otyły 5-latek - szukamy powodów :/ Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • dziewczyny,
    podpowiedzcie gdzie szukać odpowiedzi i do jakiego lekarza się udać oraz o jakie badania się dopominać. na razie każdy mówi, że "tłusty" i każe odchudzić, ale nie mówi dlaczego, a także nie szuka przyczyn.

    młody ma 5,5 roku, waży już 33 kg przy wzroście 120 cm. je zdrowe posiłki o wyznaczonych porach, rzadko słodycze (nie je chipsów, nie pije coli ani gazowanych napojów), ma zapewniony ruch praktycznie codziennie (2xtydz. gimnastyka, 2xtydz. rytmika, 2xtydz. piłka nożna) + codziennie powrót z przedszkola 1,5 km na nogach. dużo się rusza, jest zwinny, ale jednak za gruby.

    poradźcie, ponieważ lekarze bagatelizują, a my się martwimy i chcemy mu pomóc.
    --
    w ciszy i cierpliwości jest wasza siła...
    • Hmm.. Może jakieś badania pod kątem gospodarki hormonalnej? Może z tej strony coś szwankuje? Jeśli jesteś przekonana o odpowiedniej kaloryczności posiłków to się nie dopytuję. Piszesz o gimnastyce i rytmice czyli chodzi o zajęcia organizowane przez przedszkole, które trwają po 20 do 30 minut dziennie przy umiarkowanym zainteresowaniu dzieci, tak? To trochę mało jak na cały dzień. Proponuję rower, rolki, deskę, hulajnogę albo basen. I najlepiej samemu kontrolować intensywność ćwiczeń poprzez żywy i intensywny doping, ewentualnie próbować współuczestnictwasmile No chyba, że na zewnątrz wychodzi już tylko z kolegami.. Patrząc na wymienione zajęcia ruchowe wychodzi 6x w tygodniu po około 30minut ruchu i 20 minut spaceru. Trochę mało jak na dziecko.
      --
      <"My little gothic girl...">
      • treningi piłki nożnej trwają po 1,5 godziny i są b.intensywne, pozostałe zajęcia po 30 min. i młody uczestniczy chętnie i czynnie.
        poza wymienionymi stałymi formami intensywności jeździmy też na basen, młody gra w piłkę na podwórku po 2-3 godziny, wychodzi na spacery jeszcze po południu na ok. 1-2 godziny i na nich głównie biega, a nie chodzi. uważam, że ruchu ma dużo.

        do endokrynologa i dietetyka jest już zapisany, idziemy za 2 tygodnie. chodzi mi głównie o to, że lekarze innych specjalności, u których byliśmy z powodu innych powodów (np. ortopeda) traktują go jak siedzącego przed tv przedszkolaka objadającego się ponad miarę, a tak nie jest.

