• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

guz na głowie, mogą byćjakieś powikłania??

  • 15.11.09, 09:48
    Córa stłukła sobie głowę o klamkę,tak mocno że aż zrobił się guz na czubku
    głowy.Mam pytanie czy mogą byc jakies powikłania typu krwiak?Spanikowałam bo
    to było bardzo MOCNE uderzenie, doradźcie mamy!!!Dziecko ma 13 miesięcy.
    Edytor zaawansowany
    • 15.11.09, 10:14
      Witaj, mój synek jak był w podobnym wieku do twojej córy, spadł z
      takiego samochodzika-odpychacza głową na kafelki.
      Guz urósł mu wielkości jajka w 5sek. (Oczywiście byłam w domu sama -
      bo takie rzeczy zawsze zdarzają się kiedy nie ma męża)
      Spanikowałam i pojechałam do lekarza, który zalecił udanie się do
      szpitala na prześwietlenie. Pojechałam z dzieciątkiem na Niekłańska
      (w-wa) tam zrobiono małemu prześwietlenie. Naszczęście małemu nic
      się nie stało.
      Natomiast lekarz potraktował mnie jak przewrażliwioną kretynkę.
      Wręcz na mnie nakrzyczał. Nie wiem ale wydaje mi się że czasem
      lepiej pojechać niepotrzebnie niż potem żałować.
      • 15.11.09, 10:20
        właśnie nie wiem co robić ...
      • 15.11.09, 11:24

        > Natomiast lekarz potraktował mnie jak przewrażliwioną kretynkę.
        > Wręcz na mnie nakrzyczał.


        no..powiedzmy ze mial racje...
        bo najpierw powinnas poobserwowac dziecko po takim "wypadku" i kiedy
        zaobserwujesz cos neipokojacego udac sie do lekarza - na pogotowie..itd...
        a przypuszczelnie maly mial niedlugo potem dobry humor i czul si enormalnie..

        --
        BERLIN! DU BIST SO WUNDERBAR!!!
        ___________________________________________
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
        • 15.11.09, 14:31
          No niby tak ale...
          pomysl sobie jesteś od tygodnia sama z dzieckiem, zmęczona itd.
          Nagle dziecko uderza się w taki sposób, że byłam zaskoczona, że w
          ogóle tak można. W przeciagu sekund na twoich oczach wyrasta coś
          wielkości kurzego jaja na czole twojego dziecia (ja naprawdę nie
          wiedziałam że guz może być taaki wielki).
          Dziecię drze się i nie daje sobie absolutnie niczego do tegoż guza
          przyłożyć. Nie wiedziałam co robić. Byłam sama, zdenerwowana i
          przestraszona. Pojechałam do pediatry na dyżurze. Ta zasugerowała,
          że u tak małych dzieci takie urazy są bardzo niebezpieczne (np.
          pęknięcie czaszki) i że powinnam udać sie z dzieckiem do szpitala. I
          tak zrobiłam.
          Lekarz mógł poprostu powiedzieć, że należy takie rzeczy dłużej
          obserwować i jeśli.. to wtedy..
          Dziś jestem mądrzejsza o doswiadczenie.
          • 15.11.09, 19:20
            Dziwi mnie to i zaskakuje. Kobieto, masz dziecko! Jesteś matką, a Ty
            nie umiesz sobie poradzić z dzieckiem? Nie pojmuję tego. Bez męża,
            to już tylko umrzeć. Masakra normalnie. Sama wychowuję 3 dzieci i
            ZAWSZE byłam sama z różnymi przypadkami. Nawet jaqk mąż był, to
            twierdził, ze on się na tym nie zna. Ale to ja jestem matką i ja
            muszę zaopiekować się dzieckiem, a nie czekać na męża, a bez niego
            jedynie panika.
            --
            http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
            • 16.11.09, 09:25
              Zebro pozazdrościć! Może jak będę miała trójkę dzieci też będę tak
              kategoryczna.
              A z dzieckiem poradzić sobie umiem. Tylko po prostu nie jestem ani
              lekarką, ani pielegniarka, a o guzie wiem tyle że trzeba zrobić
              zimny okład. Nie widzę nic złego w tym, że pojechałam do lekarza.
              Blisko mam (za rogiem).
              A męża mam naszczęście takiego, że jak jest, to nie ucieka od
              problemu gładkim - ja się nie znam.

              • 16.11.09, 17:09
                A gdzie ja napisałam, ze to źle, że pojechalaś do lekarza? To akurat
                odpowiedzialne podejście. Nie miałam takich wypadków, miałam z ato
                inne, ale gdy widzę, że coś nie tak z dzieckiem, też jadę do
                lekarza. Sama też się nie znam, bo nie mam wykształcenia medycznego.
                I rozumiem, że moż na się nie znać. Tylko panika bezmężowa mnie
                dziwi.
                --
                http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
          • 16.11.09, 09:11
            k.driada napisała:

            > No niby tak ale...
            > pomysl sobie jesteś od tygodnia sama

            ja nie ona, tylko on. Moze po prostu mezczyzni maja inne podejscie. Pwnei gdyby
            kilkudniowy maluszek tak palnal to bym od reki pojechal. Ale kilkumiesieczne
            dzeicko..no nie ma lepszcza nie unikniesz upadkow i takich tam... Teraz to i ja
            moge sie wymadrzacsmile Tyle ze tutaj co miesiac dostaje sie "list do rodzicow",
            takei pisemko darmowe, z tym co moze sie w najblizszym czasie przydarzyc. Tam
            wlasnei byla opisana budowa czaski dziecka i rady co zrobic w przypadku
            uderzenia. No i wlasnie piersza rada..to obserwacja..
            • 16.11.09, 11:49
              camel_3d napisał:
              Moze po prostu mezczyzni maja inne podejscie.

