Dodaj do ulubionych

,,Ławeczka pana R.Bartołda''

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.10, 09:02

Pomysł na zrobienie rzeźby ,,Ławeczka pana Roberta Bartołda'' zrodził się parę
lat temu.
A konkretnie podczas rozmowy z śp Jurkiem Pełką zaproponowałem, żeby w jakiś
sposób upamiętnić pana Bartołda , czyli zapisać/przypomnieć, trochę zapomnianą
historię tego ciechanowskiego społecznika, przewodnika turystycznego,
miłośnika historii naszego miasta... i w taki to sposób powstała idea a
powróciła jakieś pół roku temu, praktycznie też przypadkiem w trakcie rozmowy
z panią Bożeną Żywiecką ... i tak oto się zmaterializowała. Zapytałem parę
osób co one na to i zacząłem pracę nad tą rzeźbą. Oczywiście zapytałem
rodzinę/córkę pana R.Bartołda, która wyraziła zgodę. Odwiedziłem ją z panem
Janem Korzybskim, przyjacielem i współpracownikiem pana Bartołda, który
również poparł tą ideę. Oczywiście przedstawiłem i zainteresowałem tym
pomysłem Towarzystwo Miłośników Ziemi Ciechanowskiej, którego
współzałożycielem był pan Bartołd. I tak przystąpiliśmy do działania czyli
zbierania funduszy na wykonanie tej rzeźby/ławeczki. Oczywiście z ,,miejsca''
otrzymaliśmy poparcie Prezydenta Ciechanowa, Polskiego Banku Spółdzielczego w
Ciechanowie, banku wspierającego wiele inicjatyw kulturalnych i również należy
wymienić tutaj dużą pomoc firmy DRUK-SERWIS oraz wielu innych firm i osób.
Wielkie dzięki za pomoc w tworzeniu współczesnej historii naszego miasta.
Rzeźbę zrealizowałem na podstawie zdjęć otrzymanych od córki pana Bartołda jak
również przy udziale komentarzy/konsultacji osób , które znały osobiście pana
Roberta.
Przystępując do pracy nad tą rzeźbą, a nie jest to pomnik jak niektórzy ją
nazywają, miałem na celu przedstawienie pana Bartołda jako skromnego
człowieka. Dla mnie nie najważniejszy w tej rzeźbie jest sam portret pana
Bartołda a ,,klimat - nastrój''. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że większość
ludzi oglądając ustawioną 3 września na ciechanowskim deptaku ,,ławeczkę'',
będzie szukało podobizny. Ważne jest, że w jakiś ,,sposób''
opisujemy/przekazujemy historię współczesną naszego miasta. Cieszę się, że
mogę również ja w tym uczestniczyć. Proszę o wyrozumiałość w ocenie mojej pracy.
pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • Gość: marek zalewski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.10, 09:50
    Marzenia trzeba realizować i tyle. Co prawda Michałem Aniołem nie jestem i
    dlatego mieszkam w Ciechanowie, a co do szczęścia osobistego, które tak
    niektórym przeszkadza to mam wspaniałą rodzinkę, żonę, syna, synową i cudownych
    dwóch wnuków... a praca ? Jak to było w filmie ? ... jestem ,,kobietą''
    pracującą i żadnej pracy się nie boję... pozdrawiam złośliwych, ziejących jadem,
    zazdrośników... ale również zadowolonych z życia /jakie by nie było/
  • Gość: yy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 14:20
    Z niecierpliwością czekam na możliwość obejrzenia i posiedzenia na ławeczce.
    Znałem Pana Bartołda i miło wspominam. Starał się zarazić ludzi historią
    Ciechanowa. Lata temu złapał mnie w muzeum i nie wypuścił, (mimo protestów)
    dopóki nie opowiedział mi co oznacza każdy element, jednego z eksponowanych
    mundurów :). Szkoda, że dziś nie ma żadnego wyróżniającego się z tłumu następcy
    popularyzującego turystyką i Mazowsze Północne.
  • Gość: any-any IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.10, 21:27
    aleś się pan rozpisał, najpierw o ławce, później o swoim prywatnym życiu. Proponuję pisanie bloga, to
    chyba odpowiedniejsze miejsce na takie "pisania", na reklamy banków
  • Gość: ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.10, 21:53
    A co do sponsorow... nagrody za zimowa rzezbe sniegowa juz rozdane?
  • Gość: x-men IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.10, 15:47
    Byłem chwilę tam w okolicach 14 godzinkii czegoś mi tam brakuje na tym deptaku
    i to zdecydowanie.

    Dość dużo osób na deptaku nie wiedziało o odsłonięciu ławeczki ,a nieliczni
    blisko ust wodza słyszeli co do nas mówi.


    Brak mi nagłośnienia na Warszawskiej , by mieszkańcy , przechodnie ,
    spacerowicze czuli ,wiedzieli że 20-30 metra dalej coś się dzieje i należy
    wysłuchać działaczy samorządowców siwych mądrych glów.

    Sprzedaję ten pomysł z nagłośnieniem i nie chcę nawet złotówki
  • Gość: Odsłon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.10, 15:57
    Odsłonięcie nie ważne! Jeszcze raz bez szeptania pod nosem! Przed wyborami
    przyda się okazja do prezentacji :P.
  • Gość: nn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.10, 19:27
    Pan Marek Zalewski ile kasy za ławeczkę zgarnął. Miasto dało 50 tysięcy.
  • Gość: jacie IP: *.adsl.inetia.pl 03.09.10, 21:23
    to się nazywa biznes
  • Gość: ciecholera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.10, 23:45
    zatuskany był kasowany za pytanie o koszt ławeczki

    Gość portalu: nn napisał(a):

    > Pan Marek Zalewski ile kasy za ławeczkę zgarnął. Miasto dało 50 tysięcy.
  • Gość: winter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.10, 21:18
    Ławeczka ładna.Jeden detal - "Św.Piotr" na tej ławeczce niekonieczny.
    Natomiast martwią mnie ŁAWKI.Już na wielu są głupie napisy i poryte ( nie wiem czym )
    drewno.Szkoda!
  • szyszkownik-kilkujadek 04.09.10, 07:55
    "... Michałem Aniołem nie jestem i dlatego mieszkam w Ciechanowie..."
    Przeto zapytam - czy ja, rodowity mieszkaniec tego miasta jestem godzien oceniać
    dzieło MISTRZA?

