Organista - szok!!! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Przyznam się oficjalnie i bez bicia, że nie byłem prawie przez całe wakacje w kościele na Śmiecinie MBF. Dziś przeżyłem lekki szok bo nie dosyć, że księdza nam zabrali to jeszcze organisty nota bene świetnie grającego i śpiewającego się ksiądz proboszcz pozbył. To chyba lekka przesada i coś dziwnego ponieważ..... Ksiądz Krzysztof - i chwała Mu za to bardzo wiele zrobił dla naszej parafii. Ruszył młodzież, która od powstania parafii była uśpiona bo księża , którzy byli w parafii do tej pory nic nie robili prócz tego co musieli. Nie wyłączając z tego księdza proboszcza. Sam z tego co wiem działał przez bardzo długi czas w ruchu światło-życie, a nie potrafił tego poprowadzić. Dopiero jak Krzysztof przyszedł to nie odstraszał tylko zachęcał do współpracy. Zaangażowanie super ze strony księdza Krzysztofa zresztą świadczy o tym też to że został Moderatorem Diecezjalnym , a na to nie każdy ksiądz zasługuje. Jeśli się tyczy organisty to jeszcze większe zaskoczenie. Nic nie zapowiadało zmian tym bardziej, że to chłopak , który naprawdę jest dobry w te klocki. Żenujące posunięcie ze strony proboszcza. Chyba czas na generalny "remont" w naszej parafii :)
    • Gość: .......... IP: *.play-internet.pl 26.08.12, 12:30
      jeśli chodzi o przeniesienie młodego księdza to raczej proboszcz nie miał wiele do powiedzenia tymi sprawami zajmuje się biskup i podległe mu osoby.no chyba że ks. Krzysztof w jakiś sposób podpał proboszczowi.a jeśli chodzi o organistę to np skąd wiesz że sam nie zrezygnował.
      nie bronię proboszcza bo nawet to nie moja parafia ale tak to mogło wyglądać
      • Gość: puoi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.12, 12:41
        Moze nie jestem stalym bywalcem w kosciele ale proboszcz naszej parafii ma wiele do zyczenia.
        Msze swiete z nim to katorga,to samo tyczy sie spowiedzi i komunii.Nigdy wiecej u niego !
        • Gość: ............ IP: *.play-internet.pl 26.08.12, 12:47
          tak jak mówię to nie moja parafia, więc nie wiem i się nie wypowiadam na ten temat.wiem za to że księża również nie są w porządku czy to wikariusze czy proboszczowie.ale to temat rzeka.mam radę jeśli nie pasuje wam wasz proboszcz to jest tyle parafii w ciechu że naprawdę można coś dla siebie wybrać, teraz buduje się następna.tak swoją drogą to chyba niepotrzebnie
        • Gość: Do Mariana IP: *.play-internet.pl 26.08.12, 12:48
          Akurat sprawa przeniesienia księdza Krzysztofa tak jak i wielu innych z Ciechanowa to zarządzenia Biskupa,i proboszczowie nie mieli tu nic do powiedzenia...był o tym artykuł w TC.
          • Gość: też do Mariana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.12, 13:43
            Zapewniam Cię,że jak się zjawisz w kościele na Boże Narodzenie,już przywykniesz do zmian
            personalnych:)Takie rotacje to sprawa naturalna,ale już pisanie o tym jest bez sensu.
            Nie wiesz pewnie,że trzeba dać szansę nowo-nastającym,nie przekreślać na dzień-dobry,
            czasem pochwalić.Mnie takie osoby,które chwaliły i wspierały,bardzo pomogły na starcie pracy.
            Doceniam to do tej pory,dlatego sama lubię chwalić,czy koleżankę w pracy,czy Panią w sklepie:)
            Dzięki pozytywnemu nastawieniu do ludzi wszystko jest łatwe.
            Życzę Ci,żebyś To zrozumiał.
            • Gość: Marian IP: 213.199.253.* 26.08.12, 15:41
              Jeśli chodzi o księży to nie do końca tak jest , że muszą zmieniać się co 2 lata. Tak nam mówi proboszcz, ale prawda jest taka, ze księza mają coś do powiedzenia w tej kwestii. Oczywiście jeśli ksiądz nie może dogadać się np z proboszczem. Proboszcz też jeśli chce zmienić parafię konsultuje się z Biskupem Jeśli nie wierzycie to monitorujcie stronę Diecezji Płockiej Tam są okólniki i Biskup oczekuje od proboszczów uwag i ewentualnych propozycji zmian.
