Dodaj do ulubionych

całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protest

IP: *.biznesdsl.etel.pl 23.05.10, 01:13
Tu głos bezsilności znękanych okolicznych mieszkańców,zostawionych z własnym
problemem przez wszelkie instytucje.
Podczas ,gdy jedni bawią się wiele godzin do bardzo późnych godzin nocnych
przy głośnej muzyce w plenerze,także śpiewając do mikrofonu,inni przeżywają
koszmar,słyszą w domu dudnienie,przewracają się w nocy z boku na bok,nie mogą
oglądać telewizji,otworzyć okna,ani też wypocząć przed własnym domem.
Szokuje pozwolenie na lokalizację takiej hałaśliwej regularnej działalności w
mieście w pobliżu zabudowań mieszkalnych i to w dodatku w parku,gdzie bytuje
wiele ptaków i nierzadko zwierząt.
Śmiem wątpić,że ten kraj chroni obywateli,dla których miejsce zamieszkania
jest ostoją i azylem po pracy.
Myślę,że nikt nie życzyłby sobie mieć czegoś takiego w pobliżu.
Refleksja jest jedna,pieniądz rządzi,ludzie są mało ważni.
Jeszcze daleko nam do"cywilizacji",gdzie prawo do wypoczynku,szczególnie
nocnego jest święte.To nadal czasy "Misia",gdzie na układy nie ma rady.
A więc my zwątpieni choć w ten sposób, protestujemy!,protestujemy!,protestujemy!
Obserwuj wątek
      • Gość: Ciechanowianin Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.10, 14:05
        To, że pojawiają się takie protesty to raczej rzecz normalna. Każdy wolałby mieć
        spokój w swoim otoczeniu. Ja np. mieszkam na ulicy, gdzie nie można otworzyć
        przez cały dzień okna, gdyż huk samochodów wdziera się w każdy pokój. I co? Mam
        protestować.? Zamknąć ulicę? Trzeba nauczyć się żyć w społeczności a nie w
        lesie. Natomiast do władz miasta należy, aby miało na uwadze interes wszystkich
        jego mieszkańców a nie tylko protestującej grupki i umiejętnie rozładowywało te
        napięcia przy kompromisie obydwu zwaśnionych stron.
      • Gość: ja Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protest IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.10, 19:53
        Imprezy urządzane są z różną częstością,ekstremalnie nawet kilkukrotnie w
        tygodniu(tak było w tamtym roku,teraz sezon się zaczyna),ogólnie obejmują
        wekendy gdzie wiadomo i my chcemy odpocząć).
        Co do podejrzeń o złą wolę mieszkańców,jesteście w wielkim błędzie.
        Były próby porozumienia(z naszej strony) bez skutku.Skończyło się na obietnicach
        bez pokrycia.
        Może wystarczyłby profesjonalny dźwiękochłonny(i jak mniemam drogi) ekran wokół
        sceny ,a nie tylko prowizorka,który skutecznie skierowałby dźwięk w inną
        stronę?Zgadzam się w całej rozciągłości,że musi być właśnie ta dobra wola,
        wyrozumiałość i konstruktywna rozmowa.Prawo mówi o tym,że żadna działalność ze
        swoją szkodliwością nie może przekraczać swoich granic.
        A co do pociągów,mieszkamy tu od wielu lat i jesteśmy na nie skazani,nie jest to
        zaś ciągły regularny hałas trwający ileś godzin.
        No i dziękuję Wam,jak już ludziom hałasują pociągi,to jeszcze dołożyć im i
        to,może jeszcze kruszarnię betonu i tartak,wszystko zniosą,bo przecież obok jest
        trakcja kolejowa.Gdzie tu logika?
        Kochani,każdy patrzy z własnego punktu widzenia.Ogólnie jest tak,że coś czego
        sami nie doświadczamy,po prostu nas nie rusza i nie obchodzi,ale pamiętajcie
        gdyby przydarzyłoby się coś Wam i wszyscy byliby obojętni,na pewno nie
        czulibyście się z tym dobrze.
        Serce rośnie,gdy Polacy jednoczą się w trudnych chwilach,ale widać nie
        wszyscy.Widać to po agresji ,obojętności i braku poszanowania drugich mi.in na
        forach.Życzliwością ,rozmową i pomocą razem możemy zdziałać wiele.
        Raz Ty nam pomożesz,innym razem my Tobie.Byłoby idealnie,ale czy jest możliwe?
        Ale nie tracę nadziei.To senne miasto może się obudzić także dzięki Wam,ale
        wszystko musi być w granicach rozsądku.
      • Gość: gość Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.10, 20:25
        Tak jest. Genialne rozwiązanie. Pozamykać wszystkie podobne "bajzle" w
        Ciechanowie, gdyż ludzie zamiast siedzieć w domu i zająć się przedłużaniem
        gatunku (tu jeszcze przydałoby się im wyłączyć prąd) latają po tych bajzlach nie
        wiadomo po co. A tak i o emerytury w przyszłości bylibyśmy spokojniejsi. System
        przecież zagrożony malejącą populacją.
        Mimo wszystko traktuję ten wpis "kata" jako prowokację. Mam taką nadzieję.
      • Gość: ja Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.10, 20:32
        Jeszcze do tych co myślą,że nie ma z naszej strony dobrej woli.
        Nawet,gdybyśmy chcieli postawić od naszej strony ekran i tak by to nic nie dało,
        prawa fizyki są nieubłagane,musi być bezpośrednio w pobliżu źródła dźwięku.
        Może to jest właśnie sens muszli,amfiteatrów i innych rozwiązań.
        Jest nawet pewna gmina w Polsce,która oficjalnie zabroniła imprez na wolnym
        powietrzu po 22.00.
        Pomijam fakt,że uciążliwość sąsiada w prawie nie dotyczy tylko godzin
        nocnych.Wszak i w dzień każdy ma prawo do spokoju.
        I wierzcie mi takie sprawy w Sądzie Najwyższym kończyły się z sukcesem.
          • Gość: Ciechanowianin Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.10, 21:02
            Piszesz naprawdę z sensem i z wolą znalezienia rozwiązania problemu. Rozumiem
            to, ale czy nie można by raz w tygodniu w sezonie zgodzić się na ciszę nocną w
            godz. 24 - 6 rano? Może takie podejście pomogło by rozwiązać sprawę?. Imprezy
            tego typu mają to do siebie, że przeważnie się przedłużają i jeśli nawet jest w
            planie zakończenie o 22-ej to niestety jak zauważyłem, poślizg jest normą.
            A w tym parku zaczęło się dziać ciekawie. Nareszcie coś na poziomie dla ludzi,
            którzy czegoś takiego byli głodni i szkoda by było aby Wasz protest to zlikwidował.
              • Gość: Ciechanowianin Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.10, 21:38
                Obawiam się, że ten ekran niewiele pomoże.
