09.02.11, 12:35
Przejrzałam archiwalne wątki o pływaniu ale nie znalazłam tego co mnie interesuje.

W jakim wieku Wasze dzieci nauczyły się pływać? I jak? W sensie, same z siebie, na jakimś kursie, często pływały, tylko w wakacje?

Mój Synek kocha wodę (ja też), jak miał 4 miesiące chodziłam z nim (w sumie przez 3 miesiące) na kurs pływania niemowlaków. Potem, przez ostatni rok, sporadyczne wizyty na basenie, nie częściej niż raz na miesiąc (tak wyszło, chorował). Kocha wodę. Aktualnie to polega wyłącznie na chlapaniu rączkami i nogami, skakaniu z brzegu w moje objęcia, zjeżdżanie ze zjeżdżalni. Umie robić bąbelki buzią (ale nie zawsze ma na to ochotę), nie ma większych problemów z zanurzeniem głowy "nurkowaniem", zdarza się sporadycznie, że nie domknie buzi i leciutko zachłyśnie się wodą, ale sam się z tego śmieje wink Ćwiczymy nurkowanie przy każdej wizycie na basenie.
I teraz nie wiem, zapisać go na jakiś kolejny kurs? Teraz czy odczekać? Są takie kursy dla dwulatków? Czy ćwiczyć z nim samodzielnie? A jak tak to co konkretnie ćwiczyć? Na razie trzymam go po prostu pod ramionka czy to w pozycji na plecach czy na brzuchu i sobie tak "pływa".

Z góry dzięki za opinie i porady smile
--
http://www.suwaczki.com/tickers/17u93e5e8i7m4gbm.png
Edytor zaawansowany
  • semi-dolce 09.02.11, 12:47
    Pewnie, że są kursy dla dwulatków i warto na nie iść. Raz, że dziecko sporo sie nauczy i ty będziesz wiedziała, co z dzieckiem w wodzie robić a dwa, że zorganizowane zajęcia skłaniają do systematycznego chodzenia.

    --
    www.hugowaferajna.republika.pl/index.htm
  • marghot 09.02.11, 12:51
    chodziłam z córką gdy miała niecałe półtora roku na oswajanie z wodą
    sam basen sprawiał jej frajdę, jednak nie lubiła pod dyktando wykonywać konkretnych ćwiczeń
    zawsze miała ochotę robić co inneg, nż zadawała osoba prowadząca
    więc po jakiś 12 razach, zaprzestałyśmy

    w najblizszym czasie planuje chodzenie na basen ale indywidualnie, bez grupy zorganizowanej
    jesli córka złapie bakcyla wodnego, to sie zapiszemy na jakieś kursy

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/atdctv73eeu1c6ef.png
  • baz12 09.02.11, 12:51
    Dołączam się do pytania chociaż mój ma 4,5 roku i wlasnie zastanawiam się nad kursem pływania. To znaczy uważam że taki zbiorowy kurs to odpada, chciałabym lekcje indywidualne ale zastanawiam się czy w tym wieku na to sens czy po prostu uczyć go samodzielnie. Wody nie boi się, nurkuje w masce, zjeżdża ze zjeżdżalni, pływa w rękawkach. Jako niemowlak chodziłam z nim na basen, niby kurs dla niemowlaków - totalna pomyłka, cholernie drogi a bezużyteczny, polegał na tym, że rodzic nosił dziecko na basenie w wodzie i tyle. Każdy tak łaził z tym dzieckiem w wodzie pół godziny i out z basenu, bo następna grupa czeka.
  • camel_3d 09.02.11, 15:14
    samodzielnie bedzie ci trudno. samo trzymanie go w wodzie nie wystarczy...


    ale juz mozna od 2 lat smile

    www.youtube.com/watch?v=2v8i4sh8H9o
  • leneczkaz 09.02.11, 15:22
    www.youtube.com/watch?v=2v8i4sh8H9o ten Twój filmik Camel to dla mnie szczyt debilizmu. Dzieciak fakt unosi się na wodzie ale widać że NIE SPRAWIA MU TO RADOŚCI. To ja już wolę ucieszone dzieci w pływakach.
    --
    Maksymilian 10.10.2008
    Aleksander (*02.05.10-19.08.10)
  • camel_3d 09.02.11, 15:42
    no coz..moj ryczal w nieboglosy kiedy zaczalem z nim chodzic na zajecia dla maluszkow (3 m). Nie sprawialo mu to przyjemnosci... po 2 zajeciach uwielbial juz wode...
    nie wszytsko musi od razu sprawiac przyjemnosc.




    > www.youtube.com/watch?v=2v8i4sh8H9o ten Twój filmik Camel to dla mnie szczyt debilizmu. Dzieciak fakt unosi się na wodzie ale widać że NIE SPRAWIA MU TO RADOŚCI. To ja już wolę ucieszone dzieci w pływakach.


    --
    BERLIN! DU BIST SO WUNDERBAR!!!
    ___________________________________________
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
  • leneczkaz 09.02.11, 19:22
    > no coz..moj ryczal w nieboglosy kiedy zaczalem z nim chodzic na zajecia dla mal
    > uszkow (3 m). Nie sprawialo mu to przyjemnosci... po 2 zajeciach uwielbial juz
    > wode...

    No ale chyba nie torturowałeś go tak jak na tym filmiku a robiłeś przyjemne rzeczy prowadzące do zaznajomienia z wodą.
    Mój akurat lubił basen od początku ale ja nie jestem sadystką, żeby zmuszać dziecko do czegoś co mu się nie podoba. I jeszcze w imię niby czego? Popisu na Youtube-ie?

    > nie wszytsko musi od razu sprawiac przyjemnosc.

    Weź bo pomyślę, że nie wszytko z Tobą w porządku.
    --
    Maksymilian 10.10.2008
    Aleksander (*02.05.10-19.08.10)
  • camel_3d 09.02.11, 22:38
    no nie..tortur nie bylo. bylo powolne zaznajamianie sie z woda.
    ale nie sadze zeby ci z tego filmiku wrzucili dziecko bez przygotowania. na pewno tez bylo z woda zaznajomione. achkolwiek widac niepewnosc malucha.


    > > nie wszytsko musi od razu sprawiac przyjemnosc.
    >
    > Weź bo pomyślę, że nie wszytko z Tobą w porządku.

    a musi? ja nie znosilem malowania i rysowaniasmile w szkole mialem kiepskie ocenysmile babcia zapisala mnei wbrew mojej woli na kolko plasytczne i mialem chodzic przez trzy meisiacesmile na poczatku bylo strasznie, jakas katorka. A potem..no coz..pracuje jako grafik big_grin


    --
    BERLIN! DU BIST SO WUNDERBAR!!!
    ___________________________________________
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
  • leneczkaz 10.02.11, 18:57
    > a musi? ja nie znosilem malowania i rysowaniasmile w szkole mialem kiepskie oceny
    > smile babcia zapisala mnei wbrew mojej woli na kolko plasytczne i mialem chodzic
    > przez trzy meisiacesmile na poczatku bylo strasznie, jakas katorka. A potem..no co
    > z..pracuje jako grafik big_grin
    >

    Ale miałeś chyba wtedy więcej niż 8 m-cy wink
    --
    Maksymilian 10.10.2008
    Aleksander (*02.05.10-19.08.10)
  • camel_3d 11.02.11, 08:47

    > Ale miałeś chyba wtedy więcej niż 8 m-cy wink

    a co za roznica ile mialem. czy katorga i zmuszanie 9 latka jest mniej gnebiace niz 8 miesieczniaka?



    --
    BERLIN! DU BIST SO WUNDERBAR!!!
    ___________________________________________
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12488
  • memphis90 19.05.11, 14:10
    Camel, ja miałam 4 czy 5 lat, kiedy mnie tak wepchnięto do wody (z grubsza pływać umiałam)- to był mój ostatni raz na basenie. Tamto dziecko też nie wygląda na zachwycone. Ale wiem, że jest teraz na zachodzie i w usa taka dziwna moda na wrzucanie dzieciaków do wody i "uczenie" wypływania na powierzchnię. Dla mnie barbarzyństwo.
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • martinkowa 03.06.11, 13:03
    Jak można fundować własnemu dziecku taki stres????Szczyt głupoty, chęć wylansowania się kosztem dziecka i jak napisała leneczka debilizm...
  • jul-kaa 19.05.11, 14:28
    Moim zdaniem to dziecko wygląda przede wszystkim jakby się panicznie bało.
  • najma78 09.02.11, 15:36
    baz12 napisała:

    > Dołączam się do pytania chociaż mój ma 4,5 roku i wlasnie zastanawiam się nad k
    > ursem pływania. To znaczy uważam że taki zbiorowy kurs to odpada, chciałabym le
    > kcje indywidualne ale zastanawiam się czy w tym wieku na to sens czy po prostu
    > uczyć go samodzielnie.

    Syna zapisze na kurs plywania od wrzesnia bedzie mial wtedy 4l i 1 miesiac i wtedy juz odbywaja sie bez rodzicow/opiekunow. Kurs zbiorowy, bo w klasach jest max. 8 osob. Corka chodzi i robi szybkie bardzo duze postepy. Mysle, ze od 4-go roku zycia to akurat.
  • alabama8 09.02.11, 12:55
    Ale, że tak zapytam - po co małe dziecko ma umieć pływać? Wyobrażasz sobie dwulatka prującego na basenie jak Otylia?
    Kursy "pływania" dla niemowląt to nie są kursy pływania. To tak jakbyś chodziła na kurs spadochroniarski na którym nie ma samolotu. Kursy pływania dla niemowląt i małych dzieci mają za zadanie frajdę, oswojenie z wodą, dużo ruchu i zabawy w wodzie. I tylko tyle.
    Najpierw więc przełknij swoją ambicję (nie bęziesz się mogła pochwalić koleżankom, że twój dwulatek już pływa) i nastaw się tylko i wyłączie na zabawę.
    --
    Alabama8
  • ma_niusia 09.02.11, 13:09
    alabama8 napisała:

    > Najpierw więc przełknij swoją ambicję (nie bęziesz się mogła pochwalić koleżank
    > om, że twój dwulatek już pływa) i nastaw się tylko i wyłączie na zabawę.

    Ależ ja nie mam ambicji takich jak tu sugerujesz smile
    Ambicją moją jest jeszcze fajniejsza zabawa niż do tej pory (bo jak na razie oboje mamy ogromną frajdę z każdego wyjścia na basen!). Fajniejsza o tyle, że dziecko samo utrzyma się na wodzie, będzie mogło samo bez mojej asekuracji zjeżdżać ze zjeżdżalni itp. I nie mam ambicji, aby pływało jutro, już, za chwilę! Poza tym samodzielne utrzymywanie się na wodzie (a także samodzielne pływanie) to przydatna umiejętność. Jak widzisz, zapytałam kiedy, w jakim wieku się tym zajmować, ciekawa doświadczeń innych rodziców. Nie mam doświadczenia z pływającymi maluchami, ale dodam, że ja w wieku lat 4 zaczęłam regularnie chodzić na basen, w wieku lat 5 chyba z hakiem pływałam bardzo dobrze. To znam z autopsji, nie wiem jak jest w młodszym wieku, dlatego pytam.
    Mniejsza z tym.
    No właśnie, nie rozważałam wogóle indywidualnych lekcji pływania, bo według mnie na takie "szkolenie" to jeszcze za wcześnie chyba?
    Muszę się zorientować w ofercie grup dwulatków w takim razie, bo rzeczywiście, po pierwsze to zmotywuje do systematyczności (o ile zdrowie pozwoli, bo Młody często choruje), po drugie tu nawet nie chodzi o nabycie przez dziecko konkretnej umiejętności w czasie trwania kursu, ale o to na co ja mam zwracać uwagę, jakie ćwiczenia wykonywać, w jaki sposób zachęcać do tego czy tamtego. A przy okazji to fajna zabawa w wodzie.

    A tak swoją drogą nadal jestem ciekawa w jakim wieku dzieci tak naprawdę uczą się same pływać? No jak wspomniałam, ja w wieku ponad 5 lat, czy to "normalny" wiek, czy późno, czy wcześnie?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/17u93e5e8i7m4gbm.png
  • semi-dolce 09.02.11, 15:03
    Pewnie w róznym wieku uczą się same pływać. Mój ma niespełna 2 i pół roku i sam nie umie, ale na kursie spotkałam dwulatke, która mały basen bez problemu samodzielnie przepływała, pod wodą na dodatek. Była fenomenem, ale i takie przypadki się zdarzają.
    --
    www.hugowaferajna.republika.pl/index.htm
  • morelee 11.02.11, 21:09
    a jak mały był to basen? 2m długości?
  • katriel 09.02.11, 21:41
    > A tak swoją drogą nadal jestem ciekawa w jakim wieku dzieci tak naprawdę uczą s
    > ię same pływać? No jak wspomniałam, ja w wieku ponad 5 lat, czy to "normalny" w
    > iek, czy późno, czy wcześnie?

    Nie jestem pewna; strzelałabym, że wcześnie, ale nie bardzo wcześnie.
    Ja się nauczyłam pływać w zerówce. Cała grupa chodziła raz w tygodniu na basen,
    po roku (czyli jako siedmiolatki) prawie wszyscy jakoś tam pływali.
  • anula56 09.02.11, 13:14
    Nie zgodze sie z Toba. Na kursie, na ktory chodzilam z synem, maluchy plywaja pod woda - od instruktora do rodzica i pomijajac moje szkraba, radza sobie super. Robia to chetnie. Uwazam, ze wspaniale jest, kiedy dziecko wczesnie uczy sie plywania, chociazby ze wzgledu na swoje bezpieczenstwo nad woda. Oczywiscie nie uwazam, ze zalezy ono tylko od dziecka. Sama od malego kocham wode i plywanie. Nie jest dla mnie wielka sensacja dwulatek, ktory umie plywac. Niektore dzieci bardzo szybko sie tego ucza.
  • naomi19 10.02.11, 22:24
    Oczywiście, na dobrym kursie, gdzie dzieci chodzą od ok 4mż już wszystkie dwulatki pływają, nurkują, skaczą do wody. I nie płaczą, tak jak to dziecko z filmiku (szczerze to on mnie przeraził, to dziecko jest przestraszone i zagubione), to dla nich super frajda. Jeśli zdarza się, że jakieś dziecko płacze, bo ma gorszy dzień czy ogólnie nie lubi zajęć, to zajęcia te należy przerwać, żeby niepotrzebnie nie zniechęcić dziecka do wody.


    Moja była na etapie skakania do wody i nurkowania, później z kilku powodów przerwaliśmy naukę, teraz chodzimy na basen znów, bo mała uwielbia.
    --
    "To troche tak, jak z puszczeniem baka na eleganckim przyjeciu: nie oferuje sie zyczliwie delikwentowi tabletek, tylko z kamienna twarza udaje sie, ze ta sytuacja po prostu nie zaistniala."
  • naomi19 10.02.11, 22:25
    I jeszcze jedno- nie ma czegoś takiego jak zajęcia grupowe- liczy się indywidualne podejście, bez niego ani rusz z takimi maluchami.
    --
    "To troche tak, jak z puszczeniem baka na eleganckim przyjeciu: nie oferuje sie zyczliwie delikwentowi tabletek, tylko z kamienna twarza udaje sie, ze ta sytuacja po prostu nie zaistniala."
  • ponponka1 11.02.11, 09:15
    naomi19 napisała:

    > Oczywiście, na dobrym kursie, gdzie dzieci chodzą od ok 4mż

    Od kiedy dziecko w miare stabilnie trzyma glowke- moja juz od 8 tygodnia smile

    --
    Jestem moherem i licze (na) spelnione obietnice prezydenta
    www.kppis.pl/500dni/
    Nie robmy polityki. Niech za nas ja robi Putin!
  • anula56 09.02.11, 13:07
    Wszystko to, co opisalas, ze robisz z dzieckiem w wodziec jest super i wg mnie to w zupelnosci wystarczy. Szkoda kasy na kurs - chyba, ze masz na celu glownie zapewnienie dziecku kontaktu z innymi dziecmi i nie masz pomyslu na zabawy w wodzie ( a maszwink. Moja corka chlodzila na regularne zajecia od 9 m-ca zycia. Bardzo jej sie podobalo, robila postepy. Kolo 2 lat zamiast robic to, co pokazywala instruktorka wolala schodzic i wchodzic po schodkach do wody. Jednak przetrwalam ten trudny okres. Teraz ma 4,5 roku i mimo regularnych zajec - przerywanych kolejnymi chorobami - nie umie sama sie unosic na wodze. Lubi wode, lubi zajecia, ale nie nauczyla sie plywac. W tym miesiacu konczy mi sie karnet i juz nowego nie kupie. Bede ja uczyc sama.
    Synek z kolei chodzi regularnie (-choroby) na zajecia od 4 miesiaca. W maju bedzie mial 2 lata. Tez wlasnie skonczyl mu sie karnet i nie kupilam nowego. Jeszcze do niedawna chetnie nurkowal, wskakiwal do wody, lubil zajecia, ale nistety ostatnie pare zajec to totalna porazkasad Krztusi sie, nie chce wspolpracowac. Woli bawic sie ze mna, po swojemu. Nie zamierzam na sile go przekonywac do zajec. Tym bardziej, ze sa strasznie drogie... Szkoda mi kasy. Czesc przepada z powdu chorob, czasem wyjazdow. Wole pojsc z dziecmi na basen, wtedy kiedy mi wygodnie i fajnie sie pobawic, troche pouczyc corke. Jezeli zdecydujesz sie na zajecia. koniecznie przez zaplaceniem za nie przejdz sie na basen i zobacz jak sa prowadzone. Mielismy kilkoro (4) istruktorow i roznice miedzy nimi sa znacznesmile

  • pelapa 09.02.11, 13:14
    Co to znaczy "nauczyło się pływać"? Jak utrzymuje się na wodzie czy jak pływa kraulem 30 basenów olimpijskich na rozgrzewkę? Bo to bardzo płynny proces. Moje dzieci zaczeły współpracować z instruktorem w wieku późnych 4 lat. Wcześniej oswajały się z wodą i bawiły. Chodziły na zajęcia grupowe, indywidualne to była nuda.
  • ma_niusia 09.02.11, 13:24
    pelapa napisała:

    > Co to znaczy "nauczyło się pływać"? Jak utrzymuje się na wodzie czy jak pływa
    > kraulem 30 basenów olimpijskich na rozgrzewkę? Bo to bardzo płynny proces. Moje
    > dzieci zaczeły współpracować z instruktorem w wieku późnych 4 lat. Wcześniej o
    > swajały się z wodą i bawiły. Chodziły na zajęcia grupowe, indywidualne to była
    > nuda.

    No właśnie ogólnie informacji szukam, z ciekawości. Oczywiście, że co innego "utrzymać się na wodzie" machając rozpaczliwie wszelkimi kończynami, co innego "pływać" czyli poruszać się w miarę jednostajnie w obranym kierunku a co innego "pływać" czyli zaliczyć kraulem 30 basenów wink Ale tego ostatniego to ja sama w obecnej kondycji bym chyba nie dała rady, więc chyba nie umiem "pływać" wink
    Bardziej chodzi mi o to drugie znaczenie "pływania", ale też samodzielne utrzymanie się na wodzie.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/17u93e5e8i7m4gbm.png
  • pelapa 09.02.11, 13:32
    Moje dzieci:
    Samodzielne utrzymywane się na "głębokiej" wodzie i machanie kończynami "pieskiem" - ok 3,5 roku.
    Pływanie na plecach, skoki do wody, nurkowanie po kólka w basenie 140cm - 4 lata
    Pływanie na brzuchu strzałką z zanurzoną buzią, na plecach z rękami na dużym basenie, skok ze słupka, 5-6 lat
    Początki skokow "na główkę", kraul, - 7 lat, ale jeszcze nie wyćwiczony, instruktor długo ich układa do oddychania.

  • ma_niusia 09.02.11, 13:44
    pelapa - dzięki. No właśnie takich rzeczy byłam ciekawa. Wiadomo, że każde dziecko jest inne, ale wnioskując z Twojego wyszczególnienia, mamy jeszcze z Synkiem sporo czasu i na razie chlapiemy się i bawimy, powoli i delikatnie ćwicząc w kierunku samodzielnego utrzymania na wodzie itp.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/17u93e5e8i7m4gbm.png
  • anettchen2306 12.02.11, 09:56
    Dokladnie!
    Moja kolezanka jest instruktorka plywania dla dzieci na pobliskim basenie.
    Najlepszym wiekiem na zaczecie "nauki" jest 5-6 lat. Wowczas dzieci potrafia komunikowac sie z instruktorem, wykonywac cwiczenia pod jego wskazowki.
    Do tego wieku dziecko powinno przede wszystkim oswajac sie z woda, bawic sie nia/w niej, odkrywac jej cechy by pozniej swobodniej i bez wiekszych lekow przejsc do plywania.
    Kursy plywania dla 2-3 latkow to naciagactwo - zdanie mojej kolezanki. Mnie tez odradzila "uczenie" plywania mojej 3-latki. Mamy sie zglosic za 2 lata.
  • ancymon123 09.02.11, 13:15
    Na basen z niemowlakiem nie chodziłam, każde wyjście z nim z domu to był koszmar i nie chciałam sobie dodawać nowych atrakcji smile
    Potem chodzilismy sporadycznie, syn się boi z jednej strony, z drugiej chętnie chlapie stojąc na schodkach smile
    Zapisze go na jakieś zajęcia w po 4 urodzinach. Fajnie byłoby jakby do rozpoczecia podstawówki umiał juz sobie radzić w wodzie.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/43kt3e5etw1f2005.png
  • ponponka1 09.02.11, 13:54
    dzieci do lat 6-7 nie uczy sie plywac (mam na mysli kraul, zabka). Te kursy maja na celu oswojenie dziecka z woda i nauki szacunku do wody. Np. moja chodzi od 8 tygodnia.
    Juz od pierwszego dnia nurkowanie (bo maluszki nurkuja) robi sie na komende - nurkujemy, raz dwa trzy (na trzy nurkowanie). Ptem jest wspolne skakanie i na koniec samodzielne skakanie. Dzieko ma sie nauczy, ze woda to frajda ale tylko pod kontrola i na komende rodzica (skakanie).
    Nie powinno sie dziecka uczyc w naramiennikach - one utrzymuja na wodzie ale ucza nieprawidlowej postawy. Zwyczajne dmuchane kolko dopasowane do wieku dziecka jest o wiele lepsze, bo dziecko uczy sie pierwszych ruchow nogami i ze moze w ten sposob sie pzremieszczac.

    Nauka plywania to okres 6-7 lat smile (oczywiscie sa dzieci ktore zaczynaja wczesniej, jak z chodzeniam)

    --
    Jestem moherem i licze (na) spelnione obietnice prezydenta
    www.kppis.pl/500dni/
    Nie robmy polityki. Niech za nas ja robi Putin!
  • camel_3d 09.02.11, 15:22
    www.youtube.com/watch?v=papxRrjrAv8
    www.youtube.com/watch?v=Y4sIy3UFxm0&feature=related
    moj ma 2 lata i 4 mies i potrafi jakies 1 m przeplynac....
  • naomi19 11.02.11, 22:21
    camel, co Ty opowiadasz, to nic, że większość dzieci na kursach w wieku 2 lat już pływa, nurkuje i skacze do wody, ponponka twierdzi że do 6-7 rż to jest niemożliwe, i nie zapodawaj mi tu takich pseudo filmików- to fotomontaż a w 10s było słychać strzały!
    --
    "To troche tak, jak z puszczeniem baka na eleganckim przyjeciu: nie oferuje sie zyczliwie delikwentowi tabletek, tylko z kamienna twarza udaje sie, ze ta sytuacja po prostu nie zaistniala."
  • ciociacesia 18.05.11, 10:11
    'dzieci do lat 6-7 nie uczy sie plywac (mam na mysli kraul, zabka).'
    to jakim stylem plywaja te dzieci z filmiku?
    one sie utrzymuja na wodzie i tyle
    --
    And I find it kind of funny I find it kind of sad
    The dreams in which I'm dying are the best I've ever had
  • mikams75 09.02.11, 14:45
    moja ma prawie 3 latka i na basen chodzimy od dwoch lat raz w tygodniu.
    Nie nazwalabym tych zajec nauka plywania - to sa rozne zabawy w wodzie dostosowane do wieku dzieci. Corka uwielbia te zajecia, caly tydzien czeka na ten dzien.
    W jej grupie zadne dziecko nie umie plywac, plywaja z deskami lub z makaronami pod pacha, co wbrew pozorom nie jest takie proste zeby maluch utrzymal rownowage.
    Jak najbardziej polecam takie zajecia, w grupie jest fajniej, osoba prowadzaca ma rozne fajne pomysly i potrafia zorganizowac zajecia a dodatkowo maja rozne pomoce czy zabawki.
    My sobie bardzo chwalimy.
  • camel_3d 09.02.11, 15:10
    mlody ma 2 lata i 4 miesiace i potrafi jakies pol metra przeplynac (pieskiem)..potem mu sie rece placza smile) chodze z nim na basen co weekend. Stosuje tylko metody pani od kursu dla niemowlakow... Przez jakis czas mial motylki, ale o ile nogami swietnie machal i mial pupe tuz przy powierzchni to rekami nie mial mozliwosci.. teraz podtrzymuje go lekko pod brzuchem a on uczy sie rekami machac...
  • super-mikunia 09.02.11, 15:11
    My z synem chodzimy od niemowlaka sami na basen, również bez kół, rękawków etc. Fakt mąż ma instruktora pływania, ale mój 2 letni syn ma to w poważaniu... wink Nie chodzimy na zajęcia zorganziowane. Sądzę, że ktokolwiek to ma pojęcie o pływaniu, może sobi je śmiało odpuścić na tym etapie. No chyba, że chce się integrować z rodzicami dzieci w pdoopbnym wieku, wymieniać dświadczeniami etc. Co można zobic również w baseniku dziecięcym..Ważne, żeby dziecko widziało, że wszyscy mają z tego frajdę, nie boją się wody, że nurkowanie to super zabawa. Unoszenia na wodzie, na plecach, musi sam załapać.

    --
    Kocha Ciebie Niebo
  • najma78 09.02.11, 15:27
    Chodzimy nabasen z dziecmi od kiedy byly niemowletami. Robimy to dla przyjemnosci a dzieci oswajaja sie z woda. Syn ma 3.5 roku uwielbia wode, ale nie umie plywac, umie sie poruszac, robi to w dmuchanych opaskach na raczkach lub bez, przytrzymywany przez nas, gdy mu sie znudza. Cwiczymy skoki do wody i nurkowanie. Corke 8l zapisalismy na nauke plywania od podstaw w ub. roku, instruktor przeniosl ja na nastepny poziom na drugich zajeciach, bo zauwazyl, ze ona z woda jest bardzo oswojona a i radzila sobie doskonale. Wlasnie ukonczyla drugi poziom i przeszla na 3, umie plywac na plecach oraz zabka i pieskiem, potrafi tez zanurkowac aby podniesc jakis przedmiot z dna oraz stanac na rekach pod woda. Teraz czas na nastepne etapy. Obserwowalam zajecia zorganizowane nauki plywania dla maluchow czyli dzieci do 4 roku zycia i moim zdaniem nie warto, odbywaja sie one z rodzicami/opiekunami i wlasciwie to nie nauka plywania a raczej oswajanie z woda.
  • camel_3d 09.02.11, 15:46
    tez chodze z malym (28m) na basen od 3 miesiaca zycia. Nie boi sie wody, ma frajde. Ostatnio odkryl zjezdzalnie i zaczal od lezenia na brzucu a skonczyl od zjezdzania na kolanach.
    Potrafi przeplynac sam jakis metr... Motylki pomogly w oswojeniu sie z woda i nauce ruszania nogami w wodzie... teraz staram sie juz nie uzywac motylkow, chyba ze mam ochote posiedziec na brzegu i obserwowac malego z brzegu...
  • monix123 09.02.11, 18:52
    U na było tak:
    starsza chodziła od 3 miesiaca na basen..miłoscią nie pałała,a le chodziławink
    Potem kupiliśmy do ogródka basen, taki większy z pompa itd. I tam zaczęło sie szaleństwo...
    oswajanie z wodą w lecie,skoki, nurkowanie itd. I tak co roku w lecie.
    Teraz drugi rok chodzi na indywidualne lekcje /czasami jest ich dwoje/.
    Ma teraz 6 lat i 10 miesięcy. Pływa żabką, grzbietem, kraulem, skacze, nurkuje na dno basenu, pływa w pletwach, teraz ćwiczy delfina. Na wakacje zrobila pierwszy stopień nurkowania z butlą - taki dla dzieci.

    Młodsza teraz 3,8 m - na basen w niemowlectwie nie chodziła z racji problemów z ukladem moczowym..potem były wakacyjne szaleństwa w basenie u dziadków.
    W tamtym roku w lecie,w wieku 3 lat młoda skakala z drabinki, przepływala pod woda prawie caly basen - oczywiście nie stylowowink ale normalnie przeplywała bez żadnych rękawóków, kołek itd.
    teraz chodzi co tydzień na basen i szaleje az miło..aktualnie największym hitem jest wyciaganie piłeczki do golfa z coraz głębszych miejsc w baseniewink))))
    od września pójdzie na naukę do tego instruktora do którego chdzi starsza - młodsza marzy o tym straszniesmile))
  • kunnegunnda 09.02.11, 19:07
    wlasnie to wykonywanie cwiczen pod dyktando. sorki, ale jak ja slusze o trzymaniu dziecka pod raczki w ramach nauki plywania, to mi sie noz otwiera! jezeli ktos jest instruktorem plywania, to niech uczy-jezeli nie to niech sie chlapie z dzieckiem to jest oki i tez dobre.
    polecam takie kursy gdzie jest 30 minut nauki (w tym duzo zabawy, pileczek, spiewania etc) i potem mozen az dzieckiem zostac na basenie. 2 latek jeszcze z opiekunem bierze udzial, ale pozniej juz nie. dziecko wlasnie uczys ie tego, ze nalezy cos robic "na komende"- fajny wstep do innych sportów i treningów
    moje dzieci od niemowlectwa w wodzie, ale z przerwami.
    moja troche ponad 5 latnia corka plywa na pleckach, fajnie i strzałką. sama od niedawna, wczesniej z "makaronem". skacze i wyplywa z 2,5 m!
    syn nauczyl sie troszeczke pozniej- ale on jakis niewodny byl i trudno go bylo przelamacwink za to teraz uwielbiai plywa wszystkimi stylami jak rybasmile

  • paliwodaj 09.02.11, 23:04
    moj syn plywa samodzielnie od 5 roku zycia, na basen chodzi co tydzien od kiedy mial prawie 4 lata.W ostanie wakacje skakal z trampoliny na 4 m gleboka wode.
    Bawilismy sie z nim w taki sposob ze rzucalam mu klucz z breloczkiem na dno basenu ( ok 1.80 m) on nurkowal i wyplywal z kluczem
    U nas na samodzielne lekcje mozna zaczac od kiedy dziecko ukonczy 3 lata
    Drugi syn 9 lat jeszcze nie plywa samodzielnie, on jest mniej zainteresowany tym sportem, zreszta nawet budowe ciala ma mniej "sportowa" , w przeciwienstwie do mlodszego, ktory ciagle skacze, biega, wspina sie i ma bardzo wysportowana budowe ciala
    Zalezy od dziecka, szczegolnie dziewczynki zauwazylam ze sa bardziej ostrozne i czesto boja sie wody bardziej niz chlopcy.
    Corka zacznie lekcje plywania za kilka miesiecy, mysle ze ona tez bedzie z tych ostroznych.
    Uwazam ze czlowiek powinien umiec plywac, to bardzo dla mnie wazne zeby moje dzieci plywaly, sama nauczylam sie plywac w doroslym juz zyciu i nieumiejetnosc plywania bardzo mi ciazyla
  • ma_niusia 10.02.11, 10:19
    No to już się trochę zorientowałam, dzięki.
    Na razie pochodzimy z Synkiem jeszcze samodzielnie, ale postaram się bardziej regularnie chodzić. Będziemy ćwiczyć nurkowanie, bo wiem, że umie, ale czasami jednak zapomina się i nałyka się wody.
    Za kilka miesięcy zaczyna się kolejny kurs na "naszej" pływalni, to wtedy,już jako dwulatka, zapiszę Synka. Myślę, że tak będzie najlepiej smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/17u93e5e8i7m4gbm.png
  • halapta 10.02.11, 10:40
    Hej
    oglądałam kiedyś w tv śniadaniowej, że te pierwsze lata zajęć w basenie to oswajanie dziecka z wodą. Dzięki takim zajęciom, dziecko nauczy się szybko pływać w okolicach 4-5 r.ż. Mowa o pływaniu, a nie umiejętności utrzymywania się na powierzchni, tj dzieci z przytoczonych filmików.

    Ja ma pytanie, poniewż często zabieram dzieci na basen, bawimy się w głębokim i brodziku. W głębokim już udaje udało mi się zniwelować kurczowe trzymanie się rodzica. Kładę dziecko na wodzie, jedną ręką je podtrzymuję pod klatką piersiową i robimy ćwiczenia: kopanie wody, rękami jak do żabki, pieska, bulgotanie, etc.
    W płytkim raczej samodzielna zabawa z deską, makaronem, zjeżdżalnia etc.

    Możecie jeszcze zapodać jakieś fajne zabawy oswajające i przygotowujące do pływania?


    --
    Moje forum: Rodzicielstwo profesjonalne
  • ma_niusia 10.02.11, 10:45
    U nas jest na topie skakanie do wody - Młody sam się jeszcze nie utrzymuje, ale wskakuje w moje objęcia, z zanurzeniem głowy - przygotowanie do pływania, nurkowania.
    Wsadzam też Synka w koło dmuchane i ćwiczymy machanie nogami smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/17u93e5e8i7m4gbm.png
  • pelapa 10.02.11, 11:38
    Topowa zabawa to bieganie po leżacych na wodzie piankowych karimatach, takich jak do ćwiczeń na fitnesie.
  • paliwodaj 10.02.11, 14:36
    ciekawa jestem jakie sa metody nauki plywania przez instruktora w Polsce?
    U nas jedni ucza z kilkoma piankowymi prostokatami doczepianymi na pasku na plecach, ktore wraz z nauka plywania zdejmuje sie redukujac ilosc do zera. Moj syn tak sie uczyl, ale ja nie bylam zachwycona ta metoda.
    Druga to niestosowanie niczego co trwale podtrzyma dziecko w wodzie, a po prostu uczy sie na plytszej wodzie - to wydaje mi sie bardziej naturalne.
    Oczywiscie umiejetnosc oddychania ,wydmuchiwanie powietrza po woda jest w obu przypadkach bardzo wazna, zabawa na koncu lekcji aby dziecko wiedzialo ze plywanie jest fajne.
    Wszyscy wystrzegaja sie dmuchanych rekawkow, wogole dmuchanych wypornikow, jako cos co czasmi peka, ma dziurki i nie jest bezpieczne, uzywane sa piankowe, steropianowe wyporniki , czy jak to by nie zwac. Nikt nie uzywa do nauki plywania kamizelek ratunkowych, bo nie zapewnieje prawidlowej pozycji w wodzie, dziecko ma lezac na wodzie a nie utrzymywac sie w pozycji pionowej
  • morelee 11.02.11, 21:13
    Ja spotkałam się z tzw. makaronami, potem deski a potem już nic, cały czas na głębokiej wodzie. W ten sposób moje dzieci nauczyły się pływać w wieku 5,5 i 6,5 lat. Wcześniej z dziką radością pływali w kółku, pływaczkach, z maską i rurką, na materacu itd.
  • ata99 10.02.11, 20:10
    Mój syn uczył się pływać w wannie, dostał maskę i trenował nurkowanie (bez rurki).Moim zdaniem opanowanie oddechu, wypuszczanie swobodne pod wodą to podstawa do dalszych zabaw w wodzie. Latem w płetwach zasuwał jak stary ( miał wtedy 3 lata).
  • myelegans 14.02.11, 02:16
    W niemowlectwie chodzilismy na basen przez chyba 3 miesiace, trzeba bylo wchodzic do wody, byla zima, odwidzialo nam sie. Zawsze latem bylo duzo plazy nad jeziorem, basenu na zewnatrz u sasiadow (prawie codziennie), wiec byly zabawy i oswajanie z woda.
    Na regularne lekcje zapisalismy jak mial 5 lat, od tego czasu chodzimy tez w kazdy weekend cala rodzina. Grupy sa male 3-4 dzieci i instruktorzy nie uzywali niczego trwalego do unoszenia na wodzie, byla nauka na plytszej wodzie przy stopniach, czasami z makaronem, dzieci nie mialy poczucia, ze "cos" je unosi, Byly zabawy, skakanie na mate do jogi, albo do instruktora, ktory chwytal, albo i nie, nurkowanie po zanurzone przedmioty.
    Maly szybko chwycil plywanie na plecach kapiac samymi nogami, potrafil tak przeplynac caly 25 metrowy basen.
    Teraz jako 6-latek jest w 3 grupie i ucza naprzemiennego oddychania, prawidlowego kraula. Przeplywa caly basen, jak sie zmeczy tym rozpaczliwym kraulem, to przewraca sie na plecy i doplywa gdzie chce. Najwazniejsze to, ze nie panikuje. Skacze do wody, zjezdza, czuje sie w wodzie dobrze.
    Latem idzie na oboz dzienny, gdzie beda mieli plywanie 2 razy dziennie.

    Moj brat byl wyczynowcem, zaczal jako 5-latek i pamietam, ze chodzilam na zawody kiedy mial 7lat i juz plywal prawidlowym kraulem i grzbietem, pozniej doszedl klasyczny, na koncu delfin, ale on byl w szkole sportowej, czyli codzienne treningi.
  • kamulek83 17.05.11, 22:48
    Witam

    Jestem instruktorką pływania z certyfikatem Polskiego Stowarzyszenia Pływania Niemowląt i muszę powiedzieć, że bez znajomości podstaw (technik, metod) nurkowania, skoków, chwytów itp itd nigdy nie ćwiczyłabym tego z maluszkiem. Sama chcę założyć taką szkołę i myślę, że ktoś wpadł na świetny pomysł stwarzając takie zajęcia. Instruktor prowadzący zajęcia z niemowlakami zna wiele trików dzięki, którym dziecko wykona ćwiczenie traktując je jako świetną zabawę. Uważam, że jeśli stać Państwa na taką formę rekreacji to nie ma nad czym się zastanawiać. I oczywiste jest, że to nie jest pływanie, to są po prostu nabywanie umiejętności lokomocji w wodzie, która na pewno 2-3 lata później w trakcie dalszego kształcenia okaże się bardzo pomocna.
    Aktualnie prowadzę zajęcia z dziećmi w wieku 4 -6 i starsze i z niektórymi 4-5 latkami są niesamowite problemy jeśli chodzi nawet o zanurzenie głowy. Natomiast mam dwie 6 latki, które w ciągu 3-4 zajęć przerobiły etap I (zanurzenia, wydech, leżenia,poślizgi, skoki) oraz styl grzbietowy (który oczywiście jest dalej doskonalony wink )

    Odnośnie tego filmiku z YouTube nam założyciele Stowarzyszenia też pokazywali podobny. Tutaj chodzi raczej o bezpieczeństwo. Np w Stanach wielu obywateli ma baseny w domach i jest wysoki procent utonięć takich maluszków a właśnie ten maluch filmu jest tak wyszkolony, że gdy wpadnie do basenu przyjmie pozycję leżenia na plecach a nawet dopłynie do brzegu i uniknie tragedii.

    Pozdrawiam i zachęcam! To naprawdę świetna zabawa prawidłowo stymulująca rozwój psychofizyczny (bodźcowanie, ruch, zabawa) a także okazja do spędzenia czasu z dzieckiem i jego rówieśnikami smile)

    Kamila
  • aleksandra1357 17.05.11, 22:56
    Mój syn pływa samodzielnie na głębokiej wodzie, odkąd ma półtora roku. Tyle że w pływaczkach smile
    Co jest złego w pływaczkach/motylkach? Moim zdaniem do 4-5 roku życia może pływać w pływaczkach, a potem się nauczy bez.
  • camel_3d 17.05.11, 23:08
    aleksandra1357 napisała:

    > Mój syn pływa samodzielnie na głębokiej wodzie, odkąd ma półtora roku. Tyle że
    > w pływaczkach smile
    > Co jest złego w pływaczkach/motylkach? Moim zdaniem do 4-5 roku życia może pływ
    > ać w pływaczkach, a potem się nauczy bez.

    4 latki juz potrafi plywac same... a w plywaczkach to nie sztuka..poza tym w plywaczkach taki maluch wogole nie pracuje rekami...
    u mojego malucha sa zajecia na basenie w przedszkolu od 3 roku zycia.. 4 latki robia pierszy stopien konika morskiego..czyli przeplyniecie 10 m, zanurkowani ei wyciagniecie krazka z wody..niektorym si eudaje innym nie...
    moj ma na razie 2.5 roku..lubi wode, nie kotrzystam z plywaczkow, zaczyna plywac na plecach...tzn moze bardziej unosic sie niz pylwac ale to juz cos.



    --
    DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
    ___________________________________________
    www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
  • mikams75 18.05.11, 08:26
    wg mnie warto isc na zajecia dla maluchow - sa fajnie zorganizowane, sa rozne pomoce do plywania np. makarony, deski. Zajecia to taka nauka z zabawa w grupie, prowadzaca ma naprawde duzo pomyslow. My chodzimy raz w tygodniu odkad mala skonczyla 9 mies.
    Teraz ma 3 lata i czeka caly tydzien na to, uwielbia te zajecia.
    Plywac nie umie, zadne dziecko w jej grupie nie umie plywac bez pomocy, ale i tak super sie bawia i uwazam, ze warto.
  • tijgertje 18.05.11, 09:41
    W Holandii mamy tyle wody, ze nie ma wypros, dzieci MUSZA umiec plywac chocby ze wzgledow bezpieczenstwa. Mamy ujednolicony system nauczania i egzainow panstwowych w systemie ABC. Dzieci, o ile nie ma 2-latnich list oczekujacych na basenach) zaczynaja plywac w wieku 4, czasem 5 lat. Im starsze, tym silniejsze, dzieki czemu nieco szybciej uczy sie plywac. Pierwszy dyplom A zajmuje najwiecej czasu od roku do 2, kolejne to juz pestka, zwyke 3-8 miesiecy przy lekcjach raz w tygodniu po pol godziny w malych grupach. Zazwyczaj juz wszystkie dzieciaki przed ukonczeniem 7 lat maja dyplomy A. Moj mlody dlugo musial czekac, bo nie bylo mozliwosci lekcji indywidualnych, a z jego autyzmem zajecia w grupie to totalna porazka. Sprobowalismy, ale tak sie zrazil, ze dopiero niedawno postanowil nauczyc sie plywac. Ma 7 lat, do tej pory 3 lekcje i mysle, ze szybko mu pojdzie. Na ostatnich zajeciach widzial jak dwie calkiem sprawnie plywajace dziewczynki uczyly sie skakac na glowke, wiec on tez chcial. calkiem niezle mu szlo. Z plywaczkami na plecach uczyl sie zabki , bez "pomocnikow" na plecach utrzymuje sie kilkadziesiat sekund na powierzchni. Uwielbia nurkowac i najbardziej podoba mu sie lowienie ryb na plytszej wodzie z dna basenu. Z jego klasy (18 dzieci 6-7-letnich) jakas polowa ma juz dyplom B, 2 dziewczynki (jeszcze 6-latki) C. Z tym ostatnim dziecko sobie wszedzie poradzi. Tu sa wymagania na poszczegolne egzaminy, z tlumaczem powinno sie udac co nieco odszyfrowac:
    www.debiezem.nl/uploads/Eisen%20Zwemdiploma%20ABC.pdf
    --
    autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
  • paliwodaj 19.05.11, 17:36
    to samo w USA, wiekszosc dzieci plywa samodzielnie w wieku 7-8 lat. Dla mnie to jedna z podstawowych umiejetnosci jakie mlody czlowiek powinien posiadac. Na kazdym basenie o wymiarach "olimpijskich" sa ciagle jakies zawody, startuja naprawde male dzieci i plywaja zadziwiajaco dobrze.
    Sama nie plywalam bardzo dlugo i mialam ogromny kompleks na tym punkcie, a pozniej wstydzilam sie uczyc plywac obok 3 latkow smile No ale jakos poszlo, mimo ze do mistrzostwa mi daleko to nie utone smile
  • agawawa83 03.06.11, 12:08
    ja chodzę ze swoją córką na basen od kiedy miała 3 miesiące i uważam że to super sprawa. córka zakochała się w wodzie. kiedyś kąpiele były koszmarem, teraz to sama przyjemność. jak tylko słyszy że idziemy na basen to się uśmiecha.
    dla osób które boją się polecam dwie fajne książki o tej tematyce. jedna niestety po angielsku- "Baby swimming" Lilli Ahrendt do kupieia np na amazonie, a druga po polsku "mały pływak" do kupienia np. w sklepie wydawnictwa landie.pl .
  • nikamika 05.06.11, 15:03
    moj synek sam zaczął pływać jak miał 2,5 roku -- przepłynoł od brzegu do brzegu --- jakies 4 m ??
    pierwszy raz był na basenie jak miał roczek -- dokładnie w swoje urodziny i to była frajda ----- jego pierwszy kurs (10 zajec raz w tygodniu)
    pozniej chodzil z przerwami ......... na zajeciach robił co chciał (miał wtedy 1,5 -- 2 lata ) wychodził z zajęć , zjezdzał na zjezdzalni --- nikogo nie słuchał
    w zaszłe wakacje mial ponad 2 lata robił furore na zwykłym otwartym basenie ---- skaskał do wody nurkował , pływał (oczywiscie w specjalnym stroju --- co tez to była sensacja na basenie ) ------ i to było mega piekne , ponieważ dziecko było oswojone z wodą i my też --- w szczególnosci JA !!!
    i to wszystko dzieki tym ''szkole pływania '' na którą uczęszczaliśmy i uczęszczamy ................
    więc dla tego polecam , taką formę zajęć z dzieckiem........ a że się nauczył pływać naprawdę w tak młodym wieku to jestem szczęsliwa .......... i że instruktorka ''już załatwia szkołę sportową'' -- to rewelacja wink
  • camel_3d 05.06.11, 17:34
    wczorajna basenie udalo nam sie ladnie polozyc na plecach na wodzie bez pomocy, zadnych kolek, zadnych plywaczkow czy motylkow... na poczatku mlody lezal jak mumia..oczy zamkniete.. pozniej zaczal lekko nogami ruszac.. w koncu mogloem spokojnie doliczyc do 20 i maly nie szedl na dno smile))

    na brzucho na razie nic z tego..ladnie macha nogami i rekami, ale jeszcze nie moze sie pzrlamac... przeplynie sam jakies 0.5 - 1 m..i ma strach w oczach.. brakuje mu jeszcze troch ekoordynacji w rekach i sily.
  • donkaczka 05.06.11, 21:00
    moje dzieciaki chodza co jakis czas do szkolki plywackiej - o ile zajecia sa dla kazdego wieku, to umiejetnosc plywania i nurkowania jest wyuczalna po 4 roku zycia - kwestia rozwoju motorycznego, malo ktore dziecko przed ukonczeniem 4 lat umie plywac i nurkowac bez wspomagania
    moja corka poszla ciut wczesniej, bo z przyjaciolka i ciutke to bylo za wczesniej

    chodzic mozna zawsze, oswajanie z woda itp zabawa
    daj mu sie chlapac poszukaj fajnych kursow do plywania i juz smile

    te "nasze" sa intensywne, dzieci chodza 3-4 razy w tygodniu, 10-12 spotkani po sprawie - plywaja i nurkuja po zakonczeniu

    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
  • donkaczka 05.06.11, 21:03
    aha plywaja zabka, przeplywaja 15 metrowy basen pod koniec kursu

    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
  • camel_3d 05.06.11, 22:19
    dziecko mozna nauczyc plywac kolo 2.5 roku.. tylko jest to dosc trudne...
    moje ma 2 l 7 miesiecy..od wczorajpotrafi na plcach plywac..no ok..potrafi si eunosic i przesuwac machajac nogami..
    u nas w przedszkolu sa od 3 roku zycia zajecia na basenie 2 razy w tygodniu. przed 4 rokiem sporo dzieci juz potrafi przeplynac 20 m i nurkowac..niezbedne jest to do zdobycia pierwszego "konika morskiego"..

    wiec mozna i przed 4 rokiem.




    --
    DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
    ___________________________________________
    www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.