Dodaj do ulubionych

Powiekszone migdalki - mamy laczmy sie

02.05.11, 14:23
Zalozylam wczesniej temat o tym jak leczycie swoje dzieci przy przeziebieniu i dostalam duzo odpowiedzi mam dzieci na ogol zdrowych. I dobrze tylko teraz chcialabym byc bardziej precyzyjna i zakladam podobny watek ale dla mam dzieci z powiekszonymi migdalkami lub trzecim migdalkiem. Ktore z uwagi na migdalki sa czesciej narazone na rozmaite infekcje przywleczone z przedszkola, ktore jak zlapia katar to on sie ciagnie i czesto robi sie najczesciej ropny, ktore oddychaja buzia i pochrapuja w nocy. Drogie mamy jak radzicie sobie w poczatkach choroby( co stosujecie?) czy stosujecie cos na obkurczenie migdalkow (na uodpornienie tez) czy moze jednak decydujecie sie na zabieg? A moze sa mamy ktorych dzieci juz sa po zabiegu? Jak oceniacie z perspektywy czasu decyzje o zabiegu?
Ja zamowilam kropelki Imupret z Niemiec. Czy ktos je stososowal, jakie efekty?
Jak to wyglada u was? Porozmawiajmy.
Edytor zaawansowany
  • mondovi 02.05.11, 14:54
    syn miał usuwany trzeci migdał. Jestem zadowolona. Polecam wyszukiwarkę, temat przewija się bardzo często.
    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
  • maxtonka 02.05.11, 16:35
    Podobnie jak kazdy inny tysieczny watek o tej samej tematyce, co nie przeszkadza innym mamom i camelowi zakladac kolejnego...
    Chcialam zebrac tutaj mamy ktore borykaja sie konkretnie z tym problemem i moga nawzajem wymienic sie pozadanymi informacjami. Ot temat jak kazdy inny...
  • analist73 02.05.11, 19:48
    To ja się niestety dołączę. Powiększone migdałki + 3 migdał. Infekcje najczęściej wirusowe, katar (na razie nigdy nie był zielony, zawsze przezroczysty lub biały), kaszel, brak gorączki(najczęściej), chrapanie w nocy. Na początku choroby dostaje najczęściej esberitox(dostawałaby coś mocniejszego ale wielu leków nie toleruje), calcium, coś na kaszel, homeopatyki, jak lekarka podejrzewa bakterię to antybiotyk ( to bardzo rzadko). Obecnie dostaje na uodpornienie między innymi imunit, zyrtec. I niedługo do kontroli - czy coś się zmieni. I ciągle mam nadzieję, że zabieg nie będzie konieczny.
  • mikej2007 02.05.11, 20:55
    Mój synek 4 latka był leczony przez ponad rok różnymi specyfikami na obkurczenie migdałka, (w tym Imupretem z Niemiec), niestety nie obyło się bez zabiegu.
  • maxtonka 02.05.11, 21:42
    Moj jest troche za maly na zabieg( tak mowia specjalisci). Ma 3 latka i 3 miesiace. Tez bede starac sie obkurczyc migdalek, jak to nie pomoze to trzeba bedzie wyciac.Powiedz czy po zabiegu jest lepiej w sensie czy synek mniej choruje i czy te wredne objawy ze strony migdalka ustapily?
  • mondovi 02.05.11, 22:35
    mój syn miał problemy z migdałem bardzo wcześnie, gdy miał 1,5 roku brał już leki na obkurczanie. Gdy miał trochę ponad trzy lata, miał wycięty. Skończyły się katary, ale przede wszystkim bezdechy w nocy i niedosłuch. Nie żałowałam tego, że miał zabieg nawet przez sekundę.
    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
  • mw144 02.05.11, 21:43
    Lekarz kazał wyciąć. Po niecałej butelce Imupretu problem zniknął i nigdy nie powrócił.
  • kropkaaga 02.05.11, 22:54
    Ja jestem mamą,która kiedyś miała ten problem.Jako dziecko bardzo często chorowałam.Angina to była "moja" choroba.Średnio 4-6 razy w roku.Lekarze namawiali moją mamę by zgodziła się u mnie na zabieg wycięcia.Nigdy się na to nie zgodziła ze strachu.Pewnego lata pojechałam na kolonie w góry.W górach oczywiście czyste,ostre powietrze i ja od razu chora.Panie opiekunki zabrały mnie w odwiedziny do sióstr zakonnych.Nie wiedziałam po co.Okazało się,że na pędzlowanie gardła.Kitem pszczelim.Bardzo się bałam ale nic mnie to nie bolało.Jak zobaczyłam potem co pozostało na szpatułkach to byłam w szoku.Od tamtej pory ani razu nie zachorowałam na anginę.Na prawdę.Oczywiście czasem zdarzało się zapalenie gardła i jakieś infekcje ale na prawdę bardzo rzadko.Teraz problem wrócił i zastanawiam się czy bym odnalazła tamto miejsce bo chętnie bym się wybrała jeszcze raz.Minęło już 20 lat...Wiem tylko,że ta miejscowość nazywała się Tylicz,nic więcej nie pamiętam.Zabrałabym również mojego dwulatka ze sobą bo niestety też często choruje.Jak ktoś miałby jakieś informacje na ten temat to proszę o wiadomość.Z góry dziękuję i pozdrawiam.
  • daisy 02.05.11, 23:04
    U nas podobnie jak u jednej z poprzedniczek: słuch dobry, z chorób jedynie utrzymujące się katary, spływające do gardła nocą i powodujące kaszel. Niestety od niedawna dziecko (prawie 5 lat) zaczęło chrapać po nocach i chyba mieć bezdechy, do tego spanie wyłącznie z otwartą buzią. Lekarka zbadała 3. migdał i dała skierowanie na wycięcie - podobno jest twardy i powiększony. Niestety termin dostaliśmy już na za dwa tygodnie, więc nie mamy czasu na zastanawianie się i odczekanie, może się poprawi.
    Nie wiemy co robić i w jakie znieczulenie powinno dziecko ewentualnie dostać. Bezpieczniejsze jest miejscowe, ale boję się traumy u małego, że będzie się wyrywał i w rezultacie niedokładnie mu wytną migdał i mu odrośnie...
    Martwimy się i nie wiemy, co robić.
  • mak-111 04.05.11, 14:18
    moja ma powiekszone migdaly i przerost trzeciego. bardzo zadko choruje, nie sa to powazne infekcje, zadnych zapalen oskrzeli czy uszu, zadnych antybiotykow. stosuje imupret. po kilku dniach stosowania przestala chrapac, po paru tyg. zmniejszyly jej sie migdaly. jednak nadal sa spore. nie ma problemu z piciem tych kropli ani nie ma wiekszych inf. wiec na usuniecie raczej sie nie zdecydujemy. jednak jak przestaje brac krople to mam wrazenie, ze migdaly znowu sie powiekszaja. mloda ma 6 lat i licze na to, ze jej przejdzie po imuprecie. niedlugo wybieramy sie do laryngologa i zobaczymy co ten powie.
  • sinusoidaa 04.05.11, 14:27
    Nie ma lekarza, który podczas oglądania gardła mojej, dziś już 17-stoletniej córki, kiedy była małym dzieckiem, od niemowlęctwa, nie dostał wytrzeszczu i który nie jęknąłby " o matkoboska"smile Córa migdały miała ogromne, wiązało się to głównie z problemami z przełykaniem, jedzenie musiało byc zmiksowane na gładką masę, do 3 roku życia mniej wiecej. jesli pojawiła się jedna grudka-rzyganko. Do tego chrapania, katary. I co lekarz, to inna diagnoza. Jeden wycinać, inny-nie wycinać. Zaufałam jednej lekarce i dobrze zrobiłam. Nie wycięłam. najprawdopodobniej, gdybym zdecydowała się na zabieg, córka częściej, niż do tej pory, chorowałaby na drogi oddechowe. A chorowała baaaaardzo często i z migdałami. Z drogami oddechowymi lekarka poradziła sobie bez zabiegu, migdały siedza na swoim miejscu po dziś dzień. Córka urosła, migdały pozostały bez zmian.smile Do dziś żadnych problemów z gardłem, nosem.
  • analist73 05.05.11, 10:36
    Napisz czy Twoja córka coś dostawała na uodpornienie, czy po prostu przeczekaliście choroby? Kiedy się poprawiło? Bo boję się, w najbliższym czasie czeka mnie decyzja co dalej.
  • sinusoidaa 05.05.11, 21:48
    Moja córa chorowała głównie na drogi oddechowe, anginy były sporadycznie. Choroby dróg oddechowych ustąpiły, kiedy wdrożono odpowiednie leczenie, bowiem moja córa chorowała z powodu alergii. Pediatra słysząc kaszel, ładował antybiotyk i z głowy miał. Wreszcie mądry lekarz wprowadził odpowiednie leczenie przeciwalergiczne, profilaktykę i skonczyły się antybiotyki.
    Jeśli chodzi o chrapanie, katary - pamiętam, ze bardzo pomagał tek o nazwie Rhinocort. To wprawdzie steryd, ale stosowany okresowo przynosił ulgę, chrapanie się zmniejszało. Córka przestała chorować poważnie mniej więcej w 3 roku życia. Poszła jednak do przedszkola i zaczął się jeden niekonczący się katar. Przeczekałam ten etap i skonczyły się infekcje. Przez cały okres przedszkolny, od jesieni do wiosny, podawałam córce czosnek, taki zwykły, na kanapce.
    Reasumując: jeśli dziecko miałoby nawracające anginy, a migdały stanowiłyby jedynie siedlisko bakterii, rozważyłabym usunięcie. Jednak trzeba liczyć się z tym, ze po usunięciu migdałów prawdopodobne będą częstsze zachorowania na drogi oddechowe, gdyż będą one pozbawione naturalnej ochrony migdałów.
  • analist73 06.05.11, 12:34
    To trochę podobnie jak u mojej córki. Też choruje głównie na drogi oddechowe, jedna angina. Też ma alergię. I tu się kończy podobieństwo, lekarka bardzo rzadko przepisuje antybiotyki, jest leczenie przeciw alergiczne, co jakiś czas dostaje coś na uodpornienie. Ale jak coś się przypląta, to się ciągnie. I ciągle nic. Czosnek, miód odpada.
  • wszystko-wiedzaca 05.05.11, 10:10
    Moja corcia teraz 1 roczek, od drugiego do szostego miesiaca ciagle miala katar i kaszel, czasem na prawde okropny ale bez goraczki, kilka razy bylam z nia u lekarza i ciagle slyszalam ze nic sie nie dzieje i ze mam czekac, jakos samo przeszlo ale nie dawno znowu dostala kataru i infekcji ucha, nie obylo sie bez antybiotyku. W zeszlym tygodniu na bilansie na roczek podczas rutynowej kontroli lekarz stwierdzil powiekszone migdalki i machnal reka. Stwierdzil ze teraz nie ma sie o co martwic. Po przeczytaniu postow zaczynam sie zastanawiac czy ten jej chroniczny katar to przypadkiem nie wynik tych migdalkow, ale na razie jest zdrowa poczekam na nastepny katar, choc znajac lekarzy tutaj to jak im o tym wspomne to mnie wysmieja (mieszkam w Norwegii)
  • jakw 05.05.11, 20:28
    Z perspektywy czasu to żałuję, że nie zabieg wycięcia 3-go migdałka nie był wcześniej. Katar trwa teraz 3 dni (a nie 2 tygodnie), zdarza się rzadziej, a zapaleń uszu brak.
    Środki na obkurczanie migdała w naszym przypadku tylko przewlekały sprawę. Środki na odporność też mało skuteczne były.
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • jakw 05.05.11, 20:29
    Acha, u nas "wożenie się" z przerośniętym 3-cim migdałem trwało 2 lata.
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • mama.czarka 05.05.11, 21:30
    My 3 m-ce po zabiegu, tzn. synek 6-letni i jesteśmy zadowoleni. Chorował, chrapał, miewał bezdechy, mało jadł, mało ważył...Po zabiegu wszystkie koszmary się skończyły, przybrał już 2 kg. Czy ciąć czy nie - sytuacja wymaga indywidualnego podejścia, u nas decyzja była słuszna.
  • martasz123 05.05.11, 22:03
    Na samym początku infekcji, jak tylko zauwazysz powiekszony migdał odrazu podaj tabletki do ssania angin-heel, są one homeopatyczne, wiec nie zaszkodzą. Mi pomagają niesamowicie, kiedyś kazde powiekszenie się migdałkow konczylo anginą i antybiotykiem. Pozniej trafilam na poczatku infekcji do lekarza, ktory zalecil mi te tabletki, a ja domagalam sie odarzu antybiotyki bo nie wierzylam, ze mi pomogą, on kazal sprobowac no i pomogly. Od tej pory dużo rzadziej choruję na anginę, ale jak tylko mi sie powiekszają migdałty odrazu przyjmuje te leki, na początku jedną tabletkę co godzinę pod jezyk, po kilku tabletakach co kilka godzin i przechodzi. sprobuj moze i w Waszym przypadku pomogą.
  • gwen_s 05.05.11, 22:11
    My po zabiegu wycięcia migdałka, ponieważ młody miał już niedosłuch na jedno ucho, a po 2mcach od badania zaczął się również na drugim uchu... Z obawy o jego słuch, robiliśmy zabieg, niestety prywatnie, bo na nfz byśmy czekali 4mce.
    Póki co minęły 3mce od zabiegu, odpukać młody ma katarki, ale lekki, wodniste, bardziej np od wiatru niż od wirusa czy bakterii, i raz miał kaszel, ale po "zapodaniu" nawilżacza w jego pokoju i kaszel zniknął bez żadnych syropów i ulepszaczy. Także ja jak najbardziej jestem za jeżeli tylko takie jest oczywiście zalecenie lekarza.
  • kika155 05.05.11, 23:20
    Pierwszy raz podałam Imupret w zeszłym roku latem. Przerwa od przedszkola, brak przeziebień i po 2 butelkach ustąpiły chrapanie, sapanie, poprawił się słuch. Laryngolog kazała zaprzestać podawania bo stwierdziła, że lek jest też uodparniający i nie ma co przesadzać z podawaniem leków na odporność. To był nasz błąd bo trzeba było kontynuować podawnie. Zaczął się sezon chorobowy w przedszkolu i problem powrócił. Obecnie kończymy 4 butelkę. Nasza pediatra była mocno zmieniona, że dziecko nie ma już płynu w uszach. My jesteśmy miło zaskoczeni bo katary, które trwały zawsze 2-3 tygodnie znikają po góra 3 dniach i mają bardzo łagodny przebieg. Zobaczymy co będzie jak znów odstawimy Imupret ale wycięcie midgała to dla mnie ostateczność. Sporo dzieci moich znajomych miało wycinany migdał. Tylko u jednego z dzieci dało to pozytywny rezultat.
  • memphis90 06.05.11, 06:08
    Od zawsze mam powiększone migdałki. Nie choruję praktycznie wcale, niczym sobie ich nie "obkurczam", i na pewno nie dam wyciąć big_grin DUże migdałki w niczym nie preszkadzają, gorzej, kal jest przewlekły stan zapalny. Ale moje są duże od 20 lat zapewne i żyję z nimi szczęśliwie smile
    --
    "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
    Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
    Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
  • jaewka78 29.10.13, 22:21
    Hej.Mam pytanie do mam dzieciaków, które miały zabieg: czy przed zabiegiem dziecko może chodzić na basen i czy nadal robić inhalacje? Pani dr dała na trzy tygodnie ćwiczenia, które mają pomóc zlikwidować wodę w uszach (żeby nie robić drenażu podczas wycinania) a ja zapomniałam zapytać o basen i inhalacje. Będę dzwoniła do niej we czwartek z tymi pytaniami ale może któraś z mam wie.Pozdrawiam
  • alevandra 30.10.13, 09:50
    Mój 4-letni synek ma również powiększone migdały. Ostatnio kupiłam dla niego lek o nazwie TONSILOTREN. Jest to lek homeopatyczny, który charakteryzuje się właściwościami łagodzącymi stany zapalne i dolegliwości bólowe w obrębie jamy nosowej i gardła oraz stymulującymi naturalne mechanizmy obronne organizmu. W poniedziałek odebrałam lek w aptece doz, podałam na noc tabletkę. Jakie było moje OGROMNE zdziwienie jak we wtorek (po zaledwie 3 tabletkach) moje dziecko NIE CHRAPAŁO.
    Spało tak cichutko, że byłam w szoku, chodziłam i nasłuchiwałam jak to możliwe. A jednak. Będę podawała ten lek dalej i liczę, że naprawdę pomoże nam pozbyć się problemu powiększonych migdałków i częstych chorób dróg oddechowych.
    Dodam, że stosowaliśmy wcześniej Lymphoymosot i nie pomógł nic a nic, więc ten kupiłam w zasadzie nie licząc na wiele, ale jednak chyba się myliłam smile Także polecam polecam, lek jest bardzo mało popularny, w zasadzie się o nim nie słyszy a jednak sądzę iż może być pomocny.
  • fantomka44 30.10.13, 10:39
    Synek przez 3 migdała non stop chorował, a każdy katar kończył się ostrym zapaleniem uszu i antybolem. Przerobiliśmy wszystkie możliwe leki obkurczające oraz większość szczepionek ogólnych i miejscowych.
    Nic nie pomogło. Odkąd wycięliśmy migdała jest o nieeeebo lepiej.
  • aniasa1 30.10.13, 11:08
    u nas wykryto przerosniey migdal w maju i od razu dostal skierowanie na wyciecie. zakladajac ze dlugie terminy w miedzyczasie zawalczylam o obkurczenie. Kuracja z imupretu, zmiana klimatu efekt byl imponujacy. Brak chrapania, spokojnu sen, przestal mowic nosowao, zdrowiutki. Przy czym nie mielismy tez wczesniej angin, i raptem 1 zapalenie ucha. Przez wakacje mlody trezymal sie swietnie, nic go nie bralo pomimo kapieli w lodowatej wodzie, przemokcnieciu w ulwenym deszczu itp... a le jak wrocil do przedszkola to wrocily tez infekcje. Teraz sama nie wiem co o tym myslec. Chrapie tylko na koncowkach infekcji, bezdechow nie ma, wszystkie infekcje to wirusy konczace sie tylko bialym gilem, bez temp, bez antybiotyku, bez powazniejszych przebiegow. Caly czas podaje Imupret i Sambucol
  • alevandra 30.10.13, 11:55
    U nas jest bardzo podobnie, zrobiłam mu 3 miesiące wakacji żeby odpoczął od przedszkola i przez ten okres czasu był zdrowiutki jak ryba, nawet katarku nie było.
    Odkąd poszedł od września do przedszkola (drugi rok do czterolatków) już 2 razy złapał jakąś wirusówkę. Co lepsze - lekarze przepisywali mu antybiotyki ale ja postawiłam na swoim i nie podawałam.
    U nas prawie zawsze są gęste gile, zapchany nosek i suchy męczący kaszel. Na początku infekcji podaję Pyrosal, świetnie działa, tańszy niż Sambucol, a też w składzie posiada wyciąg z bzu czarnego. Ponadto daję od miesiąca Imunoglukan i teraz włączyłam Tonsilotren. I co? I tfu tfu ale moje dziecko pobiło swój rekord przedszkolny, chodzi do przedszkola trzeci tydzień bez chorób a to sukces.
  • tulipanek1208 30.10.13, 13:19
    Witaj. WIem o czym piszesz, bo choć od niedawna to wystarczająco dużo "przerobilismy"... my aktualnie oczekujemy na termin zabiegu, bo jednak lekarz przekonał nas do tego, chociaż przyznam, że nie musiałam się specjalnie długo zastanawiać ponieważ sama miałam "leczone" migdałki podniebienne, lekarka była zasady, że nie ma potrzeby usunąć i tak przez 25 lat chorowałam NON stop, zjadłam masę leków, masa cierpienia w gorączce itp... ale w wieku 25 lat znalazł się modry lekarz który usunął mi migałki i... od 6 lat nie choruję.
    Co do "ratowania" się przed zbliżającą chorobą, lekarz kazał mi podawać Actifed - syrop 2x dziennie 3,5 ml , dla dziecka ważącego 15 kg. Podobno powinien uchronić przedewszystki uszy. W oczekiwaniu na zabieg kazał nam podawać robiony syrop składający się z: hydroxizinum, tusipec, calcium i pseudoefedryny (oczywsićie wszystko w odpowiednich proporcjach, co zostało zrobione w aptece). Na chwilę obecną jest dużo lepiej po tym syropie... synek mniej chrapie i nie chrząka. Ale pan doktor powiedział nam, że to działa tylko w czasie przyjmowania, bo jeżeli migał jest mocno przerośnięty, to utrzymywanie go na siłę jest tylko kwestią męczenia dziecka bo wcześniej czy później i tak trzba go usunąć, ponieważ powoduje wiele negatywnych skutków.
  • koniczynka4 07.11.13, 09:58
    Potwierdzam, wycięcie migdała nie jest wcale takim strasznym zabiegiem. Strach ma wielkie oczy smile Mój syn miał powiększony migdał w 70% i przewlekłe zapalenie uszu, przez to nie słyszał i był bardzo zamknięty w sobie. Aż żal było patrzeć jak dziecko się męczy. Rok temu, w listopadzie, migdał wycięto i założono drenaż uszu. Dziecko jest jak nowo narodzone. Od początku tego roku do dzisiaj syn nie poszedł do przedszkola (z powodu choroby) przez 3 dni. W końcu zaczął dobrze słyszeć (było podejrzenie, że ciągła obecność płynu w uszach trwale uszkodziła słuch) i jest chyba największym rozgadanym łobuziakiem jakiego znam smile Przeprowadzenie zabiegu przyniosło ulgę synkowi i gdybym miała podjąć tą trudną decyzję raz jeszcze - nie wahałabym się ani chwili.
  • robbea1 07.11.13, 10:25
    Zabieg wykonany u mojej córki w wieku czterech lat była najlepszym z możliwych rozwiązań.
    Od tej pory czyli w ciągu 3,5 roku córka tylko raz miała podany antybiotyk - na zapalenie ucha.
    Skończyło się nocne chrapanie, bezdechy, problemy ze słuchem.
    Nie ma co demonizować wycinania migdałków - zabieg prosty i przede wszystkim skuteczny.
    --
    Natalka ma już...
  • bronka45 19.03.18, 14:22
    Dobrym i sprawdzonym sposobem na powiększone i "chorowite" migdały u dzieci jest systematyczne płukanie gardła naparem z ziół (rumianek, kora dębu i szałwia) z dodatkiem kilku kropelek wody utlenionej. Migdały się ładnie obkurczają i dziecko przestaje chorować na dłuższy czas. Ponadto doustnie można podawać wyciąg z grejfruta w kroplach przez dłuższy czas. Naprawdę działa. POLECAM

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.