                Impreza na której miałem przyjemność być, była nagłaśniana kilowatami. Czy nam
                się to podoba czy nie, to takie są obecnie wymogi przy profesjonalnych
                zespołach. Ustawienie kolumn pod innym kierunkiem też sprawy nie rozwiązuje.
                Może nawet nie w sile dżwięku tutaj problem ile w jego jakości w sensie dobrej
                emisji z takich kolumn dżwięków na dużą odległość i z dużym rozproszeniem, w tym
                też tych najbardziej uciążliwych dla Was, czyli o niskich częstotliwościach. Nie
                mam wiedzy na temat skuteczności takich ekranów, ale tak jak napisałem
                wcześniej, nie bardzo to widzę. Oczywiście w jakimś procencie by pomogło, ale
                czy do końca by Was to zadowoliło? Wątpię.
                • Gość: ja Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.10, 21:52
                  Taką odpowiedź uzyskaliśmy w firmie,która zakłada takie ekrany.Jak już
                  wcześniej wspominaliśmy mieliśmy wizję nawet postawienia takich ze swojej
                  strony,ale odradzono nam.Taki ekran,być może niemały musi być przy źródle
                  dźwięku.Firma na pewno coś by doradziła.
                  Bariery wydaje się w jakiś sposób zmniejszają rozchodzenie się dźwięku,np. od
                  strony PUBU nie jest tak głośno.Widać budynek jest tą przeszkodą.
                  Ekrany przy trakcjach,ulicach są stawiane,więc chyba mają jakiś sens.Zdaję sobie
                  sprawę,że to mniej uciążliwy dźwięk,ale tu
                  jakiekolwiek zmniejszenie uciążliwości jest na plus.W innym wypadku pozostanie
                  nam się poważnie zastanowić,co dalej.
                    • Gość: Ciechanowianin Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.10, 22:32
                      Duża moc (kilowaty) nie są po to aby razić uszy słuchacza. One zapewniają dżwięk
                      bez zniekształceń w każdym paśmie częstotliwości na poziomie głośności wymaganej
                      właśnie w plenerze. Oczywiście można tak to rozkręcić, że bębenki w uchu szlag
                      trafi w bezpośredniej bliskości kolumny ale tego nikt (mowa o akustykach) o
                      zdrowych zmysłach mam nadzieję nie robi. Czy jest to zgodne z normami hałasu?
                      Nie wiem. Ale gdyby było niezgodne, to obecnie nie mogła by się odbyć żadna
                      impreza w plenerze nie tylko w Ciechanowie. Tego typu imprezy w kraju nagłaśnia
                      się sprzętem o kilka a nawet kilkanaście razy większej mocy. Ta moc pomaga w
                      nośności dżwięku na odległość. Tego wymaga plener, gdyż jest to otwarta przestrzeń.
                      Jeśli robiliście rozeznanie odnośnie skuteczności ekranu i daje on nadzieję na
                      znaczne wyciszenie, to rzeczywiście chyba w ten sposób dało by się to rozwiązać
                      ku zadowoleniu wszystkich.
                      Osobiście bardzo bym tego pragnął, gdyż na takie miejsce w Ciechanowie, gdzie
                      mogę przyjść i posłuchać w takich warunkach dobrej muzyki czekałem długo.
                      • Gość: ja Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.10, 23:12
                        Może więc masz pomysł jak przekonać do tego właściciela,który wydaje się nie
                        zrobi zbędnego dla siebie kroku?
                        Wątpliwe(choć nie niemożliwe)wydaje się załatwienie sprawy na lokalnym
                        terenie,mam wrażenie,że nawet Wysoki Sąd nie jest do końca sprawiedliwy(wiele
                        wyroków to materiał na inny wątek),zresztą zawsze i tu można jakoś
                        sprawie"pomóc".Co tam fakty,zbędny szczegół.
                        W innych krajach podobne sprawy załatwiane są w zupełnie inny sposób.
                        Wydaje się ,że dopiero poważne nagłośnienie sprawy w mediach nadaje sprawom bieg.
                        Ale czy musi do tego dojść?
                        • szyszkownik-kilkujadek Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes 26.05.10, 18:37
                          Tak sobie czytam wypociny autora wątku i zaczyna mnie szlag trafiać.
                          Pieniactwo i kołtuństwo. Obiekt nawet nie nadaje się do "całorocznych imprez
                          plenerowych" więc tytuł "ma się jak piernik do wiatraka". Jakoś nie mogę sobie
                          wyobrazić imprez późną jesienią, zimą i wczesną wiosną.
                          Autorowi przeszkadzają imprezy ale nie przeszkadza szlak kolejowy E65? Od 2 lat
                          z powodu remontu ruch towarowy zmalał prawie do zera ale po 2012 powrócą pociągi
                          towarowe które powodują kilkakrotnie większy hałas od osobowych. I co? Będzie
                          kolejny protest?
                          Kolejny wątek - ekologia. Dziś przypadkiem odwiedziłem ten obiekt i zapewniam,
                          że ptaszki czują się świetnie. Co więcej można tam spotkać wiele gatunków
                          których nie widać w innych częściach miasta.
                          Może autor zapoda wygląd tego miejsca z przed kilku lat, bo widzę jedynie
                          tendencyjną wersję.
                          Może nieco przypomnę - park był zarośnięty chaszczami, na jego końcu znajdowała
                          się wylęgarnia komarów. Drzewa były chore i co jakiś czas któreś z nich zwalał
                          podmuch wiatru. Na terenie obiektu można było znaleźć torebki z butaprenem,
                          prezerwatywy, puszki, butelki, makulaturę, w części znajdowało się nielegalne
                          wysypisko śmieci. Jakiś "dobry sąsiad" podrzucał skoszoną trawę, pieluchy...
                          Takie sąsiedztwo nie przeszkadzało?
                          Czy nie przeszkadzał dawniej fetor z osadników gdy funkcjonowała cukrownia? Nie
                          przeszkadza autorowi firma z sąsiedztwa zajmująca się utylizacją opakowań
                          sztucznych?
                          Nie widzę problemu z dogadaniem się z właścicielem o ograniczeniu czasowym
                          imprez plenerowych. Godzina 24 jest moim zdaniem zupełnie rozsądna. Pod zamkiem
                          lub w jego wnętrzu imprezy niejednokrotnie przeciągały się do godziny 3 nad
                          ranem co w połączeniu z ogromną mocą nagłośnienia (z reguły około 10kW) jest
                          uciążliwe.
                          Utrzymanie czystości i remont ruiny w jakim znajduje się nadal część dworku
                          kosztuje i ja się nie dziwię, że właściciel obiektu chce mieć jakiś zwrot
                          kosztów. Zamiast się pieklić, proponuję rozmowę ale nie przez adwokata, bo jak
                          widać dotychczasowej (jedynie słusznej) linii autora nie kupił nawet Sąd.
      • Gość: ja Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.10, 15:14
        Przepraszam jaśnie Panie,że uraziliśmy.
        My dresiarze nie powinniśmy puszczać pary z gęby.
        Przecież jesteśmy wg Was obywatelami drugiej kategorii,z dzielnicy
        przemysłowej,mieszkamy w barakach a willi nam się zachciało...no i spokoju.
        Najlepiej przesiedlić nas za miasto do slumsów,albo wsadzić w pociąg,albo do
        TIR-a ze zwierzętami i wywieźć.
        Niech Pan ujawni się ze swym szlachetnym pochodzeniem,wykształceniem i
        wspaniałym zamieszkaniem.
        Taką to złotą myśl Pan zapisał,że będziemy opowiadać z pokolenia na pokolenie.
        Takich to światłych i mądrych nam trzeba,na pewno daleko zajedziemy.
        Wielka kariera przed Tobą.Paplaj dalej.
        • Gość: Polak Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.10, 15:56
          Czytam, to i czytam i oprócz jednych zadowolonych a drugich niezadowolonych, to
          ja tu nic nie widzę i troszkę szkoda tej gadki. Z jednej strony jest człowiek
          który chciał coś zrobić i wyszło mu to świetnie, a z drugiej ktoś próbuje
          utrudniać pierwszemu życie, twierdząc że to jemu się utrudnia życie. I tak jak
          kraj długi i szeroki takie gadki są bezproduktywne i bezsensowne, tak jak moja
          cała wypowiedź. jedno hasło JESZCZE SIĘ TAKI NIE NARODZIŁ CO BY .... Pozdro
          • Gość: Lubię PUBY, ale... Do "ja" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.10, 16:33
            Może spróbojcie w ochronie środowiska i w straży miejskiej. To w ich
            gestii leży monitorowanie i kontrola takich imprez. Oni bedą władni
            sprawdzić, czy dana działalność może być prowadzona w danym rejonie.
            Sami też poszukajcie przepisów dotyczących emisji hałasu, ale nie
            tylko w KC, jest Ustawa o ochronie praw lokatorów, tam jest cos na
            temat wspólżycia:))
            Niestety jeżeli dzielnica jest przemyslowa to niewiele możecie
            wskórać. Ja Was doskonale rozumiem, lubię puby, ale nie lubię
            jazgotu. Niestety, jakie zapotrzebowanie taki towar...Nigdy tam nie
            bylam, nie wiem jaką muzykę preferuje właściciel i jego goście, ale
            na dłuższą metę, jaka ta muzyka by nie byla, depresja gwarantowana.
            Nie ma w obecnych przepisach nic o ciszy nocnej, ale są zasady
            obyczajowe i ogolnego współżycia.
            Ktoś wcześniej pisał o Gawrze, że nikt nie mógł ruszyć, nieprawda,
            ruszył i Gawry już dawno nie ma. Niekoniecznie trzeba dążyć do
            zamknięcia lokalu, niech poprostu nie organizują koncertów
            plenerowych. To miał być pub podobno a nie sala koncertowa, zresztą
            nawet w najpopularniejszych miejscach koncerty nie odbywają się
            trzy razy w tygodniu. Poproście straz miejską żeby sprawdziła jaki
            rodzaj działalności, właściciel ma wpisany do rejestru i wzywajcie
            ich albo policje za każdym razem, kiedy będzie głośno na zewnątrz,
            może będą mieli podstawe do ukarania mandatem. Po jakimś czasie
            przestanie im się opłacać. No to tyle ...powodzenia.
            • Gość: ja Re: Do "ja" IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.10, 18:40
              Niestety wszystkie urzędy z Prezydentem,Starostą ,Ochroną Środowiska i Sądem
              póki co nie są w stanie pomóc w tej sprawie(nie znaczy to,że mają rację,mamy za
              dużo wiedzy na ten temat i wiemy jak się takie sprawy rozwiązuje).
              Sprawa wydaje się przecież jasna.No ,ale jasne sprawy wydają się czasem bardzo
              zawiłe(szczególnie w Polsce).
              Dasz wiarę,że nawet pomiar hałasu wygląda w ten sposób,że najpierw trzeba
              powiadomić o pomiarze zainteresowanego?-jasne ,że nigdy u niego nie będzie
              głośno.Zresztą nawet tego nie zarządzono.
              Dzielnica przemysłowa nie ma tu nic do rzeczy(zresztą nie ma tu wokół już
              żadnego przemysłu),jest konkretne przeznaczenie działek i ogólna zasada,że
              szkodliwość działalności ma nie przekraczać jej granic(to dotyczy też hałasu i
              są określone normy w decybelach).
              Straż miejska nie ma tu nic do rzeczy(interweniuje w miejscach
              publicznych),jedynie Policja i ta nie mogę powiedzieć przyjeżdża.
              To dlatego wiele spraw w Polsce załatwia się przez media,bo urzędy i sądy mają
              albo takie,a nie inne przepisy,albo nie do końca są obiektywne.
              Dopiero wystąpienie przed kamerami jest czasem skuteczne.
              Na Zachodzie na niektórych osiedlach sprawdza się nawet lokatora,który ma się
              wprowadzić,aby jego złe zachowanie w przyszłości nie zaniżyło cen nieruchomości
              innym.A u nas wolna amerykanka.
              Można robić co się chce i zakrywać się pozwoleniem na jakąś tam działalność.
              Cisza nocna oczywiście przyjęta jest zwyczajowo,ale jest przestrzegana i nikt
              nie ma pozwolenia w jakiejkolwiek działalności na to,aby ją zakłócać.
              O Gawrze słyszałam.Myślę,że każdą sprawę w końcu można wygrać.
              Jeszcze do poprzednika i tych zadowolonych i nie-zawsze ten kto łamie
              prawo,zasady jest winny,a druga strona tylko i wyłącznie może czuć się
              poszkodowana i żądać sprawiedliwości.
              A podtrzymywanie wątku to jest właśnie ten nasz protest.
                • Gość: ja Re: Do "ja" IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.10, 22:12
                  Trzeba będzie zasięgnąć języka.
                  Jeszcze jest taki szczegół,aby w walce tak umiejętnie stawić czoła,aby to
                  poszkodowanych nie uznali za winnych(czytaj nękaczy),bo i tak się zdarza.Podobno
                  jest taki przykład w naszym mieście.
                  Absurd,ale dlatego m.in.niektórzy ludzie boją się walczyć o cokolwiek.
                  Wszędzie dookoła rezygnacja,bo co ja mogę,nie uda się.To są sukcesy naszych
                  organów administracyjno-sądowych.
                  No,ale wiadomo też,że Ci co podejmują walkę i walczą do końca,mają szansę na
                  wygraną.Samo życie.Sprawdza się na wielu płaszczyznach.
