Dodaj do ulubionych

płacz podczas jazdy samochodem

02.07.10, 11:10
Witajcie,

synek 1,5 roku nie cierpi jeżdzić samochodem, jak tylko usiłuje go wsadzić
do fotelika to płacze, piszczy, pręzy sie itd.

Planujemy wyjechać na urlop, będziemy mieć do pokonania ponad 1000 km, samolot
nie wchodzi w grę. Wczoraj jechaliśmy około godziny i mały przez całą drogę
płakał.Nie wiem co robić, czy zrezygnować z wyjazdu na urlop, bo syn nie
będzie chciał jechać, czy tez byc konsekwentną i jechać, a droga będzie
męczarnia dla nas wszystkich.
Edytor zaawansowany
  • 02.07.10, 11:16
    Moja córka zachowuję się dokładnie tak samo, my zamierzamy wyjechać
    nocą, wtedy bedzie spała.
    Poza fotelikiem mała nie lubi wózka, krzesełka do karmienia i
    wszystkiego co ją ogranicza ruchowo, taki typ
  • 02.07.10, 11:21
    Mój lubi jeździć ale w tak długa drogę też pojechałabym na noc. Kiedyś wytrzymał
    bez jęku i szczególnego zabawiania 4 godzinną podróż. Za to ta sama droga
    powrotna była męczarnią. Zależy od dnia i nastroju, ale z dzieckiem które
    ewidentnie nie lubi jeździć pozostaje podróż nocą albo ...wogóle nie jechać?
  • 02.07.10, 11:25
    no właśnie czy nie jechać? niby dla dziecka to zero przyjemnosci, ma 1,5 roku i
    wakacje to dla niego nieznana sprawa. A ze my rodzice chcielibysmy wyrwac sie w
    inne miejsce i odpoczać..., ale czy odpoczniemy z "tyrankiem"? On nie lubi tez
    nowych miejsc, a tu podroz, nowe miejsce, boje sie,ze nie bedzie za ciekawie
    ...Swoja drogą, to co czekac az bedzie starszy i za rok moze dopiero na wakacje
    sie wybrac, a poki co spedzic je w rodzimych okolicach...
  • 02.07.10, 12:51
    Nie masz gwarancji, że za rok sytuacja się odmieni. Może się okazać, że
    z powodu dziecka bedziecie czekać na wyjazd urlopowy jeszcze dobrych
    kilka lat. Ja bym nie wnikała. Wybrałabym jedynie podróż w nocy.

    --
    Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko... - Słownik języka dziecięcego
  • 02.07.10, 16:22
    U mnie jest podobnie mała też nie lubi jeździć. Ale na wczasy się wybieramy nocą
    bo jak jest zmęczona lubi sobie pospać w fotelikusmile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cg7rfl9ejofto.png
  • 02.07.10, 12:59
    Spróbuj zainwestować w przenośne DVD.
  • 02.07.10, 14:12
    ''Spróbuj zainwestować w przenośne DVD.''

    większość dzieci oglądając bajki podczas jazdy wymiotuje jak kot. Szkoda, ze przekonałam sie o tym jak już zakupiłam 2 sztuki. Dobrze, ze poszły na Allegro, bo pieniądze wywaliłabym w błoto.
    --
    Jestem wredna musicie do tego przywyknąć....
  • 20.08.10, 15:40
    Pierwszy raz slysze, ze przez DVD dzieci w samochodzie wymiotuja.
    Nie znam ani jednego przypadku lacznie z moim dzieckiem. Skad te
    dane wiec?
  • 02.07.10, 13:22
    Moja miała tak samo... Z wiekiem słabnie. Ale nawet teraz za nic nie wybrałabym
    sie w nią w podróż autem dłuższą niż 250 km. Coś koło 200 niedawno zniosła
    całkiem spoko...
  • 02.07.10, 15:25
    Mój ma ponad dwa lata i wytrzymuje około godziny w aucie, choć nieby
    lubi jeździć ale na krótko. Osobiście radzę podróż nocą o ile mały
    jest w stanie zasnąć w aucie, podaj mu meliskę do picia i w drogę.
    Nie rezygnowałabym z urlopu. Też rok temu pierwszy raz pojechaliśmy
    na urlop i było rewelacyjnie, jakbym dziecka nie miała smile mały
    świetnie się spisał. Był niesamowicie grzeczny, przesypiał jak anioł
    całe noce, nie było problemu. Jazdę w korku zniósł lepiej ode
    mnie smile powodzenia i życzę mimo wszystko udanego wypoczynku. Z
    dzieckiem jest inaczej, to normalne ale też może być całkiem
    interesująco.
  • 02.07.10, 16:37
    a moze maly ma chorbę lokomycjna- jak jedziecie to boli go glowa albo jest mu
    nie dobrze i dlatego tak walczy ?
    moze sprobuj dac mu jakiś aviomarin ?
  • 04.07.10, 02:43
    Może fotelik niewygodny?
  • 04.07.10, 10:58
    My wczoraj wrócilisny z urlopu - przejechalismy ponad 500 km
    Moje dzieci - prawie 4 lata i 16 miesiecy - podróż zniosly
    rewelacyjnie.
    Powiem szczerze - liczyłam sie z tym, ze może byc cięzko.
    Na wakacje jechaliśmy w nocy - i tu sie rozczarowalam bo myslałam,
    ze dzieci beda spały a tymczasem one o 2,3 w nocy były całkiem
    rozbawione.
    Wracalismy wiec w godzinach wieczorno - nocnych

    jak sobie radzic??
    chociaz normalnie nie pase dzieci słodyczami to na droge zabrałam
    różne rzeczy które dzieciaki lubia czyli kubusie "pleje", zeli,
    paluszki - i jedzenie tego zajeło im sporo czasu smile
    poza tym - moje dzieci lubia słuchac piosenek i bajek wiec miałam ze
    soba płytke którą puszczałam.
    poza tym:
    - postoje dość czesto
    - jakas nowa zabawkoa która dziecko zajmie sie w czasie drogi
    - no i maam zaangazowana w zabawe z dzieckiem zamiast siedzaca z
    przodu i rozmawiająca z tatą smile (u mnie taka role spełniła starsza
    córka, która umilała podróż bratu)
    - dobra ogranizacja - w sensie pod ręka wszystko to co może sie
    prztydac zeby nie denerwowac sie gdy czegos nie mozna znależć - bo
    nasze negatywne emocje udzielają sie dziecko

    no i ... powodzenia

    --
    Izabela (16.10.2006)
    Remigiusz (20.02.2009)
  • 04.07.10, 11:11
    Brzmi optymistyczniewink, planujemy 1 sierpnia wyruszyć, może się uda bez płaczu.
    Mój syn to rówieśnik Twojego- młodszy o 1 dzieńwink.
  • 20.08.10, 11:58
    A może ma fotelik niewygodny?
  • 20.08.10, 12:53
    Wczoraj jechaliśmy około godziny i mały przez całą drogę
    > płakał.

    Dziecko może nie lubić jeździć, ale jak płacze przez całą drogę - to
    ja bym się nie wybrała w tak daleką podróż.
    2 lata temu jechaliśmy do Chorwacji z dwoma synkami. Droga była
    męczarnią, a i nie odpoczęliśmy na miejscu też zbytnio. Dlatego
    stwierdziłam, że w tak dalekie podróże z dziećmi zaczniemy znów
    jeździć za jakiś czas. A w tym roku dzieci zostawiliśmy pod opieką
    babci i pojechaliśmy sami na tydzień zagranicę. A z dzieciakami
    byliśmy nad naszym morzem. Zdecydowanie wolę takie rozwiązanie smile
  • 25.08.10, 14:17
    moje dziecko tez nie lubi jeździć samochodem zbyt długo, więc
    pomagają nam następujące sposoby - wyjeżdżamy albo wtedy gdy córka
    ma mieć dżemkę, albo nocą.
    Jeśli podczas dżemki - śpi ok. godziny, potem czekam aż się wybudzi
    pożądnie, postój, zmiana pieluchy, bo zauwazyłam, ze najbardziej ją
    denerwuje jak siedzi w mokrym papmku. i tak zatrzymujemy się
    mniejwięcej co godzinę na ok 5 minut. wyciągam córkę, ta się wybiega
    i jest spokojniejsza.
    acha i też pomagają bajki smile ja mam taki zestaw w swoim telefonie,
    mam tam też jej ulubione piosenki z teledyskami, które razem
    śpiewamy smile
  • 27.08.10, 12:18
    A obejrzałaś dokładnie fotelik? Foteliki wyglądają z zewnątrz na
    miłe, mięciutkie i wygodne. A wystarczy przyjrzeć się bliżej i
    okazuje się że to styropian obciągnięty materiałem (albo plastik) i
    jest w nich twardo jak diabli. Fotelik ma być bezpieczny i wizualnie
    dobrze wyglądać, o wygodzie pasażera producenci chyba jednak nie
    myślą. 15 minut na twardej desce i każdy by się prężył.
    --
    Alabama8

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.