Dodaj do ulubionych

10 lat w tym wojewodztwie

IP: *.elb.vectranet.pl 31.12.08, 20:44
Co sądzicie na temat naszej bytności w tym dziwnym tworze?
Obserwuj wątek
        • generallo Nie zapominajmy... 01.01.09, 16:28
          kto rządził naszym krajem w 1998 roku,
          a rządziła AWS czyli formacja prawicowa.
          I nie chciała miasta rządzonego przez lewicę - Elbląga,
          w regionie którego stolicą miał zostać Gdańsk,
          znany jako kolebka Solidarności.
          Jej przywódca Lech Wałęsa spowodował,
          upadek całego d. bloku komunistycznego.
          A dla Gdańska rządząca Elblągiem lewica,
          była symbolem komuny.
          I tylko dlatego nie dołączono nas do pomorza.
                • Gość: regres Re: Może tak było... IP: *.elb.vectranet.pl 01.01.09, 19:35
                  Nie ma co się sprzeczać,ja uważam,ze wsadzono nas w bagno,z którego trudno
                  będzie się wydostać,najwięcej winy ma tutaj towarzysz Witold
                  Gintowt-Dziewiałtowski,który będąc prezydentem naszego miasta,twardo optował za
                  Olsztynem,to komuchy nas pogrążyli w tej beznadziei,a rzad awuesowski machnął na
                  to ręką.
                    • Gość: pR0SiAczek A mialo byc inaczej IP: *.gorzow.mm.pl 02.01.09, 14:13
                      maja ogromne znaczenie bo w wyniku granic (niewazne czy pomorskie czy bagienne)
                      Elblag zawsze bedzie mial okreg wyborczy z ktorego wysle gora 2 LOKALNYCH poslow
                      do wawy!!! i nie ma znaczenia czy 3m czy ols... jesli chodzi o liste PO bo
                      dostajemy od nich zawsze spadochroniarza z 3m :( najwieksza patologia systemu
                      nie jest podleglosc wojewodzka, ale to ze stolica wojewodztwa TRZYMA wszystko!
                      to jest najgorsze co niszczy ten kraj. w wielkopolsce poznan wysysa kazdy grosz
                      z ogromnego wojewodztwa i wydaje go ku swojej potedze. w lubuskim zielona dziura
                      inwestuje w zasadzie tylko na poludniu wojewodztwa (dawne zielonodziurskie). w
                      bagiennym ols... tak bardzo zachlysnal sie szansa na potege - wzorem poznanskim
                      (tyle ze tam poznan jest 5 razy wiekszy od kolejnego miasta!) ze przejmuje sie
                      tylko okolicami w promieniu 30km od siebie... w swietokrzyskim czy opolskim to
                      juz wokole folwark wladzy samorzadowej. ale nie ma sie w zasadzie czemu dziwic
                      skoro mazowieckie to wspanialy zwor do nasladowania dla wspomnianych wczesniej.
                      Centralizacja w wykonaniu samorzadowcow to gwozdz do trumny polskiego
                      zrownowazonego rozwoju regionow. a szum o ustawe metropolitarna dowodzi jedynie
                      postawione tezy. Likwidacja podczas wprowadzania reformy jej istoty(!)
                      forsowanej przez Kulesze - czyli subregionow jako podstawy samorzadnosci -
                      spowodowala ze od 10 lat bogaca sie stolice i rosna w sile, a region umiera
                      smiercia naturalna jak NRD :(
                      • Gość: Włodek z Poznania Bzdury o Poznaniu IP: *.icpnet.pl 29.05.09, 12:13
                        Może jesteś z Kalisza, gdyż mieszkańcy sympatycznego Kalisza jakimś cudem piszą
                        na około bzdury nie mającego pokrycia w czymkolwiek.

                        Poznań jest w porównaniach samorządności największym donatorem tak w
                        województwie, jak i w Polsce spośród dużych miast (oczywiście więcej wkładu w
                        podatki mają Lubin, Bełchatów i ktoś jeszcze).
                        Aglomeracja Poznańska (powiaty PO i PZ) to 900 tysięcy ludzi, 40% ludności
                        województwa, ponad 55% PKB i wpływów podatkowych województwa, a od 1999 roku
                        Aglomeracja otrzymała z województwa 40% wydatków inwestycyjnych. Jeśli
                        napiszesz, że Poznań dostał za to dużo inwestycji centralnych to zostanie mi
                        pusty śmiech, gdyż Poznań z dużych miast jest jako najzamożniejsze miasto od
                        1919 zaniedbywany i na końcu stawki. Za komuny tylko Wrocław był mniej
                        dofinansowanym dużym miastem.
                        Do tego zauważ, że w wyniku porozumienia z Marszałkiem trzeci pod względem
                        budżetowym w Polsce Uniwersytet im. Adama Mickiewicza ma najliczniejsze w Polsce
                        ośrodki zamiejscowe. Ma ich już chyba jedenaście. Porównaj to z centralizmem
                        Wrocławia w Dolnośląskim.

                        Natomiast w Polsce Poznań jest drugim po Warszawie płatnikiem "Janosikowego" (co
                        nie dziwne, gdyż PKB Poznania jest o 25% niższe niż Warszawy, a 50-55% wyższe
                        niż Trójmiasta, Wrocławia, czy Krakowa), zaś gospodarka Warszawy nadrabia sobie
                        to z dużą górką przez funkcjonowanie w niej pieniędzy na utrzymanie i
                        wynagrodzenia Sejmu, Prezydenta, Rządu i ministerstw, 45 Urzędów Centralnych,
                        czy wojskowych sztabów. Te kwoty idą pod 10 mld PLN i trafiają do warszawskich
                        firm, sklepów, deweloperów, dealerów samochodów, narkotyków, restauracji,
                        kawiarni, i przez PIT oraz CIT do kasy miasta itd, więc 1 miliard "Janosikowego"
                        Warszawy wobec tych wpływów jasno pokazuje, że Polacy nadal budują swoją
                        stolicę
                        .

                        Nie mam nic przeciwko temu, że Poznań sporo więcej dokłada do budżetu państwa.
                        Nie chodzi o egoizm. Natomiast elementarna sprawiedliwość, a także myślenie
                        policentryczne powinno skłonić Polaków do zmiany ustroju. Kraj się rozwija wtedy
                        szybciej, gdy ma więcej centrów rozwojowych. Niemcy mają lokomotywy w Zagłębiu
                        Ruhry, Monachium, Hamburgu, aglomeracjach frankfurckiej, sztutgarckiej i
                        Palatynatu (Berlin jest gospodarczo relatywnie słaby), Szwajcaria ma równorzędne
                        Zurych, Bazyleę, Lozannę i Genewę, Holandia Utrecht, Amsterdam, Rotterdam,
                        Włochy mają Mediolan, Turyn, Brescię, Bolonię, czwórmiasto w Emilii (od
                        Piacenza, Parma, Reggio, Modena), takowe w Veneto (Treviso, Mestre, Padova i
                        Vicenza). Natomiast na przeciwległym biegunie są kraje scentralizowane jak
                        Francja, Dania, Austria czy Wielka Brytania, które budują swoje stolice i mając
                        ambicje trudno mieszkać w innym mieście. To kraje frustracji. I my w takim
                        żyjemy. Austria kompensuje to po części silną decentralizacją. Co więcej,
                        wszystkie te kraje są znacznie silniej zdecentralizowane niż Polska.

                        Dlatego jeśli kogoś chciałeś uderzyć, to bardzo źle trafiłeś.

                        Od pewnego czasu popularyzuję na forach ideę zmian ustrojowych złożonych z kilku
                        elementów:
                        - powiększenia województw zamiast tu oczekiwanego pomniejszenia,
                        - powiększenia powiatów (do parametrów bliższych już nawet nie niemieckim
                        okręgom, ale włoskim prowincjom, czy szwajcarskim kantonom (gdzie powiat to ok.
                        300-500 tysięcu ludzi) zamiast tworzenia szczebla regionu, czyli szczebla 3,5 (
                        i to intuicyjnie patrząc przy 90-120 powiatach pozwoliłoby uniknąć większości
                        konfliktów regionalnych utrzymując poczucie wspólnoty oraz dając każdemu silne
                        centrum - to wymagałoby wzmocnienia powiatu, który musiałby mieć filie terenowe
                        dla zapewnienia funkcjonalności publicznej),
                        - decentralizacji administracji centralnej wzorem Niemiec i Szwajcarii, czyli
                        rozdziału nierządowych instytucji centralnych i innych między dużymi i średnimi
                        miast według jakiegoś klucza, np. do 35 dużych i średnich miast o ludności
                        aglomeracji powyżej 200 tys., czy 24 powyżej 300 tys., z rozdziałem reszty
                        między pozostałymi dużymi (mało osób wie, że ani w Berlinie, ani wcześnie w Bonn
                        nie było żadnej stacji telewizji państwowej, ani żadnego sądu najwyższej rangi,
                        ani giełdy, ani urzędu statystycznego, morskiego, celnego, nadzoru finansowego
                        itd., wszystkie są w stolicach landów oraz innych dużych ośrodkach kraju, a
                        stolica to tylko ministerstwa, prezydent, rząd i parlament).
                        - przeniesienia stolicy do jakiegoś polskiego Bonn, Berna, Waszyngtonu,
                        Brasilii, Ottawy, czy Canberry, czyli miasta bez pierwszorzędnej roli
                        gospodarczej, ani kulturotwórczej co pozwoliłoby oddzielić ludzi z administracji
                        państwowej, którzy chcą tworzyć służbę cywilną od tych, którzy notorycznie
                        mieszają karierę państwową z biznesową.
                        To nie jest projekt na teraz, na kampanię wyborczą 2011, ale jako cel na 2035 ;-)
                        • Gość: napisawszy do Włodka z Poznania IP: 172.16.8.* 29.05.09, 12:43
                          Bardzo przypadło mi do gustu to, co napisałeś. Moje podejście do
                          zmian administracyjnych w tym kraju jest zbliżone, z tą różnicą, że
                          ja pogoniłbym powiaty (ale przyznaję, Twoje rozumowanie do mnie
                          przemawia, bo je łączych w swojej wizji i czynisz większymi, a przez
                          to silniejszymi).
                          Nie zastanawiałem się nad przenoszeniem stolicy do innego polskiego
                          miasta, ale zgadzam się z tym, że instytucje rządowe, parlamentarne
                          i te szczebla państwowego powinny być odseparowane od dostępu do
                          machlojek biznesowych.
      • alfik45 Re: 10 lat koszmaru 02.01.09, 16:36
        Jak można było takie miasto,jakim jest Elbląg usadowić na samych krańcach tego
        rozległego obszaru?Dlaczego nikt nie bije larum na temat Żuław
        Wiślanych?Przecież teren ten,od ostatniego podziału adm.nie ma swego
        gospodarza:(Do tragedii bardzo blisko,ale warszafkę jakos gowno to obchodzi:(
        • Gość: J&D Re: 10 lat koszmaru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.09, 20:49
          Opole,Gorzow czy Zielona Gora jakos dali sobie rade i sa na
          swoim.Pamietam dobrze jaki byl sprzeciw w 97 roku przeciwko
          Gdanskowi.I w cale sie nie dziwie.Elblag w dawnym woj.Gdanskim byl
          traktowany 100 razy gorzej niz teraz.Stare miasto rozebrane a nowe
          zabudowano 2 pietrowymi blokami.Z opowiadan rodzicow wiem ze Elblag
          w tamtym czasie byl najgorsza 100 tysieczna dziura.Jakby ludzie
          protestowali przed reforma to napewno bysmy byli w
          Pomorskim.Elblazanie obudzili sie w styczniu !
            • Gość: pR0SiAczek 10 lat - tak to moglo wygladac IP: *.gorzow.mm.pl 05.01.09, 21:29
              nie chodzi tu o status stolicy. Moze byc nia rownie dobrze Olecko. 10 lat temu
              wystarczylo niewiele dobrej woli z obu stron (zle zaczelo sie od nich). Tak to
              moglo wygladac: 1999r. w Elblagu usadowiono marszalka wojewodztwa z ols...
              (uniknieto utraty ok. 500 miejsc pracy), ktory w scislej wspolpracy z wojewoda
              pochadzacym z Elblaga usadowionym w ols... zaplanowali silna integracje obu
              osrodkow miejskich oraz ozywienie terenu pomiedzy nimi. Na sam poczatek wylozono
              kilkanascie milionow zlotych na dofinansowanie (na razie nierentownych) polaczen
              kolejowych ulatwiajacych przeplyw ludnosci obu miast. Budowa portu w Elblagu
              (przyszlosci miasta idzie para rownie silnie jak faza projektowa przekopu
              mierzeji). Oba miasta wspolnie lobbuja w celu zapewnienia komunikacyjnej
              spojnosci wojewodztwa o modernizacje drog S7 Elblag-Ostroda oraz S16
              Ostroda-Elk. Zamiast hasel o lokalizacji portu lotniczego dla Elblaga w Gdyni(!)
              lub Krolewie wladze naszego grodu wspieraja ols... w staraniach o srodki na
              regionalny port lotniczy w dajtkach. Wspolpraca nowopowstajacej UWM z PWSZ
              przybiera charakter staly i doskonale uzupelniajacy (w Elblagu kierunki
              techniczno-informatyczne) w ols... buduje sie silne podstawy kierunkow
              "niepolitechnicznych". na razie koniec snow, co moglo byc dalej?
                • Gość: pR0SiAczek 10 lat - tak to moglo wygladac cz.2 IP: *.gorzow.mm.pl 06.01.09, 22:38
                  a kto powiela? ciag dalszy pieknej historii ktorej nie bylo :( oba miasta
                  wspolnie walcza o srodki metropolitarne pozwalajace patrzec w przyszlosc w
                  sposob odmienny. nadchodzace zmiany sprawiaja, ze osmieszana i czesto
                  niedoceniana polska C zaczyna byc postrzegana jako realna alternatywa dla
                  powaznych inwestorow. Zyskuja na tym glownie tereny oscienne obu miast,
                  przygotowane w sposob profesjonalny do przyjecia nowych inwestycji na terenie
                  swoich powiatow. Preznie rozwija sie przemysl drzewno-meblarski, swoja fabryke
                  pod paslekiem postawil kronospan. do powaznej inwestycji przymierza sie lokalna
                  spolka akcyjna ElstarOil. Tym razem nie planuje budowy na terenie pomorskiego,
                  poniewaz warunki przedstawione przez lokalne wladze przewyzszaja oferte
                  "konkurencji". Kanal Elblaski przezywa swoj renesans dzieki scislej wspolpracy
                  miejscowosci nad niej polozonymi z mazurskimi perlami turystyki. Powstaje w
                  koncu lotnisko Dajtki, dwie tanie linie lotnicze uruchamiaja polaczenia
                  regularne, kilka innych sezonowe/czarterowe. prymat 3miasta na polnocy zdaje sie
                  byc zagrozonym. Port w Elblagu staje sie w koncu morskim (dzieki ukonczeniu
                  przekopu mierzeji), a kilkanascie skandynawskich firm poszukujac nizszych
                  kosztow produkcji angazuje srodki w fabryki ktore moga powstac na terenie calego
                  WM - wspolnie promowane inwestycje prowadzone od ponad 10 lat daja efekty i
                  infrastruktura drogowo/kolejowa jest juz wystarczajaco rozwinieta). jest rok 2010 :)
