas jest pilotażowa produkcja bardzo
            krótkich serii - mówi dyrektor Berndt Ostlund. Z pochodzenia jest Szwedem. W
            Whirlpoolu pracuje od 12 lat. W związku z pracą przeprowadził się do Włoch,
            choć najwięcej czasu zajmują mu podróże do wszystkich prototypowni firmy. Do
            wrocławskiej fabryki przyjeżdża dwa razy w miesiącu.

            W tej chwili we Wrocławiu trwają prace nad dwoma projektami - nowymi
            rozwiązaniami dla już istniejących produktów i pilotażowa produkcja szuflad
            chłodniczych. Pierwszą serię tych ostatnich w listopadzie będą testować klienci
            we Włoszech i Ameryce. Jeżeli produkty ocenione zostaną pozytywnie, Whirlpool
            zamierza zająć się ich produkcją. Nie wiadomo jeszcze, w której fabryce, ale w
            ofercie koncernu byłaby to absolutna nowość. Z tego powodu szczegóły
            przedsięwzięcia są trzymane w tajemnicy. W tej chwili tylko kilka firm w USA
            produkuje szuflady tego typu i są to produkty z wysokiej półki.


            Zgodnie z planami, wrocławska prototypownia co roku ma się zajmować nowym
            projektem. W tej chwili zatrudnia 27 osób, m.in. inżynierów z Politechniki
            Wrocławskiej, z którą koncern współpracuje. W przyszłości dział może się
            powiększyć o kilku pracowników. - Mamy naprawdę ambitne plany. Wrocławski
            zakład to w tej chwili najważniejsza fabryka Whirlpoola w Europie. Tylko tutaj
            produkowane są aż trzy produkty. To obrazuje, jak traktują ją władze koncernu.
            Dla prototypowni taka produkcja to także szansa na duży rozwój - mówi Berndt
            Ostlund.

            Przygotowania do uruchomienia działu trwały trzy lata. Koncern zainwestował w
            niego około pół miliona euro. Konieczne było m.in. ujednolicenie procedur z
            tymi, które obowiązują w całej sieci. - Prototypownia działała we wrocławskiej
            fabryce już wcześniej, ale w momencie przejęcia jej przez Whirlpool przeszła
            restrukturyzację. Przede wszystkim, zamiast produkcji ręcznej, mamy pełną
            automatyzację - zachwala Danuta Drab, kierownik prototypowni i centrum badań
            użytkowych w Polarze.

            Berndt Ostlund: - To ogromna zmiana. Wyprodukowanie jednej części ręcznie
            zajmuje dwa tygodnie. Maszyna może to zrobić w jeden dzień.



            Na początku września Whirlpool czeka uruchomienie produkcji płyt kuchennych i
            piekarników. Otwarte zostanie także nowe centrum logistyczne. To inwestycje,
            jakie koncern zapowiadał w kwietniu 2004 roku. Amerykanie zdecydowali wtedy, że
            zainwestują we Wrocławiu kolejnych 100 milionów euro i zatrudnią tysiąc nowych
            pracowników. - W tej chwili załoga liczy ponad 2,5 tysiąca osób i na pewno
            będzie stopniowo wzrastać - mówi Anna Nojszewska, menedżer ds. komunikacji w
            Polarze.

            We Wrocławiu koncern produkuje sprzęt AGD dla klientów w całej Europie.

            biznes wrocławski



          • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 01.08.05, 00:21
            Dom pełen lodów
            Data: 2005-08-01
            Autor: Katarzyna Kroczak
            Kiedyś robiła zastrzyki na państwowej posadzie. Teraz jest jedną z najbardziej
            znanych wrocławskich bizneswoman. Stworzyła słynną lodziarnię i niedługo
            zamierza otworzyć dwie kolejne



            Anna Barton, właścicielka i gospodyni Domu Lodów. Własną działalność
            gospodarczą prowadzi od ponad 20 lat

            Dom Lodów Anny Barton przy ulicy Kasprowicza to prawdziwa mekka wrocławskich
            smakoszy. Wśród 40 smaków lodów klienci znajdą tak egotyczne, jak lody z lemona
            australijskiego i z drzewa dziko rosnącego w buszu. Są tam także lody dla tych,
            dla których zazwyczaj są one zakazane - dla diabetyków i dla dzieci uczulonych
            na mleko. Teraz właścicielka pracuje nad jesienno-zimową koncepcją Domu Lodów. -
            W prowadzeniu interesu najważniejsza jest dla mnie uczciwość i szacunek dla
            pracowników. Najpierw muszę wypłacić pensje, potem załatwić sprawy urzędowe, a
            to, co zostanie, jest dla mnie. Dlatego, kiedy pracownice poprosiły mnie, by
            zapewnić im pracę także na zimę, obiecałam, że spróbuję - mówi.

            Jakie ma pomysły? - Na przykład wprowadzenie kuchni włoskiej z dobrymi winami -
            zastanawia się.


            Ale na tym nie koniec najbliższych planów. Anna Barton chce otworzyć dwie
            lodziarnie w centrum, w tym jedną w powstającej galerii handlowej. - Przyznaję,
            że mam pomysł i prowadzę rozmowy - uśmiecha się tajemniczo. Jej marzeniem są
            lodziarnie w starym stylu, wykwintne i eleganckie, ale z ciepłą domową
            atmosferą. Szacuje, że będzie musiała zainwestować około 800 tysięcy złotych. -
            Stworzyć przytulną atmosferę na kilkuset metrach kwadratowych to nie lada
            wyzwanie, ale nie z takimi sobie radziłam - zaręcza Anna Barton.

            Gdyby nie rodzinne kłopoty, wrocławianie nigdy nie skosztowaliby jej lodów. Na
            początku lat 70. popadła w finansowe tarapaty. - Komornik zabrał mi z
            mieszkania wszystko. Całą noc przepłakałam na gołej podłodze - wspomina. - Rano
            zaczęłam się zastanawiać, jak spłacę długi, utrzymam siebie i dwoje dzieci? Nie
            miałam na to szans, pracując jako pielęgniarka. Musiałam pomyśleć nad własnym
            przedsięwzięciem.

            Jeszcze tego samego dnia od znajomej, która prowadziła warzywniak na pętli
            tramwajowej przy ulicy Zawalnej, dowiedziała się o sprzedaży części pomieszczeń
            należących do sklepu. - Bez wahania powiedziałam, że je odkupię. Choć byłam bez
            grosza, wierzyłam, że uda mi się pożyczyć potrzebne 90 tysięcy złotych - mówi
            właścicielka Domu Lodów. - Na początku nie wiedziałam, jaką działalność
            rozpocząć. Miała być plackarnia, ale ówczesny kierownik wydziału handlu Psiego
            Pola przekonywał mnie, że wokół będzie się unosił mało apetyczny zapach
            smażonego oleju. Namówił mnie na bar kawowy - opowiada.

            W lecie 1972 roku przy pętli tramwajowej ruszyła sprzedaż pierwszych słodkości.
            Z sukcesem trwała 16 lat. W 1988 roku Anna Barton sprzedała bar kawowy i
            wyjechała do Australii, gdzie mieszkały jej dzieci Kasia i Leszek - Przez 4
            lata córka prowadziła nawet lodziarnię w Gold Cost nad oceanem i sprzedawała
            lody według moich receptur. Australijczycy nie znali lodów bez sztucznych
            dodatków. Ustawiały się gigantyczne kolejki - wspomina.

            Z powodu choroby musiała jednak wrócić do Polski. W 1992 roku założyła z synem
            fabryczkę lodów na Jagodnie. Współpracowała ze 150 sklepami we Wrocławiu i
            obsługiwała hurtownie w całym kraju. - Jednak po wejściu na polski rynek
            zachodnich potentatów musieliśmy się wycofać. Nie byliśmy w stanie zaproponować
            odbiorcom takich upustów i sprzętu, jak znane koncerny - mówi właścicielka Domu
            Lodów. Spróbowała kolejny raz. W 1997 roku założyła zakład produkcji lodów i
            lodziarnię na Kozanowie. - Przyszła powódź i straciłam wszystko. Maszyny, do
            których trzeba było zamawiać podnośnik, woda przesuwała, jak chciała - wspomina.

            Pomyślała wtedy nad nową lokalizacją we... własnym domu. W 1998 roku rodzina
            przeniosła się na wyższe piętro, a niżej powstała jedna z najsłynniejszych w
            mieście lodziarni. Nazwa nie jest przypadkowa - w jej lokalu goście mają się
            czuć, jak w domu.

            biznes wrocławski
            • Gość: ٭٭٭٭lolo٭٭٭٭ IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 01.08.05, 10:31
              pyszne lody! Bardzo lubie tam chodzic... przy okazji z ta "mekka" to swietne
              okreslenie zwlaszcza,ze obok stoi meczet :)
          • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 01.08.05, 00:22
            Zarabiają na dobrym smaku
            Data: 2005-08-01
            Autor: Iwona Czarnacka
            Wrocławska galeria Cube została krajowym dystrybutorem renomowanej firmy
            wnętrzarskiej Rosendhal. Buduje sieć sprzedaży i szuka parnterów



            Anna Dolna i Tomasz Radzimowski, z zawodu ekonomiści, zamiłowanie do
            nowoczesnej sztuki użytkowej wykorzystują w biznesie. Własną galerią prowadzą
            od 2004 roku

            Anna Dolna i Tomasz Radzimowski, właściciele galerii Cube modern home działają
            od września 2004 roku. Z zawodu są ekonomistami, ale ich pasją jest nowoczesna
            sztuka użytkowa. - Kilka lat temu urządzaliśmy własne mieszkania i nie mogliśmy
            znaleźć nic interesującego we Wrocławiu - mówi Anna Dolna. - Większość mebli
            sprowadzaliśmy z Warszawy lub Poznania. To było męczące i kosztowne - wspomina.

            Wspólnicy uznali, że podobne kłopoty ma pewnie wielu młodych ludzi. Postanowili
            wypełnić lukę na wrocławskim rynku. Nie chcieli jednak popełniać błędów
            poprzedników, którzy kilka lat temu prowadzili podobną galerię przy ulicy
            Odrzańskiej - dla wielu klientów ceny przedmiotów okazały się zaporowe. Zależy
            im, aby duży wybór przedmiotów, ich unikatowość i cena wyróżniły galerię. Nie
            chcą zdradzić, ile zainwestowali w przedsięwzięcie. - To kwoty rzędu kilkuset
            tysięcy złotych. Ale dzięki temu nie musimy dokładać. Firma od początku
            przynosi zyski - ujawniają.

            - Wychodzimy z założenia, że nasze rzeczy muszą się sprzedawać, więc tak
            przygotowaliśmy ofertę, aby każdy znalazł coś dla siebie. W galerii można kupić
            ładne przedmioty nawet za kilka złotych - mówi Tomasz Radzimowski.

            Właściciele kupują rzeczy wprost od producentów. Tak jak w wypadku firmy Asa
            Selection czy Rosendhal Copenhagen, których szefów przekonali do tego, by
            powierzyli im dystrybucję swoich wyrobów. Rosendhal produkuje niepowtarzalne
            przedmioty wykonane ze szlachetnych materiałów. Każdy z nich jest
            zaprojektowany przez znanego projektanta, a niektóre, tak jak stalowa rura
            pełniąca funkcję wieszaka do win, jest znana na świecie.

            - Jesteśmy jedynym w Polsce dystrybutorem Rosendhala - mówi Anna Dolna. -
            Sprzedajemy te produkty przede wszystkim innym galeriom. Dopiero zaczynamy
            budować sieć sprzedaży. Bycie dystrybutorem tej firmy jest ważne nie tylko
            biznesowo, ale także prestiżowe. Rosendhal wyznacza światowe trendy we
            wzornictwie - dodaje.


            Co można kupić w Cube? Właściciele stawiają na młodych polskich projektantów,
            m.in. Agnieszkę Desławską, u której np. wystrój biura zamówiła Grażyna Kulczyk.
            Można też dostać przedmioty takich firm, jak: COM 40, Alessi, Blomus, Zack,
            Profap, Speedy, Idea Vetro, IMS IMS. Cube współpracuje też m.in. z Piotrem
            Butkiewiczem, Bartoszem Kwaskiem, Anną Gałuszką, Anną Sołtys i Anną Gawlikowską.

            Właściciele planują dalszy rozwój. Zamierzają otworzyć galerię internetową. Pod
            koniec lipca na Bielanach Wrocławskich będzie można odwiedzić wzorcowy dom
            firmy AS-BAU, którego wyposażeniem zajmie się Cube.

            biznes wrocławski
            • 01.08.05, 00:26
              Trzymam za nich kciuki. Ten sklep jest swietny :)
              --
              www.wroclista.prv.pl
          • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 01.08.05, 00:23
            Paryskie zakupy we Wrocławiu
            Data: 2005-08-01
            Autor: Iwona Czarnacka
            Ekskluzywny sklep z ubraniami i butami otworzyła we Wrocławiu polska stylistka
            na stałe mieszkająca w Paryżu. Będzie tam można kupić kreacje prosto z pokazów
            mody



            Ewa Tannieres pokazem mody kolekcji Japonki Junko Shimada
            otworzyła swój salon mody we Wrocławiu

            Ewa Tannieres wyjechała do Paryża 10 lat temu. Pracowała tam jako wolny
            strzelec dla największych domów mody. We Wrocławiu przy ulicy Kiełbaśniczej
            otworzyła Showroom de Reves - sklep z marzeń. - Wymarzyłam sobie to miejsce -
            mówi szczupła elegancka blondynka, która sama jest najlepszą reklamą swojego
            sklepu. - Wrocław z jego wyjątkowością, atmosferą, eklektyzmem kulturalnym jest
            idealny, by to marzenie zrealizować.

            Ewa Tannieres nie wróci do Polski na stałe, ale zamierza często tu przyjeżdżać.
            Poza prowadzeniem sklepu będzie także udzielać porad w dziedzinie mody i
            kreacji wizerunku. Skorzystać z nich będą mogli także panowie, bo od września w
            sklepie pojawią się męskie kolekcje ubrań.

            - Pragnę ubierać kobiety i mężczyzn, którzy cenią indywidualizm i styl par
            excellance - mówi Ewa Tannieres.

            W Showroom de Reves co dwa miesiące będą organizowane pokazy mody
            najmodniejszych paryskich projektantów, tzw. Ephemery. Podczas otwarcia sklepu
            w lipcu goście mogli zobaczyć premierową w Polsce kolekcję Junko Shimada,
            najbardziej "paryskiej Japonki".

            W sklepie będzie można kupić ubrania z takich domów mody, jak Hermes, Chanel,
            Christian Dior, Jean Paul Gaultier i propozycje kreatorów: Prada, Chloe, Zac
            Posen, Louis Vuitton, Marc Jacobs.

            - To będzie melanż nowoczesności i ponadczasowej klasyki - zapowiada Ewa
            Tannieres. - Witryna Paryża we Wrocławiu. Do showroomu nie wchodzi się z ulicy.
            Moja ekipa kreatywna jest do dyspozycji naszych klientów po wcześniejszym
            kontakcie - dodaje.

            Elitarność i dobry smak do najtańszych nie należą. Ale stylistka obiecuje
            przyjemne niespodzianki i zapewnia, że nawet najwięksi indywidualiści znajdą
            coś dla siebie.

            Ewa Tannieres: - Wierzę, że zaskoczę niejedną amatorkę dobrej jakości. Można
            np. zostać posiadaczką jedynych w Europie Wschodniej butów Junko Shimada za
            jedyne 300 euro.


            Partnerem Ewy Tannieres została wrocławska firma Almi Decor. Pomogła udekorować
            showroom podczas premierowej kolekcji.


            biznes wrocławski
          • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 01.08.05, 00:24
            Expert Monitor na sprzedaż
            Data: 2005-08-01
            Są inwestorzy zainteresowani wrocławskim Expert Monitorem. Według szacunków,
            firma jest warta około 7-10 milionów złotych. Expert Monitor to jedna z
            najbardziej znanych firm badawczych w Polsce



            Konrad Pudło, jeden ze współwłaścicieli wrocławskiego Expert Monitora. Z firmą
            związany jest od 10 lat

            Na rynku działa od 10 lat. Od początku ma tych samych właścicieli: Piotra
            Słabego, Konrada Pudło i Arkadiusza Drulisa. Teraz może się to zmienić, bo
            współwłaściciele myślą o sprzedaży firmy. - Nie zabiegaliśmy o to, ale tzw.
            branża doskonale wie, że od jakiegoś czasu o tym myślimy. Każdy z nas ma nowe
            projekty, a znaleźli się zainteresowani kupnem firmy - mówi Konrad Pudło. - Są
            to sami zagraniczni partnerzy. Nic więcej konkretnego na ten temat nie można
            powiedzieć. Prowadzimy rozmowy, ale żadnych zobowiązań nie podjęliśmy - dodaje.

            Nieoficjalnie wiadomo, że trwają rozmowy z dwoma poważnymi graczami na rynku
            badawczym: Nielsen Media i TNS OBOP.

            Konrad Pudło nie chce też nic mówić na temat nowych projektów wspólników.
            Zostaną w branży, ale raczej nie będą działali razem. - Prowadzimy firmę razem
            już 10 lat, a teraz każdy ma inne pomysły - zapowiada Konrad Pudło.

            Expert Monitor jest znany z monitorowania wydatków reklamowych w mediach,
            obowiązującego w agencjach reklamowych, domach mediowych i wśród reklamodawców.

            Z audytu Organizacji Firm Badań Rynku i Opinii wynika, że ubiegłoroczne wpływy
            firmy ze sprzedaży badań wyniosły ok. 6,54 miliona złotych.
            (icz)

            biznes wrocławski
          • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 01.08.05, 00:24
            Siechnice przyciągają inwestorów
            Data: 2005-08-01
            Nowych inwestorów ma Gminna Strefa Aktywności Gospodarczej w Siechnicach. Na
            chętnych czekają kolejne działki


            - Czterech inwestorów jest na etapie starań o pozwolenie na budowę - mówi
            Sławomir Szczepaniak, geodeta w gminie Święta Katarzyna.

            Najbardziej zaawansowana inwestycja to hurtownia motoryzacyjna, którą chce
            wybudować prywatny przedsiębiorca z Bielska-Białej. Na 7 tysiącach metrów
            kwadratowych planuje zatrudnić do 30 osób. Zakończenie budowy przewiduje na
            lato przyszłego roku. Kolejnym inwestorem jest firma Freezer System, producent
            systemów chłodniczych z Wrocławia. W Siechnicach chce zbudować fabrykę urządzeń
            chłodniczych. W trakcie przygotowań są dwie kolejne inwestycje, ale
            przedsiębiorcy nie chcą jeszcze mówić o szczegółach.

            Na sprzedaż gmina wystawiła 9 kolejnych nieuzbrojonych działek. Ich łączna
            powierzchnia to ok. 20 hektarów. Termin przetargu wyznaczono na 25 sierpnia. -
            To idealny teren dla dużego inwestora. Jego atutem jest dobra komunikacja -
            zachwala Jerzy Fitek, wójt gminy Święta Katarzyna. Przedsiębiorców mają do
            strefy przyciągnąć także nowe inwestycje w strefie. - W tym roku planujemy
            budowę nowych dróg, chodników i oświetlenia - wylicza wójt.


            Gminna Strefa Aktywności Gospodarczej w Siechnicach istnieje od 2003 roku.
            Zajmuje około 80 hektarów gruntów. Na jej terenie ulokowały się już Grupa
            Phoenix z centrum logistycznym, producent złączy hydraulicznych Parker Hannifin
            i zakład wytwarzający profile okienne Thyssen Polymer. Łącznie firmy
            zatrudniają ponad 300 osób.

            Największym pracodawcą jest Parker Hannifin. Dotychczas zainwestował 3,5
            miliona dolarów. Na 12 tysiącach metrów kwadratowych firma zatrudnia 220 osób.
            Liczba ta już niedługo może ulec zmianie. - Do końca roku planujemy zatrudnić
            co najmniej 20 nowych osób - zapowiada Anna Markiewicz z Parker Hannifin.

            To nie koniec nowości w Siechnicach. Na terenach położonych bezpośrednio w
            sąsiedztwie strefy planowana jest także budowa osiedla. Na 3 hektarach
            powstanie 600 mieszkań. - To ok. 1500 nowych mieszkańców i, co za tym idzie,
            większe wpływy z podatków - cieszy się wójt Świętej Katarzyny.

            Marcin Lenar
            marcin.lenar@biznespolska.pl




            Co oferuje Siechnicka Strefa Aktywności Gospodarczej?
            Przede wszystkim ulgi podatkowe. Ich wysokość uzależniona jest od wielkości
            zatrudnienia lub inwestycji. Jeśli firma zatrudni powyżej 50 osób, może uzyskać
            50-procentowe zwolnienie z podatku od nieruchomości. Z kolei jeżeli zainwestuje
            powyżej 20 milionów złotych, to ma 80 procent ulgi przez 5 lat i 40 procent
            przez kolejnych 5 lat. W wypadku mniejszego zatrudnienia lub wartości
            inwestycji ulgi są odpowiednio niższe.

            biznes wrocławski
          • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 01.08.05, 00:26
            Kandydaci nie są tani
            Data: 2005-08-01
            Autor: Iwona Czarnacka
            Partie polityczne wydadzą w najbliższych miesiącach ponad 90 milionów złotych -
            oceniają specjaliści marketingu politycznego. Kto we Wrocławiu na tym zarobi?


            - Na rynku pojawi się jakieś 90-96 milionów złotych. Będą je wydawały przede
            wszystkim duże partie - ocenia dr Dariusz Skrzypiński, specjalista marketingu
            politycznego, pracownik naukowy Instytutu Politologii Uniwersytetu
            Wrocławskiego. Czy na zleceniach skorzystają wrocławskie agencje reklamowe?
            Wiele z nich odżegnuje się od związków z polityką. - Mamy wystarczająco dużo
            pracy - mówi Jacek Kret, prezes agencji b&j. - Nikt z polityków się zresztą do
            nas nie zwracał. Podejrzewam, że korzystają z usług zaprzyjaźnionych agencji.

            - Nie pracuję dla partii politycznych, bo nie mam do nich zaufania - mówi
            Przemysław Kruszyński, prezes agencji Czart. - Bałbym się, że mi nie zapłacą.
            Skoro nie potrafią rozliczyć swoich wydatków z państwową komisją wyborczą, jaką
            mam pewność, że rzetelnie rozliczą się ze mną?


            Każdy komitet wyborczy może według ordynacji wyborczej wydać 29 milionów
            złotych, z czego 80 procent na cele reklamowe. - Ale na tym rynku raczej nie ma
            miejsca dla agencji reklamowych - uważa Wiesław Gałązka, specjalista marketingu
            politycznego, który pracował w sztabach ważniejszych kandydatów podczas
            kampanii wyborczych 2000, 2001 i 2002 roku. - One działają przede wszystkim w
            marketingu towarów i usług. Wiedzą, jak sprzedać margarynę, ale nie bardzo
            orientują się, jak "sprzedać" polityka. Zwłaszcza że, w przeciwieństwie do
            polityka, margaryna podczas kampanii nie robi kłopotów - tłumaczy.

            - Politycy do tej pory po prostu nie mieli potrzeby, żeby wynajmować
            specjalistów od wizerunku. Społeczeństwo dość łatwo było "kupić" najbardziej
            nieprawdopodobnymi obietnicami wyborczymi - uważa Dariusz Franckiewicz, prezes
            agencji reklamowej Effectica. Agencja nie ukrywa jednak, że bierze udział w
            kampanii prezydenckiej Donalda Tuska. - Pracujemy dla PO ze względu na
            przekonania. Innej propozycji nie przyjęlibyśmy - mówi Franckiewicz.

            Do podobnych związków z polityką przyznaje się agencja reklamowa Orpha, która
            kreowała np. wizerunek Sławomira Piechoty, byłego członka zarządu miasta,
            obecnie radnego. Ale to wyjątki. Dlaczego wrocławskie agencje nie walczą o tak
            lukratywne zlecenia, nikt nie mówi tego jasno. - Pewnie dlatego, że na
            wyborach, według oficjalnych cenników, wszyscy tracą - ironizuje Henryk Koczan,
            współwłaściciel Orphy. - Publiczna telewizja i radio realizują bezpłatne bloki
            wyborcze. Poczta Polska ustala specjalne rabaty na doręczanie ulotek. Drukarnie
            produkują materiały wyborcze w cenie makulatury. Właściciele billboardów
            wynajmują tablice po kosztach własnych. Kandydaci na polityków nie korzystają z
            usług agencji reklamowych, bo słowo agencja źle się im kojarzy. Kto nie wierzy,
            niech sprawdzi sprawozdania finansowe komitetów wyborczych.

            Tymczasem według Konrada Pudło, współwłaściciela firmy badawczej Expert
            Monitor, która na wyborach zarabia już od kliku miesięcy, przyczyna dla której
            wyborcze pieniądze nie trafiają do Wrocławia, jest zupełnie inna: - Tu nie ma
            tak naprawdę agencji reklamowych, które robiłyby kampanie ogólnopolskie. A
            pieniądze na wybory są wydawane centralnie.

            Problem jest jeszcze jeden: - Politycy albo nie doceniają znaczenia badań, albo
            ich na to nie stać. Tymczasem kandydat do Sejmu powinien zrobić przynajmniej
            trzy badania fokusowe, z których każde kosztuje około tysiąca euro.

            Ale właściciele Expert Monitora akurat na brak zleceń nie narzekają, tyle że
            większość z nich dostają z Warszawy. To, co w wypadku agencji reklamowych jest
            słabością, u Experta okazało się siłą - dostają zlecenia, bo znajdują się na
            prowincji. - Zamawiają u nas badania kandydaci na prezydenta i władze różnych
            partii - mówi dyrektor Pudło. - Im bardzo zależy na dyskrecji, a nasi
            ankieterzy nie mają kontaktu z innymi ankieterami. Natomiast w Warszawie ci
            sami ludzie często pracują dla kilku różnych firm, znają się między sobą i
            często zdarzają się przecieki.

            - To bardzo ograniczony rynek, klienci pojawiają się okresowo, trudno się
            specjalizować. Są we Wrocławiu doradcy polityczni, ale oni raczej żyją z
            teoretyzowania. W poprowadzeniu kampanii oprócz wiedzy trzeba mieć zaplecze
            organizacyjne - dodaje Dariusz Franckiewicz.

            - Często też chodzi o pieniądze. Za odpowiednie przygotowanie posła, kwoty
            wahają się od 100 do 140 tysięcy złotych. To rozsądna cena za "skuteczne
            wykreowanie" wizerunku posła od początku od końca - uważa Wiesław Gałązka.

            Są jednak tacy, którzy liczą, że na wyborach zarobią. We Wrocławiu powstał
            portal, którego założyciele zamierzają zarabiać m.in. na banku twarzy: będą
            wypożyczali kandydatom tłum na wiece wyborcze, ale nie chcą na ten temat
            rozmawiać z dziennikarzami.

            - Jedną z dwóch najważniejszych rzeczy w polityce są pieniądze. Drugiej rzeczy
            nie pamiętam - powiedział biznesmen Mark Hanna, który sponsorował kampanię
            prezydenta USA Williama McKinleya - uważa Wiesław Gałązka. - Ale chyba nie
            chodziło o nic ważnego, bo od ponad stu lat politycy jakoś sobie radzą.



            Podczas kampanii parlamentarnej w 2001 roku partie na samą reklamę radiową i
            telewizyjną wydały 7,5 miliona złotych. W przeliczeniu na zdobyte mandaty,
            fotel w parlamencie kosztował PO - 40,7 tysiąca złotych, SLD-UP - 3,7 tysiąca
            złotych, a LPR tylko 1,3 tysiąca złotych. Samoobrona reklamowała się wyłącznie
            w radiu, więc jej mandaty były medialnie najtańsze - 173 złote! Natomiast
            przegrani mogli dopisać te wydatki do strat. Unia Wolności - 870,5 tysiąca
            złotych, a AWSP - 634 397 złotych.

            biznes wrocławski
          • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 01.08.05, 00:27
            Uwierzyli w siłę internetu
            Data: 2005-08-01
            Autor: Ada Kondratowicz
            Trwa rozbudowa internetowego serwisu księgowego ifirma.pl. Jego właściciel -
            wrocławska firma Power Media - liczy, że przekona do niego nowych użytkowników



            Andrzej Parszuto, jeden z założycieli i prezes
            firmy Power Media

            Serwis to jeden z pierwszych projektów spółki Power Media. Firma powstała w
            1997 roku, choć jej założyciele Andrzej Parszuto i Wojciech Narczyński jeszcze
            w czasie studiów na Politechnice Wrocławskiej odkryli siłę internetu. W 1997
            roku mieli jedno z pierwszych we Wrocławiu szybkich łączy internetowych. - Już
            kilka lat wcześniej wiedzieliśmy, że internet to coś, czym warto się zająć -
            mówi Andrzej Parszuto, prezes Power Media. Teraz ich firma specjalizuje się w
            tworzeniu oprogramowania i przedsięwzięciach internetowych.

            - Pomysł na prosty serwis internetowy wpadł nam do głowy niemal przez
            przypadek - mówi Andrzej Parszuto. - Sami byliśmy początkującymi biznesmenami.
            Chcieliśmy stworzyć rozwiązania przydatne nawet dla tych, którzy o księgowości
            nie mają zielonego pojęcia - dodaje.


            Co oferuje ifirma.pl? W zamian za stały abonament przedsiębiorca może w
            serwisie m.in. prowadzić księgowość, rozliczenia z fiskusem i ZUS-em, bazę
            danych dostawców i odbiorców, ewidencję zakupów, księgę przychodów i rozchodów.
            W serwisie zarejestrowało się do tej pory ponad 5 tysięcy osób. Na stałe
            korzysta z niego około 300 użytkowników. Większość to małe, często jednoosobowe
            firmy, które są płatnikami VAT. - To może nie jest taka liczba, jakiej się
            spodziewaliśmy, ale w pewnym momencie, po gorączce internetowej,
            zainteresowanie internetem osłabło, a serwisowi zabrakło promocji. Poza tym
            wiele małych i średnich firm ciężko przekonać do serwisu - wylicza Andrzej
            Parszuto. - Po pięciu latach wracamy do jego rozbudowy - zapowiada.

            Mimo trudności działalności ifirmy.pl nie zawieszono. W momencie wejścia Polski
            do UE na kilka dni wstrzymano jedynie możliwość generowania faktur - zmiany w
            podatkach były tak duże, że eksperci nie nadążali z ich wprowadzaniem. Teraz
            serwis ma nową szatę graficzną, część poradnikowo-informacyjną i dodatkowe
            funkcje. Power Media planuje także jego kampanię promocyjną.

            - Nadal nie będzie to jednak nasza główna działalność. Chcemy się ciągle
            specjalizować w tworzeniu tzw. oprogramowania pod klucz - przyznaje Andrzej
            Parszuto.

            Większość swoich zleceń firma realizuje za granicą. Tworzyła m.in. amerykański
            serwis zdrowotny dr Mercola dla Optimal Wellmes Center, międzynarodowy serwis
            fotografii cyfrowej i internetowy sklep z produktami Apple w Polsce. We
            Wrocławiu na stałe współpracuje z centrum badawczym Siemensa. Zatrudnia około
            50 osób. W 2003 roku przychody Power Media wyniosły 1 milion złotych. W tym
            roku spółka przewiduje, że będą one trzy razy większe.

            biznes wrocławski
          • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 01.08.05, 00:34
            TriGranit lubi PPP
            Data: 2005-08-01
            Autor: Beata Krowicka
            Węgierski deweloper TriGranit skończy w tym roku budowę Silesia City Center w
            Katowicach. Poza kolejnymi centrami handlowymi firma chciałaby w Polsce budować
            obiekty użyteczności publicznej we współpracy z państwem



            WestEnd City Center w Budapeszcie to sztandarowy projekt TriGranitu, który
            łączy centrum handlowe, biurowiec i pięciogwiazdkowy hotel Hilton

            Jak poinformował Simon Bayley, przedstawiciel TriGranitu w Polsce, firma jest
            zainteresowana budowaniem centrów handlowych, obiektów biurowych, a przede
            wszystkim projektów na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego. Pod koniec
            bieżącego roku zakończy się budowa I etapu Silesia City Center w Katowicach,
            pierwszej inwestycji TriGranitu w Polsce. Wtedy też prawdopodobnie firma
            zacznie budować kompleks biurowy przy ulicy Żwirki i Wigury w Warszawie. Pięć
            lub sześć budynków o łącznej powierzchni 80-100 tysięcy metrów kwadratowych
            stanie w pobliżu osiedla Marina, budowanego przez Dom Development. Możliwe, że
            w tym kompleksie powstanie też hotel. TriGranit jest już bliski załatwienia
            wszystkich formalności dotyczących zakupu gruntu. Partnerem w tym projekcie
            będzie PKO Inwestycje. - Rynek powierzchni biurowych jest w tej chwili bardzo
            trudny, ale w przyszłości popyt zdecydowanie wzrośnie - uważa Simon Bayley. -
            Wystarczy spojrzeć na miasta europejskie mniejsze od Warszawy, np. Wiedeń. Tam
            biur jest czterokrotnie więcej.

            Nieznośne przetargi
            Deweloper jest również zainteresowany projektem miasta Wrocławia, dotyczącym
            budowy sali koncertowej na 1800 osób. TriGranit ma już za sobą budowę Pałacu
            Sztuki w Budapeszcie i w takich projektach partnerstwa publiczno-prywatnego
            widzi szansę na rewitalizację polskich miast. Dlatego startował w przetargu na
            zabudowę placu Piłsudskiego i jest zainteresowany zagospodarowaniem placu
            Defilad. Simon Bayley jako podstawowy problem budowania w Polsce wymienia to,
            że większość naprawdę interesujących terenów należy do miast, PKP lub PKS.
            Przez to konieczny jest udział w skomplikowanym przetargu publicznym, który
            nagle może zostać odwołany. TriGranitowi bardzo zależało na projekcie związanym
            z placem Piłsudskiego, ale przetarg pozostał nierozstrzygnięty. W nowym
            przetargu miasto poszukuje już tylko firmy konstrukcyjnej, która odbuduje Pałac
            Saski, dlatego węgierski deweloper planuje nawiązanie współpracy ze zwycięzcą. -
            Nasz projekt został bardzo dobrze przyjęty przez władze miasta, dlatego chcemy
            go zaproponować firmie budowlanej - mówi Bayley.

            Nie ma miejsca na konferencje
            Jako inny pomysł na partnerstwo publiczno-prywatne w Polsce przedstawiciel
            TriGranitu podaje budowę centrum konferencyjnego. - Ten kraj ma 40 milionów
            ludzi, a nie ma porządnego miejsca, w którym można przeprowadzić szkolenie dla
            4 tysięcy osób - narzeka Bayley. - To nie do pomyślenia, żeby imprezy pokroju
            targów nieruchomości CEPIF odbywały się w Pałacu Kultury i Nauki. Podkreśla że
            budowa takiego centrum musi się odbywać w ramach partnerstwa publiczno-
            prywatnego, ponieważ dla prywatnego inwestora byłoby to przedsięwzięcie
            nieopłacalne, a miastom przynosi wiele korzyści. - Ten, kto przyjedzie na
            trzydniową konferencję, będzie nocował w hotelu, jadł w restauracjach i robił
            zakupy w miejscowych sklepach - zaznacza przedstawiciel TriGranitu.


            Simon Bayley poleca niedowiarkom, by uzbroili się w cierpliwość, ponieważ na
            budowę kolejnych centrów handlowych potrzeba wielu lat

            Jak powiedzieli, tak zrobią
            Firma jako główne obszary swoich zainteresowań wymienia Gdańsk, Gdynię, Poznań,
            Wrocław, Lublin i Warszawę. W tych miastach planowane są w odleglejszej
            przyszłości centra handlowe TriGranitu. Gdy startowała budowa Silesia City
            Center, deweloper informował o planach postawienia 10 podobnych centrów w
            innych polskich miastach. - Wiele osób zarzuca nam, że dużo mówimy, ale wciąż
            nic się nie dzieje - przyznaje Simon Bayley. - Nikt jednak nie wybuduje 10
            centrów w rok. Patrzymy na Polskę przyszłościowo i chcemy tu pozostać na dłużej.


            • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 01.08.05, 08:47
              Wychodek pod ochroną

              Poniedziałek, 1 sierpnia 2005r.

              Coraz większy obszar miasta wpisywany jest do rejestru zabytków



              Księże Małe, odrzańskie wyspy, Leśnica, Przedmieście Oławskie – między innymi
              te obszary znalazły się pod nadzorem wojewódzkiego konserwatora zabytków.
              Dla potencjalnych inwestorów oznacza to jedno: dodatkowa biurokracja i kilka
              miesięcy więcej spędzonych w urzędach

              Cieszy dbałość o naszą przeszłość, bo gdyby nie to, wiele cennych zabytków
              mogłoby zniknąć z mapy Wrocławia, ale miasto żyje i musi się rozwijać. Żeby
              rozpocząć budowę i tak trzeba załatwić mnóstwo formalności. Jeśli się okaże, że
              większość miasta będzie wpisana do rejestru zabytków, nikt nie będzie chciał tu
              inwestować. Po co mu kłopoty i deptanie kolejnych ścieżek do urzędów –
              przewiduje dyrektor jednej z firm deweloperskich. Prosi, by nie podawać jego
              nazwiska, bo „jeszcze funkcjonuję na tym rynku”.

              Chroni układ
              Niepokoją się też urzędnicy z magistratu, którym na inwestorach zależy.
              – Czy to oznacza, że nie możemy wyburzyć wychodka z XIX wieku, który, choć
              nadaje się wyłącznie do wyburzenia, musi stać, bo jest w chronionym obszarze? –
              zastanawia się Grzegorz Roman, dyrektor departamentu architektury i rozwoju. –
              Mam nadzieję, że ma to chronić historyczny układ urbanistyczny, a nie wszystkie
              obiekty.
              Andrzej Kubik, wojewódzki konserwator zabytków, zapewnia, że nie chce
              przeszkadzać inwestorom, chce tylko sprowokować do podejmowania
              odpowiedzialnych decyzji.
              – Nie mam zamiaru obejmować wpisem do rejestru zabytków całego miasta, bo też
              nie ma takiej potrzeby i naukowego uzasadnienia – tłumaczy. – Wpis do rejestru
              zabytków ma chronić historyczny układ i zabudowę miasta, te jego enklawy, które
              zachowały wartości kulturowe. Nie uniemożliwia to inwestycji, np. uzasadnionych
              wyburzeń czy nowych lokalizacji. Daje po prostu służbom konserwatorskim prawną
              możliwość uczestniczenia w podejmowaniu decyzji – mówi Kubik.
              Chodzi o to, by w otoczeniu starych kamienic nie pozwolić na postawienie
              szklanego biurowca-koszmarka. Albo właścicielom zabytkowej willi na Sępolnie
              nie dać całkowitej swobody i dowolności w przebudowie swojego domu. Owszem mogą
              go przebudować, ale po konsultacjach z konserwatorem zabytków.
              Można odwołać się do ministra
              – Gdyby miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego obejmowały zabytkowe
              dzielnice, nie byłoby pilnej potrzeby obejmowania ich wpisem do rejestru
              zabytków – tłumaczy Kubik.
              Podkreśla, że to nie jest jego widzimisię, lecz potrzeba, poprzedzona
              procedurą: od inwentaryzacji obiektów, badania historyczno-kartograficzne,
              poprzez zawiadomienie mieszkańców w prasie o planowanej decyzji, aż do wpisu do
              rejestru zabytków. Jak od każdej decyzji administracyjnej, tak i od tej można
              się odwoływać. W tym przypadku do ministra kultury.

              Stadion już zabytkowy
              Jak do tej pory całą procedurę przeszły m.in. zespół klinik Akademii Medycznej
              (okolice Bujwida i Chałubińskiego), osiedle Biskupin, część Karłowic, pl. św.
              Macieja, wyspy odrzańskie (Tumska, Piaskowa, Słodowa, Tamka), zespół budynków
              Politechniki Wrocławskiej, Rynek i okolice, Ołtaszyn, Sępolno, Stabłowice,
              tereny olimpijskie, Zalesie, Tarnogaj, Stare Miasto. Ostatnia wydana decyzja o
              wpisie do rejestru dotyczy Przedmieścia Oławskiego (uprawomocniła się pod
              koniec czerwca). To nie koniec – konserwator zapowiada objęcie ochroną
              następnych rejonów.

              Co się wiąże z wpisem do rejestru zabytków?
              - trzeba utrzymać zabytek w jak najlepszym stanie; prowadzić prace
              konserwatorskie i restauratorskie przy zabytku
              - wszelkie prace (np. prowadzenie badań archeologicznych, wykonywanie robót
              budowlanych, zmianę przeznaczenia itp.) trzeba uzgadniać z konserwatorem
              zabytków
              - właściciel lub posiadacz zabytku może starać się o udzielenie dotacji z
              budżetu państwa na dofinansowanie prac konserwatorskich lub robót budowlanych
              - kto niszczy lub uszkadza zabytek, podlega karze pozbawienia wolności
              od 3 miesięcy do 5 lat. (z ustawy o ochronie zabytków z dn. 23 lipca 2003 r.)

              Elżbieta Guzowska - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
              • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.05, 10:36
                W mieście wspólnej historii

                Poniedziałek, 1 sierpnia 2005r.

                Geremek i Frasyniuk o Centrum Pojednania we Wrocławiu
                Apel w sprawie utworzenia Centrum Pojednania we Wrocławiu przedstawią dziś w
                stolicy Dolnego Śląska liderzy Partii Demokratycznej Bronisław Geremek i
                Władysław Frasyniuk.
                Odezwa skierowana będzie do Angeli Merkel, przewodniczącej niemieckiej Unii
                Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU) i kandydatki tej partii w wyborach na
                kanclerza Niemiec. Z tego ugrupowania wywodzi się Erika Steinbach, szefowa
                niemieckiego Związku Wypędzonych.
                Steinbach chce, by Centrum powstało w Berlinie. Kontrowersje wzbudza jej wizja
                powojennej historii. Jest krytykowana za to, że stawia znak równości pomiędzy
                polskimi ofiarami wojny a Niemcami, którzy musieli opuścić obecne zachodnie
                tereny Polski. Niedawno władze CDU poparły pomysł budowy Centrum w
                Berlinie. „Poparcie jej działań (...) musi zostać w Polsce odebrane jako akt
                nam nieprzyjazny” – piszą w apelu Geremek i Frasyniuk. Politycy chcą przekonać,
                że najlepszym miejscem na siedzibę Centrum jest Wrocław „miasto naszej wspólnej
                historii”.

                (w.sz.) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
                • Gość: yoga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 10:43
                  kurcze ,jak ja lubię rozumnych polityków,brawo !!! oby się powiodło!
                  • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.05, 10:46
                    .: Impel wygrał przetarg na ochronę wrocławskiego Teatru Polskiego :.
                    01 sierpnia 2005 - 08:10

                    Impel wygrał przetarg na ochronę wrocławskiego Teatru Polskiego. Firma bedzie
                    pilnować porządu w trzech obiektach: Scenie Głównej, Kameralnej oraz na
                    Świebodzkim. Kontakt podpisano na 3 lata.
                    Przy teatrach Impel uruchomił już całodobowe posterunki oraz zainstalował nowe
                    systemy alarmowe. Wzmocniono też nocne patrole interwencyjne w okolicach ulic
                    Zapolskiej, Świdnickiej i placu Orląt Lwowskich, tak by zapewnic bezpieczeństwo
                    publiczności wychodzącej z teatrów.

                    Sylwia Chmielarz

                    PRW
                  • Gość: Gwaihir IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.05, 10:49
                    Tym bardziej, ze Wrocław ma więcej z przesiedleniami wspólnego niż Berlin.
                    • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.05, 11:26
                      EMC debiutował z zyskiem


                      W piątek na warszawskiej giełdzie debiutowała 25 spółka w tym roku. Prawa do
                      akcji EMC Instytutu Medycznego SA kosztowały na otwarciu sesji 7,8 złotego,
                      czyli nieco powyżej ceny emisyjnej, która była ustalona na poziomie 7,6
                      złotego. Do obrotu giełdowego wprowadzonych zostało 1,5 mln praw do akcji serii
                      C.



                      Spółka ma już trzy szpitale oraz zespół trzech przychodni Lubmed w Lubinie. W
                      tym i przyszłym roku planuje jednak przejąć jeszcze pięć kolejnych szpitali w
                      kraju.

                      – Startujemy w przetargach na jeden z likwidowanych szpitali oraz na zakup
                      pozostałych 48 procent akcji lubińskiego Lubmedu. Pierwszy rozstrzygnie się na
                      początku sierpnia, zaś drugi na początku września. Te inwestycje wypełnią nasze
                      cele emisyjne – informował Piotr Gerber, prezes spółki.

                      W przyszłym roku spółka planuje cztery dalsze przejęcia szpitali publicznych.
                      Dla jednego szpitala koszt przejęcie i remontu wynosi około dwóch milionów
                      złotych. Łącznie inwestycje w pięć nowych szpitali pochłoną około 10 milionów
                      złotych, natomiast na zakup akcji Lubmedu firma przeznaczy 0,6 mln zł.

                      Ze sprzedaży 1,5 miliona nowych akcji spółka pozyskała 11,4 miliona złotych.
                      Przed emisją kapitał EMC dzielił się na 4 miliony akcji. Spółka planuje w tym
                      roku osiagnąć zysk netto na poziomie 0,65 mln zł i przychody 26 mln zł. W roku
                      przyszłym ma być odpowiednio 1,5 mln zł i 62 mln zł. W ciągu 10 lat firma chce
                      objąć usługami medycznymi 2 miliony osób.

                      Wojciech Ankudowicz
                      "GAZETA PRAWNA"
    • 01.08.05, 14:52
      Targi REFE

      W dniach 24-25 września 2005 roku we Wrocławiu odbędzie się XIII edycja
      Międzynarodowych Targów Nieruchomości i Finansów REFE 2005. To najbardziej
      prestiżowa i największa impreza wystawiennicza w Europie Środkowej.

      XIII edycja REFE odbędzie się w dniach 24-25 września we Wrocławiu. Po sukcesie
      wiosennych targów, w których udział wzięło 3280 osób z 1112 firm, instytucji,
      agencji oraz urzędów miast i gmin, organizatorzy spodziewają się ponad 300
      wystawców i blisko 3500 akredytowanych uczestników z całego świata. Szczególne
      miejsce zajmie oferta terenów i nieruchomości inwestycyjnych zaprezentowanych
      przez miasta, gminy i regiony gospodarcze. Organizatorzy szacują, że na REFE
      prezentowanych będzie blisko 750 tys. ofert nieruchomości, inwestycji i
      projektów, poprzez udział bezpośredni oraz otwarte portale internetowe, jak np.
      największy portal nieruchomości komercyjnych www.com.refe.pl, który umożliwia
      uczestnikom wprowadzanie i przeglądanie ofert na bieżąco. Nowością XIII REFE
      będzie Strefa Nieruchomości Pensjonatowo-Turystycznych wraz z ich pełną obsługą.
      REFE to również konferencja, która jest odpowiedzią na bieżące potrzeby
      uczestników rynku nieruchomości i inwestycji. W XIII konferencji przewidziane
      są trzy główne nurty tematyczne: blok inwestycyjno-finansowy, blok deweloperski
      oraz panel szkoleniowy z zakresu umiejętności finansowych i psychologii
      biznesu. Udział najwyższej klasy specjalistów z branży zapewni wysoki poziom
      merytoryczny wykładów i dyskusji panelowych oraz warsztatów i szkoleń.
      XIII edycję REFE rozpocznie Opening Party w Casinos Poland, w piątek 23
      września, a więc w wieczór poprzedzający oficjalne otwarcie imprezy. W sobotę
      wieczorem, 24 września, uczestnicy spotkają się w restauracji Dwór Polski na
      uroczystym bankiecie.
      Targi Nieruchomości i Inwestycji REFE odbywają się pod patronatem Ministerstwa
      Infrastruktury oraz Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.

      --
      www.wroclista.prv.pl
    • 01.08.05, 14:53
      Tanie połączenia lotnicze

      Nowe połączenia lotnicze z Wrocławia uruchamiają tanie linie Centralwings. Od
      grudnia odwiedzić będziemy mogli Dublin i Mediolan.

      Samolot do Irlandii będzie kursował w poniedziałki, środy i piątki. Start z
      Wrocławia o godzinie 7.20. Pierwszy lot 16 grudnia.
      Od 17 grudnia loty do Włoch będą się odbywały we wtorki, czwartki i soboty.
      Samolot z Wrocławia ma startować o godzinie 8.50. Bilety można już rezerwować
      na stronie Centralwings.
      Port Lotniczy Wrocław zarobi na nowych połączeniach. Przewoźnik będzie u
      nas "nocował" swój samolot. Do tej pory z Wrocławia mogliśmy latać do Warszawy,
      Frankfurtu, Monachium, Kopenhagi i Londynu. "Od jesieni znane będą następne
      połączenia, może nawet do Paryża", zapowiedział wiceprezes spółki Port Lotniczy
      Wrocław Leszek Karwowski.

      --
      www.wroclista.prv.pl
    • 01.08.05, 15:01
      Umowa z Fagorem

      15 lipca 2005 roku w Warszawie przedstawiciele rządu podpisali umowę z
      hiszpańskim Fagorem. Właściciel zakładów Wrozamet zbuduje we Wrocławiu fabrykę
      pralek, lodówek i zmodernizuje fabrykę kuchenek. Inwestycja o wartości 31
      milionów euro stworzy do roku 2008 około 1000 nowych miejsc pracy.

      Los inwestycji był uzależniony od przyznania przez polski rząd pomocy
      publicznej. Fagor, właściciel Wrozametu i hiszpański potentat rynku AGD, czekał
      na decyzję od stycznia. Zapadła pod koniec maja i tym samym Wrocław wygrał z
      Rumunią wyścig o zlokalizowanie fabryki. "To trzecia duża inwestycja we
      Wrocławiu - po Whirlpoolu i Hewlett-Packardzie. Dzięki niej Wrocław i Dolny
      Śląsk staną się największym w Europie zagłębiem produkcyjnym w branży AGD",
      powiedział Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia. Jest szansa na to, że
      podobnie jak Whirlpool, Fagor też zlokalizuje w naszym mieście nie tylko działy
      zajmujące się produkcją, ale także centrum technologiczne.
      W nowych zakładach koncernu we Wrocławiu do 2008 roku powstanie 1000 nowych
      miejsc pracy. "Do końca roku zainwestujemy 17 mln euro i zatrudnimy 50 osób",
      powiedział prezes Wrozametu Patxi Lopez Urkiola. Wrozamet będzie szukał
      pracowników wśród osób z różnym wykształceniem, od podstawowego do wyższego.
      Hiszpanie chcą być największym producentem sprzętu domowego w Polsce i podbić
      rynek regionu. Na razie ich konkurentami są firmy Amica, Indesit, BSH i
      Electrolux. "Bardzo się cieszymy z tego, że wielomiesięczne wysiłki przyniosły
      pozytywny efekt. Dzięki tej umowie na pewno umocni się pozycja Wrozametu na
      polskim rynku urządzeń AGD", powiedziała Alicja Barcewicz, szef biura
      marketingu we Wrozamecie.
      Hiszpańscy właściciele firmy prawdopodobnie nie zdecydowaliby się na
      inwestycję, gdyby nie wcześniejsze deklaracje wsparcia finansowego ze strony
      polskich władz. Dzięki istniejącej od czerwca ubiegłego roku możliwości
      poszerzania specjalnych stref ekonomicznych (specjalnie pod inwestycje o
      wartości przekraczającej 40 mln euro lub tworzących co najmniej 500 nowych
      miejsc pracy), Wałbrzyska Specjalna Strefa Ekonomiczna obejmie teraz Wrozamet,
      dając możliwość udzielenia inwestorowi pomocy publicznej. Hiszpanie liczą na
      dotacje na utworzenie nowych miejsc pracy i zwolnienia z podatków. W sumie
      ponad 52 mln zł.
      Koncern Fagor jest jednym z większych europejskich producentów sprzętu
      gospodarstwa domowego w Europie. Na strukturę produkcyjną Fagora składa się
      dziewięć fabryk w Hiszpanii, dwie w Argentynie, jedna w Maroku i jedna w
      Polsce. Firma zatrudnia ponad 4300 pracowników. Fagor Electrodomesticos został
      inwestorem strategicznym Wrozametu w 1999 roku. Obecnie Wrozamet na rynku AGD w
      Polsce zajmuje drugie miejsce, z udziałem wynoszącym 12,7 procent.

      --
      www.wroclista.prv.pl
    • 01.08.05, 15:13
      Dziki Zachód na Partynicach

      Pojedynki strzeleckie, zawody rodeo i scenki z życia westernowego miasteczka -
      to tylko część atrakcji czekających w Jack's City. Pierwsza część westernowej
      osady ma być gotowa we wrześniu.

      Miasteczko westernowe powstające na terenie Wrocławskiego Toru Wyścigów Konnych
      to wspólny pomysł miasta, Partynic i Stowarzyszenia Przyjaznego Upowszechniania
      Kultur. Jego koncepcję przygotował architekt Jerzy Grochowski. Jack's City
      zajmie obszar o powierzchni ok. 2,5 ha, a odpowiedzialne za dzierżawę i program
      będzie stowarzyszenie. „Projekt czeka teraz na akceptację miejskiego
      konserwatora zabytków. Wybrano już firmę, która zrealizuje pierwszy etap
      inwestycji”, powiedziała Monika Słowik, dyrektorka Toru. Na początku
      września ma stanąć główna uliczka ze stylizowanymi zabudowaniami: sklepikami,
      bankiem i pocztą Pony Express, a także siedzibą szeryfa z aresztem oraz stacją
      kolejową. Niedaleko będzie wioska indiańska z plemiennymi totemami. Goście
      westernowego Jack's City będą więc mogli podziwiać pokazy rodeo oraz wziąć
      udział w nauce jazdy. Miasteczko funkcjonować będzie również jako ścieżka
      edukacyjna, zapoznająca uczniów m.in. z kulturą, geografią i historią Ameryki.
      W przyszłości ma być otwarte przez cały rok, ale dopiero od momentu, gdy pojawi
      się saloon-restauracja. A to dopiero dalszy etap inwestycji. Gmina przeznaczyła
      na budowę 500 tys. zł, a stowarzyszenie - około miliona
      --
      www.wroclista.prv.pl
    • 01.08.05, 15:15

      Centrum ProLogis

      ProLogis, amerykański deweloper, wybuduje w Bielanach Wrocławskich największe
      centrum logistyczne na Dolnym Śląsku Pierwsze dwa budynki ProLogis Park Wrocław
      zostaną oddane do użytku do końca października. Wartość tego projektu szacowana
      jest na 100 milionów dolarów.

      Inwestycja ProLogis została zlokalizowana w podwrocławskiej gminie Kobierzyce.
      Za działkę o powierzchni 31,36 ha amerykański inwestor zapłacił w kwietniu 2004
      roku 50 mln 560 tys. złotych.
      ProLogis Park Wrocław będzie nowoczesnym centrum dystrybucyjnym, składającym
      się z ośmiu budynków o całkowitej powierzchni magazynowo-biurowej 165 tys. mkw.
      Park leży 2 km na południe od granicy Wrocławia przy drodze krajowej numer 35
      (Wrocław-Praga), w węźle autostradowym Bielany Wrocławskie w ciągu autostrady
      A4 (Berlin-Wrocław- Kraków-Ukraina). Centrum powstaje w odległości 9 km od
      międzynarodowego Portu Lotniczego Wrocław, obsługującego bezpośrednie
      połączenia do Warszawy, Frankfurtu, Londynu, Kopenhagi, i Monachium. Cały
      projekt zostanie zrealizowany w ciągu 5 lat. Władze Kobierzyc spodziewają się,
      że firmy współpracujące z ProLogis stworzą w Bielanach Wrocławskich ok. 1000
      nowych miejsc pracy.
      ProLogis jest amerykańską spółką notowaną na Giełdzie Papierów Wartościowych w
      Nowym Jorku, właścicielem i deweloperem największej na świecie sieci obiektów
      dystrybucji hurtowej i powierzchni produkcyjnej dla przemysłu lekkiego. W
      Polsce amerykański inwestor posiada ponad 380 tys. mkw. powierzchni
      dystrybucyjnej w Warszawie, Błoniach, Teresinie, Poznaniu, Piotrkowie
      Trybunalskim, Będzinie.
      --
      www.wroclista.prv.pl
    • 01.08.05, 15:15

      Bezprzewodowy internet

      Bez żadnych kabli czy telefonu można połączyć się z internetem we wrocławskim
      Rynku. Wystarczy uruchomić przenośny komputer. Niebawem zainstalowane zostaną
      nowe nadajniki.

      Do tej pory posiadacze notebooków i innych urządzeń umożliwiających łączność
      radiową mogli korzystać z nielicznych nadajników. Jeden z nich w 2003 roku
      miasto zainstalowało w Rynku i tym samym Wrocław był drugim po Krakowie
      miastem, gdzie można było w korzystać z internetu w kawiarnianych
      ogródkach. "Już niedługo liczba nadajników się zwiększy. Zależy to od testów,
      jakie prowadzimy na Dworcu Głównym PKP wraz z Telekomunikacją Kolejową. Jeśli
      się powiodą, od jesieni przybędzie nowy punkt", powiedział Dariusz Jędryczek,
      zastępca dyrektora Wydziału Informatyki Urzędu Miejskiego Wrocławia.
      Na inwestycję planuje się wykorzystanie środków unijnych. Dalszy rozwój
      bezprzewodowego i bezpłatnego internetu we Wrocławiu to kwestia 2-3 lat.

      --
      www.wroclista.prv.pl
      • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.05, 15:49
        ...Michale...ale to już było :) Wszystkie te informacje oprócz REFE.
        • 01.08.05, 16:29
          Heh, dostalem je dzisiaj w Newsletterze Gospodarczym UM, wic myslalem, ze w tej
          formie tych informacji jeszcze nie bylo :)
          W kazdym badz razie, sorry za spam, ale jakos nie zarejestrowalem ich w pamieci.
          --
          www.wroclista.prv.pl
          • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.05, 16:33
            UM ma niestety nie raz "refleks ślimaka" :)))
            • Gość: Rafis IP: 213.199.196.* 01.08.05, 16:49
              Neinver Polska wybuduje centrum outlet za 20 mln EUR

              Neinver Polska, należąca do hiszpańskiej firmy deweloperskiej, wybuduje we
              Wrocławiu centrum outlet Factory za około 20 mln euro - poinformowała spółka w
              komunikacie.

              W pierwszym etapie inwestycji, który zakończy się wiosną 2006 roku, powstanie
              80 sklepów i restauracji na powierzchni 10 tys. metrów kwadratowych. Druga faza
              budowy dotyczy 30 kolejnych lokali na 3 tys. metrów kwadratowych, ale termin
              otwarcia nie jest jeszcze znany.

              "Na razie nie jest znany termin otwarcia drugiej części centrum. Rozmowy w tej
              kwestii zostaną podjęte po ukończeniu pierwszej fazy inwestycji" - powiedziała
              PAP Małgorzata Lisowska z Advanced Public Relations.

              W outlecie producenci markowej odzieży sprzedają nadwyżki towarów, zapasy i
              próbki, końcówki serii, ubrania z minionego sezonu i wzory kolekcji,
              kontrolując tym samym dystrybucję i wizerunek marki.

              Neinver posiada trzy outlety w Hiszpanii oraz po jednym w Polsce i w Portugalii.

              Neinver inwestuje również w parki biznesu, biurowce, parki przemysłowe,
              powierzchnie magazynowe oraz centra handlowo-rozrywkowe.

              zrodlo Polska Agencja Prasowa
              • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 01.08.05, 19:46
                Neinver rozpocznie budowę we Wrocławiu 1-08-2005
                Factory, centrum typu outlet wybuduje na 6-hektarowej działce przy skrzyżowaniu
                ulic Mińskiej i Granicznej we Wrocławiu hiszpańska firma Neinver. Koszt
                inwestycji, która będzie realizowana w dwóch etapach, wyniesie ok. 20 mln euro.
                W I fazie powstanie 10 tys. mkw. powierzchni handlowej. Obiekt ma być gotowy na
                wiosnę przyszłego roku. W drugim etapie przybędzie kolejne 3 tys. mkw., ale
                deweloper nie podaje daty zakończenia tej części projektu.
                Factory we Wrocławiu zaprojektowali architekci z firmy Broadway Malan i
                Pracowni Projektowej Maćków. Wynajmem powierzchni w obiekcie zajmie się agencja
                Jones Lang LaSalle.
                Wrocławskie centrum to druga inwestycja firmy Neinver w Polsce. Pierwsze
                Factory powstało w warszawskim w Ursusie. Głośno jest o planach hiszpańskiego
                dewelopera dotyczących Poznania, który chce tam zbudować centrum handlowe w
                okolicach jeziora Malta.


                • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.05, 08:43
                  Wrocławskie e-ldorado 2005-08-02


                  Jakub Mazur, dyrektor marketingu Trawelplanet, wiąże duże nadzieje z wejściem
                  spółki na giełdę.

                  © Adam Lach (2)
                  Powstały w okresie tak zwanej internetowej bańki. Ich miesięczna oglądalność
                  sięga dziś nawet miliona użytkowników i właśnie wkraczają na warszawską giełdę.
                  Wrocławskie komercyjne portale internetowe podbijają polski rynek e-commerce.

                  Dwa najbardziej znane polskie portale finansowe – Money.pl i Bankier.pl.,
                  Internetowe Biuro Podróży Travelplanet.pl, ogólnotematyczny portal Gery.pl. i
                  dwie porównywarki cen tworzą niezłą mieszankę. Wszystkie te przedsięwzięcia
                  narodziły się w stolicy Dolnego Śląska, który liczbą ogólnie znanych serwisów
                  internetowych wyprzedza nawet stolicę.

                  Wirtualna gorączka
                  Większość założycieli wirtualnych biznesów stawiała pierwsze kroki w 2000 roku.
                  Tak też było w przypadku Polskiego Portalu Finansowego Bankier.pl, który w
                  czerwcu obchodził piąte urodziny.
                  – To był czas internetowej gorączki, z czego skwapliwie korzystały zarówno
                  istniejące już strony, jak i te dopiero powstające – wspomina dobre czasy
                  Marcin Dziadkowiak, zastępca redaktora naczelnego portalu Bankier.pl.
                  Ten pionier w zakresie wirtualnych finansów zaczynał od jednego ciasnego
                  pomieszczenia i bazował na pracy trzech osób. Na zyski czekano kilka lat.
                  Dopiero w 2004 roku Bankier osiągnął rentowność. Od tego czasu jak burza idzie
                  do przodu.
                  – W ubiegłym roku nasza oglądalność wzrosła czterokrotnie i dziś odwiedza nas
                  blisko siedemset tysięcy użytkowników miesięcznie – chwali się Dziadkowiak.

                  Zdobyć pierwszy milion
                  Finansowy portal bazuje na internetowej bankowości, przedstawiając na swych
                  łamach produkty typu karty kredytowe, elektroniczne konta, kredyty czy rachunki
                  inwestycyjne. Odwiedzający stronę zapoznają się także z całą gamą ubezpieczeń,
                  kredytów mieszkaniowych i z najświeższymi informacjami finansowymi.
                  Nad obecnym wyglądem strony pracuje ponad 30-osobowa ekipa. Minęły czasy, gdy
                  Marcin Dziadkowiak kończył pracę o 6 rano, by po krótkiej drzemce, rozpocząć ją
                  na nowo. Wzmożony wysiłek jest jednak nadal konieczny, by osiągnąć do 2006 roku
                  wytyczony cel – milion użytkowników miesięcznie.
                  Do takich założeń z dużym dystansem podchodzi drugi wrocławski portal
                  finansowy – Money.pl.
                  – Nie lekceważymy konkurencji, ale ostrożnie podchodzimy do ich zapowiedzi, bo
                  jak pokazuje doświadczenie, różnie z tym bywa – wyjaśnia Piotr Krawiec
                  odpowiadający w Money za marketing.
                  Relacje między obiema firmami wydają się lekko napięte – tym bardziej, że swego
                  czasu na prowadzenie wysunął się Bankier, po czym – według Money – role się
                  odwróciły.
                  – Kiedy dwa lata temu tworzyłem dział marketingu i PR, to Bankier był liderem.
                  Ta sytuacja uległa dość szybko zmianie i trwa do dziś – twierdzi Krawiec.

                  Spór o lidera
                  Dowodem na to mają być badania MegaPanel PBI/Gemius, porównujące aktywność
                  użytkowników wszystkich polskich portali ogólnotematycznych, tematycznych,
                  serwisów i witryn. Wynika z nich, że w kategorii „Biznes/finanse/prawo”
                  Money.pl przyciąga miesięcznie ponad 800 tys. użytkowników, podczas gdy
                  Bankier.pl niecałe 550 tys. (dane za marzec 2005).
                  Tytuł lidera przyznają Money.pl media wirtualne, jak i te tradycyjne, które
                  swego czasu odtrąbiły rekordowy, sześciomilionowy kredyt udzielony przez
                  Internet za pośrednictwem tego właśnie portalu.
                  Mimo to Marcin Dziadkowiak nie przyznaje kolegom z wrocławskiego podwórka palmy
                  pierwszeństwa. Podkreśla przy tym, że wyniki wahają się w zależności od typu
                  badań. Fakt jest taki, że obie firmy bardzo prężnie się rozwijają i dla każdej
                  z nich znajdzie się miejsce na polskim rynku.

                  Graczy jest dwóch
                  – Podobnie jak na Zachodzie, zawsze znajdzie się miejsce dla dwóch dużych
                  graczy. Pozostałym mniejszym serwisom trudno będzie osiągnąć skalę działalności
                  liderów. Pewnym wyjściem może być tu wybór działalności niszowej – uważa Dawid
                  Sadulski z Internetowego Biura Podróży Travelplanet.pl., którego głównym
                  rywalem są gdańskie Wakacje.pl.
                  Marcin Dziadkowiak dobrze pamięta początki Bankiera, kiedy pracował także po
                  nocach.

                  Travelplanet, sprzedający przez Internet szeroko pojęte usługi turystyczne,
                  zadebiutował kilka tygodni temu na warszawskiej giełdzie. W ubiegłym roku
                  wartość sprzedawanych przez witrynę usług osiągnęła poziom 17,5 mln zł w
                  stosunku do 0,8 mln w pierwszym roku działalności. Ten wynik mówi sam za siebie.
                  Z kilku osób firma rozrosła się do blisko 70-osobowej ekipy. Co więcej, stronę
                  oferującą m.in. hotele, wycieczki zagraniczne i bilety lotnicze odwiedza
                  miesięcznie ok. 300 tysięcy użytkowników. Dynamikę jej rozwoju zauważyła m.in.
                  firma audytorska Deloitte, która w ubiegłorocznym prestiżowym rankingu FAST 50
                  oceniła Travelplanet.pl jako najszybciej rozwijającą się firmę technologiczną w
                  Polsce. Business-Week zalicza zaś ją do złotej dziesiątki najbardziej
                  rozwojowych polskich firm.

                  Gery i „porównywarki”
                  Sukces Travelplanet umożliwiło w dużej mierze potężne, bo trzymilionowe
                  wsparcie finansowe ze strony funduszu inwestycyjnego MCI Management –
                  posiadacza blisko 70 proc. akcji spółki.
                  O takim zapleczu Gerard Grech – pomysłodawca ogólnotematycznego portalu
                  Gery.pl. – nawet nie śni. Gery.pl narodził się w 2001 roku. Wirtualne
                  inwestycje szły wtedy o wiele gorzej niż rok wcześniej. Dlatego Grechowi trudno
                  było postawić wszystko na jedną kartę. Długo zastanawiał się nad wyborem –
                  praca na etacie czy własny, ryzykowny biznes. Ostatecznie postawił na to
                  drugie. Było warto. Gery.pl, który promuje pod swoją marką mniej znane serwisy,
                  przyciąga dziś ponad milion użytkowników miesięcznie.
                  Choć o poziomie oglądalności Gery.pl, wrocławskie „porównywarki” cen mogą na
                  razie tylko pomarzyć, są najbardziej dynamicznie rozwijającą się wirtualną
                  branżą. W dobie coraz liczniejszych sklepów internetowych odnalezienie tego z
                  najniższymi cenami jest dla internautów sprawą kluczową.
                  Jeszcze rok, dwa lata wstecz nie było żadnego polskiego serwisu tego typu. Dziś
                  jest ich sześć, z czego dwa we Wrocławiu. Istniejący od niespełna roku
                  Skapiec.pl. prezentuje 100 tysięcy produktów z 90 sklepów i przyciąga
                  miesięcznie 190 tysięcy użytkowników. Pomysł założenia witryny zrodził się pięć
                  lat temu, w czasach gdy jego współtwórca – Mariusz Janiszewski – studiował na
                  Wydziale Informatyki i Zarządzania Politechniki Wrocławskiej. Na swą realizację
                  czekał jednak do października ub.r. Obecnie serwis pokazuje najniższe ceny
                  sprzętu komputerowego, fotograficznego, RTV i AGD. Odwiedzający stronę odnajdą
                  także ceny perfum i książek, a w dalszych planach – wycieczek, bielizny i płyt.
                  – Czasem cena identycznego produktu różni się nawet o pięćdziesiąt procent –
                  mówi Janiszewski.

