moja 4-letnia córka zna cyfry z racji opanowanej sztuki używania
pilota do tv i potrafi napisac kilka. z zabawy w chowanego przeliczy
do jakichś 10-ciu ale niekoniecznie i nie zawsze w kolejności. umie
napisać lewą ręką swe nazwisko, ale akurat mamy 3-literowe
rozpoznaje litery wg sposobu w książce edukacyjnej, czyli np. a jak
astronauta i g jak gitara, a pewnie juz nie a jak auto...rozpozna
takie same wyrazy w róznych miejscach, co nie znaczy że umie je
przeczytać.
ja też umiałam szybko czytać i pisać. nudziłam się w zerówce i w
dwóch pierwszych klasach podstawówki. przeczytałam za wcześnie wiele
książek.
za to nie umiałam się bawić z dziećmi na podwórku, nie znałam gier,
nie jeździłam na rowerze, rolkach i nie bawiłam się lalkami w dom.
nikt w klasie nie lubił mnie kujona, choć nim nie byłam.
pozwólmy dzieciom byc dziećmi, jak najdłużej. nie pozwalajmy, by
ktoś uważał, że 4-letnie dziecko nie umiejące czytac czy liczyć ma
jakies zaburzenia. takie myslenie musi miec człowiek z jakimś
zaburzeniem.
będę dumna, gdy moja córka będzie umiała w życiu liczyć. na siebie.