• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

do kiedy czapka?

  • 31.03.04, 21:43
    Właśnie się zastanawiam do kiedy mam zakładać mojej siedmiomiesięcznej
    córeczce czapkę. Zmieniłam jej ostatnio na lżejszą bawełnianą.Przy jakiej
    temperaturze mozna nie zakładać dziecku czapki zakładając,że nie ma wiatru?
    Pozdrawiam,
    Minia
    Edytor zaawansowany
    • 31.03.04, 23:21
      W tym wieku zakładałam czapeczke zawsze, tylko odpowiednio dobraną do pory
      roku.Czapeczka ma za zadanie chronic takze przed słoncem, zatem lato nie
      zwalnia od tego, a wiosna równiez.
      • 31.03.04, 23:36
        W Polsce oczywiscie. W Anglii dzieci po prostu nie nosza czapek. No chyba, ze
        naprawde jest zimno... Nie nosza tez rajstop, czesto nawet bardzo pozna
        jesienia... Ale to jest kwestia hartu, tutaj matki tak robily od pokolen i
        efekt jest taki, ze gdy tylko wyjrzy slonce, panny w sandalkach eksponuja ladne
        lakiery do paznokci a panowie wskakuja w spodenki do kolan... tak w kwietniu
        np., co jest nie do pomyslenia w Polscesmile
        Nie wolno nagle zmieniac frontu, ale to od Ciebie zalezy do czego dziecko
        przyzwyczaisz.
        --
        mrUfkaa*
        MOJA JULCIA:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9449776
        "A galinha da vezinha e mais gorda que a minha..."
        • 01.04.04, 00:18
          To ,ze w Anglii dzieci nie nosza czapek,bo sa zahartowane to dla mnie nie jest
          argument.Ja rowniez moja corke wychowuje "zimno",ale jak mnie jest w glowe
          zimno to co powiedziec o maluszkach.Ja mojej corce daje czapke ,wtedy gdy
          uwazam ,ze jest zimno lub wietrznie.Moja corka jeszcze nigdy nie miala
          zapalenia ucha itp.Za to syn mojej sasiadki ,rowiesnik nigdy nie noszacy czapki
          leci nonstop na antybiotykach.(zapalenie ucha ,zapalenie migdalkow itp.)Wiec
          wole dawac czapke,chociaz corka tez nieraz w przedszkolu byla jedynym dzieckiem
          w czapce.Pozdr.
        • 16.04.04, 20:21
          ja też jestem zwolenniczką hartowania dziecka, ale nie zgodze się pownniśmy
          postępować tak jak w Angli. Choćby dlatego, że jet jednak troche łagodnieszy
          klimat niż u nas i może pewne rzeczy odpuścić.
    • 01.04.04, 10:43
      Dopiero zaczął sie kwiecień...
      Myślę, że jeszcze za wcześnie na całkowite pozbywanie sie czapki, zwłaszcza u
      tak małego dziecka. Moja córeczka ma już ponad 16 miesięcy a wczoraj, nawet jak
      myłam okna w domu i ona mi "pomagała" to też pilnowałam, żeby czapka dobrze
      zasłaniała uszy.
      Zresztą rok temu mała całą wiosnę nosiła lekką bawełnianą czapeczkę, którą
      latem zmieniliśmy na chusteczkę lub przewiewny kapelusik. Dopiero w tym roku
      mam zamiar częściej puszczać ją z gołą główką.
      Może jestem przewrażliwiona ale... jakoś mała w ogóle nie choruję, więc znaczy,
      że jest dobrze.
      • 01.04.04, 10:48
        a ja zamierzam nauczyc syna nosic czapki tak, jak moja mama mnie nauczyla. czy
        lato czy zima - zawsze mam cos na glowie (czapki, chusteczki, kapelusze). nigdy
        nie chorowalam na zapalenie ucha, nigdy nie boli mnie glowa.... uwielbiam
        czapki i moj synek (9 mies)tez ma juz spora kolekcje w szafie.
        polecam wszystkim
        --
        forum.gazeta.pl/forum/72%2C2.html?f=621&w=10577948
    • 01.04.04, 10:49
      Hi, hi - mam ten sam problem - w Holandii tak samo, wszyscy z gola glowa,
      prawie na bosaka. Ja juz sie do tych widokow przyzwyczailam, ale moja mama,
      mylsalam, ze padnie, jak zobaczyla dzieci kapiace sie w rzece w maju (gdy ona
      jeszcze w swetrze chodzila). Sare chowam tak pol na pol - w zimie czapka caly
      czas (ale bez rekawiczek i szalika). Teraz tez mam dylemat, na zimowa czapke za
      ciepl, na kapelusik moze nie za zimno, ale smiesznie. Mala juz drugi dzien z
      gola glowa....
      Pozdrawiam
      Agata
      • 01.04.04, 18:56
        Uważam, że tak do 3 lat to czapeczkę powinno się dawać zawsze- wiosna jakąs
        bawełnianana uszka, latem chusteczke na głowę. takie male dziecko może w lecie
        bardzo łatwo dostac udaru, wiosną zapalenia ucha. Obecny wiatr jest bardzo
        zdradliwy. Zawsze pilnuję, by mój synek - 14 m-cy mial zasloniete uszka. Nigdy
        nie zabralam go bez czapki. Sąsiadka ma dziecko 3,5 letnie i akurat teraz
        dziewczynka wychodzi w kapelusiku z uszkami.
        pozdrawiam- Nicol-e
        • 02.04.04, 15:00
          Wiecie co jak czytam o tych czapkach to się zastanawiam kiedy taki maluch ma
          się uodpornić jak cały rok czapka przez 3 lata życia. Ja nosiłam czapkę nawet w
          domu.. Takie były zalecenia 30 lat temu. Moja Karolinka ma 2 latka i w pierwsze
          lato swojego życia leżała w gondolce bez czapki. Pierwszy raz jak miała 2
          tygodnie( ale wtedy to było niedopatrzenie). Wiecie co ja bym niechciała leżeć
          w bondolce z czapką strasznie gorąco. Potem była jesień i zima i tu był bojkot
          kocyka.. Komicznie wygladało niespełan roczne dziecko w samym kombinezonku bez
          przykrytych nóg. Ale chyba bło jej tak dobrze, bo zaliczyła tylko jedną
          chorobę... Wiosna rocznia to były chusteczki, kapelusiki, bo obcieliśmy włoski
          na pałę. Potem jesień i mała z uporem maniaka zdejmowała wszystko zgłowy więc
          nic nie miałą zima to czapa i kaptur, ale pożegnaliśmy się z wózkiem a teraz
          nosi czapki ażurowe i chusteczki( znowu obcięte włoski). ak mocno wieje to
          dostaje na głowkę kapturek od bluzy, ale ma się dobrze i jest radosna i nie ma
          potowek. Ja jestem zawsz rozebrana pierwsza z plaszcza i moja mala też jako
          pierwsza pozegnała kombinezonek. My lubiy zimno... Z przegżania mamy krosty.
          --
          Karolinka ma już 2 latka.
          • 02.04.04, 17:54
            Witam ! Edytek - święte słowa smile .
            Dziecko powinno się hartować a to oznacza że powinno doświadczać zarówno ciepła
            jak i chłodu . Podstawą zdrowia u dziecka jest prawidłowa i jak najszybsza
            reakcja naczyń krwionośnych na zimno / kurczenie się / jak i na ciepło /
            rozszerzanie / . Jak głowka dziecka ma się hartować jeśli cały rok bez względu
            na pogodę doświadcza tylko i wyłącznie ciepła ????????

            A co do uszu - mitem jest twierdzenie że czapki z nausznikami chronią przed
            zapaleniem ucha . Dziewczyny zapalenie ucha jest wynikiem zakażenie
            bakteryjnego / np . niedoleczony katar , chore gardło , zakrztuszenie się
            pokarmem / , lub / ale nie jestem pewna / wirusowego . Wiejący wiatr nie ma
            nic do rzeczy .

            Ja nie mogę patrzeć jak biedne maluszki w gondolach leżą na poduszce + czapka
            z nausznikami + upał - tragedia i rozpacz. Albo panikująca mama dwulatka ,
            która lata za dzieckiem bo zdjęło czapkę / z nausznikami smile / .

            Pozdrawiam . LIzbetka
            --
            A tutaj możecie zobaczyć Asię :

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10281698
            • 02.04.04, 19:09
              lizbetka co do zapalenia uszu - bakterie swoja droga, ale wiatr niestety jak
              zawiunie porzadnie,to bakterie sie uaktywniaja......

              ja jak zdejme czapke to jakos nic mi sie nie dzieje, mimo, ze nosze od dziecka.
              A Lobuz nie bryka w jakis barchanach w srodku lata, tylko odpowiednio do
              temperatury. teraz ma cieniutka, a na lato juz czeka plocienna czapa z daszkiem
              i wesoly kapelusznik.

              Z moich obserwacji wynika ze kolezanki, ktore za rogiem czapki sciagaly w
              dziecinstwie teraz miewaja czeste bole glowy. co mi, bratu, mezowi (tez
              czapkowi) nie zdarza sie w zasadzie nigdy (mimo, ze moja mama jest na przyklad
              migrenowcem, wiec ten brak bolu nie genetyczny).

              a z tym hartowaniem to jest tak, ze jeden bedzie zasmarkany mimo mamusinych
              hartow a drugi pol goly zima moze chodzic i nic....

              ja tam czapki lubie, bo sa fajne i juz smile
              --
              forum.gazeta.pl/forum/72%2C2.html?f=621&w=10577948
              • 02.04.04, 19:26
                Hej Gagunia! Ja czapek nie znoszę i nie noszę , moja córka wręcz nienawdzi wink .
                I długo by w sumie można było dyskutować - bo ja czapki nie nosząc wiele wiele
                lat też bólów głowy nie doświadczam , zapaleń uszu i katarów też nie mam :0 .
                Moja Asia pierwsze lato swego życia / urodziła się na początku czerwca /
                przeleżała w wózku bez czapki , drugie lato / od maja do września / również ,
                bez katrów i zapaleń ucha .
                Uważam że nie należy przsadzać w żadną stronę - gdy jest w miarę ciepło
                dziecko spokojnie może bez czapki chodzić . Pozdrawiam
                --
                A tutaj możecie zobaczyć Asię :

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10281698
                • 02.04.04, 21:18
                  hejsmiledokladnie jak lizbetka mowi-wiec nic nie dopisujesmilepozdrawiam
                  • 03.04.04, 13:36
                    • 03.04.04, 20:24
                      A w słoneczne letnie dni to tez dzieciom nie zakładacie czapek?
                      Przewiewna, lekka czapeczka, najlepiej z jakimś daszkiem. U nas to podstawa.
                      Odkąd mam dziecko przeprosiłam się z czapkami. Od tej pory koniec z bólami głowy.

                      Pozdrawiam
                      • 04.04.04, 00:58
                        Jak widac w tym watku, czapka jest dobra na wszystko - to typowa polska
                        postawasmile mama, ktora napisala mi, ze zaklada dziecku czapke, bo jej samej w
                        glowe zimno, ma swieta racje. Ale jak wyraznie napisalam na gorze - tutaj
                        dzieci chowa sie tak OD POKOLEN, wiec odczucie u matek tez jest inne niz
                        naszesmile im po prostu nie jest zimno...
                        To naprawde kwestia hartu.
                        A wiatr uaktywnia bakterie???smile)) Nie wiedzialam...
                        --
                        mrUfkaa*
                        MOJA JULCIA:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9449776
                        "A galinha da vezinha e mais gorda que a minha..."
                        • 04.04.04, 18:12
                          Witam ponownie !
                          Mami u nas w słoneczne lato czapka , nawet lekka i przewiewna nie przeszła sad .
                          Roczna Asia bez wzgledu na moje perswazje , prośby , nakazy ściągała ją po
                          prostu z głowy i wyrzucała . W najgorszy upał po prostu z nią nie wychodziłam ,
                          a później chodziła tak jak chciała - z gołą głową . Czapki nie nosiła zresztą
                          prawie cały wrzesień , a gdy zrobiło się chłodno i założyłam czapkę , już jej
                          nie zdjęła - wniosek stąd płynie że sama wiedziała kiedy jej zimno .

                          Ja jestem przeciwna przesadzie . Znam mamy , które dzieciom zakładaja nawet w
                          domu - do 3 , 4 miesiąca życia no codzień i do spania - szok .
                          Jak słyszę zdanie :" załóż jej czapkę bo jej w uszy nawieje " , to
                          odpowiadam " i co z tego " . No bo same powidzcie co z tego że wiatr nawieje w
                          uszy , tak samo wwiewa przecież do nosa i do buzi - i co , nikt przecież buzi
                          i nosa dziecku nie zatyka .
                          Pozdrawiam wszystkie za i przeciw smile . LIzbetka

                          --
                          A tutaj możecie zobaczyć Asię :

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10281698
                          • 04.04.04, 18:29
                            A jak wybierzesz sie na plaze z dzieckiem czy na basen to tez bez ochrony
                            głowki?
                            • 04.04.04, 19:45
                              Cóż , zdarzyło mi się być w tamtym roku kilkakrotnie na plaży z Asią - bez
                              czapki czy chustki . Udaru nie dostała .
                              Nie twierdze że tej czapki być nie powinno ale czasami dziecko jest nie do
                              przekonania . Z roczniakiem nie dogadasz sie na rozum smile. Zakładałam wiązaną -
                              rozwiązywała , chustkę ściągałą od razu , tak samo kapelusik .
                              nie w moim zamiarze jest nakłanianie Was byście wbrew swoim przekonaniom
                              puszczały dziecko bez nakrycia głowy bez względu na pogodę .

                              Ale niech któraś ze zwolenniczek czapek na każdą okazję powie mi po co dziecku
                              czapka z nausznikami w ciepłe wiosenne popołudnie ? Albo maleństwu w upał , w
                              gondoli ? Albo w domu po kąpieli ? Skoro nam jest ciepło w głowę to i dziecku
                              też .

                              Pa



                              --
                              A tutaj możecie zobaczyć Asię :

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10281698
                              • 04.04.04, 20:06
                                Zadna przesada nie jest dobra, nie znam dzieci noszacych w domu czapki.W ciepłe
                                popołudnie jak miałam malutką córke zakładalam cos lekkiego, ale
                                zakładałam.Natomiast chusteczka na głowie latem , gdy upał, koniecznie, nawet
                                teraz gdy ma 6 lat.Moja kuzynka dostala udaru mając 2 latka , bo babcia nie
                                załozyla jej nic na głowke latem w ogrodzie.
                                Wiem, ze dzieci sie buntuja i sciagają co im sie nie podoba, ale od rodzica
                                zalezy kto kogo "zmeczy", roczne dziecko zmuszalam do noszenia okularów, tak
                                długo zakładałam, ona zdejmowała, az dała za wygraną.Ciezko, ale sie udalo.
                              • 04.04.04, 20:14
                                lizbetka napisała:

                                >[...] Skoro nam jest ciepło w głowę to i dziecku
                                > też .

                                No zgadzam się, zgadzam i z takiej też zasady wychodzę
                                ubierając dziecko tak jak siebie wink))
                                Ale młody nie znosi Słońca świecącego "po oczach"
                                i wiatru wiejącego w okolicach uszu
                                (nie powiem nawiewającego do uszek wink))
                                sam upiera się przy czapkach i jak trzeba
                                sam naciąga sobie na uszy (jeśli ma co). Taki typ wink

                                Pozdrawiam
                                • 05.04.04, 04:44
                                  Nie wierze w zapalenie ucha z samego przewiania, za to z przewiania mokrego ucha - o to juz inna
                                  historia.
                                  Kiedys czapek nie znosilam, za to to od kilku lat nie wyobrazam sobie nie noszenia takowej zima
                                  (inaczej na mrozie boli mnie glowa). Alexandrze tez zima zakladam cieple czapki (kiedys nie cierpiala
                                  ale juz sie pogodzila - wie ze inaczej nei bedzie spaceru), w koncu czlowiek traci najwiecej ciepla
                                  przez glowe. Teraz nosi ciensza zimowa czapke do lekkiej wiatrowki. Na lato na razie ma kapelusik, z
                                  czasem dokupie kilka innych lub cienkich czapek z daszkiem lub rondem dla ochrony przed sloncem.
                                  Wlasnie slonce jest powodem dla ktorego Alexandra musi latem nosic czapki. Dzieki temu (+ sunblock)
                                  moze bedzie miala w przyszlosci ladniejsza cere, wlosy i mniej zmarszczek (na kurze lapki
                                  zaopatrzylam ja juz w okulary wink ).

                                  --
                                  ----------\\- -//-------
                                  --------( @ @ )-------
                                  --o00o-- (_)--o00o---
                                  Alexandra
            • 13.04.04, 22:43
              A mi jak w uszy nawieje, to bolą. Gdyby liczyły się tylko bakterie, to po
              łażeniu w mokrych butach nie powinno być kataru, a w mokrych majtkach bolących
              nerek. Ale, niestety tak nie jest. A co do czapki - jak nie wiało, to maja 11-
              mies. Ida chodziła bez. Parę dni temu zresztą. Do tej pory nie chorowała.
              Pozdrawiam. Est.
    • 13.04.04, 16:21
      W zeszłym roku - córcia urodziła się w czerwcu - gdy nie było wiatru, mała była
      cały czas bez czapki. Było koszmarnie gorąco. W tym roku tez nie zamierzam jej
      przegrzewać, z tym że będzie chodziła w kapeluszach i "bandankach" (juz sie
      cieszę smile)) - ze wzgledu na ochronę przed słońcem.
    • 13.04.04, 19:34
      Odp mojego pediatry (tzn pediatry mojej córki) "tak samo jak u Pani" i zgodnie
      z tym jak sama nie zakadam to córce te nie (chyba e od suca ) i robié tak od
      jej urodzenia.
    • 13.04.04, 21:37
      Na krasnala!
      Mam 2 - letniego synka. W bardzo ciepłe majowe dni ubieram go na spacer na
      skrzata, a więc zakładam mu kolorową piżamkę-kombinezon oraz czerwoną
      bawełnianą czapeczkę smerfetkę. Maluch wygląda oryginalnie, jak kolorowy
      krasnal z bajki. Sąsiedzi nadali Bartkowi już nawet sympatyczny przydomek -
      krasnal Śpioszek. Zazwyczaj Bartka na spacer wozimy w wózeczku, zatem nie
      zakładamy mu na piżamke bucików.
      Paweł Kałużny
    • 15.04.04, 12:32
      Uważam, że puszczanie dziecka latem bez nakrycia głowy, to zwykła
      nieodpowiedzialność (zwłaszcza, jeśli rzecz dzieje się na plaży). Wiek nie ma
      tu nic do tego. Wszędzie trąbią o konieczności noszenia czapki/chusteczki
      latem. I nie uważam, że to przesada. Oczywiście, jeżeli dziecko siedzi w
      cieniu, to czapka zbędna. A jak będzie kilka stopni cieplej i nie będzie
      wiatru, moje dzieci nie będą nosić czapek. Nie ma co przesadzać (oczywiście
      inaczej jest z noworodkami i małymi niemowlaczkami).

      Co do dyskusji na temat czy wiatr szkodzi na uszy - wydaje mi się, że chodzi o
      to, ze jak skóra/ciało przemarznie (a wiatr wychładza), ograniczony jest
      przepływ krwi do tego miejsca (organizm stara się zapobiec wychłodzeniu reszty
      ciała), w wyniku czego wirusy/bakterie mnożą się szybciej (bo wraz z
      ograniczeniem ilości krwi spada ilość przeciwciał w tym miejscu). Dlatego
      przemarznięcie często powoduje chorobę...
    • 15.04.04, 15:21
      lizbetka napisała:

      >[...] Skoro nam jest ciepło w głowę to i dziecku
      > też .

      Jest tylko jeden problem, my mamy wlosy, ktore jednak troche nas chronia przed
      utrata ciepla, a nasze maluszki ich nie maja. A wlasnie przez glowe jest
      najwieksza utrata ciepla.
      A co do czapek w ciagu lata, to uwazam, ze nie noszenie grozi udarem. Mnie
      boli glowa od zbyt dlugiego siedzenia na sloncu bez niczego na glowie. Wiec
      zamierzam zakladac mojej Paulince przewiewny kapelusik na slonce.
      A teraz tez chodzi w cienkich bawelnianych czapeczkach, bo niby jest cieplo,
      ale wiatr jest zimny.
      --
      Ola i Paulinka
      • 15.04.04, 16:05
        HEJsmileAdas dzis uparcie sciagal czapke i ladowala na ziemi,wiec dalam mu
        kapelusik-to samo!wiec chodzil juz z gola glowa,teraz z tata na spacerze tez
        bez czapki-jest wiatr mam nadzieje ze sie nie przeziebi.ale mysle ze przy
        ostrym sloncu kapelusik bedzie musial zaakceptowac-tylko jeszcze niewiem jaksmile
        pozdrawiam cieplutkosmile
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.