              Nie uważam, żeby to było zależne od płci. Są osoby potrafiące myśleć trzeźwo i spokojnie w takich sytuacjach i są też straszni panikarze.
              Myślę, że największy wpływ na nasze zachowanie się ma jednak wiedza (niekoniecznie medyczna wink) jak postępować i czego się spodziewać, gdy dziecku zdarzą się jakieś wypadki.
    • 15.11.09, 10:32
      Moja córka równiez miała ogromnego guza,właśnie w 13 m-cy jak zaczynała chodzić.Szła sobie noirmalnym krokiem i nagle wyrżnęła o kant framufi drzwi.Guz w sekundę urósł na pół czoła i wyglądał przerażająco.Zadzwoniłam do swojej pediatry,a ona powiedziała,żeby się nie denerwować,tylko obserwować dziecko(czy nie ma wymiotów i ogólnie objawów wstrząśnienia mózgu).Mała szybko doszła do siebie,objawów żadnych nie miała,a guz rozlał jej się pod oczy i wyglądała jak maltretowane dzieckosad
      Pamiętam w tym samym czasie moja kolezanka jeździła na pogotowie z każdym guzem i w końcu lekarz kazał popukać się jej w głowę,bo okazało się,że dziecko miało 5 rentgenów w roku(raz bali się,że połknęła 10gr to ją prześwietlali).Lekarz powiedział jej,że chce chyba doprowadzić do raka tarczycy u dziecka i innych skutków ubocznych naświetlań(ale to tak na marginesiesmile
      --
      Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,
      nie obleka tego faktu w słowa.
      • 15.11.09, 10:38
        Może faktycznie bedę obserwować czy się jej nic nie dzieje.
        • 15.11.09, 11:05
          Tak chyba będzie najlepiej.
          Ja - jak napisałam spanikowałam, byłam początkującą mama, a moją
          panikę podsyciła pani dr. z ośrodka zdrowia. Dodam, że nigdy nie
          widziałam taaakiego guza.
          Teraz już mi się nie zdaża jeżdzić na ostry dużur - uodporniłam
          się smile Żywy czterolatek ma sporą "wypadkowość".
    • 15.11.09, 11:22
      jak nie wymiotuje to nic jej nie bedzie.. guzy sa normalna rzecza. i jeszcz enie
      raz sobei nabije. gdybys troche o anatomii (takiego malucha) poczytala to bys
      wiedziala, ze uderzenie o klamke nie jej niebezpieczne..chyba ze sie rzucila na
      nia z szafy..


    • 15.11.09, 11:51
      Moja córka uderza się z 10 razy w ciągu dnia. Przyczyną jest to, że jak
      chodzi to nie podnosi stóp, ale szura nimi po podłodze.
      teraz już siniaków nie ma, ale było ich na prawdę sporo, zawsze nożem
      ciskaliśmy guz i jeśli rano było uderzenie to wieczorem nie było po nim
      śladu.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/km5s
df9hesaqmnaa.png
      • 15.11.09, 13:29
        Powikłania MOGĄ A NIE MUSZĄ NASTAPIĆ.Poczytaj o mikrourazach.
        Wiele problemów w wieku starszym
        (problemy z nauką,koncentracją,zachowaniem, wymową,ogolnie
        mową),wynika wlasnie z urazów doznanych w niemowlęctwie,podobnie
        jak sam przebieg porodu ma na to wpływ.
        Nie znaczy to wcale ,że twoja córka bedzie w jakims stopniu z
        powodu guza,opozniona-choc akurat ten guz,czy guz nabity za rok lub
        rok temu MOZE ALE NIE MUSI miec na to wplyw.
        www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=14040&_tc=913C9B8F63D646D6B5009DD71ABA7B4C

        Wiem ze nie da sie zawsze zapobiec (choc odpukac mnie sie udalo przy
        trójce dzieci ,tak ze zadne nigdy z niczego nie spadło, ani sie nie
        walnelo-ale mam spokojne dzieci i pewnie dlatego),jednak my
        bagatelizujemy takie uderzenia jezeli faktycznie nic dziecku nie
        jest,nie wymiotuje,nie traci przytomnosci.Bagatelizujemy bo
        musimy,bo jest juz po fakcie i nic ani nikt tego nie cofnie i nie
        zapobiegnie juz ewentualym problemom w wieku starszym u
        dziecka.Pozostaje nam tylko miec nadzieje ze faktycznie nic sie nie
        stalo,a jesli 8latek bedzie miał problem z koncentrcja -pamietac ze
        jako niemowle wyrżnał ostro o kant stołu a dzis moze to jest
        przyczyną.
        --
        fotoforum.gazeta.pl/u/ariosso1.html

        Pies ma wszelkie cechy, aby stać się twoim kumplem... chociaż
        większość twoich kumpli nie będzie starała lizać cię po twarzy.
      • 15.11.09, 16:08
        w_miare_normalna napisała:
        zawsze nożem
        > ciskaliśmy guz

        Nie wolno wciskać guza! Tylko zimny okład nie dłużej niż 10 min.
    • 15.11.09, 15:20
      ile moje dziecko mialo podobnych guwow na glowie, nie jestem w
      stanie zliczycbig_grin
      nie tak dawno nabil sobie kolejnego o lawe, ktory teraz jest
      zielony, lecz byla to sliwa, jak sie patrzysmile
      potem drugi raz gwizdnal sie w to samo miejsce.
      wczoraj no ma moich ochach wyrznal glowa prosto w drzwi, bo biegl i
      nie patrzyl , gdzie.

      --
      mój suwaczek
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.