ospa i spacer?

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • po ilu dniach mozna wyjsc na dwor z dzieckiem chorym na ospe?
    • 06.12.10, 12:14 Odpowiedz
      Mój był chory w czerwcu, więc było ciepło, ale i tak dwa bite tygodnie siedzieliśmy w domu dopóki nie odpadły wszystkie strupki. Chodzi o to, że ospa osłabia odporność i nie wolno jej przeziębić, bo konsekwencją przeziębienia ospy może być półpasiec. A ile już trwa ospa u Twojego dziecka?
      • 06.12.10, 12:22 Odpowiedz
        ulla0577 napisała:

        Chodzi o to, że ospa osłabia
        > odporność i nie wolno jej przeziębić, bo konsekwencją przeziębienia ospy może b
        > yć półpasiec
        .

        Bzdura.
        Teraz zimą, to nie wiem, moje dzieci chorowały w sierpniu i normalnie spędzały czas na naszym podwórku (ale nie chodziliśmy w publiczne miejsca, żeby nikogo nie zarazić). Teraz chyba czekałabym na odpadnięcie strupów, żeby mieć pewność, że dziecko zdrowe i nie zaraża.
        • 06.12.10, 12:53 Odpowiedz
          u nas też młody chory latem był i bite dwa tyg spędziliśmy na dworze bo był skwar, oczywiście z dala od innych dzieci smile
        • 06.12.10, 17:01 Odpowiedz
          budzik11 napisała:

          > Bzdura.

          no pewnie, że bzdura! półpasiec to mały pikuś w porównaniu do innych, całkiem realnych powikłań ospy...


          --
          Jeżeli uznamy argument, że śmierć człowieka zmienia ocenę jego dokonań, to oznaczałoby że podstawy etyki runęły w gruzach.
          Piotr Balcerowicz.
          • 06.12.10, 19:50 Odpowiedz
            b.bujak napisała:

            > no pewnie, że bzdura! półpasiec to mały pikuś w porównaniu do innych, całkiem r
            > ealnych powikłań ospy...
            >
            >
            Półpasiec nie jest powikłaniem ospy. I na pewno nie bierze się z jej przeziębienia.
    • 06.12.10, 12:26 Odpowiedz
      Jak przyschnie wysypka? Chyba, że chcesz zarazić inne dzieci. Z ospa trzeba uważać, bo można doczekać się powikłań.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/tb73px9i1mo0zojx.png
      • 06.12.10, 12:49 Odpowiedz
        ospe ma rowny tydzien strupy na juz wyschniete i nie ma ich duzo,mam na mysli wyjce w ustronne miejsce ktorych kolomnie jest duzo
    • 06.12.10, 17:23 Odpowiedz
      Ja wychodziłam codziennie na dwor, z dala od obcych dzieci, bawiła się tylko z tymi co miały ospę lub rodzice chcieli, zeby ich dziecko się zaraziło.
      Kapałam codziennie w nadmanganianie potasu.
      2 dni wysypywało, na 4 dzien wszystko było zaschnięte, na 7 strupy zaczeły odpadać.
      Żadnych powikłań.
      Powikładniem moze być m.in. zapalenie oskrzeli, płuc i inne.
      Półpasiec nie jest powikłaniem, a reaktywcją wirusa u osoby, która przechodziła kiedyś ospę. Można złapać półpasca od osoby mającej ospę
      • 06.12.10, 17:23 Odpowiedz
        miesiąc temu miała
      • 06.12.10, 19:53 Odpowiedz
        marta-zs napisała:

        > Półpasiec nie jest powikłaniem, a reaktywcją wirusa u osoby, która przechodziła
        > kiedyś ospę. Można złapać półpasca od osoby mającej ospę

        Nie można. Jak sama słusznie napisałaś, półpasiec jest reaktywacją wirusa, którego sami jesteśmy nosicielem. Można złapać ospę od chorego mającego półpaśca, czyli odwrotnie niż napisałaś smile
        • 07.12.10, 07:46 Odpowiedz
          budzik11 to działa w dwie strony. Można złapać ospę od chorego mającego półpaśca i można złapać półpaśca od osoby chorej na ospę.
          • 07.12.10, 07:48 Odpowiedz
            można złapać półpaśca od osoby chorej na ospę-wtedy wirus ma warunki, aby się spowrotem uaktywnić.
            • 07.12.10, 11:34 Odpowiedz
              Nie można drugi raz zarazić się tym samym wirusem bo już go masz. Półpasiec bierze się "z nas" nie z zewnątrz, złapany od kogoś - on się uaktywnia/reaktywuje w sprzyjających dla siebie warunkach:
              Cytat Czynniki wywołujące reaktywację zakażenia nie są w pełni poznane, ale generalnie dochodzi do niej:
              u osób z osłabioną odpornością,
              przy poważnych infekcjach,
              przy leczeniu immunosupresyjnym,
              podczas choroby nowotworowej,
              w okresach stresów i osłabienia,
              po szczepieniu.


              Ktoś, kto nie chorował na ospę od chorego na półpaśca złapie wirus i zachoruje na ospę. Ktoś, kto chorował na ospę nic od chorego na półpaśca nie złapie, bo już jest zakażony i już jest nosicielem wirusa, tyle, że jest on (ten wirus) nieaktywny.
              • 07.12.10, 19:27 Odpowiedz
                tak, tak wszystko się zadza. Ale znam osobiscie przypadek osoby w pełni zdrowej, która zachorowała na półpaśca.
                Za to ja, osoba z osłabioną odpornością, chorobą autoimmunologiczną, "nie reaktywowałam półpaśca" mimo iż w ostatnim czasie na ospę była chora córka i mąż.
                • 08.12.10, 13:18 Odpowiedz
                  nigdy nie wiesz, czy ktoś jest "w pełni zdrowy". Ja np. byłam "w pełni zdrowa" a na półpaśca zachorowałam, a co ciekawe - nie zachorował nikt z rodziny - ani 8-miesięczne niemowlę karmione piersią (bliski kontakt), ani starsza córka, ani mąż, który nie chorował na ospę. W żaden sposób się nie izolowałam, normalnie żyliśmy. A 2 lata później mąż zachorował na ospę po wizycie w szpitalu, gdzie miał dość "przelotny" kontakt z chorym, bo w poczekalni siedziała dziewczynka z ospą. A 2 tygodnie po mężu zachorowały dzieci. Dlaczego teraz a nie 2 lata temu?
          • 07.12.10, 08:29 Odpowiedz
            Wyszliśmy dopiero jak większość krost odpadła.
            • 08.12.10, 15:24 Odpowiedz
              Myślę, że to zależy od pogody. Jak jest zimno i mokro to nie ma co wystawiać odporności na próbę. Ale jak jest słoneczko a dziecko nie będzie cale mokre od śniegu zaraz, to myślę że już jak nie ma gorączki i jak krostki bardzo nie przeszkadzają. wszystko zależy od indywidualnego przebiegu choroby i np. od tego czy brało leki przeciwwirusowe czy też nie (bo jak dziecko je bierze to szybciej się kuruje i też szybciej można wyjśc)
    • 06.12.10, 17:42 Odpowiedz
      w drugim tygodniu choroby (jak krosty zaczęły wysychać) wychodziłam na krótkie spacery (30min). Nie chodziłam na żadne place zabaw, bo nie chciałam, żeby synek miał kontakt z innymi dziećmi (chorował 3-4 tygodnie temu) ale pogoda była tak fajna, że żal było siedzieć w domu.
    • 07.12.10, 21:45 Odpowiedz
      Ja wyszlam po 8 dniach (chyba) jak przyschły krostki. Z dala od ludzi.... kto by się zresztą zbliżył do tych fioletowych kropek smile.
      Ale moje chorowało na wiosnę i zrobiła się piękna pogoda.
      Swoją drogą lekarka mnie uświadomiła, że dziecko zaraża już 3 dni przed pojawienim się krostek.
    • 08.12.10, 13:46 Odpowiedz
      Ja wychodziłam jak krosty poprzysychały- z synem po chyba 9 dniach pierwsze wyjście, z córką po tygodniu od pierwszego wysypu.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.