                  Pozostać na boisku
                  Mimo ewidentnego sukcesu wrocławscy biznesmeni ostrzegają przed kurczącym się
                  rynkiem. By umocnić swą konkurencyjność, twórca Gery.pl uruchomił serwis,
                  którego innowacyjność polega na tym, że internauci mogą modyfikować wygląd
                  strony. „Gery” ma więc braciszka. Na imię mu Startowy.com. O tym, że wirtualny
                  rynek to nie sielanka, świadczyć może niepowodzenie wrocławskiego Poland.com
                  (portalu typu Onet.pl), po którym pozostało dziś jedynie wspomnienie.
                  Wrocławscy właściciele portali z wyrobioną marką kwitują krótko:
                  – Cóż, nie każdy wejdzie do ekstraligi. Ważne, by w ogóle pozostać na boisku.


                  Monika Pendelska, Panorama Dolnośląska
                  • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.05, 08:46
                    Pieniądze na wietrze 2005-08-02

                    Mapa Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Warszawie nie pozostawia
                    cienia wątpliwości: na Dolnym Śląsku nie ma warunków do rozwijania „zielonej”
                    energetyki – za słabo wieje. Jednak nie wszyscy zgadzają się z tym
                    twierdzeniem. Specjaliści z Dolnego Śląska uważają, że siłownie produkujące
                    ekologiczny prąd efektywnie mogłyby pracować na Pogórzu Izerskim.

                    Według spornej mapy, wiatry w naszym regionie wieją na „V”. Piątka w tym
                    przypadku oznacza jednak „warunki niekorzystne”. Tymczasem – jak wynika z mapy
                    z 1931 r. – na Dolnym Śląsku istniało przed wojną około 600 tradycyjnych
                    wiatraków.

                    Słabsze wiatry i brak pieniędzy
                    Mapa zawiera nieścisłości – oceniają eksperci z dolnośląskich uczelni. Jeden z
                    zarzutów brzmi: stacje meteorologiczne, które wykonywały pomiary, były źle
                    zlokalizowane, przede wszystkim w pobliżu miast i osiedli. Zbyt mało wykonano
                    także pomiarów prędkości wiatru. W efekcie powstał dokument, który zniechęca
                    potencjalnych inwestorów.
                    – Bardzo korzystnym obszarem do rozwoju energetyki wiatrowej jest Pogórze
                    Izerskie, okolice Lubawki czy Czerniawy – przekonuje Alicja Pultowicz z Katedry
                    ekonomii i gospodarowania środowiskiem wrocławskiej Akademii Ekonomicznej. –
                    Szkoda, że na tych terenach działa tylko jedna siłownia, w Słupie koło Legnicy.
                    W Słupie nie wieje jak nad Bałtykiem, gdzie wiatr osiąga prędkość 7,5 m/sek.,
                    ale 4,9 m/sek. wystarcza, by sprzedawać prąd do sieci. Moc dolnośląskiego
                    wiatraka wynosi 160 kWh.
                    Skoro warszawska mapa zawiera błędy, to co stoi na przeszkodzie w rozwoju
                    elektrowni na wiatr? Oczywiście, pieniądze. Ale czy tylko?
                    – Przygotowaliśmy działkę na kolejną siłownię w Słupie, jednak wciąż brakuje
                    nam środków na nową inwestycję – potwierdza Stanisław Kulpaczyński, zastępca
                    dyrektora Zakładu Energetycznego ESV z siedzibą w Siechnicy. – Na poprzednią
                    uzyskaliśmy preferencyjny kredyt z Banku Ochrony Środowiska, teraz mają tylko
                    ofertę komercyjną.
                    – Przedsiębiorcy mogli skorzystać z preferencyjnych kredytów jeszcze do
                    października ubiegłego roku – odpowiada Grzegorz Zienkiewicz, główny ekolog z
                    wrocławskiego oddziału Banku Ochrony Środowiska.
                    Pieniądze pochodziły ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, m.in.
                    na budowę siłowni wiatrowych. Ale – jak tłumaczy Zienkiewicz – zainteresowanie
                    było za małe.

                    Wiatraki z wrocławskiej stoczni?
                    Wydawało się, że jesienią ubiegłego roku wreszcie coś drgnie na wiatrakowym
                    rynku. Wrocławskie przedsiębiorstwo, dotychczas bardziej kojarzone z remontami
                    barek, ogłosiło, że uruchamia produkcję polskich siłowni.
                    – Kilka dolnośląskich firm, samorządów i osób prywatnych, między innymi z
                    Walimia, Bolkowa, Kamiennej Góry, zgłosiło zainteresowanie zakupem urządzeń –
                    mówi Ryszard Górecki, prezes zarządu Odratrans-Stocznia we Wrocławiu.
                    Dziś prezes jest ostrożny. Liczy na to, że produkcja wystartuje od stycznia
                    2006.
                    – Na razie brak nam pieniędzy – tłumaczy. – Ale złożyliśmy wniosek o
                    dofinansowanie do unijnego Sektorowego Programu Operacyjnego Wzrost
                    Konkurencyjności Przedsiębiorstw.
                    Jakby tych problemów było mało, w środowisku przedsiębiorców mówi się wiele o
                    niechęci zakładów energetycznych do zakupu ekologicznego prądu. Ogromne emocje
                    wzbudza jeden z zapisów w regulaminie ustanowionym przez Polskie Sieci
                    Energetyczne. Otóż nakłada on obowiązek planowania dostaw prądu z 48-godzinnym
                    wyprzedzeniem.
                    – To niemożliwe, nie sposób zaplanować przecież siły, z jaką zawieje wiatr –
                    oburzają się przedsiębiorcy.
                    – Jednak w przypadku źródeł o małej mocy przyłączonej do sieci zakładów, wymogi
                    godzinowego planowania nie są stosowane – uspokaja przedstawiciel EnergiaPro,
                    koncernu energetycznego z Wrocławia.
                    Firma kupuje prąd od dwóch dolnośląskich siłowni wiatrowych – w Słupie i w
                    Rybnicy Łeśnej.


                    Robert Borkacki, Panorama Dolnośląska
                    • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.05, 08:49
                      Centrozłom na złom? 2005-08-02

                      Jedno z ostatnich dużych przedsiębiorstw państwowych na Dolnym Śląsku –
                      Centrozłom Wrocław – ma zostać wkrótce sprywatyzowane. Taką decyzję w zeszłym
                      tygodniu podjął wojewoda dolnośląski. Załoga protestuje.
                      Boi się, że to skok na kasę, bo firma jest w dobrej kondycji finansowej. I
                      dodaje, że wcześniej sprywatyzowane przedsiębiorstwa z tej branży już
                      zbankrutowały.
                      – To ważna decyzja dla mnie i całej załogi – mówił na konferencji prasowej
                      Stanisław Łopatowski, wojewoda dolnośląski. – Jestem przekonany, że 10 lat
                      zabiegów o prywatyzację to zdecydowanie za dużo.
                      W czwartek wojewoda zorganizował konferencję prasową, aby tę decyzję ogłosić.
                      Na konferencję przyszli, oprócz dziennikarzy, pracownicy przedsiębiorstwa. Nie
                      chcieli opuścić sali i wdali się w dyskusję z wojewodą. Wojewoda odpowiedział
                      na kilka ich pytań, ale po chwili – kiedy rozmowa stała się bardziej gorąca –
                      stwierdził, że nie będzie komentował zarzutów.
                      Zarówno urząd wojewódzki, jak i przedstawiciele załogi przekazali dziennikarzom
                      przygotowane wcześniej na piśmie informacje.

                      Po co prywatyzacja
                      Jak poinformował wojewoda Łopatowski, w ciągu kilku najbliższych miesięcy
                      rozpocznie się proces komercjalizacji przedsiębiorstwa, które przekształci się
                      w jednoosobową spółkę skarbu państwa. Odpowiednie pismo zostało już przesłane
                      do ministra skarbu.
                      Wojewoda podkreślał, że jego decyzja w dużej mierze łączy się z wynikiem
                      referendum, które zostało przeprowadzone wśród pracowników w czerwcu. Większość
                      z nich opowiedziała się za prywatyzacją, duża część nie miała zdania.
                      Stanisław Łopatowski tłumaczył, że nowym prezesem spółki zostanie obecny szef
                      Centrozłomu, ale nikt z pracowników nie wierzy w te gwarancje.
                      – Po tygodniu nowa rada go odwoła – krzyczeli.
                      Proces prywatyzacji Centrozłomu trwa już prawie dziesięć lat. Zaczął się w roku
                      1996, kiedy Centrozłom został umieszczony na liście instytucji przeznaczonych
                      do komercjalizacji, lecz wówczas odstąpiono od tego pomysłu. Później planowano
                      m.in. przeprowadzić prywatyzację bezpośrednią: wejście firmy do grupy
                      kapitałowej Stalexport. Kolejny pomysł polegał na tym, by zakład sprzedać. Były
                      też przymiarki do przekształceń Centrozłomu w spółkę pracowniczą.
                      Przedsiębiorstwo Przerobu Złomu Metali Centrozłom Wrocław osiągnęło w zeszłym
                      roku duże zyski. Ma swoje oddziały w Opolu, Chrościnie, Kaliszu, Łodzi,
                      Zielonej Górze, Legnicy i Oławie.
                      Wojewoda uważa jednak, że proces prywatyzacji trzeba wreszcie zakończyć.

                      Chcą czekać na nową władzę
                      Czterystuosobowa załoga Centrozłomu chce prywatyzacji, ale nie na takich
                      warunkach i nie za pośrednictwem obecnej władzy. Są bowiem przekonani, że nagły
                      pośpiech wiąże się tylko z szukaniem stołków dla ludzi obecnej ekipy rządzącej.
                      – Szykują sobie miejsca w nowym zarządzie – krzyczeli przedstawiciele załogi na
                      czwartkowej konferencji.
                      – Zaskoczyła nas ta decyzja, mamy do wojewody ogromny żal – mówi Agata
                      Waszczak, szefowa rady pracowniczej Centrozłomu. – Prosiliśmy go, żeby się
                      wstrzymał. Ten pomysł ma tyle samo przeciwników, co zwolenników. Niech to
                      będzie decyzja, którą podejmą wspólnie władze województwa i załoga.
                      Pracownicy podkreślają, że boją się o swoje miejsca pracy, argumentują, że nie
                      chcą, aby ktoś zaprzepaścił to, na co tak długo pracowali. Kilka innych
                      przedsiębiorstw z ich branży, sprywatyzowanych wcześniej, już zbankrutowało.
                      Załoga Centrozłomu, podkreśla, że kiedy przyjdzie nowa władza, zgodzą się na
                      przekształcenia, ale oczekują, że będą one bardziej przemyślane.
                      – I już nikt nie będzie miał w tym interesu, bo przed nimi cztery lata pewnej
                      pracy – mówił jeden ze związkowców.
                      Na razie pracownicy zastanawiają się nad sposobem zahamowania procesu
                      prywatyzacji. Zamierzają między innymi wysłać list do ministra skarbu z prośbą,
                      by nie przyjmował pisma wojewody Łopatowskiego.
                      – Na pewno tego tak nie zostawimy, będziemy bronić naszej pracy – zapowiada
                      szefowa rady pracowniczej.


                      Barbara Jaworska, Panorama Dolnośląska


                      • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.05, 08:54
                        Wrocławskie Volvo zatrudni 500 osób 2005-08-02

                        Volvo Polska rozszerzy działalność Centrum Informatycznego i Finansowego we
                        Wrocławiu. Oznacza to, że szwedzki koncern zatrudni 500 nowych osób – głównie
                        księgowych i informatyków.
                        Wrocławskie Centrum Przemysłowe Volvo, które wytwarza autobusy i koparko-
                        ładowarki na rynek krajowy i zagraniczny, planuje, że projekt zostanie
                        zrealizowany w ciągu 5 lat i pozwoli na jeszcze lepsze świadczenie usług na
                        rzecz innych spółek Volvo w Europie.
                        Do tej pory firma zainwestowała w Polsce ponad 85 milionów dolarów – m.in. na
                        Centrum Przemysłowe we Wrocławiu. Dalszy rozwój Volvo w Polsce jest możliwy
                        m.in. dzięki porozumieniu zawartemu 25 lipca przez firmę z ministerstwem
                        gospodarki. Zaowocowało ono dofinansowaniem przedsięwzięcia z funduszy unijnych.
                        – Cieszymy się, że nasza działalność w Polsce, a także inwestycje, jakie
                        podejmujemy na terenie tego kraju, są pozytywnie odbierane przez polski rząd i
                        władze miasta Wrocławia, czego dowodem są podpisane w dniu dzisiejszym
                        kontrakty – powiedział podczas spotkania w ministerstwie prezes Volvo Polska
                        Tom Jörning.
                        W ramach porozumienia powstanie także Centrum Volvo w Nadarzynie (pod
                        Warszawą). Na jego terenie znajdą się stacja serwisowa i diagnostyczna
                        samochodów ciężarowych, centrum szkoleniowe oraz siedziba Zarządu Regionu
                        Europy Centralno-Wschodniej obejmującego nowe państwa członkowskie Unii
                        Europejskiej.

                        Panorama Dolnośląska
                        • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.05, 09:03
                          MPEC pod inną flagą 2005-08-02

                          Już we wrześniu wrocławskie Miejskie Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej ma
                          zmienić właściciela. Większość udziałów obejmie w nim zapewne któryś z trzech
                          koncernów: fiński Fortum, francuska Dalkia lub amerykański Emerging Markets
                          Partnership Europe (część finansowego imperium AIG). To ich oferty najbardziej
                          spodobały się władzom Wrocławia.
                          Miasto chce sprzedać pakiet akcji, dający 75 proc. głosów na walnym
                          zgromadzeniu akcjonariuszy tej notowanej na warszawskiej giełdzie spółki.
                          Negocjacje gminnych urzędników z przedstawicielami tych trzech firm rozpoczną
                          się
                          8 sierpnia.
                          – Planujemy, że nowy właściciel tego pakietu będzie znany na przełomie sierpnia
                          i września – stwierdza Marcin Garcarz, rzecznik prezydenta Wrocławia. Część
                          akcji trafi też w ręce pracowników MPEC.
                          I Fortum, i Dalkia to koncerny branży energetycznej. Finowie w Polsce zajmują
                          się produkcją i dostarczaniem energii cieplnej i elektrycznej. Działają także
                          na Dolnym Śląsku, m.in. w Strzegomiu, Jaworze, Żarowie, Chocianowie,
                          Dzierżoniowie czy Kudowie Zdroju. Natomiast Francuzi ogrzewają domy m.in. w
                          Poznaniu i Zielonej Górze. Dalkia należy do wielkiego francuskiego giganta –
                          EdF, który jest też właścicielem niemieckiej firmy EnBW. A ten koncern już
                          teraz posiada poważne udziały we wrocławskiej spółce. Mieczysław Piotrowski,
                          rzecznik MPEC, uspokaja, że prywatyzacja przedsiębiorstwa nie oznacza
                          automatycznego wzrostu cen ciepła.
                          – Windowanie cen byłoby dla nas zabójcze. Odbiorcy zawsze mogą zrezygnować z
                          naszych usług i przejść na przykład na kotłownie. Poza tym wszystkie zmiany w
                          naszej taryfie zatwierdza Urząd Regulacji Energetyki – podkreśla.

                          Dawid Kocik, Panorama Dolnośląska
    • Gość: ak IP: *.olnet.com.pl 02.08.05, 10:08
      Końcówki z wieżą

      Wtorek, 2 sierpnia 2005r.

      Prawie 90 milionów złotych zainwestuje we Wrocławiu hiszpański deweloper

      Ponad pół tysiąca osób znajdzie zatrudnienie w centrum outlet Factory na
      skrzyżowaniu ulic Mińskiej i Granicznej. Jego budowa ruszy za kilka dni
      Nadwyżki produkcyjne, końcówki serii i starsze kolekcje markowych producentów
      odzieży i obuwia sprzedawane w firmowych sklepach za 70 czy nawet 30 procent
      wartości. Tak właśnie wygląda specyfika centrów typu outlet. W Polsce działają
      już one m. in pod Warszawą i w Sosnowcu.

      Tanie i dużo
      We Wrocławiu do tej pory mamy kilka sklepów takiego typu, na ul. Ruskiej czy
      Piłsudskiego, które cieszą się dużym powodzeniem.
      – Ubrania są tu po prostu dużo tańsze niż gdzie indziej. A wcale nie są gorszej
      jakości. Oczywiście zdarza się czasem, że nie znajdę niczego dla siebie, ale
      najczęściej wychodzę ze sklepu przynajmniej z jedną bluzką – mówi Dominika
      Kamińska, którą spotkaliśmy wczoraj przy ul. Ruskiej.
      Ale wrocławski outlet, który wybuduje hiszpańska spółka Neinver, będzie od nich
      znacznie większy. Będzie miał 13 tysięcy metrów kwadratowych. Czyli prawię
      połowę powierzchni Galerii Dominikańskiej. Nowe centrum zajmie powierzchnię
      dawnego państwowego gospodarstwa ogrodniczego u zbiegu ul. Mińskiej i
      Granicznej – przy drodze na lotnisko. Jego budowa będzie kosztować 20 mln euro,
      czyli prawie 90 mln złotych.
      Jakość na sukces
      Hiszpanie, którzy już są właścicielami takiego centrum w podwarszawskim
      Ursusie, spodziewają się podobnego sukcesu u nas. Przepis na niego ma być taki
      sam: szeroka gama znanych marek, takich jak Reserved, H&M, Adidas, Puma, Gucci,
      Armani, Ray Ban czy Yves Saint Laurent. W sumie przy Mińskiej i Granicznej
      będzie 110 sklepów. Do tego parking na 800 aut.
      Magnesem ma być także interesujący wygląd centrum z charakterystyczną, pustą w
      środku wieżą.
      – Będzie ona elementem, który wyciągnie całą konstrukcję w górę. Dzięki temu
      nie będzie ona tylko płaskim blaszakiem – wyjaśnia Zbigniew Maćków z Pracowni
      Projektowej Maćków, która zaprojektowała centrum wspólnie z brytyjską firmą
      Broadway Malan. Projektanci podkreślają, że od hipermarketów budowanych centrum
      outlet ma odróżniać także wystrój wnętrza. – Będzie ono wykonane z przyzwoitych
      materiałów spotykanych raczej w wielkomiejskich galeriach niż podmiejskich
      marketach. Dużo szkła, okładziny na bazie drewna i kamień. Wszystko to klienci
      znajdą w środku – dodaje Zbigniew Maćków.
      Zakupy na wiosnę
      Hiszpanie od tygodnia mają już prawomocne pozwolenie na budowę. Teren od kilku
      tygodni jest ogrodzony. Zakończone są także prace archeologiczne. Przygotowania
      do wylewania fundamentów zaczną się za kilka dni. Pierwsi klienci mają się
      pojawić w nowym centrum wiosną przyszłego roku.

      Bartłomiej Knapik - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
      • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.05, 10:39
        A tory wciąż niegotowe

        Wtorek, 2 sierpnia 2005r.

        Miną jeszcze minimum 2 tygodnie, zanim tramwaje pojadą przez skrzyżowanie ulic
        Wyszyńskiego i Sienkiewicza]
        Urzędnicy ZDiK zamierzają ukarać finansowo firmę, która modernizuje
        skrzyżowanie w Śródmieściu. Zgodnie z planem, na początku sierpnia przez
        przebudowywane ulice Wyszyńskiego i Sienkiewicza miały już kursować tramwaje.
        Ale nic z tego.
        Gdy wczoraj byliśmy po godz. 12 na placu budowy, pracowało jeszcze wielu
        robotników. Obok torowiska nie było peronów przystankowych, na których mogliby
        wysiąść pasażerowie. A na ul. Sienkiewicza, na wysokości wlotu Matejki w
        miejscu za połączeniem starych i nowych szyn, torowisko było zasypane ziemią i
        gruzem. Mimo tego wykonawca twierdzi, że tramwaje mogą jeździć.
        – Zgłosiliśmy torowisko do odbioru 30 lipca. Wagony mogą kursować, choć nie
        skończyliśmy jeszcze prac brukarskich – przyznaje Zbigniew Ziajka, szef firmy
        modernizującej skrzyżowanie. – Ale te możemy robić nocami, gdy tramwaje nie
        kursują – mówi.
        Tymczasem ZDiK jest odmiennego zdania. – Nawet gdyby tak było, to według naszej
        oceny torowisko nie nadaje się jeszcze do odbioru, a tym bardziej do użytku –
        stwierdza Ewa Mazur, rzeczniczka ZDiK-u. Dodaje, że wczoraj skrzyżowanie
        oglądał naczelnik wydziału realizacji budów ZDiK-u.
        – To, że szyny są przykręcone do podłoża, nie oznacza, ze prace zostały
        skończone. Torowisko trzeba zabudować na środku skrzyżowania i przede wszystkim
        ułożyć bruk przy przystankach oraz zrobić perony dla pasażerów. Bez tego nie ma
        mowy o odbiorze – podkreśla.
        Według ZDiK-u, potrzeba jeszcze minimum kilkunastu dni, żeby skończyć prace. –
        Niestety, harmonogram nie został dotrzymany, więc będziemy naliczać karę umowną
        za spóźnienie – mówi Ewa Mazur.
        Według umowy, w takim przypadku kara może wynieść maksymalnie do 0,2 % wartości
        netto wynagrodzenia wykonawcy (w tym przypadku jest to 14,3 mln zł netto).
        Firma Ziajka już raz została obciążona kwotą kilkudziesięciu tys. zł za
        nieporządek na placu budowy.
        To jednak słaba pociecha dla pasażerów, którzy nadal muszą jeździć objazdami,
        na trasie których korki to uciążliwa codzienność.

        (BW) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
        • 02.08.05, 10:46
          > – Zgłosiliśmy torowisko do odbioru 30 lipca. Wagony mogą kursować, choć n
          > ie
          > skończyliśmy jeszcze prac brukarskich – przyznaje Zbigniew Ziajka, szef f
          > irmy
          > modernizującej skrzyżowanie. – Ale te możemy robić nocami, gdy tramwaje n
          > ie
          > kursują – mówi.

          hahaha - dowcip miesiaca :)
          --
          www.wroclista.prv.pl
          • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.05, 10:51
            Dokumentacja na ruchomych półkach

            Wtorek, 2 sierpnia 2005r.

