• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Dziecko 2 letnie utyka na nogę Dodaj do ulubionych

  • 05.03.10, 17:56
    Od wczoraj synek skarży się, że boli go lewa nóżka na którą zaczął
    utykać. Wizytę u ortopedy mamy dopiero w poniedziałek. Chciałabym
    zapytać czy któraś z was miała może podobny problem lub może mi
    doradzić jak mogłabym do czasu wizyty pomóc synkowi. Dodam, że w
    jego zachowaniu nic się nie zmieniło, jest pogodny i uśmiechnięty.
    Będę bardzo wdzięczna za jakiekolwiek sugestie. Pozdrawiam
    Zaawansowany formularz
    • 05.03.10, 22:23
      Może ma zapalenie stawu biodrowego.Udałabym się jutro na dyżur do pediatry, a do
      tego czasu podałabym lek p/bólowy np Nurofen i zaproponowałabym dziecku zabawy
      wymagające jak najmniej ruchu. Napisz co zdiagnozowali u twojego
      synka.Pozdrawiam i dużo zdrowia życzę.
      • 05.03.10, 22:40
        Właśnie czytam na ten temat i zastanawiam się czy nie ma właśnie
        zapalenia stawu biodrowego, tyle, że on chce chodzić, tylko, że
        widać, że utyka, może aż tak strasznie go to nie boli? Już sama nie
        wiem? może posmarować mu tę nóżkę altacetem? dzisiaj byłam w
        przychodni po skierowanie do ortopedy i zapytałam pediatry czy może
        mogłaby zobaczyć tę nóżkę, a ona odparła, że nie zna się na
        utykaniu. Również pozdrawiam
        • 06.03.10, 06:30
          Witam Mój bratanek też tak miał...utykał, "niby" go bolało a jednak chodził i czasami nawet jak się zapomniał to biegał. Brat z bratową zjeździli pogotowie, pediatrów, ortopedę, zrobili mu usg stawu biodrowego i jeszcze kilka innych badań, które nic nie wykazały. Suma sumarum okazało się że mały gdzieś się uderzył w tą nogę jak się przewrócił i miał taki uraz psychiczny uncertain Trzymam kciuki żeby u Was to też nie było nic groźnego....pozdrawiam
        • 06.03.10, 09:49
          Zapalenie stawów jest potwornie potwornie bolesne, więc jeśli dziecko chodzi to
          wątpię by to było to. Może się uderzył, może nadwyrężył - obejrzyj miejsce, o
          którym mówi, że boli i jeśli nie ma opuchlizny to rozgrzewaj - maścią, poduszką
          elektryczną, termoforem, czymkolwiek.
          --
          www.hugowaferajna.republika.pl/index.htm
          • 06.03.10, 13:19
            chmmm... a może to wcale nie jest nic aż tak poważnego, może ma
            poprostu za małe buciki?? :o) takie maluchy czasem wcale nie
            prostestuje i nie reagują na to, że uginają paluszki w bucikach, mój
            Michałek miał tak niedawno, kiedy okazało się że wyrósł z zimowych
            bucików. Biegał w nich jak szalony i ani mru, mru że są za małe. W
            efekcie zaczął utykać, dzięki Bogu odrazu pomyślałam o tych bucikach
            i strzał w dziesiątke. Oby u Ciebie też nie był to tylko taki
            problem.
            • 06.03.10, 21:05
              Dziękuję za info, że zapalenie stawu biodrowego bardzo boli, to
              cenna wskazówka, nie wiedziałam o tym. Buciki napewno nie są za
              małe, nawet ciut za duże, więc to pewnie nie to. Nóżkę oglądałam już
              jak zaczął się skarżyć,żadnego opuchnięcia ani stłuczenia nie
              zauważyłam. Kiedy naciskałam i pytałam gdzie go boli nie potrafił
              dokładnie sprecyzować tego miejsca. Raz bolała go pięta, raz kostka
              a raz łydka, więc nie wiem o co chodzi. Dziękuję za waszą pomoc i
              sugestie, jak to się mówi co kilka głów to nie jedna smileMoże jeszcze
              coś wam wpadnie, będę tu zaglądać
              • 06.03.10, 21:55
                czy Twoje dziecko było w ostatnim okresie chore? albo chociaż
                przeziebione? Jeśli tak, to może to być poinfekcyjne (przemijajace)
                zapalenie stawu biodrowego.
                Przechodziliśmy przez to trzy razy.
                To nieprawda, ze boli aż tak,. ze dziecko nie będzie chciało
                chodzić. Mój syn za każdym razem chodził. Utykał mocno, ale chodził.
                Wiem, ze to trudne, ale (moim zdaniem nie powinnaś czekać na
                ortopedę, tylko jechać na dyzur do szpitala) ogranicz dziecku
                chodzenie, to bardzo ważne. Nam zalecano ograniczac na przynajmniej
                12-14 dni. Za pierwszym razem ograniczalismy przez tydzień, przestał
                utykać, po dwóch dniach wróciło ze wzmożoną siłą sad i młody cierpiał
                jeszcze bardziej. Za każdym nastepnym razem zapalenie trwało dłuzej.
                Rekord - ponad miesiac utykania. Schudłam jakieś 5 kilo.

