Dodaj do ulubionych

Naprawdę w sobotę ostatni mecz Stilonu? To stra...

IP: *.wroclaw.vectranet.pl 18.03.11, 11:09
To woła o pomstę do nieba...
Obserwuj wątek
    • Gość: olo Reset IP: *.dynamic.chello.pl 18.03.11, 11:26
      Ziemecki jak zwykle pretensje ma do Prezydenta tymczasem sam nie chce wylozyc na klub zlotowki. Ot prezes samozwanca. Sam boi sie utopic swoja kase (ktorej notabene nie ma) a od Komisarka i miasta zada postawienia na nogi calego klubu.

      Nic z tego nie bedzie, trzeba zresetowac licznik.

      PS
      Zebrane przez kibicow 8 tys... tyle to chlopaki ze szkolki zuzlowej zbieraja do kaskow na zawodach zuzlowych... wstyd.
      • kibic.gorzowski Re: Reset 18.03.11, 11:59
        I co z tego, że zbierają? I tak jeżdżą pedałseny, gollobseny i inne...macie kasę i super, wygrywajcie co chcecie (pierwsza 6), przecież kibice sukcesu, nie...
        a od Stilonu o...ol się i tyle, nasze problemy, zagramy i w A-klasie, spoko, czy to się PZPR podoba czy nie
        Pozdrawiam
        • Gość: asd Re: Reset IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.11, 15:14
          swoją wypowiedzią udowodniłeś jakieś bydełko chodzi na Myśliborską... nawet jeśli tak myślisz to niekoniecznie musisz to w ten sposób i publicznie wyrażać. Niestety będąc obrażonym na cały Świat i obrażając wszystkich dookoła nic nie zdziałacie. A zbiórki i zmiany w klubie trzeba było zacząć przed rundą wiosenną, a tak to nawet nie ma oficjalnej strony, nie ma zbiórki i kwesty na rzecz GKP. Bo o jednorazowej, nieoficjalnej akcji kibiców tak nie można powiedzieć.
          Sami jesteście winni za ten stan rzeczy...
          • kibic.gorzowski Re: Reset 18.03.11, 16:15
            Oj, kogoś uraziły moje słowa...może i jestem jednym z bydełka z Myśliborskiej, cóż...nikt się na nikogo nie obraża. Taka jest prawda, nie ma szkolenia w żużlu i jeżdżą tylko najemnicy. I to jest chwalone i czczone wręcz?!
            A może PZPR to płachta na byka??!!! Komuna padła w 1989 roku, jednak nie wszędzie...
            Pozdrawiam

            ps. nie jestem wrogiem kibiców żużla, tylko "systemu", jaki powstał wokół speedwaya
            • Gość: kibic Re: Reset IP: *.dynamic.chello.pl 18.03.11, 22:04
              a ja jestem wrogiem zuzla bo to bzdura ładowac tyle kasy w niszowy sport jak to ma miejsce w Gorzowie. Ale rozumiem jedrzejczaka łatwiej zapamietac 6 zuzlowców niz 11 piłkarzy i pokazac sie na 6 meczach w ciepłe misiace niz na 17 od marca do listopada. A za 4 lata stadion jak i filharmonia to beda białe słonie.
    • Gość: jaca To już jest koniec... IP: 89.191.155.* 18.03.11, 11:59
      ...nie ma już nic, jesteście wolni, możecie iść...
      Piłka zmienia się w biznes i trzeba to zrozumieć. Piłka na wysokim poziomie to też biznes dla miasta. Tyle, że miasto ma inne priorytety - woli reklamować się poprzez sport niszowy. A mając stadion badziej uniwersalny i lepszego zarządcę - mogłoby osiągnąć dużo lepszy efekt. Kamyczek do ogódka dla p. Komisarka i p. Niewiadomskiego. Komisarek przez tyle lat nie wypracował modelu biznesowego dla klubu. Niewiadomski nie potrafił przyciągnąć więcej kibiców. Ale i tak chwała im, bo zrobili ile mogli.
    • Gość: Stalowiec Naprawdę w sobotę ostatni mecz Stilonu? To stra... IP: *.gorzow.operator.enea.pl 18.03.11, 12:55
      Niestety kibice stylonu są sami sobie winni tej sytacji. To prze ich zachowanie zniechęcili normolanych kibiców, sponsorów do chodzenia/inwestowania w piłke. Od zawsze chodziłem na żużel i piłke, choć oczywiście w sercu tylko STAL, ale poprzez ich zachowanie na stadionie i poza nim w stosunku do kibiców Stali, ja i wielu innych już nie chodzi na piłkę i nie będzie!
      W zielonej nie ma takich podzialów, wszyscy kibicują wszystkim, a tu je stworzyliście, więc sami jesteście sobie winni!!! KSSG
      • Gość: stilon Podziały zaczął Jędrzejczak IP: *.gorzow.mm.pl 18.03.11, 13:32
        W 2008 roku gdy Stilon awansował do I ligi na piłkę chodziło po 3-6 tys kibiców. Kibice Stali tak nawet kibice Stali bili brawa, a co mamy dziś - wyzywają na forach stilonowców od pajaców, łysych debili bez szkół (tak jakby to na Stali na trybunach była "Elita" z Gorzowa ....).

        Sporo smrodu narobił Komisarek, tak, owszem dawał kasę, ale kibice mieli wiele propozycji (powrót do nazwy Stilon, inne spojrzenie na marketing), ale działał jak Dyktator - zwalniał co 3 miesiące trenerów, wyrzucał praktycznie wszystkich piłkarzy którzy wspominali o zaległościach, nie robił nic by wywalić swoich kumpli jak Babij, którzy pieniędzy nie potrafili załatwić. Kompletną parodią było zakontraktowanie Broniszewskiego i wydanie kupy pieniędzy na testowanie 50-60 zawodników jednej tylko zimy 2009r.

        Ale niestety wina miasta jest dużo większa, nie tyle wina, co brak woli. Miasto wyraźnie postawiło na niszowy w całej Polsce i świecie sport, i może miało do tego prawo, nie chciało mieć miasto piłki, mogło to powiedzieć w 2008r., wtedy może kibice by zorganizowali inny model. A tak mieliśmy tylko jakieś jałmużny po 500tys. co pół roku, oraz na odczepnego 1,5 mln władowane w minimum licencyjne stadionu.

        W tym samym czasie władowano 30krotnie czy nawet 50krotnie więcej w stadion Stali, no i fajnie, tylko że w stadion piłkarski wystarczyło władować choć 1/5 tego co na Śląską - oświetlenie przynajmniej i dojście na stadion, i już by kibice przychodzili.

        I właśnie kibice, kolejni winni tej sytuacji. Nie nazywajmy ich kibicami piłkarskimi. Bełkotanie że stilonowcy zrazili kibiców "piłki i żużla" od chodzenia na mecze, jest śmieszne. Jak to jest że nie było żadnych zadym (a na pewno mniej niż na żużlu w Gorzowie, Zielonej Górze chociażby) na meczu z Flotą w 2008 r. było 7tys. potem na kilku lepszych zespołach 5-8tys., a na ostatnich meczach po 1tys. w porywach.

        Bo przychodzili najwierniejski kibice Stilonu oraz kibice PIŁKI. Hybrydowy kibic żużlowo-piłkarsko-koszykarsko-siatkarski okazał się grabarzem Stilonu w swej masie. Dlaczego? Ano bo nagle ta I liga polska w piłkę okazała się nudna, biedna, dziadowska, i lepiej było zostać w domku kupić piwko i obejrzeć LM czy MŚ w RPA.

        To co to za kibic? Kibic w kapciach najwyżej. Ja przychodzę na piłkę na Swoją drużynę, a nie dlatego że przyjedzie Legia, Widzew. Owszem obejrzę czasem mecz LM ale bez wielkiego zainteresowania, za to kibic "żużlowo-piłkarski" podnieca się Messim czy Barceloną, bo jest kompletnie wyzuty z korzeni. Przecież Stal Gorzów już od dawna (5 lat) nie ma nic wspólnego z Gorzowem, nie ma tam niemal żadnych wychowanków, Gorzów już nie żyje żużlem jak za czasów Rogala, Migosia, Jancarza, gdzie był świętością, żużel to pseudosport-cyrk w którym nie liczy się nie tylko narodowość, ale i przynależność klubowa (!) zawodnika. Jest to cyrk zbliżony do cyrku Champions League - Ligi Mistrzów z II wicemistrzami krajów w skladzie (sic!).

        Kibice rozpieszczeni na Ligach Mistrzów, ekstraligach żużlowych nie chcą chodzić na ich zdaniem denne sporty - pamiętajmy że równie dziadowską a nawet bardziej frekwencję ma siatkówka, z wielkimi tradycjami w Gorzowie, a zapewne połowa tych potencjalnych kibiców którzy mogliby przyjść na Czereśniową, ogląda Ligi Światowe, Świderskiego, Wlazłego, mecze Skry, MŚ. Kibice w kapciach ....

        Tak więc Gorzów stał się sportową pustynią na własne życzenie - życzenie "oglądaczy", bo kibice na mecze chodzili i jakieś tam pieniądze w kasach klubów zostawiali. Ale pseudokibice w postaci oglądaczy telewizyjnych wybierali zamiast wyjścia na 2h na Myśliborską, pokibicowania, pooglądania niezłych, markowych zawodników, efektownych ale i żałosnych zagrań (na tym polega urok piłki - piłka to nie tylko fenomenalne bramki Messiego czy Forlana, ale wślizg, róg, podanie crossowe, kiks w polu karnym, gryzienie trawy, okrzyki, doping, walka na całego do 95 minuty ...) podnietę w pubie i zachwyty nad zagraniami zawodników którzy nie reprezentują ich miasta i których w Gorzowie nie zobaczą.

        A najlepsze w tym wszystkim jest to, że w 2007-08, jeszcze 2009 żużel nie miał w tym mieście takiej wrogiej sobie opinii, wśród nie tylko kibiców Stilonu, ale innych dyscyplin, czy zwykłych mieszkańców. Czy ktoś wyobrażał sobie kilka lat temu, żeby dziennikarze, czy radni, czy ktokolwiek "podnosił" w tym mieście rękę na żużel? Nie.

        A dziś. żużel jest znienawidzony, nie jako sport, ale jako "pożywka" dla ciemnych, niejasnych interesów, oraz pośrednio za zarżnięcie finansowe miasta. Zwykli ludzie - gorzowianie - mają dość ładowania dziesiątek mln w jedną dyscyplinę, w czasie gdy miasto wygląda jak ruina w każdej dziedzinie, od kanalizacji, poprzez sport, drogi, chodniki i inne sprawy.

        I to żużel, po wykończeniu całego sportu wcześniej (teraz siatkówka, a w połowie roku zapewne piłka ręczna) stanie się już naprawdę Wielką kością niezgody w tym mieście, zwłaszcza jak dobiorą się do skóry T.J. za filharmonię. Dojdą kolejne sprawy, na pewno był też przekręty przy budowie stadionu - kto normalny rozwala wieżyczkę budowaną 3 lata temu, po to żeby zbudować nową? Chodziło tylko o wzrost kosztu inwestycji, czyli o większe możliwości budowlanej kreatywnej księgowości... Żużel będzie zakałą Gorzowa, po tym jak okaże się ile wydajemy na GP a ile z tego ma miasto, i ile ma Komarnicki.

        Będzie trwała nadal eskalacja przemocy "werbalnej" w mieście, może będą "palone szaliki", może będą akcje ośmieszające żużel w necie, nie wiem. Wiem jedno jak to się skończy, położony zostanie najpierw cały sport, a na końcu żużel wykończy się sam, już i tak zresztą jako sport umarł w niemal całej Europie.

        Miasto Gorzów zostanie z prowincjonalnym sportem na poziomie 3-5 lig, oraz z dwoma pomnikami za 200 mln zł, a towarzysze z pełnymi kontami. Żużel był dla nich tylko przykrywką pod własne lansowanie się i marnotrawstwo publicznych pieniędzy, oraz zarobek dla siebie.

        Za 10 lat nikt nie będzie pamiętał że w Gorzowie była I liga piłki, a nawet ... że był żużel. Za to dzieci synowie Komarnickich i innych Głowani i Guzendów będą pracować w urzędach miasta, w spółkach miejskich, a biznesmeni z BSC będą monopolistami na rynku budowlanym w Gorzowie.
        • Gość: Cantona Re: Podziały zaczął Jędrzejczak IP: *.yfcministries.com 18.03.11, 16:45
          No to sie stary popisales teraz poteznie, hahahaahahahahaha. Po pierwsze, nie poplacz sie chlopie bo twoj wpis rzeczywiscie zabrzmial tak jakbys mial sobie zyly podciac lada moment.

          Po drugie, ubawil mnie twoj wpis do lez, a szczegolnie to ze ogladasz LM bez specjalnego zainteresowania. LM pokazuje akurat pilke na swiatowym poziomie, a to ze ty delektujesz sie NISZOWYM poziomem swojej druzyny w ktorej graja amatorzy, alkoholicy i palacze papierosow to jest twoja sprawa stary i wy sie dziwicie ze nikt w was nie inwestuje?

          Chcialbym otwarcie napisac ze jestem przeciwny jakiemukolwiek finansowaniu sportu profesjonalnego, nie wazne czy to jest zuzel, pilka czy dlubanie w nosie przez plotki. Kasa miastowa/regionalna/panstwowa powinna byc wydawana na inne sprawy niz sport, koniec kropka.

          Co do przynaleznosci klubowych itd, stary - przestac pierd***ic ok? Co wy macie z tymi wychowankami do k***wy nedzy? Sport jest biznesem i kazdy kto pracuje w klubach profesjonalnych powie ci ze ma centralnie w dupie to czy chlopak wywodzi sie z systemu danego klubu czy jest kupiony z innego, licza sie wyniki bo co za tym idzie to sponsorzy, kibice itd. Niema juz klubu pilkarskiego czy zuzlowego na swiecie ktory trzepal by z rekawa wychowankow w prawo i lewo (no chyba ze Barca lub Arsenal) ale to tylko dlatego ze ich akademie sa najlepszymi na swiecie i wkladaja w nie mnostwo pieniedzy. Pozatym mamusi kroliczku zyjemy w innych czasach, w czasach w ktorych jest otwarty rynek sportowy i czasy kiedy w klubie grali/jezdzili sami wychowankowie juz dawno sie skonczyly i NIGDY nie wroca. Zejdz na ziemie.





          To co to za kibic? Kibic w kapciach najwyżej. Ja przychodzę na piłkę na Swoją d
          > rużynę, a nie dlatego że przyjedzie Legia, Widzew. Owszem obejrzę czasem mecz L
          > M ale bez wielkiego zainteresowania, za to kibic "żużlowo-piłkarski" podnieca s
          > ię Messim czy Barceloną, bo jest kompletnie wyzuty z korzeni. Przecież Stal Gor
          > zów już od dawna (5 lat) nie ma nic wspólnego z Gorzowem, nie ma tam niemal żad
          > nych wychowanków, Gorzów już nie żyje żużlem jak za czasów Rogala, Migosia, Jan
          > carza, gdzie był świętością, żużel to pseudosport-cyrk w którym nie liczy się n
          > ie tylko narodowość, ale i przynależność klubowa (!) zawodnika. Jest to cyrk zb
          > liżony do cyrku Champions League - Ligi Mistrzów z II wicemistrzami krajów w sk
          > ladzie (sic!).
      • Gość: niemoge Re: Naprawdę w sobotę ostatni mecz Stilonu? To st IP: *.234.62.234.rdns.ubiquityservers.com 18.03.11, 13:48
        wiesz kolego na necie jestescie cwani a poza nim to sie zmienia !!! Zapamietaj sobie jedno przez takich jak ty nienawidze was !!!przez takiego prezydenta nienawidzi was tysiace i to kibiców wszystkich Gorzowskich dyscyplin które upadaja przez wasze motorynki i jednostronnego komunistycznego prezydenta upada cały Gorzowski sport... Tylko zapamietaj ze STILON NIGDY NIE ZGINIE !!! A żużel już niedługo, sam wasz prezio załatwił to wam przez tłumiki.Pozatym nie dziwi mnie fakt że tak bardzo kibice Stali kochają swojego Tadka i Wladka.Przypominam afera goni afere CBA juz działa ciekawy jestem co potem zrobicie jak pozamykaja to towarzystwo to bedzie wasz koniec.Niestety próba ucieczki tych dwóch panów nic nieda dlatego ze śledztwo juz trwa
        • Gość: stilon I jak tu lubić "żółtych" IP: *.gorzow.mm.pl 18.03.11, 16:30
          W każdym temacie o Stilonie nie mają NIC do powiedzenia poza radością z upadku piłki. Dlaczego tak nienawidzą piłki gorzowskiej ? (za to oglądają ją namiętnie w wykonaniu panów z Champions League)... Bo guru Władziu i guru Tadziu tak kazali?

          W Gorzowie piłka nie miała od początku szans na przeżycie. Trzebaby wymienić całe władze, od prezia, rady po resztę decydentów.

          Ale jesienią głosami kibiców ze Śląskiej Jędrzejczak dostanie się do sejmu, a Komarnicki do Senatu..... Śmieszne, żałosne miasto żałosnych ludzi, dla których ambicją w życiu jest jedynie walka z Falubazem i dokopanie im (co zresztą się nie udaje), praca w tpv, wyskoczenie do Farena lub Tawerny, jakiś kebab, wizyta w Tesco i Mediamarkt, oraz oglądanie na Canal+ w pubie LM i żużlowego GP.

          Gorzowski motłoch.... gorzowski plebs .... gorzowska zaraza... która stanowi 75% tego miasta... ale co zrobić zjebane miasto... czas uciekać... tu zostały pomniki, sklepy z dopalaczami, żużlowe GP, dwa boiska na całe miasto, sport na poziomie podwórkowym, oraz parę tys. urzędasów których nie wiem kto utrzyma jak wszystko wyjedzie do Niemiec.

          Gorzów Przystań emerytów meneli i ludzi bez ambicji oraz żużlotłumoków dla których największą radością w życiu są:
          1. kontuzja Falubaza
          2. wygrana z Falubazem
          3. śmierć Stilonu
          4. pobluzganie w necie na Falubaz lub Stilon

          bez zastanowienia się nad swoim postępowaniem. Gorzowska ELITA. Stolica światowego żużla, sportu znanego w 3 krajach na 200.
          • kibic.gorzowski Re: I jak tu lubić "żółtych" 18.03.11, 16:49
            Ciekawe komentarze!
            Gejzer prawdy...ich to boli, nie mają żadnych argumentów. Klapki na oczach jak koń w kieracie...
            A miałem taki sen:

            budzę się rano i info: CBA już ich ma (no kogo?), piłka uratowana (nie trzeba 200mln), ręczna, kosz i siatka oraz pozostałe dyscypliny w rozkwicie...130-tysięczne miasto potęgą sportową w Polsce...szacun i poważanie...
            I na marginesie: ilu nas będzie jutro na Myśliborskiej? w deszczu, zimnie i błocie?

