Organizacja roczku Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Proszę Was o poradę. Moja córka niebawem kończy rok. Niestety nie mam dużego mieszkania i najchętniej bym tego roczku nie organizowała, ale wszyscy nalegają więc chyba jestem zmuszona. I muszę to rozplanować na 2 dni ze względu na brak miejsca. Planuję to tak. W sobotę tylko chrzestni z dziećmi - będzie 12 osób. Będą jakieś przekąski, planowałam raczej wszystko na słodko - owocowo, jakieś zabawy bo wszystkie dzieci do 5 r.ż. W niedzielę planuję obiad dla rodziców i teściów. I teraz pytanie, czy organizować 2 torty, czy tylko 1 - na sobotę. I rozkładanie przedmiotów (co dziecko sobie wybiera dany przedmiot jako wróżba na przyszłość) też zrobić 2 razy, czy tylko w pierwszy dzień? Czy organizowałyście roczek na 2 dni? Jak to posklejałyście bo ja nie mam wyobrażenia przestrzennego i nie mogę sobie tego ułożyć w głowie? A może jakieś inne fajne pomysły?
    • Ja za bardzo nie pomogę bo my robiliśmy w sierpniu grilla full wypas na działce z balonami, wielkim dmuchanym pirackim statkiem, atrakcjami dla dzieciaków itd. Impreza trwała łącznie 3 dni smile Część ludzi myślała że wesele robimy wink Na szczęście kolejne dziecko urodzone też w sezonie grillowym bo robienie takiej imprezy w domu średnio widzę...
      Wiesz, nie wiem jak się robi u Ciebie ale ja w opcji brak pogody brałam pod uwagę coś takiego jak szwedzki stół w domu. Czyli nie obiad, kolacja, podwieczorek itd, jedna wielka nasiadówka tylko stół z przekąskami, coś na słodko i wszyscy ludzie na raz.
      • kupilabym dwa malutkie torty,urodziny zrobila na slodko plus owoce.
        a zabaw typu wybieranie przedmiotow nie robilam.mysle ze takimi atrakcjami zachwyca sie bardziej dziadkowie niz mlodzi chrzestni smile
        albo zrob w oba dni i przekonaj sie ze to pic na wode tongue_out
        • No właśnie to młodzi chrzestni namawiają mnie na takie atrakcjesmile Komentarz chrzestnej na moją wieść o nieorganizowaniu urodzin: no jak, to nie będzie wybierania przedmiotów??? Przecież to tradycja roczku! Faktycznie, kupię dwa torciki, słodkości i owoce. A rodzicom uszykuję obiad na drugi dzień a po obiedzie kawka i torcik i to wszystko.
          • Pierwsze słyszę o tradycji na roczek, aby rozkładać przedmioty. No i drugie - namawianie przez chrzestnych do imprezy. To chyba w końcu do rodziców dziecka należy organizacja imprezy lub jej brak, a goście powinni uszanować.
            Z drugiej strony (mój syn jest z maja) robiliśmy dwa razy urodziny na podwórku - grill dla rodziny, bo w domu nie mamy dużo miejsca, a nie chciało nam sie rozkładać imprezy na dwie tury. Jednak z racji nieprzewidywalnej pogody w ubiegłym roku zrobiliśmy urodziny w Klubie dla dziecka. Wtedy zaprosiliśmy maluchy, bo to dla nich skierowana była impreza. W poprzednich latach na grillu bawili się dorośli, tak więc od teraz wiedzą, że urodzinki syna są dla jego znajomych a nie dla dorosłych. Dziadków zapraszamy w dniu urodzin na tort tylko, a że chrzestni mają dzieci to tym sposobem załapują się na imprezki "dzieciowe".
            --
            Kuba-moje słonko
            • U nas było skromnie, na słodko, dla najbliższej rodziny- 10 osób. Bez żadnych wróżb, bo nawet ich nie znam, a zbyt zmęczona byłam, zeby szukać pomysłów (mały do roczku dawał mocno w kość, a ja akurat wracałam do pracy).
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/n59y3e5e4p6rrlma.png
    • chrzestni to 4 osoby, Wy kolejna 2 a 6 to dzieci... traktujesz ich jak dorosłych gości?
      Moim zdaniem szkoda Twojego zachodu na dwie imprezy. Sama piszesz, że roczku nie chciałaś robić, a tu piszesz o rozdzieleniu go na dwa... moim zdaniem bez sens totalny. Jedna impreza, jeden kłopot a jakoś się pomieścicie.
      • Ja wogóle nie znam tradycji rozkładania przedmiotów (co to jest ???) i nie mam problemów z miejscem bo dom w miarę pomieścił wszystkich,ale u mojej chrzestnicy było tak...
        Jej rodzice maja pokój jeden ok 25 m i drugi mikropokoik dla dziewczynek. W pokoju 25 m zmieścili się rodzice(2) dziadkowie (4) chrzestni z mężami/żonami (4) i czworo małych dzieci i jakoś obleciało. Obiad, tort, potem jakaś zimna płyta i wsio.
        Nie rozdzielałabym na dwie imprezy, dwa torty....
        --
        A (05.06.2008)
        N (15.06.2009)
      • Moja córka też ma urodziny latem (lipiec). Pierwsza wersja organizacji roczku- lokal. Po chrzcinach bylismy bardzo zadowoleni lecz mąż jakos tak się napalil na imprezke podwórkowąsmile wymyslil barbecue. ale oczywiscie mu mało i chcialby dołączyc obiad. wydaje mi sie to za duzo. wedlug mnie wystarczy kawka z ciastem i pozniej grill. co wy o tym sadzicie? godzic sie na ten obiad? nie bardzo mi to pasuje bo chcialabym w spokoju poszykowac na tego grilla a nie latac od samego rana bo obiad...
    • Zrobiliśmy podwieczorko-kolację, przyszła chrzestna (chrzestny był akurat za granicą), starsze małżeństwo-przyjaciele rodziny, była też babcia. Wybierania przedmiotów nie urządzaliśmy, bo uznaliśmy to za głupie. Dziecko będzie tym, kim będzie - co mu Bóg przeznaczy, co samo wybierze, zgadywanie nie ma sensu.
      --
      - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
    • U nas było rodzinnie - tylko my, dziadkowie, rodzeństwo (i chrzestni zarazem).
      Był tort i balony, którymi Ida była zachwycona. Przyznam, że zabawa w wybieranie przedmiotów jakoś nam do głowy nie przyszła. Zrobiliśmy mnóstwo zdjęć i generalnie impreza była bardzo udana.
    • U nas były 3 imprezy i 3 torty.
      • Rany tu aby na pewno jest mowa o roczku czo osiemnastce?Jaki sens robienia trzech tortów,imprez,itp.To tak naprawdę fajne dla rodziny,dziecko z zasady jest szybko umęczone nadmiarem bodźców i tym całym zamieszaniem.
        --
        Podobno szczęściem można się zarazić jak chorobą. Ale jakoś nigdy nie widać epidemii.
        • chyba 3 razy robilam urodziny dzieciom 2-dniowe. Dzieci mialy frajde ,ale ja sie umeczylam ze hej, tym bardziej ze to urodziny z obiadem, ciastem, salatkami, drinkami dla doroslych . U nas nie mogli sie pomiescic goscie, a nie chcialam zeby byl tlok, dlatego 2 dni
          Teraz ju mi minelo i organizuje jednodniowki, tym bardziej ze dzieci starsze wiec zaczynamy urodzimy w jakims miejscu gdzie organizuja urodziny dla dzieci, a dzieci sie wyszaleja, pozniej wszystkich zapraszam do domu, w sumie czlowiek nie ma tyle czasu zeby sie nagadac na codzien, wiec takie urodziny sa super do tego okazja.
          Co do urodzin na "slodko" nie wiem, upieklabym chociaz kurczaka,jakas salatka, pieczywo.... bo glodni goscie moga przesadzic z slodkosciami i owocami i sie pochorowac...
          Znam ludzi co twierdza ze liczba dzieci na urodzinach powinna sie rownac liczbie lat malego solenizanta. Pewnie cos w tym jest, zreszta zalezy na pewno od dziecka, jezeli dziecko mecza inni ludzie, jest niesmiale, pewnie nie polecalabym duzej liczby gosci

          Sumujac, zrob urodziny w jeden dzien, zrob jakis lekki poczestunek, slodkosci tez , ale nie tylko, masz ochote cos ugotuj, nie masz ochoty zrob kolorowe kanapki.


          Nie rozumiem oburzenia tym ze ktos ma zyczenie zamowic dwa torty, zaprosic 30 osob na urodziny, no przeciez ani nie bedziecie za to placic, ani sprzatac po gosciach, wiec co was tak oburza?
        • czasem to koniecznosc, jak sie ma bardzo duza rodzine i male mieszkanie. U nas tez byl 3 imprezy i 3 torty.
    • Zrób jak ci wygodnie.

      Naszemu synkowi zrobilismy "roczek", bo rodzina bardzo nalegała. Ja nie mialam ochoty zadnej. Dwa miesiące wczesniej zmarła moja mama i w ogóle niewiele pamiętam z tej imprezy- myślami bylam gdzie indziej.

      W sumie było ok. 20 osób- tort w ksztalccie Kubusia Puchatka, wielki balon w kształcie "1", ciasta, 2 sałatki.

      O wróżbach nie pomysłałam. Nadrobił jak miał dwa lata.
    • ja mam małe mieszkanie i choć na upartego roczek mogłabym zrobić w domu, to nie zamierzam się męczyć. Chrzciny robiłam w restauracji - było niespodziewanie tanio (gdy szłam rezerwować termin byłam przygotowana na 1000 PLN, zapłaciłam 400 za 10 osób), smacznie i z super obsługą. Roczek zamierzam robić w tym samym miejscu.
      • Rodzinie i chrzestnym, ktorzy by 'nalegali' na impreze zaproponowalabym grzecznie zeby przyszli przed impreza, pomogli, posprzatali po ze mna. Pewnie by im przeszlo.
        Trzeba miec chopla zeby robic wielkie imprezy.
    • U mnie było tylko 6 dorosłych i 3 dzieci razem z nami, więc nie miałam problemu. Babcie mieszkają daleko, dziecko nie ochrzczone, więc nie ma chrzestnych. Imprezkę robiłam bardziej pod kątem dorosłych, bo roczne dziecko kompletnie nie wie o co chodzi. Był więc obiad, sałatki i tort.
    • Robiłam dwie imprezy, na obydwu było to samo do jedzenia, drugiego dnia goście dojedli tort z pierwszego (wiem, koniec świata). Pierwszego dnia była rodzina + mama chrzestna (11 osób dorosłych), drugiego koleżanki z dziećmi (5 dorosłych, troje maluchów). Syn jest towarzyskim dzieckiem, na dodatek wyspał się tuż przed imprezami, więc bawił się absolutnie doskonale.
      Do jedzenia robiłam tylko finger foody, część na zimno, część na ciepło: Mini tartaletki ze słonym serem i karmelizowaną cebulą, Łódeczki z cykorii z serkiem (z orzechami lub z migdałami), na wierzch winogrono i orzech, Rolada szpinakowo-łososiowa, Jajka faszerowane pastą z łososia, Ślimaki z ciasta francuskiego nadziewane pastą z: suszonych pomidorów, kaparów, marynowanego pieprzu, twardego żółtego sera, greckich oliwek, Zapiekane daktyle i suszone śliwki nadziewane serem pleśniowym, część zawinięta w boczek, Mus czekoladowo-czekoladowy z ciasteczkiem i malinami.
      Było bardzo fajnie, choć przed imprezami wcale nie miałam na nie ochoty i też zostałam (podobnie jak Ty) z lekka przymuszona.
    • Ja właśnie jestem po pierwszych urodzinach synka. Wczoraj tj. w sobotę zaprosiliśmy 30 osób dorosłych i 8 dzieci na obiad do restauracji /tylko drugie danie/. Później było ciasto, kawa, herbata i na końcu tort bo synek wcześniej uciął sobie drzemkę. W związku z dużą ilością osób tort był jeden, duży prostokątny i bardzo fajnie się go kroiło na porcje. Dodam, że synek urodziny miał 4 maja i też był malutki torcik dla 5-cio osobowej naszej rodziny.
    • jak nie pomiescisz wszystkich na raz to zrob na dwa dni - w pierwszy dzien z dzieciakami bardziej zabawowo, w drugi dzien jak sa rodzice i tesciowie, to w zasadzie mniej urodzinowo, bo zakladam, ze zapraszasz ich czesciej niz raz na rok.
      Wybierania przedmiotow nie znam.
      Ja nie mialam az tylu ludzi, wiec byl to podwieczorek - rozne przekaski plus na slodko.
      Przyszli chrzestni, paru znajomych, niania, rodzina mieszka za daleko, wiec sie pomiescilismy jednego dnia.
    • U mnie było kameralnie - dziadkowie, my i rodzice chrzestni. Kawa, tort, lampka szampana. Każdy siedział, gdzie mógł (mam tylko 6 krzeseł), nie było problemu z miejscem. Żadnego rozkładania przedmiotów, nie lubię zabobonów.
      • Ja też mam małe mieszkanie i dla tego roczek zrobiliśmy w lokalu.
        Natomiast kolejne urodziny ( synek właśnie skończył 3 lata) robimy na 2 tury.
        W piątek byli dziadkowie, a w sobotę nasze rodzeństwo z dzieciakami. U nas były 2 małe torty.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.