Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

Krew z nosa Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam
    Dziewczyny mam problem-mojemu trzyletniemu synkowi bardzo często leci krew z
    nosa,już nie wiem co mam z tym robić.Lekarka nic mi nie poradziła,a synek jak
    widzi krew panikuje i ja też.Czy jest jakaś rada,aby to nie zdarzało się tak
    często,ta krew zaczyna lecieć tak bez powodu,nagle.Może takiego dnia synek
    jest bardziej zmęczony i dlatego?Może powinnam mu podawać witaminę K,co o tym
    sądzicie? Może jest wśród Was mama,która ma lub miała podobny problem!
    Pomóżcie!!!Pozdrawiam i czekam na rady od Was!!!
    • witaminy K nie wolno podawać ot tak sobie - ona wpływa na krzepliwość krwi o
      ile pamiętam więc niewłaściwa dawka może bardzo zaszkodzić. I zdaje się jest
      tylko na receptę, bo przedawkowanie może być groźne w skutkach. Jeśli
      laryngolog nie stwierdził przyczyny - np. jakiejś wady budowy noska, jeśli
      badania krwi nie wyzakują żadnych nieprawidłowości, to przyczyną może być
      przesuszenie śluzówki. Tym bardziej teraz, przy kaloryferach. Miałam z tym
      problem dość długo - pomogło zakraplanie córce do noska wit. A (jest tłusta i
      nawilża sluzówkę).
    • Ja miałam taki sam problem gdy mój syn, który ma obecnie 9 lat był w wieku
      przedszkolnym. Po konsultacji z laryngologiem podawałam mu rutinoskorbin ( 1
      tabletkę dziennie),można również kupić witaminę c w ampułce i pendzlować nią
      nos. Mojemu synowi pomogło.

      Mama Matiego i Toniego
    • Witam. Ja to znam ze swojego dzieciństwa. Rozumiem zachowanie twojego synka na
      widok krwi, mam dokładnie takie same wspomnienia (panika, strach). Liczne
      wizyty u laryngologa bez pozytywnych rezultatów, pamiętam codziennie łykany
      rutinoskorbin, ale problem i tak wracał. Przy byle chorobie, gorączce zaczynał
      się dla mnie koszmar. Nie możliwe do zatrzymania krwotoki trwające nawet 3
      godziny. Tak było do momentu aż w wieku 13 lub 14 lat przeszłam jakiś zabieg
      laryngologiczny (nie pamiętam jak to się nazywało), polegał on na umieszczeniu
      długich tasiemek nasączonych jakimś roztworem głeboko w otworach nosowych na 3
      dni. I od tego momentu skończyły się moje problemy. Ale ja to byłam chyba
      skrajnym przypadkiem, miałam wybitne skłonności (po mojej mamie). Nie martw
      się, wiele osób ma takie przejściowe problemy (szczególnie dzieci) i
      prawdopodobnie jest to związane z okresem grzewczym tak jak wspomniała któraś
      z moich poprzedniczek. Życzę powodzenia.
    • Zgadzam się z poprzedniczkami- rutinoscorbin może pomóc. Ale przede wszystkim
      nie panikuj: mojemu synowi tez sie to zdarza od czasu do czasu bez wyraźnej
      przyczyny i zawsze traktowaliśmy to w kategoriach"O, krewka. Trzeba umyć buzię
      i zmienić piżamkę." Naprawdę to dużo daje.
      Pozdrawiam
      Iwona

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.