        --
        w ciszy i cierpliwości jest wasza siła...
        • Hmm.. Każde inne dziecko mając ruchu tyle co piszesz na pewno nie miałoby problemów z nadwagą. Więc to nie wina telewizorni i obżarstwa. Nie widzę innych możliwości jak wariujące hormony albo.. może jakieś uwarunkowania genetyczne? Coś w stylu: wszyscy w rodzinie byli okrągli. Ale to pewnie mało prawdopodobne. Mój mąż w przedszkolu był pączkiem w maśle, pomimo, że latał po osiedlu i okolicach cały boży dzień szalejąc jak się tylko dało. Natomiast później został nastolatkiem-szkieletorem folgującym wszystkim kulinarnym zachciankom i nie ponoszącym żadnych tego negatywnych konsekwencji. Czasem taki to już urok. Ale oczywiście badania hormonalne zrobić należy. Dla własnego spokoju. A ignoranckich lekarzy zmieniać, ewentualnie zastraszaćwink
          --
          <"My little gothic girl...">
    • u jakiego lekarza byliście?? bo jeśli tylko u pediatry to przydałoby się odwiedzić koniecznie endokrynologa do którego skierowanie powinien przepisać pediatra oraz dietetyka. Z tego co wiem do endokrynologa są długie terminy na NFZ więc spróbuj prywatnie jeśli zależy Ci na czasie. Myślę że specjalista nie powinien zbagatelizować sprawy.
      --
      http://lilypie.com/pic/2010/04/02/mg3j.jpghttp://lb2m.lilypie.com/kCwCp2.png
    • U mnie podobnie tzn nikt nie mówi,że córka otyła,bo wygląda w miarę dobrze.W każdym razie od 2 lat leczymy niedoczynność tarczycy(pediatra wysłała nas do endokrynologa ze względu na wage małej i wzmożony apetyt-mogłaby jeść non stop).Wtedy przy wzroście 91cm ważyła 16,800.Teraz przy wzroście 109 waży 20kg.Ogólnie pediatra twierdzi,że jest dobrze,bo mała ma tylko wystający brzuszek po jedzeniu,a ogólnie wygląda dobrze,więc na razie trzymamy się pewnych zasad żywieniowych(niestety od 2 m-cy nie mam na to wpływu,bo przedszkole ją karmi,ale tam tez ma dużo ruchu,więc troche licze na to,że w pewnym momencie ją trochę wyciągnie do góry).
      Mój siostrzeniec ma 7 lat i przy wzroście 122 waży 20 kg,więc różnica kolosalna.
      Jeśli się okaże,że twój synek ma coś z tarczyca to trochę późno(ale lepiej późno niż wcale).
      --
      Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,
      nie obleka tego faktu w słowa.
      • jeśli chodzi o niedoczynność tarczycy, to faktycznie podobno powoduje otyłość, choć ja takową leczę od pół roku i nie przytyłam ani grama. nie ma reguły. jestem chuda, niektórzy twierdzą, że aż nadto, także i od tego są wyjątki. a tarczyca często jest uwarunkowana genetycznie, także zastanów się, czy w rodzinie nikt na to nie choruje. przeraża mnie brak reakcji lekarzy, przecież tyle się mówi o otyłości a nic nie robią!!! ale prawda jest też taka, że są dzieci okrągłe mimo wszystko. miałam taką koleżankę w podstawówce. całe dzieciństwo okrągła a teraz widziałam jej zdjęcia ze ślubu na nk, to jest chudsza ode mnie. także może się okazać, że nic się nie dzieje. tak czy inaczej życzę, żeby się wam udało przez to przejść spokojnie i wyjaśnić całą sprawę. pozdrawiam.
      • > niestety od 2 m-cy nie mam na to wpływu,bo przedszkole ją karmi

        ja porozmawiałam z wychowawczynią i powiedziałam, ze syn ma absolutny zakaz dokładek, o które zawsze prosił. Z dzieckiem też rozmawiałam, ze nie może tyle jeść, bo ..(tu długi wywód o zdrowiu i zwinności). Panie w przedszkolu pamiętają, a synek dumny mówi, ze bardzo mu smakowało i brzuszek chciał jeszcze, ale on woli szybko biegać, więc o dokładkę nie prosił.
        --
        nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
    • A moze napisz dokladniej co je np na sniadanie, na przekaski, co do picia?
      • nie ma problemu, przykładowy dzień:
        8.00 śniadanie - 2 kromki razowce (domowy wyrób), cieniutko z masłem, żółtym serem i ogórkiem kiszonym, herbata leciutko osłodzona
        11.00 II śniadanie - jabłko, 5-6 winogron
        14.00 obiad - zupa pomidorowa z ryżem (nie zabielana) + 1 ziemniak + buraczki + jajko sadzone
        16.30 podwieczorek - jogurt naturalny domowy 150 ml
        19.30 kolacja - 1-2 kromki razowca + polędwica sopocka + pomidor + herbata lekko osłodzona

        w ciągu dnia głownie woda niegazowana, także lekki kompot jabłkowy bez dodatku cukru, bardzo rzadko sok warzywno-owocowy
        2 razy w tygodniu lub rzadziej coś słodkiego - głównie żelki lub kilka cukierków, albo mleczna kanapka, kawałek ciasta domowego, rogalik z nadzieniem, drożdżówka z serem, itp. jeżeli jest to np. kanapka to wypada w porze podwieczorku i go zastępuje. nie pije napojów gazowanych, w tym coli, niezmiernie rzadko zje trochę chipsów lub chrupków.

        młody je ogólnie mało, słodycze ma limitowane, napoje również. powiem szczerze, że niewiele dzieci znajomych je tak zdrowo jak on, a jednak on jest grubszy od nich.
        --
        w ciszy i cierpliwości jest wasza siła...
        • Faktycznie je malo, moja jeszcze nawet nie 4 letnia corka je podobnie i wazy ledwo 15kg.
          Macie w rodzinie sklonnosc do tycia?
          Niektorzy maja taka przemiane materii niestety, miejmy nadzieje ze w okresie dojrzewania zrobi sie z niego po prostu duzy facet (znam kilku takich co w dziecinstwie byli grubi, a potem juz nie, zrobili sie po prostu duzi i mocni).

          Ale moze tez warto zbadac dziecko w kierunku ukrytej niedoczynnosci tarczycy. Endokrynolog powinien zbadac TSH, FT3 i FT4.

        • Wiesz co? Zacznij pisac codziennie co maly rzeczywiscie zjada, tak jak tu i ile sie rusza, co robi. Jak pojdziesz do lekarza to prawdopodobnie uslyszysz, ze to twoja wina, a jak bedziesz miec taki wykaz (zalozylabym cienki zeszyt), to nie ma wypros, beda musieli poszukac medycznej przyczyny. Moj mlody do 4 lat byl przerazliwie chudy, czesto nie miescil sie w siatce centylowej, mimo, ze wzrost mial sredni. Rok walczylam z pediatra, ktora usilowala mi wmowic, ze to ja go zle karmie, dopiero taki wykaz dla dietetyka sprawil, ze naprawde zaczeto mnie sluchac, okazalo sie, ze mlody mial alergie pokarmowa i tylko spadkiem wagi na nia reagowaluncertain Teraz ma 6,5 roku, zaczal tyc dosc szybko i znowu idziemy do dietetyczki, mlody nie tylko przerosl wiekszosc rowiesnikow, ale jest za ciezki, wedlug siatki centylowej przy jego wzroscie powinien wazyc jakies 5 kilo mniej, 22-23 a nie 28kg. I co ciekawe, nie je nawet polowy tego co w czasach alergicznychuncertain
        • Troche niedobrze. Powinnas sie zainteresowac dieta nielaczenia albo dieta doktora Pape.

          Ogolnie to polega na tym, ze weglowodanow (chleb, makarn, ryz) nie jada sie z bialkiem (sery, wedliny, mieso, nabial). I zaleca ograniczenia nabialu.

          Moja propozycja zmian to:
          sniadanie: 2 kromki razowca z maslem i ogorkiem czy pomidorem ale moze byc tez jakas wegetarianska pasta z soi, soczewicy czy cos podobnego, owoc jakis do tego, owsianka na melku sojowym.
          2 sniadanie: moga byc owoce chociaz lepiej bylo zejsc do 3 posilkow dziennie ale to dziecko wiec moze byc ciezko
          obiad: tu juz niestety wchodzi bialko czyli np. ryba z warzywami, jakis kurczaczek, schabik pieczony ...
          podwieczorek: lepiej zrezygnowac z tego jogurtu, weglowodany i slodycze wylacznie rano
          kolacja: znow, bialko, bialko, bialko - zadnego razowca.

          Zdecydowanie za duzo weglowodanow i mieszania - mysle, ze te drobne zmiany moglyby pomoc. Slodycze mozna jesc do obiadu lub sniadania, niestety lepiej odpuscic sobie wieczorem. Na pewno na zmiany musi sie tez nastawic cala rodzina.

