Dodaj do ulubionych

2-latek zna literki

08.04.10, 13:46
Nie chodzi o to że chcę się chwalić czy coś w tym rodzaju, po prostu
chciałabym wiedzieć czy jest to normą.
Mały skończył niedawno 2 latka, a już od jakiegoś czasu zna prawie
wszystkie literki i połowe cyferek. To znaczy nazywa je, pokazuje
palcem na wyrywki i wymawia, niektóre po swojemu, wszędzie potrafi
je wypatrzyć i zabłysnąć. Oczywiście nie składa ich razem w sylaby.
Co o tym myślicie? Jak mają Wasze dzieci?
--
Wojtuś 27.03.2008 4500 kg, 61 cm
Edytor zaawansowany
  • kwiatlotosu1 08.04.10, 13:52
    To ja też się pochwalę.
    Mój synek znał cały alfabet jeszcze przed ukończeniem 2 lat, umie też liczyć do
    10, a wszystkie książeczki, jakie ma w domu zna na pamięć! Czasem mnie zadziwia,
    gdy siedzi i "na niby" czyta książeczkę, recytując ją z pamięci i nawet strony
    przekręca w tym miejscu co trzebasmileMa bardzo dobrą pamięć, wystarczy powiedzieć
    mu jakąś rymowankę 3-4 razy, a po jakimś czasie on już potrafi ją powtórzyć.
  • sinceramente 08.04.10, 22:34
    wszystkie książeczki, jakie ma w domu zna na pamięć

    Lubię precyzję (nawet w chwaleniu się osiągnięciami dzieci tongue_out ), więc poproszę o podanie liczby posiadanych książeczek. Bo inaczej sprawa wygląda gdy jest ich 10, inaczej gdy 30, a zupełnie inaczej, gdy jest ich 100, 200 itd.

    --
    "Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść."

    1% dla Kajtusia
  • nowi-jka 09.04.10, 12:35
    mój siostrzeniec tez umie i kaiszeczki na pamiec i literki i liczy do 5
    dobrze a do 10 mylac sie
    to chyba nie jest takie niezwykłe
    za to moj synek rok i 7 miesiecy jest strasznie dlaeko do recytowania
    ksiazeczek a litery go nieinteresuja, ledwie kota i tarktor w ksiazce
    pokaze, jak robi krówka - robi dziebek niewydajac odgłosu to ma byc muuu i
    to jedyne zwierze jakie potarfi "nasladować" smile mówi mama tata tam nie ma
    i nie
    Chodzimy do neurologa ( z innych przyczyn)i nie uwaza zeby był opózniony

    zatem i znajomosc tego moze byc normalna i nieznajomosc tez ok
    KAZDE DZIECKO MA WŁASNY CZAS NA WSZYSTKO
  • kaisa81 08.04.10, 13:52
    A ja myślałam że tylko moje dziecko jest genialnesmile (oczywiście żartuję)Daria,
    znała właściwie wszystkie literki gdy miała 1,5 roczku. Oczywiście nie umiała
    jeszcze wypowiadać R i L, ale znać-znała. Na pamiątkę trzymam nagranie w którym
    córa czyta literki, które ja pokazuję, tak dla niedowiarków...
    Teraz ma 2,7 latek i próbujemy czytać, ale nie idzie już tak łatwo..., ale
    uważam, że nic na siłę.

    Pozdrawiam
  • bezak25 08.04.10, 13:53
    Mój syn tez zna literki, ale tylko niektóre. Jak widzi jakiś napis w gazecie,
    książeczce czy na koszulce taty to wymawia te które zna. Ale nie jest ich zbyt
    wiele, cyferki nie zna żadnej. Wszystko w swoim czasie.
    --
    Kubuś - nasze słońce
    ?smile
  • kannama 08.04.10, 13:55
    myślę, że to norma...mój 1.5 latek też zna prawie wszystkie litery alfabetu...ma
    swoje ulubione- jak np. M i śmiesznie wygląda jak idzie ulicą, gdzieś ją
    wypatrzy i krzyczy em...em...Traktuje to jako rodzaj zabawy...jedne dzieci lubią
    klocki, inne czytanie literek...
  • deela 08.04.10, 13:55
    moj w tym wieku rozpoznawal wszystkie marki samochodow
    i znaczy to ze jest 10 razy madrzejszy od twojego

    ide sie polozyc i skonac ze smiechu
    --
    Biała Smierć wg użytkowniczek forum Niemowlę: mleko modyfikowane, cukier,
    glukoza, mleko krowie
  • mniemanologia 08.04.10, 14:23
    Phi, marki samochodów.
    Mój w wieku dwóch lat po zapachu odróżniał diesla od auta na gaz.
    A po tapicerce rocznik, który wystukiwał nogami stepując.

    --
    Temporary lack of sygnaturka
  • deela 08.04.10, 17:36
    > Mój w wieku dwóch lat po zapachu odróżniał diesla od auta na gaz.
    moglby pouczyc moja eks kierowniczke - kretynke ktora zatankowala diesla bezyna
    chlopaki na podnosniku 2 h go ogladali i zaden nie wpadl na to ze ona tam
    benzyne wlala to i nic dziwnego ze jak stanal to nie ruszyl :o
    --
    Biała Smierć wg użytkowniczek forum Niemowlę: mleko modyfikowane, cukier,
    glukoza, mleko krowie
  • aleosochozi 08.04.10, 22:18
    Mnie tez śmieszą takie posty. A najbardziej to "nie chce się
    chwalić, chcę tylko wiedzieć czy to norma".
    Jak chce sie wiedzieć, czy to norma, to trzeba do fachowej
    literatury zajrzeć,albo zapytać specjalistę.
  • ewa_mama_jasia 08.04.10, 14:00
    Jesli sam się nauczył, obserwując innych, to znaczy że jest
    genialny. Jeśli uczyłaś, pokazując regularnie i dzieki temu
    zapamiętał, to nic nie znaczy.
    Mój się faktycznie nauczył sam, pytając o poszczególne literki,
    jakies pół roku temu. No to w porównaniu z wspomnianymi w tym wątku
    dziećmi jest opóźniony.....
    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • bukmacherka34 08.04.10, 14:05
    Fajnie,a ja nie uczę literek, mam to głęboko w poważniutongue_out Wystarczy,że młody
    gada jak najęty( dziś siara u lekarza, chcę go złapać bo biegał i wrzucał
    zabawki do czyjegoś nosidełka a młody na całe gardło"puść mnie!!!"), jakby miał
    mi jeszcze czytać....nie! Liczy za to do pięciu bo tak liczymy stopnie wchodząc
    po schodach.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlanlindejn6y9.png
  • asiaooo1 08.04.10, 14:08
    To ja tak ku przestrodze napiszę i do mam,które po przeczytaniu tego
    tematu złapią się za głowę,że ich dwulatek literek jeszcze nie zna -
    BARDZO DOBRZE. Dzieci mają tak chłonny umysł,że uczą się
    błyskawicznie wszystkiego. Niestety nauka alfabetu w tym wieku tylko
    utrudni im naukę czytania w przyszłości. W języku polskim,jak już
    dziecko naprawdę uparcie dopytuje o literki i nie da się odwrócić
    jego uwagi można zapoznać dziecko z samogłoskami. Nie da się
    wypowiedzieć spółgłosek w izolacji,dlatego dzieci odczytują np.
    spółgłoskę D - de. I później efekt taki,że słowo DOM czyta DYOMY albo
    DEOEM (to już zależy jak rodzic nauczył). Jak już dziecko ma aż tak
    ambitnych rodziców,to polecam serię "Kocham czytać" dla małych
    dzieci,gdzie dziecko poznaje litery w sylabach i uczy się czytać
    sylabami,a nie bezmyślnie rozpoznawać i nazywać poszczególne litery.
    Warto być świadomym,że nauka alfabetu utrudni później dziecku naukę
    czytania,a szczególnie czytania ze zrozumieniem.
  • mama_kotula 08.04.10, 15:57
    Cytat
    W języku polskim,jak już dziecko naprawdę uparcie dopytuje o literki i nie da
    się odwrócić jego uwagi można zapoznać dziecko z samogłoskami. Nie da się
    wypowiedzieć spółgłosek w izolacji,dlatego dzieci odczytują np. spółgłoskę D - de


    Bzdura.
    Nigdy nie uczyłam dzieci, że D to "de" czy "dyyy". Zawsze było to krótkie "d",
    "k", "p". Nazw alfabetycznych "a, be, ce, de" nauczyły się dopiero w
    przedszkolu, grubo po tym, jak umiały już czytać i znały litery, i nigdy
    wcześniej nie wymawiały ich jako "dyyy", "myyy", "byyy".
    Da się. Tylko że rodzice najczęściej popełniają błąd, wymawiając głoski "be, de,
    zet" i stąd takie a nie inne czytanie u dzieci.

    Natomiast zgadzam się, że nauka czytania sylabami daje dobre efekty.


    Cytat> Warto być świadomym,że nauka alfabetu utrudni później dziecku naukę
    czytania,a szczególnie czytania ze zrozumieniem.


    Przykłady, źródła poproszę. Na to, ze POPRAWNA nauka rozpoznawania liter
    utrudnia naukę czytania.
    --
    Jeśli uważasz, że masz prawo patrzec w krocza innych, to nie masz prawa
    narzekac na to, co w tych kroczach znajdziesz.
    - by Lezbobimbo
  • joshima 08.04.10, 16:54
    mama_kotula napisała:


    > Przykłady, źródła poproszę. Na to, ze POPRAWNA nauka rozpoznawania liter
    > utrudnia naukę czytania.
    Moiże utrudniać (niestety odnośnikami nie sypnę) gdyż utrwala czytanie
    pojedyńczymi literami a przecież normalnie tak nie czytamy. Czytamy całymi
    słowami. Z reszta jest taka metoda nauki czytania i o ile wiem daje o wiele
    lepsze efekty niż tradycyjna. Szczególnie w przypadku języków, w których słowo
    zupełnie inaczej się pisze a inaczej czyta smile

    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • mama_kotula 08.04.10, 18:40
    Cytat
    Czytamy całymi słowami. Z reszta jest taka metoda nauki czytania i o ile wiem daje o wiele lepsze efekty niż tradycyjna. Szczególnie w przypadku języków, w których słowo zupełnie inaczej się pisze a inaczej czyta smile


    Tak. Metoda czytania globalnego jest ok, dodaj tylko, że dla języków niefleksyjnych, typu angielski - polski język jest jak najbardziej fleksyjny i wszelkie Domany można sobie o kant pośladka rozbić.

    Dodaj jeszcze, że nie ma języków, w których słowo inaczej się pisze, a inaczej czyta. Chyba, że chodzi ci o "języki, gdzie wymowa jest inna niż w języku polskim".


    --
    W opłaty mieszkaniowe mam wliczone korzystanie ze śmietnika obok bloku. Mam więc pełne prawo wejść do niego z głową i wytarzać się w nim.Tylko, że nie korzystam z tego prawa. Po prostu się odwróć i nie gap się na cudze krocze, mimo, że masz do tego prawo. - by Ananke666.
  • joshima 08.04.10, 18:49
    mama_kotula napisała:

    > Tak. Metoda czytania globalnego jest ok, dodaj tylko, że dla języków niefleksyj
    > nych, typu angielski - polski język jest jak najbardziej fleksyjny i wszelkie D
    > omany można sobie o kant pośladka rozbić.
    Nie będę dyskutować, bo nie mam doświadczenia a zagadnienie znam tylko z rozmów
    z osobami praktykującymi takie metody. Być może masz rację. Jednak utrwalone
    czytanie 'po literce' zamiast całymi słowami (chyba nie masz wątpliwości, że
    dorosły człowiek nieanalfabeta tak właśnie czyta) prowadzi do pewnych problemów.
    Niektórzy nawet dowodzą, że dysortografia jest efektem postrzegania słowa jako
    zlepku liter a nie jako całości. Z tego też powodu napisanie go we wszelkich
    możliwych wersjach nadal nie rozstrzyga o tym, która jest poprawna.



    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • kanna 08.04.10, 21:58
    Cytat > Warto być świadomym,że nauka alfabetu utrudni później
    dziecku naukę
    czytania,a szczególnie czytania ze zrozumieniem.


    Bzdura, glottodydaktyka www.glottodydaktyka.pl/ zaczyna się
    od rozpoznawania pojedyńczych literek. A metoda ta jest PROFILAKTYKĄ
    dysleksji.

    Rozpoznawanie liter u dwulatka nie jest niczym szczególnym - dziecko
    zapamiętuje "wygląd" litery, podobnie jak zapamiętuje wyglad kotka,
    krzesła itp. W dobie klocków, puzzli z literkami jest to częste.
    Każdego w miare kumatego dwultaka (+umiejętnośc skupiania jest tu
    wazna) mogę nazuczyc rozpoznawania liter. Ale nie łączenia, bo to
    wymaga dojrzałości mózgu, której znacząco przyśpieszyć się nie da.

    Tylko po co? Tym, co warunkuje późniejszy sukces w zyciu jest
    dojrzałośc społeczna, emocjonalna i zdolności twórcze. Nad tym
    watrto pracowac smile
    --
    Jak można taką podłą być i mieć tak ładny biust
    USS Phoenix - Where No Man Has Gone Before
  • joshima 08.04.10, 16:51
    asiaooo1 napisała:

    > Niestety nauka alfabetu w tym wieku tylko
    > utrudni im naukę czytania w przyszłości.
    Niestety to prawda i może być wstępem do dysortografii niestety (nieumiejętność
    postrzegania słowa jako całości).


    > Nie da się
    > wypowiedzieć spółgłosek w izolacji
    Da się, bo przecież w szkole literuje się wyrazy. Trzeba tylko wiedzieć jak.


    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • q_fla 08.04.10, 19:10
    Chrzanisz, moja dwulatka właśnie w taki nieprawidłowy sposób
    nazywała literki, teraz ma 5 lat i już właściwie płynnie czyta.
    --
    "to powinnien byc kolejny etap kampanii rodzic po ludzku - karmic po
    ludzku, czyli tak jak chce, jak moge, jak, kiedy i czym pasuje mi i
    dziecku, a doradztwo powinno byc doradztwem a nie sekta
    propiersiowa" by ani_ni
  • mw144 09.04.10, 13:07
    asiaooo1 napisała:

    > Niestety nauka alfabetu w tym wieku tylko
    > utrudni im naukę czytania w przyszłości.

    Dobrze, że mój syn o tym nie wiedział, pewnie dlatego czytał w miarę
    płynnie i ze zrozumieniem w wieku 3,5 roku, mimo tego, że w wieku 2
    lat znał litery łącznie z ich wymową polską i angielską. No ale
    skoro to takie szkodliwe, to jak wróci z przedszkola każę mu
    wyrzucić wszystkie książki i skończyć z czytaniem i pisaniem
    przynajmniej do szkoły podstawowej.

    --
    "Rottweiler jest jak MEDIA MARKT - nie dla idiotów"
  • a.m.mazgaj 25.02.19, 18:02
    Najmądrzejsza odpowiedź, jaką w życiu czytałam. Bez krytyki, a jasno precyzująca, dlaczego dane zjawisko niekoniecznie jest dobre i jeszcze zalecenie, jak to "poprawić" big_grin
    szacun, bo umiejętność przekazywania informacji tak, aby każdy zrozumiał, to rzadka umiejętność smile
  • mama-008 08.04.10, 14:08
    a mój 2 latek czyta sobie sam na dobranoc basnie braci Grimm.
  • elan-o100 08.04.10, 14:18
    uwazam ze to nic niezwyklego, bo dziecko szybko rozpoznaje ksztalty
    i zapamietuje nazwe kazdego z nich. ale tak naprawde z nauka liter i
    w zwiazku z tym wstepem do czytania nie ma to nic wspolnego.
    w tym wieku nie wie przeciez co to litera?

    --
    sygnaturki brak tongue_out
  • magnolia1973 08.04.10, 14:38
    Żaden problem nauczyć małe dziecko literek. Moje dziewczyny znały już literki mniej więcej gdy miały 1,5 roku. Nauczyły się na puzzlach albo na łazienkowej macie z literkami. W zabawie, bo przecież nie zamierzałam ich w tym wieku uczyć. Małe dziecko rozpoznaje litery i cyfry tak jak i wszystkie inne obiekty na obrazkach. Nie ma świadomości, że za tym stoi coś głębszego.

    Co nie znaczy, że to nie może się przydać później. Moja starsza córka potrafi czytać od kiedy skończyła mniej więcej 4,5 roku. Nie płynnie, ale wyrazy przeczyta, tytuł książki czy rozdziału również. Nie czyta sobie książek sama, ale polecenia w jakichś swoich książeczkach edukacyjnych tak. I tu mam ją przynajmniej z głowy gdy jestem czymś bardzo zajęta.
  • gruba_dynia 08.04.10, 14:55
    Dzieci w tym wieku bardzo łatwo zapamiętują więc jeśli sobie o
    literkach rozmawiacie to normalne że je zna. Kiedy moja córka miała
    1,5 roku nauczyłam ją jak wygląda napisane jej imię, aby umiała
    odnaleźć swoje preznty gwiazdkowe pod choinką. Możecie sobie
    wyobrazić opad szczęki u babć, cioć i reszty jak mała podnosiła
    paczkę, patrzyła i odkładała jak była nie jej. Hehehe. Ale takie
    wczesne poznawanie liter to coś na zasadzie odrózniania kwiatka od
    motylka wiec to chyba normalne u dzieci w tym wieku.
  • zabulin 08.04.10, 15:21
    Ja ci wierzę.

    Mój dwulatek tez zna wszystkie litery. Ma mega pamieć. Pasjami
    ogląda zdjęcia aut. Ostatnio zszokował mnie na ulicy- samochody nas
    mijaly a on mówił jaka marka.
    też się chcciałam wykazać i mówię:
    o, a to seat.
    A synek: toledo czy ibizia??
  • mama-008 08.04.10, 15:26
    Mój dwulatek tez zna wszystkie litery. Ma mega pamieć. Pasjami
    > ogląda zdjęcia aut. Ostatnio zszokował mnie na ulicy- samochody
    nas
    > mijaly a on mówił jaka marka.
    > też się chcciałam wykazać i mówię:
    > o, a to seat.
    > A synek: toledo czy ibizia??

    jasneeeeeeeeeee...wink
  • mama_kotula 08.04.10, 16:08
    Ja tam wierzę. Moja córka kiedyś - nie mając jeszze 2 lat - przypadkiem rzuciła hasłem "opel" - "jaki opel?" - "opel astla" tongue_out i udało jej się akurat trafić wink. Co wywołało wielki rozdziaw gęby u przechodzącego pana big_grin

    --
    W opłaty mieszkaniowe mam wliczone korzystanie ze śmietnika obok bloku. Mam więc pełne prawo wejść do niego z głową i wytarzać się w nim.Tylko, że nie korzystam z tego prawa. Po prostu się odwróć i nie gap się na cudze krocze, mimo, że masz do
    tego prawo.
    - by Ananke666.
  • deela 08.04.10, 21:32
    ja bym powiedziala ze to telewizja robi to naszym dzieciĄ
    --
    http://i36.tinypic.com/fp2dd2.jpg
  • mama_kotula 08.04.10, 21:46
    deela napisała:
    > ja bym powiedziala ze to telewizja robi to naszym dzieciĄ

    Yyy, nie. W naszym przypadku zrobiła to matka. Znaczy się mua.

    --
    Jeśli uważasz, że masz prawo patrzec w krocza innych, to nie masz prawa narzekac na to, co w tych kroczach znajdziesz. - by Lezbobimbo
  • deela 09.04.10, 00:29
    o zesz ty matko ty!
    --
    http://i38.tinypic.com/eqto5c.jpg
  • zabulin 09.04.10, 12:47
    Czasem bym chciała, zeby tv zainteresowała syna czymkolwiek wink

    Ale moje dziecko gardzi nią bez reszty. Telewizją znaczy smile
  • zabulin 09.04.10, 12:46
    Zaiste, nie wiem co też wzbudza w tobie takie ironiczne
    niedowierzanie.
    Motoryzacja jest wielką pasja mojego męża. W domu jest mnóstwo
    czasopism o tej tematyce. Młody ciągle siada u ojca na kolanach i
    ogladają toto.
    Sam przynosi gazetkę, przewraca strony i pyta : A to? A to ?
    To mu sie odpowiada, - audi, seat ibiza, itp.
    Zapamiętuje i już.
    Wie, ża np. audi to 4 kólka, rozrożnia znaczki.

    To nic dziwnego- jeśli to go interesuje i ciekawi, zapamiętuje.
    CZemu może dziecko zapamiętać jak robi kotek, a nie może jak jak
    wygląda znaczek audi, czy citroena???

    Mnie to jakoś nie dziwi.
    Mamy też puzzle piankowe z literkami i stąd je zna. Nie widzę w tym
    nic nadzwyczajnego.
  • deela 09.04.10, 21:30
    a dlaczego dziwi?
    mowie ci ze moj rozpoznawal wszystkie marki aut w tym wieku (noooo raz
    zobaczylismy jakas Lade i nie rozpoznal ale to sama musialam obejsc samochod i
    zobaczyc co to za znaczek)
    --
    http://i36.tinypic.com/fp2dd2.jpg
  • zabulin 10.04.10, 16:48
    > a dlaczego dziwi?

    Pytałam mama-008, czemu ją to dziwi.
    Bo jak napisałam, że syn rozpoznaje marki aut, odpowiedziała
    nooooooo jaaaaasne, czy jakoś tak.
    Chyba mi się odpowiedź źle nie wstawiła.? To było do mama-008.
  • sloooneczko 08.04.10, 15:35
    bardzo podobnie.Moze nie zna wszystkich ale kilka juz poznaje bez
    bledu.Świetnie orientuje sie w kolorach od jakis 2 miesiecy..

    --
    Co przyjdzie kaktusowi z tłumaczenia wszystkim, że w środku jest
    miękki..
    ___________________
    http://tiny.pl/3bqj
  • luna333 08.04.10, 15:59
    mój wówczas 1,5 roczniak znał wszystkie marki samochodów, cóż dzieci
    mają dobrą pamięć i szybko chwytają, mój syn to zwykły dzieciak,
    choć ma dużą wiedzę i bogaty zasób słownictwa jak na 4,5 latka i
    pamięć która mnie zagina, to jednak myślę że to zwykły dzieciak i
    niech tak pozostanie, niech ktoś inny będzie smutaśnym geniuszem,
    mój ma mnustwo przyjaciół w przedszkolu i dla mnie to jest
    ważniejsze niż to że wymienia nazwy skorupiaków i części kości w
    układzie kostnym człowieka
    --
    Ksawery 11.08.2005 - mały zbój ale mójsmile
  • joshima 08.04.10, 16:46
    Myślę, że niekoniecznie jest się z czego cieszyć. Oczywiście to zależy przede
    wszystkim od tego jak wymawia te literki. Moja mama miała w przedszkolu takiego
    klienta szkolonego przez ambitnych rodziców w domu. Słowo 'kot' literował
    'ka-o-te'. To była orka na ugorze.

    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • malpa513 08.04.10, 19:08
    moja tez tak miala, po prostu bystre dziecko i zaangazowani opiekunowie
  • ewelinka2104 08.04.10, 21:30
    Mój synek również ma 2 latka i zna literki lecz jeszcze nie
    wszystkie,a najbardziej lubi jak mu czytam książeczki.
  • deodyma 08.04.10, 19:11
    moj syn na ponad 2 lata i nie interseuja go nawet ksiazeczki a co
    dopiero liczyb czy cyfrybig_grin
    --
    z moją schizofrenią nigdy nie jestem samotnabig_grin
  • mama-008 09.04.10, 09:33
    > moj syn na ponad 2 lata i nie interseuja go nawet ksiazeczki a co
    > dopiero liczyb czy cyfrybig_grin

    odebrac jej dziecko!
    winkwinkwink
  • kinga_owca 08.04.10, 20:50
    to nie jest normą ale jest normalne, tzn. bywają takie dzieci
    mój synek zna literki, czyta pojedyncze wyrazy, potrafi z literek
    zlozyć wyraz który zna
    ja tez potrafiłam w tym wieku, mój mąz również, u mnie w rodzinie
    też są i były takie dzieciaki