            Więcej miejsca w Archiwum Budowlanym Wrocławia
            Wszystko wskazuje na to, że już niedługo dokumenty związane z architekturą i
            budynkami we Wrocławiu zgromadzone będą w jednym miejscu. – Kupiliśmy
            nowoczesne przesuwane regały, dzięki temu udało nam się całą przedwojenną
            dokumentację zgromadzić na jednym piętrze – cieszy się Jerzy Ilkosz, dyrektor
            Muzeum Architektury, któremu podlega Archiwum Budowlane Miasta Wrocławia.
            Dotychczas projekty budowlane, rysunki i dokumenty sprzed 1945 r. liczące 1200
            metrów bieżących zajmowały dwie kondygnacje. – Teraz na piętrze, które się
            zwolniło, szykujemy miejsce na powojenną dokumentację, która jest archiwizowana
            w różnych instytucjach – dodaje.
            Pomysł, aby zgromadzić w jednym miejscu stare i współczesne dokumenty dotyczące
            wrocławskich domów i budowli, wyszedł od władz miasta. To pierwsza taka
            inicjatywa w Polsce. – Chodzi o to, żeby ktoś, kto potrzebuje dokumentów na
            przykład do remontu starego domu, nie musiał szukać ich w kilku miejscach –
            tłumaczy ideę Dawid Jackiewicz, wiceprezydent. Rocznie z zasobów archiwum
            korzysta przeciętnie 1500 osób.
            Magistrat dał pieniądze na przystosowanie pomieszczeń w arsenale przy ul.
            Cieszyńskiego. Przesuwane regały oraz sprzęt komputerowy do skanowania i
            tworzenia wersji elektronicznych często bardzo cennych dokumentów (np. szkice
            Maxa Berga) kosztowały 300 tys. zł.
            Archiwiści liczą, że w przyszłym roku na ul. Cieszyńskiego trafią prawie dwa
            kilometry powojennej dokumentacji.

            (BW) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
            • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.05, 11:06
              • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 02.08.05, 12:13
                OPRACOWANIE DOKUMENTACJI PROJEKTOWO REMONTOWEJ KOMPLEKSU BUDYNKÓW - RYNEK 6 -
                KIEŁBAŚNICZA 5 WE WROCŁAWIU WRAZ Z OFICYNAMI.

                ETAP I - Remont dachu budynku - Rynek 6;

                ETAP II - Remont pozostałej części kompleksu obiektów - Rynek 6, Kiełbaśnicza 5
                wraz z oficynami we wszystkich branżach;.


                to ten budynek Ossolineum
                • 02.08.05, 13:46
                  Przetarg na przebudowę ul. Skarbowców na odcinku od ul. Sowiej do ul. Róży
                  Wiatrów wraz z ul. Wietrzną wygrała Skanska. Szczegóły:
                  www.uzp.gov.pl/biulety/2005/162/162_8675.html


                  • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.05, 15:14
                    .: Nowe tramwaje już w przyszłym roku. :.
                    02 sierpnia 2005 - 13:07

                    Wyprodukuje je dla naszego miasta czeska Śkoda, z którą kilka miesięcy temu
                    umowę na wyprodukowanie osmiu wozów podpisało Miejskie Przedsiębiorstwo
                    Komunikacji.

                    Wrocław to jedno z miast planujących zakup nowoczesnych tramwajów. Wyprodukuje
                    je dla miasta czeska Skoda, z którą kilka miesięcy temu umowę na wyprodukowanie
                    osmiu wozów podpisało Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji. Czesi zaoferowali
                    wrocławianom swój najnowszy model Vectrę, następcę jeżdżacej m.in. w Stanach
                    Zjednoczonych Astry. Niskopodłogowy tramwaj będzie miał długość 31 metrów,
                    silnik na prąd przemienny i będzie o wiele cichszy od tradycyjnych, znanych we
                    Wrocławiu tego typu pojazdów. Każdy tramwaj kosztuje 1,72 mln euro. Na
                    wrocławskie ulice wyjadą pod koniec przyszłego roku.

                    Marek Zoellner, PRW

                  • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 02.08.05, 15:17
                    pojawiły sie rusztowania przy kolejnych 3 kamienicach, tym razem na Glinianej
                    ale wpoblizu Gajowej. Na razie wygląda na remonty balkonów ale moze dojdzie
                    potem tez cos wiecej.

                    Rusztowania tez pojawiły sie na kamienicy przy Hlondla.
                    • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.05, 15:35
                      .: Austriacki developer buduje centrum handlowe na wrocławskim Gaju :.
                      02 sierpnia 2005 - 14:25

                      Austriacki developer Reiffeisen Evolution tworzy centrum handlowe na
                      wrocławskim Gaju. Duży sklep na skrzyżowaniu ulic Świeradowskiej i Stroińskiej
                      ma być gotowy w listopadzie. Inwestycja warta jest 11 milionów euro. Ferio Gaj
                      będzie pierwszym centrum z sieci, którą Austriacy chcą objąć całą Polskę. We
                      Wrocławiu firma zadaptowała niszczejący od lat pawilon handlowy. Osiedlowy
                      sklep ma zapewnić mieszkańcom nie tylko szybkie zakupy, ale i rozrywkę -
                      inwestor planuje na przykład centrum sportowe. Wynajmuje też powierzchnię pod
                      biura. Przy centrum Ferio Gaj powstał parking na prawie 300 miejsc, już
                      wiadomo, że powstanie tam supermarket firmy Piotr i Paweł. Reiffeisen Evolution
                      kolejne centrum Ferio postawi w Gorzowie. Sieć ma funkcjonować w pobliżu
                      osiedli, na których mieszka co najmiej 50 tysięcy ludzi.

                      Sylwia Chmielarz, PRW


                      • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 02.08.05, 15:45
                        PP Maćków opracowuje rozbudowę DH Renoma we Wrocławiu

                        W czerwcu br. radni Wrocławia (woj. dolnośląskie) uchwalili nowy miejscowy plan
                        zagospodarowania przestrzennego dla placu Czystego. Umożliwia on rozbudowę
                        zlokalizowanego tam Domu Handlowego Renoma. Należący do Domów Towarowych
                        Centrum kompleks handlowy zostanie powiększony dwukrotnie, czyli o ok. 36 000
                        mkw. Nowe skrzydło będzie miało siedem kondygnacji. Trzy przeznaczone zostaną
                        pod powierzchnie handlowe (ok. 12 000 mkw.), pozostałe zajmie parking
                        wielopoziomowy z ok. 500 miejscami postojowymi. Koncepcję architektoniczną na
                        zlecenie DTC Real Estate przygotowuje Pracownia Projektowa Maćków z Wrocławia.
                        Według wstępnego harmonogramu, prace budowlane rozpoczną się w II bądź III kw.
                        2006 r., a zakończą w III-IV kw. 2007 r.

                        zrodlo "wiadomosci handlowe"
                        • Gość: slawek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 15:57
                          Tym razem na ul. powstancow Slaskich kolo zajezdni tramwajowej. To bedzie juz
                          siodmy. :)))
                          • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.05, 16:36
                            .: Centrum ratownictwa wodnego powstanie we Wrocławiu :.
                            02 sierpnia 2005 - 14:16

                            We Wrocławiu powstanie ogólnopolskie centrum koordynacji ratownictwa wodnego.
                            Za pośrednictwem numeru sieci komórkowej - 601 100 100 można się będzie
                            połączyć z ratownikami WOPR z całego kraju.


                            Oficjalnie system ruszy 5 sierpnia, jednak jak mówi Krzysztof Skrzyniarz,
                            prezes dolnośląskiego pogotowia wodnego, dzwonić można już od dawna.
                            - Podobną możliwość mają już amatorzy kąpieli wypoczywający w Sopocie, Giżycku
                            oraz nad Soliną i Zalewem Zegrzyńskim. Wspólnie z operatorem sieci komórkowej
                            Plus GSM chcemy, aby we Wrocławiu powstało centrum systemu, który na razie
                            testujemy - tłumaczy Skrzyniarz.
                            W tej chwili kłopoty techniczne mogą mieć abonenci innych sieci komórkowych.
                            Dzwoniąc z Dolnego Śląska zostaną oni bowiem połączeni z Sopotem a nie tak jak
                            posiadacze telefonów plusa w Wrocławiem.
                            - Stamtąd jednak natychmiast zostaną przekierowani na Wrocław - zapewnia
                            Krzysztof Skrzyniarz. Prezes WOPR zapewnia, że chociaż nie przeszkodzi to w
                            zgłoszeniu pomocy, wkrótce system będzie działał bez zastrzeżeń.
                            Na Dolnym Śląsku pracuje około 5,5 tys. ratowników wodnego pogotowia
                            ratunkowego.

                            Marek Zoellner

                            PRW
                        • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.05, 16:49
                          Mam nadzieję, że inwestycja ruszy w terminie...
                          • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.05, 18:21
                            wtorek, 02 sierpnia 2005 godz. 16:00

                            Bruksela miastem partnerskim

                            Bruksela będzie miastem partnerskim Wrocławia. Do oficjalnego podpisania umowy
                            w tej sprawie dojdzie za miesiąc.


                            Partnerami Wrocławia są już między innymi Guadalajara, Charlotte, Ramat Gan i
                            Grodno, z którym współpraca została niedawno zamrożona do czasu normalizacji
                            stosunków polsko-białoruskich. Wkrótce do grona miast partnerskich dołączy też
                            stolica Belgii, która podobnie jak Wrocław jest miastem wielokulturowym. Jest
                            też politycznym i biznesowym centrum Europy, co nie pozostanie bez wpływu na
                            gospodarkę Wrocławia, m.in. w ubieganiu się o fundusze unijne i pozyskiwanie
                            inwestorów.

                            eja

                            TVP3 WROCŁAW
                            • Gość: piast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 20:58
                              Gość portalu: ! napisał(a):

                              > wtorek, 02 sierpnia 2005 godz. 16:00
                              >
                              > Bruksela miastem partnerskim
                              >
                              > Bruksela będzie miastem partnerskim Wrocławia. Do oficjalnego podpisania
                              umowy
                              > w tej sprawie dojdzie za miesiąc.
                              >
                              >
                              > Partnerami Wrocławia są już między innymi Guadalajara, Charlotte, Ramat Gan i
                              > Grodno, z którym współpraca została niedawno zamrożona do czasu normalizacji
                              > stosunków polsko-białoruskich. Wkrótce do grona miast partnerskich dołączy
                              też
                              > stolica Belgii, która podobnie jak Wrocław jest miastem wielokulturowym. Jest
                              > też politycznym i biznesowym centrum Europy, co nie pozostanie bez wpływu na
                              > gospodarkę Wrocławia, m.in. w ubieganiu się o fundusze unijne i pozyskiwanie
                              > inwestorów.

                              Że niby podzielą się z nami inwestycjami? Lepiej by napisali jakie konkretnie
                              korzyści można z tego odnieść, bo czy którykolwiek biznesmen aby na pewno
                              sprawdza z kim dane miasto partneruje?


                              >
                              > eja
                              >
                              > TVP3 WROCŁAW
                              • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 02.08.05, 22:07
                                Wrocław stał sie juz znany wsród brukselskich urzędników co zaczyna przekładac
                                sie na kasę.
                                • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.05, 22:15
                                  Dokładnie!

                                  Do tego nalezy dodać, że dzięki partnerstwu z Brukselą, inwestorzy z belgii,
                                  którzy będą chcieli zainwestować w Polsce, a mają siedziby, centrale w stolicy
                                  belgii, bardziej zainteresują się naszym miastem. Znam wiele przypadków, że po
                                  nawiązaniu partnerstwa między miastami, współpracę i inwestycje rozpoczynali
                                  biznesmeni, firmy...
                                  • Gość: x IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 03.08.05, 08:32
                                    podaj prosze przyklady bo cos wierzyc mi sie nie chce ;)
                  • Gość: Gwaihir IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 21:24
                    Prace ruszą lada moment. Droga została już ogrodzona barierkami i mozna się
                    poruszać tylko jednym pasem ruchu.
                    • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.05, 22:17
                      Po EuroMediCare wejście na giełdę planuje przychodnia Dolmed


                      Marcin Murmyło 02-08-2005 , ostatnia aktualizacja 02-08-2005 20:52



                      Na medycynie można sowicie zarobić. Dolmed, jedna z największych naszych
                      przychodni, planuje w przyszłym roku wejście na giełdę papierów wartościowych.
                      Na razie od piątku notowane są tam akcje EuroMediCare, pierwszego wrocławskiego
                      prywatnego szpitala.

                      Tylko w tym roku Dolnośląskie Centrum Diagnostyki Medycznej "Dolmed" z ul.
                      Legnickiej przyniesie blisko 300 tysięcy złotych zysków, to połowa tego, co
                      zarobi Instytut Medyczny EuroMediCare, właściciel prywatnego szpitala z ulicy
                      Pilczyckiej. Obfite zyski to niejedna rzecz, która łączy obie te placówki.

                      - Podobnie jak EuroMediCare, chcemy być notowani na Giełdzie Papierów
                      Wartościowych - mówi Marek Moszczyński, dyrektor Dolmedu. - Na razie jesteśmy
                      na początku drogi, ale wierzymy, że nam się uda.

                      W wyniku decyzji Sejmiku Wojewódzkiego, dotychczasowego właściciela Dolmedu,
                      zostanie on przekształcony w spółkę akcyjną, która rozpocznie działalność
                      medyczną od 1 stycznia. We wrześniu przyszłego roku planowana jest emisja akcji
                      i wejście na giełdę.

                      - Na sprzedaży akcji chcemy zarobić około 20 mln złotych - mówi dyrektor
                      Moszczyński. - Dzięki tym pieniądzom przebudujemy całkowicie nasz budynek, a
                      także kupimy nowoczesny sprzęt, m.in. tomograf komputerowy najwyższej klasy,
                      jakiego we Wrocławiu jeszcze nie było.

                      W ubiegły piątek na giełdzie zadebiutowały akcje Instytutu Medycznego
                      EuroMediCare SA, właściciela pierwszego prywatnego szpitala we Wrocławiu oraz
                      placówek w Ząbkowicach Śląskich, Ozimku i Lubinie. To druga taka spółka w
                      Polsce. Debiut był udany, akcje, których cena emisyjna wyniosła 7,60 zł, w
                      pierwszym dniu notowania kosztowały 8,05 zł, w poniedziałek już 9,75 zł, a
                      wczoraj kupowano je nawet po 10,30 zł.

                      - Pieniądze chcemy przeznaczyć na otwarcie nowych szpitali - mówi prof.
                      Jarosław Leszczyszyn, wiceprezes EuroMediCare. - Do końca roku powstaną dwie
                      placówki, pierwszy w Kamieniu Pomorskim otworzymy już 1 września.
                      • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.05, 23:58
                        .: Zamek w Oleśnicy do remontu. :.
                        02 sierpnia 2005 - 15:08

                        Przetarg na prace remontowe zostanie rozpisany jeszcze w sierpniu.


                        Jeszcze w sierpniu rozpisany zostanie przetarg na prace remontowe w Zamku w
                        Oleśnicy. Jak mówi Jan Baldyn dyrektor obiektu nawałnica, która przeszła nad
                        miastem 30 maja całkowicie zniszczyła dach, który w pierwszej kolejności bedzie
                        naprawiany. Dodatkowo w 9 pokojach założone zostaną nowe łaziemki. Kosztować to
                        będzie ponad 400 tysięcy złotych.

                        Monika Dubec,radio RAM


                        • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.08.05, 09:09
                          Przeprowadzka o 260 kroków

                          Środa, 3 sierpnia 2005r.

                          Na rogu Swobodnej i Zielińskiego będzie nowa hala targowa

                          Decyzja zapadła. Największe stałe targowisko w mieście z ulicy Zielińskiego
                          przeniesie się na drugą stronę ulicy

                          Kupcom i urzędnikom zostały do ustalenia jeszcze tylko szczegóły.
                          – Uzgodniliśmy już, że targowisko przeniesie się na działkę na rogu ulic
                          Swobodnej i Zielińskiego. Czyli kawałek dalej, na drugą stronę nasypu –
                          potwierdza Sławomir Najnigier, wiceprezydent Wrocławia. – Zaproponowaliśmy, że
                          wynajmiemy im ten grunt na 10 lat – dodaje.

                          Długie szukanie miejsca
                          Na targowisku wyniki negocjacji przyjmowane są z ulgą.
                          – Sama przeprowadzka to zawsze kłopot, ale to dużo lepsze miejsce niż wszystkie
                          inne, jakie wchodziły w grę. Trochę szkoda, że gmina nie chce nam sprzedać tego
                          terenu, tylko wydzierżawić, ale o to będziemy się martwić później – mówi
                          Zygmunt Kaczmarek, który ma na Zielińskiego stoisko. Z przenosinami nie powinni
                          mieć kłopotu. Mają do przejścia zaledwie 260 kroków.
                          O przenosinach bazaru mówiło się od lat. Władze gminy chce sprzedać teren
                          między ulicami Piłsudskiego, Zielińskiego i Kolejową. Dlatego już kilka lat
                          temu proponowały handlarzom kilka miejsc. Proponowano tereny w pobliżu Astry, w
                          grę wchodziła także ulica Czekoladowa.

                          Nie stanęli w konkury z Hiszpanią
                          W pewnym momencie wydawało się już, że 340 kupców z Zielińskiego przeniesie się
                          na ul. Pułaskiego. Ale zrezygnowali, bo okazało się, że mieli stanąć do
                          przetargu.
                          – Nie było tam planu zagospodarowania przestrzennego. Dlatego nawet nie
                          staraliśmy się konkurować z hiszpańską spółką, która w końcu wygrała – mówi
                          Krzysztof
                          Sadowski, prezes Wrocławskiego Stowarzyszenia Kupców, który handluje na
                          Zielińskiego.
                          Jesienią wydano pozwolenie na handel przy ul. Zielińskiego, ale z
                          zastrzeżeniem, że targowisko zniknie do końca 2006 roku.
                          – Gmina proponowała nam wiele miejsc, ale większość z nich za daleko od
                          centrum. A na obrzeżach Wrocławia nie ma dla nas miejsca – mówi Krzysztof
                          Sadowski.

                          Projekt był za duży
                          Dogadali się, gdy gmina zaproponowała, że kupcy będą mogli wybudować halę po
                          drugiej stronie torów. Naprzeciwko Centrum Kształcenia Ustawicznego. Trzeba
                          tylko wyburzyć stojące tam budynki i garaże.
                          – Kupcy przedstawili już projekt hali, którą chcieliby tam postawić. Niestety,
                          była za duża. Z kolei za mało było w nim miejsc parkingowych. Poprosiliśmy już
                          o skromniejszy – mówi Sławomir Najnigier.
                          Kupcy zapowiadają, że za dwa miesiące będą mieli nowy plan.
                          – Mamy jeszcze kilka miesięcy na to, żeby uzgodnić z gminą szczegóły. Chcemy,
                          żeby budowa hali ruszyła wiosną – mówi Krzysztof Sadowski. Klienci mają się w
                          niej pojawić w przyszłym roku, przed Bożym Narodzeniem.

                          Bartłomiej Knapik - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
                          • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.08.05, 13:53
                            Wielki powrót kuli

                            Środa, 3 sierpnia 2005r.

                            Kolejny etap renowacji Domu Handlowego Feniks



                            Połączy historię z nowoczesnością. Łukasz Mońka, doktorant Politechniki
                            Wrocławskiej, opracował najnowszy, mający duże szanse na realizację, projekt
                            globusa wieńczącego Feniks

                            Sam pomysł nie jest nowy. Od kilku lat trwają przymiarki do renowacji szklanej
                            kuli, która przed wiekiem zdobiła kopułę jednego z najpiękniejszych budynków na
                            wrocławskim Rynku, a obecnie Domu Handlowego Feniks.
                            Koncepcja do tej pory nie miała żadnych szans na realizację – oprócz sporych
                            pieniędzy brakowało osoby, która opracuje projekt zarówno od strony
                            technicznej, jak i biznesowej. Choć próbowało wielu, dopiero Łukaszowi Mońce,
                            doktorantowi wydziału automatyki, udało się przygotować kompletny plan.

                            Odporna jak jacht
                            – Mój pomysł opiera się na formie przedwojennego globusa, który po zmroku
                            będzie zamieniał się w kulę informacyjno-reklamową – tłumaczy pomysłodawca.
                            Globus o średnicy 6,5 metra pokryty będzie laminatem, materiałem odpornym na
                            korozję, z którego buduje się np. jachty. W środku umieszczone zostaną dwa
                            ekrany, prostokąty o wymiarach 3 na 4 metry. – Jeden będzie widoczny od strony
                            ulicy Świdnickiej, drugi od strony Rynku – opowiada Mońka.
                            Obraz zobaczymy dzięki projektorom umieszczonym wewnątrz kuli, a to z kolei
                            umożliwia wyświetlanie informacji dopiero, kiedy zapadnie zmrok. Daje to około
                            9 godzin projekcji w zimie i 6 godzin w lecie.
                            Reklama i informator kulturalny
                            Całość ma kosztować 350 tys. złotych. Na razie pomysłodawca szuka inwestora,
                            który zechciałby wejść w tę niekonwencjonalną formę promocji. – Globus będzie
                            na pewno przyciągającą wzrok ciekawostką, która, tak jak przed laty, może stać
                            się jedną z atrakcji miasta i Rynku – zachwala pomysłodawca.
                            Według Łukasza Mońki kula śmiało może być włączona w życie Wrocławia. –
                            Codziennie urząd miasta będzie mógł przez godzinę za darmo z niej korzystać.
                            Mieszkańcy będą mogli dowiedzieć się m.in. o planowanych imprezach czy
                            przetargach. Chcę, by pojawiały się tu repertuary kin i teatrów, a podczas
                            koncertów na Rynku ekrany spełnią rolę telebimów – wymienia doktorant.
                            Co na to miasto? Do projektu przychylnie odnieśli się już konserwator zabytków
                            i architekt miejski. – To świetny pomysł – cieszy się Paweł Romaszkan z Biura
                            Promocji Urzędu Miasta. – Kula na pewno przyciągnie do nas turystów.

                            Wizytówka miasta
                            Czy projekt Łukasza Mońki ma szanse stać się symbolem Wrocławia? – Jestem o tym
                            przekonany – zapewnia Jerzy Kraśniewski, prezes zarządu Feniksa. – Ten pomysł
                            łączy najnowsze rozwiązania architektoniczne z tymi z poprzedniego wieku. Kula
                            na pewno spodoba się wrocławianom.

                            Katarzyna Kroczak, Wojciech Rynkiewicz - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
                            • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.08.05, 21:34
                              ostatnia aktualizacja: środa, 03 sierpnia 2005 godz. 16:26

                              Elektrownie wodne

                              Kilkanaście elektrowni wodnych powstanie na Odrze w województwach opolskim i
                              dolnośląskim. Samorządom udało się zainteresować pomysłem prywatnych polskich i
                              zagranicznych inwestorów.

                              Na Odrze powstaną nowe elektrownie wodne


                              Takie inwestycje opłacają się spółkom i gminom: po ich ukończeniu do sieci
                              krajowej płynąć zaczyna najtaniej produkowana energia elektryczna. Elektrownie
                              będą budowane na każdym stopniu wodnym Odry. Na razie plan jest realizowany
                              głównie na Opolszczyźnie - pod Krapkowicami i Mikolinem prywatne spółki budują
                              dwie elektrownie o mocy 1, 5 MW każda.

                              Tymczasem prywatna spółka wybudowała już dwie elektrownie w Krepnej i
                              Januszkowicach. Spółka zarabia na sprzedaży energii, a do kasy gminy już płynie
                              800 tys. zł podatku rocznie.

                              Okazuje się, że niewiele trzeba aby powstała elektrownia wodna. Wystarczy, tak
                              jak w Zdzieszowcach, przekazać teren i pomóc w pokonaniu biurokratycznych
                              trudności. A chętnych inwestorów nie brakuje. Budową kolejnych elektrowni
                              zainteresowane są także spółki niemieckie.

                              TVP WROCŁAW
                              • 03.08.05, 21:40
                                Gość portalu: ! napisał(a):

                                > ...panoramy Wrocławia:

                                Zawitałem niedawno do Gdańska, starówka nieodmiennie jest cudowana i
                                niepowtarzalna, dla mnie piękniesza niż wrocławska, ale panorama miasta widzina
                                z wieży Kościoła Mariackiego znacznie mniej ciekawa niż panorama Wrocławia
                                widzina np. z Kościoła św. Elżbiety. Panorama Wrocławia nie tylko, że bardziej
                                urozmaicona i przez to ciekawsza, to widać, że Wrocław jest miastem
                                nowocześniejszym.
                                • 03.08.05, 21:41
                                  Zapomniałem zmienić tytuł.
                                  • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.08.05, 22:23
                                    • Gość: :\ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 22:30
                                      mialo byc do 100 postow w watku (albo odwrotnie) i co?

                                      eow - end of watek ;)
                                      • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.08.05, 22:39
                                        .........to już tradycja -> 200 wątków w Newsletterze :)))
    • 04.08.05, 17:51
      Zarząd Dróg i Komunikacji informuje o rozpoczęciu remontu ulicy Skarbowców na odcinku od ul. Sowiej do ul. Róży Wiatrów.

      Podczas pierwszego etapu prac przebudowie poddany zostanie odcinek od ul. Sowiej do ul. Wietrznej.

      Na placu budowy utrzymana jest możliwość obsługi komunikacyjnej mieszkańców posesji zlokalizowanych przy remontowanym odcinku.

      Zakres prac przewidzianych do wykonania przewiduje:

      przebudowę drogi, kanalizacji deszczowej, przebudowę kolizji elektroenergetycznych, przebudowę sieci gazowej, przebudowę sieci wodociągowej, przebudowę sieci ciepłowniczej, przebudowa sieci telefonicznej /TP S.A. i Dialog/, wycinka i nasadzenie zieleni.

      Celem przebudowy jest poszerzenie jezdni z 4 do 7 m, budowa chodników i uporządkowanie parkowania, a tym samym poprawa bezpieczeństwa osób pieszych i zwiększenie komfortu jazdy.

      Prace potrwają 4 miesiące, generalnym wykonawcą jest firma Skanska S.A. Koszt przebudowy nie przekroczy kwoty 2,4 mln zł.

      --
      Impossible Is Nothing
      • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.05, 19:38
        .: Zamiast drugiego wrocławskiego rynku... :.
        04 sierpnia 2005 - 14:05

        ...na osiedlu Kosmonautów powstanie nowy hipermarket.


        Miał być drugi rynek, boisko i zieleń a wszystko wskazuje na to, że pod naszymi
        oknami wyrośnie nowy hipermarket - denerwują się mieszkańcy wrocławskiego
        osiedla Kosmonautów. Już po raz drugi władze miasta wyłożyły w magistracie
        miejscowe plany zagospodarowania tego terenu. W otwartej dyskusji z
        urzędnikami, którzy chcieli wysłuchać ich uwag, wzięło udział zaledwie 11 osób.
        Plan zagospodarowania części osiedla Kosmonautów i Gądowa zakładają m.in.
        budowę dwupasmowej jezdni na ul. Bystrzyckiej i wprowadzenie tam komunikacji
        tramwajowej. Będą też nowe pasy zieleni oraz, jeśli zdecyduje się na to
        inwestor - sieć hipermarketów Geant - kolejny duży sklep w miejscu dawnego
        targowiska przy Astrze. Plany można oglądać do 15 września w urzędzie miasta
        przy pl. Nowy Targ. Do tego dnia można składać też wszystki uwagi i skargi.

        Marek Zoellner, radio RAM


        • 04.08.05, 20:28
          Kiedyś ktoś stracił posadę za wydanie pozwolenia na tę budowę, mimo że jak
          później ustalono, nie miał wyboru. Dziś miasto ma wybór, i samo zgadza się na
          market. Jak to jest?

          Piootr

          --
          www.wroclista.prv.pl - ściąga z inwestycji omawianych na forum.
          Przejrzyj, przemyśl, UZUPEŁNIJ!
          • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 01:23
            Przyznam szczerze,że trochę się w tym pogubiłem.Bo rozumiem,żę zmiana planu
            była na wniosek inwestora(Geanta),który doszedł do wniosku,że nie opłaca się
            budować drugiego rynku, tylko market.Później dowiadujemy się,że inwestycja mimo
            tego nie ruszy, bo mieli się dołożyć do przebudowy Legnickiej, a nie mają
            zamiaru na razie nic budować.Dziwne to wszystko...
            Na pocieszenie pozostaje nadzieja na nową linię tramwajową na Bystrzyckiej...
            • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 01:26
              Wrocław opanowały krasnale




              Dwa Syzyfki zmagają się z granitową kulą na ul. Świdnickiej
              Fot. Bartłomiej Sowa / AG



              Pracz Odrzański mieszka przy moście Piaskowym
              Fot. Mikołaj Nowacki/ AG



              Szermierz stanął w przejściu z placu Uniwersyteckiego na ulicę Grodzką


              04-08-2005 , ostatnia aktualizacja 04-08-2005 21:11

              Jest ich pięciu: Szermierz stanął na pl. Uniwersyteckim, Rzeźnik na Jatkach,
              Pracz Odrzański przy moście Piaskowym, a dwa Syzyfki na ul. Świdnickiej

              Rzeźby zaprojektował Tomasz Moczek, absolwent wrocławskiej ASP. Każda
              kosztowała około 2 tys. zł. - Teraz Wrocław można nazywać Krainą Krasnoludów -
              zachwala Marcin Garcarz, rzecznik prasowy prezydenta. - Miasto nie będzie już
              rozpoznawane tylko przez Rynek, Ostrów Tumski czy zoo.

              - Wrocław jest przyjazny krasnalom, więc na pewno jeszcze w tym roku pojawią
              się następne - zapowiada Paweł Romaszkan, dyrektor Biura Promocji Miasta. Nie
              chce jednak zdradzić, gdzie i ile ich będzie.

              • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 20:10
                .: Nowy album o wrocławskim cmentarzu żydowskim. :.
                05 sierpnia 2005 - 14:03

                Publikacja dokumentujaca jeden z najbardziej unikalnych zabytków w Europie
                nosi tytuł: Efemeryczność Wieczności - Stary Cmentarz Żydowski we Wrocławiu.


                Efemeryczność Wieczności - Stary Cmentarz Żydowski we Wrocławiu. tak nazywa się
                nowy album fotograficzny dokumentujacy jeden z najbardziej unikalnych zabytków
                w Europie: nekropolie żydowską we Wrocławiu. Autor zdjęć -Andrzej Majewski -
                postawił sobie niełatwe zadanie oddania na fotografiach klimatu ulotnych
                wspomnień o historii tego miejsca. Autor tekstu Maciej Łagiewski, dyrektor
                Muzeum Miejskiego we Wrocławiu i wieloletni badacz dziejów tej nekropoli
                wyjaśnił, że po raz pierwszy spróbowano oddać nastrój cmentarza na podstawie
                zmieniających się pór roku. Album został wydany bibliofilskim nakładzie. Na
                razie można go kupić w wybranych punktach Wrocławia np. w ksiegarni Muzealnej w
                Ratuszu lub na Cmentarzu Żydowskim. Na półkach księgarskich w całym kraju
                książka pojawi się na początku pażdziernika.

                radio RAM
                • Gość: jm IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.08.05, 22:15
                  Nowy Empik we wrześniu

                  isz 05-08-2005 , ostatnia aktualizacja 05-08-2005 20:24

                  W galerii handlowej Parku Bielany trwają prace remontowe i adaptacyjne
                  zapowiadające pojawienie się nowych najemców.

                  Jednak planowane na początek sierpnia otwarcie sporego Empiku przesunęło się
                  na koniec września. - Chcemy wszystko dopracować, by nie robić niczego za pięć
                  dwunasta - komentuje Agnieszka Lis z PH Bielany. Dwupiętrowy salon medialny
                  zajmie miejsce zwolnione przez Terranovę i Yes oraz przez biuro podróży
                  Almabus. Będzie jasny i przeszklony, a w środku oprócz części handlowej
                  znajdziemy też dodatkowo kawiarenkę, gdzie przy kawie i herbacie będzie można
                  poczytać prasę.
    • Gość: Jurek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 11:08
      WYNIKI PRZETARGU NIEOGRANICZONEGO
      W przetargu nieograniczonym na budowę Obwodnicy Śródmiejskiej Wrocławia od ul. Grabiszyńskiej do
      ul. Szwajcarskiej jako najkorzystniejszą wybrano ofertę Konsorcjum firm:

      PORR Technobau und Umwelt AG ? Lider
      A-1103 Wien, Austria Absberggasse 47
      Berger Bau GmbH ? Partner
      94036 Passau, Niemcy
      Aussere Spitalhofstrasse 1
      adres Konsorcjum
      50-504 Wrocław
      ul. Jesionowa 40

      z ceną ofertową brutto 49 916 668,93 zł
      w tym podatek VAT 9 001 366,53 zł
      • Gość: torunski piernik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 17:29
        no prosze PORR sie rozplenił. Oby nie było odwołań i inwestycja ruszyła jak
        najszybciej z kopyta.
        • 09.08.05, 22:02
          Gość portalu: torunski piernik napisał(a):
          > no prosze PORR sie rozplenił. Oby nie było odwołań i inwestycja ruszyła jak
          > najszybciej z kopyta.

          ZDiK komunikaty wystawia gdy odwołania są już rozstrzygnięte :^)

          --
          "Mightiest am I, but I am not alone in this cosmos of mine.
          For the black hills consist of black souls, souls that already died one thousand
          deaths."
    • Gość: Jurek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 11:10
      WYNIK PRZETARGU NA PEŁNIENIE NADZORU INWESTORSKIEGO NAD BUDOWĄ OBWODNICY
      ŚRÓDMIEJSKIEJ NA ODCINKU GRABISZYŃSKA - SZWAJCARSKA.

      W przetargu nieograniczonym na pełnienie nadzoru inwestorskiego nad realizacją zadania pt. ?Budowa
      Obwodnicy Śródmiejskiej Wrocławia od ul. Grabiszyńskiej do ul. Szwajcarskiej? jako najkorzystniejszą
      wybrano ofertę firmy:

      J.P.P. CONSULT Jerzy Pośnik
      Projektowo-Realizacyjna Firma Inżynierii Lądowej
      53-234 Wrocław
      ul. Grabiszyńska 281

      cena ofertowa brutto: 2 238 700,00 zł.
    • Gość: ak IP: *.olnet.com.pl 08.08.05, 22:40
      Odra coraz bliżej




      Katarzyna Lubiniecka 07-08-2005 , ostatnia aktualizacja 08-08-2005 09:19

      Telewizja Odra, nowa, ponadregionalna stacja, obejmująca swym zasięgiem całą
      zachodnią Polskę, ruszy prawdopodobnie pod koniec tego roku

      czytaj dalej »

      r e k l a m a




      We Wrocławiu zastąpi Telewizję Dolnośląską. Program TV Odra wypełni
      retransmisja programu TV 4 (której właściciel - firma Polskie Media - jest
      współudziałowcem Odry), ale codziennie nadawać będzie także dwie godziny
      programów lokalnych.

      Już dziś na ekranach telewizorów wrocławianie oraz mieszkańcy Zagłębia
      Miedziowego widzą logo Telewizji Odra, ale wciąż jeszcze z dopiskiem "test".

      - Czekamy, aż Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji prześle nam decyzję o
      przyznaniu koncesji na nadawanie w Szczecinie i Koszalinie - mówi Violetta
      Jakrzewska-Szafrańska z Telewizji Odra.

      W wydziale koncesyjnym Krajowej Rady dowiedzieliśmy się, że nastąpi to
      prawdopodobnie na początku września. Od tego czasu właściciele Odry będą mieli
      pół roku na jej uruchomienie.

      Program Odry oglądać będą mogli widzowie od Jeleniej Góry do Szczecina i
      Koszalina. - Chcemy wszędzie ruszyć w tym samym czasie - mówi Jakrzewska-
      Szafrańska. - Dlatego musimy mieć informacje o warunkach nadawania w tych
      wszystkich miastach.

      Krajowa Rada postawiła warunek, aby stacja emitowała dwie godziny programu
      lokalnego. Lokalne wiadomości przygotowywać mają dla Odry korespondenci z
      poszczególnych regionów. - Już mamy wytypowane firmy, z którymi będziemy
      współpracować - mówi Jakrzewska-Szafrańska.

      Rada przyznała Odrze miejsca w eterze, które kiedyś należały do małych,
      lokalnych telewizji w Polsce południowo-zachodniej: wrocławskiej Telewizji
      Dolnośląskiej, szczecińskiej Bryzy, gorzowskiego Vigoru, zielonogórskiej TV 51,
      jeleniogórskiego Avalu i lubińskiej Telewizji Zagłębia Miedziowego. Ich
      dziesięcioletnie koncesje wygasły w ostatnich miesiącach.

      Historia tych stacji jest podobna: powołali je do życia ludzie, którzy chcieli
      stworzyć małe, lokalne stacje, ale działalność stała się nieopłacalna. Pod
      koniec lat 90. z inicjatywy wrocławian, którzy kiedyś tworzyli pierwszą polską
      prywatną telewizję TV Echo, powstała sieć Odra. Wspólnie kupowała ona programy
      i sprzedawała ich czas reklamowy. Audycji lokalnych było coraz mniej, a z
      czasem - w Bryzie, Avalu, TV 51 i Vigorze wcale. Ich majątek został sprzedany,
      przeniesiono je do Wrocławia.

      Z czasem większość lub nawet wszystkie udziały w tych spółkach skupiły w swych
      rękach firmy kontrolowane przez Andrzeja Kuchara (wrocławianina, kiedyś znanego
      trenera koszykarzy i m.in. jednego z udziałowców firmy Polskie Media sp. z
      o.o., nadającej TV 4). Stacje te dziś retransmitują program powiązanej z
      Polsatem TV 4.

      Siedzibą Odry będzie Wrocław.

    • Gość: ak IP: *.olnet.com.pl 08.08.05, 22:48
      Sieć Norauto wchodzi do Wrocławia


      Izabela Strączek 08-08-2005 , ostatnia aktualizacja 08-08-2005 19:44

      W dugiej połowie września w Parku Handlowym Auchan ruszy centrum handlowe
      francukiej sieci Norauto

      To połączenie sklepu motoryzacyjnego ze stacją obsługi - zmotoryzowani klienci
      będą mogli nie tylko kupić potrzebne części czy drobiazgi do auta, ale również
      wymienić opony lub olej, wyregulować światła oraz oddać samochód na pełny
      przegląd. W osobnym budynku część handlowa z magazynem zajmuje około 700 mkw. -
      na ponad 300 mkw zmieści się mały warsztat samochodowy.

      W swojej ofercie Norauto proponuje 10 tys. artykułów znanych producentów, m.in.
      oleje, filtry, układy wydechowe i inne części, a także kosmetyki do auta. Firma
      sprowadza również na zamówienie mniej popularne akcesoria i części do różnych
      marek samochodów. Dodatkowo dobierzemy sprzęt car audio: radioodtwarzacze
      kasetowe, CD oraz MP3, zmieniarki, głośniki, zestawy nawigacyjne itp.

      Na stacji obsługi klienci będą mogli poprosić o serwisowanie opon, wymianę
      płynów, przegląd i diagnostykę oraz montaż lub wymianę części lub akcesoriów.
      Można zostawić auto i wybrać się na zakupy do centrum handlowego albo umówić
      indywidualnie na konkretną porę. Stacje udzielają na wykonane usługi rocznej
      gwarancji.

      Dotychczasowe punkty sieci dostosowały godziny otwarcia do sąsiadujących z nimi
      centrów handlowych. Można więc się spodziewać, że wrocławski oddział Norauto
      będzie czynny od poniedziałku do soboty w godz. 8.30-22, a w niedziele 9-21.30.

      • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.08.05, 18:05
        .: Zegar słoneczny. :.

        09 sierpnia 2005 - 17:14

        Powstanie za rok przy ul.Świętokrzyskiej.


        Za rok Wrocław będzie miał kolejny zegar słoneczny. Wybudowany zostanie on przy
        ul.Świętokrzyskiej. Jak zapewnia Grzegorz Roman dyrektor departamentu
        architektury i rozwoju miasta będzie on dużo większy niż zegar na wrocławskim
        Ratuszu. Wokół niego zamontowane zostaną ławki, dla wycieczek klasowych, które
        na nowym słonecznym zegarze będą uczyły się odczytywać godzinę. Przy zegarze
        słonecznym postawiona zostanie też ogromna klepsydra, która odmierzać będzie 45
        minut - czas trawania jednej lekcji. Wybudowanie słonecznego zegara i klepsydry
        kosztować będzie miasto ponad 300 tysięcy złotych.

        Monika Dubec

        PRW
        • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.08.05, 18:07
          .: Promenada już nieciekawa. :.

          09 sierpnia 2005 - 18:25

          Władze Miasta postanowiły uatrakcyjnić promenadę znajdującą się między Mostem
          Piaskowym a Mostem Pokoju.


          Wrocławska promenada od Mostu Piaskowego do Mostu Pokoju, według władz miasta,
          nie spełnia swojej funkcji. Przechodzi nią zbyt mało turystów. Dlatego
          postanowili ją uatrakcyjnić. W przyszłości chcą w tym miejscu uruchomić pasaż z
          kilkoma małymi sklepami, o powierzchni nie większej niż 40 metrów kwadratowych.
          Władze miasta dopiero zaczną poszukiwać inwestorów i wykonawców tych sklepów.
          Szacują, że wybudowanie jednego takiego domku kosztować będzie miasto ponad 100
          tysięcy złotych.

          Monika Dubec

          PRW
          • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.08.05, 19:01
            W końcu udało się rozstrzygnąć przetarg na remont elewacji tego zabytkowego
            budynku:
            www.uzp.gov.pl/biulety/2005/169/169_0117.html
            • Gość: slawek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 19:48
              Jak juz pisalem wczesniej tu powstanie kolejny LIDL:
              wroclaw.hydral.com.pl/48322,foto.html
              wroclaw.hydral.com.pl/48321,foto.html
              wroclaw.hydral.com.pl/48320,foto.html
              Fotki : kudelin z wroclaw.dolny.slask.pl

              • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.08.05, 19:55
                Właśnie chwilkę temu pytałem o to miejsce w wątku: "Wieści z budowy" :)

                Lidl w tym miejscu..........to moim zdaniem pomyłka... Dobrze, że LIDL-e
                zazwyczaj budowane są na 20 lat :)
                • Gość: slawek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 19:58
                  No niestety :(( Budowa rusza za 2 tygodnie.
                  • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.08.05, 20:02
                    ...kurcze, takie LIDLe, Biedronki i inne "cuda", to prawie nigdy nie maja
                    problemów z obsunieciami terminów rozpoczęcia inwestycji...w przeciwieństwie do
                    innych - PRAWDZIWYCH, POWAŻNYCH, DUŻYCH inwestycji :(

                    Mam nadzieję, że to będzie ostatni LIDL we Wrocławiu. Przynajmniej na
                    najbliższe kilka lat!

                    ps: Choć teraz ponoć NETTO pcha się do Wrocławia :(
                    • Gość: slawek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 20:05
                      Jeszcze bedzie jeden. Ale to juz nie w tym roku. :)))
                      • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.08.05, 20:14
                        Gdzie?
                        • Gość: slawek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 20:16
                          Tego jeszcze nie wiadomo.
                          • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.08.05, 18:18
                            .: Duży ruch na wrocławskim lotnisku :.
                            11 sierpnia 2005 - 13:04


                            Nawet pięć czarterowych samolotów odlatuje każdego dnia z wrocławskiego
                            lotniska. W lipcu miejski port odprawił ponad 8000 podróżnych korzystających z
                            linii specjalnych przewoźników. Najczęściej samoloty kursują do Grecji,
                            Turcji Tunezji czy Bułgarii. Poza letnim sezonem czartery odlatują z
                            Wrocławia raz tygodniu. Wakacyjne wydzierżawianie pasów startowych to dla
                            lotniska duży zastrzyk gotówki.

                            S.Walendowska

                            PRW
                            • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.08.05, 18:19
                              .: Krócej pociągiem z Wrocławia do Warszawy ? :.
                              11 sierpnia 2005 - 16:23

                              Nawet 200 kilometrów na godzinę taka prędkość może osiągać pociąg na trasie
                              biegnącej z Wrocławia przez łódź do Warszawy . Pasażerowie na miejsce dotrą w
                              zaledwie dwie i pół godziny.


                              W przyszłym tygodniu w urzędnicy rozpoczną się rozmowy mające sprawić , ze ta
                              wizja stanie się faktem.. Już wiadomo, że trzeba będzie kupić nowe pociągi i
                              wybudować specjalne tory z podziemnymi tunelami. Jeśli plany władz się
                              powiodą, pierwszy kurs kolej uruchomi za 8 lat. Teraz, by dotrzeć pociągiem z
                              Wrocławia do Warszawy potrzeba prawie 5 godzin.

                              S.Walendowska

                              PRW
                              • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.08.05, 18:30
                                Pod koniec przyszłego roku ma się rozpocząć przebudowa ul Krakowskiej. Koszt
                                inwestycji ma wynieść 40 mln zł. Pieniądze na inwestycję mają pochodzić z UE
                                (ZPORR) i z kasy miejskiej.

                                info: Informacje Telewizji Dolnośląskiej
                              • Gość: fogel IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.08.05, 20:37
                                jaaaasne... niezły dowcip :)
                                • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.08.05, 22:03
                                  Krasnoludki do poprawki


                                  Karolina Łagowska 11-08-2005 , ostatnia aktualizacja 11-08-2005 21:04



                                  Na wrocławskich ulicach nie zobaczymy już Szermierza i dwóch Syzyfków.
                                  Krasnoludki poszły się leczyć

                                  Ledwo tydzień temu skrzaty stanęły na ulicach, a już kilkakrotnie próbowano je
                                  ukraść. Teraz trzeba je naprawić.

                                  Jednym z Syzyfków zajmuje się już w swojej pracowni rzeźbiarskiej Tomasz
                                  Moczek, autor krasnali. Kolejne dwa czekają w agencji reklamowej Wanilia, która
                                  na zlecenie miasto zamówiła i ustawiła skrzaty na ulicach.

                                  - Musimy opracować nowy sposób zakotwiczenia krasnoludków. Wszczepimy im też
                                  nadajniki GPS - mówi Ścibor Szpak z agencji.

                                  Ramię Syzyfka jest pęknięte. To pamiątka po próbie kradzieży, do której doszło
                                  kilka dni temu na ul. Świdnickiej. - Złodziej porzucił go, gdy uciekał przed
                                  patrolem straży miejskiej - mówi Dagmara Turek-Samól, rzeczniczka straży.

                                  Krasnoludek spod Szermierza ma wygięty parasol. Jego również usiłowano porwać.

                                  - To strasznie smutne, że mieszkańcy źle je przyjęli. Jak można skopać
                                  krasnoludka? Kolejne będziemy mocować na latarniach albo parapetach - mówi
                                  Ścibor Szpak.

                                  Naprawione i zaczipowane krasnale wrócą na ulice miasta w ciągu kilku dni.

                                  "GAZETA WYBORCZA"
                              • 12.08.05, 07:12
                                !,

                                E-26 ma ciut większe szanse, by zaistnieć. Jej pierwszą częścią ma być
                                połączenie Warszawa - Łódź, a potem się zobaczy :P
                                Po prostu na razie nie ma zapewnionych środków, nie ma studium wykonalności, a
                                nawet projektu przebiegu nowej trasy. W każdym bądx razie obecnie E-26,
                                przerzucona nawet przez Łódź, biegnie na terenie Dolnego Śląska nadal starym
                                utartym przebiegiem pierwotnej E-26. Różnice sa poza naszym województwem.
                                Dlaczego? Ponieważ dostosowanie linii nr 281-(355)-14 jest zbyt kosztowne i
                                lepiej jest starać się o trasowanie od linii nr 181 od Kepna do Zduńskiej Woli
                                (14) :-)
                                • 12.08.05, 12:25
                                  Gość portalu: ! napisał(a):

                                  > Pod koniec przyszłego roku ma się rozpocząć przebudowa ul Krakowskiej. Koszt
                                  > inwestycji ma wynieść 40 mln zł. Pieniądze na inwestycję mają pochodzić z UE
                                  > (ZPORR) i z kasy miejskiej.
                                  >
                                  > info: Informacje Telewizji Dolnośląskiej

                                  Nareszcie!!! Ciekawy jestem, czy również w przyszłym roku rozpocznie się remont
                                  Pułaskiego.

                                  < Duży ruch na wrocławskim lotnisku :.
                                  11 sierpnia 2005 - 13:04


                                  Nawet pięć czarterowych samolotów odlatuje każdego dnia z wrocławskiego
                                  lotniska. W lipcu miejski port odprawił ponad 8000 podróżnych korzystających z
                                  linii specjalnych przewoźników. Najczęściej samoloty kursują do Grecji,
                                  Turcji Tunezji czy Bułgarii. Poza letnim sezonem czartery odlatują z
                                  Wrocławia raz tygodniu. Wakacyjne wydzierżawianie pasów startowych to dla
                                  lotniska duży zastrzyk gotówki. >

                                  No to skoro wrocławskie lotnisko powoli zaczyna się rozwijać, to może również
                                  zaczną się wokół niego, np. na drodze dojazdowej do lotniska pojawiać nowe
                                  inwestycje, nowe ładne budynki.




                                  • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 12.08.05, 12:43
                                    09-08-2005 600 mln dla siedmiu portów

                                    Z inicjatywy Związku Regionalnych Portów Lotniczych na liście lotnisk, które
                                    mogą starać się o środki z liczącej 600 mln puli na dostosowanie do wymagań
                                    układu z Schengen znalazły się dodatkowe cztery lotniska: Katowice, Wrocław,
                                    Poznań, Szczecin.
                                    Początkowo na wsparcie mogły liczyć tylko lotniska z Warszawy, Gdańska i
                                    Krakowa.

                                    Nie jest to decyzja ostateczna i oficjalna, teraz każdy z portów odwiedzi
                                    specjalna komisja, by zweryfikować dane zawarte w dostarczonych do resortu
                                    spraw wewnętrznych materiałach.

                                    W Katowicach przebudowa portu, pozwalająca na dostosowanie do wymogów z
                                    Schengen, zaplanowana jest na trzy lata. W sumie potrzebnych jest 50 mln zł. W
                                    roku 2005 - 8 mln zł, a w następnych dwóch latach 42 mln zł.

                                    Zaznaczyć należy, iż dopiero fakt znalezienia się na liście pozwala na staranie
                                    się o przyznanie środków z funduszy unijnych.

                                  • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 12.08.05, 12:48
                                    ogłoszono przetarg na opracowanie dokumentacji projektowej wraz z otrzymaniem
                                    pozwolen na przebudowe budynku dawnego zespołu szkół na Piłsudskiego 27-29 dla
                                    celów Urzędu Skarbowego Śródmiescie. Tak wiec pewnie w przyszłym roku zacznie
                                    sie inwestycja i opuszczony budynek ozyje.
                                  • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 12.08.05, 12:50
                                    został ogłosozny :)
                                    przebudowa ul. Kwidzyńskiej od ul. Działdowskiej do ul. Brücknera wraz ze
                                    skrzyżowaniem we Wrocławiu.
                                    • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.08.05, 16:07
                                      Bardzo dobrze. Będzie dobry dojazd do kompleksu 3M, centrum logistyczno-
                                      magazynowego KOELNER-a, Polifarbu, AB itp. A przecież np 3M już zapowiada
                                      kolejne inwestycje produkcyjne na swojej działce...
                                      • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.08.05, 16:15
                                        Więcej niskopodłogowych

                                        MPK szykuje się do kupna kolejnych wagonów

                                        Wrocławskie MPK ogłosiło przetarg na drugą partię niskopodłogowych tramwajów.
                                        Już pod koniec kwietnia przedsiębiorstwo podpisało kontrakt z czeską Skodą na
                                        dostawę 8 wagonów przegubowych. Nowy przetarg ma wyłonić producenta następnych
                                        9 tramwajów.
                                        Podobnie jak w przypadku umowy ze Skodą i tym razem zakup nowych wozów związany
                                        jest z projektem modernizacji torowisk. Miasto, wspólnie z MPK, na przebudowę
                                        lini tramwajowej na ulicach Szewskiej i Grodzkiej oraz na 8 niskopodłogowych
                                        wagonów dostało dotację z UE. Wrocław wystąpił o wsparcie z funduszy unijnych
                                        na kolejne 9 wagonów i przebudowę torowisk i samego placu Powstańców Wlkp.
                                        Wniosek przeszedł już pozytywnie weryfikację formalną w Ministerstwie
                                        gospodarki. Do końca sierpnia powinno się wyjaśnić, czy resort przyzna
                                        Wrocławiowi pieniądze.
                                        - Ogłosiliśmy przetarg na 9 tramwajów już teraz, bo wierzymy, że uda się zdobyć
                                        unijne dotacje. Gdyby tak się nie stało, to do kupna kolejnych na razie nie
                                        dojdzie. W warunkach przetargu zawarliśmy stosowny zapis, który pozwoli nam na
                                        jego unieważnienie z powodu braku dotacji - tłumaczy Janusz Rajces, rzecznik
                                        MPK.

                                        BW - Gazeta Wrocławska Słowo Polskie
                                      • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 12.08.05, 17:02
                                        Koelner kupił niedawno wegierską firmę i przekształcił ja w Koelner Hungaria.
                                        Wiec coraz wiecej wrocławskich firm wykupuje swoich zagranicznych partnerów np
                                        Selena(Niemcy, Francja) lub tworzy znimi nowe przedsiewziecia np Work Service.
                                      • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 12.08.05, 17:04
                                        w zwiazku z kontraktem w Norwegii(budowa Huty) Wrobis chce zatrudnic około 180
                                        osób o róznych specjalnosciach budowlanych. Liczba ta zapewne wzrosnie w
                                        zwiazku z tym ze potrzebni sa ludzie do budowy nowej AM.
                                        • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.08.05, 17:10
                                          Wrobis podpisał bardzo prestiżową umowę z amerykańskim potentatem budowlanym -
                                          Behtelem. Wartość tego kontraktu Wrobisu na budowę fabryki elektrod węglowych w
                                          Norwegii to około 55 mln zł...no i prestiżowa współpraca.
                                      • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.08.05, 17:32
                                        • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.08.05, 17:46
                                          • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 12.08.05, 17:54
                                            no swietnie :)
                                            Teraz czekam na projekt, czy te projektowanie obejmuje tez projekt mostu na
                                            Odrze? :)
                                            • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.08.05, 17:57
                                              Wykonanie dokumentacji projektowej:

                                              -Projekt budowlany

                                              -SIWZ na wykonanie i odbiór robót bud. Autostrady A-8, Obwodnica Wrocławia z
                                              podziałem na odcinki:

                                              Część I

                                              a)Łącznik Kobierzyce km 0+000 - 1+341,63

                                              b)PPO Magnice o dł. L=1+029,29

                                              c)Autostrada od węzła Magnice do węzła Lotnisko od km 1+603,81 do km 13+500

                                              Część II

                                              a)Autostrada od węzła Lotnisko do węzła Pawłowice od km 13+500 do km 28+439,18

                                              b)PPO Pawłowice o dł. 0+850 km

                                              c)Łącznik Długołęka w km 0+000-6+257,07
                                              • 12.08.05, 18:09
                                                jak do Długołęki to raczej tak.

                                                No to wygląda, że coś drgęło. Teraz czekamy na pierwsze przekręty przy wykupie
                                                ziemi. Ostatnio w NIE był artykuł, że ANR przekazała kościłowi sporo ziemi,
                                                akurat na trasie planowanej autostrady... A to dopiero początek :)
                                                --
                                                Inteligentni ludzie nie nudzą się w ekskluzywnym towarzystwie własnych myśli...
                                                • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 12.08.05, 18:15
                                                  NIE jest akurat bardzo wiarygodne :) rotfl
                                                  • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 12.08.05, 18:47
                                                    WROCŁAW: TRWA ROZBUDOWA PARKU HANDLOWEGO BIELANY

                                                    Już jesienią powstaną cztery nowe sklepy, a na wiosnę dwadzieścia dwa kolejne.
                                                    Powierzchnia centrum handlowego powiększy się o 10 500 mkw.

                                                    Po roku od otwarcia nowej części Bielan ruszą kolejne sklepy w pasażu. Pierwszy
                                                    etap rozbudowy okazał się sukcesem, dlatego inwestorzy zdecydowali się na
                                                    powiększenie powierzchni handlowej dla nowych firm. W nowym Centrum Wykończenia
                                                    Wnętrz znajdą swoje miejsce takie firmy, jak Wajnert Meble i Eurofirany.



                                                    Źródło: Słowo Polskie – Gazeta Wrocławska. Wrocław.
                                                    dolnośląskie
    • 13.08.05, 14:28
      Coprawda informacja jest dosyc stara, ale nie bylo jej jeszcze na forum, a
      dowiadujemy sie z niej kilku waznych informacji ;):

      12 maja WARBUD S.A. podpisał z firmą EURO DOM umowę na budowę apartamentowca z
      usługami na parterze przy ul. Jagiełły 5 i ul. Zyndrama z Maszkowic we
      Wrocławiu. Będzie to jeden z najbardziej nowoczesnych i luksusowych budynków
      mieszkalnych w mieście. Wartość kontraktu wynosi 25,6 miliona, a obiekt będzie
      realizowany od czerwca 2005 do października 2006.

      --
      www.wroclista.prv.pl
      • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 15.08.05, 11:17
        znalezione w necie:


        Tak było, dlatego od blisko dwóch lat walczyliśmy o to, by zmienić wizerunek
        miast naododrzańskich i wykorzystać szansę jaką daje Odra. W czwartek zapadła
        decyzja komitetu sterującego UE: będą porty w Nowej Soli, Cigacicach i Bytomiu
        Odrzańskim. Nie było łatwo. Kosztowało to nas ogrom pracy, ale jest sukces. To
        jest historyczne wydarzenie. Jeszcze w tym roku rozpocznie się proces
        odwracania miast twarzą do rzeki. Budowa portów to początek zmian w Nowej Soli.
        We wrześniu zapadnie decyzja co do budowy ściany przeciwpowodziowej wzdłuż
        całej długości kanału portowego. Jesteśmy dobrej myśli. Te dwa projekty są
        spójne. To się wiąże z przebudową ulic (chodniki, ławeczki, lampy ...) oraz
        rewitalizacją dzielnic przyległych do kanału. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, to
        łączna kwota inwestycji w porcie wyniesie ok. 15 mln. zł. Większość pieniędzy
        będzie pozyskana z UE. W piątek gościliśmy delegację przedstawicieli Prezydenta
        miasta Wrocłwia. Oprócz wielu ciepłych słów odnośnie naszego sukcesu i poczynań
        związanych z Odrą, dowiedzieliśmy się, że Wrocław chce pójść zapoczątkowaną
        przez nas drogą, czyli chce wykorzystać potencjał jaki ze sobą niesie rzeka.
        Przecież takie miasta jak Berlin czy Praga w doskonały sposób wykorzystują
        swoje położenie nad wodą. Miło nam było bardzo słyszeć, że potężny Wrocław
        Nową Sól stawia sobie za wzór. Inwestycja ta będzie to największym
        przedsięwzięciem inwestycyjnym w rejonie portu w całej powojennej historii
        Nowej Soli. Równocześnie czynimy starania o oczyszczenie kanału portowego,
        leżącego tak naprawdę w centrum miasta. Rewitalizacja i odnawianie starówki
        będzie się posuwać od pl. Wyzwolenia w kierunku portu. Za ok. 1,5 roku ta część
        miasta będzie nie do poznania. Wtedy turyści na pewno nie odpłyną z Nowej Soli
        bez schodzenia na ląd jak to dotychczas bywało. Pozdrawiam


        • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 15.08.05, 19:40
          Szykuje się remont wrocławskiego Pałacu Ślubów




          lus 15-08-2005 , ostatnia aktualizacja 15-08-2005 19:13

          Najprawdopodobniej już po nowym roku ruszy długo oczekiwany remont
          wrocławskiego Urzędu Stanu Cywilnego

          Na razie nowożeńcy, którzy nie chcą brać ślubu w nieremontowanych od wielu lat
          wnętrzach USC, mogą zorganizować uroczystość m.in. w ratuszu bądź w Ogrodzie
          Botanicznym lub Japońskim. Nowożeńcy coraz częściej decydują się na taką
          zmianę - Ludzi po prostu odstrasza wystrój budynku - powiedzieli nam Kamil i
          Patrycja Chabroszewscy, którzy swój ślub zawarli w prywatnym mieszkaniu.

        • 15.08.05, 20:40
          Wrocław bierze przykład z Nowej Soli???? Jasne... A program iluminacji rzeki i
          budynków? A (jak dobrze pójdzie) 850 mln na inwestycje w ramach Odra 2006? Ja
          nawet nie wiedziałem, że przez NS Odra płynie (a jeździłem tamtędy przez
          ostatnie 6 lat dosyć często). Dobry dowcip :)
          --
          Inteligentni ludzie nie nudzą się w ekskluzywnym towarzystwie własnych myśli...
          • 15.08.05, 20:49
            To nie dowcip, to są fakty:) A że jeździłeś, jak mniemam, trasą Wrocław -
            Zielona Góra, to rzeki w żaden sposób zobaczyć nie mogłeś.

            --
            "In each of us, two natures are at war-
            the good and the evil"
            -Dr. Henry Jekyll
            • Gość: antoslaw IP: *.neting.pl 15.08.05, 21:20
              Wniebowzięci
              To już pewne. Na polskim niebie zrobi się ciaśniej. Najpóźniej w grudniu
              wystartują dwie nowe linie lotnicze, które chcą zdominować rynek krajowych
              połączeń regionalnych.
              W stworzenie regionalnego przewoźnika chce zainwestować w Polsce ukraiński
              Państwowy Zakład Lotniczy w Charkowie. Już w połowie sierpnia przedstawiciele
              ukraińskiego koncernu przyjadą do Polski obejrzeć 12 lotnisk regionalnych,
              m.in. w Wielkopolskiem, Dolnośląskiem i Łódzkiem. Na początku połączenia
              regionalne będzie obsługiwać pięć samolotów antonow-140, zabierających na
              pokład 54 osoby; docelowo maszyn ma być 22. Ukraińską inwestycję chcą wspierać
              polskie samorządy. Od 2007 roku będą one otrzymywać dofinansowanie z Unii
              Europejskiej na rozwój lotniczych linii regionalnych (dopiero we wrześniu,
              kiedy zostanie uchwalony budżet UE, będzie wiadomo, jakie to kwoty). -
              Współpraca zakłada, że samorządy przeznaczą te pieniądze na promocję linii oraz
              rozbudowę swoich lotnisk - mówi Zbigniew Sałek, wiceprezes Portu Lotniczego we
              Wrocławiu. Biznesplan przedsięwzięcia przewiduje, że linie będą przewozić 400
              tys. pasażerów rocznie. Antonowy mają latać codziennie między 12 lotniskami w
              kraju. Koszt przykładowego lotu między Wrocławiem a Gdańskiem w obie strony ma
              wynieść 430 zł, wliczając opłaty lotniskowe, i trwać około godziny w jedną
              stronę. Dla porównania: analogiczny pociąg pospieszny PKP kosztuje 100 zł, ale
              tylko w jedną stronę jedzie 7,5 godziny. Ceny, jakie zapowiadają Ukraińcy, są
              niższe od planowanych przez warszawską firmę Adviser Air, która tworzy
              konkurencyjne linie regionalne. O jej planach poinformowaliśmy dwa miesiące
              temu ("Newsweek" nr 22/2005). Adviser przekonuje inwestorów, aby wyłożyli 25
              mln zł niezbędne do uruchomienia linii. Firma chce latać mniejszymi, bo 19-
              osobowymi samolotami BAE 32, między m.in. Krakowem, Wrocławiem, Gdańskiem,
              Poznaniem i Berlinem. Cena biletu z Krakowa do Gdańska w obie strony ma się
              wahać w granicach 600-700 zł.

              Newsweek
              • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 15.08.05, 21:36
                Wynik przetargu nieograniczonego na realizację iluminacji mostu
                Uniwersyteckiego
                oraz nabrzeży rzeki Odry we Wrocławiu wraz z opracowaniem dokumentacji
                projektowej
                Zarząd Dróg i Komunikacji zawiadamia, że zgodnie z art. 93 ust. 1 pkt 4 ustawy
                Prawo zamówień publicznych z dnia 29.01.2004r. przetarg na „Realizację
                iluminacji mostu Uniwersyteckiego oraz nabrzeży rzeki Odry we Wrocławiu wraz z
                opracowaniem dokumentacji projektowej” został unieważniony, ponieważ cena
                najkorzystniejszej oferty przewyższa kwotę, jaką Zamawiający może przeznaczyć
                na sfinansowanie zamówienia.

                • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.08.05, 15:49
                  .: Wrocław stara się o szybkie połączenie kolejowe z Warszawą :.
                  16 sierpnia 2005 - 14:14

                  Prawdopodobnie w ciągu 10 lat będzie wybudowana szybka trasa kolejowa z
                  Wrocławia do Warszawy. We Wrocławiu obradował dziś zespół, który przygotowuje
                  dokumentację do pierwszego etapu inwestycji.



                  Za miesiąc projektanci rozpoczną pracę nad studium wykonalności. Jest to
                  ogólny dokument na podstawie którego później opracowane zostaną projekty
                  szczegółowe. Ważne jest, że inwestycja została wpisana do Narodowego Planu
                  Rozwoju. Rząd już przeznaczył na projekty prawie 2 miliony złotych.
                  Zdecydowano, że trasa kolejowa będzie budowana od nowa. Wcześniej zamierzano
                  zmodernizowaną nieczynne połączenie z Warszawy przez Łódź do Wrocławia. Dzięki
                  inwestycji pociąg będzie mógł jechać nawet z prędkością 300 kilometrów na
                  godzinę .
                  Wojewoda dolnośląski Stanisław Łopatowski uważa, że po zakończeniu budowy
                  znacząco poprawi się połączenie ze stolicą. Teraz mieszkańcy Dolnego Śląska
                  mogą korzystać z trzech połączeń (kolejowe, drogowe i lotnicze). Wszystkie są
                  złe - uważa wojewoda.
                  Wiceprezydent Wrocławia Sławomir Najnigier podkreśla, że inwestycja jest
                  zgodna z planami transportowymi Unii Europejskiej.

                  Piotr Kamiński
                  PRW
                  • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.08.05, 16:00
                    Cztery dni bez mostu

                    Wtorek, 16 sierpnia 2005r.

                    Pojutrze czeka nas kolejna komunikacyjna niespodzianka.
                    Droga do pracy może się znacznie wydłużyć



                    Tegoroczne lato jest wyjątkowo uciążliwe dla pasażerów wrocławskiej
                    komunikacji. Trasy poszczególnych linii zmieniają się jak w kalejdoskopie. Od
                    czwartku do niedzieli tramwaje przestaną kursować przez mosty Trzebnickie

                    Powodem kolejnych utrudnień jest remont fragmentu dylatacji (to element
                    konstrukcji, który zapewnia elastyczne połączenie pomostu z brzegami).
                    Wszystko przez to, że w jednym miejscu na torowisku szyna oderwała się od
                    podłoża i drogowcy muszą to naprawić.
                    Ponieważ nawierzchnia na moście była remontowana trzy lata temu, prace będą
                    wykonane w ramach gwarancji. Będzie je przeprowadzać firma Ziajka. Wykonawca ma
                    usunąć uszkodzenie do nocy z niedzieli na poniedziałek. Tramwaje linii 7, 72 i
                    79 kursujące aktualnie przez mosty Trzebnickie będą miały zmienione trasy. W
                    przyszły poniedziałek od rana powinny już jeździć tak jak przed remontem.
                    Prace skomplikują także życie kierowcom, jednak na szczęście nie tak bardzo jak
                    pasażerom.
                    Zarząd Dróg i Komunikacji uspokaja, że most nie będzie całkowicie zamknięty dla
                    zmotoryzowanych.
                    Możemy się jednak spodziewać zwężeń w miejscu, gdzie będą prowadzone prace. To
                    oczywiście może nie uchronić nas od korków, bo akurat przez mosty Trzebnickie
                    wielu kierowców wyjeżdża z miasta w kierunku na Poznań.
                    Najbliższą alternatywą dla samochodów jest niedaleki most Osobowicki, ale
                    ponieważ będzie przez niego kursować więcej tramwajów i tam może być tłoczno. •

                    Tak zmienią się trasy tramwajów
                    7 – z pętli przy Marino pojedzie ulicą Żmigrodzką, a następnie przez Bałtycką,
                    pl. Staszica i dalej stałą trasą na Krzyki. W przeciwnym kierunku trasa będzie
                    przebiegać tak samo.
                    72 – Będzie kursować na skróconej trasie.
                    Z Pilczyc pojedzie stałą trasą do pl. 1 Maja skąd skieruje się przez
                    Sikorskiego do mostu Mieszczańskiego, gdzie ulokowany zostanie przystanek
                    końcowy.
                    W drugą stronę z mostu Mieszczańskiego pojedzie przez Dubois, Pomorską
                    i dalej stałą trasą do Pilczyc.
                    79 – Z Marino pojedzie przez: Żmigrodzką, Bałtycką, Reymonta, pl. Staszica
                    i dalej normalną trasą do pętli przy parku Południowym. W drugą stronę –
                    identycznie.

                    Bartosz Wawryszuk - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
                    • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.08.05, 17:05
                      W dniu dzisiejszym wydano pozwolenie na rozbiórkę wiaduktu nad torami
                      kolejowymi w ciągu Strzegomskiej. Prace rozbiórkowe, które mają potrwać
                      tydzień, nie rozpoczną się ejdnak wcześniej niż za dwa tygodnie, bo tyle
                      własnie czasu muis minąć, zanim decyzja o rozbiórce się uprawomocni.
                      Niestety budowa nowego wiaduktu rozpocznie się dopiero w przyszłym roku, bo
                      teraz trzeba czekac na wydanie pozwoleń na budowę nowego obiektu.

                      Info: Informacje Telewizji Dolnośląskiej
                      • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.08.05, 17:10
                        Oberża francuska we Wrocławiu






                        Izabela Strączek 15-08-2005, ostatnia aktualizacja 15-08-2005 19:08

                        Są rodowitymi Francuzami, nie skończyli żadnej gastronomicznej szkoły, ale
                        postanowili otworzyć we Wrocławiu restaurację z klimatem. Chcą stworzyć miejsce
                        przyjemne i niedrogie, na kieszeń turystów i wędrujących ul. Więzienną studentów

                        - Od dłuższego czasu jeździliśmy po Polsce i szukaliśmy odpowiedniego miasta -
                        opowiada Roman Cocca, który razem z przyjaciółmi wpadł na pomysł założenia
                        kulinarnego interesu. Jego babcia jest Polką, ma rodzinę w Kaliszu, więc
                        całkiem nieźle porozumiewa się po polsku. Jak mówi, robili rekonesans w
                        Warszawie, Krakowie, Łodzi, ale Wrocław przypadł im najbardziej do serca. - To
                        piękne miasto, pełne zieleni i parków. Bardzo europejskie, kosmopolityczne -
                        zachwyca się Roman.

                        Choć ani jeden z nich nie ukończył szkoły gastronomicznej (Roman jest po
                        archeologii, a inny z właścicieli po marketingu), świetnie wiedzą, jak "Auberge
                        française", czyli francuska oberża, ma wyglądać. Ten niewielki lokal na
                        parterze Galerii Italiana ma być polską wersją zachodniego bistro, gdzie można
                        wpaść na śniadanie, napić się kawy i zjeść ciasto albo przy piwie przegryzać
                        przekąski. W menu zimne i ciepłe przystawki (także wegetariańskie, jak np.
                        pomidory zapiekane z kozim serem czy sałatka nicejska) oraz potrawy typowo
                        francuskie: kurczak po baskijsku, quiche lorraine (tarta z jajkami, śmietaną,
                        boczkiem i serem) czy ślimaki z camembertem. Sporo kuchni regionalnej z okolic
                        bliskiego im nadmorskiego Dieppe. Do tego desery w postaci kremów, słodkiej
                        tarty normandzkiej czy szaszłyków owocowych z sosem czekoladowym. Wszystko
                        przygotowuje francuski kucharz. Będzie też kawa i obowiązkowo francuskie wina.

                        - Akceptujemy gości z psami - mówi Roman. - Sami mamy ukochane czworonogi, więc
                        bez problemów zapraszamy klientów ze zwierzętami.

                        "Oberża" ruszy najprawdopodobniej w środę 17 sierpnia. Będzie czynna od godz.
                        11 do północy.

                        • 17.08.05, 10:56
                          .: Wrocław walczy o nową inwestycję Volvo :.
                          17 sierpnia 2005 - 10:29

                          Wrocław walczy o nową inwestycję koncernu Volvo. Jeśli Szwedzi wybiorą Polskę -
                          to u nas powstanie druga linia do produkcji autobusów.


                          Inwestycja oznacza sporo bo aż 800 miejsc pracy. Wrocław walczy o nową linię
                          produkcyjną z dwoma innymi miastami - czeskim i węgierskim. Negocjacje są już
                          na finiszu - strona polska przygotowała pakiet pomocy publicznej, musi go
                          jeszcze zaakceptować rząd. Wybór Volvo poznamy w ciągu 3-ch, 4-ch tygodni.
                          Wrocław ma atuty - między innymi taki, że w mieście od 10 lat działa i rozwija
                          się fabryka autobusów Volvo. Przy ulicy Mydlanej Szwedzi mają halę, w której
                          mogliby umieścić drugą linię montażową. - Inwestycja nie byłaby dla nich aż tak
                          droga - przyznaje Sebastian Mikosz z Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji
                          Zagranicznych.
                          Od 95-go roku Volvo wyprodukowało we Wrocławiu ponad 4 tysiące autobusów. Od 3
                          lat montuje też koparkoładowarki. Najnowsza inwestycja to centrum obsługi
                          finansowo-Księgowej i Rozwoju Technologii Informatycznych. Zgodnie z umową
                          podpisaną w ubiegłym miesiącu pracę znajdzie w niej pół tysiąca ludzi.


                          Chmielarz PRW


                          • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 17.08.05, 11:18
                            ze strony UM
                            1)Budynek PWr.
                            w dniu 2005-08-12 została wydana decyzja nr 582/2005 w sprawie o ustaleniu
                            lokalizacji inwestycji celu publicznego polegającej na: budowie budynku o
                            funkcji dydaktyczno-naukowo-laboratoryjnej na potrzeby Wydziału Elektroniki
                            Mikrosystemów i Fotoniki Politechniki Wrocławskiej w miejscu istniejącego
                            obiektu magazynowego M-6 przeznaczonego do rozbiórki wraz z niezbędną
                            infrastrukturą techniczną i zagospodarowaniem terenu wokół inwestycji

                            2) Drogi
                            a)został zamieszczony w dniu 2005-08-03 wniosek o wydanie decyzji o ustaleniu
                            lokalizacji inwestycji celu publicznego polegającej na: przebudowie ul.
                            Bardzkiej we Wrocławiu na odcinku od ul. Armii Krajowej do ul. Buforowej, wraz
                            z istniejącym wiaduktem kolejowym i lokalizacją pętli tramwajowej.
                            b)
                            wniosek o wydanie decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego
                            polegającej na: "Przebudowie ul.Lotniczej na odcinku od nr 100 do wiaduktu
                            drogowego nad linią kolejową Wrocław-Głogów (Zadanie 2)"
                            • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.08.05, 15:07
                              Impel planuje dalszą poprawę efektywności działania
                              Firma usługowa Impel SA zapowiada na drugie półrocze tego roku dalszą
                              restrukturyzację, mającą na celu poprawę efektywności działania. Spółka nie
                              wyklucza także kolejnych przejęć - poinformowali na konferencji przedstawiciele
                              spółki.
                              Do tej pory Impel stworzył w grupie centrum zarządzania dla wszystkich rodzajów
                              działalności spółki. Obejmuje ono m.in. finanse, księgowość, controlling,
                              marketing. W drugim półroczu spółka zamierza przenieść do spółki zależnej
                              usługę porządkowo-czystościową.

                              "Dzięki tej restrukturyzacji spodziewamy się poprawy efektywności działania,
                              bez podnoszenia kosztów" - powiedział podczas środowej konferencji wiceprezes
                              Impela Sławomir Borkowski.
                              Przeniesienie usługi porządkowo-czystościowej do spółki zależnej wygeneruje
                              jednorazowy koszt 600 tys. zł, który Impel poniesie w czwartym kwartale tego
                              roku i w pierwszym kwartale 2006 roku.

                              Od początku sierpnia Impel przejął kontrolę nad spółką Bankowy Dom Faktor -
                              firmą z branży ochrony placówek bankowych. Koszt transakcji wyniósł 5,1 mln zł.

                              "Spodziewamy się, że w tym roku ta akwizycja będzie miała neutralny, co
                              najwyżej lekko dodatni wpływ na wynik całej grupy. Ewentualne zyski akwizycja
                              przyniesie w przyszłym roku" - powiedział Borkowski.

                              Spółka nie wyklucza dalszych przejęć. Impel przeznaczył na akwizycje ponad 41,4
                              mln zł pochodzących z emisji akcji.

                              "Chcemy, by te środki zostały wykorzystane w przeciągu najbliższych trzech
                              lat" - powiedział Borkowski PAP po spotkaniu. Dodał, że dodatkowo akwizycje
                              będą finansowane długiem.

                              Spółka nie zapowiada natomiast zmian w strukturze zatrudnienia.

                              "Nie przewidujemy znaczących ruchów w tym obszarze" - powiedział podczas
                              konferencji wiceprezes Impela Edward Laufer.

                              Obecnie spółka zatrudnia ponad 17 tysięcy pracowników, z czego 6,2 tysiąca do
                              osoby niepełnosprawne. Z racji ich zatrudnienia Impel otrzymuje dotacje.
                              Polityką spółki jest uniezależnienie się od dotacji, których udział w
                              przychodach systematycznie się zmniejsza.

                              W 2003 roku udział dotacji w przychodach Impela wynosił 21,6 proc., w ubiegłym
                              roku było to 11,8 proc., zaś w pierwszym półroczu 2005 roku 9,2 proc.

                              "Chcemy dalej prowadzić politykę uniezależniania się od dofinansowania. Chcemy,
                              by w całym 2005 roku ich udział był mniejszy niż 9 proc." - powiedział Laufer.

                              Impel opublikował we wtorek wyniki kwartalne. Po dwóch kwartałach tego roku
                              łączne przychody grupy Impel wyniosły 324,8 mln zł, zysk operacyjny 10,3 mln zł
                              oraz zysk netto 8,8 mln zł.

                              W analogicznym okresie 2004 roku spółka wykazała stratę na poziomie operacyjnym
                              (16,3 mln zł straty) oraz netto (14,7 mln zł straty), przy przychodach ze
                              sprzedaży 290,6 mln zł. W całym 2004 roku grupa miała stratę netto w wysokości
                              6,49 mln zł i przychody wielkości 569 mln zł.

                              W komentarzu do wyników za drugi kwartał tego roku Impel podał, że podtrzymuje
                              prognozę skonsolidowanych wyników finansowych na 2005 rok. Prognoza zakłada
                              osiągnięcie przychodów 630 mln zł oraz zysku netto 17 mln zł. Prognozowane na
                              ten rok przychody nie uwzględniają dotacji.

                              Grupa Impel jest największą w kraju polską grupą firm specjalizujących się w
                              outsourcingu. Obsługuje ponad 2000 przedsiębiorstw. Największe spółki grupy
                              świadczą usługi porządkowo - czystościowe, ochrony osób i mienia, cateringu
                              oraz zarządzania nieruchomościami.

                              PAP
                              • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.08.05, 19:35
                                Na Sołtysowicach, przy ul Lekcyjnej 7 b powstanie nowy bydynek wielorodzinny.
                                Inwestorem jest firma Nelle. Dziś była reklama tej inwestycji i wizualka
                                obiektu w GWrocławskiej, na stronach z nieruchomościami.
                                • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.08.05, 22:04
                                  Miasto chce w jednej ze starych hal na terenie dawnej zajezdni tramwajowej na
                                  Legnickiej stworzyć największy skatepark we Wrocławiu. Koszt inwestycji ma
                                  wynieść 1,3 mln zł. W obiekcie ma się znależć wiele atrakcji i wymyślnych
                                  urządzeń.

                                  Info: FAKTY 21:45
                                  • 18.08.05, 11:06
                                    Gość portalu: ! napisał(a):
                                    > Miasto chce w jednej ze starych hal na terenie dawnej zajezdni tramwajowej na
                                    > Legnickiej stworzyć największy skatepark we Wrocławiu. Koszt inwestycji ma

                                    Po przeczytaniu czegoś takiego na usta cisną się same przekleństwa...

                                    --
                                    "Mightiest am I, but I am not alone in this cosmos of mine.
                                    For the black hills consist of black souls, souls that already died one
                                    thousand deaths."
                                    • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.08.05, 12:25
                                      Ja też wolałbym, żeby na terenie tej zajezdni powstało Muzeum Komunikacji
                                      Miejskiej ze strymi tramwajami, autobusami, a taki skatepark mógłby powstać np
                                      pomiędzy Kużnikami i Nowym Dworem, w tej starej, nieczynnej hali, w której
                                      kilka lat temu urządzono tor dla gokartów.
                                      • 18.08.05, 21:57
                                        Gość portalu: ! napisał(a):
                                        > Ja też wolałbym, żeby na terenie tej zajezdni powstało Muzeum Komunikacji
                                        > Miejskiej ze strymi tramwajami, autobusami, a taki skatepark mógłby powstać np

                                        Nawet pomijając to, że tam powinno być muzeum (póki co eksponaty znów
                                        rozproszono po zajezdniach...) i pomijając funkcje awaryjne i obecność Protramu
                                        po sąsiedzku, to te hale są zabytkiem.
                                        A zabytki i skejci baaaardzo do siebie nie pasują.

                                        --
                                        "Mightiest am I, but I am not alone in this cosmos of mine.
                                        For the black hills consist of black souls, souls that already died one thousand
                                        deaths."
                      • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.08.05, 22:34
                        W poniedziałek rozpocznie się rozbiórka wiaduktu na ul. Strzegomskiej


                        Maciej Miskiewicz 17-08-2005 , ostatnia aktualizacja 17-08-2005 21:18



                        Stary wiadukt na ul. Strzegomskiej będzie rozebrany. W połowie przyszłego roku
                        zastąpi go nowa konstrukcja

                        Drogowcy z firmy Radpol wejdą na wiadukt w poniedziałek i nie dłużej niż do 8
                        września go rozbiorą. Prace będą kosztować 404 tys. zł.

                        Na początku zniknie nawierzchnia i drewniany pomost. Później konstrukcja w
                        połowie swojej długości zostanie podparta specjalnym filarem i rozcięta na
                        pół. - Ustawiony na torach dźwig kolejowy zdejmie z przyczółków obie połowy
                        wiaduktu - zapowiada Ewa Mazur, rzeczniczka Zarządu Dróg i Komunikacji.

                        Ponadstuletni wiadukt jest zamknięty od listopada ubiegłego roku. Naukowcy
                        stwierdzili wtedy, że nie nadaje się już do użytku, i kazali natychmiast
                        wyłączyć go z ruchu. Powstała obawa, że odcięcie jednej z najpopularniejszych
                        dróg łączących osiedla Nowy Dwór i Muchobór Wielki i Mały z centrum miasta
                        spowoduje utrudnienia w ruchu w tym rejonie miasta - zwłaszcza w czasie remontu
                        pl. 1 Maja. Na szczęście paraliżu nie było.

                        - W naturalny sposób ruch się rozłożył. Część kierowców wybrała ul. Tęczową,
                        część Robotniczą. Korki się pojawiły, ale były mniejsze, niż się
                        spodziewaliśmy - mówi rzeczniczka ZDiK-u.

                        Zastanawiano się jednak, jak przywrócić połączenie. Początkowo planowano
                        zastąpienie wiaduktu konstrukcją wypożyczoną od wojska. Okazało się jednak, że
                        koszt takiego przedsięwzięcia to ponad milion złotych. A obiekt mógłby stać
                        tylko przez rok.

                        Tymczasem budowa nowego wiaduktu, który wytrzyma co najmniej dziesięć lat, to
                        wydatek rzędu 2,5 miliona złotych. I miasto zdecydowało się na takie
                        rozwiązanie.

                        Prace nie ruszyły, bo w tegorocznym budżecie nie przewidziano tak dużych
                        pieniędzy na ten cel, i budowa rozpocznie się dopiero w przyszłym roku.

                        Do końca tego tygodnia ZDiK czeka na oferty firm, które chciałyby wybudować
                        nowy wiadukt. Jeżeli uda się szybko rozstrzygnąć przetarg, to do końca tego
                        roku będzie gotowy projekt. A nad torami przejedziemy najpóźniej w czerwcu 2006
                        roku.

                        Wiadukt ma być otwarty, gdy na skrzyżowaniu ul. Klecińskiej i Grabiszyńskiej
                        rozpoczną się prace przy przebudowie sieci wodociągowej. - Wtedy na pewno
                        pojawią się tam zwężenia. I to dodatkowe połączenie bardzo się przyda -
                        podkreśla rzeczniczka ZDiK-u.

                        Prace rozbiórkowe nie spowodują utrudnień w ruchu samochodów ani pociągów - pod
                        wiaduktem jeżdżą tylko składy towarowe.
    • Gość: erni IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.08.05, 09:11
      Jak donosi FlyWro przedwczoraj na Strachowicach wylądował samolot Samsunga
      (Samsung Aerospace). Ciekawe z jakiej okazji?

      photos.airliners.net/middle/2/8/8/795882.jpg
      • Gość: erni IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.08.05, 09:22
        Jeśli okaże się że to Samsung interesuje się Obornikami Śląskimi to stawiacie
        mi piwo. Ok?
        :)))
        • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.08.05, 12:29
          Gość portalu: erni napisał(a):

          > Jeśli okaże się że to Samsung interesuje się Obornikami Śląskimi to stawiacie
          > mi piwo. Ok?
          > :)))


          Jak tak się stanie, to postawię ci nawet całą skrzynkę wybranego przez Ciebie
          piwa :)

          • Gość: erni IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 18.08.05, 12:52
            Jesli wypijesz je ze mna to nie ma sprawy. Sam nie dałbym rady :)
            • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.08.05, 12:55
              Ok :)
    • Gość: 123 IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 18.08.05, 10:18
      .: Nowe parkingi we Wrocławiu :.
      18 sierpnia 2005 - 09:08

      Władze Wrocławia planują budowę co najmniej trzech wielopoziomowych parkingów
      w centrum miasta. Trwają rozmowy z kilkoma inwestorami zagranicznymi.

      Wśród zainteresowanych są firmy niemieckie i francuskie, które w swoich krajach
      specjalizują się w budowaniu i zarządzaniu parkingami. Na początku września
      jedna z nich przyjedzie do Wrocławia, by obejrzeć zaproponowane grunty. O
      możliwości inwestowania w Polsce dowiedziała się podczas targów nieruchomości w
      Cannes, gdzie Wrocław miał swoje stoisko.
      Firma mogłaby powstawić 7-dmio kondygnacyjny parking przy ulicy Zielińskiego,
      na przeciwko targowiska. W tej chwili na tyłach Teatru Polskiego znajduje się
      płatny parking miejski. Wrocław szuka też inwestora dla placu Wolności, pod
      którym ma powstać dwukondygnacyjny parking podziemny. Byłoby to zaplecze
      postojowe dla opery, remontowanego pałacu Spaetgena, a przede wszystkim nowej
      hali koncertowej, która ma stanąć na placu Wolności. Trzecia lokalizacja to
      Nowy Targ. Miasto chce, by tam samochody także przeniosły się pod ziemię. W
      miejscu parkingu mogłoby zaś powstać na przykład targowisko na wzór
      organizowanego już na placu ekojarmarku.

      Jeśli umowy zostaną podpisane w tym roku, z pierwszego parkingu będzie można
      korzystać już w drugiej połowie przyszłego roku.

      PRW



      • Gość: Rafis IP: *.wro.vectranet.pl / 213.199.196.* 18.08.05, 11:11
        OGŁOSZENIE O ZAMÓWIENIU - roboty budowlane

        Wrocław: rozbiórki: budynku mieszkalnego wielorodzinnego przy ul. Jedności
        Narodowej 213, budynku mieszkalnego wielorodzinnego przy al. M. Kromera 14 oraz
        bunkra podziemnego przy al. M. Kromera we Wrocławiu

      • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.08.05, 12:32
        Trzecia lokalizacja to
        Nowy Targ. Miasto chce, by tam samochody także przeniosły się pod ziemię. W
        miejscu parkingu mogłoby zaś powstać na przykład targowisko na wzór
        organizowanego już na placu ekojarmarku.


        Żadnych targowisk, tylko ładny, miejski plac bez samochodów, za to z odtworzoną
        fontanną Neptuta, ławeczkami, stylowym oświetleniem, małą architekturą. W końcu
        od czegoś trzeba zacząć przywracanie dawnego wyglądu tego miejsca. Wyburzenie
        komunistycznych bloczków to na razie odległa przyszłość. Więc może chociaż
        posadzka i zagosp samego placu?
        • Gość: ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.08.05, 19:24
          Budowa nowej Biblioteki Uniwersyteckiej może zostać wstrzymana

          Marcin Rybak 18-08-2005 , ostatnia aktualizacja 18-08-2005 10:19


          Budowa nowej Biblioteki Uniwersyteckiej może zostać wstrzymana. Wykonawca
          gmachu - kielecki Mitex - zagroził zerwaniem umowy i zejściem z placu budowy.
          Władze uczelni liczą, że czwartkowe spotkanie rektora UWr z zarządem firmy
          zażegna konflikt



          Mitex zażądał od Uniwersytetu Wrocławskiego, by do 12 sierpnia dostarczył
          mu "kompletną i zgodną z przepisami prawa budowlanego dokumentację projektową
          budynku (...) wraz z pozwoleniami na budowę". Wysłał w tej sprawie specjalny
          list, do którego kopii dotarliśmy. Jeżeli nie otrzyma dokumentów, 12 sierpnia
          odstąpi od umowy - zagroził.

          Dyrektor administracyjny UWr Beata Lenkiewicz jest zdziwiona: - Przecież budowa
          trwa od dawna, stoi już gmach w stanie surowym. Dlaczego Mitex nagle
          kwestionuje ważność pozwolenia na budowę i projekt, na podstawie którego cały
          czas prowadzi budowę?

          Gdyby Mitex zrealizował groźbę i przerwał prace, budowa biblioteki opóźniłaby
          się o wiele miesięcy. Uczelnia musiałaby poszukać nowego wykonawcy, a z
          kielecką firmą precyzyjnie rozliczyć dotąd wykonane prace.

          Całe zamieszanie wokół budowy zaczęło się w grudniu 2004 roku. Władze uczelni
          poinformowały wówczas Mitex, że "ograniczają zakres prac na budowie". Przyczyną
          miały być wady projektu uniemożliwiające dalszą realizację inwestycji.
          Poprawioną dokumentacje uczelnia miała dostarczyć do końca marca. Ale w liście
          czytamy, że firma wciąż tej dokumentacji nie ma, bo uczelnia jej nie
          dostarczyła. Mimo to ponosi koszty utrzymania ekipy i zabezpieczenia placu
          budowy.

          - Rzeczywiście, ograniczyliśmy prace na budowie. Ale problem dotyczył części
          projektu związanej z pracami wewnątrz budynku - wyjaśniła dyrektor Lenkiewicz. -
          Dziś najważniejsze to dokończenie nowego gmachu w stanie surowym zamkniętym i
          zabezpieczenie go przed zimą.

          W firmie Mitex nikt nie chciał sprawy komentować. Przedstawiciel firmy wypowie
          się dopiero po 24 sierpnia - usłyszeliśmy.

          Na razie umowa nie jest zerwana. Pismo z dziwnym ultimatum Mitex wysłał do UWr
          29 czerwca. 1 lipca francuski właściciel firmy zmienił w niej zarząd. Dziś
          władze uczelni spotkają się z nim i mają nadzieję, że nieporozumienia się
          wyjaśnią.



          Podejrzane przetargi

          Od roku trwa śledztwo wrocławskiej Prokuratury Apelacyjnej i delegatury ABW.
          Dotyczy podejrzeń o korupcję przy przetargach na najważniejsze inwestycje
          Uniwersytetu Wrocławskiego - w tym na wykonawcę biblioteki. Wśród podejrzanych
          jest m.in. były prezes firmy Mitex, a także były doradca rektora Uniwersytetu,
          odpowiedzialny m.in. za pomoc w organizacji przetargu na budowę biblioteki.

          Jesienią ubiegłego roku władze Uniwersytetu weszły w spór z projektantem nowego
          gmachu - architektem Jackiem Rzyskim. Uniwersytet zarzucał Rzyskiemu, że jego
          projekt jest niekompletny i pełen błędów. Architekt twierdził zaś, że uczelnia
          samowolnie zmienia jego projekt.

          Obie strony wytoczyły procesy sądowe, a architekt zażądał nawet - od nadzoru
          budowlanego - wstrzymania budowy. Ostatecznie jednak w czerwcu doszło do
          porozumienia i konflikt się zakończył. Jacek Rzyski pełni na budowie tzw.
          nadzór autorski.

  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.