• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Resoraki

  • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.11, 15:57
    Mój synek ma 2 lata i ma bzika autkowego, interesują go tylko auta, no i rowerek ostatnio. Auta, auteczka, autka, resoraki - inne zabawki mogą nie istnieć. W zoo najbardziej podobał mu się meleks, a na plaży kład. Wciąż bawimy się w szukanie styku na masie i wymianę pompy paliwa. Z klocków budujemy warsztaty, ewentualnie szpitale, do których auta udają się po wypadku.
    Powiedzcie mi tak z ciekawości, kiedy to minie? Trwa w niezmiennym nasileniu od 8-10 miesięcy.
    Edytor zaawansowany
    • 10.05.11, 16:34
      Moja córka studiowała historię na UW.
      Miala seminarium z bardzo znanym profesorem. Po zajęciach studenci i profesor i asystent wyszli, dyskutując o temacie zajęć, wielce naukowym. W pewnym momencie profesor wydał okrzyk "O, koparka! O pracuje!", przerwał rozmowę i i truchtem, wraz z asystentem pognali obejrzeć koparkę.
      Odpowiedź brzmi - nigdy?
      --
      Mops i kot

      img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
    • 10.05.11, 19:11
      . Auta, auteczka, autka, resoraki - inne zabawki mogą nie istnieć. W zoo najbardziej podobał mu się meleks, a na plaży kład. Wciąż bawimy się w szukanie styku na masie i wymianę pompy paliwa. Z klocków budujemy warsztaty, ewentualnie szpitale, do których auta udają się po wypadku.

      Dodajmy:

      -wymyślanie dla synka bajek o samochodach
      -weekendowe wizyty we wszystkich salonach samochodowych w mieście ("o mama, ta częśc silnika jest dokładnie taka sama jak w silniku motorówki w zeszłym roku")
      -rozpoznawanie marki i modelu samochodu w nocy z odległości 100 m, tylko po kształcie reflektorów (zero pomyłek)
      -codzienna inspekcja pobliskiego parkingu (kiedyś jego wywody podsłuchał policjant z pobliskiego posterunku. Podszedl i powiedział "niesamowite...jezeli kiedykolwiek będą Państwo czegos potrzebowali prosze się do mnie śmialo zgłaszać" big_grin )
      -wybór ksiązki w "Taniej Książce" nad morzem pt "Instrukcja obsługi trabanta" i lektura tejże na plaży
      -o ilości samochodzików nie wspomnę.

      Mogłabym tak godzinami smile

      U mojego minęło chyba tak pod koniec przedszkola smile Teraz (jest nastolatkiem) nie pamięta nawet 1/10 tego co wiedział o samochodach w wieku 2-3 lat. Ba, nawet do prawa jazdy specjalnie mu się nie spieszy!
    • 10.05.11, 21:50
      Około 80-85 roku życia powinno być już lepiejwink
    • 10.05.11, 22:12
      Mój ma 3 lata i to wciąż narasta. Problem znacznie się pogłębił po obejrzeniu 100 razy filmu "Cars". Chcecie, to Wam powiem calą ścieżkę dźwiękową z pamięci.
    • 10.05.11, 22:23

      cha cha
      Mój też to ma, od kiedy skończył jakieś 10 miesięcywink

      • 10.05.11, 23:06
        U mnie autka są ok, film Cars bardzo lubią, ale....POCIĄGI, to jest obsesja!
        Chłopcy miesiąc temu skończyli dwa lata, od pół roku szaleją na ich punkcie. Bawią się kolejką drewnianą non stop, powtarzają pełnymi zdaniami fragmenty "Lokomotywy" Tuwima - w ogóle tylko książki o pociągach wchodzą w grę! a jak pytam jaką chcą bajkę, to tylko pociągi na youtube chcą, nie "Stacyjnkowo", nie "Tomek i przyjaciele", ale jadące pociągi nakręcone kamerą, i dyskutują który się zatrzyma, a który niesmile
        Najlepsza atrakcja to spędzanie czasu na stacji kolejowej/dworcu

        czy to mija też?smile
        --
        bliźniaki- najlepszy prezent od życia! kocham was chłopcy!
        • 11.05.11, 00:23
          hehehe mój ma teraz fazę na koparki i traktorysmile) Autka też lubi, to chyba jedyne zabawki, które potrafią go zainteresiować dłużej. Ale koparka to jedno z pierwszych słów wink) i na youtubie też tylko ogkądamy traktory, koparki, traktora toma smile Poza tym koniecznie każdego dnia musimy iść pooglądać jak pracuje kopara niealeko naszego domu (akurat jest tam jakaś budowa i m.in koparka). Ale ja tam się cieszę, że chłopak wie co lubismile Tylko ciąglę nie mogę się nadziwić jak to jest, że faktycznie chłopcy maja takie chłopięce zainteresowania. Czasem mnei to przeraża, bo ja się boję robactwa, a on mnie po krzakach ciągle ostatnio przegania smile)
          • 11.05.11, 14:51
            ja mam dziewczynke i regularnie musimy chodzic na plac budowy ogladac koparki, spychacze, walce. Ma tez zabawki i ksiazeczki w tej tematyce.
            Odroznia marki samochodow a na widok betoniarki staje na srodku ulicy i sie zachwyca i piszczy z radosci.
            Pociagi i samoloty tez uwielbia.

            Wprawdzie widze, ze niektore dzieci sa wiekszymi maniakami, ale jakby nie bylo, to dziewczynka.
            Babcia chciala jej kupic laleczke, kuchenke, a wnuczka sobie wybrala koparke w sklepie zabawkowym. Ewentualnie traktor tez bylby dobry.
    • 11.05.11, 07:04
      Mojemu jeszcze nie przeszło.. mężowi! O synku to nawet nie wspominam wink
      --
      Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*02.05.10-19.08.10)
      http://lbdm.lilypie.com/LC1Wp2.png
    • 11.05.11, 08:47
      wiesz co...moje male ma to samo..od kiedy dostal pierwsze autko (mial 7miesiecy).. teraz ma 2,5 roku... i mania auttek ciagle jest, do tego doszly samoloty, traktory, ksiazki o pociagach, roboty i pilka..smile plus rower i basen smile
    • 11.05.11, 13:56
      Moi panowie (3,5 i 35l.) mają takiego samego bzika. Młodszemu nawet musiałam wydrukować logo wszystkich marek i wykuł tego na blachę, teraz wykrzykuje nazwy wszystkich przejeżdżających czy stojących na parkingu samochodów. Śmiem twierdzić, że nie dość, że nie mija, to z wiekiem się nasila.
      • 11.05.11, 14:33
        moj syn ma 2lata i 2 mies.bzik trwa juz z rok.mysle,ze nigdy nie minie,tylko gabaryty zabawek sie zmieniasmilegazety motoryzacyjne tez kaze sobie kupowac,na szczescie zadowala sie takimi tanimi,za 2,50plnsmile
        • 11.05.11, 14:42
          a moj ma bzika na punkcie ryb i stworzen morskich
          samochody tez lubi
    • 11.05.11, 15:21
      haha, mam to samo - mój półtorak szaleje za autami wszelkigo rodzaju, ale autobus na ulicy to jest dopiero rarytas. Można stać z nim na przystanku i gapić sie całe wieki. Najwieksza nagrodą jest przejechac sie autobusem. Na rzecz ogladania autobusów porzuca plac zabaw, piaskownice i karmienie wiewiórek, kaczek i ptaków za czym dopiero co przepadał. Mam koło domu piekne tereny na spacery - lasek, parki, stawy z kaczkami, ale nie- mój syn moze spacerować tylko po dwupasmowej wielkiej ruchliwej ulicy, gdzie jest dużo przystanków autobusowych, w parku jest bunt i krzyk, na ulicy przy ryku samochodów- radość niezwykła.
      • 11.05.11, 16:20
        synek mojej koleżanki też ma bzika autobusowegosmile ma 2 lata i miesiąc i bezbłędnie rozpoznaje i poprawnie nazywa wszystkie autobusy jadące z naszej pętlismile Jedzie 509, a on "pięciet dziewieć" błam w szoku!
        --
        bliźniaki- najlepszy prezent od życia! kocham was chłopcy!
    • 11.05.11, 19:25
      nie wiem ale mam nadzieje ze niebawem bo wciaz slysze bruuum i bryyym, mam wrazenie ze wieczorem ma az nabrzmiale wargi od tego brumbrania. Dobrze ze dla odmiany jest ciuch ciuch..... Inne zabawki mogą nie istniec.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.