                podsumowując:
                jedź z dzieckiem na dyżur, to bardzo ważne!!!
                ogranicz chodzenie (my puszczalismy bajki na opór, ciagle z nim ktoś
                siedział, nosił na siku, kupę, itp.)
                podawalismy nurofen 3 x dziennie w dawce odpowiedniej do wagi (nie
                pamietam niestety w jakiej)


                od około roku zapalenie stawu nie wróciło i oby tak zostało, bo
                mimo, że juz wiem, z czym się to "je", to zakażdym razem miałąm
                przeogromny stres.

                Nie mówiąc juz o badaniach rtg (żeby wykluczyc chorobe Perthesa),
                badaniach USG i pobraniach krwi (w zapaleniu podwyzszone jest ASO).

                Cierpi i dziecko i rodzice.



                --
                Kluś Maluś Kluś Pępuś


                "Nie możesz mnie zjeść, bo moja mamusia mnie strasznie kocha."
                • 06.03.10, 21:59
                  to, ze lewa nóżka, to też nie przypadek - w tym zapaleniu zawsze
                  utyka lewa noga.

                  Któryś lekarz z kolei, do którego trafiliśmy, po krótkim opisaniu
                  objawów, sam dodał: "I co? Utyka pewnie na lewą nogę?"

                  Nie bagatelizuj tego i życzę Ci, zeby to były za ciasne buciki.

                  --
                  Kluś Maluś Kluś Pępuś


                  "Nie możesz mnie zjeść, bo moja mamusia mnie strasznie kocha."
    • 07.03.10, 12:21
      Przerabialiśmy to jak mały miał ok. 1,5 roku.
      Ortopeda w szpitalu nie pomógł- tzn zbadał stawy biodrowe itd, ale
      nic nie powiedział. Za to pojechaliśmy do poleconej pediatry, które
      od razu po zbadaniu dziecka i zobaczeniu podst. badań (morfol, CRP)
      strzeliła jakąś łacińską nazwą choroby. Niestety, nie pamietam.
      Byłam przerażona, bo u nas zaczeło się tak, że nasz biegający syn
      zaraz po przebudzeniu nie mógł iść, potem już chodził ale utykał.
      Jak pytałam gdzie boli- pokazywał, kolano, łydkę , piętę,


      Leczenie- nurofen i żeby mniej chodził. Nie przemęczać
      nogi.Pozdrawiam

      PS. Miesiąc wcześniej identyczne schorzenie miał jego kuzyn. Dziwne
      to było.
      • 07.03.10, 20:11
        uwielbiam expertow ktorzy nic nie wiedza . moja corka poinfekcyjne zapalenie
        stawow miala juz dwa razy, drugi raz wlasnie sie skonczyl tydzien temu. NIE
        BOLALO JA NIC!!! a zaczelo sie od utykania. szereg badan krwi jak i usg
        wykazalo wlasnie zapalenie stawow. obu.
        obrzek w stawie i wyciek kilku milimetrowy, zalecenie to srodki przeciwzapalne
        typu nurofen i lezenie lub siedzenie.
        koniec, oszczedzaj malucha a powinno byc ok jesli to oczywiscie to.
        --
        www.youtube.com/watch?v=J5MpO9grPpk
    • 08.03.10, 09:07
      mój syn ma koślawe kolana i płasko koślawe pięty nadwyrężył coś i
      kulał(koślawości nie były wcale duże i rzucające się w oczy), do wizyty u
      lekarza też myślałam że to biodro


      forum.gazeta.pl/forum/w,577,97785991,97956858,Re_szpotawosc_podudzi_pomozcie_.html


      --
      Kliknij nie ubędzie Cię, a zawsze to jeden grosz więcej polskieserce.pl/
      • 08.03.10, 09:09
        • 08.03.10, 18:48
          Jesteśmy po wizycie u ortopedy, który stwierdził,że wszystko jest
          ok. Stwierdził jedynie lekką koślawość kolan, ale powiedział, że w
          tym wieku jest to normalne.Powiedział, że być może gdzieś się
          uderzył. W ostatnich miesiącach nie chorował, więc prawdopodobnie
          nie jest to powikłanie po chorobie. Syn na drugi dzień przestał
          utykać i powiedział, że nóżka już go nie boli. Teraz chodzi i biega
          normalnie. Lekarz kazał syna obserwować i przyjść do kontroli za
          tydzień, tylko nie wiem jaki to jest sens skoro jes ok? Z drugiej
          strony nie wiem czy jest sens aż tak panikować, aby jeżdzić po
          ostrych dyżurach skoro syn jakoś szczególnie nie cierpiał wink
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.