                  • Gość: olof Re IP: *.cnow.pl 25.05.10, 09:21
                    jeśli onże pub jest tak potrzebną, niebagatelną inwestycją - bardzo dobrze; z
                    postów wynika, że ma gości, więc przynosi dochody - dlaczegóż zatem zmyślny
                    inwestor skąpi na instalacji ekranów czy innych form neutralizujących hałas?
                    trochę dobrej woli, zdrowego rozsądku - nie zaszkodzą, w przeciwieństwie do
                    ograniczania środków
        • Gość: gość Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.10, 11:10
          Witam wszystkich. Może to i jest jakiś problem, ale czy na pewno. Rozmawiałam
          kiedyś z właścicielem - nie wiem jak się nazywa, taki bardzo przystojny wysoki
          blondyn i to on mi mówił, że imprez plenerowych wcale nie jest dużo i nie jest
          głośno, ale jest "po sąsiedzku" jakiś facet który cały czas robi "pod górkę"
          chyba z zazdrości. Bo ma działki do sprzedania przy ogrodzeniu i mu cena spadła.
          Jestem dość często na Fabrycznej i muszę powiedzieć, że wcale tak głośno nie
          jest. Pozdrowienia dla Właściciela - Pana Michała. Przepraszam jeśli pomyliłam
          imię. Do zobaczenia w pubie...
          • Gość: ja Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.10, 18:43

            Głównym problemem i motywem jest tu hałas,ale nawet jeśli ktoś się denerwuje ,że
            działalność ta zaniża cenę nieruchomości,czy ma problemy ze sprzedażą działki to
            nie ma racji?
            Można oskarżyć właściciela właśnie o to.
            To nasze osiedle było tu pierwsze,dla ludzi są to inwestycje życiowe.Chcieli
            mieć spokój przy parku,miały śpiewać ,ale tylko ptaki...a jest muzyka i jest
            zabawa.A muzyka czasem co tydzień taka sama(ubiegły sezon,bo ten się zaczyna).Co
            powiesz na to by słuchać co tydzień na wieczność "Już nie ma dzikich plaż",czy
            też jakiegokolwiek innego przeboju?Psychiatra murowany.
            A może chętnie posłuchasz karaoke ,toastów wśród nocnej ciszy,które mogą
            postawić na równe nogi?Myślę,że imprez bezalkoholowych nie ma ,a po alkoholu
            wiadomo,śpiewa się odważnie,głośno i nie zawsze ładnie.
            Nie zgadzam się,że jest cicho ,jeśli słychać w domach i w słuchawce,gdy ktoś
            zadzwoni.W nocy wrażenie głośności jeszcze narasta.
            Rzadko to znaczy dla nas raz na kilka miesięcy,a tak nie jest.
            W cywilizowanych krajach byłoby to nie do pomyślenia.
        • Gość: ja Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.10, 18:20
          Nie jest to głos jednego mieszkańca,była całą długa lista podpisów,zarówno i
          młodych pracujących,którzy muszą bardzo rano wstać do pracy i
          starszych,mieszkających z obu stron tej działalności.
          Wiadomo jednak,że najbardziej poszkodowani są Ci,którzy mieszkają na prawdę
          bardzo blisko.
          Jest tak "cicho",że jak ktoś zadzwoni do takiego mieszkańca,słyszy granie w
          słuchawce.
                • Gość: Ciechanowianin Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.10, 13:16
                  W tym całym zamieszaniu należałoby oddzielić imprezy typu koncerty, czy
                  festiwale z udziałem zespołów, gwarantujących wysoki poziom artystyczny od
                  zwykłych np. potańcówek czy wesel. Wydaje mi się, że tych pierwszych będzie co
                  najwyżej kilka w sezonie. Raz na miesiąc góra. One muszą trwać do wyczerpania
                  programu z racji usprzętowienia sceny i wymaganych warunków. W większości
                  wypadków poślizg organizacyjny powoduje, że trwa to czasem do póżnej nocy i dla
                  dobra ogółu mieszkańcy okoliczni powinni to wytrzymać cierpliwie o ile nie
                  towarzysza temu jakieś burdy. Pozostałe imprezy mogą być po godz. 22 -ej
                  przenoszone do PUB-u i po problemie.
                • Gość: Ciechanowianin Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.10, 13:39
                  Dodam jeszcze, że te koncerty są dobrze zorganizowane od strony zabezpieczenia
                  porządku. Jest agencja ochrony. Poza tym nie ma tam tzw. (przepraszam za to
                  słowo) "gówniarzerii", więc i nie ma zagrożenia jakimiś awanturami. To są
                  koncerty z muzyką, w której ta wspomniana "gówniarzeria" nie gustuje i bardzo
                  dobrze, gdyż można nareszcie kulturalnie posłuchać. Nawet jeśli jest alkohol,
                  czy piwo, to wlewany do organizmów, których właściciele są na odpowiednim
                  poziomie kultury osobistej. I jak wcześniej wspomniałem, takich imprez może być
                  co najwyżej kilka w sezonie, a sezon to okres czasu kwiecień - pażdziernik co
                  najwyżej. Czy tak trudno to wytrzymać?
                  Wesela i potańcówki z karaoke to zupełnie osobna sprawa. Tego rzeczywiście nie
                  powinno być póżną nocą. PUB jest świetnie urządzony i tam można bez atakujących
                  komarów imprezę kontynuować.
                  • Gość: ja Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.biznesdsl.etel.pl 26.05.10, 18:01
                    Sezon to aż 7 miesięcy(?!) w dodatku wtedy gdy ludzie często przebywają przed
                    domem i otwierają okna.
                    Kto nam zagwarantuje,że tych imprez będzie tylko kilka w tym czasie i kilka to
                    znaczy ile?
                    Wesela i imieniny z głośną muzyką całkowicie nie do przyjęcia(organizator
                    oferuje w kółko tę samą muzykę,są toasty,śpiewy,zabawa jak to na tego typu
                    imprezach).
                    Nie chcemy być ciągle w centrum tych wydarzeń.
                    Swoja drogą dziwne dla nas jest to,że ktoś przy naszym klimacie ryzykuje tak
                    ważną imprezę,jaką jest wesele na dworze.Komary w tym rejonie są na prawdę
                    dokuczliwe,no i pogoda niepewna(widać za oknem).
                    Kto bawi się za murem,nie wiemy,jeśli jest kultura tylko pogratulować.
                    Mamy wielką nadzieję,że zdecydowana większość imprez zamknie się w PUB-ie.Pewnie
                    kiedyś cały budynek będzie odremontowany i będzie można robić tam też wesela(oby
                    jak najszybciej).
                    Dlaczego jednak przed inwestycją właściciel wybrał właśnie to miejsce na
                    altany?Nie przewidział,że będzie dokuczliwy dla mieszkańców?A na pewno nie
                    przewidział,że napotka na jakikolwiek protest.
                    No coż wybrał najdogodniejsze rozwiązanie dla siebie,ale nie dla wszystkich.
    • Gość: ja Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.biznesdsl.etel.pl 26.05.10, 18:38
      Poprzednie odpowiedzi może nie umiejscowiły się tak jak potrzeba,ale są dla
      poprzedników.
      Odpowiedzcie sobie prosimy(szczerze) na pytanie-czy chcielibyście mieszkać
      właśnie tu gdzie my(pomijając tak często przytaczane pociągi i nieszczęsne
      TIR-y) i na ile bylibyście tolerancyjni?
      Wyobrażamy sobie,że w głosowaniu młodzi byliby może nawet na tak(na miejscu być
      może zmieniliby zdanie),a w średnim i starszym wieku wątpliwe.(Nie spotkaliśmy
      nikogo takiego).
      Z powodów oczywistych poza konkursem pozostawilibyśmy przygłuchych-a
      słyszeliśmy,że Wysoki Sąd podobno przyjmuje takich świadków jako wiarygodnych(z
      tego to dopiero można boki zrywać).
      Mówiono nam,że nawet właściciel zapytany nie chciałby mieć takiego towarzystwa.
      Dla jednych to "tylko"zabawa,rozrywka,dla innych szara rzeczywistość.
      Z boku zawsze patrzy się inaczej.
      Niczego nie zrozumiesz,jak sam nie doświadczysz.

      • Gość: zdzisio Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.10, 19:32
        Myśle że niczyją sprawą jest to że nie udało ci się w życiu ,
        posępiłeś kasy albo dostałeś spadek i mieszkasz w kiepskim miejscu (
        masz problem ! ) ale niektórzy mają jeszcze większe i żyją .
        Z tego wszystkiegi myśle że powinieneś wykupić abonament w radiu
        Maryja , poczekać aż Łydynia wyleje - może załapiesz się na dary dla
        powodzian a potem sprzedaj dom i wyprowadź się na wieś - bo chyba
        tam twoje miejsce .
        pozdrawiam .
        • Gość: ja Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.biznesdsl.etel.pl 26.05.10, 20:31
          Kochany Zdzisiu!
          Tak byłoby najprościej.
          Ale w życiu nie można tak łatwo się poddawać.Ty tak robisz?Od razu opuszczasz
          ręce?Tak się do niczego w życiu nie dochodzi.
          Większość potrafi tylko krytykować i dawać "dobre rady",gdyby zaś przyszło im
          coś załatwić ,z czymś się zmierzyć,odpuściliby.Czyż nie?
          Nie będziemy uciekali jak szczury.Powiedz,z jakiej racji?
          No i kto mówi,że w życiu mi się nie udało?
          Sąsiad nam się nie udał.
          Okolica jest zielona i dotychczas(do ubiegłego roku) wbrew pozorom spokojna ,jak
          na miasto.Po co mi więc wieś?
          Na marginesie możesz mi wyjawić po co mi abonament w Radiu Maryja?
          Też pozdrawiam


      • szyszkownik-kilkujadek Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes 26.05.10, 20:20
        "Odpowiedzcie sobie prosimy(szczerze) na pytanie-czy chcielibyście mieszkać
        właśnie tu gdzie my(pomijając tak często przytaczane pociągi i nieszczęsne
        TIR-y) i na ile bylibyście tolerancyjni?"
        Oczywiście, że nie chciałbym mieszkać w takim miejscu.
        Chcę mieszkać na zalesionym wzgórzu i mieć 50m do morza. Chcę zarabiać 5 tys.
        (co chyba nie jest wielce wygórowanym życzeniem) i mieć wyłącznie miłych,
        kulturalnych i uczciwych sąsiadów ale najlepiej 500 metrów od mojego domu.
        Na razie zarabiam około 1,5 kilopelena, mieszkam w centrum gdzie TiR-y
        przemykają 50m od mojego okna, władze miasta umilają mi życie katastrofalną
        organizacją ruchu, debile na lśniących rumakach piłują swoje maszyny drąc asfalt
        (usługa całodobowa), hordy wieśniaków zastawiają parking przed blokiem, bo każdy
        musi wjechać "na drugie piętro do kuchni" pomimo znaków zakazu ruchu. Pijani
        nastolatkowie demolują przystanki autobusowe, kioski, szyby wystawowe (atrakcje
        nocne). Pozostawienie otwartych drzwi klatki schodowej grozi śmierdzącym
        "prezentem", nalotem akwizytorów, Romów i innej hołoty której zwrócenie uwagi
        może się zakończyć śmiercią, kalectwem, a w najlepszym wypadku poznaniem dotąd
        nieznanego życiorysu swojej matki.
        Zamienimy się?
          • szyszkownik-kilkujadek Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes 26.05.10, 20:48
            Wartością zastaną był fetor z odstojników cukrowni, szczury w okolicach chłodni,
            dodaną jest sąsiedztwo firmy utylizującej odpady PCV itp., a za 2 lata pociągi
            będą poruszały się z prędkością 160km/h (osobowe) i 100 km/h towarowe.
            Ruch kilkukrotnie się zwiększy. Teraz ruch towarowy kierowany jest objazdami z
            powodu remontów prawie na całym szlaku "E65"
            Przeczytaj sobie spindoktorze jak wyglądało to miejsce kilka lat temu (mój post
            kilkadziesiąt wyżej)zanim klepniesz bzdurę z racji amnezji lub bytu w innej
            czasoprzestrzeni.
        • Gość: ja Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.biznesdsl.etel.pl 26.05.10, 20:45
          Mimo ,że ostro przekoloryzowałeś ,nie uważam naszego protestu za coś "dziwnego".
          Dzięki temu,że my obywatele jesteśmy obojętni,potulni,tchórzliwi patrzymy jeden
          na drugiego,że może on coś zrobi,czasem mamy to co mamy.Inni odpowiedzialni za
          sytuację cieszą się,że Ty jesteś bierny,bo niby nie ma problemu.
          Pozostajemy wówczas jedynie zgorzkniali i sfrustrowani(jak to jest z Tobą?).
          Duże problemy warto rozwiązywać wspólnie,ale wierz mi,to bardzo trudne.
          Inaczej inni Cię urobią ,wykorzystają i jeszcze będą się śmiali,żeś frajer.
              • szyszkownik-kilkujadek Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes 26.05.10, 21:38
                Jestem prawnukiem felczera który pracował w tej cukrowni, i dla jej pracowników
                załatwił bezpłatne finansowanie nauki. Starzy Ciechanowianie mogą to
                potwierdzić. Jeszcze w latach 90' cukrownia zwracała koszty podręczników. Zależy
                mi by ten obiekt nadal istniał i nie popadał w dalszą ruinę, bo jakiś
                nowobogacki chce o 20:00 posłuchać śpiewu skowronka.
                • Gość: ja Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.biznesdsl.etel.pl 26.05.10, 21:50
                  A więc prawnuku felczera!(tak dobrze?).Pozwól,że zasług swojej Rodziny nie
                  wymienię,bo publicznie nie wypada(a też jakoweś są).
                  Oczywiście,że mi też zależy,żeby obiekt nie popadał w ruinę,żeby był
                  porządek,park,żeby było miło,żebyśmy się do siebie uśmiechali z sąsiadem(po co
                  mi wróg za płotem).
                  Ale co mają do tego imprezy plenerowe?Czy bez tego inwestycja ta nie ma racji bytu?
                  Jest PUB ,są inne perspektywy i też im kibicuję.Chcemy,żeby nasza ulica była
                  ładna i bezpieczna.
                  Idąc dalej rujnują się też zabytkowe budynki cukrowni,był pomysł tylko na
                  recycling,a szkoda.Na pewno to zbyt duża inwestycja.
                  No i co jest złego w słuchaniu skowronka o 22.00?
                  Byłeś,widziałeś,słuchałeś i nic Cię nie rusza?
              • Gość: ja Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.biznesdsl.etel.pl 26.05.10, 21:29
                Nie ma o czym mówić,to było dawno.
                Przemysł umarł śmiercią naturalną.Nie ma cukrowni,nie ma wysłodków,torfowisk też
                już nie ma.Myszy są i owszem jak to przy polu,ale szczury?
                Tylko czekać ,aż zaatakuje nas epidemia dżumy.
                A my nie tracimy nadziei na ekrany,które mogą osłonić nas od torów.Dawniej nie
                było to możliwe.
                Mam wrażenie,że pod wpływem tendencyjnego tekstu szyszkownika,mam podziękować za
                wspaniałą inwestycją,ład,porządek i ogólnie wprowadzenie kultury w to koszmarne
                miejsce.
                Nie neguję dokonań,trzeba oddać sprawiedliwość.Mam nadzieję,że biedny właściciel
                będzie miał parę zaskórniaków z PUB-u na dalsze remonty.No,ale jak już się
                odremontuje,wtedy pogadamy poważnie.
                No i jeszcze nazwa całoroczne imprezy plenerowe-czy my to wymyśliliśmy?Jak się
                komuś nie podoba,to z pretensjami do właściciela.
                Jak się dowiesz,skrobnij jakieś wyjaśnionko szyszkowniczku.

                Hałas to nasze hasło przewodnie,warto o tym pamiętać.
                A cisza nocna ,jak wiecie jest od.22.00.
                  • szyszkownik-kilkujadek Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes 26.05.10, 21:49
                    Powtórzę:
                    Jestem prawnukiem felczera który pracował w tej cukrowni, i dla jej pracowników
                    załatwił bezpłatne finansowanie nauki. Starzy Ciechanowianie mogą to
                    potwierdzić. Jeszcze w latach 90' cukrownia zwracała koszty podręczników. Zależy
                    mi by ten obiekt nadal istniał i nie popadał w dalszą ruinę, bo jakiś
                    nowobogacki chce o 20:00 posłuchać śpiewu skowronka.
                    Jesteś w stanie coś zrobić - odkup nieruchomość i zadbaj o nią choćby w takim
                    stopniu jak aktualny właściciel.
                    • Gość: ja Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.biznesdsl.etel.pl 26.05.10, 22:10
                      Drogi prawnuku felczera(tak dobrze?).
                      Moja Rodzina też ma niemałe zasługi dla tego miejsca,ale nie wypada tak
                      publicznie się afiszować.Mi byście i tak nie wybaczyli.
                      Też chcę ,aby obiekt był piękny,odremontowany,park zielony,sąsiad miły i
                      uśmiechnięty(do mnie).Żeby było spokojnie,bezpiecznie,no i żeby nie było
                      szczurów.W końcu tu mieszkam,znam te budynki lepiej niż Ty i Wiem jaki mają
                      potencjał.
                      Nie mam nic przeciwko tej inwestycji!Nie znaczy,że ten kto ma pieniądze może
                      wszystko.
                      Właścicielowi pomożemy we wszystkim,tylko trzeba się dogadać.Będziemy wspierać
                      wszystko to co dobre i słuszne dla nas wszystkich.Nie jesteśmy potworami.
                      Warto rozmawiać ,jak to zakpił jeden z forumowiczów.(ale na prawdę warto)
                      Nie ubolewasz też,że niszczeją zabytkowe budynki cukrowni?Włączmy się razem w
                      jakąś akcję.
                      A tak,pozostaje tylko recycling(piszę całkiem serio).
                      • szyszkownik-kilkujadek Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes 27.05.10, 00:05
                        Debilizm jest określeniem medycznym.
                        Jest to "forma deficytu intelektualnego"... "osoby takie są samodzielne i
                        zaradne społecznie"..."Życie rodzinne przebiega bez trudności. W socjalizacji
                        mogą nabywać zaburzeń osobowościowych, ze względu na atmosferę otoczenia
                        i stosunek innych."
                        Ot i tyle.

                        Moi przodkowie coś osiągali bo potrafili twardo stąpać po ziemi, dokonywać
                        dobrych wyborów zarówno dla siebie jak i społeczności Ciechanowa w której żyli.
                        Co mógłbyś zaproponować? Masz środki, możliwości? Skoro znasz tak dobrze te
                        budynki i ich potencjał to trzeba było kupić nieruchomość i wykazać się
                        twórczością, trysnąć inteligencją. Nieruchomość ma właściciela i nie mnie lecz
                        jemu zaproponuj rozwiązanie które będzie również dla niego do zaakceptowania. Na
                        razie czytam - ja protestuję, ja sobie nie życzę, ja nie chcę. Zachowujesz się
                        jak rozkapryszony bachor któremu mama nie kupiła zabawki. Weź pod uwagę, że są
                        inni i też mają swoje "ja". Nie znam dokładnie obecnego stanu okolic ale
                        domyślam się, że mieszkasz w domu położonym blisko tego parku. Sam piszesz, że
                        to dzielnica przemysłowa. Wybacz ale mam od razu skojarzenie z budynkami
                        powstałymi na polderach które właśnie zalała woda.
                        Mnie raduje powolny ale polepszający się stan nieruchomości. Jeżeli masz pomysły
                        i możliwości - ratuj inne budynki cukrowni. Może znajdziesz również cudowny
                        sposób ocalenia popadającego w ruinę budynku przy Warszawskiej 25? Na razie
                        jedynie protestujesz, ciągasz po sądach ale nic wymiernego dla popadającego w
                        ruinę obiektu nie zrobiłeś. Czy obecny właściciel wszedł w jego posiadanie w
                        wyniku przestępstwa? Oszukał? Okradł? Nabył po zaniżonej cenie?
                        Nie widzę również Twojej chęci do dogadania się, a jeżeli już, to z pozycji
                        siły. Pamiętaj, że akcja rodzi reakcję i obecny stan znajdzie osoby go
                        popierające. Przegrana sprawa sądowa już obniżyła wartość Twoich racji.
                        Pomówienie Sądu o stronniczość też nie wróży Twojej sprawie dobrze.
                        • Gość: ja Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.biznesdsl.etel.pl 27.05.10, 01:16
                          Rozumiem,że trochę zajęło szukanie w encyklopedii.Ale doceniam ten fakt.Mimo
                          całego tłumaczenia,słowo debil powszechnie uważane jest za obraźliwe i w
                          merytorycznych dyskusjach inteligenci go nie używają.
                          A teraz jeszcze rozkapryszony bachor.Nie wstyd Panu,Panie prawnuku?
                          Teraz do rzeczy.
                          A czytałeś we wcześniejszych wpisach jak próbowaliśmy się dogadać z
                          właścicielem?.Czytałeś,że obiecał ekrany?W zamian za to jest jakaś
                          prowizorka,która nic nie daje.Pewnie słowo to rozumiemy nieco inaczej.A Ty jak
                          rozumiesz?Wszak debile tacy jak ja mogą być chyba ograniczeni?
                          O czym tu więc mowa? -o braku naszej dobrej woli?
                          Więc bądź sprawiedliwy.
                          Przepraszam,ale trzeba Cię będzie nazwać też jakimś encyklopedycznym,mądrym i
                          medycznym epitem,jeśli nie zrozumiesz w końcu,że nie mamy nic p/ko
                          inwestycji.Czy wg ciebie musi ona mieć jednak charakter nocnych imprez plenerowych?
                          Znamy swoje prawa i tyle.Wiemy też jak przeżywają to ludzie.Nie chodzi mi tu
                          tylko o moje ja.Nie rozumiesz,że to co robię teraz to praca społeczna w imieniu
                          wszystkich zainteresowanych?
                          Co do tego jak właściciel wszedł w posiadanie terenu nie wiem i nie moja to
                          sprawa.Nie mam nic p/ko konkretnej osobie.Nie znam jej osobiście,nie szpieguję i
                          nawet dobrze życzę.
                          Myślę,że możliwe też,że na koniec koszty może zwrócić mu Unia Europejska(ani mi
                          się waż posądzić mnie o zazdrość ,czy materializm!)
                          Mam wrażenie ,że jest to jednak obchodzenie tematu w koło.
                          Piszę ciągle,że protestuję,bo to jest protest,jak w tytule i mimo wielu powtórek
                          tacy jak Ty posądzają mnie o najgorsze,odbierają prawo głosu i każą siedzieć cicho.
                          Niestety nie posiadam bogactwa,ale mam pomysły.Przyślij kogoś z gotówką ,zrobimy
                          dzielnicę przemysłową na błysk(Warszawską też).Na marginesie w dworku mogłaby
                          być np.szkoła społeczna(ma niewystarczający dla niej budynek).
                          Na to jednak nie ma środków.No i kupił ten,co miał.
                          A Cukrownia?-można byłoby zrobić coś takiego jak Manufaktura w
                          Łodzi(byłeś?).Może zgłosi się kiedyś jakiś miliarder.
                          A te "dobre rady" na koniec zabrzmiały wręcz jak próba zastraszenia.
                          Ja Ciebie też przepraszam,ale jak Twoi zaradni przodkowie doprowadzili do
                          tego,że mieszkasz w głośnym i nieprzyjaznym Centrum?
                          Przeprowadź się do nas,będziesz mógł obserwować jakie są postępy w inwestycji,na
                          której tak Ci zależy.

    • szyszkownik-kilkujadek Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes 29.05.10, 01:16
      "Ludzie w blokach pod wiaduktem na pewno odczuwają ból,ale chyba
      istnienia i uszu."
      Cóż za poetyckie ujęcie sytuacji. Jakiż smak, wyrafinowanie...
      "Na ulicy Fabrycznej leżała pijana młodzież,podchmieleni starsi mieli
      mocniejsze głowy,bo tylko podpierają mury."
      Jadąc po tej linii:
      A zły barman sączył truciznę do ust niewinnej młodzieży doprowadzając ją do
      stanu, w którym głowa odmawiała kontroli nad wszelakimi członkami. Oparli się
      tylko starsi mędrcy zaprawieni w boju. Tych wspomogła ściana dając im oparcie,
      zachęcała do opróżnienia pęcherzy.
      Może być?
      "Skrajny materializm jest mi obcy."
      Czy odczułeś kiedyś biedę?
        • Gość: turkuć podjadek Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 12:40
          Przepraszam, że sie wtrącę do Waszej dyskusji. Ale.... dzisiaj jest sobota, więc
          siedzę sobie w domku. Otworzyłem okno i.....huk z ulicy. Gdybym zaprosił SANEPID
          z decybelomierzem, kto wie, czy nie miałbym prawa do protestu. Wiem. To jest
          dzień. Ale cały dzień w takim huku? Samochody oponami uderzają o kostkę. Im
          szybciej jadą tym głośniej. Co kilka sek ten huk narasta i przemija. Tak na
          okrągło. Sinusoida z okresem 5-10 sek. Od chwili obudzenia, do około 21 -ej. To
          jest codziennie z wyjątkiem może niedzieli no i na pewno nocy. Tu jestem w
          lepszej od "ja" sytuacji. Jedyne co mogę zrobić, to szczelnie zamknąć NOWE OKNA.
          Huk ustaje jak ręką odjął. No ale w ściany wchodzi grzyb. Takie są uroki życia w
          mieście. I co protestować?
          A może w Twoim "ja" przypadku właśnie szczelne okna by pomogły?
          One dość skutecznie ograniczają zewnętrzny hałas.
    • Gość: Anka Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.10, 01:30
      Na naszym forum nie do zniesienia są ciągłe narzekania, polityczne plucie - nicki tych frustratów znacie wszyscy, myślę, że te same 2-3 osoby od lat zatruwają tu atmosferę, ale "ja" do nich przecież nie należy.
      W poprzednim poście czytam , że "przez takich ludzi nie daje się tu wytrzymać". Nie mogę się z tym zgodzić. Gdyby "ja" pisał: "w ciechanówku nic się nie dzieje", "ta dziura schodzi na psy", "to miasto szmaciarzy umiera" (to autentyczne cytaty) - to zgoda, byłby jednym z psujów. Ale on ma zastrzeżenia do nadużywania swobody gospodarczej w jednym konkretnym przypadku. Tylko tyle.
      Mnie podoba się pub "Fabryczna", bardzo mnie cieszy, że taki brzydki przedtem zakątek miasta teraz jest zagospodarowany. Zawiści żadnej wobec biznesmenów nie odczuwam, wręcz przeciwnie. Podziwiam przedsiębiorczość, umiejętność ryzyka finansowego, pracę po 14 godzin na dobę itd. Im więcej dobrze prosperujących, tym lepiej dla całej społeczności, bo suma sumarum innym też dają zarobić. Ale ludzie mają prawo do spokojnej egzystencji nawet obok miejca rozrywki. Wystarczyłoby, żeby imperezy kończyły się np. o 23 (to i tak o godzinę później, niż cisza nocna) a ilość decybeli mniejsza.
      Czy dobra zabawa to taka, kiedy się własnych myśli nie słyszy? Może dla lekko już głuchych małolatów, albo tych, których boli myślenie. Nie odsądzajcie "ja" od czci i wiary. On nie chce zamknąć nam pubu ani odciąć od rozrywki. Chce tylko, żeby obok tej rozrywki mógł jakoś żyć, nie tracąc zdrowia psychicznego. Co w tym zdrożnego?
      Po prześledzeniu wątków na forum łatwo odróżnić pieniacza od zdesperowanego. Różnica między nimi jest kolosalna. "ja" spokojnie wyłuszcza swoje racje, nie insynuuje, inaczej myślącym nie wymyśla ordynarnie. Przyjemna odmiana! Widać, że można się różnić z klasą. Ja pieniaczy nie znoszę, chamami pogardzam, a zdesperowanym współczuję. Dlatego trzymam kciuki za spokojne wieczory "ja" i jego sąsiadów.
      Uff, chyba nigdy tak długiego postu nie napisałam, bom lakoniczna raczej, ale ten przypadek mnie poruszył :)
      • szyszkownik-kilkujadek Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes 29.05.10, 09:17
        To forum trochę różni się od innych. Piszący posty przeważnie nie logują się. Z
        innych forów znam przypadek użytkownika który w co drugim poście występował
        jako opozycja czyli prowadził ożywioną dysputę sam ze sobą.
        Co do "ja".
        Może część racji jest słuszna (postaram się to sprawdzić), natomiast w postach
        "ja" wyczuwam głównie próbę "pokazania kto tu rządzi" czyli typowy konflikt
        ambicjonalny.
        Inną sprawą jest brak takiego miejsca na imprezy które by nikomu nie
        przeszkadzało. W dodatku na skutek bezmyślności zniszczono dotychczasowe miejsce
        większych imprez czyli błonie.
        (Może ktoś z urzędników miejskich to przeczyta. Właśnie kończy się zasypywanie
        osadników cukrowni. Szkoda, bo mogło to być idealne miejsce do zrzutu zasolonego
        śniegu.)
        "Czy dobra zabawa to taka, kiedy się własnych myśli nie słyszy? Może dla lekko
        już głuchych małolatów, albo tych, których boli myślenie."
        Sprawa gustu. Dawniej o zabawach w Opinogórze mówiono, że nie były udane jeżeli
        przynajmniej jednej osoby nie zabrało pogotowie.
        Mam nadzieję, że ktoś tu pójdzie po rozum do głowy. W przeciwnym razie stracą
        wszyscy. Właściciel BUB-u poniósł ogromne koszty (na dzień dzisiejszy
        właściciela obiektu nie stać na dalsze szeroko zakrojone prace remontowe)i musi
        zarabiać, ale dobrze by było zakończyć ten konflikt.
        Dogadajcie się!
        • Gość: ja Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.biznesdsl.etel.pl 30.05.10, 10:29
          Gusta muzyczne są różne jak sam wiesz.
          Poza tym jedni wolą posłuchać jedni się przy tym słuchaniu wykańczają.
          Jeśli przeszkadzają Ci psy to właśnie Ty o tym pomyśl i coś zrób.Dowiedz się,kto
          jest jeszcze niezadowolony(wiem,że tacy są)i próbujcie coś razem zrobić.
          Niestety każdy chciałby,aby jego problem załatwił ktoś inny(najlepiej bez jego
          udziału).
          Jak będziesz chciał poparcia,proszę bardzo,przychodź śmiało.
          I pamiętaj mieszkańcy jednej okolicy powinni trzymać się razem,wtedy więcej
          możemy zdziałać.
          • Gość: ja Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.biznesdsl.etel.pl 30.05.10, 10:53
            Jeszcze do"ktosia".
            Jak mniemam mieszkasz przy końcu ulicy,więc ta fajna muzyka nie dotyczy Ciebie w
            takim zakresie,jak tych co mieszkają w bezpośrednim sąsiedztwie parku po jednej
            i po drugiej stronie.
            Zgadzam się,masz swój problem związany z Twoją częścią ulicy.
            I nikt nie mówi,że Ci nie pomoże,ale dlaczego Ty jesteś przeciwko nam?.
            Jak sam nic nie mogę zdziałać,zaatakuję kogoś kto przecież może Ci pomóc,nie
            tylko w tej sprawie?
            A może jest jakiś inny motyw?
            • Gość: ja Re: całoroczne imprezy plenerowe fabryczna-protes IP: *.biznesdsl.etel.pl 30.05.10, 14:11
              Teraz o "opiekuńczej"roli Urzędu Miasta.
              Niedawno było pozwolenie na zjazd motocyklistów,teraz Spring Blues Night(2 dni
              łomotu dla mieszkańców).To znaczy,że znalazło się alternatywne miejsce na
              imprezy dla całego miasta???(nadmieniam,że pismo z podpisami wielu mieszkańców
              do Urzędu Miasta o uciążliwości działalności dotarło w ubiegłym roku!)
              Takich okazji może być bardzo wiele!(i wiele pozwoleń).
              Pewnie dlatego właściciel czuje się całkowicie bezkarny i nie reaguje na
              interwencję Policji po 22.00 (ani na chwilę nie zciszono muzyki i nie podano
              żadnego wytłumaczenia).Trzeba powiedzieć prawdę ,to samowolka!!!Państwo w państwie!
              Ciekawe też ,o której Urząd Miasta planuje zakończenie?
              Podczas Zjazdu Motocyklistów impreza zakończyła się po 24.00.(czy było na to
              pozwolenie?).
              Czy w ogóle do kogoś dociera,co tu się dzieje?
              W międzyczasie podobno szykuje się impreza w poniedziałek?,impreza dla
              pracowników Bauera.I jak tu nie oszaleć?
              Zdecydowanie protestujemy,nie zgadzamy się na taki stan rzeczy i lekceważenie
              podstawowych praw okolicznych mieszkańców!
              Widzimy,że interes ten dopiero się"rozkręca",co będzie później,strach pomyśleć.
              To odpowiedź też dla tego,który martwił się,że imprez było tak mało.
              Niestety sprawdza się mój czarny scenariusz.