                  • Gość: napisawszy Re: 10 lat - tak to moglo wygladac cz.2 IP: 172.16.8.* 07.01.09, 13:16
                    pROSiAczku brawo dla Ciebie. Naprawdę wizja Twoja, szczególnie cz.
                    1, przypadła mi do gustu! Gratuluję polotu i wyobraźni, jakze
                    szkoda, że jedynie wirtualnej, bo polskie zacietrzewienie,
                    megalomania i chęć pokazania wszystkim dookoła swojego przydomowego
                    ogródka, wzięły górę w tym województwie. I pomyśleć, że wspólnymi
                    siłami i za sprawa podziału uprawnień, mogłoby być tak ciekawie. ;)
                      • budrys77 Re: 10 lat - tak to moglo wygladac cz.2 08.01.09, 14:32
                        PROSIAczku drogi - mieszkasz w Gorzowie i jeszcze w takie bajki wierzysz? 10 lat temu powstał nowotwór lubuski z centrami administracyjnymi w Gorzowie i Komuszej Górze. Poza pewnymi plusami z zakresu utrzymania etatów i promocji miast, jakoś nie rozkwitła "metropolia" gorzowsko-komuchogórska pomiędzy nimi. Zaróno Gorzów jak i Komusza Góra mają odrębne "strefy wpływów", odrębne gospodarki, odrębne społeczeństwa, odrębne interesy... Gorzów rozwija przemysł i usługi, Komusza Góra adminisrrację. Łatwiej Gorzowiakowi dojechac do Poznania i Szczecina niż do Komuszej Góry i na odwrót. A mamy już 10 lat!
                        Nawet budowa S3 nie połączy tych dwóch odrębnych regionów w jedną całość. Nawet parlamentarzyści mimo że pochodzą z jednego okręgu (nowotwór lubuski to jeden okręg wyborczy), dzielą się wyraźnie na 2 grupy.
                        Bydgoszcz i Toruń dzieli 40 km. Tam jest szansa na zbudowanie duopolis. Prędzej czy później do tego dojdzie.
                        No i jeszcze jedno - gdyby w Elblągu ulokowano Urząd Marszałkowski i sejmik, dam sobie głowę uciąć, że po kilku latach radni wojewódzcy zaczęliby domagać się przeniesienia go do ... Olsztyna. Szczególnie ci, zamieszkujący historycza krainę Mazur. Elbląg jest położony skrajnie w nowej strukturze administracyjnej, tak samo jak Gorzów. I choćby dlatego, gorzowscy parlamentarzyści domagali się LUW dla Gorzowa.
                        Życzę Elblągowi jak najlepiej ale wizja pROSIAczka odstaje mocno od rzeczywistości. Najlepszym dowodem jest rzeczywistość w nowotworze lubuskim.
                        Pozdrawiam:)
                        • Gość: pR0SiAczek Re: 10 lat - tak to moglo wygladac cz.2 IP: *.gorzow.mm.pl 08.01.09, 18:24
                          budrys: to co napisalem to SURREALISTYCZNA WIZJA TEGO CO MOGLO SIE WYDARZYC OD
                          1998. poza tym nie napisalem przeciez ze model lubuski jest wzorcem dla WM!
                          wlasnie nie wierze w bajki, puscilem specjalnie wodze fantazji, by pobudzic
                          innych do przemyslen i dyskusji. To co napisalem to SFX. wracajac do realiow to
                          wiesz przeciez dobrze, ze polnoc lubuskiego czuje sie (skadinad slusznie)
                          niezmiernie pokrzywdzona przez bogatsze i ludniejsze poludnie - czyli czuje sie
                          wrzodem na d..... bylego zielonogorskiego. Ale niepodwazalnym jest fakt, ze
                          chocby maly wplyw na los lubuskiego czy swoj wlasny dzieki podzialowi gorzow ma.
                          a Elblag zdany jest na nielaske ols.. i racje masz, ze zadne S3 nie polaczy
                          dwoch odmiennych swiatow. ja w swojej wizji wlasnie zalozylem, ze niemozliwe sie
                          dokona w WM. moje historie to absolutna fikcja, nie oparta o zadne fakty z
                          polski. bo w polsce taka wspolpraca jest wlasnie fikcja. Moja wizja nie odstaje
                          mocno od rzeczywistosci - ona jest celowo zupelnie od niej oderwana :)
                          • budrys77 Re: 10 lat - tak to moglo wygladac cz.2 08.01.09, 20:32
                            Gość portalu: pR0SiAczek napisał(a):

                            > To co napisalem to SFX.

                            Uffff. Już się bałem, że odleciałeś;)

                            > wracajac do realiow to
                            > wiesz przeciez dobrze, ze polnoc lubuskiego czuje sie (skadinad slusznie)
                            > niezmiernie pokrzywdzona przez bogatsze i ludniejsze poludnie - czyli czuje sie wrzodem na d..... bylego zielonogorskiego.

                            No tu już pojechałeś i dlatego totalnie się z Tobą nie zgodzę hehe. Na pewno południe ma gęstsze zaludnienie ale ... to północ jest motorem gospodarczym.
                            Widać to jak na dłoni porównując poziomy bezrobocia w powiatach nowotworu lubuskiego (Gorzów 3,9%). Widać to po tym, że znacznie więcej niż połowa podmiotów gospodarczych zlokalizowana jest w północnej czesci nowotworu lubuskiego, mimo że północ to tylko ... 1/3 pseudoregionu.
                            Widać to po lokalizacji inwestycji przemysłowych w nowotworze lubuskim, gdzie poza Gorzowem, Kostrzynem, Słubicami i Międzyrzeczem przemysł pojawił się jedynie w ... Nowej Soli.
                            Nawet statystycy z GUS twierdzą, że gospodarka jest bardziej dynamiczna na północy, a wyższe pensje w Komuszej Górze wynikają z dużej ilości państwowych etatów w administracji (około 70% urzędników wojewódzkich tam udaje że pracuje).
                            Gorzów nie czuje się biedniejszy od Komuszej Góry. Ba, samorząd Gorzowa ma pełną świadomość swojej uzasadnionej... wyższości gospodarczej. Przypomnij sobie wypowiedzi Tadeusza J. w TeleTopie. Problem z Komuszą Górą nie jest natury poczucia niższości Gorzowa na niwie gospodarczej, a polega na bezczelnym i bezwzględnym lokowaniu środków unijnych w promieniu 30 km od Komuszej Góry. Drugi problem, to notoryczne torpedowanie gorzowskich projektów jak KRS czy połączenia bezpośrednie z Berlinem. Kolejnym problemem jest wysyłanie o Gorzowa totalnych kretynów do instytucji podległych marszałkowi (patrz co zrobili ze szpitalem - Fras kumpel Bocheńskiego). Można tak pisac i pisać:)

                            No a Elblągowi życzę powodzenia w nowym roku!:)


                        • Gość: Włodek z Poznania Re: 10 lat - tak to moglo wygladac cz.2 IP: *.icpnet.pl 29.05.09, 12:35
                          Rzecz nie w zlewaniu sie w jeden organizm ale we wzajemnym szacunku. Problem w
                          tym aby strony się szanowały. Szczególnie ta silniejsza tę słabszą. Ale polską
                          demokrację tworzą Polacy. A nas ukształtowała chamska łokciologia lat
                          gierkowskich. I większość nie czuje nic niestosownego w wykopaniu mniejszości za
                          drzwi. Kompromoisem jest dopuszczenie mniejszości do dyskusji. Od naszego
                          pokolenia między innymi zależy, czy będąc na to wyczulonymi to się zmieni.

                          Jak napisałem na gorzowskim forum, z Gorzowem w Wlkp widziałbym w nim siedzibę
                          Marszałka albo wojewody, a drugą z nich w Koninie, Kaliszu albo Ostrowie. A może
                          dla bezpieczeństwa w Skalmierzycach ;-)
    • Gość: swiatowy Re: Pomnik az do nieba dla Buzka ze was tu wsadzil IP: *.range86-135.btcentralplus.com 09.01.09, 16:37
      To wojewodztwo uratowalo zycie waszemu miasteczku przed gdanskim
      buciorem zeby nie to ,to o tym waszym Elblagu w Polsce nikt nawetby
      nie slyszal a o Parku Technologicznym,nowych tramwajach,internecie
      bezprzewodowym i modernizacji Kanalu Ostrodzko-Elblaskiego
      moglibyscie tylko pomarzyc.Warminsko-mazurskiemu elblaski tyfus do
      niczego nie potrzebny i tak bez niego nasze wojewodztwo byloby
      wieksze niz Podlaskie,Lubuskie czy Opolskie a napewno byloby
      bogatsze i lepiej sie rozwijalo.To nie wina mieszkancow
      Olsztyna,Elku,Ostrody,Gizycka itd ze elblagowo to dziura .Zzera was
      zawisc co do wiekszego i lepiej rozwinietego miasta jakim jest dla
      Elblaga Olsztyn i tyle.Dodam jeszcze tylko ze wasze miasteczko nie
      ma zadnego wplywu na ksztaltowanie tego wojewodztwa.Zwykle powiatowe
      miasteczko o znaczeniu lokalnym i tylko lokalnym nie majacym wplywu
      nawet na ten wasz pseudoregionik jakim jest Powisle czy tam Zulawy
      czy inna ta wasza elblaszczyzna bo nawet sami nie wiecie gdzie was
      przypisac.Ja sam jestem za tym zeby ten wasz Elblag trafil pod
      gdanski but a Olsztyn w koncu zaczal normalnie sie rozwijac a jest
      tak ze pieniadze strumieniami do was a do Olsztyna chamstwo od was
      wyzerajace z warminsko-mazurskiego koryta za 3 takie elblagi i
      szczekajace przy tym jak wsciekle kundle na Olsztyn.BUTA,CHAMSTWO ,
      BRAK KULTURY I MEGA KOMPLEKSY I TYLE
      • Gość: analityk otrzepcie oczy z blota i wyjrzyjcie ponad szuwary IP: 193.108.194.* 12.01.09, 14:35
        W sumie to ty jestes naszym sprzymierzencem. Bo potwierdzasz
        wszystko zle co my piszemy o olsztynie. "nie macie wplywu na
        wojewodztwo" - dzieki za oswiecenie, chyba z perspektywy wyspy to
        zauwazyles, bo my widzimy to od 10 lat. Szkoda, ze probujesz to
        sztucznie uzasadniac marginalna gospodarczo rola Elblaga w WM. Ty w
        kolko probujesz wmowic nam ze olsztyn to 1000razy lepsze miejsce niz
        Elblag. Czlowieku! Otrzep sie z blota i niech cala swita buszujacych
        w szuwarach nagle spojrzy dalej niz wlasne bloki w lesie. Slusznie
        pisze w swojej bajkowej wizji PROSIACZEK, ze dzialajac wspolnie
        zyskalyby oba miasta. I mysle, ze duzo wiecej zyskalby olsztyn, niz
        zyskal do dzis samotnie. Stawiasz Nam zarzut, ze olsztyn nie moze
        sie dalej normalnie rozwijac - a moze to slabe wladze miejskie, a
        moze to po prostu koniec mozliwosci waszej wierchuszki w kreowaniu
        wizji MEGALOPolsztyna. Mialem nie pisac wiecej, lecz przeadziles
        znacznie. Beszczelne sa Twoje obelgi odnoszace sie do Nas. Jakim
        prawem opluwajac Nas ze wszystkich stron robisz uwagi do osob
        wdajacych sie z Toba w dyskusje? Po co wciagasz w dyskusje
        mieszkancow Elku, Ostrody czy Ilawy? Jestes ich rzecznikiem
        prasowym? Czy moze WY lepiej wiecie co oni mysla i czego chca?
        Zreszta przez lata gdy mieszkancy Ostrody czy Ilawy kisili sie w
        olsztynskim grajdole zawsze stolica wiedziala lepiej. Czemu za
        swoimi prywatnymi opiniami nie postawisz mieszkancow Bartoszyc albo
        Orzysza? co sie tam udalo zrobic przez 10lat, poza utrzymaniem
        bezrobocia na poziomie 35%? Nie licze na rzeczowa odpowiedz, licze
        na pelne buty, chamskie wpychanie Nas do rynsztoka pelnego Waszych
        wlasnych kompleksow.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka