Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

molestowanie dziecka Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Moja córka ma 2,5 roku.To co ostatnio mi opowiada sparaliżowało mnie
    strachem.Wieczorem podczas ubierania w piżamkę powiedziała mi tak od
    niechcenia, że wujo ją "tam" dotykał i wskazała swoje miejsca
    intymne. Na moje pytanie jaki wujo odpowowiedziała, "wujo Marian z
    wąsami" . Następnego dnia powiedział mi to samo z tym, że
    powiedziała, że wujo włożył jej palca tam i pokazała na odbyt.
    Pytałam pań z przedszkola czy są cały czas z dziecmi, powiedziały,
    że tak. Pan, który pracuje w przedszkolu nazywa sie zupełnie inaczej
    i generalnie panie, które pytałam były oburzone że podejrzewam o cos
    takiego. Potwierdziły jedynie że córka czasem siada podczas zajęć u
    pana na kolanach. Też mi sie wydaje mało prawdopodone, żeby coś
    takiego mogło miec miejsce w przedszkolu, ale skąd u dziecka takie
    opisy dokładne. Przecież nie może wiedzieć że do odbytu palca sie
    wklada, bo takich rzeczy sie nie robi. Jestem załamana. Nie wiem jak
    reagować na to i co robić. A w przedszkolu krzywo na mnie patrzą .
    Boje sie, żeby nie odbiło sie na na dziecku. Prawdą jest że córka
    boi się panów z wąsami, w rodzinie mamy jednego wuijka Mariana, ale
    córka widziała go tylko raz w życiu.Wiem tez, że wiele rzeczy, które
    mówi tak mimo chodem jest pradwą.
    • Polecam fundacje Dzieci Niczyje w Warszawie.

      I nie panikuj, takie doświadczenie nie musi wiązać sie z trauma u
      dziecka i powodowac urazów na całe życie.
      szczególnie, że mała Ci powiedziała, wiec nikt jej nie zastraszał.
      Dobrze zrobiłas, że zareagowałas w przedszkolu, panie sie uczulą.

      dzieci rzadko kłamią w tych sprawach, natomiast czesto łącza fakty i
      osoby - więc może być tak, że imie wzięła od jednego pana, a tej
      czynnosci dokonał inny.
      Wiec warto dbac o to, żeby z zadnymi facetami nie zostawała.

      Oraz uczyc ja o miejscach intymnych, ich zakrywaniu i reagowaniu -
      krzykiem, sprzeciwem - jak ktos ich dotyka.
      --
      Jak można taką podłą być i mieć tak ładny biust
      USS Phoenix - Where No Man Has Gone Before
    • J a zaczęłabym od wizyty u psychologa dziecięcego i ginekologa.
      Moja corka też ubarwia swoje opowiadania, wiem, że to co mówi trzeba czasami
      podzielić na dwa, bądź tez weryfikować.

      Jeśli kadra w przedszkolu jest oburzona-źle to świadczy o niej.

      Czy dziecko oprócz opowiadań wyklazuje zmiany w zachowaniu? płacze po nocach,
      moczy się jest dziwne?

      Nie musisz od razu robić szumu, ale nie zaszkodzi dyskretna obserwacja, i
      zaostrzenie zamysłow i oczy dookoła główy.
      • > J a zaczęłabym od wizyty u psychologa dziecięcego i ginekologa.

        To akurat odradzam, jezli sa zmiany, które mógłby zauwazyc
        ginekolog, matka je sama zauwazy obserwujac mała przy czynnosciach
        higienicznych.
        Jezeli cos zauwazy - wtedy tak, specjalista.
        Jeżli psycholog - to specjalista od molestowani; chociaż jak
        rozumiem molestowanie nie wiązało sie z przemoca fizyczną (to jak
        najbardziej traumatyzujace dla małych dzieci), wiec tez bym sie
        wstrzymała.
        natomiast mama moze iśc do psychologa, zeby odgadać emocje i
        dowiedziec sie, co powinna robić.
        --
        Jak można taką podłą być i mieć tak ładny biust
        USS Phoenix - Where No Man Has Gone Before
    • Ja bym poobserwowała córkę i starała się w sposób bardzo delikatny podpytać o
      jakiego wujka chodzi. Bo niestety może okazać się że to ten wujo którego
      widziała tylko raz.
      I tłumaczyłabym że dotykanie, oglądanie miejsc intymnych przez innych jest
      niestosowne i by następnym razem od razu w tym mówiła.
      Panie zachowały się nieładnie i źle o nich to świadczy.
      --
      www.youtube.com/watch?v=tLbivRsCFJc
    • to bardzo powazna sprawa i panie w przedczkolu zachowaly sie jak
      kompletne ignorantki. Moze da sie zglosic na policje ze jest
      podejrzenie molestowania i moze oni moga ta sprawe zbadac jakos. Na
      pewno nie zostawiaj tego tak. W przedszkolu powiedz ze sobie nie
      zyczysz zeby corka siadzala na kolanach u jakiegokolwiek mezczyzny
      ani nie sostawala sama z nim w pomieszczenu. Dziecko 2.5 letnie nie
      potrafi takiej rzeczy wymislic...
    • Nie powinnaś tego bagatelizować.Uważam, że sama powinnaś pójść do psychologa i
      zapytać o poradę (jak powinnaś się zachowywać w stosunku do córki). A zachowanie
      przedszkolanek olać i jasno postawić sprawę, że w przedszkolu jest coś nie tak i
      mają Ci pomóc rozwiązać ten problem. Dobro Twojego dziecka jest najważniejsze.
      • myslę, że sama powinnas iść pogadać z psychologiem, zgłosic na
        policję, a w przedszkolu to chyba do dyrektorki od razu bym poszła
        --
        http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
        • ja bym po pierwsze porozmawiala z dyrektorka i psychologiem przedszkolnym, niech powiedza co o tym mysla
          kolejnym krokiem byloby zabranie dziecka z przedszkola - natychmiast
          w takich sprawach nie moge sie opierac na watpiliwosciach
          lepiej miec pewnosc, ze nic i nikt jej nie zagraza, niz potem zalowac
          • batutka napisała:

            > ja bym po pierwsze porozmawiala z dyrektorka i psychologiem przedszkolnym, niec
            > h powiedza co o tym mysla
            > kolejnym krokiem byloby zabranie dziecka z przedszkola - natychmiast
            > w takich sprawach nie moge sie opierac na watpiliwosciach
            > lepiej miec pewnosc, ze nic i nikt jej nie zagraza, niz potem zalowac

            a, przedtem oczywiscie poprosilabym corke o pakazanie mi tego pana
    • jeśli miałby to zrobić to Pan z przedszkola, to musiałby pójść z
      Małą do łazienki np. siusiu - to chyba mało prawdopodobne, ale
      poważnie pogadałbym z przedszkolankami niech sobie dobrze przypomną
      czy coś takiego nie mogło mieć miejsca na 100%
      oczywiście to poważna sprawa, ale nie można też rzucać
      bezpodstawnych oskarżeń
      moim zdaniem to może być ktoś inny, inny wujek
      Mała podała złe imię z drugiej strony
      a tak w ogóle to czym w przedszkolu zajmuje się pan marian?
      • miało być z rugiej strony nie raz słyszało się, że pedofil pracował
        w domu dziecka itp. gdzie kontakt z dziećmi miał na co dzień
      • > jeśli miałby to zrobić to Pan z przedszkola, to musiałby pójść z
        > Małą do łazienki np. siusiu - to chyba mało prawdopodobne, ale
        > poważnie pogadałbym z przedszkolankami niech sobie dobrze przypomną
        > czy coś takiego nie mogło mieć miejsca na 100%

        A może dlatego się tak zirytowały, bo wiedzą, że taka syt. miała miejsce i
        tyłkami trzęsą..
    • Dzieci mają wybujałą wyobraźnie. Nie mniej nie dziwię się tobie, że
      powiedziałaś o swoich podejrzeniach przedszkolankom. Wiadaomo, że
      zareagowały w taki, a nie inny sposób, ale to nie ważne. Ważne żebys
      była pewna, że takie sytuacje nie mają miejsca. Dzieci jak to dzieci,
      nie raz przyuważą coś w tv, dodają jeden do jednego i wychodzi z tego
      niezła bajka. Nie mniej obserwuj dziecko i rozmawiaj.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/km
5sdf9hesaqmnaa.png
    • Może ten pan w przedszkolu jest trochę podobny do tego wujka Mariana? Może ona
      myśli, że to jedna i ta sama osoba. To jeszcze bardzo małe dziecko.
      Bardzo dobrze, że powiedziałaś o tym paniom przedszkolankom. Niech nie pozwalają
      córce siadać temu facetowi na kolanach. Wyczul je na tym punkcie. I nie ważne co
      będą o Tobie myśleć.

      --
      Ania,
      Klara(26.01.06)
      Staś(14.01.09)
      • mam w rodzinie 2,5 letnie dziecko i nie sadze zeby wymyslilo sobie takie rzeczy!
        dzieci maja wybujala wyobraznie, to fakt, ale na 100% nie wymysli sobie ze Pan
        wkladal palce w miejsca intymne; ja na samym poczatku zabralabym dziecko z tego
        przedszkola, nie moglabym spokojnie go tam zostawiac wiedzac jaka byla reakcja
        pan jak powiedzialas o swoich przypuszczeniach; po drugie bedac w przedszkolu
        powiedzialabym dziecku zeby pokazalo wujka mariana, po trzecie poszlabym do
        psychologa dowiedziec sie jak mam dalej postepowac i staralabym sie zeby dziecko
        za wszelka cene zapomnialo o tym co go spotkalo, jesli faktycznie mialo to
        miejsce, nie mozna tego bagatelizowac! ja mialam w wakacje przygode z pedofilem
        na basenie, jednej z moich siostrzenic sciagnal majtki pod woda i "tam" ja
        dotknal, tak mu sie przygladalismy co on tak plywa blisko dzieci i dziewczyny
        plynely do nas, ja szlam w ich kierunku i on tak jakby na nia wpadl przypadkiem
        a pozniej ona mi mowi ze ten pan to jakis glupi bo sciagnal jej majtki, po tym
        jak nam powiedziala to zaczelismy sie mu przygladac i plywal doslownie za kazda
        mala dziewczynka a oczy mial straszne, to spojrzenie..powiedzialam ratownikowi,
        wezwali policje, normalnie jakbym mogla to bym ich po kolei golymi rekami dusila!
        --
        http://www.suwaczek.pl/cache/88f6317395.png
    • Musisz cos z tym zrobic, nie pozwol zeby inne dzieci cierpialy przez takiego g....
    • absolutnie nie zgadzam się z przedmówczyniami,psycholog dziecięcy
      specjalista i rozmowa z dyrekcją przedszkola.Wolałabym być matka na
      którą krzywo patrzą niż matką która przed czymś dziecka nie
      ustrzegła ,a jeśli rozmowa z psychologiem da choć cień podejrzeń
      polcja!!!
      • Jestem już po rozmowie z p. dyrektor, która wyśmiała mnie totalnie-
        bo niby dziecko usłyszło o problenie w telewizji - z pewnością
        siadam z męzem przed tv i puszczam dziecku programy o tematyce
        molestowania seks., albo gdzieś w sklepie. A po drugie pan jest
        osobą zaufaną więc to niemożliwe. Jedynie wychowawczyni, młoda
        osoba, przejeła sie sprawą, jednakże też nie może w to uwierzyc.
        Tymczasem dziecko już dwukrotnie samo z siebie powiedziało, że pan
        od angielskiego ją dotykał. Już nie wujo, tylko pan. Jestem juz
        umowiona do psychologa, a córka z pewnością do przedszkola nie
        wróci. Nie mogę spać przez tą sprawe. Rodzice uczulajcie swoje
        dzieci w tej tematyce. Ja jakby tą sprawę prezeoczyłam.Nie przyszło
        mi to do głowy.Z przedszkola do którego chodzi córa jestem/byłam
        zadowolona pod każdym względem. Dziś powtarzam córce, ze jesli ktoś
        bedzie ja jeszcze tam dotykał, to ma głośno krzyczeć i zaraz komuś
        powiedzieć.
        • nie moge w to uwierzyc..jak mozna zbagatelizowac taka sprawe..poza tym nie sadze
          ze gdyby 2,5 letnie dziecko uslyszalo cos w telewizji to byloby w stanie
          polaczyc te fakty i wymyslic sobie ze oskarzy pana od angielskiego..chyba bym
          poszla na policje lub do jakies fundacji i zglosila zeby poobserwowali tego
          typa..a moze popytaj innych rodzicow czy ich dzieci sie nie skarzyly?
          --
          http://www.suwaczek.pl/cache/88f6317395.png
        • Zgłoś to na policję. Nie wahaj się.
          Mój mąż z racji wykonywanego zawodu jest bardzo wyczulony na takie sprawy.
          Najlepiej gdybyś znała nazwisko tego "pana". Policja sprawdzi czy nie był
          wcześniej notowany. Może policja zamontuje monitoring/podsłuch itp. w tym
          przedszkolu? Albo zarządzi cichą obserwację. Powiedz dokładnie jaka była reakcja
          władz przedszkola.
          Dyrektorka jest bezczelna! Ja bym chyba się wkurzyła i w trakcie rozmowy
          zasugerowała jej współudział w przestępstwie. Jej obowiązkiem jest zapewnić
          bezpieczeństwo dzieci a nie chronić jakiegoś pana. Może to rodzina i stąd taka
          reakcja???
          Właśnie przez lekceważenie takich problemów, niesłuchanie dziecka, takie
          przestępstwa potrafią trwać nieujawnione latami. I zmarnować dziecku życie.
          Bardzo dobrze, że córka o wszystkim Ci powiedziała. Dobrze, że o tym opowiada,
          to znaczy, że sobie z tym radzi. Nie zabraniaj jej tego. Świetnie, że udało Ci
          się już umówić do psychologa. Dzięki temu to przykre wydarzenie nie powinno
          negatywnie odbić się na Twoim dziecku.
          Lepiej zabierz córkę z przedszkola. Ja bym na pewno tak zrobiła. Nawet kosztem
          pracy, urlopu, załatwiania "lewych zwolnień" itp. Jest w okolicy jakieś inne
          przedszkole? Masz możliwość skorzystania z pomocy znajomych/babci?
          A komentarze innych mam, że dziecko ma bujną wyobraźnię... Dziewczyny, proszę,
          nie przesadzajcie. Mówimy o 2,5 letnim dziecku a nie 5-6 latku. Mam córkę w tym
          samym wieku. I czegoś takiego na pewno by sobie nie wymyśliła.
          A pedofile są mistrzami manipulacji. Nikt się niczego nie domyśla dopóki nie
          złapie ich na gorącym uczynku.
          Trzymaj się! Powodzenia!
          • masz absolutna racje
            wszedzie trabia zeby byc uczulonym na to, co mowi dziecko, zeby nie lekcewazyc
            takich spraw, a co sie dzieje? co do czego, ludzie umywaja rece
            i zgadzam sie rowniez z Toba w tym, ze maluch dwuletni nie wymysli sobie TAKICH
            rzeczy
            ja sama mam corke 2 i 2 miesiace: w zyciu nie wymyslilaby takich rewelacji
        • mal-swit, nie moglas nic innego zrobic zabierajac mala z przedszkola
          beznadziejne bylo zachowanie dyrektorki i nauczycielek - po prostu zenada
          ja bym jednak na tym nie poprzestala - chyba bym pogadala z innymi rodzicami z
          tego przedszkola, zeby trzymali reke na pulsie
    • W sprawie zachowania dyrektorki i nauczycielek udałabym się natychmiast do
      kuratorium oświaty, gdzie owe panie mają swoich przełożonych. Wydziały oświaty
      znajdują się w urzędach miejskich.
      • Oooo,dobry pomysłsmile
        Praca z dziećmi jest bardzo odpowiedzialna. Trzeba ponosić
        konsekwencje swoich czynów. A wystarczyło zapewnić, że dyrektorka
        sprawdzi tego pana tak, żeby się nie zorientował. Zaproponować
        matce, żeby przyszła i zobaczyła jak wygląda dzień w przedszkolu,
        wzięła udział w lekcji angielskiego. Poza tym dyrektorka sama
        powinna zasugerować rodzicom wizytę z dzieckiem u psychologa.
        Podejrzewam, że ten pan już wie o wszystkim, niestety. I jeżeli
        faktycznie jest pedofilem to poczeka aż sprawa ucichnie. Ale nawet
        jeżeli teraz nie uda się go złapać, to jeżeli kolejny rodzic w
        przyszłości zgłosi coś podobnego, policja na pewno nie odpuści. A
        może kiedyś już były podobne zgłoszenia? A może inne dzieci
        opowiadały coś rodzicom a rodzice im nie uwierzyli, bo
        przecież "dzieci mają taką bujną wyobraźnię"?
        mal-swit jak będziesz mogła (i chciała, oczywiście) pisz czy coś się
        zmieniło. Nie mogę przestać o tym myślećsad
        • Na pewno jest coś na rzeczy. Pamiętajmy tylko, że dziecko może odnosić się do
          wydarzeń z przeszłości i rzeczywiście winny niestety może być wujek Marian. Czy
          próbowałaś wypytać małą kiedy to się działo?
          --
          Słuchajcie mamy!
          • córa sama zaczyna temat. Dowiedziałam sie tylko, że ją to bolało, i
            odbyło sie na materacu, gdzie dzieci mają angielski. Nie naciskam,
            widze, że ją to bardzo stresuje. w środę mamy wizyte u psychologa. Z
            pewnościa podzielę wynikami tej wizyty - tak by czytający ten wątek
            wiedzieli na przyszłośc jak sie zachować. Dziękuję wszystkim za
            wsparcie. To b. wazne w takich chwilach.
            • Jesteś dzielna. Dobrze, ze idziesz do tego psychologa. Dobrze, ze
              zareagowałaś, uwierzyłaś dziecku. Kiedyś miałam od córki podobny
              sygnał i przyznam, że się bardzo wahałam. W sumie nic nie zrobiłam.
              Obserwowałam i czekałam, czy się powtórzy. Może, żeby mieć bardziej
              niezbite dowody? W sumie się nie powtórzyło i pomyślałam, że to
              chyba jednak był przypadek... A może powinnam była coś zrobić? Nie
              wiem do dziś. Ale jestem czujna.
              --
              http://www.dziecionline.pl/grafika/animowane/zabka.gif
            • Aż się boję otwierać Twój wątek. Trzymam kciuki za Twoją córeczkę i Ciebie.
              Jeśli to się potwierdzi, nie odpuść, zgłoś się na policję! To ponoć bardzo ważne
              dla dziecka-ofiary, że sprawca poniósł karę. Nawet jeśli teraz tego nie pojmie,
              to w przyszłości pewnie łatwiej sobie z tym poradzi.

              Koniecznie odezwij się w środę, jak poszło u psychologa.
              • ja mam synka 2 lata i 3 miesiące, łączy rożne skojarzenia i opowiada bajki, np.
                tata się go pyta -'skąd masz tego guza', a on 'tata mnie pobił', co robiłeś u
                babci? a on 'piwo piłem' itp.
                nie chce przez to powiedzieć, że dziewczynka kłamie, ale trzeba wsiąść pod uwagę
                dodatkowe objawy świadczące o przemocy seksualnej oraz możliwość łączenia przez
                dziecka rożnych skojarzeń.
                Może chodzić o inną osobę.
                --
                www.suwaczki.com/ticker.php?pic=piu3dqk3u43k2mxu
                • Dokładnie. Może mała widziała/słyszała cos w tv?
                  • przeciwcialo DAJ SPOKÓJ!! to nie jest dziecko 5-6 letnie jak już to
                    ktoś wczesniej zauważył.nie wierzę aby mogło coś takiego wyłapać w
                    tv i powiązać to ze sobą i tak dokładnie to opisać.
                    --
                    ,,Lepiej spróbować i żałować, niż żałować że się nie spróbowało"
                    • Mam troje dzieci. Nieraz włosy jezyły mi się na glowie jak potrafili
                      przeinaczyc i połaczyc fakty np podsłuchanej rzeczy. Dziecięca
                      logika biegnmie innymi torami.
                      Moze ja sie nie znam ale jak mozna molestowac w sali pełnej dzieci?
                  • Tak i dlatego mała zaczęła się moczyć w przedszkolu.
                    Autorka wątku o tym wspomniała.

                    --
                    www.youtube.com/watch?v=tLbivRsCFJc
                    • Dwuipół latek ma prawo sie jeszcze moczyc, niektóre nadal w
                      pampersach pomykaja. Może zmarzła na spacerze?
                      Teraz wyobrażnia ludzi siega paradoksów, nauczycieli boją sie pupy
                      dzieciom podcierać żeby nie zostac oskarzonymi o molestowanie,
                      ksiądz dziecka po głowie nie pogłaszce przy wrzucaniu pieniażka na
                      ofiarę bo jeszcze ktos do kurii doniesie że ma słabośc do dzieci.
                      • Dodam tylko, że jakoś od tego dnia gdy córka powiedziała mi o tym po
                        raz pierwszy zaczęła sie dziwnie moczyć. jest przebierana w
                        przedszkolu po 8 razy dziennie.

                        Tak posikała się po spacerze i na pewno zmyśla.

                        --
                        www.youtube.com/watch?v=tLbivRsCFJc
                        • szczerze mówiąc też wydaje mi się to absolutnie nieprawdopodobne,
                          żeby Pan zrobił to sa sali pełnej dzieci i być może jeszcze w
                          obecności pani przedszkolanki. tak jak wcześniej już pisałam, wydaje
                          mi się, że to musiało mieć miejsce (jeśli w ogóle było) w łazience,
                          albo podobnym miejscu.
                          bardzo trudna sytuacja, ale ja przyjżałabym się innym Panom obecnym
                          w życiu córki.
                        • jutycha, ja też nie mogę zrozumieć takiej wiary w obcych
                          ludzi i takiego braku wiary w dzieci. Oczywiście, dzieci na pewno
                          zmyślają, bo są małe i głupie... Bezpodstawnie oskarżają tych
                          biednych, uczciwych ludzi, którzy tak bardzo KOCHAJĄ dzieci...A
                          zgwałcone dziewczyny/kobiety są sobie same winne, bo na pewno
                          prowokowały...
                          Chyba nie ma sensu tego tłumaczyć niektórym osobom.

                          Ja uważam, że najważniejsza jest intuicja matki. Jeżeli matka jest
                          związana z dzieckiem i wyczulona na jego potrzeby to zawsze zauważy,
                          że coś jest nie tak. I myślę, że tak jest w tym przypadku.
                          Wolałabym 100 razy bezpodstawnie kogoś podejrzewać niż 1 raz coś
                          przeoczyć.
                          • nawet jesli mała zmysliła (ale nie sądzę - chyba że rodzice ogladają
                            tv o molestowaniu lub jakies inne dziecko jej to opowiedziało)to i
                            tak trzeba to sprawdzić.A wiara w ludzi...szkoda słów. Wierzyc to
                            najlepiej sobie, swojej intuicji i temu co opowiada dziecko i jak
                            się zachowuje.A molestowanie w trakcie gdy inne dzieci są? żadna
                            sztuka, pedofile umieja takie rzeczy. Jesli by któraś poczytała lub
                            pogadała z takim zwyrodnialcem to by sie zdziwiła w jakich miejscach
                            oni molestuja dzieciaczkisad
                            --
                            http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
                          • Mnie jest cholernie trudno pojąć jak można twierdzić że dziecko w tym wieku jest
                            w stanie zmyślać coś takiego bo sama mam 2,5 latkę w domu.I wiem,że jak nawet
                            pojawia się gdzieś info o molestowaniu dzieci to moja córka nie zna znaczenia
                            tego słowa i nie potrafiła by go połączyć z konkretnym czynem/zachowaniem.

                            --
                            www.youtube.com/watch?v=tLbivRsCFJc
                            • dokładnie jak piszesz.Zreszta nawet jakby znała znaczenie tego słowa
                              to skąd by wiedziała że to boli? a tak napisała autorka postu...Ja
                              bym skontaktowała się najpierw z psychologiem, potem policja ale
                              wydział do walki z pedofilami. zresztą zastanawia mnie jedno -
                              wszyscy tak bronia tego faceta to albo jest on z rodziny, albo same
                              uczestniczą w tym procederze....tej drugiej opcji też nie można
                              wykluczyć - facet może molestować na zajęciach w obecności jednej
                              nauczycielki - mało było takich przypadków...
                              --
                              http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
                          • Przy nieuzasadnionych oskarzeniach można mieć potem proces o
                            zniesławienie.
                            Molestowanie najczęściej dzieje się w rodzinach.
                            • Dziewczyno, co Ty wymyślasz? Jakie zniesławienie? Przecież ona do
                              gazety ze zdjęciem pana od angielskiego i jego nazwiskiem nie
                              biegauncertain jest podejrzenie molestowania, idzie się na policję- a oni
                              już dalej prowadzą sprawę- a nie przejmuje urojonymi problemami "bo
                              ban marian poczuje się urażony i zaskarży".
                              --
                              "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                              Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                              Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                      • przeciwcialo napisała:

                        > Dwuipół latek ma prawo sie jeszcze moczyc, niektóre nadal w
                        > pampersach pomykaja. Może zmarzła na spacerze?
                        > Teraz wyobrażnia ludzi siega paradoksów, nauczycieli boją sie pupy
                        > dzieciom podcierać żeby nie zostac oskarzonymi o molestowanie,
                        > ksiądz dziecka po głowie nie pogłaszce przy wrzucaniu pieniażka na
                        > ofiarę bo jeszcze ktos do kurii doniesie że ma słabośc do dzieci.

                        czyli Ty, jako matka bys olała te sprawe, tak?
                        • Nie, choc pewnie rozegrałabym to inaczej.
                          Pracuje od długiego juz czasu w szpitalu, 95% przypadków
                          molestowania dzieci jakie przypadło na konsultowac niezaleznie od
                          płci to były molestowania w rodzinie, reszta to były gwałty na
                          dziewczynkach.
                          Nie wyobrażam soibie molestowania dziecka w pełnej innych dzieci
                          sali, niejednokrotnie przy obecności nauczycielki.
                          • > Nie wyobrażam soibie molestowania dziecka w pełnej innych dzieci
                            > sali, niejednokrotnie przy obecności nauczycielki.
                            Skoro można moelstować dzieci na próbach chóru, na basenach, na
                            plaży, na treningu siatkówki- to niby czemu nie da się w
                            przedszkolu? Myślisz, że inne dzieciaki zwrócą uwagę, że pan klepie
                            jedno po kroczu, a inne po pleckach? Naiwna jesteś...
                            --
                            "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                            Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                            Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
            • Zabiłabym te paniusie z przedszkola, bo skoro mała nawet określiła
              miejsce gdzie to się działo to znaczy, że była pod ich opieką! A nie
              powiem brzydko co zrobiłabym temu zboczeńcowi!!! ZAmknąć gnojka, bo
              zrobi krzywde kolejnemu dziecku!!!
              • Jeszcze jedno...jak już sprawa się wyjaśni i winni zostaną ukarani to
                koniecznie podaj namiary na to przedszkole, żeby rodzice nie posyłali
                tam swoich dzieci i porozmawiaj z innymi rodzicami, bo sprawa dotyczy
                wszystkich!!
    • w przedszkolu Cię wysmiali?extra!
      już dawno bym składała zeznania na policji!
      powodzenia

      nie chce mi sie wierzyc ze 2,5 letnie dziecko wymysla takie rzeczy i
      opowiada o nich ze szczegółami!
      jakby mi się coś takiego zdarzyło to znalazłabym chu..ja i zabiła
      chyba!
      • oby to nie było prawdą...
        Życzę Wam tego z całego serca.
        strasznecrying
        • Według mnie to do molestowania doszło,dziecko opisuje to tak szczegółowo(bolało)
          i zaczyna się moczyć,to jednoznaczne!Dojść teraz trzeba kto to zrobił i ukarać
          bydlaka!Aż mi się krew gotuje jak czytam podobne historie!Nie rozumiem jak
          niektóre z was mogą pisać ze dziecko może sobie wymyśliło tą historie!Nawet jak
          usłyszy w TV o molestowaniu to sorry ale na ogół nie podają takich szczegółów
          jak "molestował dziecko wkładając palce do odbytu i w miejsca intymne i dziecko
          to bolało..." a jak już to grubo po 20tej i chyba raczej dzieci już w tedy
          śpią?!Mam w domu 2 latka i nie wymyśliłby takiej opowieści.Nie zostawiaj tej
          sprawy z przedszkolem bo zachowanie pań i dyrektorki to skandal!Poza tym
          spotkałabym się też z innymi rodzicami i porozmawiała.Piszecie że molestowanie w
          grupie dzieci jest niemożliwe.Pedofile mają swoje sposoby mógł odizolować małą w
          jakiś kąt albo coś,ach aż mnie szlak trafia że takie bydlaki są wśród
          nas.Trzymaj się mocno mamo musisz być dzielna i dokończyć tą sprawę dla swojego
          dziecka i innych dzieci też!
          Pozdrawiam.
          --
          Nigdy nie dyskutuj z idiotą!....gdyż najpierw sprowadzi cie do swojego poziomu a
          następnie pokona doświadczeniem!
      • mama-008 napisała:
        > jakby mi się coś takiego zdarzyło to znalazłabym chu..ja i zabiła
        > chyba!

        Przydałby się taki Dexter Morganwink
        kto oglądał ten wie o co chodzi...
    • Npiszę Ci co ja bym zrobiła- na początek tak jak Ty poszłabym do
      przedszkolanek- po ich olewczej reakcji natychmiast zgłosiłabym
      sprawe na policję, z dzieckiem do psychologa a noga mojego dziecka
      do czasu wyjasnienia sprawy w przedszolu by nie stanęła.
      • nie zostawiaj tego tak. Zabralas corke z tego przedszkola ale tam sa
        tez inne dziewczynki i widac po reakcji dyrektorki ten facet tam tez
        zostanie.POmysl o tym.
        --
        Co przyjdzie kaktusowi z tłumaczenia wszystkim, że w środku jest
        miękki..
        ___________________
        http://tiny.pl/3bqj
    • Jestem wstrząśnięta tą sytuacją, ryczeć mi się chce. Mam 2,5 letnią
      córkę i jestem na 100% pewna, że nie wymyśliłaby czegoś takiego! Nie
      jest w stanie połączyć ze sobą skojarzeń palec - odbyt - ból - pan!
      Co bym zrobiła w takiej sytuacji? Powiadomiła w pierwszej kolejności
      policję, niech przesłucha dziecko policyjny psycholog i niech
      podejmą natychmiastowe działanie, nieważne czy to pan z przedszkola,
      wujek czy obojętnie kto. Czas działa tu na niekorzyść, bo pan, który
      to zrobił ma czas, żeby zatrzeć ślady (chociażby wyczyścić komputer
      z dziecięcej pornografii...). Poza tym jeżeli rzeczywiście był to
      pan od angielskiego, to pewnie życzliwe koleżanki już mu doniosły.
      Panie przedszkolanki inaczej by śpiewały, gdyby ich przesłuchiwała
      policja, a nie zdesperowana matka... Twoja córka jest mała, pewnie
      szybko zapomni o całej sprawie, ale w przedszkolu są jeszcze
      dziewczynki 4 i 5 letnie, które tak szybko nie zapomną, a może
      przechodzą przez to samo piekło.
      • Przyjrzec sie trzeba chyba wszystkim facetom w otoczeniu dziecka bo
        potem faktycznie sie okazac może ze to nie pan od angielskiego tylko
        jakis członek rodziny.
        Molestowanie często jest w obrębie rodzin, niestety.
        • przeciwcialo napisała:
          > Przyjrzec sie trzeba chyba wszystkim facetom w otoczeniu dziecka

          I z tym się zgadzamsmile
          W rodzinie to nie problem. Można tak to zrobić, żeby nikt się nie
          domyślił. Niestety w przedszkolu nie ma takich możliwości a
          personel, jak widać, nie chce pomóc.

          Moja córka miała sporo nieprzyjemnych badań w szpitalu, ostatnio np.
          cystografię. Opowiadała często o tym badaniu, bo to był dla niej
          duży stres. Ale nigdy w sposób opisany przez autorkę wątku.A mogłaby
          mieć skojarzenia...
    • Takie małe dziecko nie wymyśliłoby takiej historii!!!W życiu nie
      zostawiałabym dziecka w tym przedszkolu zanim nie sprawdziłabym co
      się dzieje. Musisz poprosić małą, żeby pokazała ci tego wujka, który
      jej to robił, zapytaj gdzie spotkała go. Wyjaśnij to, bo dziecko
      będzie pokrzywdzone do końca życia! Bzdurą jest, żę jeśli działo się
      to bez przemocy to dziecko nie będzie miało traumy!!! Koniecznie
      porozmawiaj z tymi paniami i zapytaj czy ten pan pomaga im zajmować
      się dziećmi, bo może twoje dziecko nie jest jedyne!!! Musisz to
      rozegrać dyplomatycznie, ale natychmiast. Nie prowadź jej tam zanim
      tego nie wyjaśnisz!!!
    • mal-swit nie zapomnij napisac co powiedziała Pani psycholog i ogolnie jak sie
      sprawy mają. Jestem w szoku. Mam nadzieje ze Twoje podejrzenia sie nie sprawdza
      . Trzymam za was kciuki. Pozdrawiam serdecznie
      WESOŁYCH ŚWIAT
    • Ja jednak zastanowiłabym się też nad tym "jednym w rodzinie"wujkiem
      Marianem,mysle,że to zdażenie niekoniecznie musiało mieć miejsce
      niedawno,mogło sie zdarzyć przecież kiedyś a mała dopiero teraz o
      tym powiedziała...Bo trochę dziwne,skoro pan w przedszkolu nie ma
      tak na imię czemu mała akurat powiedziała "wujek Marian"?Chciałabym
      i zyczę Wam aby to się okazała tylko fantazja małej,może coś
      usłyszała w przedszkolu,teraz dzieci mają dostęp do
      wszystkiego,córeczka mojej sąsiadki ma 2 latka i sama sobie bajki na
      komputerze włącza.Pozdrawiam!
    • Co u Was??
      Jak mała??
      Jak po wizycie u psycholog ??
      --
      PATI
      OLIWIA
      • Witam.
        Przepraszam, że sie nie odzywam, ale pani psycholog ze względu na
        chorobę odwołała nam wizytę i jest przełozona na jutro na 16. Więc
        jak tylko bede miała dostęp do netu to z pewnością napisze jak
        przebiegała wizyta i co "wyszło". Dotychczas nic nowego u nas sie
        nie zadziało, córka nie chodzi do przedszkola, nie wraca do tematu,
        choć nadal niespokojnie śpi. Ja w dalszym ciągu nie śpię w nocy. Mam
        nadzieje, że psychologowi uda się coś "wyciągnąć". Dziękuje
        wszystkim za wsparcie i troskę- to bardzo ważne w takich chwilach.
        • bardzo Ci (Wam) współczuję i trzymam kciuku, aby wszystko sie szybko
          skończyło i rozwiązało. powodzenia.
        • Trzymaj sie (jakos).
          Mam ,,zagwostke", czego Wam obu zyczyc: chyba, zeby ten koszmar sie skonczyl?...
          --
          < swoją drogą podoba mi się że Niemiec mieszkajacy w PL
          pomaga Polce mieszkającej w DE jak zachować język polski w Niemczech ))>- by jan.kran
          forum o wielojezycznosci w rodzinie: tiny.cc/6qmhV
          • Witam.
            Wczoraj byłam z córką u psychologa. Wizyta trwała półtorej godziny.
            Kobitka super, z doświadczeniem, sprawdzona i polecona przez
            znajomych, którzy pracują w przedszkolu. Córa weszła do niej z
            ogromym płaczem, niestety ma jakiś lęk przed winda, a musieliśmy
            wjechac na 11 piętro. Psycholog stwierdziła, żeby jej nie stresować
            bardziej zaprowadziła córę i męża do drugiego pokoju i wysypała całą
            mase zabawek a ja rozmawiałam w pokoju obok. Najpierw ja
            opowiedziałam całą historię, a potem ona wypytywała. Wnioski są
            nastepujące: niestety upłyneło już bardzo wiele czasu
            od "incydentu", więc córa mogła już o sprawie zapomnieć, tym
            bardziej, że nie porusza już tematu. Pocieszające jest to, że w
            przypadku tak małych dzieci czas leczy rany bardzo szybko i ona w
            100% jest przekonana, że nie zostawi to piętna w jej psychice. NIe
            podoba jej sie to że dziecko wchodzi niepotrzebnie w tak bliski
            kontakt z nauczycielem od angielskiego. Może niekoniecznie zadział
            się jakiś "zły dotyk" może była inna sytyacja, tego sie nie dowiemy.
            My jako rodzice zrobiliśmy błąd, że nie wypywaliśmy dziecka, kiedy o
            tym opowiadała- powinniśmy zbierać jak najwięcej informacji-nie bać
            sie, że zrobimy krzywdę, nie mamy takiej możliwości- kochamy dziecko
            i zapewniamy mu poczucie bezpieczeństwa- więc pytać:kiedy to się
            działo, czy była ubrana, czy miała spodenki, majteczki itp. My
            byliśmy zaskoczeni samą informacją, że coś takiego miało miejcse,
            zatkało nas i w sumie balismy sie pytac, żeby nie ukierunkowac
            dziecka. Tymczasem nie ma takiej możliwości. Więc w takich
            sytuacjach nie na siłe, ale podczas zabawy wypytywać o szczegóły.
            Psycholog niestety nie doradził nam konkretnie co mamy zrobić w
            sytuacji - tylko wskazała nam możwliwe drogi wyboru: albo całkowicie
            zmienić przedszkole, co byłoby najlepszym wyjściem, albo pogadać z
            paniami z przedszkola i posłać tam dziecko pod warunkiem, że będzie
            trzymać się od pana od angielskiego na sporą odległość. Nie można z
            pewnością zabrac jej z angielskiego, o czym myśleliśmy, bo to
            skrzywdziłby dziecko najbardziej. Psycholog w 100% wierzy dziecku-
            tak małe dziecko nie może kłamać w takiej sprawie- a ja przecież nie
            edukuje jej w tym temacie-nie oglądamy kanałów porno i różnych
            orgii, tym bardziej nie rozmawia sie o tym w sklepie. Niestety nie
            porozmawiała dłużej z dzieckiem bo: moja rozmowa trwała półotorej
            godziny i przyszedłjuz kolejny pacjent, po drugie zeby córka
            otworzyła sie przed nową osobą potrzeba co najmniej 10 spotkan na
            zasadzie zabawy, wzajemnego poznania. nie można na pierwszej wizycie
            pytać małe dziecko o tak intymne sprawy. Jeżeli cokolwiek powie
            jeszcze w tej sprawie to raczej mamie i tacie. Dostaliśmy wiec
            specjalne książeczki czego robić nie wolno i instukcję ich obsługi.
            Aha. W takich przypadkach ważne sa jeszcze rysunki dziecka, nasze
            jeszcze nie maluje, są to kreski, ale trzeba oceniac siłe nacisku i
            kolory, jakie dziecko wybiera. Ja w tej kwesti nic nie zauwazyłam.Ta
            nasza sytuacja jest jeszcze o tyle niepewna, ze nie wiadomo do konca
            co spowodowało stres u dziecka,a tym samym sikanie- czy porót do
            przedszkola po 2 tyg. nieobecności czy jakiś "incydent". Psycholog
            podpowiedziała też, że można wykorzystać zabawki - np że ta ładna
            lala to dziecko, ten miś to pani z przedszkola a te samochodziki to
            kolezanki i inscenizować zabawą sytuacje z przedszkola.należy tez
            wyedukować dziecko, że tylko mama, tata, babcia może dotykać dziecko
            w tak intymnych sytuacjach, a jesli będzie to ktoś inny to ma
            natychmiast krzyczeć.
            Sorki. Jakoś tak chaotycznie piszę,mam straszny natłok myśli i
            wielki mętlik w głowie.jeśli coś was interesuje piszcie, odpowiem.
            • zabierz córkę czym prędzej z tego miejsca!
              nie wyobrażam sobie abym po takim incydencie i po takiej traumie u
              dziecka mogła zaprowadzić je w to samo miejsce.

              na koniec przeprowadziłabym jeszcze raz rozmowę u pani dyrektor
              przedszkola + pan nauczyciel angielskiego- taka mała konfrontacja...

              powodzenia!
              • Mnie również jedyna myśl jaka od razu się nasuwa to, żeby zabrać
                stamtąd małą. Nie będziesz drżeć, że coś się stanie, za każdym razem
                kiedy będziesz ją tam zaprowadzać.
                Oczywiście nie może odbyć się bez poważnej rozmowy z dyrekcją tego
                przedszkola/żłobka.
            • O matko!
              Zabierz córkę z przedszkola.
              Mam nadzieję , że już o tym zapomniała.

              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ck6nlpnt2d84k.png
              http://www.suwaczki.com/tickers/8df7egz2jgszjj67.png
              ZAPRASZAMY NA NASZ BLOG smilehttp://ahtozycie.blog.pl/
              • ok, zabrać dziecko z przedszkola wydaje się najracjonalniejszym sposobem. ale co z tym facetem?????? jego nikt stamtąd nie ruszy????
                • A co z innymi dziecmi? Ty zabierzesz swoje dziecko, a tymczasem inne dzieci beda
                  narazone. Facet poczuje sie bardziej pewnie i dla innego dziecka moze to sie
                  skonczyc wieksza katastrofa.
                  Tak masz zamiar sprawe zostawic?
                  Jesli jestes prawie pewna (bo ja tak po twoich opisach i majac 3 letnia corke
                  wiem, ze takich rzeczy sobie by nie wymyslila)...
                  Czy zdajasz sobie sprawe, ze zostawiajac tak sprawe jestes odpowiedzialna o
                  niepowiadomienie policji o popelnieniu przestepstwa?

                  --
                  Ocenogródek na 10 gwiazdek
                  http://dragcave.net/image/jKM9.gifhttp://dragcave.net/image/dOdU.gifhttp://dragcave.net/image/IKNJ.gifhttp://dragcave.net/image/Kbpe.gifhttp://dragcave.net/image/O8bZ.gifhttp://dragcave.net/image/soUp.gifhttp://dragcave.net/image/p4Hf.gifhttp://dragcave.net/image/in8W.gifhttp://dragcave.net/image/PcAf.gif
                • Uczepiłyście sie pana od angielskiego.
                  A rodzina prześwietlona, znajomi męza i twoi, wujkowie, kuzyni?
                  No i ta winda. Kiedy i z kim dziecko jeździło windą?
                  • windą jechała 2-gi raz w życiu- pierwszy tez ze mną i tez był wielki
                    ryk
                    • więc co zamierzasz zrobić? zabierasz córeczke z przedszkola?
                      odpuścisz panu od ang.? (no wiadomo - nie masz dowódów że to on,
                      dlatego najlepsza będzie rozmowa z nim i dyrektorką jednoczesnie -
                      sama zobaczysz po jego zachowaniu co i jak...)

                      ja bym na najbliższym spotkaniu/zebraniu w przedszkolu nagłośniła
                      sprawę albo zawiadomiła matki innych dzieci co sie stało aby były
                      wyczulone!

                      aha - jeszcze bym drążyła temat na Twoim miejscu i dopytywała się
                      córki w między czasie np podczas zabawy, oglądania tv, jedzenia,
                      kąpieli itp. (ale delikatnie) a nóż, może coś jeszcze dopowie i uda
                      Ci się ułozyć to w jakąś całość - bo może to nie pan od ang., może
                      to wujek, wasz znajomy, sąsiad, woźny z przedszkola, dostawaca etc
                      różnie bywa...

                      PS
                      opowiadziałam Twoja historię swojego mężowi - pierwsze co powiedział
                      to, że poszedłby do pana od ang. i "pogadał" z nim osobiscie!
                      • no wlasnie, ty bys w przedszkolu naglosnila sprawe wsrod rodzicow i zrobila z pana od angielskiego pedofila a potem by sie okazalo ze to tata lub wujek molestowal dziecko...szkoda slow. takie cos moze zniszczyc kariere i przyszlosc temu czlowiekowi, moze to nie on, moze tez ma dzieci i rodzine a tu takie oskarzenie - moze bezpodstwane. Napisze wam ze moja corka - 1,5 roku powiedziala ze brat 3latek dotykal jej pupy i ja to bolało. wiem na pewno ze taka sytuacja nie miala miejsca bo jestem z nimi caly czas i tylko ja i nikt wiecej, zero wujkow, dziadkow, opiekunek, przedszkola itp. Corka w ten sposob zwraca na siebie uwage bo widzi ze kiedy mowi ze ja cos boli to sie nia bardziej interesuje a moje dzieci sa o siebie bardzo zazdrosne. zmyslaja strasznie zeby zwrócić na siebie uwagę. Może u autorki watku było tak samo, corka moze nie chce chodzic do przedszkola i wymyslila cos takiego zeby zwrocic na siebie uwage. Poza tym w przedszkolu przy 25 dzieciach w grupie oddalenie sie z jednym dzieckiem gdzies w ustronne miejsce i molestowanie wydaje mi sie mocno naciagane
                        • nika1310 napisała:
                          > . Może u autorki watku było tak samo, corka moze nie chce chodzic do przedszkol
                          > a i wymyslila cos takiego zeby zwrocic na siebie uwage. Poza tym w przedszkolu
                          > przy 25 dzieciach w grupie oddalenie sie z jednym dzieckiem gdzies w ustronne m
                          > iejsce i molestowanie wydaje mi sie mocno naciagane

                          czyli co bys Ty zrobila jako matka, odpuscila sobie te sprawe? olala to? a jesli
                          byloby prawda, to, co mowi mala, to co? plulabys sobie w brode przez cale zycie,
                          ze nie zareagowals jak nalezy
                          ja caly czas tkwie przy swoim: tak male dziecko nie wymysliloby takich rewelacji
                          co innego powiedziec, ze brat dotkal pupy i to bolalo (nawet w zabawie niechcacy
                          mogl ja uderzyc), a co innego powiedziec, ze pan w przedszkolu na lezakowaniu ja
                          dotykal, moja corka w zyciu by czegos takiego nie wymyslila, w ogole nie ma
                          pojecia o "takich" sprawach
                          dla mnie ta sprawa smierdzi na kilometr
                          • To co pisze Nika1310 ma duzo sensu.
                            • Ja też w połowie zgadzam sie z Nika1310.Nie bronię pana od
                              angielskiego,ale to może byc zupełnie inny facet i co wtedy?
                              Przyklejenie "łatki"pedofila jest bardzo łatwe ,pozbycie się jej już
                              nie.Jeśli okaże się że to jednak nie on-co dalej,facet będzie miał
                              problem całe życie,zawsze bedzie się za nim ciągnac .Ale zupełnie
                              nie wierzę że tak małe dziecko mogło cos takiegom wymyślic ,napewno
                              coś w tym jest.tylko nie wiadomo tak naprawde kim
                              ten"wujek,pan".Może to faktycznie ktos z rodziny ,znajomych?Niestety
                              pedofilia w rodzinach zdaza się bardzo częstosad
                              --
                              www.youtube.com/watch?v=QsXQephQEQU
                              • dziewczyny, nie mozna bez żadnych dowodów oskarżyć człowieka o coś takiego. To nie jest kradzież CZY INNY ''MNIEJ'' GROŹNY CZYN za coś takiego człowiek nigdy by nie dostał pracy z dziećmi, a jest przecież nauczycielem. Wyobraźcie sobie że to Wasz mąż jest bez dowodów oskarżany przez kogoś o cos takiego. Ja osobiście bym dziecko zabrała z przedszkola i wynajęła opiekunkę a najlepiej z dzieckiem siedziała w domu i poobserwowała co się dzieje w otoczeniu dziecka i jak sie zachowują ludzie z najblizszego otoczenia. Psychologw sumie nawet nie stwirdzil czy dziecko moglo byc molestowane czy nie. Moj syn tez sie zaczal moczyc po pojsciu do przedszkola, i to nie z powodu molestowania ale z powodu stresu zwiazanego z rozdzieleniem ze mną i brakiem dojrzalosci z jego strony. Dziecko z przedszkola zabralam - problem zniknal.
                        • mój 3-letni synek tez czasem nie chce iśc do przedszkola, ale nie mowi,że ktoś
                          mu wkładał palec w tyłek!!!! Dalej - wbrew pozorom - sytuacji, gdy pan/pani
                          przedszkolanka jest z dzieckiem sam na sam jest wiele - chociazby gdy wyprowadza
                          sie dziecko do toalety! mało tego - gdy panie mają w nosie swoje obowiazki -
                          pedofil zatrudniony w placowce - może nawet dziecko wyprowadzac z sali! Była
                          sytuacja gdy konserwator przedszkolny molestował 7 dzieci, sprowadzał je do
                          piwnicy, przywiązywal do kaloryfera (gorącego) i kneblował. I jakoś "panie" nie
                          zauważyły tych praktyk.... Sorki, ale urwałabym łeb takiej pani, nie mowiąc już
                          co staloby sie z molestującym zboczeńcem...
    • Czyli upiecze się ch....wi sad Straszne to... Dlatego wybierają takie
      małe dzieci, wszystkiego się może wyprzeć. Konfrontacja moim zdaniem
      nie ma sensu, ale rozmowa z innymi rodzicami i oczywiście zabranie
      dziecka z przedszkola jak najbardziej.
    • trudna sprawa. ja nadal uważam, że bardziej prawdopodobnym jest, że to ktoś z rodziny (z wąsami)niż pan od angielskiego...ale na własną rękę spróbowałabym go sprawdzić - gdzie jeszcze pracuje, kto go zna itp. może krążą o nim jakieś opinie..
    • ja bym zabrała małą z przedszkola i porozmawiała z policją - ale z
      kimś z wydziału zajmujacego się pedofilami. Nie trzeba zgłaszać
      przestępstwa od razu tylko poinformowac że tak może być, oni znaja
      różne historie, mogą sprawdzić personel przedszkola, itd.
      Mam znajomego pracujacego w więzieniu do którego trafiaja pedofile -
      litości!!! jak opowiedział mi niektór historie to włos się zjeżył -
      nawet przy matce dziecko było molestowane, na imprezie rodzinnej -
      nikt nie zauważył. Drug sprawa to taka że była kiedyś sprawa że do
      panienki przedszkolanki przychodził znajomy który molestował dzieci,
      jak nie było inne pani...
      Życzę autorce wątku spokoju ducha, by sprawa się rozwiązała, a
      malutkiej by to sie nie odbiło na jej psychice
      --
      http://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.