            Pozdrawiam
            • Gość: jaca Re: I jak tu lubić "żółtych" IP: 89.191.155.* 18.03.11, 17:31
              I właśnie o to błoto i deszcz chodzi. Ciężko się ludziom dziwić, że nie chodzą na mecze. W takich warunkach można było oglądać 20 lat temu (też było ciężko). Jak grają od lutego do listopada, to muszą być teraz warunki do oglądania. Żużel ma lepiej - od kwietnia do sierpnia jest kilka słonecznych weekendów. Jak nie będzie stadionu, to ludzie i tak nie przyjdą. Jestem pewien, że przy nowym stadionie i dobrym pomyśle na jego wykorzystanie można organizować imprezy na 20-30 tys. ludzi co tydzień (nie tylko mecze). Tak się przecież robi w innych krajach. W Polsce też tak będzie, ale tylko w miastach, które pierwsze zbudują stadiony. Gorzów niestety odpada...
          • Gość: Bernard Bez GKP Gorzow zdrowszy... IP: 199.19.221.* 18.03.11, 17:43
            Hey,
            Czy w zyciu prywatnym "wladcy" GKP tez sa tacy nieodpowiedzialni?
            Czy kupuja drogie domy, samochody lub wakacje na ktore ich nie stac?
            Czy "pokazuja sie" w drogich restauracjach liczac na to ze jutro "jakos to bedzie?
            Czy dla "pokazania sie" zyja na kredyt ktorego splacac nie moga?
            Czy wydaje im sie ze to wszystko im "sie nalezy" i jesli trzeba to... ktos inny ma za to placic?
            Zupelnie mozliwe.. W koncu tak wlasnie prowadzili ten pilkarski eksperyment...
            Dla mnie wygladaja po prostu na cwaniakow ktorzy chcieli "I ligowego zycoia" zycia na koszt innych i nawet nie przypuszczali ze im sie to udac nie moze...
            Lokalny patriotyzm i zamilowanie do pilki mialy gwarantowac entuzjazm kibicow, sponsorow oraz i przede wszystkim wladz miasta:
            Idealna recepta na sukces?
            Nie. idealna recepta na kleske...
            Garstka kibicow to nie potrzebne tlumy, paru ludzi dobrej woli to nie sponzorzy a wladze miasta maja wieksze problemy niz oplacanie czyichs widzimisie...
            Inaczej calkowicie wygladalaby sprawa gdyby swoj pilkarski biznes budowali "na miare" i Gorzowa a przede wszystkim swoja...
            Moze IV lub III liga?... Moze...
            To przerost ambicji zzarly ich i klub..
            Losy tego nieszczesnego klubu powinny znalezc sie w "elementarzu malegio kapitalisty", w rozdziale: "To czego nigdy nie robic"...
            Na tym eksperymencie stracili wszyscy.. Zarzad, zawodnicy, miasto i przede wszystkim kibice...
            Bez GKP miasto bedzie zdrowsze.. jeszcze jedna falszywka usunieta..
            :):):):):)
    • realtraker Ostatni mecz GKP... 18.03.11, 16:57
      Oglądałem Stilon , gdy grał w II lidze, oglądałem gdy grał w II lidze, zawsze w niedziele o 11.00, teraZ PÓJDĘ W SOBOTĘ ŻEBY ZOBACZYĆ OSTATNI MECZ W I LIDZE, to należy zrobić chłopakom, którzy grają za friko a na złość T.J. Stal znowu skończy w sierpniu a po tym to tylko wyścigi kłusaków i skoki przez przeszkody.
    • Gość: Seba Naprawdę w sobotę ostatni mecz Stilonu? To stra... IP: *.gorzow.mm.pl 18.03.11, 20:20
      po pierwsze koniec klubu nie jest jeszcze przesądzony, po drugie zamiast szukać wszędzie wrogów i wylewać swoje żale na forum pójdź jutro jeden z drugim na mecz i kup bilet. Jeżeli tak zrobi 5 tys osób to do kasy klubowej wpłynie ponad 50 tys zł, część przeznaczyć na wypłaty dla piłkarzy resztę na sprawy zwiazane z organizacją kolejnego spotkania. W końcu te 500 tys na piłkę jest przyznane, trzeba tylko czasu żeby po nie sięgnąć. Jeszcze nie wszystko stracone więc nie ma co robić pogrebu skoro delikwent jeszcze dycha, choć ledwo, ledwo.
      A jeżeli w sobotę przyjdzie garstka ludzi to znaczy że nikomu na piłce w Gorzowie nie zależy i faktycznie nie ma się co kopać z koniem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka