Smoczek a zasypianie - wasze doświadczenia Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

  • Myślimy nad rezygnacją ze smoczka (synek ma 16 mcy). Smoczek jest tylko do
    zasypiania (1 drzemka w dzien i na noc),dostaje go dopiero w łóżeczku. Ze
    smoczkiem zasypia w jakieś 3 minuty, bez smoczka - nie wiem, próbowałam mu
    ostatnio nie dać (bo wziął do łóżeczka zabawkę i ją sobie miętosił, to
    myślałam, że może sięuda), to pomimo zmęczenia nie usnął, po 15 minutach dałam
    smoczka i zasnął w 30 sekund.

    Mam pytanie do doświadczonych mam, które miały podobnie zasypiające dzieci-
    jak jest ze spaniem po odstawieniu? Zaśnie mi dziecko w ogóle w łóżeczku
    wtedy? Bo na rezygnację ze spania w dzień jeszcze za wcześnie, młody po 6
    godzinach ze zmęczenia zaczyna się przewracać i sam idzie do łóżeczka...
    • Gość: domza2 IP: *.rzeszow.vectranet.pl 01.08.10, 16:56
      A ja dołączam się do pytania. U mnie identycznie jak u Moniki, jedna drzemka w
      dzień, smoczek tylko do snu, po zaśnieciu dziecko go wypluwa, zasypia samo
      (głaszczę po głowie i śpiewam) w swoim łóżeczku tuląc ukochanego misia. Co się
      stanie, gdy zabraknie smoczka?
      • Ja młodszego odsmoczkowałam jak miał 17 m-cy, przegryzł smoczek a nie chciałam
        kupować kolejnego. Jest ciężko przez pierwszy tydzień potem dziecko powoli
        zapomina. Synek zasypiał sam w łóżeczku, na czas odsmoczkowania przywędrował do
        naszego łóżka (lubił się tulić i tak zasypiał), potem jak już zapomniał o
        smoczku wrócił do łóżeczka i zasypia jak go głaszcze po buzi. Dla nas był
        najgorszy 3 dzień po zabraniu smoka i synek zasnął dopiero na rękach, ale potem
        z dnia na dzień było coraz lepiej.
        Rodzice też muszą dojrzeć do odsmoczkowania dziecka. smile
        --
        http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=12634c4d2abab7349.png
    • odsmoczkowanie córki zaczęłam gdy skończyła 20 m-cy.
      Córka dostawała smoczka tak jak Twój synek tylko do spania.
      Było bardzo ciężko ale jak już zaczęłam to musiałam być
      konsekwentna. Najpierw obcięłam kawałeczek smoczka potem powolutku
      obcinałam po kawałku az został malutki kikut. Córka nie chiała
      zasnąć, płakała po 2 tyg zasypiała ze smoczkiem w ręku. Dopiero
      około 2 urodzin zapomniała o smoczku i zasypia bez niego.
      To był bardzo trudny okres, było ciężko ale się opłacało.
      Jeżeli chcesz się pozbyć smoczka to nie ma się nad czym zastanawiać,
      im później tym gorzej!!!
      Może w Waszym przypadku nie będzie aż tak źle. Trzymaj się.
      -----
      Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, co się trafi.
      (Forrest Gump)
      • Miałam identyczną sytuację - zabranie smoka skończyło się
        zasypianiem zamiast kilku minut - kilka godzin. W dzień też problem
        ze spaniem. Tak było koło tygodnia. Potem się rozchorował i oddałam.
        Po chorobie zamiast zabierać zaczęłam obcinać - rewelacja - zero
        problemów ze snem i sam w końcu porzucił kikuta.
    • Pochwalę się, a może się komuśprzyda nasze doswiadczenie: od 2 dni smoczka nie
      ma, jak na razie odstawienie przebiega całkowicie bezboleśnie, czym jestem
      zdumiona i z czego oczywiście bardzo sięcieszę.

      Jak zaczęłam: smok tylko w łóżeczku, bez zwracania na niego uwagi. Zadne tam:
      "Masz smokusia", "A gdzie Twój smokus", albo " Taki duzy i ze smoczkiem",
      "smoczek be". Po prostu przestalam zauwazac, ze cos takiego istnieje. Kladlam na
      poscieli, maly wlazil do lozeczka i sam go wkladal do buzi. Zanim się
      przebudził, zabieralam smoczka z łóżeczka, więc po wybudzeniu sie nie mógł sobie
      wlozyc smoczka, co wczesniej zawsze robil (i był niezadowolony, kiedy mama smoka
      z buzi wyjmowala).

      2 dni temu wieczorem maly byl tak wykończony, że zasnął w trakcie zakładania
      pieluchy, mąż go musiał wsadzić do łóżeczka, siłą rzeczy smoczka nie dostał.
      Stwierdzilismy, ze jesli tak, to w nocy też smoczka nie będzie i próbujemy. w
      nocy zero pobudek.
      Na drugi dzien w ciagu dnia tez go porządnie zmęczyłam, potem łożeczko. Kulał
      się, kulał, nie mógł usnąć, więc po paru minutach włączyłam mu bajkę do
      słuchania, którą dobrze zna (w samochodzie go ta bajka wyciszała, więc dlatego
      postanowiłam spróbować). Usnął po 2 minutach! smile Wieczorem powtórzyliśmy manewr
      z bajką, dziś w ciagu dnia też i zasypia pięknie.
      W nocy trochęsięprzebudzał i kwękał, ale pomogło śpiewanie ulubionej kołysanki
      (jednak śpiewanie dzieciom od pierwszych dni życia procentuje!).

      Cieszę się, że smoczek był i cieszę się, że już go nie ma. Zaczęliśmy nowy etap smile
    • U mnie stalo sie to calkowicie bezbolesnie. Az sama bylam zdziwiona.
      Syn mial smoczek tylko do spania. Ktoregos wieczora po prostu mu go
      nie dalam. Synek pokazal mi, na miejsce, gdzie zawsze lezal sobie
      smoczek. Powiedzialam-nie ma, nie wiem gdzie jest.I na tym byl
      koniec. Synek zasnal jak zwykle bez zadnego problemu. Sama mnie to
      zaskoczylo, ale od tego czasu nie uzywamy juz smoczka.
      --
      Kaan 24.02.2009
    • w linku poniżej opisałam swoją historię odsmoczkowania dwójki dzieci rok po roku
      naraz smile udało sięsmile
      forum.gazeta.pl/forum/w,28883,114883261,114883261,jak_odsmoczkowac_dzieci_rok_po_roku_.htmlpolecam

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.