    --
    wierzę, że skoro coś się stało, to jest w tym jakiś cel...
    Aniołek XII 2004, Aniołek VII 2005
    Tomek (ur. 14.03.2008 r.) - mój marcowy cud
  • mozyna 08.04.10, 21:35
    To bardzo często spotykane. Dziecko intensywnie poznaje świat i nowe
    rzeczy...tak samo może być ciekawy literek, jak może być ciekawy, jak nazywają
    się zwierzątka. Po prostu, interesuję się co to jest i zapamiętuje nazwę, ot co!
  • frestre 08.04.10, 22:10
    wszystko zależy od zainteresowań dziecka
    jedne fascynują auta, inne klocki a mój synek uwielbiał i bawił się
    poznawaniem literek....przed ukończeniem 2 lat znał cały alfabet
    (dużę drukowane litery) liczy i zna cyfry do 10 a oglądając bajkę
    DORA the explorer liczy po angielsku do 10 (sam z siebie -nie uczony
    przez dorosłych).....ostatnio odpuścił...wiosna na dworze to i inne
    fajne rzeczy wkołosmile))


  • roneczka 08.04.10, 23:48
    Co tam literki. Mój jak miał dwa latka to jeszcze nie mówił, ale dwa
    miesiące później potrafił nazwac i wskazać 6 kolorów, łącznie z
    tekstami typu żółto-zielone pudełko itp.
    Wyszło przypadkiem, nawet nie wiedziałam że je zna i nie mam pojęcia
    skąd, może z takiej małej edukacyjnejk książeczki Chotomskiej, ale
    jak mu czytałam to miałam wrażenie że nie kuma tego tematu.
  • karro80 08.04.10, 23:47
    Moja córka nie ujawnia swego niewąpliwego geniuszu pospólstwu(w tym
    własnej matce)jeśli czyta to wyłacznie po cichu i w nocy pod
    kocemwink -na co dzień pozoruje zachowanie pogodnego ćwierćinteligenta
    poslugując się zazwyczaj palcem i wieloznacznym yyyy...

    a poważnie -kumpela czytała mając 3 latka -normalnie czytała -
    geniusz, ani psychol z niej nie wyrósł - jest inteligentna, studia
    skończone i ma talent do pisania.
    --
    Nazywam się Mordimer Maderin i jestem inkwizytorem Jego Ekselencji
    biskupa hez-heronu. Dobrotliwym, łagodynym i przpełnionym pokorą i
    bojaźnia bożą czł wiekiem, który swe powołanie odnalazł w
    pocieszaniu grzeszników, naprowadzaniu ich na drogę wytyczoną przez
    Boga Wszechmogącego, Aniołów i św Kościół(J.Piekara)
  • joana.com 09.04.10, 09:08
    moja ma 2 lata i ogrywa mnie w szachysad
  • pacynka27 09.04.10, 09:22
    asbi napisała
    Oczywiście nie składa ich razem w sylaby.

    Dziecko nie powinno skłądać liter w sylaby. Powinno zacząć naukę od sylab.
    Znajomość nazw liter (em, er albo my, ry itp) może spowodowac poważne trudności
    w czytaniu w przyszłości.
    Tez polecam serię "kocham czytać".
  • phantomka 09.04.10, 09:31
    Mnie uczono nazw liter wlasnie w taki sposob, ze b to bylo "be" i
    jakos czytac sie nauczylam. A teraz jezyk mozna sobie polamac na
    tych "d"
    Co do marek samochodow, to tez wierze w zdolnosci dzieci, bo
    kolezanki syn, ledwie umial mowic, a z daleka rozpoznawal modele
    kazdej marki. Pamietam, ze mnie zszokowal, bo chyba w toyocie byly
    dwa modele prawie nie rozniace sie od siebie, a on je rozroznial.
    --
    Maryjka
  • lejla81 09.04.10, 17:17
    Mój liczy do dziesięciu. Literek nie rozróżnia, ale się interesuje i dopytuje.
    Żaden tam geniusz, myślę, po prostu ciekawe świata normalne dziecko. Takie jakie
    powinno być.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.