Dodaj do ulubionych

Mamy 1,5roczniaków -jak wygląda u was mycie zębów?

09.10.10, 13:32
Jak w temacie. U mnie takie protesty i wycie, że czasami mu już to mycie odpuszczam. U was dzieci też stawiają taki opór? Jak je zachęcacie? Ja i mąż świecimy przykładem, szczoteczka i pasta specjalnie wybrane, obracamy wszystko w zabawę - ale niezbyt to wszystko pomaga. Jak może sam trzymać szczoteczkę to się cieszy, ale wtedy to nie jest mycie tylko wysysa z niej pastę, jak tylko ja wezmę szczoteczkę to w ryk...
Edytor zaawansowany
  • kredka1528 09.10.10, 13:47
    U nas niestety podobnie. Za nic na świecie synek nie da mi umyć zębów, kończy się na tym że on sam myje zęby i już. Nie mam pojęcia jak mu umyć te zęby, próbowałam na różne sposoby ale nic nie skutkuje. Boję się żeby nie miał próchnicy, bo wiadomo sam dobrze nie umyje.Pozdrawiam!
  • beakarp 09.10.10, 13:47
    U nas raz lepiej, raz gorzejuncertain Generalnie, mama myje zęby po kolei kaczuszce, rybce i innym kąpielowym zwierzakom, no i Jasiowi, i tak po parę razywink
    --
    73/98

    http://www.suwaczki.com/tickers/relg6iyessrnjxyc.png
  • donasss 09.10.10, 13:49
    Oooo, a to fajny pomysł, też tak spróbuję smile
  • leneczkaz 09.10.10, 13:53
    Ja myłam na siłę. Mąż trzymał młodego a ja szorowałam (raz dziennie pastą z fluorem). Inne razy mył sam słodką pastą..
    Obecnie daje sobie umyć zęby nawet kilka min. + 2x myje sam.
    Ząbki wszystkie ma zdrowe.
    --
    Maksymilian 10.10.2008
    Aleksander (*02.05.10-19.08.10)
  • mloda0242 09.10.10, 14:21
    Ida ma skończone 15 m-cy, myje zęby sama odkąd skończyła 11; jej mycie wygląda tak jak piszesz - bardziej ssie szczotkę niż nią szoruje zęby ale ja nie robię nic na siłę; zmuszanie, trzymanie i szorowanie siłą tylko by ją zniechęciło, zawsze myjemy zęby razem, ona się przygląda jak ja/mąż to robimy i w końcu się nauczy, póki co myje jak potrafi i już;
  • martita1987r 09.10.10, 14:37
    Nauczy się- pod warunkiem, że wcześniej nie dostanie próchnicy. My nie mamy problemu myjemy 2x dziennie, a przy tym śpiewamy piosenkę "Miło jest ząbki myc" mały jest zachwycony (myję mu sama).
  • my_valenciana 09.10.10, 18:03
    Mój syn też protestował,ale nie odpuszczaliśmy - mąż jest bardziej stanowczy a poza tym synek za nim szaleje i jak mnie nie dawał to ojcu owszem. Na początku myje sam - szczoteczką elektryczną, taką jak ma mama a potem pozwala mi myć - jeśli jest ciężko to daję mu coś do zabawy(kubeczek, kołęczek, ludzika lego, itp) Moje dziecko ma ksywę lejek - uweilbia wodę, więc wszelkie zabawy z wodą rekompensują mu traumę mycia zębów. Lubi wysysać pastę ze szczotki - ciągle każe mi dokładać.
  • gwen_s 09.10.10, 18:11
    ja od maleńkości "szczotkowałam" zęby młodego, poczynając od gumowej nakładki na palec i był zwyczajnie do tego przyzwyczajony, że myje się zęby. Teraz może myć już sam, bo coraz dokładniej to robi, ale za każdym razem mu poprawiam. Sam wybiera szczoteczkę i np pastę jak są dwie do wyboru to sobie też wybiera, potem cały happy, że ma ją w domu smile
  • joshima 09.10.10, 18:48
    Moja córka sama myje zęby. Wiem, że pewnie nie robi tego tak dokładnie jak by to było wtedy gdybym ja jej umyła, więc czasem na koniec ja poprawiam. Ostatnio trochę to poprawianie odpuszczam, bo wychodzą jej trójki i myjąc jej zęby urażam dziąsła.