          Mam niedoczynnosc tarczycy a na diecie dr. Pape schudlam 4 kilo w miesiac chociaz tez uprawiam duzo sportow (zeby chociaz nie tyc) i wydawalo mi sie, ze jadlam zdrowo.
          --
          Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
          • black_halo napisała:
            2 sniadanie: moga byc owoce chociaz lepiej bylo zejsc do 3 posilkow dziennie al
            > e to dziecko wiec moze byc ciezko

            Zartujesz??? ZDROWA dieta to 3 glowne i 2 mniejsze posilki w ciagu dnia, kazdy normalny dietetyk ci to powie. Jakies wydziwiane diety nie nadaja sie dla dzieci, ktore potrzebuja energii przez caly dzien. Ja nie chudne m.in. dlatego, ze za malo jem, jak jesz tylko 3 razy dziennie to na poczatku moze i schudniesz, ale w pewnym momencie organizm zacznie sobie odkladac rezerwy na "pomiedzy".
            • Nie jem malo, sniadanie jem takie, zeby mi wystarczylo na 5 godzin, do nastepnego posilku bo takie zasady sie stosuje w tej diecie. 3 posilki, przerwa 5 godzin - da sie przezyc. I uwierz mi, ze jedzac 5-6 malych posilkow dziennie przez pare ladnych miesiecy nie schudlam ani grama a uprawiam tez sport. Po prostu zaburzona gospodarka weglowodanowa, m.in. przez tarczyce ale nie o tym. Trzeba wiec jesc inaczej i akurat na tej diecie sie chudnie. Mozna zrobic wersje dla dziecka, 5 posilkow i tez bedzie dobrze.

              Co nie zmienia faktu, ze w tym jadlospiscie sie w ogole spore bledy bo juz od dawna wiadomo, ze dieta nielaczenia jest najlepsza. Wiec propozycja numer jeden to nielaczyc w jednym posilku bialka i wegli. Po drugie zrezygnowac z nabialu a juz zwlaszcza z jogurtow, nawet naturalnych.



              --
              Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
          • To, co proponujesz, to jest u rosnącego dziecka niedobór wapnia murowany.
            Nie wolno dziecku wprowadzać żadnej diety eliminującej lub ograniczającej jakieś składniki odżywcze bez nadzoru lekarza.
            --
            Cierpię, ale jeszcze mam nadzieję,
            że przylecą piraci bombowcem
            i bogatym zabiorą pieniądze,
            a na pięknych założą pokrowce. (Kabaret Potem)
        • wanielka napisała:

          > nie ma problemu, przykładowy dzień:
          > 8.00 śniadanie - 2 kromki razowce (domowy wyrób), cieniutko z masłem, żółtym se
          > rem i ogórkiem kiszonym, herbata leciutko osłodzona
          > 11.00 II śniadanie - jabłko, 5-6 winogron
          > 14.00 obiad - zupa pomidorowa z ryżem (nie zabielana) + 1 ziemniak + buraczki +
          > jajko sadzone
          > 16.30 podwieczorek - jogurt naturalny domowy 150 ml
          > 19.30 kolacja - 1-2 kromki razowca + polędwica sopocka + pomidor + herbata lekk
          > o osłodzona

          Na pierwszy rzut oka: troche duzo takich samych weglowodanow, czyli ten chleb razowy. Zamienilabym np te wieczorne na makaron (brazowy) lub ryz (brazowy), plus np kasze typu qunoa, amarantus, etc.
          Zamiast herbaty i sokow: woda. Herbata glownie przez to ze teina dziecku w tym wieku nie jest potrzebna.
          Jak dla mnie, mogloby byc wiecej warzyw, gotowanych na parze typu brokuly, marchew, groszek, fasolka zielona etc. Owoce tez z 2 razy dziennie.
          Obiady dwudaniowe: jak moje dzieci zjedza zupe to dla nich jest caly obiad, ostatnio pytaly czemu jak jada do Polski to tam daja takie duze obiady podwojnesmile
          Dawalbym albo zupe albo drugie.
          I z aktywnosci fizycznych, sprobowalabym z plywaniem.
    • wanielka napisała:

      >
      > młody ma 5,5 roku, waży już 33 kg przy wzroście 120 cm. je zdrowe posiłki o wyz
      > naczonych porach, rzadko słodycze

      Wszystko wygląda cacy, ale ważne jest W JAKIEJ ILOŚCI spożywa te zdrowe posiłki.
    • skoro poszesz, ze maly sie duzo rusza..zakladam, ze to jest faktyzcnei duzi..bo dla niektorych mam duzo, znaczy..pochodzi pol godziny po polacu zabawsmile
      nie je tlustych rzeczy i td...

      to moze udaj sie do dobrego lekarza.. moze maly ma cos z przemiana materii... za zawsze jadlem duzo, tlusto i slodkie..i nigdy nie bylem otyly...

      • ja miałam problem z nadwaga u Młodej. Pediatra skierowała nas do Instytutu Matki i Dziecka na Kasprzaka w Wawie, trafiłyśmy tam do gastroenterologa - to było najlepsze co nas mogło spotkać. Pani dr.zakazała stosowania diet i odchudzania u tak małego dziecka ( miała wtedy trzy latka), zrobiłyśmy mnóstwo badań. Zmiana nawyków żywieniowych, np.zamiast lekko osłodzonej herbaty - gorzka albo tylko woda, zamiast pieczywa - sama wędlina,np z suróweczką, itp... POMOGŁO !!! Córka ma teraz prawie sześc lat i wagę tą samą co przed trzema laty, jak trafiła do lekarza. Z czystym sumieniem polecam poradnię gastroenterologiczną na Kasprzaka, jak dla mnie te kobiety są niezastąpione smile
    • czy syn nagle tak przybrał? ile ważył pół, rok, półtora temu? czy coś się zmieniło w jedzeniu?
      no i jakie porcje zjada - to też ważne.
      tak to jest, ze najpierw babcie wciskają, a potem rodzice sie martwią. moja tesciowa potrafi cwaniaka grać przemycając cukierki wnusiowi - taka dobra jest...
      ważne, że się martwisz, poszukaj jeszcze lekarza, jak dziewczyny radzą - jakiegoś specjalisty
      --
      http://ebobas.pl/widgety/get/754
    • Dziewczyny piszą, że Twój syn je za dużo węglowodanów, że za mało się rusza... Że warzywa gotowane na parze, ble ble ble. To wszystko niby prawda, ale...

      To są zalecenia dobre dla odchudzających się dorosłych, a nie rosnących szybko małych dzieci, które powinny jeść dużo węglowodanów i białka!

      Moim zdaniem Twój syn odżywia się o wiele zdrowiej niż przeciętne dziecko w tym wieku, które z kolei jest od niego sporo chudsze.

      Np. mój syn (2,5) je o wiele, wiele więcej, owszem, bardzo lubi warzywa, ale węglowodany wręcz kocha, często potrafi zjeść 5! kanapek z razowego chleba lub bułki, z masłem, wędliną i pomidorem, i zaraz prosi o szóstą (i to się dzieje po południu, po domowym śniadaniu i 5 posiłkach w żłobku!). Nie pije słodzonych napojów, ale stosunkowo dużo mleka z piersi i prawie codziennie sok przecierowy ok. 150 ml. Ok, ja malutko słodyczy (czasem gryzek czekolady lub ciasta) i żadnego śmieciowego jedzenia. Rusza się sporo mniej niż Twój i jest chudy.

      Także ja bym nie próbowała jakiś dziwnych diet dla dorosłych, tylko zdecydowanie szukała medycznej przyczyny na tak słabą przemianę materii.
      • > To są zalecenia dobre dla odchudzających się dorosłych, a nie rosnących szybko
        > małych dzieci, które powinny jeść dużo węglowodanów i białka!
        Otóż to! Pomijając fakt, że "dieta niełączenia" to akurat bzdura totalna. Jeśli już czegoś nie łączyć, to węglowodanów z tłuszczami (jak jest glukoza, to tłuszcz jest od razu odkładany na zapas), ale niełączenie białka z węglowodanami nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia.
        --
        "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
        Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
        Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • Zarówno wzrost i masa są >90 centyla, więc tragedii nie ma. A co i ile dziecko pije? Soczki, nektary, herbatki słodzone są strasznie kaloryczne, widziałam już dzieci z otyłością wyhodowaną właśnie napojami.
      --
      "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
      Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
      Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
      • No nie do końca - wzrost jest równo na 97 centylu, natomiast waga dobrze poza siatką centylową, to byłby 97 centyl dla prawie siedmiolatka, który wtedy, żeby wzrostowo być na 97, musiałby mierzyć około 131-132 cm. I tak jest u dziecka prowadzącego zdrowy tryb życia. Warto zbadać te hormony.
        --
        Cierpię, ale jeszcze mam nadzieję,
        że przylecą piraci bombowcem
        i bogatym zabiorą pieniądze,
        a na pięknych założą pokrowce. (Kabaret Potem)
    • odpowiadam od razu na wszystkie pytania smile
      1- picie - młody pije GŁÓWNIE WODĘ, soki i herbatki (prawie zawsze owocowe) sporadycznie, lekko słodzone (niepełna łyżeczka na 300 ml). czasem pije kawę zbożową z mlekiem lub kakao, ale zaznaczam, że to się czasami zdarza, a nie codzinnie
      2- skłonności do tycia - rodzice są wysocy i średniej budowy, więc raczej nie to
      3- graham - jest zwykle, ale zamiennie z innymi rodzajami pieczywa (bułka, chleb pszenny, żytni), ale ma różny skład zależny od tego, co dodane jest do pieczenia
      4- diety - diety niełączenia i inne cudaki nie są odpowiednie również dla osób dorosłych, a co dopiero dla dzieci, on musi jadać węglowodany, nabiał i inne produkty, ponieważ rośnie i uprawia sport
      5- warzywa - nie jesteśmy w stanie wcisnąć mu na siłę czego, czego nie lubi (podobnie jak ojciec). lubi kiszone ogórki, kiszoną kapustę, buraczki, pomidor, fasolkę, resztę jada bardzo niechętnie lub wcale
      6- bazujemy głównie na produktach domowego wyrobu, więc wiadomo co je, a jednak nie da się upilność wagi
      7- waga - do ok. 2,5 roku życia był szczupły i wysoki, potem nagle przytył 6 kg w miesiąc! (lekarz nie widział problemu, nie jeden zresztą), od tego czasu tyje wolniej, ale jednak. nie możemy ograniczyć mu więcej posiłków, bo to będzie wiązało się z niedoborami składników odżywczych. szukamy przyczyn, ale idzie to pod górkę.
      --
      w ciszy i cierpliwości jest wasza siła...
    • Endokrynolog! Hormony tarczycy oraz badania w kierunku cukrzycy.
      "Dietetyk" dziecięcy! Poradnia żywieniowa i lekarz specjalizujący się w prowadzeniu dzieci.

      To nie jest "normalne". Mój 6 latek je trochę śmieciowego jedzenia, słodyczki, kakałka, kuleczki na mleku, żelki, lizaczki, czasem frytki, cola itp. Ruchu jakoś bardzo dużo zorganizowanego nie ma i od chyba 2 lat miej więcej ta sama waga 21-23 kg (zależy m.in. od przechodzonych chorób).
      Masz rację, że szukasz PRZYCZYNY bo to chyba najistotniejsze. Uparcie szukaj, proś o badania i skierowania do specjalistów.
      Powodzenia!
    • mój syn miał problemy z wagą do około 3 roku zycia - badałam mu poziom hormonów tarczycy i glukozę - ze względu na podejrzenie cukrzycy. Okazało się, że zdrowy, też jest ruchliwy, słodyczy nie je. winny był zły rozkład posiłków i jego nadmierny apetyt, no i moje uleganie oczywiście. Zakaz dokładek zarówno w domu i w przedszkolu pomógł. Co prawda waga mu nie spada, ale i nie rośnie od 1,5roku, więc wygląda inaczej. Zbadaj synkowi poziom tsh - może ma niedoczynność. pozdrawiam
      --
      nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
    • Co jadł w niemowlęctwie?
      Bo ja na ten przykład byłam karmiona wodą z glukozą. Taka dieta rzutuje na całe życie - i muszę się bardzo starać, żeby w ogóle utrzymywać swoją nadwagę, żeby nie tyć. O odchudzaniu nie wspominając.

      --
      I'm not insane. My mother had me tested.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.