    "Oczywiście z ,,miejsca''otrzymaliśmy poparcie Prezydenta Ciechanowa..."
    Oczywista oczywistość...
    Przeto powtórnie zapytam - Pan Prezydent z własnej kieszeni "popiera" tę sztukę,
    czy ze skrojonych z nas podatków?
  • Gość: j23 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 09:22
    Pan Marek Zalewski zawsza na bazie i po linii. A jak aktualna właaadza da pare groszy - to wezmę. A
    co!
  • Gość: pogromca baranów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 10:14
    co was obchodzi ile Pan Zalewski wziął za tę ławeczkę ? To jego praca, jeden zamiata ulice, drugi uczy
    w szkole, trzeci zajmuje się sztuką. jesteście obrzydliwi i już, zazdrościsz Zalewskiemu ? Tez weź sie do
    pracy wymyśl coś i sprzedaj to dobrze, widzisz jakie to proste ?
  • Gość: Mru IP: *.chello.pl 04.09.10, 10:19
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: pogromca pogromców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 10:32
    od jutra proponuję nie wpuszczać do kina zwolenników PO, ja w swojej firmie nie będę obsługiwał
    PISowców .... wiesz co to jest biznes ?
  • Gość: forumowicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 11:44
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: forumowicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 12:01
    oficjalny komunikat z ministerstwa prawdy ewy blankiewicz jest taki

    Data: 03.09.2010 Ławeczka Bartołda stoi już na deptaku

    Towarzystwo Miłośników Ziemi Ciechanowskiej przekazało w formie darowizny Gminie Miejskiej Ciechanów ławeczkę z postacią zasłużonego dla ziemi ciechanowskiej regionalisty Roberta Bartołda. Rzeźba autorstwa Marka Zalewskiego została umieszczona na deptaku ul. Warszawskiej. W uroczystym odsłonięciu obiektu uczestniczyły m.in. władze miasta.

    Jesli chwalebna jest działalnosc RB dla popularyzacji Ciechanowa to jego praca zawodowa w urzędzie skarbowym nie przynosi mu chwały. Tam walczono z ludzmi , niszczono ich , puszczano z tornbami, odbierano majatki, to był kolejny aparat represji .

    Moze ktos wiec cos wiecej co RB robil w Urzedzie Skarbowym ?
  • Gość: Ciechanowianka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 14:37
    Co robił pan Robert Bartołd w Urzędzie skarbowym? Pracował. Zresztą krótko. Od 1950 roku był pracownikiem Prezydium Powiatowej rady Narodowej i zajmował się sprawami finansowymi na szczeblu powiatu, do roku 1971, kiedy przeszedł na emeryturę.
  • Gość: Ciechanowianka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 14:40
    Zastanowiłabym się jedynie nad słowami że TMZC podarowało ławeczkę. To chyba nie do końca zgodne z prawdą. Bo tylko zebrało pieniądze od sponsorów ( w tym także od miasta) i zajęło się organizacyjnie projektem.
  • Gość: pp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 12:58
    naprawdę dziwie się Zalewskiemu że chce mu sie jeszcze coś w tym mieście zrobić, tyle pomyj ile na
    niego wylewacie, tyle zlości ile mu aplikujecie ... wstyd ! W tym mieście najlepiej byc szarakiem który
    NIC tak jak wy, nie wnosi w życie miasta nic
  • Gość: Gdyby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 10:24
    Gdyby miasto kroiło podatek od głupoty stać by nas było, żeby każda ławka na
    deptaku była rzeźbą.
  • Gość: kAkAkA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 13:16
    ciekawe ile kosztowała laweczka w Płocku

    podano kwote 100tys ale za cos o wiele wiekszego i okazalszego

    plock.gazeta.pl/plock/51,95996,6715233.html?i=0
    plock.gazeta.pl/plock/1,95996,6551880,Gdzie_stanie_laweczka_druha_Waclawa.html
    plock.gazeta.pl/plock/1,35710,6490782,Akcja_druh_Milke__zbiorka_rusza_w_kwietniu.html
  • dz1ad3k 04.09.10, 16:24
    "... Tymczasem rusza publiczna zbiórka pieniędzy na epitafium i ławeczkę-pomnik.
    Trzeba zebrać łącznie... 150 tys. zł. Epitafium będzie kosztowało 18 tys. zł. ..."

    Więcej...
    plock.gazeta.pl/plock/1,35710,6490782,Akcja_druh_Milke__zbiorka_rusza_w_kwietniu.html#ixzz0yZRqvlRd
    Zanim dasz link przeczytaj.
  • Gość: dziad IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.09.10, 19:29
    czy nalezało przeprowadzić przetarg czy dac z wolnej reki cfaniakowizalewskiemu
    dobrze platne zlecenie?
  • szyszkownik-kilkujadek 04.09.10, 20:31
    Obejrzałem ławeczkę...
    Pomysł jako taki nie jest czymś nowym. Wiele miast od dawna posiada podobne rzeźby.
    Co do tej - mnie się podoba i zapewne będzie przyciągać dużo gapiów.
    Nie podoba mnie się za to wcześniej cytowana wypowiedź:
    "... Michałem Aniołem nie jestem i dlatego mieszkam w Ciechanowie..."
    Szanowny ARTYSTO. Przestań strzelać fochy jak dawniej to robiła Doda.
    Ciechanów nie jest ani lepszy ani gorszy od innych miast, a na pewno taka
    wypowiedź nie przystoi
    dyrektorowi CKiS.
    O kosztach tej rzeźby trudno tu dyskutować nie znając szczegółów. Jedno jest
    pewne - Pan Prezydent nie ma "własnych" pieniędzy. Jeżeli "wspiera" jakieś
    projekty, to z pieniędzy osób płacących podatki czyli NASZYCH.
  • Gość: marek zalewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 21:02
    Szanowny nicku szyszkowniku czy jak mu tam, żadnych fochów nie strzelam, po
    prostu to była moja odpowiedź na wcześniejsze, idiotyczne docinki jakiegoś
    innego nicka, ale niestety one zostały wykasowane przez moderatora , no i ...
    wyszło jak wyszło. A to , że Michałem Aniołem nie jestem to jest prawda. A po
    tym co czytam na tym forum o sobie to... ręce opadają i odechciewa się tu w
    ,,moim'' mieście żyć...
  • szyszkownik-kilkujadek 04.09.10, 21:31
    Odniosłem się do pierwszego postu tego tematu ale jeżeli było coś wcześniej...
    "A to , że Michałem Aniołem nie jestem to jest prawda."
    Prawdą jest też, że Mikołaj Kopernik nie żyje.
    "A po tym co czytam na tym forum o sobie to... ręce opadają i odechciewa się tu w
    ,,moim'' mieście żyć..."
    Ale jak to mówią - "prawdziwa cnota krytyki się nie boi".
    Z własnego doświadczenia wiem (a też trochę tworzę), że nawet w najgorszej
    krytyce można znaleźć coś pozytywnego.
  • Gość: marek zalewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 21:42
    Znalazłem kiedyś wiersz Giacomettiego, który zanotował w roku 1966 na marginesie
    gazety. Wierszyk ten opisuje wartość artystycznego wysiłku:
    ,,To wszystko znaczy niewiele,
    malarstwo, rzeźba, rysunek,
    pisarstwo, czy raczej literatura,
    to wszystko ma swe miejsce
    Więcej nic.
    Próba jest wszystkim,
    Jakie to cudowne!''
    ... pozdrawiam
  • Gość: felek-kartofelek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 21:37
    Całe nieporozumienie z tym Michałem Aniołem polega na tym, że w jego czasach rzeżbiono w
    kamieniu, gdyż nie było jeszcze wystarczającej techniki odlewania bardzo skomplikowanych wzorów
    w metalu.
    Metalurgia wtedy nie pozwalała wyczarowywać ze słożonych stopów różnych metali dojrzałych
    artystycznie rzeźb. Takie techniki pojawiły się dopiero w drugiej połowie XIX wieku, i na prawdę nie
    da się porównywać twórców tworzących techniką odlewniczą z twórcami tworzącymi w kamieniu.
    Jest możliwe, że Michał Anioł nie potrafiłby w ogóle operować techniką odlewniczą, więc nie ma co
    porównywać.
    Różni złośliwi malkontenci i osoby znerwicowane niech lepiej pójdą spać. Dobranoc.
  • Gość: Tak się mówi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.10, 13:18
    Technika odlewnicza polega w większości przypadków na wytworzeniu matrycy
    pozytywowej (identycznej w kształcie jak wyrób finalny). Wykonanie matrycy
    negatywowej można powierzyć specjalistycznej firmie więc artysta nie musi w tym
    uczestniczyć. Wniosek? Michał Anioł potrafił by zrobić matrycę do odlewu (ulepić
    z gliny, wyrzeźbić z wosku itp). Proszę pokazać swoje nazwisko i swoje prace
    wtedy będzie sprawiedliwie. Każdy będzie mógł ocenić czy krytyk potrafi coś
    zrobić czy tylko udawać wielkiego teoretycznego znawcę. Panie Marku nie przejmuj
    się pieskami które Ciebie obszczekują.
  • Gość: 123 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 21:52
    Panie Marku proszę się nie przejmować tymi zawistnikami, im zawsze będzie coś nie pasowało. Tak to już jest, że nam Polakom najlepiej wychodzi plucie na innych i obrzucanie ich błotem, lecz ludzi którzy
    się cieszą że robi Pan coś ciekawego i pożytecznego dla naszej lokalnej społeczności jest też sporo.
    Ze smutkiem czytam to nasze forum i obserwuję ciągłe plucie na Pana. Czyż nie można być lokalnym patriotą i mieć inne poglądy polityczne nie obrzucając się błotem. Cieszę się że jest Pan wśród nas Cichanowian. Pozdrzwiam
  • Gość: Ryszard Ochucki IP: *.147.67.24.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.09.10, 22:36
    Czasem aż oczy bolą jak się przemęcza, dla naszego klubu,
    prezes Ochucki Ryszard, naszego klubu Tęcza.
    Ciągle pracuje, wszystkiego przypilnuje.
    I jeszcze inni, i niektórzy wtykają mu szpilki.
    To nie ludzie. To wilki!
    To mówiłem ja - Jarząbek Wacław trener drugiej klasy.
    Niech żyje nam prezes sto lat!
  • Gość: 123 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.10, 22:55
    Gościu Ochucki mam prawo miec swoje zdanie na temat polemiki na tym forum, co nie znaczy że liżę dupsko innym, co insynuujesz. Otóż oświadczam że znam Pana Marka z widzenia a on mnie nie. Nie podlegam mu służbowo ani w żaden inny sposób. Może to dla Ciebie niezrozumiałe ale szanuję Go za to że ukochał tą naszą Ciechanowską ziemię i mimo tylu pmyj ile na Niego wylewacie chce tu coś robić. Mimo wszystko pozdrawiam
  • Gość: ciekawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.10, 00:00
    Jakby ten od fochow i ochów jak mu tam zalewski odpisał jak to jest z ta darowizna i kasa pozbyłby sie odium cwaniactwa i kumoterstwa. najlepiej napisac ,ze sie odechciewa jak w innym miejscu pisze ,ze jest bardzo szczęsliwy
  • Gość: Renata Rast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.10, 09:43
    Marek, kilka razy dziennie zatrzymuję się obok ławeczki i patrzę co tam się dzieje. Nie słyszałam negatywnej opinii, że się komuś nie podoba. Wszyscy z zainteresowaniem czytają, siadają, robią zdjęcia. Czy pan Robert myślał kiedyś, że będą mu siadać młode dziewczyny na kolanach? Myślę, że nie , ale pewnie nie miałby nic przeciwko temu. Ta ławeczka jest bardzo trafiona, podobnie jak wiele innych pomysłów, które nieraz zaśniedzieją od wylanych "pomyj", jak to ktoś wcześniej powiedział. Ale niezależnie od tego czynią nasze miasto ładniejsze i ciekawsze.
  • Gość: marek zalewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.10, 09:45
    Może byście durnie choć przez chwilę zastanowili się co piszecie... wiem, że
    wymagam od was za wiele. Jestem szczęśliwym człowiekiem i to was boli ... i
    niech was boli. A zazdrość i zawiść niech wam zjada wnętrzności.
  • Gość: nn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.10, 09:52
    Uchwała Rady Miasta Ciechanów z dnia 26 sierpnia 2010roku
    w sprawie przyjęcia w formie darowizny ławeczki
    Uzasadnienie
    W dniach 20 lipca i 4 sierpnia br wpłynęły pisma prezesa TMZC wyrażające wolę przekazania
    nieodpłatnie na rzecz miasta niedokończonej jeszcze rzeźby Marka Zalewskiego przedstawiającej
    siedzącego na ławeczce Roberta Bertołda
    Wartość darowizny wynosi 30000zł a całkowity koszt projektu 50000zł.
    Prezydent miasta
    Waldemar Wardziński
  • Gość: forumowicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.10, 11:08
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.10, 15:02
    Ławeczka jest bardzo fajna ale nieco nietrafiona jest jej lokalizacja. Robiąc zdjęcie chcąc nie chcąc mamy w tle sklep w SDH z promocjami typu tani smalec czy kiełbasa ;)
  • Gość: marek zalewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.10, 15:19
    Miejsce jest takie gdyż projektant deptaka tu wyznaczył umieszczenie rzeźby i
    żeby być w zgodzie z projektem tu ,,ławeczka pana Bartołda'' stoi . Ja jestem
    zadowolony z miejsca bo rzeźba ma dobre światło.
    Swoją drogą to tragiczny jest ten sklep z tymi ,,niby reklamami'' i jakimiś
    płytami i szafo-regałami /od strony Placu JPII/, takie przysłowiowe
    ,,badziewie'' z minionej epoki. Brak ciekawej wystawy sklepowej czy nawet
    czystych, odsłoniętych okien. No ale może się właściciele sklepu wstydzą towaru,
    a może to jakiś ,,czarny interes''. W/g mojej oceny to sklep jest ,,tyłem'' do
    klienta, wyraźnie właściciele nie mają pomysłu na ten sklep. Pewnie wegetują .
    W tym miejscu to powinny to być reprezentacyjne ,,Delikatesy'' drodzy Państwo.
    Wyraźnie... chyba PSS nie chce zarabiać.
  • Gość: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.10, 16:41
    Zdjecie z komórki, niestety było już pochmurno:
    a.imageshack.us/img824/9530/71669514.jpg
  • bruum 05.09.10, 17:20
    Ławeczkę obejrzałem sobie spokojnie w sobotnie przedpołudnie i bardzo mi się
    podoba. jedyne do czego się "przyczepię" to wyraz twarzy postaci. Smutny jakiś
    Pan Bartołd. A miejsce moim zdaniem idealne, chciało by się rzec zapraszajaco do
    zwiedzenia deptaka. A malkontentom przypomnę, że Pan Mare3k wykonał rzeźbę bez
    żadnej gratyfikacji czyli za friko.

    PS
    Podejrzewam, że nos postaci będzie się niedługo ładnie świecił "wypolerowany"
    palcami chwytających za ten narząd :)
  • Gość: tomek IP: *.chello.pl 08.09.10, 20:03
    pewnie gdyby ktoś im dał w prezencie 60tyś na modernizację to by to zrobili. nie sztuką jest krytykowowanie innych. Poza tym ten sklep był tam wcześniej niż ławka....
  • Gość: zaTUSKany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.10, 11:02
    Pomysł nie zrodził się kilka lat temu ,ale wtedy gdy deptak zaczał być rozkopywany

    forum.gazeta.pl/forum/w,557,96230372,,Rzezba_Roberta_Bartolda_na_deptaku.html?v=2
    >
    > Pomysł na zrobienie rzeźby ,,Ławeczka pana Roberta Bartołda'' zrodził się parę
    > lat temu.


    jak zawsze prawda jest tam gdzie zalewski ją wypowie ?
  • Gość: kasa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.10, 11:15
    Nie pleć pan bzdur panie zaTUSKany, a przeczytaj to co pan Marek Zalewski napisał. Informuję , że tak jak było naisane i powiedziane wcześniej pomysł padł wcześniej w rozmowie pana Marka z śp.J.Pełką co do uczczenia pana Roberta Bartołda a to , że na ul.Warszawskiej to , jak czytam wyraźnie pan Marek napisał , że pomysł padł w trakcie rozmowy z panią B.Żywiecką, Tak więc nie opowiadaj pan głupot a czytaj pan to co pan Marek pisze dokładnie, nawet literka po literce jak inaczej nie potrafisz. A tak po prawdzie to odpieprz się pan od pan Marka i sam zrób tyle dla Ciechanowa co on.
  • Gość: zaTUSKany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.10, 11:31
    pan kasa czyli zalewski marek niech pisze już z pracy pod swoim imieniem i nie czai się tu na forum.

    dziwnie ,że inni artyści mają tak pod górkę w wielu miastach a nawet w Ciechanowie a temu jakoś udaje się tak łatwo realizować za grube tysiące swoje projekty

    to jak to było z tymi 50tyś ?


  • Gość: kasa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.10, 12:40
    Ha, Ha, wszystko wiele, ale nie wie, że w domu kultury pracują jeszcze inni. Ciechanowski śledczy się nie sprawdza
  • Gość: prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.10, 13:14
    jak powiada Najwyższy Autorytet "manipulacja to też kłamstwo"
  • Gość: zaTUSKany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.10, 13:39
    jak to jest ,że zalewski dostaje 50tyś na ławeczkę

    a kęsik nie może dostac umorzenia 12tys podatku od nieruchomości jaką jest ckis jakby to była prywatna własnośc ten ckis

    może kasa zalewski nam tu wyjasni ?
  • Gość: marek zalewski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.10, 13:57
    Mam propozycję , żeby zatuskany zrobił coś pożytecznego w Ciechanowie i postawił pomnik Dody... jest praktycznie gotowy, do wzięcia w Opolu... poczytaj i zamawiaj:
    // Jak donosi "Super Express", gwiazda przygotowuje na ten koncert specjalny, silikonowy pomnik. Tabloid opisuje sposób, w jaki go wykonano:

    - To, co zobaczyliśmy, przerosło nasze oczekiwania
    . Różowiutka substancja obklejała ponętne ciało Dody. Jak to się stało? Najpierw silikon pod wpływem temperatury przeszedł w stan ciekły, a potem za pomocą
    pędzla został rozprowadzony po ciele piosenkarki. Kilka minut w bezruchu i odlew był zrobiony. Reszta pójdzie jak z płatka - trochę gipsu, peruka z włosami
    blond i seksowny strój. Doda stanie przed nami jak żywa.
  • Gość: zaTUSKany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.10, 16:01
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: felek-kartofelek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 19:57
    Wracając do Michała Anioła i jego zdolności, to trzeba jasno powiedzieć, że Michał Anioł wcale nie musiałby nadawać się do robienia rzeźb w metalu. Nie każdy "pozytyw" jaki zrobi rzeźbiarz może zostać odlany. Odlew wymaga bardzo dużego znawstwa skomplikowanego procesu wpływania metalu przez dziórkę do formy żeby nie zrobiły się bąbelki i niedolewki albo żeby formy nie rozdęło.
    Jak "pozytyw" jest nieprzemyślany to żaden odlew się nie uda. Do zrobienia "pozytywu" potrzebny jest prawdziwy talent, a nie tylko umiejętność obciosywania kamienia.
    Nie wiemy czy Michał Anioł miał jakieś pojęcie o tworzeniu "pozytywów" do odlewów, ale trzeba przyjąć, że raczej nie miał o tym żadnego pojęcia.
    Poza tym Michał Anioł miał pomocników, więc nie wiadomo czy te wszystkie rzeźby to jego autorstwo czy cudze wykonanie pod jego kierownictwem, a teraz wszystko przypisuje się tylko jemu.
    A tak na marginesie to z tym Michałem Aniołem nie należy przesadzać. Rzeźbiarz jak rzeźbiarz.
  • Gość: zaTUSKany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.10, 11:21
    w Ciechanowie byłoby podobnie jakby kilku zaTUSKanym przyszło do głowy swoje ławeczki postawić na deptaku

    warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,8343599,Sasiedzi_sami_postawili_lawki__Urzednicy__jak_tak.html
  • Gość: marek zalewski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.10, 11:43
    No tak ... czym innym jest piękny pomysł akcji stawiania ławeczki/ławeczek, a czym innym jest prawo, które należy przestrzegać. Niestety w Polsce Polacy nauczyli się ,,omijać'' prawo. Omijają i omijać chcą dalej a każda interwencja zgodna z prawem, spotyka się z agresją społeczną... bo jak to tak , ludzie chcą a władza nie chce. My, społeczeństwo, obywatele, przecież - społecznie a tu ,,jakaś nasza'' przecież władza... nie chce.
    ... Nie , to chyba nie tak .
    Mam pytanie do tych ludzi co stawiali ławki.
    Czy byli, zaproponowali ,,władzy'', czyli urzędnikom, radnym, ten swój pomysł? Czy sprawdzili ,czy tam może są inne plany na to miejsce? Bo jeżeli nie, to niech się nie dziwią, że taka była reakcja. Niestety drodzy Państwo musimy się nauczyć ,,demokracji'' czy chcemy czy nie, musimy przestrzegać PRAWA jakie są ustalone w naszym demokratycznym kraju , bo takie są zasady współżycia społecznego.
  • Gość: zaTUSKany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.10, 12:12
    TAK TRZYMAĆ ZALEWSKI

    TYLKO Z WŁADZA AZ DO SMIERCI I NA LOZU SMIERCI JESZCZE PLUC NA OBYWATELSKIE INICJATYWY Z TYCH NIEWINNYCH I POZYTECZNYCH.

    NIEDLUGO KOSZA NA SMIECI NIE MOZNA BEDZIE WYSTAWIC NA ULICE JAK ZALEWSKI ZOSTANIE PIERWSZYM GLOWNYM PLASTIKIEM MIASTA Z PENSJA 5.TYS

    BRAWO NIC DODAC NIC UJAC KIM I JAKIE INTERESY REPREZENTUJE zaTUSKAny O LOS WLADZY MAREK ZALEWSKI
  • Gość: marek zalewski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.10, 12:25
    Dziękuję za brawa... nie oczekiwane...
  • qklik 07.09.10, 12:33
    Panie Marku, nie szkoda czasu i inteligencji :):):) A ławeczka Pana Bartołda bardzo sympatyczna.
  • Gość: cromwell IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.10, 13:24
    Zalewskiemu nie szkoda czasu , on tu ma misję do spełnienia,
    misje publiczną zgodną z wytycznymi partii, bo misja i wena twórcza już nie ta.

    Też przylączam sie do braw zatroskanego i apeluję , by powołać I sekretarza PO w Ciechanowie w osobie MZ :-)

    niech pilnuje obywatelskich inicjatyw , by sie jakaś nie urodzila bez ich wiedzy i akceptacji.

  • Gość: VV IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.10, 16:35
    tc.ciechanow.pl/aktualnosc-5438-wspomnienie_o_prawdziwym_czlowieku.html
  • Gość: vip IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.10, 16:58
    Stefan Zagiel 2008

    Elżbieta Ulatowska nie żyje już dziesięć lat. I właściwie mieszkańcy Ciechanowa zapomnieli o takiej lekarce, specjalizującej się w pediatrii, a więc leczącej dzieci. Dorosłych leczyła z konieczności, jej mali pacjenci dziś są w większości ludźmi dorosłymi, którzy chwile dziecięcych chorób, a więc niezbyt przyjemne, wykreślili z pamięci.
    Ale w ludziach, którzy dobrze znali doktor Ulatowską – a do takich się zaliczam, jako jej sąsiad – zawsze „tkwić” będzie pamięć o tej zwyczajnej – i jednocześnie niezwykłej kobiecie, pełnej ciepła i serdeczności, która leczyła swych pacjentów lekami i własną dobrocią, sercem, i właściwie do ostatnich chwil żyła dla innych. Była człowiekiem niezwykłej dobroci, niezwykłego humanizmu i wyrozumiałości. Kochała przyrodę, a przede wszystkim ludzi. Takimi, jakimi są.
  • Gość: vip IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.10, 18:00
    To tylko osobista opowieść Stefana z TC , a ile takich osób wartych swoich ławeczek , może nawet jednej wspólnej ?

    Trzy dni potem Elżbieta Ulatowska już nie żyła. Wiara Stępińskiego w skuteczność mojej pomocy była dla mnie niczym legat w testamencie zmarłej. Byłem radnym Rady Miejskiej. Znalazłem czterech kolegów, gotowych mnie poprzeć w uchwaleniu uchwały o przydzieleniu Stepińkim mieszkania komunalnego poza kolejnością, z uwagi na niezwykłe okoliczności. Procedowaliśmy na marcowej sesji nad tym nadzwyczajnym przypadkiem. Wniosek mój spotkał się z ostrymi sprzeciwami, m.in. radnej Florentyny Kalaty, tak ponoć kochającej ludzi, a także społecznego przewodniczącego miejskiej komisji mieszkaniowej Andrzeja Żebrowskiego. Słyszałem i takie kontrargumenty, że Stępiński chce wyłudzić od miasta mieszkanie.
    - Jest on człowiekiem, który tonie – mówiłem wówczas. - I utonie z pewnością, jeśli nie podamy mu ręki. A wtedy ja przyprowadzę na sesję jego dzieci – sieroty, które państwa radnych zapytają: Dlaczego nie podaliście naszemu tacie ręki? Z pewnością by żył. One są zbyt małe, żeby o to zapytać, ale ja zapytam w ich imieniu...
    Odbyło się najdziwniejsze głosowanie w historii rady. Za było pięć głosów, przeciw – cztery. Uchwała formalnie przeszła. Tak nikłe jednak poparcie nie mobilizowało Zarządu Miasta. Stępiński był operowany, szpik mu przeszczepiono. Mieszkał dalej w tym jednym pokoiku, z dziećmi. A dzieci – jak to dzieci, przecież nie da sie ich utrzymać pod kloszem. Musiały rzeczywiście przynieść jakieś mikroby. Andrzej Stępiński zmarł w połowie lipca. Czułem się źle. Do dziś zresztą tak się czuje, gdy wspominam tamtą historię. Elżbieto, jeśli patrzysz gdzieś z zaświatów na Ciechanów, wybacz mi, że Cię zawiodłem...
    Mimo obietnicy – nie zaprowadziłem też na sesję dzieci Stepińskich w celu zadania wspomnianych pytań. Rada zakończyła kadencję pod koniec czerwca.
  • Gość: vip IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.10, 18:59
    Jeszcze gdzieś z za grobu dobrotliwa „ręka” Elżbiety Ulatowskiej sprawiła, że zająłem się równie trudną sprawą. „Nadała” mi ją doktor pediatra Bożesława Skibniewska, koleżanka Ulatowskiej. Rzecz dotyczyła zbierania pieniędzy na leczenie Milenki Różak.
    - To jest dawna pacjentka Eli, z pewnością gdyby żyła, zwróciłaby sie do ciebie o pomoc – mówiła doktor Skibniewska. - Zająłem się sprawą. I choć radni miejscy też rzecz zlekceważyli, uznając np. że ważniejsza jest budowa pomnika św. Piotra – to jednak nie wszyscy byli obojętni. Udało się dzięki kampanii „Tygodnika” trafić do dziesiątków ludzi życzliwych, dzięki których ofiarności „fundowaliśmy” niezbędne w kuracji hormony, o rocznej wartości niemal małego fiata. Dzięki czemu Milenka jest dziś w pełni zdrową dziewczyną. Historię tę przytaczałem na łamach „TC”, jeśli obecnie ją wspominam, to w kontekście wspomnień o doktor Ulatowskiej. Ona bowiem też ma w niej jakiś pozytywny udział.
    Elżbieta Ulatowska życzyła sobie, żeby pochowana ją w rodzinnym Szczytnie, na Mazurach. Spoczywa w pobliżu grobu Krzysztofa Klenczona. Synowie po skończeniu studiów wyjechali z Ciechanowa. Również, z racji pracy, wyprowadził się do Warszawy mąż Eli – Janusz. A więc właściwie nie pozostał już po niezwykłej pani doktor żaden ślad. Chyba że w ludziach, których leczyła. Lekarstwami, a także swą niezwykła życzliwością i ciepłem.
    I w sercach grona przyjaciół. To dla nich postanowiłem podzielić się wspomnieniem o Niej. I nie tylko dla nich.

    STEFAN ZAGIEL
  • Gość: vip IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.10, 17:10
    Kilka epizodów, zapamiętanych przeze mnie, pozwoli łatwiej scharakteryzować tę niezwykłą lekarkę. Jeździła po podciechanowskich wioskach, a nawet chodziła, opiekowała się noworodkami, ciężarnymi kobietami. Czasami nawet zanosiła im upieczone przez siebie ciasto. Bywało, przyjmowała w domach porody, a nawet chrzciła nowo narodzone dzieci, gdy miały nikłe szanse przeżycia. Opowiadała kiedyś:
    - Zdarzyło mi się właśnie chrzcić dziecko. Pytam rodzinę, jakie imię mam mu „nadać”. A oni mówią: Axel. Aksel? Niech będzie Axel, ale to jakieś niezbyt chrześcijańskie imię...

    Doktor Ulatowska angażowała się we wszystkie trudne, ludzkie sprawy, rada ludziom nieba przychylić. Przyszła kiedyś do mnie, a było to gdzieś w połowie lat osiemdziesiątych, i jak to ona, zaczęła: Stefan, jesteś dziennikarzem, ludzie cie cenią, pewnie będziesz mógł pomóc w tej sprawie...
    Sprawa była rzeczywiście skomplikowana. Jeden z jej pacjentów Zbyszek J., zresztą chłopiec z osiedla, cierpiał na ciężką chorobę nerek. Większość czasu spędzał w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie i na dializach. Nie mógł chodzić do szkoły – a był już wtedy w ósmej klasie, a więc powinien kończyć podstawówkę. Z racji jego nieobecności i braku ocen Rada Pedagogiczna Szkoły nr 5 uznała, że nie dostanie on świadectwa ukończenia szkoły. Ulatowska się o tym dowiedziała i tak sobie wymyśliła, że jeśli ja pójdę i poproszę, to jemu to świadectwo dadzą.
    - On i tak najpewniej umrze, a jakby tak dostał to świadectwo, to może uwierzyłby bardziej w ludzi, że są mu życzliwi, że o nim pomyśleli i pewnie wstąpiłaby w niego większa wola życia – argumentowała.
    Poszliśmy razem do szkoły. Było już po posiedzeniu Rady Pedagogicznej, która podjęła już wszelkie decyzje. Wyłuszczyliśmy jednak rzecz dyrektorce i wychowawczyni.
    -No przecież, gdy przebywał w Centrum Zdrowia Dziecka, to najpewniej tam się uczył. Przecież rodzice mogli przywieźć zaświadczenie ze szpitalnej szkoły, ze stopniami, na tej podstawie można by było wydać mu świadectwo – nauczycielki nie mogły zrozumieć owego niedostatku zainteresowania rodziców. Obie panie miały jednak również ludzkie podejście do życia, bowiem zdecydowały:
    - Jeśli rodzice przywiozą zaświadczenie ze stopniami Zbyszka z CZD, to zwołana zostanie Rada Pedagogiczna, która rozpozna jego sprawę.
    Matka przywiozła zaświadczenie. Pamiętam, była to kartka wyrwana z zeszytu, tylko z podpisem jakiejś nauczycielki i informacjami: język polski – 3,2,3; matematyka – 3,2,3; i jakiś jeszcze jeden przedmiot z podobnymi stopniami. Zaniosłem ją do szkoły. Wystarczyło. Zbyszek świadectwo dostał. I żyje. Dzięki sercu Elżbiety, która pomogła mu uwierzyć w ludzi, dając mu lek wielce pomocny w pokonaniu choroby. Sama dla siebie, niestety, takowego nie znalazła.
    Oczywiście, jako lekarz-sąsiadka opiekowała się niemal na co dzień moimi córkami, które w dzieciństwie często zapadały na różnego rodzaju grypy, anginy, przeziębienia. Ciocia Ela zawsze pomagała im zdrowieć, a przy tym pocieszała. Nawet gdy już były w szkołach średnich. Kiedyś jedna z córek poszła na wagary, co potem skończyło się niezbyt dla niej sympatycznie. Elżbieta była świadkiem bury i, jak to ona, użaliła się nad „biedaczką”:
    - A przyszłabyś do mnie, dałabym ci zwolnienie – stwierdziła, dając tym samym dobrą radę na przyszłość potencjalnej wagarowiczce.
    Wtedy Elżbietę skrzyczałem. Może nie tak bardzo, ale jednak: że taką obietnicą zachęca do wagarowania. Do dziś żałuję tego mojego wybuchu, pełna dobroci Ela nań nie zasłużyła.
  • Gość: nie na temat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.10, 17:18
    "...Stefan, jesteś dziennikarzem..." Stefan Ż zapewne. Jak zwykle nie na temat.
  • Gość: vip IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.10, 17:29
    jak najbardziej na temat ludzi wartych upamiętnienia

    Ostatni raz widzieliśmy 8 lipca 1997 roku, w jej imieniny. Zapraszała zwykle niewielkie grono przyjaciół. Było sympatycznie. Następnego dnia poczuła się źle, zawieziono ją do szpitala onkologicznego w Warszawie. Już stamtąd nie wyszła. Nowotwór dopadł ją kilka lat wcześniej. Przeszła dwukrotną chemioterapię i, zdawało się, wszystko wróciło do normy. Zaczęła nawet pracować i cieszyć się życiem. Niestety, białaczka jest podstępna. Odezwała się w chwili zupełnie niespodziewanej. Kilkumiesięczne kuracja nie przyniosła pozytywnego efektu – Elżbieta Ulatowska zmarła 2 lutego 1998 roku. Nie miała jeszcze 53 lat.
    Nawet w ostatnich dniach życia myślała o innych. Pod sam koniec stycznia odwiedził mnie w redakcji młody mężczyzna, na oko trzydziestoletni.
    - Nazywam się Andrzej Stepiński – przedstawił się. - Przysyła mnie do pana doktor Ulatowska...
    - Co pan tu wygaduje – przerwałem mu. - Doktor Ulatowska pewnie umiera w warszawskim szpitalu!
    - Tak, leżymy na jednym oddziale – wyjaśnił. - Tylko że ja dostałem szansę na życie. Zaleczono mi białaczkę, zakwalifikowano do przeszczepu szpiku. Ale jest jeszcze jeden wymóg...
    Okazało się, że droga do jego przeżycia była skomplikowano. Lekarze specjaliści, kwalifikując go do przeszczepu, zrobili dokładny wywiad o jego sytuacji rodzinnej, domowej. Okazało się, że Stepiński, wraz z żona i dwójką potomstwa: synek miał cztery latka, córeczka półtora, mieszkają w jednym z poniemieckich bloków, w jednym tylko pokoiku. Łazienkę dzielą a sąsiadami. Nie jest to nic nadzwyczajnego w Ciechanowie, ale...
    - Jeśli pacjent nie będzie miał co najmniej jednego pokoju dla siebie, w którym przez rok mógłby izolować się od zewnętrznych mikrobów, nie przeżyje – wyjaśniał mi potem jeden z onkologów, do którego się zwróciłem. - Po przeszczepie należy brać cyklosporynę, która sprawia, że organizm nie odrzuca przeszczepu, ale jednocześnie prawie niweczy odporność. Byle bakterie, które dzieci przyniosą z podwórka do domu, mogą go zabić.
    - Nie mam innych szans na dwupokojowe mieszkanie, jak tylko przydział z puli komunalnej przez wadze miasta – informował Stepiński. - Doktor Ulatowska powiedziała, że pan mi na pewno pomoże...
  • Gość: marek zalewski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.10, 17:50
    ... Jest wiele osób , które powinno się upamiętnić , tu Stefan ma rację... i to jest nasz , żyjących, obowiązek... to powinniśmy robić ... dam przykład, jak montowałem ławeczkę/rzeźbę to podchodzili ciechanowianie i się pytali kto to jest... byłem zdziwiony, że nie pamiętają pana Bartołda /młodzieży mogę wybaczyć/... no i proszę jaka pamięć jest ulotna... tak więc należy pamiętać o tych co ,,budowali'' Ciechanów...
    Stefan, przy okazji pozdrawiam
  • Gość: ciechanek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.10, 22:33
    Uważam, że następną ławeczkę trzeba przeznaczyć dla księdza prałata Stanisława Tenderendy, który był w Ciechanowie niezwykle cenionym i szanowanym duchownym. Jego osoba należy do historii Ciechanowa i na pewno załuguje na upamiętnienie bardziej niż wiele innych teraz bardzo "zasłużonych" bo ich rodziny zajmują stanowiska.
    Uważam, że taka inicjatywa na pewno spotkałaby się z poparciem parafi i wiernych oraz samorządów, a koszt zrobienia takiej ławeczki dzięki bezinteresownej pracy społecznej twórców byłby niewielki i objął by tylko koszt samego odlewu w zakładzie odlewniczym.
    pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Tenderenda
  • szyszkownik-kilkujadek 07.09.10, 22:45
    "... Jest wiele osób , które powinno się upamiętnić , tu Stefan ma rację... i to jest nasz , żyjących, obowiązek... to powinniśmy robić ..."
    "Bartołdowa ławeczka" jest fajna ale wyluzuj Marku trochę. W Twoich dłoniach widzę taki rozmach, że wkrótce Ciechanów będzie miastem pomników i... kloszardów. Nie wiem czy zauważyłeś, coraz więcej ludzi zaczyna grzebać w śmietnikach.
  • Gość: futurysta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.10, 21:22
    Idealne miejsca na zrobienie galerii wystaw artystycznych i stałej wystawy obrazów to lokale dzisiejszego sklepu PSS na rogu za plecami rzeźby i lokal kwiaciarni na rogu na przeciwko rzeźby. Są to super miejsca na placówki kultury, lepszych w mieście nie ma. Całkiem możliwe, że jak dalej Warszawska będzie tracić funkcję handlową to oba te sklepy stracą do końca klientów i otwarcie w nich placówek kultury będzie jedyną możliwością działania.
  • szyszkownik-kilkujadek 08.09.10, 21:53
    Lokale mają być odebrane siłą, czy władze miasta troszcząc się o naszą kulturę mają doprowadzić te sklepy do bankructwa?
  • Gość: zaTUSKany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.10, 08:02
    kazda władza wie lepiej , kazda władza chocby najgłupsza zawsze wie lepiej,nawet ten z tej władzy co tu pisze wie ,że należy zniszczyć sklepy to wtedy powstanie tam kolejna galeria c bis .

    przypominam tej głupiej władzy co wie lepiej i czyta to forum i pisze tu ,że społem ogłasza jeden z lokali do wydierzawienia wiec galerie c bis juz mozna zacząc tworzyc
  • Gość: ciechanowianin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.10, 08:36
    Każdy oczywiście i również zaTuskany wie lepiej, że ma pole do popisu i może tam otworzyć galerię c bis, i nawet knajpę , a najlepiej może oczekiwany McDonalds.
  • Gość: futurysta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.10, 11:44
    Utworzenie deptaka oba sklepy na rogach po obu stronach Warszawskiej pozbawia dotychczasowych klientów, którzy przenoszą się gdzie można podjechać i zaparkować.

    Na przykład kto będzie kupował kwiaty w kwiaciarni do której nie można dojechać. Teraz będzie odpływ od tej kwiaciarni na rogu do kwiaciarni na Mickiewicza i na Mikołajczyka na przeciw pomnika Św. Piotra, gdzie zrobiono niedawno duży parking. Każdy może tam wygodnie podjechać pod schodki, a nie zostawiać samochód pod zamkiem i iść po wiązankę w deszczu albo śniegu.

    Teraz tamte kwiaciarnie rozkwitną a ta kwiaciarnia na rogu raczej będzie musiała szukać nowej działalności i innych klientów.
    A naturalna działalność w tym miejscu to branża kultury i sztuki.
    Można na rogu deptaka otworzyć wystawę rzeźby i stoisko pamiątkarskie dla turystów z kraju z zagranicy, którzy będą dzięki promocji miasta odwiedzać deptak tysiącami. To jest przyszłość obu lokali na rogach Warszawskiej.
  • Gość: realista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.10, 11:59
    Futurysta jak sama nazwa wskazuje buja w kosmosie. No ale to jego cecha i prawo. Dla mnie ten punkty są idealne na kwiaciarnię i po drugiej stronie na delikatesy. Tak jak po deptaku, tak i ulicą 17.stycznia i dalej w stronę Aleksandrówki przemieszczają się tłumy ciechanowian. Kwiaciarnia spełniała swoją rolę idealnie w tym miejscu i będzie dalej a niestety ten niby sam PSS będzie się musiał chyba przebranżowić . Takie jest życie i zmiany to pewnie wymuszą, bo dalsza wegetacja tego sklepu, w takiej jak teraz formie w/g mojej oceny nie ma sensu.
  • Gość: futurysta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.10, 12:27
    Kwiaty kupuje się według potrzeby i po kwiaty przeważnie jeździ się samochodem po wcześniejszym zamówieniu. Kto będzie raz chodził kawał drogi żeby zamówić, a drugi raz nosił wiązanki albo bukiety kawał drogi jak ma do wyboru inne kwiaciarnie z super dojazdem pod drzwi.
    W tym miejscu tłumy się przemieszczają ale dzieci i urzędników z urzędu miejskiego i powiatowego. Ta kwiaciarnia może się utrzymać gdyby zamknęli kwiaciarnie z dojazdami na Mickiewicza i na przeciw pomnika Św. Piotra.
  • szyszkownik-kilkujadek 09.09.10, 19:01
    To ja z takim zapytaniem do "futurysty", "realisty" i "ciechanowianina".
    Co powiecie gdy jeden z tych sklepów zamieni się na SEX-SHOP, a drugi na sklep z dopalaczami?
    Na dzień dzisiejszy nie ma takiego prawa które zabroni sklepom o takim profilu i w tym miejscu powstać!
  • Gość: zaTUSKany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.10, 19:33
    czyż deptak nie zyskałby nowej wspaniałej wizji a łaeweczką RB, zobaczyc prezydenta czy to Wardzińskiego czy Kęsika ,a może Zalewskiego przez piekne grube szyby jak pracują dla dobra mieszkańcow .

    a wydział finansowy i kasa za podwójną szybą liczący nasze podatki to sam miód dla oczu


    wydział promocji i redakcja gazetki samorządowej z pięknymi paniami na wyciągniecie ręki , by porozmawiać z nimi i rzucić sugestię o czym napisać i co zrobić

    ileż wolnych lokali zyskałoby nowych najemców zadowolonych z wynajmu urzędnikom za sowite pieniązki ,a nie jakiej tam ' złotej kurce ' z innego miasta

    deptak zyskałby splendoru na całej długości , a nie jak teraz 10m od ulicy , gdy już coś się tam dzieje

    może urząd skarbowy być przy deptaku to dlaczego nie urząd miasta ?

    Marzenia piękna sprawa:-)

  • Gość: zaTUSKany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.10, 12:21
    ja wiem i wszyscy inni ,że KFC i MCDonalds nie powstanie nigdy na deptaku w Ciechanowie chyba ,że jakaś podróbka marnej reputacji pod nazwą Kebab Mustafa

    do takich lokali podjezdza się autem i musi byc parking plus plac zabaw dla dzieci.

    ten co pisze takie bzdury tylko moze byc człowiekiem partii ciemniaków broniącym deptaka jako osiągniecia z najwyzszej pólki w tym mieście

    Gość portalu: ciechanowianin napisał(a):

    > Każdy oczywiście i również zaTuskany wie lepiej, że ma pole do popisu i może ta
    > m otworzyć galerię c bis, i nawet knajpę , a najlepiej może oczekiwany McDonald
    > s.
  • Gość: zaTUSKany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.10, 12:29
    Niech ten co mu kultura i sztuka marzy się na deptaku odpuści sobie , bo świata nie zmieni,świata rozbuchanej zaściankowej biednej konsumpcji

    Jego ideafix kolejnej galeri c bis lub galerii z jest psu na budę.

    Jednym z pomysłów mogłoby być przeniesienie urzędu miejskiego z wardzińskim na czele na deptak z pięknymi oknami wystawowymi kuloodpornymi.

    a ra
    tusz zamienić na przybytek kultury


  • Gość: Czyżby? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.10, 20:07
    Autor: Gość: zaTUSKany IP: (2864).internetdsl.tpnet.pl 09.09.10, 12:21

    "ten co pisze takie bzdury tylko moze byc człowiekiem partii ciemniaków broniącym deptaka jako osiągniecia z najwyzszej pólki w tym mieście "

    PiSu?
  • Gość: viva IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.10, 00:02
    Dobry ludź moze byc tylko śp.zmarłym z rodowodem partyjnym, bo takich promuje to miasto od lat .

    Bez legitymacji po PZPR nie ma o czym gadać i każdy inny ludż nie może być dobry i zasluzony.

    Utrwalacze władzy ludowej to ludzie godni pomnikow,laweczek,pamietnikow,akademii.
  • Gość: yy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.10, 20:00
    Sklep może istnieć dalej wystarczy 1 metr przestrzeni sklepowej oddzielić ścianą i tak powstałą przestrzeń wykorzystać na dostępne 24 godziny na dobę wystawy. Ściana może być przeźroczysta czy mleczna żeby do sklepu wpadało światło.
  • Gość: Sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.10, 01:07
    Problem sam się rozwiąże, bo w Samie pustawo, ceny niezdrowe a w PSS przerosty biurokracji trzymają się mocno ;D
    Sprzedadzą, jak Dom Usług na rogu Nadfosnej i w końcu ktoś taką fajną przestrzeń wykorzysta.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.