Dodaj do ulubionych

Chora na depresje chce zajmować sie dzieckiem ???

27.04.04, 19:45
Co robić? Moje drogie mam kłopot . Mój synek ma 3 mies. i moja teściowa chce
brać go na ręce i nic nie było by w tym dziwnego tylko że...... Ja jej nie
pozwoliłam gdyż gdy miała okres przejściowy zdażyło jej sie upaść (ok.1,5r
temu), a teraz w grudniu przechodziła ciężką depresje . Leczy się u
psychiatry , miała różne zachowania np. wydawało się jej że w ciśnieniomierzu
jest bomba i wyrzuciła go przez okno, bała się wychodzić na dwór bo niby
wszyscy ją szpiegują itp.
Czy dałybyście takiej osobie trzymać dziecko bo ja strasznie się boje , ona w
dalszym ciągu zażywa tabletki silnie działające na psychikę. Ogólnie wróciła
do normy ale ja mam obawy . Prosze o wasze opinie .Co robić ?
Wioletta mama Dawidka i Bartoszka
Edytor zaawansowany
  • magdapol75 27.04.04, 21:58
    Mialam podobny problem,otoz moja kolezanka tez choruje na depresje i zazywa
    proszki,na okraglo sie rwala do opieki nad moja coreczka,ile ja wynajdywalam
    powodow zeby jej odmowic, az w koncu powiedzialam jej ze nie dam jej zostac z
    Nel bo jest na antydepresyjnych srodkach.
    Powiedzialam jej ze one maja rozne skutki uboczne,niektore otepiaja,inne
    zwalniaja mowe i refleks itp.,zazywajac je nie mozna prowadzic samochodu,a co
    dopiero opiekowac sie 10-cio miesiecznym,bardzo energicznym dzieckiem.
    Zdziwilam sie jak przyjela to do wiadomosci milo nastawiona,powiedziala ze w
    sumie rozumie,ze nie pomyslala itp.
    Nie wiem jak Twoja tesciowa by przyjela prawde?,moze niech maz z nia delikatnie
    porozmawia,masz prawo bac sie o dziecko,szczegolnie jezeli chodzi o osobe z
    zachwiana psychika.
    Pozdrawiam Magda

    ~~~ magda mama nel ~~~
    Nelcia
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8176511&a=11097384
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11134529&a=11136751
  • kokolores 27.04.04, 22:33
    Masz prawo miec takie obawy!!Kazda matka probuje uchronic dziecko od
    niebezpieczenstwa(nawet jezeli chodzi o babcie).Przede wszystkim powinnas o tym
    porozmawiac z mezem,(jak porozmawiac z jego mama).Moze lepiej by bylo ,zeby on
    poprowadzil to trudna dla was rozmowe.Wkoncu to jego mama.Szczera rozmowa
    powinna pomoc wam wszystkim i wyjasnic pare niedomowien.Wydaje mi sie ,ze tak
    dlugo jak jestescie przy mamie ,nie grozi mu nic,zawsze mozecie zareagowac(moze
    sie myle).Ale na pewno nie zostawialabym dziecka samego z babcia.Pozdrawiam.
  • tynia3 27.04.04, 22:37
    Absolutnie nie zostawiać Jej z synkiem sam na sam. Niestety jest chora. A to,
    że choroby nie widać gołym okiem nie znaczy, że dziecko jest całkowicie
    bezpieczne. Gdy nie ma pewności lepiej na zimne dmuchać. Pozdrawiam. Marta.
  • beniamama 27.04.04, 23:19
    depresja jest chorobą psychiczną, ale nie jest psychozą. Zatem, chore osoby nie
    są niebezpieczne dla otoczenia, bardziej dla samych siebie w chwilach kryzysu,
    ale nie na to miejsce tutaj aby o depresji jako takiej rozpisywać się .
    Myślę ,że nie ma co przesadzać z obawą przed braniem dziecka na ręce. Widzisz
    mam podobny problem, tyle że osobą chorą jest moja mama, nie teściowa. Może
    dlatego moje spojrzenie na tą sprawę jest troszkę inne. Mama jest chora ale
    jest równocześnie babcią, i to bardzo kochającą babcią, myślę że nie wolno o
    tym zapominać. Trzeba z przekonaniem stwierdzić, że dla kogo jak dla kogo, ale
    dla osób z takim schorzeniem(mam na myśli depresję) poczucie bycia potrzebnym i
    akceptowanym jest bardzo istotne.
    Nie znaczy to, że potępiam twój lęk, masz prawo do wszelkich obaw o swoje
    dziecko, chciałabym aby moja wypowiedź potraktowana była bardziej jako zachęta.
    Ludzie chorzy na depresję powinni mieć kontakty z kochajacymi bliskimi, dają
    wtedy z siebie wszystko. A i dzieci bardzo kochaja swoje, nawet chore
    babcie...
  • solka11 29.04.04, 23:20
    Sama depresja nie jest psychozą, ale objawy tu opisane moga wskazywać, że to
    nie tylko depresja. Z cały szacunkiem, ale nie zostawiłabym dziecka pod jej
    wyłączną opieką.
    --
    Kasia i Hania (09.01.2004)
  • evee1 28.04.04, 02:46
    Fakt 1. Ja mam lekka depresje. Cierpialam takze na ataki leku i paniki
    i jestem stale na antydepresantach, ktore mi pomagaja. Funkcjonuje normalnie,
    pracuje, prowadze samochod i generalnie jestem "normalna". Branie
    antydepresantow nie czyni z nas chorymi, raczej wrecz przeciwnie smile).
    Fakt 2. Moja tesciowa miala ciezka kliniczna depresje. Kolejny nawrot,
    byla w szpitalu, zadne leki nie pomagaly. Kiedys spuscili ja z oka,
    weszla na dach bloku, skoczyla i juz nie zyje. Ale w czasach, kiedy
    miala odwrot choroby (choc nadal byla na lekach) zajmowala sie moimi
    dziecmi bez problemu.

    Ja na Twoim miejscu napewno nie odseparowywalabym babci od wnuczka,
    ale nie zostawialabym go samego z babcia, tym bardziej, ze jak sama
    piszesz ma epizody maniakalne. Jezeli jednak wrocila do normy, to
    ja nie widze przeszkod, zeby trzymala dziecko na rekach i ogolnie
    nim sie zajmowala w domu. Jak jej sie znow bedzie pogarszasz, to
    zauwazysz to bez problemu, to nie dzieje sie nagle ni z tego nie
    z owego.
  • 4ever_young 28.04.04, 06:19
    Gdyby tesciowa miala wylacznie depresje, to tez bym doradzala pomoc tesciowej
    powrocic do "zycia spolecznego". Niech poczuje sie kochana przez was i
    potrzebna, sadze, ze to mogloby jej bardzo pomoc. Ale jezeli ma te wszystkie
    opisane przez Ciebie objawy, to swiadczy o tym, ze cierpi nie tylko na
    depresje. Wiec lepiej poprostu uwazac, nie zostawiac na wszelki wypadek jej
    samej z dzieckiem, caly czas obserwowac, co robi. Mysle, ze nie trzeba
    przesadzac z braniem na rece. Stoj tylko obok i juz.
    Pozdrawiam!
  • magdapol75 28.04.04, 15:49
    evee1 napisala:
    >Fakt 1. Ja mam lekka depresje. Cierpialam takze na ataki leku i paniki
    >i jestem stale na antydepresantach, ktore mi pomagaja. Funkcjonuje normalnie,
    >pracuje, prowadze samochod i generalnie jestem "normalna". Branie
    >antydepresantow nie czyni z nas chorymi, raczej wrecz przeciwnie smile).

    Oczywiscie ze antydepresanty nie czynia z ludzi chorych ,maja zadanie
    pomagac,ale sa rozne rodzaje tych lekow i na kazdego dzialaja inaczej,moga
    wywolywac rozne skutki uboczne tak jak juz napisalam,moga zwalniac
    refleks,mowe ,moga po nich dretwiec nogi,czy moga powodowac zaburzenia snu,lub
    wzmagac apetyt itp.itd
    Sa rozne rodzaje depresji,zalezy jakie owa depresja ma podloze i jak bardzo
    jest zaawansowana.
    U mojej wyzej wymienionej kolezanki zauwazylam brak koncentracji i spowolniona
    mowe,dlatego nigdy bym jej z moim dzieckiem nie zostawiala.
    Ludzie cierpiacy na depresje potrzebuja zrozumienia i okazywania milosci ale
    nie kosztem dziecka,jezeli mama boi sie ze tesciowa moze z dzieckiem upasc (bo
    bylo takie zajscie),czy z jakiegokolwiek innego wzgledu,niech nie daje
    tesciowej dziecka nosic,przeciez tesciowa moze miec inne rodzaje kontaktu z
    dzieckiem:przewijanie,bawienie sie na kanapie,czy trzymanie dziecka na
    kolanach,branie na spacer (z rodzicami dziecka).
    Pozdrawiam

    ~~~ magda mama nel ~~~
    Nelcia
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8176511&a=11097384
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11134529&a=11136751
  • fiszerowa 28.04.04, 17:00
    Witaj,
    mam chorą mamę. Na psychotropach jest od 20 lat. Ma ciężką psychozę maniakalno-
    depresyjną. Nie zostawiłabym z nią dziecka samego, ale przy mnie zawsze mogła
    go brać na ręce i bawić się z nim. Dołączam się do przedmówczyń. Zaangażowanie
    w opiekę i pomoc (choćby minimalna i pod ścisłym Twoim nadzorem) może tylko
    pomóc. Jeśli kwestia choroby i zażywanych leków nie jest w waszej rodzinie
    tabu, myślę, że powinnaś powiedzieć teściowej wprost żeby w związku z lekami
    uważała i jeśli tylko poczuje się gorzej to Ci natychmiat powiedziała.
    pozdrawiam
    fowa
  • madeyowa 29.04.04, 13:16
    Moja mama jest chora na cyklofrenię. Wyszła właśnie z ciężkiej psychozy
    maniakalnej. Jest na neuroleptykach, które utrzymują ją w dobrym stanie. Czuje
    się bardzo dobrze i jest w tej chwili jak najbardziej normalna. Jednak
    psychiatra mamy uczulił mnie bardzo na to, żebym uważała na siebie i dzieci,
    nawet jak mama będzie w BARDZO DOBRYM stanie. Nie ma mowy o zostawianiu dzieci
    z mamą samych (nawet na chwilę w pokoju). Jutro czeka mnie z mamą przykra
    rozmowa, bo muszę jej powiedzieć, że nie może przychodzić do nas sama. Jak już
    to tylko i wyłącznie z moim bratem lub wtedy kiedy jest w domu mój mąż
    (mieszkamy na odludziu). Jest to dla mnie strasznie trudne, bo nie chcę jej
    urazić, podobnie jak Ty swojej teściowej. Moim zdaniem będąc w poważnej
    depresji Twoja teściowa może być zagrożeniem nie tylko dla siebie samej, ale
    także dla innych. Niestety nasłuchałam się o różnych przypadkach, kiedy
    jezdziłam odwiedzać mamę w szpitalu psychiatrycznym i mówię Ci bądz ostrożna.
    Oczywiście może Ci pomagać w opiece nad dziećmi, ale tylko gdy Ty lub ktoś z
    rodziny jest przy tym obecny. Pozdrawiam serdecznie!
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=8980515&a=9986255
  • ann_mart 29.04.04, 13:55
    Jestem chora na depresję. Zdiagnozowano ją u mnie jak mój syn miał 11 mies.
    Opiekuję się nim cały czas, cały czas biorę też leki. Czasmi czuję się lepiej,
    czasami gorzej, ale mąż bez obaw zostawia mniez małym jak np. gdzieś wyjeżdża
    czy wychodzi. Myslę, że bez depresji radziłabym sobie z Mikim tak samo dobrze.
    Rozumiem Twoje obawy, więc może po prostu nie zostawiaj dziecka z teściową
    samego, ale w Twojej obecności, stopniowo pozwalaj jej na coraz więcej. Może
    będzie miała większą motywację by zdrowieć?
    Pozdrawiam
    Anka
  • judytak 30.04.04, 10:09
    nie zostawiłabym dziecka samego z babcią, ale nie tego dotyczy pytanie
    jak jestem w domu, powiedziałabym babci, że będzie wygodniej, a ja będę
    spokojniejsza, jeśli zajmuje się z dzieckiem w ten sposób:
    (i tu wymyśliłabym kilka możliwości, np. wożenie w wózku, bujanie w leżaczku,
    sadzanie dziecka w foteliku i rozmawianie z nim, spiewanie mu itp., branie go
    na ręce (właściwie na kolana) siedząc w fotelu czy na tapczanie. itp. itd.

    pozdrawiam
    Judyta
  • sara252 01.05.04, 16:49
    CZESC -Mam kilka ważnych pytań do Ciebie w związku z depresją????-mozesz mi
    odpisac na mój e-mail:lonia.sz@wp.pl-BARDZO WAZNE!
  • sara252 01.05.04, 16:52
    Napisz jak powstała u Ciebie ta depresja, jakie było podłoże?-wydaje mi sie że
    ja również cierpie na depresje i nie wiem jak sobie z tym
    poradzić!!!!!!!!!!!!!!
  • evee1 03.05.04, 02:47
    Istnieje tez specjalne forum poswiecone depresji, ale nie jedynie
    depresji poporodowej. Ale pewnie jak poszukasz, to i jakies posty na
    ten temat tam znajdziesz.
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=99

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.