Dodaj do ulubionych

15 m-cy-jak przkonać do mycia zębów

17.03.10, 15:28
Moje bliźniaczki mają prawie 15 m-cy ale dopiero niedawno kupiłam
im "prawdziwe" szczoteczki ( wiem, dałam ciała!). Do tego momentu
myłam im zęby taką "myjką" zakładaną na palec. Dziewczynom późno
zaczęły wychodzić zęby, jednej jak miała 7 m-cy, drugiej jak miała 9
m-cy i tak naprawdę dopiero wtedy zaczęłam dbać o higienę ich jamy
ustnej, a wiem że powinnam juz wcześniej czyścić im dziąsła. No w
każdym razie z jedną nie mam pod tym względem żadnych problemów ( z
myjką i szczoteczką) a druga za nic nie da sobie umyć ząbków. Na
początku nawet lubiła jak jej czyściłam tym naparstkiem ale potem
zaczęła się buntować, to samo ze szczoteczką. Sama to sobie jeszcze
tam coś pogrzebie ale nie daj Boże żeby ktoś z rodziców! Oczywiście
zawsze jak myją zęby to ja też i im pokazuje jak to się robi.
Najpierw sama im myję a potem daje im w rączke żeby same się uczyły.
Tak jak pisałam z jedna córcia nie ma żadnego problemu ale drugiej
nie mgę tych zębów umyć. Nie wiem co robić, odpuścić i czekać aż
łaskawie młoda pozwoli sobie te zeby umyć czy myć na siłę w
atmosferze krzyku i płaczu. Boje się że jak sama tego nie będę robić
to córa nabawi się próchnicy. Dodam, że oczywiście robię to
delikatnie specjalną szczoteczką dla maluchów.
--
Karolinka i Martynka 24.12.2008 - 34tc
Edytor zaawansowany
  • slonko1335 17.03.10, 15:45
    ja myłam konsekwentnie nie zwracając uwagi na protesty, po kilku razach
    zrozumiał, że chce czy nie chce mycie zębów będzie, wiec stwierdził że nie ma
    sensu walczyć z czymś co nieuniknione...wybierz z razem córką szczoteczkę a
    nawet lepiej dwie i przed każdy myciem pytaj którą szczoteczką dzisiaj myjemy
    zęby, dziecko po takim wyborze czuje się jakby "zobligowane" do umycia skoro już
    wybrało, na mojego syna działało jeszcze jednoczesne mycie przez mnie...
    --
    Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
  • blaszany_dzwoneczek 17.03.10, 15:50
    Był okres, że myliśmy naszej córce zęby na siłę, uznaliśmy, że lepiej tak niż
    wcale. Bywały okresy, że mniej się buntowała, a czasem trzeba było, żeby mąż
    trzymał, a ja myłam. Czasem dawała się przekonać (bakterie robią dziury w zębach
    itp...), a czasem za nic. Nie odpuszczaliśmy. W końcu się przyzwyczaiła do
    konieczności mycia zębów i chyba jakoś od pół roku mniej więcej nie mamy z tym
    problemu. Ma teraz 2,5 roku prawie.
    --
    Anielka 11.10.2007
  • meg.123 17.03.10, 16:13
    U nas zawsze bez większych problemów ewentualnie działa tekst "bo cię robaczki
    będą gryzły" (wiem okropna jestemsmile Umie sam myć ma 28m-cy ale wolę gdy umyję mu
    je sama dlatego zatykam zlew mały naleje sobie wody i się bawi a ja w tym czasie
    porządnie "wyganiam robaczki"
  • leneczkaz 17.03.10, 16:20
    U nas jest tak, że mąż trzyma a ja myję. Jak nie ma męża to jakoś siadam na
    nogach, ręce w bok i szoruję. U dentysty gorsze tortury wink
    --
    Maleńtas 10.10.2008
  • tym08 17.03.10, 17:43
    u nas byl tylko 1 epizod kiedy nie dala sobie wyczyscic zebow.
    okazalo sie ze wychodzily wtedy nowe zeby. kupilam inna szczoteczke -
    bardzij miekka i wszystko wrocilo do normy.
    oczywiscie zdarza sie ze od czasu do czasu przy kapieli bunt na
    mycie zebow, wtedy ja wkraczam (zwykle tatus kapie) i nie ma
    problemu. ew na sile trzebawink
    --
    It is our choices that show what we truly are, far more than our
    abilities. ~ Dumbledore/HP&CS

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka