Dodaj do ulubionych

Weterynarz absolutnie niepolecany

IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.16, 10:00
Magdalena Podlasz. Na zumi miała taką opinię, ze jakby miała wstydu trochę to wyniosłaby się na drugi koniec Polski i jakie moje zdziwienie, ze już nie można nigdzie zamieścić o niej opinii. Ale na głównej jak wół stoi 63 opinie i ocena ledwo powyżej 1. To chyba o czymś świadczy. Niestety językow ludziom nie utnie, są jeszcze zamknięte elbląskie grupy gdzie macki tej pani nie sięgają i jakbym nie doświadczyła "przyjemności" wizyty to nie uwierzyłabym takie rzeczy ludzie rzeczy piszą. Pewnie zdarza się fuksem ze trafi z oczywistą diagnozą, to klient zadowolony, ale to rzadkość. Pani sama sobie pisze pozytywne opinie na necie i szpera codziennie zeby pilnowac negatywów i zgłaszać do usuwania. Wiem z pewnego źródła. Dobrze, że są miejsca gdzie można swobodnie doradzić. A skutek niesamowity. Reasumując niesłychanie arogancka, wysoko się ceniąca, wiedza na poziomie felczera po technikum, a nie dyplomowanego weta. Brak powołania za to miłość do pieniązków. Jednym słowem koszmarek!
Edytor zaawansowany
  • Gość: viera IP: *.adsl.inetia.pl 10.04.16, 16:23
    A proszę jakieś konkrety może? Ja akurat chodzę ze swoim zwierzakiem od wielu lat do dr.Podlasz - owszem, trzeba się przyzwyczaić do jej "szczerości" co nie każdemu się podoba (ludzie nie lubią słyszeć, że źle coś robią), ale nigdy się nie zdarzyło, żeby postawiła błędną diagnozę.
  • 16.06.16, 13:17
    Ja również nie wspominam dobrze wizyty u tej pani. Wydała się bardzo nieprzyjemna i niesympatyczna, specjalnie nie chcę użyć słowa chamska... Kiedyś zabrałam zwierzę w bardzo złym stanie do gabinetu z nadzieją, że otrzyma odpowiednią pomoc (co zresztą było zaznaczone wtedy na stronie internetowej - zwierzęta, których stan zagraża życiu są przyjmowane poza kolejnością, nie wiem, jak jest obecnie). Pani stwierdziła, że mnie nie przyjmie (co prawda dziś już nie pamiętam dlaczego, prawdopodobnie przez to, że wcześniej się nie umówiłam). Po kilku dniach zwierzę zdechło (oczywiście mimo otrzymania pomocy od innego weterynarza). Nie twierdzę, że gdyby zostało przyjęte wcześniej przez tę panią weterynarz , przeżyłoby, ale być może tak by właśnie się stało, tego i tak już się nigdy nie dowiem. Nie mam zamiaru negować kompetencji weterynaryjnych tej pani, ale podejście do klienta (zwłaszcza zwierzęcego) mnie zszokowało i zasługuję na negatywną ocenę.
  • 02.07.16, 19:52
    Mieszkam dwa kroki od jej gabinetu, a po karmę chodzę na Grottgera koło postoju taxi ... Na początku się starała, po jakimś czasie zrobiła się wielka pani co to sprzedanego leku sama nie poda albo zamknie gabinet 15 minut wcześniej. A to tylko mniejsze przewinienia. W nagłym wypadku nie odbierała telefonu po 22, a następnego dnia operacji zrobić nie chciała tylko do Bethera odesłała...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.