Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

chomizki, laleczki, pet szopy- wszystkie panienki? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • wszystkie panienki sie tym bawia? bo moja nie. ma 5,5 roku, nie ma, ja nie lubie takich zabawek, ona nie naciska, zeby miec. w ogole nie wspomina. chodzi do przedszkola, wiec ma duuuuzy kontakt z rowiesnikami- pewnie zna.
    bawi sie tysiacem innych rzeczy, uprawia sport, czyta, rysuje, ma jakies pluszaki (kladzie spac, przykrywa czasem, robi łóżeczka), klocki lego, bakugany- taki typ aktywności preferuje.
    ale jak czytam o innych dziewczynkach w jej wieku- to sie wydaje ze wszystkie.
    pytana o to co chciałaby dostac- mowi, ze nóżkę do roweru (hmmm) i ksiązki Michaela Ende. alko nowy dziurkacz....
    wiele jest takich panienek w takim wieku?
    • Poczekaj jeszcze ze 3 latawink
    • Nie znosze... no ale... ja uwielbiałam lalki Fleur-moja mama nie koniecznie, historia lubi sie powtrzac, moja corka ma 4 lata i jak widze ze naprawde jej na czyms zalezy to kupuje pomimo tego, ze mi sie nie podoba (w koncu ja sie tym nie bede bawic), moje dziecie szaleje za konikami i ma ich pelno - no ale ciagle za malo, oprocz tego ma byc rozowo,purpurowo i czerowono (ponoc pirwsze oznaki manifestacij kobiecosci ;p ) nieznoszeee rozowego, tak jak moj maz, ktory uwaza ze nasza corka w rozowym wyglada slicznie hehehe
    • zapomnialam dodac, ze okreslenie "panienki" niezbyt dobrze mi sie kojarzy
    • Mojej córce akurat chomiki się podobają, ale prawdziwe. Nie lubi za to lalek, pet shopów, pluszaków (no dobra, jest kilka wyjątków - zajączkowa rodzina i kucyki). Wczoraj cały dzień bawiła się sznurkiem, wiązała go po całym domu i robiła sobie różne tajemnicze przejścia. Oprócz tego lubi bawić się garażem, kolejką drewnianą, uwielbia książki, klocki, no i z takich typowo dziewczęcych rzeczy ma zamiłowanie do kucyków wink.
      --
      Klara (styczeń 2006)
      oraz
      Staś (styczeń 2009)
      • panienki jest oczywiscie nie na miejscu, dlaczego nie dziewczynki?
        tak samo jak "mam wrazenie ze wszystkie ( panienki)" z wyjatkiem tej mojej , jedynej, ktora robi to a to...a bez sensownych pet shopow nie tyka
        Moja , jak najbardziej nie zaszufladkowana DZIEWCZYNKA ma kilka zhu zhu z akcesoriami , ktorymi nie jest nadzyczaj zainteresowana.
        Lalkami ( wybranymi ) lubi sie bawic
        Co do pet shopow, ma kilka , nie zainteresowana
        Widocznie "nie wszystkie" , bo moja tez nie
    • Moja prawie 5 latka tez nie bardzo się interesuje takimi zabawkami.Lubi wszelkie artykuły plastyczne.Ostatnio na zajączka zażyczyła sobie sprzet do golfa(zabawkowy,ale nie moge znaleźćsmileMa dwie sąsiadki o rok starsze i one maja wszystko co reklama pokazuje(córka czasami jak ogląda reklamę to mówi o ja chcę to i to i to,ale po min zapomina i juz ją to nie interesuje).Gdybym kupiła to wiem,że poszły by w kąt.Ma kilka pet shopów,bo sąsiadki przynoszą swoje i wtedy się bawią(ale sama się nimi nie bawi).Lalkami się nie bawi,raczej sama jest dzidzią,albo mamą.
      --
      Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,
      nie obleka tego faktu w słowa.
    • moje się nie bawią i nie bawiły. zainteresowanie pet shopami czy jak im tam było wyłącznie pod wpływem reklam w tv. starsza ma 7 lat, młoda 4.

      i nie przeraża mnie słowo "panienka" co w nim złego - nie wiem. może trochę nie na czasie i to wszystko. ale nawet i dzisiaj tak się mówi o dziewczynkach przecież wink
    • Ja też mam 5,5 latkę. Na 4 urodziny dostała od sąsiadki zestaw petshopów - na które przez 1,4 roku nawet nie spojrzała. Ostatnio kolezanka przyniosła do przedszkola i oczywiście szał - tylko petshopy. Na szczęście "krótki to był zryw" i już minęło. Moja córka jakiś miesiąc temu dostała lalkę Barbie, nigdy nie miała kucyków itp. zabawek, nigdy nie chciała mieć. Żadnych reklamowanych chomikół, króliczków itp. też nie chce mieć - ale może dlatego, że nie mamy MiniMini i nie ogląda dużo reklam tych zabawek.
      Córka najlepiej bawi się deską do prasowania (to jest jej lada) w sklep; uwielbia rysować i "gotować" z błota na podwórku, jeździć rowerem. W ogóle mało bawi się zabawkami.
    • Moja uwielbia malutkie figurki (kotki, misie - im mniejsze tym lepsze), kamyczki, muszelki, lalki są ciekawe do momentu kiedy pozbawi ich butów(a potem to już sobie leżą i się kurzą), bawi się klockami (przeróżnymi), uwielbia farby, kredki, książki i na moje "nieszczęście" nożyczki smile, dziurkacz też może być.
    • Wszystkie, naprawde wszystkie z wyjatkiem Twojej, tak cudownie innej, córki. Moja uwielbia petshopy, wiem, to takie banalne (tez kladzie je czasem spac, robi lozeczka, no ale to nie to samo, co pluszaki przeciez). Bakugany nie sa banalne, szkoda, ze nie zapalala do nich taka miloscia jak do zwierzatek. Moglabym wtedy pochwalic sie, jak bardzo wyjatkowe mam dziecko. Mam za to panienke, ktora, o zgrozo, o chomikach marzy. Ma juz nozke do roweru, ma nawet rower i calkiem duzy ksiegozbior w swojej biblioteczce. Pytana, co chcialaby dostac, mowila, ze chomika, ale tez pilke do nogi. Dostala pilke i gra. Ha! Jestem pewna, ze nie wszystkie panienki chca grac w noge.
    • 1. panienki- dla mnie to okreslenie pieszczotliwe. okreslenia obrzydiwe i obrazliwe to dla mnie niunia (brrr!), czy dzidzia o kilkulatce. co srodowisko to obyczaj, ale nie mialam zamiaru nikogo obrazac
      2. moja corka nie jest wspaniała- jest normalna. co nie przeszkadza mi jej uwielbiacsmile
      3. wymiar mojego postu- nie był pogardliwy w stos. do młodych kobiet (mam nadzieje, ze nikogo nie obrazam) bawiacych sie reklamowanymi, wspanialymi zabawkami- chcialam tylko wiedziec, czy wiele jest takich, na ktore reklamy nie dzialaja. rzecz jest smieszna- mloda w swojej poprzedniej grupie przedszkolnej miala wiele kolezanek, ktore nagminnie przynosiły wyzej wymienione, rozwijajace zabawki. teraz jest w grupie, gdzie dziewczynki po prostu nie przynosza takich zabawek, wg mam nie maja do nich zamilowania. co mi zreszta bardzo odpowiada, poniewaz zabawki jak opisalam mi sie nie podobaja i kupowanie ich bylo by dla mnie bolesne. prawdopodobnie bym to robiłą, tak jak kupilam bakugany, ktore mloda kladzie spac i karmibig_grin i tyle. zastanawiam się p prostu, czy rozwinie miłość np w szkole, co by mi nie odpowiadało. ale co bym prawdopodobnie przezyla.
      ot tyle. prosze mi wiecej nie przypisywac i nie rzucac sie. choc rozumiem, ze chomiczki i ich akcesoria moga wywolywac agresje u rodziców tez.
      • przypomnialo mi sie jak kiedys . moze ze 25 lat temu, pewna kobieta , ktora mnie czasami widywala , na moj widok wykrzyknela " ale z ciebie dziwa wyrosla" smile
      • Ad. 2. Ej no nie wierze wink Na pewno jest wspaniala. Moja jest.

        Ad.3 A widzisz, cala grupa przedszkolna nie ma zmilowania do takich zabawek, czyli jednak nie jest tak zle, jak Ci sie wydawalo smile

        ... a chomiczki to ja nawet bym kupila (te na baterie, rzecz jasna), niech tam sobie smigaja po domu, jesli by to mialo uszczesliwic me dziecie i zajac na dluzej, ale one drogie sa. Jeden nawet gdzies sie po domu paleta, chyba nawet nikt nie wie, gdzie, wiec pewnie milosc do niego nie jest az tak wielka. Aczkolwiek widzac reklamy chomiczkow, moje dziecko wzdycha z zachwytu (co wiecej, moj syn 3-latek wzdycha rowniez na widok wersji chlopiecej).

        A te wyzej wymienione rozwijajace zabawki, sa IMO podobnie rozwijajace jak bakugany. Ot cos, co wymaga uruchomienia wyobrazni, zeby w ogole moc sie tym bawic. I ok. Klocki oczywiscie bija je na leb, ale one inna funkcje spelniaja. Domki, lozeczka z klockow, pojazdy, sa doskonalym uzupelnieniem dla w/w petshopow i innych lalek.
      • 3. wymiar mojego postu- nie był pogardliwy w stos. do młodych kobiet (mam nadzi
        > eje, ze nikogo nie obrazam) bawiacych sie reklamowanymi, wspanialymi zabawkami
        > - chcialam tylko wiedziec, czy wiele jest takich, na ktore reklamy nie dzialaja

        Czy tego chciałas czy nie, twój post mial zabarwienie pogardliwe, z podtekstem, ze dzieci, które lubia te zabawki są gorsze od twojej córki, która za to woli bakugany.
        Nota bene, w czym sa fajniejsze bakugany od pet shopów?

        zabawki jak opisalam mi sie nie podobaja i kupowanie ich bylo by dla mnie bole
        > sne. prawdopodobnie bym to robiłą, tak jak kupilam bakugany, ktore mloda kladzi
        > e spac i karmibig_grin

        A jeśli dziecko kładzie spać i karmi pet shopy, to juz lepiej, czy równie fatalnie uncertain ?

        Twierdzisz, ze dzieci, ktore chetnie bawia sie wymienionymi przez ciebie zabawkami znają je i pożądaja li i jedynie pod wpływem reklam. Dlaczego tak uważasz? Skąd twoje dziecko zna bakugany i, powtórzę się, dlaczego są "lepsze" od pet shopów i chomików?

        Wiesz, ja mogłaby dac subtelnie odczuć innym, że moje dziecko jest lepsze, bo nie bawi sie lalkami "w dom", gotowanie, strojenie i karmienie ich. To takie przyziemne czynności, moje dziecko jest ponad to, bo ono woli .... tu wstaw sobie inną, odpowiednio wyrafinowaną zabawę wink Brzmi śmiesznie? No właśnie!
        • agni71 napisała:

          > > Nota bene, w czym sa fajniejsze bakugany od pet shopów?

          No nie mow, ze nie wiesz, w czym wink

          >
          > A jeśli dziecko kładzie spać i karmi pet shopy, to juz lepiej, czy równie fatal
          > nie uncertain ?

          Fatalnie. Bo to robi wiekszosc. To podobnie jak z kolorem rozowym. Kto odwazny i sie przyzna, ze jego corka takowy lubi? To obciach straszny przeciez jest. Male dziewczynki powinny lubowac sie w brazach i szarosciach.

          Kompleksy i tyle...

          • tolka3 napisała:

            > agni71 napisała:
            >
            > > > Nota bene, w czym sa fajniejsze bakugany od pet shopów?
            >
            > No nie mow, ze nie wiesz, w czym wink

            jakaś głupia jestem, bo nie wiem, chociaż mamy nawet jednego wink

            tak jak córka kunnegundy bawi się bakuganami, tak dziecko moze bawic się czymkolwiek - pluszakiem, duża lalką, pet shopami, chomikami, kamykiem czy patykiem znalezionym na spacerze. Więc może odpowie mi w czym lepsze do takiej zabawy są bakugany od innych zabawek i przedmiotów? Dlaczego autotka watku jest dumna z zabawy bakuganami, a zabawę chomikami traktuje wstydliwie?
            • Dlaczego autotka watku jest dumna z z
              > abawy bakuganami, a zabawę chomikami traktuje wstydliwie?

              Ja tu widzę drugie dno, kunegunda szczyci się, ze jej córka nie bawi się dziewczyńskimi zabawkami co jak mniemam ma pretendować ją do bycia inteligentniejszą od całej reszty "panienek". Wszak powszechnie wiadomo, ze dziewczyńskie zabawki są głupie, nie wymagają myślenia, nie uczą kreatywności i takie tam.
              W ogóle panuje trend, że jak dziewczynka bawi się chłopięcymi zabawkami to jest taka fajna chłopaczara, a chłopczyk bawiący się dziewczyńskimi zabawkami jest zniewieściałym niedorozwojem, który zapewne wyrośnie na geja.

              Cóż poradzę, mój syn na przekór trendom uwielbia wozić misia w wagoniku, u koleżanki nie wypuszcza wózka dla lalek z rąk, co z niego wyrośnie?
              Najgorsze wg nie jest to, że rodzice pod tym względem szkolą swoje dzieci i syn mojej koleżanki został wyśmiany przez rówieśników w przedszkolu, gdy ten wybrał sobie do zabawy lalkę.
              --
              Rodzicielstwo profesjonalne
              • Wszak powszechnie wiadomo, ze dziewczyńskie zabawki są głupie, nie wymagają myślenia, nie uczą kreatywności i takie tam.
                nie takie tam- tylko nie ucza niczego! a dziewczynki wyrastaja na wyjatkowo madre nosicielki tipsów dzieki temu, ze sie na to godza rodzice, dzieki temu, ze kupuja bezkrytycznie.
                NB- zabawka wcale wg mnie nie musi niczego uczyc, moze byc pp prostu zabawka.

                W ogóle panuje trend, że jak dziewczynka bawi się chłopięcymi zabawkami to jest
                > taka fajna chłopaczara, a chłopczyk bawiący się dziewczyńskimi zabawkami jest
                > zniewieściałym niedorozwojem, który zapewne wyrośnie na geja.>

                eee, to juz chyba przesadzasz. wiekszosć znanych mi chłopców, łacznie z moim synem, miała np lalkę, jakies łóżeczko, a wózek to zawsze był przeboj- wielu rodziców bez przesądów kupuje takie akcesoria.
                ale sorki, rozowe plastikowe pet shopy, czy lalki barbi juz nie- hmm, nie wiem, dlaczego
            • nie jestem dumna z bakuganów- baa, ja nawet im jestem niechetna. napisalam wyzej dlaczego, mimo wszystko są lepsze.
              rozumiem, ze to wszystko jednak posty od rodziców miłośniczek chomiczków.
              my mamy zywego, klemens ma na imiebig_grin z nim dopiero jest zabawa big_grin
          • Fatalnie. Bo to robi wiekszosc. To podobnie jak z kolorem rozowym. Kto odwazny i sie przyzna, ze jego corka takowy lubi? To obciach straszny przeciez jest. Male dziewczynki powinny lubowac sie w brazach i szarosciach.

            no, nie wiem czy ja sie licze, jako dziewczynkabig_grin ja lubie- dzis mam na sobie rozowy sweterek.
            wiesz jaka jest roznica miedzy mna a moja mala? ze ja go wybrałam spośród kilku kolorów, jak wejdziesz do sklepu z ubraniami dla dziwczynek- to róz aż w oczy kole. maly wybór- podobnie zabawek w innych kolorach. i jak dorosłe kobiety ubrane w roz mnie nie raza- tak dziwczynki nie trawiace innych kolorów- tak. tudzież nie branie pod uwagę tego, ze dziewczynka kilkuletnia musi lubic rozwowy.
            moja corka rozowego JUZ nielubi- od kilku msc. jeje wybór. jestem pewna, ze kiedys, tak jak jak, do niego wroci.

            Kompleksy i tyle...
            masz racje, kompleksy. kompleksy matek dziewczynek w wieku lat 4 z pomalowanymi paznokciami, pet szopami i chomiczkami
        • Czy tego chciałas czy nie, twój post mial zabarwienie pogardliwe, z podtekstem,
          > ze dzieci, które lubia te zabawki są gorsze od twojej córki, która za to woli
          > bakugany.

          wskaz dokładnie gdzie przebija pogarda? poza niechecią- ale to jest inne uczucie. troche mi wydaje, ze wiele matek od chomiczkow jakoś OCZEKUJE tej pogardy.... ale nie, ja jej nie wyrazam. wyrazam niechec - nie imputuj mi

          Nota bene, w czym sa fajniejsze bakugany od pet shopów?
          nooo, np sie otwierająbig_grin i jeszcze- sorki, ale to sprawa bardziej indywidualna- po prostu mi sei bardziej podobaja. sa w różnych kolorach, a nie tylko różowe.

          A jeśli dziecko kładzie spać i karmi pet shopy, to juz lepiej, czy równie fatal
          > nie uncertain ?

          wali mi co klada spac inni- wydalo mi sie to zabawne, dlatego napisałam o tych kretynskich bakuganach- napisalam też, ze kupowałabym pet shopy, jakby chciała- aczkolwiek byłoby dl amnie to bolesne. bakuganów nie kupiłam- dostała w prezencie, bo chciała.

          Skąd twoje dziecko zna bakugany i, powtórzę się, dlaczego są "lepsze" od pet sh
          > opów i chomików?>

          zna z zabaw z kolegami, wielu ich kolegów sie nimi bawi. może tez z reklam- nie wiem. ale dokóki jej najlepszy przyjaciel sei nimi nie bawił, to mlodej wisiały bakugany. zapragnela tylko jak on mial i chciał sie wyminiac czy grac (????)
          lepsze sa, bo nie UDAJA zwierzatek, sa po prostu dziwnymi stworami. lepsze są bo sa w różnych kolorach, a nie tylko w pastelowych odcieniach majtek. lepsze są, bo można nimi grać- a nie tylko podziwiać.

          Wiesz, ja mogłaby dac subtelnie odczuć innym, że moje dziecko jest lepsze, bo n
          > ie bawi sie lalkami "w dom", gotowanie, strojenie i karmienie ich. To takie prz
          > yziemne czynności, moje dziecko jest ponad to, bo ono woli .... tu wstaw sobie
          > inną, odpowiednio wyrafinowaną zabawę wink Brzmi śmiesznie? No właśnie!

          nie, nie brzmi śmiesznie. brzmi prawdziwie.
          moj syn gotuje, mala sie uczy z tata jezdzic samochodem. staram sie, zeby wyszli poza swoje stereotypy plciowe- szczególnie w polsce. taki mam zasady.
          ale zastrzegam jeszcze raz- jakby chcialam te pet shopy i inne badziewia w kolorze roz - to by je miala. wystarczylo by wspomnienie. baaa, ona je ma, ale nie wyciaga z pudła....
          osoiscie mam nadzieje, ze nie bedzie chciala- bo ja ich nie znosze. i mam do tego prawo.
          • >kompleksy matek dziewczynek w wieku lat 4 z pomalowanymi paznokciami, pet szopami i chomiczkami

            Nie wiem, w jakim ty sie środowisku obracasz, że widzisz małe dziewczynki z pomalowanymi paznokciami? Chyba, ze tak sobie tylko palnęłaś bezmyślnie...

            > Nota bene, w czym sa fajniejsze bakugany od pet shopów?
            > nooo, np sie otwierająbig_grin i jeszcze- sorki, ale to sprawa bardziej indywidualna-
            > po prostu mi sei bardziej podobaja. sa w różnych kolorach, a nie tylko różowe.

            Oczywiście, ze pet shopy maja prawo ci sie nie podobać, ale nie pisz bzdur. Chyba ich w ogóle nie widzialaś, bo nie wiesz, ze są w różnych kolorach - i białe, i rózowe, i brązowe, i szare i w wielu jeszcze innych kolorach.

            lepsze są
            > , bo można nimi grać- a nie tylko podziwiać.

            Przecież pet shopami tak samo mozna sie bawić, i to na rózne sposoby. Np. moje córki często buduja dla nich jakies skomplikowane budowle z klocków, dzisiaj np. zrobiły labirynt. Odgrywaja rózne scenki z udziałem zwierzaczków. Z cała pewnościa kolekcja nie stoi w gablotce do podziwiania.

            > lepsze sa, bo nie UDAJA zwierzatek, sa po prostu dziwnymi stworami.

            Argument lekko bez sensu - większośc zabawek cos "udaje", np. pluszaki udaja zwierzątka, lalka bobas - niemowlaka, klocki - cegły wink Czyli to wszystko sa kiepskie zabawki?

            > nie, nie brzmi śmiesznie. brzmi prawdziwie.

            Co brzmi prawdziwie? Że moje dzieci są lepsze od innych, bo nie bawią sie w dom?

            i inne badziewia w kolo
            > rze roz -

            Jak ktos jest do czegos uprzedzony, jak ty, to widzi tylko jedną różową masę, czy to w sklepie z zabawkami, czy na dziale ubranek dla dziewczynek.
    • unnegunnda napisała:

      > wszystkie panienki sie tym bawia? bo moja nie. ma 5,5 roku, nie ma, ja nie lubi
      > e takich zabawek, ona nie naciska, zeby miec. w ogole nie wspomina. chodzi do p
      > rzedszkola, wiec ma duuuuzy kontakt z rowiesnikami- pewnie zna.

      nie nie wszystkie. Co tydzień latamy na jakieś urodziny i mniej więcej połowa jubilatek nie trawi lalek, kucyków, różowego i tym podobnych. Na wyprzedażach poświątecznych w carrefourze kupiłam na poczet urodzin koleżanek z przedszkola kilka dziewczyńskich zestawów w niskich cenach i sobie stoją cały czas w szafie czekając na swoją kolej a my jeździmy do sklepu po samochody, książki i dinozaury....

      --
      Sygnaturka się zgubiła....
      • ki
        > lka dziewczyńskich zestawów w niskich cenach i sobie stoją cały czas w szafie c
        > zekając na swoją kolej a my jeździmy do sklepu po samochody, książki i dinozau
        > ry....


        Nie kumam czemu niektóre matki wstydzą się, jeżeli ich dzieci lubią dziewczyńskie zabawki? Na każdym kroku podkreślacie, że wasze absolutnie tych zabawek nie lubią. Dla mnie dziwne to wasze podejście.
        A książki i dinozaury to już nie są dziewczyńskie zabawki? Porażka, czyli dla dziewczynek to tylko różowe kucyki, lalki barbie etc?
        --
        Rodzicielstwo profesjonalne
    • Po pierwsze, to czemu ten watek napisalas na "Male dzieko"? Toz 5,5 latki i pozostale "panienki" do starszych dzieci zaliczamy.

      Po drugie, pytanie do bolu bezsensowne. By nie powiedziec... glupie. Takie typowe dla pewnej grupy osob: "czy wszystkie...? bo moje nie". Jakiej spodziewasz sie odpowiedzi? "No wiesz, wiekszosc zapawne. Tez bym chciala, by moja byla inna, jak twoja, by choc pod tym wzgledem sie wyrozniala, ale niestety lubi te nieszczesne petshopy i chomiki. Moze kiedys jej przejdzie. Bo jak nic ma zadatki na pannisko z tipsami w przyszlosci.". Kobieto wyluzuj i daj innym zyc jak im sie podoba. Ja wiem, ze dzieci sa fascynujace, wlasne najbardziej, a cudzym do idealu sporo brakuje. Ale litosci.
      • Po pierwsze, to czemu ten watek napisalas na "Male dzieko"? Toz 5,5 latki i pozostale "panienki" do starszych dzieci zaliczamy.>
        eeee, ja czytalam ze jest to watek az do "szkoły" - pewnie niedlugo juz 6 latki tu nie beda zaliczac- ale jeszcze tak, a mloda ma jak napisałam- 5,5 - to jeszcze male dziecko wg tego podziału.
        jezeli pytanie uznajesz za głupie- nie odpowiadaj. naprawde mailam cel- jak napisałam. skoro jeszcze troche jest malym dzieckiem to pytam tu - bardzo mnie interesuja szansy na zmiany w usposobieniu, nie mam gdzie zapytac. troche tak porownawczo i nie rozumiem co cie tak razi w moim pytaniu- tyle tu o chomiczkach, wozkach, n-ty raz walkowany temat pieluch, jakby wszystkie dzieci z nich kiedys nie wyrastaly- a tu chomiczki, i bach, uderz w stół.......
        Tez bym chciala, by moja byla inna , jak twoja, by choc pod tym wzgledem sie wyrozniala
        oj, to problem masz, ja tam akceptuje moje dzieci takie jak są, prowadzac je madrze przez zycie jednoczesnie ......... jak napisałam, kupowałabym te nieszczesne pet shopy (noo, chomiczki nie, bo mam zywego....... fajowy jestsmile), tak jak kupie nastepnego bakugana jak sobie wymarzy, a jej w skarbonce bedzie brakowac.

        Kobieto wyluzuj i daj innym zyc jak im sie podoba.
        uff i vice versa- nie namawiam cie, zebys kupiła sobie zywego chomika- pozwol mi zadawac pytania na forum publicznym. jezeli cie niepokoja- znaczy,ze cos jednak jest w temacie, co warto przemyslec.....

        Ja wiem, ze dzieci sa fascynujace,
        eee, normalne, czasami smieszne i tyle

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.