              Bardziej interesuje mnie fakt zwolnienia organisty. Ten , który był dziś ma nizsze wykształcenie organistowskie , a do tego nie potrafi grać na naszych nowoczesnych organach.
              Jesli chodzi o księdza to ks. Artur jest OK ale ciekawe ile wytrzyma z proboszczem- przepraszam ile proboszcz z nim wytrzyma. Jak będzie gwiazdorzył i przyćmi "szefa" to szybko stąd go odeślą na inną parafię.
              • Gość: też do Mariana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.12, 16:21
                To nie moja parafia i nie powinnam się wtrącać,ale ja o czymś innym..
                Poruszasz tematy relacji na plebanii,zahaczyłeś o organistę i księży,
                a tak naprawdę chcesz zwyczajnie poplotkować,bo pewnie to lubisz..
                Dodam jeszcze,że znam więcej plotkarzy mężczyzn,niż kobiet.
                I jak najdalej od takich..
              • Gość: ........... IP: *.play-internet.pl 26.08.12, 16:43
                Zastanawia mnie fakt skąd wiesz że organista został zwolniony a np nie odszedł sam, skąd również wiesz że ma "niższe " wykształcenie organistowskie.NIe wiem czy coś takiego jest bo z tego co się orientuję to kończy się szkołę muzyczną 1 lub 2 stopnia, później ewentualnie jest coś takiego jak studium czy kurs na organistę nie wiem jak to się dokładnie nazywa ale wiem że mój kolega przeszedł taką drogę
                Co tyczy się księży to się grubo mylisz bo własnie 2 -3 lata to jest ten czas ile wikariusz przebywa w danej parafii. Zgadza się proboszcz może wpłynąć na wcześniejsze przeniesienie lub zostawienie księdza ale albo ksiądz musi naprawdę podpaść proboszczowi albo naprawdę być suuper księdzem.Widocznie ks Krzysztof taki nie był skoro proboszcz nie wstawił się z nim albo proboszcz ma słabe przebicie u biskupa. Nie znam ks więc nie wypowiadam się na ten temat. Księża -wikariusze nie mają nic do powiedzenia dotyczących swojego przeniesienia tak jak i proboszczowie jeśli i oni są przenoszeni. Mam księdza w rodzinie więc trochę wiem na ten temat. Był on przenoszony co 1,2, 3 i 4 lata
                • Gość: ... IP: 213.199.253.* 26.08.12, 16:46
                  Jeśli organista ma mieć wykształcenie muzyczne tzn. ukończoną szkołe muzyczną to np Pan organista z Franciszka nie powinien tam pracować takiej szkoły nie ma ukończonej.
                  • Gość: ........ IP: *.play-internet.pl 26.08.12, 20:22
                    nie piszę że tak jest tylko że z tego co się orientuję bo mój kolega przeszedł taką drogę.tu chodziło mi o te niższe wyższe wykształcenie organistowskie.
                    mamy również wyjaśnioną sprawę księdza. nie stracił a zyskał czyli jest raczej dobrym księdzem
    • Gość: Nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.12, 13:40
      Księża nie mogą być w jednej parafii dłużej niż 2 lata, żeby się nie przyzwyczaili.
      A zawsze do powiedzenia najwięcej mają Ci, którzy nie chodzą.
      • Gość: x IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.12, 17:29
        Jak nie wiecie to się nie wypowiadajcie.
        Ks Krzysztof awansował więc krzywda mu się nie dzieje, a jak otrzymał taką propozycję to nawet proboszcz Jan miał mało do powiedzenia.
    • Gość: Witek123 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.12, 20:43
      Jeżeli tak długo nie byłeś w kościele to skąd wiesz, że nic nie zapowiadało zmian? Przyjdziesz do kościoła kilka razy w roku i od razu nic się nie podoba. To po co dziś byłeś w kościele, skoro już tak dawno nie byłeś ? W każdej parafii są zmiany wikariuszowskie, co rok lub kilka lat. To samo również dotyczy organistów!!! W mojej poprzedniej parafii co trochę była zmiana organisty, średnio co DWA lub TRZY LATA. Znalazł się wielki znawca. A skąd wiesz, że nowy organista nie będzie lepszy od tego poprzedniego. Skoro tak rzadko chodzisz do kościoła to skąd to możesz wiedzieć. Nie masz porównania, to po co się wypowiadasz ??? A po drugie na 100% nie masz możliwości sprawdzenia czy nowy organista - jak i każdy inny jakie ma wykształcenie, wiec nie pisz informacji o których nie masz bladego pojęcia !!! A po trzecie skąd wiesz, że " nie potrafi grać na naszych nowoczesnych organach" ??? Przecież nie chodzisz tak często do kościoła to w jaki sposób możesz ich porównywać. Tym bardziej, że prawdopodobnie nie masz żadnego pojęcia o naszych organach. Proboszcz powiedział, że są nowe, super, ach i ech i teraz to powtarzasz. Taki z Ciebie znawca ? Co będzie jeśli się okaże że ten nowy organista jest o wiele lepszy od tego niby najlepszego i wspaniałego organisty ? Uważam, że jak najlepiej trzeba przyjąć nowych w naszej parafii. Nie wolno ich od razu skreślać !!! Natomiast jeśli chodzi o ks. Krzysztofa to nie dla każdego księdza który został przeniesiony do Płocka to taka wielka radość, wprost przeciwnie. Wielu z nich po roku z odchodzi z Płocka. Jestem zaskoczony, że tak mało napisałeś o ks. Krzysztofie. Skoro nawet znasz stronie naszej Diecezji to dlaczego nie dopisałeś więcej informacji o tak wspaniałym księdzu m.in. o tym że jest członkiem młodzieżowej rady duszpasterskiej i duszpasterzem akademickim w Ciechanowie ? Nie potrzebnie założyłeś ten wątek. Nie wspominając już o innych Twoich wypowiedziach z powtarzającym się dziwnie numerem IP …
      • Gość: gość IP: *.play-internet.pl 26.08.12, 22:50
        Wystarczy posłuchać. A jeśli ktoś nie słyszy różnicy - to dobrze mu tak.
        W kościele niby głos mają wierni. Jeśli nie odróżniają musztardy od twarogu - to mają to, za co płacą.

        Znam sprawę od kulis. Mieliśmy bardzo dobrego, świetnie wykształconego organistę z państwowym wyższym wykształceniem - nie żadnej niedzielnej szkółce organistowskiej dającej wewnętrzne dyplomy z bożej łaski muzykantom.
        Obecny organista dysponuje właśnie takim dyplomem wydanym przez szkółkę organistowską w Płocku. Poprzednio grał w Sulerzyżu. I po Sulerzyskich stawkach będzie grał śmiecińskiej parafii, i nie będzie potrzebował służbowego mieszkania - ot i cała tajemnica.
        Najwyraźniej nie było nas stać na poprzedniego - a do zmian szybko się przyzwyczaimy.
        Poza tym, to władze kościelne wiedzą lepiej, co jest dla nas lepsze - i tego jako wierni powinniśmy się trzymać.
        • Gość: rabuś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.12, 23:04
          Zmienili DJa poprostu. To chyba plus dla parafii.
        • Gość: brak słów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.12, 23:08
          ciekawie od kiedy Liceum w Lutomiersku w klasie organy to wyższa uczelnia. bez przesady. wyższe studia to się ma po Akademii Muzycznej im. CHopina w Warszawie a nie po liceum prowadzonym przez księży salezjanów. czuje że zazdrość przemawia za Tym Marianem bo aż z dwóch kompów pisze. a może to jakiś kolega byłego organisty co ma żal że już nie gra
          • Gość: gość IP: *.play-internet.pl 27.08.12, 01:49

            W takich sytuacjach - jeśli są wątpliwości, co do czyichś kwalifikacji, najlepiej ogłosić konkurs i grać w otwarte karty. Są autorytety. Wspomniani księża Salezjanie z Lutomierska, prowadzący szkołę z państwowymi uprawnieniami, w naszym mieście jest szkoła muzyczna - państwowa, jest wreszcie Akademia Muzyczna w Łodzi (na której studiował były organista) - taka sama jak i w Warszawie, albo w Krakowie, albo w Gdańsku, albo w Katowicach, albo w Białymstoku, albo w Bydgoszczy, albo w Poznaniu, albo we Wrocławiu. W Płocku nie ma. Można powołać z którejś z nich komisje kwalifikacyjną. Wtedy nie będzie żadnych wątpliwości.
            O co chodzi, jeśli nie wiadomo o co chodzi i nikt nic nie wie?
            Nie jest tajemnicą, że były organista ma wielu kolegów i koleżanek w Ciechanowie. Być może jestem którąś z nich - ale ja się nie pytam Pana, czy Pan nie jest proboszczem, albo wikarym z parafii, który liczy na podwyżkę pisząc takie posty - bo to poniżej poziomu dyskusji. Używajmy merytorycznych argumentów. Panu ich po prostu zabrakło.
            • Gość: gość IP: *.play-internet.pl 27.08.12, 02:09
              Swoją drogą - mimo wszelkich superlatyw pod kierunkiem byłego organisty - może waroby było spytać, czy chciałby dalej pełnić tą funkcje w takiej atmosferze. On sobie odchodzi, a my zostajemy... Nie jest tajemnicą, że to nie pierwszy organista za łaskawie nam panującego... w tym też coś musi być... ale co robić - musimy chyba czekać na jakiś Cud z Nieba.

              Sczegół, co sobie o nas pomyślał, albo co myślą, którzy na nas z boku patrzą... dalej to trzeba będzie jakoś to utrzymywać - jak kościelne przykazania nam nakazują... ech...
              • Gość: bppmbf IP: *.cnow.pl 27.08.12, 12:43
                pochodzę z tej parafii i znam jej początki.. i właśnie zaczynała prężnie z ruchem młodzieży - za czasów pierwszych księży wikariuszy - ks. Pawła i ks. Piotra... ale jeśli chodzi o jednego z nich szybko musiał się stamtąd wyprowadzić.. kwestia relacji z ks. proboszczem... mieszkali jeszcze wtedy w jednym z wynajmowanych domów na osiedlu i czasem dosyć głośno było... ot, to tak.. ale wtedy młodzież lgnęła jeszcze go kościoła, do różnych organizacji kościelnych...
                • Gość: Piotrek IP: *.181.77.172.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.08.12, 14:22
                  A ja byłem u rodziny i w kościele w Sulerzyżu i organista z fatimskiej jest już zatrudniony w tej parafii, ksiądz go oficjalnie witał. i powiem wam ze w Sulerzyżu ten organista będzie miał bardzo dobrze, bo tamtejszy proboszcz jest super, najlepszy proboszcz i kapłan w okolicy. I nowy organista bardzo się spodobał, pieknie śpiewał.....Tak więc Ciechanów się pozbył organisty, a parafianie z Sulerzyża się cieszą, bo jego poprzednik kiepski był i strasznie fochy robił..
                  • Gość: N.A. IP: 213.199.253.* 27.08.12, 14:35
                    Mam takie samo zdanie jak poprzednik. Bardzo chwalą nowego organistę w Suleżyrzu. Jest naprawdę dobry. Problem tylko w tym , że tam Ksiądz nie będzie za niego płacił ubezpieczenia, ale jak ludzie chłopaka polubią to mu pomogą, zresztą już mu pomagają przy urządzaniu nowej chałupki. Co się tyczy mojego dalszego poprzednika to relacje z księdzem proboszczem nie są najłatwiejsze.Ksiądz proboszcz umie się podlizywać tym, którzy mają kasę i wrzucają na ofiarę papierkowe pieniążki. Ci , którzy ich nie mają nie sa klepani po plecach przez proboszcza , nie mizga się do nich. Lubi tych , którzy są dyrektorami firm , albo mają coś do powiedzenia w związku z kasą. Reszta to w zasadzie by mogła nie istnieć. Ja jestem codziennie prawie w kościele , ale nie mam kasy, żeby ja rozdawać na lewo i prawo więc..........
                  • Gość: ;) IP: *.cnow.pl 27.08.12, 14:50
                    Zgadzam się z poprzednikiem. Ksiądz z Sulerzyża to bardzo miły człowiek. Organista Z MBF będzie miał u niego o wiele lepiej. To on zaczął interesować się młodzieżą stworzył doskonały chór młodzieżowy , scholkę a także chór osób dorosłych. Zespoły te uświetniały każdą okazję.

                    Może ktoś był jak śpiewali np. na Wielkanoc. Aż miło było posłuchać.
                    Szkoda mi tylko księdza Jarosława bo słyszałam że zespoły te nie będę chciały śpiewać u nowego organisty... Pozbycie się pana Michała to dowód bezczelności proboszcza...
                    Teraz bez niego w naszej parafii nie będzie już tej atmosfery...

                    Ciekawe co zrobi proboszcz jak wielu parafian teraz odejdzie z jego parafii ... i będzie wolało jeździć choćby do Sulerzyża

                    A i tak w ogóle to pan Michał nie wiedział że będzie zwolniony... to się stało za jego plecami..

                    Podobno nowy organista to znajomy proboszcza. Proboszcz Jan był bardzo złym pracodawcą, nie puścił nawet organisty na urlop....

                    Chwali tylko bogaczy co setki na tace rzucają.. Może czas na zmianę proboszcza jeśli jest zmiana najlepszych ogniw w parafii - wikarych i organisty....
                    • Gość: Marceli IP: 213.199.253.* 27.08.12, 15:41
                      W 200% zgadzam się z tą wypowiedzią. czas na radykalne zmiany!!!!!! Co ciekawsze proboszcz dobrze wie i czuje pismo nosem, ze jego czas już się zbliża i pora iść na jakąś inną wioseczkę. Tu swoje zadanie wykonał. To znaczy jako organizator, bo kasę my żeśmy dali na to piękne dzieło jakie powstało, na te białe marmury, za które krocie było płacone. A w zasadzie kościół powinien być świątynią , a nie powinien opływać w luksusy
                      • Gość: mirek IP: *.cnow.pl 27.08.12, 21:36
                        Zgadzam się z moimi poprzednikami w 200%. Też jestem z tej parafii i często jestem w kościele ale wątpie by proboszcz mnie znał bo nie rzucam papierków na tacę. Czas na zmiany!
    • Gość: Tomek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.12, 21:49
      Nie wiem kim jesteś, Ksiądz Krzysztof faktycznie zrobil bardzo wiele dobrego. Ale chyba nie wiesz dlaczego Michal Krebs 'wylecial'. Nie chcę o tym pisać publicznie, nie bylo to zwolnienie dyscyplinarne, a x.Proboszcz dla nikogo nie chce źle. A Michal ma pracę w Suleżyżu, na lodzie Go Proboszcz nie zostawil. Miesiąc w Kościele nie byleś i widzę, że nie wiesz co w trawie piszczy. A x.Jan mówil dlaczego tak, a nie inaczej.
      • Owszem, Ksiądz Krzysztof zrobił wiele dobrego dla naszej parafii, ale nie zapominajmy, że to właśnie Pan Organista ruszył zespół i scholę, bo chór już istniał wcześniej. Sama jestem członkinią zespołu młodzieżowego, który grał zawsze na niedzielnych, wieczornych mszach i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że Panu Organiście nie można niczego złego zarzucić. Jasne jest to, że każdy z nas ma gorsze dni i tak zwane humorki, ale też każdy z nas popełnia błędy, mniejsze bądź większe. Przecież można dać komuś drugą szansę.. Na ostatniej, pożegnalnej mszy nie tylko zespołowi było przykro, ale też ludziom, którzy siedzieli w ławkach. W ich oczach było również widać zaskoczenie.. Muszę jeszcze napisać, że nasze próby odbywały się solidnie. Oprócz śpiewania nie brakowało na nich dobrego humoru i rozmów. Każde nasze wątpliwości bądź uwagi, oczywiście co do zespołu, mogliśmy otwarcie powiedzieć i natychmiast były one rozwiązywane. Wszystkie próby, spotkania, wyjazdy i koncerty doprowadziły do tego, że bardzo się ze sobą zżyliśmy.. Nie wiemy jak będzie z nowym Organistą. Nie chodzi mi tu o wykształcenie, ale wkład. Pan Michał siedział po nocach i wymyślał nowe aranżacje piosenek, aby i nam i ludziom słuchającym się podobało. Z zadowoleniem w oczach mówił do nas "mam dla was fajny kawałek, spodoba wam się, siedziałem do 4 rano.." a zmęczenia widać nie było.. Chodzi o to, że nie był tylko Organistą, który sumiennie wykonuje swoją pracę, ale był i będzie naszym przyjacielem, który oddał nam swoje serce..
        • Gość: ... IP: *.cnow.pl 28.08.12, 10:22
          W pełni zgadzam się z 5xxx5 ;D Dzięki panu Michałowi zaczęłam śpiewać w kościele. Pamiętam jego początki jak zakładał scholę i do niej uczęszczałam ;) bardzo mi się wtedy podobało ... bardzo często z uśmiechem przychodził do nas z nową piosenką gdy byliśmy smutni pocieszał... nie wiem jak teraz będzie bez niego ...
      • Gość: ... IP: 213.199.253.* 28.08.12, 07:50
        Nie interesuje mnie x. Michał Krebs i to że został zmieniony. Organista ma pracę oczywiście tylko kto mu za te lata posługi da emeryture skoro nie bedzie miał płaconych składek?No ale może i lepiej że się z tego bagna wyrwał
        • Gość: Ben IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.12, 12:03
          A może by tak moi drodzy zasięgnąć wiedzy u źródła czemu były organista odszedł z parafii w Ciechanowie i jakie nim kierowały powody że tak się zdecydował na zmiany pracy i postawił proboszcza w trudnej sytuacji oj byście byli bardzo zdziwieni w tym temacie jaka jest prawda o odejściu organisty z parafii widać jaka super ach och ,ale rzeczywistość jest lekko inna po rozmowie z byłym organistą i proboszczem trochę otworzą się wam oczy więcej niż obecnie widzicie i czy faktycznie proboszcz chciał dokonać tych zmian czy musiał tego dokonać bo innego nie miał wyjścia, były organista na pewno udzieli wam rzeczowej odpowiedzi ,wtedy będziemy długo dyskutować na forum czemu jest takie zamieszanie wokół organisty i co nim kierowało że zdecydował się mimo super parafii odejść i kto z nowych organistów będzie chciał z powrotem to ogarnąć i poprowadzić dalej ,ponoć najgorzej pracuje się gdy wiele rzeczy jest do zrobienia które w/g prawa kościelnego powinny być należycie zrobione a nie na piękne oczy. Pozdrawiam
          • Gość: Kamila IP: *.home.aster.pl 28.08.12, 13:19
            Oj ludzie. Jak wy mało wiecie o drodzę jaką trzeba przejść by zostać organistą, ale takim dobrym i z prawdziwego zdarzenia. Te wszystkie kursy, albo pisanie że wystarczy tylko szkoła muzyczna są śmiechu warte.
            Księdza rzeczywiście szkoda. Fajny, lubiany a młodzież zawsze do Niego lgnęła. Organisty tym bardziej. Dobry muzyk, pełen zaangażowania. Dwie wielkie straty dla tej parafii.

            P.S. A ten co pisze że tak wszystko wie z pierwszej ręki to chyba kościelny albo największy plotkarz w parafii. Serdecznie Go pozdrawiam. Lepiej byś się człowieku za Nich pomodlił a nie jeszcze psy na ludziach wieszasz
            • Gość: Chórzystka IP: *.tktelekom.pl 28.08.12, 15:10
              Nie wiem czemu robicie tyle zamieszania i oczerniacie ludzi których zupełnie nie znacie. Współpracowałam przez 6 lat z Organistą Panem Igorem Krajewskim i nie mam do niego żadnych zastrzeżeń, swój wolny czas poświęcał scholi i chórowi które dzięki niemu zaczęły istnieć w naszej parafii, oczywiści jest mi przykro, że nie będzie już umilał śpiewem mszy w naszej parafii, ale nie skreślam na starcie Pana Michała. Uważam, że nie wykształcenie się liczy w tej branży a talent i zamiłowanie do gry i śpiewu, ukończyłam szkołę muzyczną i wcale nie twierdzę, że śpiewam lepiej od amatorów. Panu Igorowi wykształcenia i szczerych chęci do pracy nie brakuję. Pozdrawiam.
              • Gość: gość IP: *.play-internet.pl 28.08.12, 18:01
                Tu nie chodzi o oczernianie nowego organisty, ale o to w jakim stylu dokonano tej zamiany.
                Zupełnie za plecami naszego organisty - z dnia na dzień. Następca stoi w bardzo trudnej sytuacji; jeśli jest tak pewny siebie, że godnie zastąpi Pana Michała, to dla parafii dobrze. Żal mi tylko, że stało się to bez wiedzy Pana Michała i bez zachowania podstawowych praw pracowniczych. Z dnia na dzień po pięciu latach pracy. Przez pięć lat nie przeszkadzało nic, a tu ni z tego ni z owego... Niehonorowo.
                • Gość: kuracjusz IP: *.68.64.130.kutno64.tnp.pl 29.08.12, 09:41
                  Zatem nie ma co się dziwic prywaciażom ze tak traktują innych. Kler zatem nie jest lepszy. Dlatego pustoszeją kościoły bo ludzie z nim zwiazani swoim zachowaniem dają odpowiednie świadectwo wiary i miłości.Jest taka pani dyrektor która podkreśla ciagle swoją miłośc do bliżnich, zasługi dla nieba poprzez kapłana w najbliższej rodzinie a postepowanie nie ma nic wspólnego z DEKALOGIEM. Cale szczęście ze już ludzie w to nie wierzą.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.