    Mycie zębów na ogół trzy razy dziennie.

    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • agulle 09.10.10, 19:46
    Moje dzieci lubią mieć myte zęby, podczas mycia trzymają otwartą buzię i mówią: "aaaaaaaa..."
    Rano myją sami, asystują tacie w przygotowaniach do pracy i w łazience jest zbiorowe mycie zębów. Wieczorem my im myjemy.
    Po umyciu ząbków biją sobie brawo (kiedyś my im biliśmy), pokazują jakie czyste maja ząbki.
    Chłopaki często widywali jak my myjemy sobie zęby, też chcieli myć więc dostali swoje szczoteczki i pastę. Nie bawią się nimi, widzą je tylko 2 x dziennie podczas mycia.
    Pasta oczywiście też jest zlizywana ze szczoteczki, ale akurat tyle fluoru co połkną (szczoteczka jest tylko muśnięta pastą) przy okazji mycia, to nawet na zdrowie im wyjdzie.
  • my_valenciana 09.10.10, 20:08
    Ja mojemu synkowi myłam już dziąsła gazikiem - potem gumową szczoteczką, potem zwyklą a teraz elektryczną - myje zęby od zawsze a mimo tego czasem upiera się, ze nie i koniec - co 3-4 dni usiłuje negocjować, z eby mu nie myć - ale sam zawsze chętnie- sam bardziej ciućka szczotkę niż myje zęby.
    Też szorujemy zęby razem i on szorował mi a ja jemu, nigdy nie dostał szczotki do zabawy - mimo to - on poprostu znosi to, ze ja mu myję - nie mogę powiedzieć, ze on to lubi - chociaż w sumie sam przychodzi myć.
  • mamaorzeszka 09.10.10, 20:15
    Mały próbuje sam, bardzo niedokładnie, nie przepada za tym, a ja w międzyczasie drugą szczoteczką próbuję doszorowywać dokładniej. Czyli ma 2 szczoteczki.
  • pitu_finka 09.10.10, 20:43
    Na siłę, nie negocjuję i nie pajacuję. Córce też tak myłam i jakiejś traumy nie ma. Ma 4 lata i wszystkie zdrowe zęby, zresztą do dzisiaj w kwestii mycia zębów jej nie ufam i zawsze poprawiam.
    W ogóle się nie przejmuję swoimi siłowymi rozwiązaniami, mycie zębów należy do tej samej kategorii co jeżdżenie w foteliku samochodowym i nie jest u nas przedmiotem negocjacji bądź dyskusji.
  • ma_niusia 09.10.10, 21:59
    U nas ogólnie jest ok (ząbki myjemy od pierwszego ząbka a wcześniej dziąsełka silikonową nakładką), ale też zdarzają się dni, że nie ma mowy. Wtedy na siłę machnę szczotką dwa razy i odpuszczam.
    Codziennie myje ząbki w żłobku (sam, pani trochę pomaga) i wieczorem podczas kąpieli, jak jest zajęty zabawą w wannie, pianką, zabawkami gumowymi to ja myję mu ząbki, pięknie otwiera paszczę, czasami domaga się żeby żabce gumowej czy kaczuszce jeszcze umyć, a potem sam mi wyrywa szczotke i kończy sam mycie i rzeczywiście bardzij wysysa pastę ze szczoteczki niż myje, a e w końcu się nauczy. Oczywiście mnie też ma jako wzór bo w "cięższe" dni myjemy równocześnie ząbki albo on mi myje a ja jemu smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/17u93e5e8i7m4gbm.png
  • joasia_44 10.10.10, 12:05
    Mój ma dwa latka i myje mu sama taką nakładka na palec a jak skończę to daje jemu i wtedy sam coś tam sobie wyczynia, bardziej dla ubawu. Na początku tego procederu w ogóle nie lubił, ale mu śpiewam o ząbkach no i te pasty są smaczne i polubił to jakoś. Szczoteczki mu nie daję bo to nie ma sensu, widzi jak my to robimy i bardzo dobrze ale poczekam ze spokojem aż komunikacja z nim będzie na takim poziomie, ze sobie spokojnie razem będziemy w stanie poszczoteczkować. Pozdrawiam
  • ivaz 10.10.10, 12:30
    u nas bez problemu, kończymy trzecią tubkę pasty, na razie w użyciu jest ziajki od pierwszego ząbka, ale chyba trzeba zmienić juz na coś z niską zawartością fluoru. Młoda (17mcy) myje zęby 3 x dziennie po trzech głónych posiłkach bez żadnych oporów, myjemy jej zęby odkąd pojawił się pierwszy wcześniej przecieraliśmy gazikiem dziąsła, nigdy nie było z tym problemów. Najpierw szoruję jej zęby sama potem daję jej szczoteczkę zeby sama myła.
  • deela 10.10.10, 12:38
    na początku stawiał opór to mu otwierałam paszczę przemocą i myłam
    ale ja mu myję zęby od pierwszego zęba czyli odkąd miał 3-4 m-ce
    teraz już sam pomaga mi śpiewać o-o-o!, śpiewam piosenkę i szoruję, otwiera paszczę bez protestów bo wie, że opór jest bezcelowy
    --
    http://i36.tinypic.com/2d2abvc.jpg
  • kufferrek 10.10.10, 13:09
    Miałam dwie szczoteczki. Najpierw myło samo swoją , potem ja poprawiałam drugą szczoteczką. Mam też w domu ( do tej pory) chyba z 7 past, o różnych smakach ( malinowa, jabłkowa, miętowa, "od dentysty"-czyli elmex, ze smokiem, z księżniczkąbig_grin ). Co wieczór jest wybór smaku ( pojedyńczy bądź mieszanki) i w ten sposób dzieć się przyzwyczaił do mycia ząbków. Teraz myje zęby 2 dziennie w domu i w przedszkolu 2 razy.
  • ata99 10.10.10, 21:08
    Myłam jeszcze same dziąsełka e epoce przedząbkowej. Później szczoteczką kolejne ząbki. Czasem dziecko protestuje, gdy coś nowego się wyrzyna i boli dziąsełko-wtedy w tym miejscu gazik, lub delikatnie silikonowa.
  • mama-ola 11.10.10, 13:00
    Sadzam malca tacie na kolanach, tata trzyma rączki i ewentualnie płaską dłonią czoło, a ja myję. Delikatnie, nie przyciskam mocno. U nas nie ma jakichś dramatycznych protestów, wycia, wywijania się czy tragedii. Mały tego nie lubi i płacze podczas całej operacji, ale raczej tak dla zasady, można wyczuć, że go nie boli. Przestaje płakać w momencie, gdy skończę myć.
    --
    Mama A. (5,5 roku) i M. (18 m-cy)
    Trójmiasto dla 30+
  • copyfax 11.10.10, 13:11
    A u nas to przykład płynie z góry- starsza siostra myje to mała też. Mogły by myć co godzinęsmile
    Dla Ciebie mam radę- kup drugą szczoteczkę ( u nas swojego czasu było ich trzysmile) Najlepiej niech maluch ją wybierze. I razem te zęby myjcie on tak jak potrafi swoją szczoteczką a ty poprawiaj drugą. Ja tak myłam starszej.
  • jakierzymskie 11.10.10, 15:15
    Moja ma 5 lat i nigdy na siłę jej zębów nie myłam, co więcej nigdy jej zębów nie myłam. Jak była na tyle duża, że szczoteczkę z pastą potrafiła wsadzić do buzi i umyć ząbki to zakupiłam jej i szczoteczkę i pastę i na początku myła tak byle jak, ale bez protestów, krzyków, płaczu. Nie mogłabym chyba na siłę dziecku zębów myć, wydaje mi się to straszne. Zaznaczę jeszcze, że ma wszystkie ząbki zdrowe, bialutkie, nigdy nie miała pruchnicy. Teraz myje 2 razy dziennie, wie dlaczego powinna myć i sama tego pilnuje. Młodszy mój ma 6 miesięcy i też nie zamierzam mu myć zębów, sam je sobie będzie szorował.
  • archeopteryx 12.10.10, 15:05
    U nas różnie wygląda mycie zębów. Czasami zupełnie w porządku, a czasem jest protest i płacz, ale zawsze staram się chociaż kilka razy szczoteczką przejechać.
  • nandii 12.10.10, 15:28
    Wcale nie idzie. Był czas, że interesował się szczoteczką, ale mu przeszło. Ja nie potrafię mu na siłę myć. Ogólnie przezywamy teraz ciężki okres. Wszystko na nie. Zaczyna się jakiś wielki bunt.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zem3j44junethndp.png
  • kartoffeln_salat 12.10.10, 20:54
    Jak sama myję zęby to małemu daję jego szczoteczkę i on sam myje. Bardzo lubi. Żadnych protestów (nadrabia w innych dziedzinach tongue_out)
  • klubgogo 12.10.10, 21:18
    Niech wysysa, trochę pogryzie i coś tam się umyje, pozwól dziecku, żeby w tym czasie myło Tobie zęby, a Ty łap za jego szczoteczkę. To przechodzi, ale nie wyobrażam sobie jak można odpuścic mycie.
  • cashonly 15.10.10, 16:12
    Dostaje szczoteczkę (pasta tylko nenedent, ale już z fluorem, innymi pluje) i sobie wysysa, gryzie, a potem oddaje mi i pozwala sobie normalnie kółczekami wyszorowac zęby (ale tylko ja to mogę robić wink ), oczywiście nie trwa to 3 minuty a 30 sekund ale włosów z głowy nie rwę...dorośnie i do 3 minut.
  • gocha500 15.10.10, 22:08
    u mnie od zawsze jest ok zmyciem zabkow!owszem nie trwa to 3 min tylko wlasnie pol minutyy czasem deko dluzej ale w sumie po co dluzej zabkow jest 13 te kilkadziesiat sekund w zupelnosci wystarczy!!!po wieczornym jedzeniu najpierw ja jej myje a potem ona sama sobie dziumdzia szczoteczke!byl okres kiedy nie dal mi do konca umyc i chciala sama ale konsekwentnie mowilam ze najpierw mamusia myje a pote ewunia i po kilku dniach zajazyla ze w koncu sie doczeka ze bedzia sama myc i czeka cierpliwie!!!



    --
    http://by.lilypie.com/9Ktop2/.png
  • magnes1978 17.10.10, 10:03
    Moja ma myte po każdym posiłku, siedzi jeszcze w foteliku więc jest łatwiejsmile
    Trzeba sposobem - mówie np idzie rak nieborak ona się smieje, otwiera buzie a ja myk i "szuru buru" po górnych, kolejny rak nieborak i po dolnych "szuru buru".
    Ewentualnie udaję samolocik, ltam po całej kuchni, robię glośno brrrrrrr - mała jak wyżej śmieje się i otwiera buziesmile i ząbki raz dwa umyte
    Zauważyłam, że im częściej myję tym mniejsze protesty.
    Zwykle mała dostaje tez drugą szczoteczkę do ręki, jak skończę myć mała dalej myje sama
    Teraz ma 13,5 m-ca.
    Na noc na szczoteczkę nakładam dentinox (bo wychodzą czwórki - 3 na razsad(( ) i mala sama sobie posmaruje wszystkie bolące miejsca
  • mruwa9 17.10.10, 10:09
    Nie odpuszczam. Dziecko dostaje szybki i jasny komunikat, ze walka nie poplaca, bo ze mna sie nie wygra. W tym przypadku cel uswieca srodki. Nie ma problemu.
    Aha, male dziecko nie jest w stanie samo sobie umyc prawidlowo zebow, gdzies do 10-11 roku zycia jest to obowiazek rodzicow. Dziecko nie ma wystarczajaco rozwinietej motoryki.
  • minerwamcg 20.10.10, 11:56
    Chryste! Pokaż mi dziesięcioletniego faceta, który pozwala, żeby mama myła mu zęby!
    --
    - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
  • mruwa9 20.10.10, 16:35
    Ja ci moge pokazac nawet 11-12-latkow, calkiem konkretne osoby z krwi i kosci, ktorym dorosli myja zeby.
    To wszystko zalezy od rozwoju motoryki dziecka i indywidualnych warunkow. Sa 7-8-latki, ktore potrafia sobie wyczyscic zeby calkiem przyzwoicie, a sa i 12-latki, ktorych nie mozna zostawic z ta czynnoscia samych.
  • aihnoa 20.10.10, 13:15
    Mały uwielbia myć zęby, ale nie ukrywam, że pomaga nam na pewno starsza siostra - lubi robić to, co ona. Mamy zasadę, że najpierw myją mu rodzice, a potem kończy on sam. Przyzwyczaił się do takiego rytuału i jest OK. Aha, siostra mu śpiewa o myciu zębów piosenkiwink
    śpiewanie też lubi, może to też pomaga.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka