Dodaj do ulubionych

Zaparcia i dieta bogatoresztkowa

11.12.10, 22:07
Witajcie. Moja 3 letnia córcia cierpi na silne zaparcia. Jesteśmy w trakcie diagnostyki ale na razie wszystko wskazuje na to, że jest to problem psychiczny - boli bo jest zbyt zbita kupka więc wstrzymuje żeby nie bolało więc w rezultacie jest jeszcze gorzej. Myślę, że wielu rodziców zna ten problem. Gastroenterolog zalecił stosowanie diety bogatoresztkowej i tu rozpoczyna się problem bo trudno jest znaleźć przepisy kulinarne na takie dania, ktore są bogate w błonnik a jednocześnie do zaakceptowania przez dzieci. Proszę innych rodziców z podobnym problemem o podpowiedź co gotują aby ułatwić wypróżnienia a co smakuje dzieciom. U nas np. w ogóle nie ma mowy o suszonych śliwkach, poziomkach, kiwi... i wielu innych rzeczach. A jak u Was?
Edytor zaawansowany
  • joshima 11.12.10, 22:20
    detente0 napisała:

    > U nas np. w ogóle nie ma mowy o suszonych śliwkach, poziomkach, kiwi... i wiel
    > u innych rzeczach. A jak u Was?
    A "kisiel" z odtłuszczonego siemienia lnianego?

    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • detente0 11.12.10, 22:43
    nie próbowaliśmy. Jak przyrządzić taki kisiel (mąką tylko grubo mielona - mam żytnią 2000).
  • joshima 12.12.10, 00:33
    Ale po co mąka? Kupujesz siemię lniane odtłuszczone i zgodnie z instrukcją odpowiednią ilość siemienia zalewasz odpowiednią ilością wrzątku. Studzisz i już.

    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • ancymon123 14.12.10, 10:46
    Nie sądze, żeby małe dziecko z własnej nieprzymuszonej woli zjadło zalane wodą siemie lniane, ja tego bym do ust nie wzięła sad
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdk6nlfnmtiez8.png
  • joshima 14.12.10, 19:21
    ancymon123 napisała:

    > Nie sądze, żeby małe dziecko z własnej nieprzymuszonej woli zjadło zalane wodą
    > siemie lniane, ja tego bym do ust nie wzięła sad
    Normalne dziecku, które nie jest wychowane przez wybredną, zmanierowaną mamuśkę, która nie bierze do ust czegoś o czym nawet nie wie jak smakuje, z pewnością przynajmniej spróbuje. A znam nie jedną osobę, której to nawet smakuje, bo tak się składa, że się w smaku szczególnie jakoś od np owsianki nie różni.

    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • ancymon123 15.12.10, 09:13
    No właśnie, owsianka jest paskudna sad
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdk6nlfnmtiez8.png
  • ancymon123 14.12.10, 10:45
    Polecam tran, bardzo rozluźnia stolce (mój syn nie może go pić, bo ma luźne kupki i po tranie to już sie z niego leje), więc dla twojej niuni jak znalazł. Ok, dobre to nie jest, ale dużo tego nie trzeba. Jakoś dacie rade.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdk6nlfnmtiez8.png
  • mika_p 12.12.10, 00:58
    Rodzynki? Dzieci zazwyczaj lubią.
    Kefir? Kefir w połączeniu z 3 gruszkami jednego popołudnia załatwiły mi artystyczne rozwolnienie.
    Jabłka? Z braku laku dobre i to.

    --
    Na złość wam wszystkim nie wypiszę się z NK! Pod prąd płynie jeno ślachetna ryba.
  • ga-ti 12.12.10, 09:48
    A cytrusy? Z tymi wszystkimi błonkami, może pomogą. Znajoma daje mango.
    Suszone figi, ale pewnie mała nie zje.
    Na mnie działają świeże maliny wink Na moją mamę przegotowana chłodna woda rano na czczo.

    Problem znam. Długo się z nim zmagaliśmy. W krytycznych chwilach, dwa razy zastosowałam wlewki (takie małe dla dzieci, niemieckie akurat dostałam) i niemiecki syrop miedzy innymi z fig.
    U syna to zdecydowanie był problem "w głowie". Teraz (a minęły ze 2 lata) też wstrzymuje i czeka do ostatniej chwili, prosi już właściwie na sedesie o syrop na "zmiękczenie", bo boi się, że będzie bolało, mimo, że już jest w porządku. Ja smarowałam też młodemu pupę Linomagiem itp. bo może faktycznie miał mikrootarcia i go bolało. Łatwo nie było. Pomaga też baaardzo dużo cierpliwości, spokoju i jak najmniej robienia zamieszania wokół problemu. Powodzenia!
  • gruba_dynia 12.12.10, 09:53
    Mialam z córką podobny problem. Pomogło:
    - dodawanie otrębów pszennych, owsianych do czego się da, do placków, do jajecznicy, do zupy mlecznej.
    - podstawowa zupa mleczna to płatki owsiane i tu można wrzucic drobno pokrojone śliwki suszone.
    - buraczki na ciepło jako surówka do obiadu, barszcz
    - dużo dań ze szpinakiem, naleśniki (do farszu szpinak, do placków otręby), spagetti ze szpinakiem. Do szpinaku polecam dodac koniecznie czosnek, wtedy jest super smaczny
    - bardzo dobry jest taki kompocik: Śliwki suszone myjemy i zalewany ciepłą (nie gorącą) wodą na noc. Rano do picia przed pierwszym posiłkiem i ogólnie do picia w ciągu dnia zamiast iinych napojów
    - no i dużo warzyw i owoców surowych ale bez bananów i pomidorów (zawierają duzo potasu co zatwardza)

    Z tym ze moje dziecko wszystko jedzące.
  • zuziaijulka 12.12.10, 20:34
    Witam! Nam lekarz zalecił oprócz diety bogatoresztkowej,lek o nazwie FORLAX.Lek ten pomaga zatrzymywać wodę w jelitach,a przy tym rozrzedza masy kałowe,dzięki czemu łatwiej dziecku się wypróżnić.Do tego dziecko powinno bardzo dużo pić,przynajmniej 2 litry płynów dziennie,ale nie słodkie soczki-tylko najlepiej woda lub woda z odrobiną soku,woda ze śliwkami suszonymi,ewentualnie ziołowe herbatki,ale jak najmniej słodzone.Dobry też jest kefir miksowany z owocami (my podajemy truskawki mrożone lub gruszki).
  • joshima 12.12.10, 20:49
    zuziaijulka napisała:

    > Do tego dziecko powinno bardzo dużo pić,pr
    > zynajmniej 2 litry płynów dziennie,
    Chyba się trochę rozpędziłaś z tymi dwoma litrami.


    --
    JoShiMa

    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
  • memphis90 13.12.10, 21:57
    Dwóch litrów to nawet ja nie wypijam smile
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • aloiw1985 12.12.10, 21:53
    Dieta powinna zawierać 30-50g błonnika pokarmowego. Najlepsze są produkty wysokobłonnikowe: otręby, suche warzywa strączkowe (groch, fasola, bób, soja), buraki, orzechy oraz ciemne makarony, a także pieczywo razowe, świeże nasiona roślin strączkowych, płatki, kasze, szpinak i ziemniaki. Pamiętajmy, że zwiększanie ilości błonnika pokarmowego powinno odbywać się stopniowo, np. zastąp pieczywo jasne pieczywem razowym, a oczyszczone kasze i ryż - grubymi kaszami, np. pęczakiem, kaszą gryczaną i płatkami owsianymi. Owoce i warzywa powinniśmy jeść surowe, ale pamiętajmy, że np. warzywa strączkowe są ciężko strawne i mogą nawet zaostrzać objawy. Podobnie niekorzystne bywa działanie gotowanej kapusty, a także cebuli. Polecić można natomiast spożywanie otrębów pszennych 3 razy dziennie po łyżce stołowej, najkorzystniej z mlekiem, jogurtem i kefirem.
    Obiad: zupy różne: jarzynowe z dużą ilością warzyw, krupniki z grubych kasz z warzywami, kapuśniaki, barszcz ukraiński, fasolowe lub grochowe, najlepiej rozgotowane i nie przecierane lub zupy owocowe. Dania mięsne, półmięsne, rybne, z sera, jaj (dostarczające białka zwierzęcego). Jako dodatek ziemniaki, kasze gruboziarniste, rzadziej makaron czy kluski. Warzywa w znacznej części podawane w formie surówek.
    Owsianka miodowo-jabłkowa
    Składniki: 3 łyżki płatków owsianych (żytnie, jęczmienne), 200 ml mleka (0,5%), 1 łyżka miodu naturalnego, 1 łyżka soku z cytryny, 1 jabłko, 2 orzechy włoskie (laskowe, migdały, pestki dyni, słonecznik), cynamon.
    Przygotowanie: Płatki zalewamy wodą i moczymy ok. 15 minut, aby zmiękły. Jabłko kroimy na plastry lub ścieramy na tarce z dużymi oczkami, mieszamy z sokiem z cytryny. Siekamy orzechy. Mieszamy płatki z miodem, cynamonem, jabłkiem, orzechami, zalewamy mlekiem o temperaturze pokojowej.
    Jagodowe Babeczki
    Składniki: 4 jaja, 1 szklanka brązowego cukru, 2 szklanki mąki grahamowej (mąka orkiszowa, pszenna), ¾ szklanki oliwy z oliwek (olej słonecznikowy, rzepakowy), 1 laska wanilii (cukier waniliowy), 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1 łyżeczka sody oczyszczonej, 1 łyżka siemienia lnianego, 2,5 szklanki jagód (ewentualnie jeżyn, malin), 100 g migdałów, 100 g suszonej żurawiny, oliwa i otręby pszenne do formy
    Przygotowanie: Owoce oprószyć mąką, wymieszać. Foremki do babeczek nasmarować oliwą i posypać lekko otrębami. Laskę wanilii przeciąć wzdłuż na pół, wyskrobać środek. Migdały posiekać, żurawinę można zalać wrzątkiem, aby zmiękła. Całe jaja zmiksować z cukrem, wanilią i olejem. Dodać mąkę, proszek do pieczenia, sodę i utrzeć na gładką masę. Dodać żurawinę, siemię i migdały, wymieszać, ciasto będzie miało gęstą konsystencję. Dodać jagody, wymieszać łyżką. Wyłożyć ciasto do foremek do ¾ wysokości. Piec ok. 35-40 min. w 180oC.
  • latosie 12.12.10, 22:29
    bardzo ładnie napisana dieta bogatoresztkowa -tylko,że dla dorosłych... dziecko nie przetworzy takiej ilości błonnika i zapcha się jeszcze bardziej ...
  • aloiw1985 13.12.10, 01:18
    Wyraźnie napisane iż zwiększać il błonnika należy stopniowo
  • latosie 12.12.10, 22:10
    przetarte jabłuszko .... ale uważaj z tą dietą bogatoresztkową bo jeśli dasz dziecku za dużo błonnika to ta kupka zrobi się jeszcze bardziej zbita ... org małych dzieci nie jest przyzwyczajony do dużej ilości błonnika, nalezy go podawać powolutku tzn stopniowo zwiększać jego ilość w diecie.
  • detente0 12.12.10, 22:23
    Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Babeczki już robiłam (przepis gdzieś w internecie znalazłam) - zjadła może z dwie. Potem robiłam ciasto owocowe wg tego samego przepisu - nie zjadała nic. I tu akcent humorystyczny - kilka dni później mówi do mnie "Mamo upieczmy ciasto z owocami" Ja cała podniecona i szczęśliwa i pytam "a bedziesz jadła?" a ona "no coś ty" smile) Kocham moje dziecko. Napewno spróbuję przepisów na owsiankę, kefir z gruszkami, otręby do jajecznicy (na to nie wpadłam). Z owoców faktycznie najbardziej lubi banany. Obecnie dostaje raz dziennie laktulozę i dwa razy dicomman ale chyba zamienię go na forlax. Trochę też się boję "zapchania" jelit przy niedostatecznym nawadnianiu a 2 litrów dziennie to ona za nic nie wypije: 2 razy dziennie herbata, 2 razy woda mineralna, 1raz sok, 1 raz kawa zbożowa - więc góra 1,5 litra. Wasze dzieci wypijają 2 litry?
  • latosie 12.12.10, 22:27
    i tyle jej w zupełności wystarczy tego picia ... tutaj raczej chodziło o to,żeby dziecko poprostu piło nie jeden soczek w ciągu dnia , tylko co jakiś czas popijało sobie najlepiej wodę czy herbatkę,żeby właśnie się tym błonnikiem nie zapchało ....
  • latosie 12.12.10, 22:33
    aha ilość błonnika to wiek dziecka + ok 5 g więcej ...
  • detente0 12.12.10, 22:40
    Tak naprawdę nie jestem w stanie ocenić ile błonnika dziennie ona dostaje bo po prostu mało je. Apetyt jeszcze jej zmalal od kiedy ma nieuleczalną infekcję - tzn od 3 tygodni ma kaszel bardzo brzydki ale nie wiadomo czemu i mimo antybiotyków i leków przeciwalergicznych nie możemy sie go pozbyć. Wiadomo że antybiotyki źle wpływają na apetyt nawet u chętnego do jedzenia a co dopiero u niejadka.
  • ancymon123 14.12.10, 10:51
    Więc ja jeszcze raz napisze- TRAN - to i na infekcje pomoże i na kupki smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdk6nlfnmtiez8.png
  • zuziaijulka 13.12.10, 07:52
    Moja córcia ma również 3 latka,a zaparcia zaczęły sie jak skończyła 4 miesiące.Była diagnozowana w kilku szpitalach,lecz nadal nie wiadomo dlaczego ten problem istnieje.Przez ponad 2,5 roku podawaliśmy jej naprzemiennie lactulosum i debridat,skończyło się tym,że nasz Zuziczek ma zepsute wszystkie ząbki,a problem był nadal.Od kiedy zmieniliśmy lekarza,dietę i leki na forlax,nasza córcia sama zaczęła się wypróżniać(do tej pory były lewatywki co 3,4 dni,aby nie dopuścic do zatrucia organizmu).
  • ancymon123 14.12.10, 10:50
    Mój wypija tak z 1,5 litra, w lecie to 2l na pewno. Ale on od zawsze tak dużo pije.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdk6nlfnmtiez8.png
  • memphis90 13.12.10, 21:55
    Błonnik pokarmowy kupujesz w aptece albo sklepie ze zdrową żywnością. I dodajesz- do koktajlu mleczno-owocowego, do kisielu, do budyniu, do jogurtu, do zupy, do sosu... Oprócz tego dużo owoców i warzyw, najlepiej surowych.
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • detente0 14.12.10, 10:22
    Preparat dicoman który córa przyjmuje to właśnie błonnik w formie tabletek. Niestety odkąd go zaczęła dostawać mam wrażenie, że kupka się pogorszyła, jest twardsza, więc może jednak jej nie służy albo jest już w sumie za dużo tego błonnika razem z dietą. Na wczorajszej wizycie gastroenterolog zalecił mi zmienić go na fibraxine. I tu mam wątpliwość bo pomijając że jest to drogi środek (15 saszetek około 35zł) to jest to duża porcja błonnika 5g na dzień. Czy ktoś z Was stosował ten preparat? Już sama nie wiem co robić sad Mam też pytanie co do forlaxu. Na ulotce jest informacja ze to środek dla dorosłych. Czy podajecie forlax na zalecenie lekarskie czy "na własną rękę" i w jakiej dawce w stosunku do wieku (ew. wagi)?
  • zuziaijulka 20.12.10, 21:03
    Lek forlax podawaliśmy naszej 3-letniej córci na polecenie lekarza.Najpierw przez 3 miesiące,całą saszetkę w dwóch dawkach;jedna dawka rano na czczo,druga wieczorem.Forlax należy rozpuścic w około 1/3 szklanki wody.Po 3 miesiącach otrzymywała lek tylko rano,a wieczorem co drugi dzień.po kolejnych 3 miesiącach dostawała forlax tylko rano-co drugi dzień,potem co 3 dzień,co czwart,aż odstawiliśmy lek całkowicie.
  • erin7 14.12.10, 10:54
    A od kiedy ma te zaparcia?? Czasem nie od momentu zmienienia mleka na 4?? My walczylismy z zaparciamia jakies dwa miesiace. Nakombinowalam sie z dietami, warzywami, owocami, wiecej błonnika, zero czekolady itp. Konczylo sie czopkami i placzem. Po czym lekarka podpowiedziala, żeby wrocic do wczesniejszego mleka (u nas to bebilon 3 ). Jak reka odiał. I bezstresowo. A juz nawet jakies lekarstwa brala.
  • detente0 14.12.10, 12:00
    Mała miała zaparcia jako noworodek, miała z tego powodu robioną rektoskopię podczas któej pękło jej jelito. Była operowana i usunęli jej kawałek jelita, który był zwężony. Od tego czasu przez 2,5 roku było o tyle dobrze ze robiła rzadko kupki ale samodzielnie. Od czerwca 2010 zaczęło się pogarszać, miała ostre kolki jelitowe, chirurg wyklucza problem pooperacyjny. Miała niedawno robiony test Hintona na pasaż jelitowy i wyszedł prawidłowy wynik co znaczy że jelito grube pracuje prawidłowo i zaparcie najprawdopodobniej powstaje w ostatnich odcinkach jelita spowodowane wstrzymywaniem kupki. Nie jestem na 100% o tym przekonana ale kolonoskopii nie pozwolę jej zrobić bo kto już raz widział swoje dziecko pod respiratorem to zgodzi się na kolejne badanie tylko w ostateczności. Ale z drugiej strony laktulozy do końca życia też brać nie może. Dodam, że 2 miesiące temu urodziło nam się drugie dzieciatko a od września córa chodzi do przedszkola więc podejrzewaliśmy że te zaparcia mają podłoże lękowe przed nową sytuacją ale byliśmy już u psychologa i po rozmowach z dzieckiem wykluczył tą możliwość - przedszkole lubi siostrę uwielbia. Naprawdę walczymy z tym dość intensywnie bo problem istnieje u nas od zawsze a powodu nie mogą tak naprawdę znaleźć. Czy ktoś stosuje fibraxine?
  • anettchen2306 14.12.10, 19:30
    U nas tio wlasnie nadmiar blonnika powodowal i nadal pwoduje zaparcia (okropne gazy a kupy brak). U niemowlat i malych dzieci nadmiar blonnika dziala raczej zapierajaco niz rozluzniajaco. To, co uwaza sie za "zdrowe" w diecie doroslego wcale nie oznacza, ze jest tak samo "zdrowe" dla dziecka. Przekonalam sie o tym (i uwtierdzil mnie w tym zdaniu nasz pediatra) zywiac moja 3-letnia obecnie corke. Juz jako niemowle zle tolerowala kaszki z pelnego przemialu, kazda porcja makaronu razowego (przeciez to takie zdrowe, tyle blonnika!) okupiona byla tygodniowym zaparciem ... Dopiero terazu, w wieku 3 lat zaczyna lepiej tolerowac takie blonnikowe "bomby". Wrocilam do bialego pieczywa, zrezygnowalismy z "blonnikowania", do tego zaczelam regularnie podawac laktoze spozywcza (tez na zalecenie pediatry) i sytuacja szybko sie unormowala. Nadmiar blonnika tez szkodzi, przewod pokarmowy malego dziecka czasem sobie z jego nadmiarem nie radzi sad Lekarze (czasem niedoinformowani) kaza go podawac jeszcze wiecej, rodzice podaja i bledne kolo sie zamyka. Ja bym sprobowala diety wlasnie bardziej ubozszej w blonnik (za wyjatkiem warzyw i owocow). No i nawadnianie tez jest wazne ...
  • detente0 14.12.10, 21:54
    Laktozę spożywczą? Pierwszy raz słyszę o takiej metodzie. Jakie ma dzialanie ten środek? Szczerze mówiąc mam podobne wątpliwości ale z drugiej strony mała ma skończone 3 lata a to jest wiek od jakiego można podawać dicoman junior a lekarz gastroenterolog powinien wiedzieć co zaleca stosować. Ale niestety nie dowierzam lekarzom. Co to ta laktoza?
  • anettchen2306 15.12.10, 08:07
    Laktoza spozywcza to laktoza uzyskana z mleka (krowiego) smile Naturalny srodek przeciwko zaparciom, stosowany od wiekow. W Polsce jadnak jakos malo popularny, chociaz lek o nazwie lactulosum to tez nic innego jak laktoza spoyzwcza ... ma talko bardziej "aptekarska nazwe" smile Nie powinno sie jej stosowac w przypadku alergii na bialko mleka krowiego lub przy nadwrazliwosci/nietolerancji laktozy - to jedyne ograniczenia w jej stosowaniu.
    Laktoza (90% skladu mleka kobiecego to wlasnie ten cukier) w naturalny sposob reguluje wyproznienia, dlatego dzieci karmione piersia z reguly na nie nie cierpia (spozywaja ogromne ilosci laktozy). Laktoze mozna kupic w aptece (jak moja maluda byla niemowleciem to zaczynalam podawanie od pol lyzeczki w napoju: herbatka, woda ... mialam przetestowac, czy taka ilosc jej wystarczy, czy dawke zwiekszyc, jedynym skutkiem ubocznym przedawkowania byloby rozwolnienie, co w przypadku zaparcia byloby skutkiem pozadanym wink), u nas (w Niemczech) laktoza spozywcza jest w kazdym sklepie prowadzacym spzedaz mlek i odzywek dla niemowlat, na polce obok kaszek i mlek modyfikowanych smile Zanim lekarz zapisze jakis silniejszy lek proponuje najpierw podawanie (regularne!) laktozy. Zaszkodzic sie praktycznie nie da, gorzej po niej byc nie moze.
  • tola792 15.12.10, 11:13
    U nas zaparcia zaczęły się jak mały zaczął nocnikowanie. Wtedy kupka zaczęła stanowić problem. Trwało to 3 miesiące. Pomogło tez nam przedszkole, bo mały od września poszedł i tam je prawie wszystko a w domu zawsze wymyślał.
    Najważniejsze to odstawić słodycze. Na noc zalewałam suszone śliwki wodą, dodawałam troszkę miodu,(bo mały samej wody nie chciał pić), żeby mały to rano koniecznie na czczo wypił. Do tego owoce, przede wszystkim jabłko. U nas troszkę pomogło robienie soczku w sokowirówce. Mały wrzucał ja kroiłam i potem wszyscy razem piliśmy w kubku z rurką i była to fajna atrakcja. A soczek z jabłka, marchewki i kiwi dorzucałam jak nie widział. A jak zaczął chodzić do przedszkola to się zaczął domagać owoców i tak teraz potrafi zrobić kupke nawet dwa razy dziennie. Przede wszystkim nie naciskać nie mówić o kupce, tylko spokojnie tłumaczyć. Powodzenia!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.