Dodaj do ulubionych

6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I klasy?

28.12.10, 16:12
Moja córa ma teraz 5 lat i zastanawiam się, co to będzie w przyszłym roku. Nie wiem, kiedy są zapisy do szkół... w każdym razie, szlag by to, biję się z myślami. Wydaje mi się za mało dojrzała do I klasy, nie widzę żeby super szybko przyswajała litery i cyfry. W dodatku z pisaniem idzie jej trudniej bo jest leworęczna. Szybko się zniechęca i po jednej krzywo napisanej literce potrafi cisnąć długopisem i złościć się, że już nie będzie pisała, że to głupie, że się jej nic nie udaje itp. Cały cyrk. A w I klasie przecież już się dyktanda (krótkie, bo krótkie, ale zawsze) urządza. I czytanie... I jeszcze te klasy wymieszane: 7latki, które są do przodu i 6-latki, wyraźnie za nimi w tyle sad Plus nauczycielki, które nie mają czasu, żeby w licznej klasie pochylić się nad każdym 6latkiem, tylko proponują żeby rodzice zapisali na zajęcia wyrównawcze (o ile takie są).
A jeśli zeróka?... Też drapięs ię w głowę: salka w podstawówce do której by mała szła, jest mocno nieatrakcyjna i co tu kryć - ponurawa, podwórko tycie, szkoła nie proponuje dla zerókowiczów zajeć dodatkowych, dzieci po zrobieniu programu zwyczajnie się nudzą sad
A to nas pani Hall uszczęśliwiła...
A Wy, mamy 5-latków? Jaką podjęłyście decyzję?
Obserwuj wątek
      • ettri Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 28.12.10, 16:57
        moja będzie w zerówce w przedszkolu, choć myślę że w 1klasie dałaby sobie już radę. Jedyny minusik że jest drobniutka, ma 5lat i 2miesiące i 104cm wzrostu.... ale po co mam zabierać jej dzieciństwo.Widzę że potrzebuje zabawy. Teraz mi się wydaje rozumna itp ale szkoła 1klasa to nie to samo co przedszkole-zerówka. Dziecko przez ten rok dodatkowo dojrzeje czy utrwali swoje umiejętności, wiedzę, poza tym szkoła to już obowiązki, trzeba przysiąść do lekcji, utrwalić co było w szkole itp. Dobrze, że mam ten wybór i do szkoły pójdzie w wieku 7lat.
        • mama.czarka Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 28.12.10, 17:36
          Syn lat 5,5 pójdzie w wieku 6 lat do zerówki szkolnej (przedszkolne w naszym mieście zlikwidowali) i normalnie po staremu jako 7-latek do pierwszej klasy.
          Decyzja nieodwołalna. Chociaż zna już literki, potrafi pisać swoje imię i jest do przodu z matematyką to nie jest wg mnie dojrzały emocjonalnie, jak większość dzieci z jego grupy przedszkolnej.
      • jakw Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 30.12.10, 07:29
        budzik11 napisała:

        > Córka (z października 2005) pójdzie we wrześniu do I klasy. Zapisy sa chyba w w
        > akacje?
        Żebyś się nie zdziwiła...Lepiej sprawdź czy nie np. kwietniu.
        --
        Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
    • mamaigiiemilki Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 28.12.10, 18:47
      gdyby w naszej szkole była świetlica, to by poszły do 1klasy; a tak, to raczej przedszkole zostaje; zobaczymy...jeżeli chodzi o gotowość szkolną, to się nadająwink- potrafią pisać, sylabizować, głoskować, czytają proste wyrazy- takie 3-4 literowe, dodają i odejmują; test diagnozujący napisały super- i pomyśleć, że wszysko u nas rozbija się o tą świetlicęcrying
      --
      Emilka i Iga mają już...
      fotoforum.gazeta.pl/a/19006.html
      • daga_j Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 29.12.10, 16:18
        Tak się troszkę wtrącę, cobyś jeszcze porozmyślała smile
        Bo mówisz, że tylko ze względu braku świetlicy nie poślesz córek do szkoły, ale czy za rok obiecują świetlicę utworzyć, czy może uważasz, że 7 latkom nie będzie już potrzebna i same sobie po lekcjach pójdą do domu? Bo jak nie, to co Ci da odwlekanie roku i za rok będziesz mieć ten sam problem a dzieci do szkoły posłać będzie trzeba?
        Pomyśl czego nauczą się Twoje córki w najbliższych dwóch latach, w przedszkolu nawet nie poćwiczą tego co już umieją czyli czytania/pisania, a potem w pierwszej klasie dopiero będą to zaczynać co one JUŻ umieją, nie sądzisz, że trochę im się będzie nudziło przez całe 2 lata? Ile ich w domu nauczysz w tym czasie, pewnie coś tak, np. tabliczkę mnożenia, ale co potem w drugiej klasie będą robić? Znowu się nudzić? Jeśli są inteligentne i już umieją tak sporo jak piszesz to od września do szkoły (do września jeszcze lepiej opanują te umiejętność same z siebie pewnie)! A problem świetlicy i tak jakoś musisz rozwiązać czy od IX 2011 czy od IX 2012.. Może rozmowy w szkole z dyrekcją coś pomogą albo wynajmiesz sobie opiekunkę, która by odbierała dzieci ze szkoły i byłą z nimi aż wrócisz z pracy? To pewnie i tak taniej wyjdzie niż teraz płacisz za przedszkole, a szkoła bezpłatna. A edukacja dzieci będzie szła do przodu bez okresów nudy! Przemyśl to smile
        • jakw Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 30.12.10, 07:48
          daga_j napisała:
          > czy może uważasz, że 7 latkom nie będz
          > ie już potrzebna i same sobie po lekcjach pójdą do domu?
          No cóż, twórcy kodeksu drogowego tak uważają: dziecko powyżej lat 7 może samo korzystać z drogi, te młodsze - tylko pod opieką osoby conajmniej 10-letniej


          > A problem świetlicy i tak jakoś musisz rozwiązać czy od IX 201
          > 1 czy od IX 2012..
          Ale w obu przypadkach problem świetlicy pewnie trzeba będzie rozwiązywać do roku mniej więcej 2015 ; czyli w 1-szym przypadku będzie to rok dłużej.

          > albo wynajmiesz
          > sobie opiekunkę, która by odbierała dzieci ze szkoły i byłą z nimi aż wrócisz z
          > pracy?
          Jak kogo stać to sobie wynajmie.

          >To pewnie i tak taniej wyjdzie niż teraz płacisz za przedszkole,
          Jak znajdziesz opiekunkę na pół etatu poniżej 5 złotych za godzinę to może wyjdzie porównywalnie...

          >a szkoła bezpłatna.
          Poza tym, że należy co roku wydać kilkaset złotych na książki, przybory i kostium gimnastyczny. Oraz na radę rodziców, składkę klasową, kwiatki dla nauczycieli itd. Ponadto należy dać codziennie dziecku z pół litra wody i porządne śniadanie itd.

          --
          Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
          • daga_j Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 30.12.10, 13:17
            Piszesz, że według kodeksu drogowego 7 latki mogą same poruszać się po ulicach, ok,ale jednak większość rodziców odprowadza swoje dzieci w pierwszej klasie, wielu nawet dowozi starsze dzieci, prawda i tak jakoś myślę, że mamaigiiemilki nie chciałaby aby jej córki wracały same do domu, otwierały sobie drzwi i czekały na mamę. W "naszych czasach" było to na porządku dziennym ale teraz chyba nie?
            Oczywiście może przeciągnąć rok w przedszkolu i mieć o jeden rok mniej zmartwień w tym zakresie, ale co jest ważniejsze: jej problemy z przyprowadzaniem dzieci ze szkoły czy to, że jej dzieci mogą nudzić się kolejne 2 lata w przedszkolu i pierwszej klasie bez żadnych bodźców edukacyjnych? Z czym lepiej postarać się sobie poradzić?... Ja daję tylko pod rozwagę, mamaigiiemilki musi sama sobie odpowiedzieć.
            • jakw Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 30.12.10, 15:05
              Ja też daję tylko pod rozwagę... Natomiast posłanie 6-latka do szkoły bez świetlicy (btw za opiekę w świetlicy też się coś płaciło) to jest prawdopodobnie konieczność zapewnienia mu opieki o rok dłużej. I tak na oko to w Wwie taka opieka kosztuje 2-3 razy więcej niż publiczne przedszkole z maksymalną liczbą zajęć.
              --
              Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
          • joanna_poz Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 30.12.10, 13:28
            > Poza tym, że należy co roku wydać kilkaset złotych na książki, przybory i kosti
            > um gimnastyczny. Oraz na radę rodziców, składkę klasową, kwiatki dla nauczyciel
            > i itd. Ponadto należy dać codziennie dziecku z pół litra wody i porządne śniada
            > nie itd.

            jak ktoś korzystał z przedszkola niepublicznego opłaty za szkołę to naprawdę pikuśsmile
            ksiązki, przybory to jednorazowy wydatek w roku.
            składki i kwiatki to grosze.
            • jakw Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 30.12.10, 14:58
              Wiem, ale chciałam uświadomić koleżance dadze_j, że to, że szkoła jest bezpłatan nie oznacza, że wychodzi jakoś strasznie taniej niż przedszkole. O ile wogóle taniej wychodzi - bo mi w zeszłym roku jakoś nie chciało wyjść na to, że za obiady, zajęcia dodatkowe starszej itp płacimy mniej niż za przedszkole młodszej. Nawet nie wliczając starszej podręczników (jednorazowy wydatek za jakieś 500 złotych) oraz tego, że starsza w szkole jadła obiad, a młodsza w przedszkolu jadła wszystko oprócz kolacji. A w sytuacji konieczności zapewnienia płatnej opieki dziecku tak mniej więcej na pół etatu to w Wwie chyba bardziej opłacalne jest zapisanie dziecka do szkoły prywatnej.
              --
              Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
              • daga_j Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 30.12.10, 22:48
                Mnie nie musisz przekonywać, że bezpłatna szkoła nie równa się zero opłat wink Mam 6 latkę w pierwszej klasie. Podręczniki kosztowały 174zł a nie 500, nie wiem skąd wzięłaś taką kwotę, o przepraszam dodam 24 za angielski to razem powiedzmy w zaokrągleniu 200zł. Strój na wf- bez przesady co za koszt, przedszkolakowi też od czasu do czasu trzeba kupić nowy dres czy bluzeczki. Owszem więcej płacę składek klasowych bo w szkole robią więcej imprez, świąt, jest ślubowanie itd. ale to (u mnie) nadal mniej niż opłata co miesiąc za przedszkole. Obiad w szkole to 5zł, wyżywienie w przedszkolu też 5zł, niby więcej posiłków ale podają o takich wczesnych porach, że potem w domu i tak trzeba dziecku dać coś ciepłego.
                Koszt zajęć dodatkowych to zupełnie oddzielna sprawa- jak ktoś chce i może to już u 3 latka wyda kilkaset złotych na zajęcia popołudniowe prawda, a jak go nie stać to pierwszak nie będzie na nic chodził i tyle. Tego nie porównujmy.
                Problem jest spory w braku świetlicy, ale jak mówię, dziewczyna za rok będzie już musiała jakoś rozwiązać problem, więc mi chodzi tylko o to by rozważyła co jest ważniejsze.
                W normalnych szkołach chyba świetlica jest darmowa? U nas tak, do 16 chyba czynna, nie wiem, bo moje dziecko odbieram wcześniej (na szczęście mogę osobiście), jeden dzień w tygodniu jest córka w szkole do 16:30 bo są takie zajęcia dodatkowe, bezpłatne. W naszej szkole jest masa zajęć bezpłatnych, plastyczne, ruchowe, matematyczne, wyrównawcze, działają harcerze, co nie tylko, a to małe miasteczko, zwykła szkoła regionalna. Moja córka jest jednym z 2 sześciolatków w 18 osobowej klasie i nawet podejrzewam, że większość dzieci nie zdaje sobie sprawy, że ona jest młodsza od nich. W nauce nie odstaje na pewno, i choć jest na 50 centylu wzrostu to w klasie jest jeszcze inna dziewczynka jej "wielkości" a sądząc po sobie, wzrost nie jest wyznacznikiem odgadywania wieku dziecka, bo nie wiadomo w której klasie może mi wystrzelić w górę i przerosnąć tych o rok starszych rówieśników. Chłopczyk 6 latek jest wyższy już teraz od niektórych starszych kolegów, więc te "maluchy" nie wyróżniają się w klasie, nie mają "słynnych" problemów w ubikacji.
                No to już trochę się rozpisałam, ale generalnie może być dobrze i zdolne dziecko według mnie - warto posłać do szkoły gdy ma 6 lat, teraz gdy można zdecydować. Gdy pójdą dzieci z rocznika 2006 i młodsze (w tym mój syn 2007) nikt już nie będzie się tym martwił, a świetlice mam nadzieję będą w każdej szkole!
                • jakw Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 31.12.10, 18:01
                  daga_j napisała:

                  >Podręczniki kosztowały 174zł a nie 500, nie wiem skąd wzięłaś taką kwotę,
                  Też z I klasy, ale gimnazjum wink

                  > Strój na wf- bez przesady co za koszt, przedszkolakowi
                  > też od czasu do czasu trzeba kupić nowy dres czy bluzeczki.
                  Młodej na ćwiczenia daję jakiś bardziej zużyty dres i koszulkę w kolorach dowolnych. Tenisówek nie potrzebuje. Starszej musiałam kupić białą koszulkę i czarne spodnie. Ze starych wyrosła. Z butów na WF zresztą także. Buty oczywiście musiały być na odpowiedniej podeszwie...

                  > Koszt zajęć dodatkowych to zupełnie oddzielna sprawa
                  Nie do końca jest oddzielna sprawa. Ja za przedszkole płacę około 400 złotych, w tym tańce, rytmikę i radę rodziców. Starszej w VI klasie płaciliśmy za naukę angielskiego i niemieckiego i wychodziło około 300 złotych na miesiąc (żaden full wypas, ale nauka jakiegolwiek języka obcego w 20-osobowej grupie klasowej jest jednak fikcją). Do tego 70 złotych na obiady i 50 na radę rodziców...
                  Jeśli odliczać od kosztów starszej te dodatkowe zajęcia i obiady to od kosztów przedszkola też należałoby odliczyć zajęcia dodatkowe i wyżywienie. I wtedy zostaje te bodaj 131 złotych opłaty stałej jako różnica opłaty między przedszkolem a szkołą. Przy czym w szkole jakby trochę więcej wydaje się na podręczniki. Czy dla 130 złotych miesięcznie warto zmieniać 6-latkowi przedszkole na szkołę? To już kwestia indywidualna. Zależy od dziecka , od przedszkola i od szkoły.
                  .
                  > W normalnych szkołach chyba świetlica jest darmowa?
                  Jak pamiętam to na początku roku była jakaś deklaracja typu "co łaska, nie mniej niż 15"

                  > U nas tak, do 16 chyba czynna,
                  Większości pracujących rodziców świetlica czynna do 16 w żaden sposób nie urządza...

                  > No to już trochę się rozpisałam, ale generalnie może być dobrze i zdolne dzieck
                  > o według mnie - warto posłać do szkoły gdy ma 6 lat, teraz gdy można zdecydować
                  Z tym i ja się zgodzę - pod warunkiem, że ta konkretna szkoła jest w miarę sensowna. Natomiast taki całkiem przeciętny 6-latek będzie jednak do tyłu w stosunku do przeciętnych 7-latków (i społecznie, i edukacyjnie), więc niekoniecznie dobrze się odnajdzie w klasie 7-latków.
                  W łączonym roczniku na I klasę 2012/2013 sytuacja może być o tyle lepsza, że łatwiej będzie zrobić oddzielne klasy 7- i 6-latków. W 2013/2014 to będą same klasy 6-latków. Imho nauczycielom będzie jednak łatwiej pracować z 1 rocznikiem w klasie.
                  > a świetlice mam nadzieję będą w każdej szkole!
                  Ja też mam taką nadzieję. I mam nadzieję, że świetlice te będą miały odpowiedni standard oraz godziny pracy. Jak na razie porównanie warunków w świetlicy szkolnej z warunkami przedszkola w naszym wypadku wypada zdecydowanie na korzyść przedszkola.

                  --
                  Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
                  • jakw Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 31.12.10, 18:33
                    jakw napisała:

                    > I wtedy zo
                    > staje te bodaj 131 złotych opłaty stałej jako różnica opłaty między przedszkole
                    > m a szkołą.
                    Acha, opłata stała chyba nie jest pobierana przy 5-godzinnym pobycie w przedszkolu w ramach obowiązkowej edukacji przedszkolnej - więc pod względem finansowym 5 godzin zerówki w przedszkolu i 5 godzin zerówki w szkole kosztuje tyle samo.

                    --
                    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
    • gertruda.k Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 28.12.10, 18:59
      Bardzo chciałabym aby utworzono klasę 6 latków i wtedy na 100% 1 klasa choć dziecko jest z listopada. Ale w jednej klasie z 7 latkami z początku roku 2004 czyli prawie dwa lata starszymi to będzie chyba trudnosad Natomiast posłanie dziecka w roku 2012 do 1 klasy, kiedy spotkają się 2 roczniki (2005 i 2006) przeraża mnie.
        • budzik11 Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 29.12.10, 12:03
          iza232 napisała:

          > Mnie nie przeraża. To nie mój problem, tylko szkoły, żeby tak zorganizować grup
          > ry, żeby w jednej klasie nie było tłumu dzieciaków.

          Nooo... to zorganizują - dzieci będą chodziły np. na dwie zmiany. Naprawdę nie widzisz problemu? Poza tym 2 roczniki na raz to potem też 2x większa konkurencja do kolejnych szkół, na studia, do pracy. Też ci to nie przeszkadza i uważasz, że ktoś to rozsądnie zorganizuje?
          • iza232 Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 30.12.10, 13:26
            budzik11 napisała:

            > iza232 napisała:
            >
            > > Mnie nie przeraża. To nie mój problem, tylko szkoły, żeby tak zorganizowa
            > ć grup
            > > ry, żeby w jednej klasie nie było tłumu dzieciaków.
            >
            > Nooo... to zorganizują - dzieci będą chodziły np. na dwie zmiany. Naprawdę nie
            > widzisz problemu? Poza tym 2 roczniki na raz to potem też 2x większa konkurencj
            > a do kolejnych szkół, na studia, do pracy. Też ci to nie przeszkadza i uważasz,
            > że ktoś to rozsądnie zorganizuje?

            Nie, nadal mnie to jakoś nie przeraża i ciągle mam optymistyczną nadzieję, że ktoś jednak to porządnie zorganizuje. W moim mieście jest sporo szkół anie tyko jedna i jestem pewna, że wszyscy rodzice nie rzucą się akurat tylko do tej, do której ja planuję zapisać. I na razie nie roztrząsam tego jaka będzie konkurencja za 10 czy 15 lat do kolejnych szkół, na studia i do pracy. To chore! Na studiach i do pracy i tak jest konkurencja bez względu na to czy poslę swoje dziecko do szkoły teraz czy za rok.
            • budzik11 Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 30.12.10, 13:45
              To nie jest chore. Nasze życie nie kończy się na jutrzejszym dniu, warto pomyśleć, co będzie za 10, 15 czy 20 lat. Konkurencja oczywiście była, jest i będzie, ale jak w jednym roku pójdą jednocześnie do szkoły 2 roczniki to będzie ona siłą rzeczy 2x większa niz była dotychczas. Ale twoja sprawa. Nie puszczaj swojego dziecka w wieku 6 lat, to konkurencja za 10 lat dla mojego będzie mniejsza wink
              • b.bujak Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 30.12.10, 15:11
                budzik11 napisała:

                > Nasze życie nie kończy się na jutrzejszym dniu, warto pomyśl
                > eć, co będzie za 10, 15 czy 20 lat.

                globalnie rzecz biorąc jeden stłoczony rocznik w Polsce nie ma większego znaczenia - dla chcącego miejsca na naukę się znajdą - jak nie w kraju to poza nim (może to nawet wyjdzie na lepsze) - jest jeszcze sporo czasu, można zacząć odkładać na Oxford wink
                można to też sprytnie rozegrać czasowo - boom trochę rozłoży się w czasie...
                już teraz mam parę wstępnych koncepcji - wierzę, że syn da sobie świetnie radę i będzie na tym jeszcze do przodu, wystarczy pomyśleć trochę niekonwencjonalnie - to zawsze się sprawdza!
                --
                Jeżeli uznamy argument, że śmierć człowieka zmienia ocenę jego dokonań, to oznaczałoby że podstawy etyki runęły w gruzach.
                Piotr Balcerowicz.
        • jakw Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 30.12.10, 07:27
          Szkoły sobie poradzą...W dzienniku jest 40 rubryczek na uczniów.
          --
          Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
      • budzik11 Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 29.12.10, 12:01
        gertruda.k napisała:

        Natomiast posłanie dzieck
        > a w roku 2012 do 1 klasy, kiedy spotkają się 2 roczniki (2005 i 2006) przeraża
        > mnie.

        Ale jeśli poslesz w 2011r jako 6-latka, też spotkają się 2 roczniki: 2004r (7-latki) i 2005 (6-latki). Jedyna nadzieja w tym, że tych 6-latków będzie mniej, większość ludzi jednak decyduje się na posłanie dzieci jako 7-latków.
        • gertruda.k Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 29.12.10, 22:04
          Właśnie w naszej miejscowości rodzice nie są chętni posyłć sześciolatki do 1 klasy dlatego myślę ,że nawet jedna klasa sześciolatków w całym mieście nie zostanie utworzona w roku 2011.
          Z tych prostych przemyśleń wynika że w 2012 pójdą do klasy pierwszej wszystkie 6 latki i 99,9 siedmiolatków.
    • kasiamel Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 28.12.10, 20:02
      Ty znasz swoje dziecko najlepiej. Nikt nie każe Ci posyłać dziecka do szkoły. Nasz 5- latek, tez leworęczny, na pewno idzie do pierwszej klasy i śmieszy, i złości mnie zdanie mam, które uważają to za skracanie dzieciństwa. Bez przesady!!! Jeśli masz jakiekolwiek niepewności, można pójść i obejrzeć szkołę. U nas w przedszkole niebawem mają być testy oceniające przygotowanie do szkoły, mozna je też zrobić w poradni psychologicznej. Moze Ci to pomoże podjać decyzję, nic na siłę. I nie warto nastawiać się na wszystko, co najgorsze w 1 klasie, ze pani taka, że poziom taki... Ja tez to przerabiałam, przeszło mi. I nie widzę problemu, niby dlaczego 6- latki mają być w oddzielnej klasie?
      • on-na Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 29.12.10, 07:51
        Kasiamel - było u nas badanie dojrzałości szkolnej, czy jak sięto tam nazywa. Córka osiągnęła poziom wysoki. Będzie jeszcze jedno badanie - w lutym czy w marcu - przeprowadzane przez psychologa (tamto robiła pani wych.), wyniki moga się różnić smile W poprzednim roku na podobnym badaniu oceniającym inteligencję i rozwój dziecka, oceny wych. i psychologa różniły się między sobą baaardzo.
        Gdybym kierowała się oceną wychowawczyni, to pewnie zapisywałabym małą do I klasy. Ale wydaje mi się, że emocjonalnie jest jeszcze niedojrzała do siedzenia w ławce przez 4-5 godz. , odrabiania lekcji...
        Z drugiej strony - widzałam tą naszą zerówkę. W porónaniu z salą przedszkolną - dno. Arcyskromna. I dlaczego, na litość pańśką, szkoły ograniczają się do odbimbania zerókowego programu a potem wielkie NIC? Nikt nawet nie zaproponuje dzieciom zajęć dodatkowych jak w przedszoklu: angielskiego, gimnastyki, szachów, karate? Jedna wielka nuda.
        Rozmawiam z sąsiadkami-mamami dzieci z rocznika 2004 - żadna nie jest zadowolona. Te, które posłałyd zieci do I klasy, teraz, w grudniu, mówią, że widać opóźnienie w stosunku do 7-latków. Że trzeba więcej z nimi pracować, przypominać, nakłąniać, motywować, tłumaczyć. Że nauczycielki nie mają na to czasu, ze nie w każdej szkole są zajęcia wyrównawcze.
        Te, które posłały dzieci do zeróki, też narzekają: że dzieci się nudzą, że marudzą, ze w szkole nei jest tak fajnie jak w przedszolu, że nie ma zajęć, że panie nie wymyślają zabaw, że na podwórko (jeśli jest) wychodzi się rzadko i na krótko...
        No i mam dylemat, bo widzę, że żadne rozwiązanie nie jest dobre. Pewnie pani min. Hall nie ma dziecka 6-letniego w domu, to jej wisi i powiewa co rozpętała swoją reformą...
        • heca7 Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 29.12.10, 09:00
          Mój syn pójdzie starym trybem. Nie nadaje się, literki, cyferki przyswaja sobie wyjatkowo opornie. Za to buduje niesamowite konstrukcje z klocków i torówwink ale to chyba nie za bardzo mu się przydawink
          Emocjonalnie też go nie widzę w I klasie.
          Natomiat młodszy syn z 2007 pójdzie juz nowym trybem obowiązkowo. Ale on jest mniej oporny na wiedzętongue_out więc się chyba nada.
          --
          Dzieciaki 2002
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
        • przeciwcialo Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 29.12.10, 14:06
          Rodzice buzie mają, dyrekcja na wniosek rodziców organizyje zajęcia, no ale jak rodzice siedzą cicho albo miedzy soba marudza to skąd szkoła ma wiedziec jakie oczekiwania mają rodzice. U nas rodzice pierwszaków zawnioskowali o zorganizowanie wyjazdów na basen i wyjazdy są. Na dniach otwartych jest okazja otworzyć buzie i wyartykułowac swoje potrzeby, skrzyknąc rodziców itp.
    • joanna_poz Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 29.12.10, 10:37
      moj 6-latek jest I klasistą w klasie samych 6-latkówsmile

      jako przedszkolaka to go sobie już nie wyobrażam. zreszą nie chciałam, żeby drugi rok "klepał" ten sam program, który już przerobił jako 5-latek, byłoby to raczej uwstecznianie dziecka.

      akurat w naszym otoczeniu (znajomi, sąsiedzi, koledzy z przedszkola) większośc 6-latków poszła do I klasy, nikt nie załuje, wszyscy sobie bardzo chwalą.
    • mantha Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 29.12.10, 12:11
      Dlaczego nie chcecie posylac dzieci do szkoly? pytam powaznie, ale czysto teoretycznie bo moja corka ma 2,5 smile mnie przekonalyby tylko tzw niegotowosc szkolna, przy czym bardziej stwialabym na rozwoj emocjonalny/spoleczny, a nie sadzenie kulfonow ladniejszych czy brzydszych czy jakies tam literowanie i techniczne rozwiazania - czy szkola jest na dwie zmiany jezeli tak to opcje swietlicowe itp.
      --
      "Nie porzucaj swojego celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga dużo czasu.
      Czas i tak upłynie."
      • jakw Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 30.12.10, 07:25
        Bo w szkole dzieckogłupieje. Dowód? Porównaj te wszystkie genialne kilkulatki kilkunastolatkami wink
        --
        Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
      • b.bujak Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 30.12.10, 13:41
        mantha napisała:

        > Dlaczego nie chcecie posylac dzieci do szkoly?

        wczesniejsze rozpoczynanie (czyli również kończenie) edukacji to pomysł, który w dalszej perspektywie zwiększy wpływy (od pracujących), które podratują finansowo starzejace sie społeczeństwo - jest to dla mnie za słaby argument, zeby skracac mojemu dziecku dzieciństwo - niech sie w rządzie wysilą i wymysla coś innego
        --
        Jeżeli uznamy argument, że śmierć człowieka zmienia ocenę jego dokonań, to oznaczałoby że podstawy etyki runęły w gruzach.
        Piotr Balcerowicz.
    • babsee Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 29.12.10, 12:41
      Stalam przed tym dylematem rok temu-nie poslalal bo w przedszkolu ma super panie,jedzenie 3razy dziennie, iekne podworko do zabaw.
      Umie czytac i pisac wiec nie mialam fazy na tym punkcie.
      U mnie do szkoly posylali tylko rodzice z trudna sytuacja finansowa.
      Na 43 dzieci poszlo 6 do szkoly,reszta zostala.
      --
      "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
      społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
      • on-na Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 30.12.10, 07:04
        No, gdyby nie polikwidowali grup dla 6-latków w przedszkolu, to nie miałabym problemu sad A tak to widzę, że w zeróce nuda - zero angielskiego, żadnych zajęć dodatkowych... Z drugiej strony - obawiam się, że w I klasie będzie dla niej za ostre tempo. I tak źle i tak niedobrze.
        Poza tym obawiam się, że nawet gdyby zebrała się garść rodziców, któzy chceiliby jakoś tę zerówkę uatrakcyjnić, to szkoła odpowie, że nie ma na to finansów, że to,tamto i w ogóle nic nie jest możliwe ponad ścisłe minimum przewidziane programem. Tym bardziej, że ten rocznik właśnie nic nie wywalczył sad
    • gosiak555 Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 30.12.10, 14:52
      > Wydaje mi się za mało dojrzała do I klasy, nie widzę żeby super szybko prz
      > yswajała litery i cyfry. W dodatku z pisaniem idzie jej trudniej bo jest lewor
      > ęczna. Szybko się zniechęca i po jednej krzywo napisanej literce potrafi cisnąć
      > długopisem i złościć się, że już nie będzie pisała, że to głupie, że się jej n
      > ic nie udaje itp. Cały cyrk.

      A po co swojemu dziecku taki cyrk urządzasz? 5-latka czytać, ani tym bardziej pisać nie musi umieć. Mało tego, pisanie, jeśli nie jest do niego gotowa (a najwyraźniej nie jest), może jej bardziej zaszkodzić niż pomóc - rękę w tym wieku ćwiczy się rysunkami, szlaczkami, itp., a nie stawianiem literek na siłę.
      Gdy za rok albo dwa pójdzie do szkoły dopiero ZACZNIE się tam nauka czytania i pisania, więc jeśli chce się wcześniej sama nauczyć, to fajnie, ale jeśli nie, to po co ją zmuszać?
      Te dwie umiejętności nie mają nic wspólnego z tzw. gotowością szkolną czy dojrzałością do 1 klasy.
      Obecna 1 klasa to tak naprawdę to samo co dotychczasowa zerówka. Dla 6-latków w sam raz, dla 7-latków ślimacze tempo (nie dla wszystkich oczywiście).
      Problemem może być jak konkretna szkoła to wszystko zorganizowała i czy są klasy dla samych 6-latków czy łączone (a jeśli tylko takie to jak wychowawczyni sobie z tym radzi), a nie sam fakt pójścia 6-latka do 1 klasy.
    • tijgertje Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 30.12.10, 15:38
      Po co 5-latke uczyc pisania? Po to ma isc do szkoly, zeby sie nauczyc. Miedzy 5- a 6-latkiem jest spora roznica. Moj mlody mial 6,5 roku, jak zaczynal tubylcza 3. klase, odpowiednik pierwzszej w Polsce. Jest mniej wiecej w polowie rocznika i wlasnie najmlodsze dzieci radza sobie najlepiej. Tez rwalam wlosy z glowy, bo urwis nie dosc, ze autystyczny, to motoryke mila koszmarna. Konczac 2. klase nadal bywal obureczny, nie potrafil prawidlowo trzymac olowka. Znal jedna litere, k, rozpoczynajaca jego imie. "Odmienilo" mu sie nagle, sama swiadomosc,z e zaczyna "prawdziwa" nauke chyba dala mu niezlego kopa. w ciagu kilku tygodni zauwazylam niesamowity rozwoj malej motoryki, literki troche pocwiczylismy na wakacjach (rozpoznawanie i nazywanie, nie pisanie). Nauke czytania i pisania rozpoczal na dosc niskim poziomie w stosunku do klasy, ale wystarczylo 2 miesiace, zeby wiekszosc przegonil. Pani twierdzi, ze pisze najladniej w klasie, czyta coraz plynniej i jest jej asystentem matematycznym, potrafi swietnie wyjasnic jak przelozyc zadania tekstowe na liczby, jakis czas byl problem, bo nie wyrabial z wlasnymi zadaniami, po kryjomu robiac najpierw wszystkie zadania koledzewink Gdybysmy mieszkali w Polsce, bez wahania wyslalabym dziecko do I klasy. Co innego, gdybym chciala wyslac 6-latka do klasy samych 7-latkow, ale nawet w klasie mieszanej 6-latek nie bedzie osamotniony i bedzie miec program dostosowany do swoich mozliwosci. No, a ze szkola malo atrakcyjna? szkola to glownie nauka, nie zabawa jak przedszkole, dziecko dorasta, ma inne mozliwosci i nie da sie cale zycia traktowac dziecka jak przedszkolaka (choc znam takich, co usiluja to robic, z roznym skutkiem dla dziecka i relacji z nim).
    • jaque Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 31.12.10, 18:08
      . W dodatku z pisaniem idzie jej trudniej bo jest lewor
      > ęczna. Szybko się zniechęca i po jednej krzywo napisanej literce potrafi cisnąć
      > długopisem i złościć się, że już nie będzie pisała, że to głupie, że się jej n
      > ic nie udaje itp. Cały cyrk. A w I klasie przecież już się dyktanda (krótkie, b
      > o krótkie, ale zawsze) urządza. I czytanie...

      A skąd ty te dyktanda wytrzasnęłaś???
      Mam syna w I klasie (sześciolatek w klasie dla siedmiolatków) i problem wręcz przeciwny. Program jest dostosowany do dzieci niepiszących i nieczytających, ba, nieznających w ogóle liter i cyfr. Poznają wszystko po kolei, a dzieci, które są "do przodu" (bo np. AŻ czytają, albo AŻ liczą do 20) nudzą się śmiertelnie. W klasie oprócz syna jest jeszcze dwójka z 2004 roku - radzą sobie świetnie, w odróżnieniu od niektórych siedmiolatków.
      We wrześniu córka (maj 2005) tez idzie do szkoły i tez do klasy dla siedmiolatków (mimo, że szkoła tworzy osobne dla samych 6latków). Mamy doskonałe przedszkole, ale zrobiłabym jej krzywdę zostawiając ją w nim na kolejny, piąty już rok.
      --
      Filc dla dzieci
    • hermetyczka Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 01.01.11, 17:50
      oczywiscie do I klasysmile nawet mi sie nie chce czytac, co napisano wczesniej, bo wiele niejasnosci i zabobonów naroslo, oj wiele... biedne te 6 latki z 2005 roku
      zapisy sa w marcu, w lepszych szkolach panstwowych przynajmniej u nas juz miejsc nie ma.
      w domu nie pisze, chyba ze sama sobie, to robi co chce. nie zachecam. czyta troche, pewnie do pojscia do I klas bedzie juz biegle czytac.
      liczy dobrze. chodzi do tzn starej zerowki, tam litery, etc, robia szklaczki (nie pisza). specjalnie ja do niej wyslalam, bo myslalam, ze z 7 latkami wyladuje. udalo mi sie "zorganizowac" klase 6 latków, wiec ew. bedzie troche do przodu w niektorych dziedzinach
    • mama-ola Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 19.01.11, 15:02
      > Moja córa ma teraz 5 lat i zastanawiam się, co to będzie w przyszłym roku. Nie
      > wiem, kiedy są zapisy do szkół... w każdym razie, szlag by to, biję się z myśl
      > ami. Wydaje mi się za mało dojrzała do I klasy, nie widzę żeby super szybko prz
      > yswajała litery i cyfry.

      Ale wrzesień jest dopiero za 8 miesięcy! Już byś chciała mieć w domu prymuskę? smile Przecież na przyswajanie liter i cyfr ma jeszcze czas. Wiesz, w jakim tempie uczą tego w I klasie? Dwie litery na tydzień! A poza tym Twoja córka może przecież najpierw pójść do zerówki.

      > A w I klasie przecież już się dyktanda (krótkie, b
      > o krótkie, ale zawsze) urządza. I czytanie...

      Jakie dyktanda! Nie bój się, naprawdę, nie robi się niczego, z czym przeciętne dziecko sobie nie poradzi.

      > A Wy, mamy 5-latków? Jaką podjęłyście decyzję?

      Zakładałaś wątek w grudniu, więc - jak sądzę - chodzi Ci o mamy dzieci z rocznika 2005. Ja jestem taką mamą. Zamierzam posłać syna do I klasy. Chodzi od 3 lat do przedszkola i nie widzę sensu, by chodził przez rok czwarty. Co się miał tam rozwinąć, to się już rozwinął. Na pewno w I klasie sobie poradzi.
      --
      Mama A. (6 lat) i M. (21 m-cy)
      Trójmiasto dla 30+
      • luna_de Re: 6-latki - zapisujecie do zerówki czy do I kla 19.01.11, 21:50
        Dziewczyny, jesli w Pl wprowadzany jest obecnie system podobny do tego tutaj w De, to nie macie sie czego obawiac... Wasze dzieci na pewno sobie poradza.
        Mi przedszkolanka wczoraj powiedziala, ze w naszej szkole nauczyciele nie lubia gdy dzieci zaczynajace pierwsza klase potrafia juz czytac czy dodawac/odejmowac... i to jest wlasnie blad w systemie szkolnym, nie jest przystosowany pod dzieci zdolniejsze a przecietne/rozpoczynajace nauke od 0 wlasciwie. Mimo to w przedszkolu zachecaja rodzicow do wspierania nauki dzieci w domu od najmlodszych lat. Niemcy rzadko to robia, najczesciej wlasnie Polki, Rosjanki itp.
        Na prawde nie martwcie sie, to nie bedzie ten sam poziom jaki mialysmy my w latach 70/80 tych.
    • mama-ola to nie matka podejmuje decyzję 21.01.11, 08:45
      To nie matka podejmuje decyzję - no, w każdym razie nie tak do końca. Z pewnością każde dziecko powinno zostać poddane badaniu gotowości szkolnej. No i te wyniki powinny decydować, a nie po prostu rodzice według własnego uznania. Ewentualnie rodzice mogliby zdecydować, że i tak ich dziecko (z jakichś tam powodów) nie pójdzie do I klasy mimo że jest gotowe według badań, że pójdzie do zerówki.
      --
      Mama A. (6 lat) i M. (21 m-cy)
      Trójmiasto dla 30+
      • kunnegunnda Re: to nie matka podejmuje decyzję 21.01.11, 10:37
        takie testy sa przeprowadzane- w kazdym przedszklu, jesienia i na wiosne.

        a to podejmowanie decyzji- to niestety efekt populistycznych kampanii typu ratuj maluchy (brrrr, 6 latek to nie maluch!), w nastepnych latach dzieci 6 letnie ida do szkoly z defaultu na szczescie. zgodnie z sugestia poradni i uczacych rodzcie moze opóźnić pojście do szkoly
        • mama-ola Re: to nie matka podejmuje decyzję 21.01.11, 15:41
          > Dla rocznika 2005 jeszcze rodzice podejmują decyzję.

          No tak, ale na jakiejś podstawie przecież? Tak myślę, że świadomy rodzic powinien jednak jakiejś opinii zasięgnąć, a nie robić według własnego widzimisię.
          Ja do dziś byłam przekonana, że moje dziecko powinno pójść do I klasy, że się jak najbardziej nadaje. Ale dziś trochę się zmitygowałam. Przecież nie jestem wszechwiedząca. Nawet w sprawie własnego syna. I jestem skłonna jak najbardziej zmienić zdanie, jeśli w testy z poradni wykażą, że się mój syn do szkoły nie nadaje.

          > Jedynie jak dziecko nie ch
          > odziło do przedszkola szkoła może zażądać opinii poradni szkolnej.

          Ale to nie chodzi o to, czy szkoła ma prawo żądać czy nie ma prawa... Chodzi o dobro dziecka. Że jesli się nie nadaje - nie posyłać do szkoły. A czy się nadaje, nie oceniać pochopnie.

          Mój zna wszystkie litery, coś tam potrafi napisać i przeczyta proste wyrazy. Uznałam więc, że to absurd, żeby na naukę liter czekał jeszcze półtora roku. Stąd moja pierwsza myśl, żeby już teraz poszedł do I klasy. Ale poczekam z decyzją na to, co wykażą testy z poradni. Aha, nasze przedszkole takich testów nie zrobi (dziś się dowiadywałam), muszę sama iść do poradni poza przedszkolem.
          --
          Mama A. (6 lat) i M. (21 m-cy)
          Trójmiasto dla 30+
          • on-na Re: to nie matka podejmuje decyzję 25.01.11, 07:36
            U nas będzie w przedszkolu taki test po raz drugi. PIerwszy przeprowadzała wychowawczyni, gdzieś późną jesienią. Test testem, uważam, ze moja 5-latka przez te 8 miesiecy nie zrobi się na tyle dojrzała emocjonalnie i nie opanuje na tyle szlaczków, literek, żeby sobie dać radę w I klasie. Ma kłopoty z rysowaniem, odtwarzaniem wzorków, pisaniem liter po śladzie - jej krzywulce na gazetce ściennej rozpoznam z daleka.
            Podjęliśmy niedawno decyzję, że jednak zerówka. Otrzaska sie ze szkołą, poćwiczy rękę...
            Aha i uprzedzając pytania "a nie boisz się tłoku w szkołach?", odpowiem, że nie smile Ja jestem z wyżu, szkół było mniej niż teraz, prywatne nie istniały - a nie zapomnijmy, że teraz są i sporo dzieciaków do nich chodzi, nie rozumiem więc skąd to straszenie, że "na pewno" czeka dzieci nauka na 2-3 zmiany. Bzdura! Klasy na pewno będą liczne, ale pewno nie tak jak za mego dzieciństwa. U nas było 44 uczniów w klasie, a klas było od A do F. Straszenie tłokiem na uczelniach też nie am sensu - powstały uczelnie prywatne, to raz. Nie każde dziecko będzie miało ochotę studiować - to dwa. Bo ambicje rodziców a zdolności i wybór dziecka - to drugie. A może młody człowiek będzie chciał zostać kamieniarzem, albo ogrodnikiem, a nie magistrem filologii, prawda?
            Za moich szkolnych lat dzieci rozpoczynajacych naukę było blisko 2 razy więcej niż będzie w roku 2012, więc sianie paniki w gazetach, że och, jaki to straszny tłok w szkołach będzie - jest mocno przesadzone. Szkół przybyło, a nie ubyło przez lata (szkoda, że ze żłobkami i przedszkolami tak nie jest), a dzieci jest mniej.
            Córa idzie do zerówki we wrześniu i... oby jej się spodobało, trzymam kciuki smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka