czterolatka i szynszyl Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mam córcię, która we wrześniu kończy cztery latka. Myślałam, żeby na dzień dziecka sprawic jej szynszyla ale mam opory, czy nie jest jeszcze za mała i np będzie go tarmosic za ucho albo ciągnąc za ogon.
    Macie jakieś doświadczenia w tym temacie?
    --
    Kluska /20.09.07/

    moje gg 193037
    • kwestia nie w tym, czy szynszyla czy kot czy chomik, ale w dojrzałości dziecka i jego podejściu do zwierząt. jak idziecie do kogoś, kto ma psa czy kota to tarmosi i ciągnie za ogon?
      no i to przecież nie będzie "sprawię dziecku zwierzę i ono będzie się nim zajmować", tylko większość roboty spadnie na dorosłego, więc też pytanie, czy ty chcesz mieć zwierzę. dziecko 4-letnie jeszcze nie posprząta codziennie klatki, niekoniecznie też będzie pamiętało zawsze o nakarmieniu i tak dalej. ale zwierzęta są fajne, więc pomysł dobry
      czemu akurat szynszyla? ona tego właśnie chce, czy ot tak pomyślałaś, że to by było fajne?


      --
      Królowa vs świat
    • Zdaję sobie sprawę z tego, że dla dziecka będzie prezent a dla mnie obowiązek. Wiem, że czterolatek tak naprawdę nic przy zwierzaku nie zrobi. Jestem tego świadoma i biorę to na klatę smile
      A czemu szynszyl? Po prostu podobają mi sięsmile Nie mam doświadczenia ze "zwierzętami futerkowymi", w moim domu zawsze królowały psy.
      --
      Kluska /20.09.07/

      moje gg 193037
    • Nie mam doświadczenia, ale wiem, że zwierzę to beznadziejny prezent. No chyba, ze masz świadomość, że to Ty będziesz wszystko przy tym zwierzęciu robiła.

      --
      JoShiMa

      Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
      • Powiem Ci tak. Ja mam bardzo duzo doswiadczenie ze zwierzetami domowymi. Wybierajac je, nie mozemy sugerowac sie tylko faktem tego, ze ,,cos nam sie podoba". Poczytaj o hodowlii szynszyli, ich usposobieniu. Tak, zebys nie byla w przyszlosci zaskoczona ich natura.
        Bo jesli cos Ci sie nie spodoba, to chyba nie oddasz tego zwierzaka do tzw,, adopcji"?
        To jest najwiekszy blad wychowawczy rodzicow, uczenie od malego, ze zwierze to przedmiot, ktory mozna odstawic jak sie znudzi lub niespodoba.
        Oczywiscie nie twierdze, ze tak akurat musi byc tak w Waszym przypadku. Ale jednak warto sie nad tym zastanowic.
        Szynszyle-biez pod uwage fakt, ze chyba bedziesz go/ja wypuszczac z klatki? Jesli tak, to moze pogryz cos w domu.... i wiele innych podobnych sytuacji.
        W chwili obecnej mamy w domu bardzo inteligentna papugesmile W sumie byla z nami jeszcze przed narodzeniem malego.... Maly od poczatku delikatnie ja traktowal, a dodam, ze papuga jak piessmile Mozna ja glaskac gdzie tylko sie chcesmile czesciej chodzi po podlodze niz latasmile
        Chodzi za malym, bo ewidentnie go uwielbia. Maly natomiast sam od siebie sprawdza czy ma jedzenie, wode itp. Czesto sam ja karmi, pyta tez co moze jej dodatkowo dac... pod tym katem jest to fajny aspekt wychowawczy--uczy opieki i troskliwosci oraz odpowiedzialnosci.

        --
        www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
        • Mialam w domu wiele zwierzat tego typusmile: swinki morskie, chomiki, kroliki oraz najukochanszego i najczystszego pod sloncem szczurkasmile Do dzisiaj wspominam Go, a wlasciwie Ja z wielkim sentymentem i tesknota.... W sumie po tym jak Jej zabraklo nie kupilam juz innego....
          --
          www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
          • szynszyl bywa bardzo pochliwy,ciężki do oswojenia,mało towarzyski,poczytaj więcej na temat tych zwierząt i wtedy przemyśl spawę,a czy dla czterolatki czy nie,to bez znaczenia bo i tak wszystko będziesz musiała przy tym robić.
            --
            Dziecko może nauczyć dorosłych trzech rzeczy: cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się - ze wszystkich sił - tego, czego pragnie.
        • Off topic. BŁAGAM porzućcie ten przebrzydły zwyczaj mówienia o "adopcji" zwierząt. Pomyśleliście kiedyś jak musi się czuć adoptowane dziecko, lub jego rodzic, słysząc takie określenia.
    • Poczytaj najpierw o szylach(np na stronach hodowcy jakiegoś i na Forum Szylek,wyguglaj sobie)

      Szyl nie nadaje sie dla tak małego dziecka. To nie pies czy królik, nie posiedzi, nie da sie miętolić i głaskać za duzo, biega, skacze do metra w górę.
      MUSI wychodzić na spacery po mieszkaniu, kąpać sie w pyle. Potrzebuje sporej klatki z półkami i domkiem, w przypadku szyla nie ma czegos takiego jak za duża klatkawink
      Jak trafisz na wredny okaz to może sie okazać,że nie oswoi się nigdy, będzie gryzł.
      Jak go dziecko będzie tarmosić za ucho czy ogon, są duze szanse, że własnie tak będzie - one tego nie lubią.
      Moje akurat są bardzo łagodne, ale one zostały kupione w hodowli, wybrane spokojne i mało bojowewink no i były oswajane powoli i delikatnie.
      Szyl nie lubi jak się bez jego "zgody" narusza jego nietykalność.
      Musi sam chcieć i sam kogoś polubić. Nie da sie go do tego zmusić a łatwo zniechęcić...
      No i znalezienie weta, który zna się na szynszylach to niezły wyczyn.

      Mam dwa szaruski od prawie 3 lat.

      --
      ...budzi się we mnie zwierzę...ale obawiam się,że to leniwiec wink

      ...gdy nie masz nic do ofiarowania...ofiaruj uśmiech...smile))
    • zeby wziac odpowiedzialnosc za zwierze? bo wiesz kupic fajna zywa zabaweczke..i potem jak sie znudzi oddac lub ty bedziesz musiala sie zwierzaczkiem zajmowac...a mala bedzie zawiedziona bo np zwierz nie chce sie do niej przytulac..itd..
      moja chrzesnica koneicznie chciala bialego kroliczka..no po prostu obiecywala, ze bedzie sie opiekowac itd... kiedy dostala milosc trwala..moze z tydzien, bo kroliczek nie tulil si enon stop do niej, a raczej uciekal... nie chcial non stop jejsc marchewki, salatki..no nie byl po prostu zbyt interaktwny...wiec reszte jego zycia zajmowala sie nim moja kuzynka...

      zastanow sie czy twoja corka jest na tyle odpowiedzialna, zeby zatroszczyc sie o zywe zwierza..i czy przypadkiem nie chcesz jej kupic kolejnej zabawki..
    • Poza tym, co już było napisane, że szynszyle trudno się oswajają i nie będą towarzyszem zabaw dla dziecka, nie lubią głaskania i w ogóle są "dzikie" to są to zwierzęta nocne - w dzień śpią a są aktywne nocą - więc raczej nie ma nawet na co popatrzeć. Chyba, że dziecko będzie stale zwierzaka budziło, żeby się pobawić - wtedy stres i nerwica gwarantowane. Ja bym się zastanowiła raczej nad świnką morską.
      • trochę OT - póki znałam szynszyle wyłącznie z klatek w sklepach zoologicznych, miałam wrażenie, że to takie super spokojne, nieruchliwe, apatyczne i milusie zwierzątka smile A potem u znajomych zobaczyłam, jak zachowuje się szynszyla po wyjęciu z klatki i byłam w niezłym szoku - prędkość, ruchliwość i skoczność naprawdę imponujące.
    • Odradzam szynszylę dla małego dziecka. Te zwierzęta to wulkany energii, dynamizmu i niezależności. Niezadowolone potrafią boleśnie ugryźć.
      Jeżeli czujesz, że zwierzę to dobry pomysł na prezent dla córki, to pomyśl o śwince morskiej.
      --
      http://www.naobcasach.pl/m.linijka.i.14140.jpg
    • Po pierwsze zwierzę kupujemy nie dla dziecka tylko dla siebie. Bo to my w szczególności będziemy się nim zajmować. Po drugie wcale nie jest za mała, kontakt ze zwierzątkiem uczy odpowiedzialności za drugą osobę. Od początku musisz tłumaczyć, że zwierzątko czuje i trzeba je traktować z szacunkiem.
      Zastanowiłabym się nad tym szynszylem, jest trudny do oswojenia i może gryźć. Króliki też gryzą i wybierają jednego pana. I często mają problemy z rozwolnieniami, które prowadzi nawet do śmierci. Szynszyle i króliki trzeba wypuszczać z klatek. Świnka morska brzydko pachnie, często trzeba po niej sprzątać. A chomiki prowadzą tryb nocny.
      Ja dla swojej córeczki na 2 urodziny kupiłam koszatniczki. I bardzo się cieszę z tego wyboru. Są przezabawne i ciągle w ruchu. Mocz maja bezwonny i nie śmierdzą. Po 2 dniach się oswoiły, dają się złapać i pogłaskać. Puszczamy je na kanapę i głaszczemy. Małą wręcz uwielbiają kiedy podchodzi do klatki, obie od razu podchodzą do niej. Mała codziennie je karmi z rana jak tylko wstanie, kiedy wraca ze spaceru od razu do nich biegnie zapytać co słychać i karmi. Jedzą z rączki. Mówi na nie moje myszkismile
      Więc musisz dokładnie przemyśleć jakie zwierzątko wybierzesz. Bo to nie jest zabawka.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/bl9cg7rfl9ejofto.png
      • bardziej od szynszyla polecam koszatniczki!
        ale wybor nalezy dioc iebie1
        szynszyle ponoc sa trudniejsze w oswajaniu ale na dorba sprawe to jaszczurki tez sa trudne w oswajaniu a ja mialam mega oswojona jaszczure,golebie mojego dziadka tez sa oswojone wiec niema zadnej reguly!
        najlepiej wziasc mloda 4 iesieczna szynszyle,nie mlodsza bo zbyt wczesne oddzielenie od matki moze skutkowac zaburzeniami osobowosci-zupelnie jak u ludzi!natomiast mlode zwierze gwarantuje raczej latwiejsze oswojenie!
        druga sprawa to nie brac ze sklepu zoologicznego tam sa najslabsze czesto schorowane zwierzaki albo majace juz niezla rttraume po siedzeniu w jednej klatce z koszatniczkai,krolikami,swinkami morskimi!
        najlepiej z fermy a mega dobrze od prywatnego hodowcy!
        druga sprawa to lepiej wziasc samca!samice maja to do siebie ze jak sie caegos boja to staja na tylnych lapkach i sikaja na duuuuza odleglosc!
        po za tym faktr dzieciak ma zwierzaka ty masz obowiazek!tak ze dobrze przwmysl sprawe!
        no i zanim kupisz duuuuzo poczytaj!



        --
        http://by.lilypie.com/9Ktop2/.png
        • kazde zwierze bedzie brzydko pachniec gdy bedzie mieszkalo w brudnej , zaniedbanej klatce.
          Zreszta z czlowiekiem jest tak samo- nie myty smierdzi i tyle.
          Zmartwilyscie mnie tym ze swinki morskie tak bardzo moga tesknic za wlascicielem. Mamy 2 urocze samiczki i wybieramy sie na dluzsze wakacje i nie ma mowy o zabraniu swinek
          Szynszyle fakt sa sliczne, swojego czasu syn bardzo mnie meczyl o szynszyle, byl jeden piekny okaz w pobliskim sklepie zoologicznych , caly czas spal zreszta i myslalam ze szynszyle tak maja.
          Jeszcze co do swinek, jak pisalam nasze sa wyjatkowo lagodne, ale sasiadka kupila 2 swinki-samce, te z kolei sa bardzo dzikie i nie sposob z nimi wejsc w blizszy kontakt, od niedawna daja sie wziac na rece, kilka razy ugryzly. Byla w szoku gdy mnie zobaczyla spacerujac ze swinka obok domu, pozniej polozylam ja na trawie i ta wcale nie uciekala a zaczela od razu jesc. Mowi ze ich swinki juz pewnie bylyby kilometr dalej.
          Jak widac zwierzaki tez maja charaktery
    • A może chomik syryjski? Obłaskawia się toto prosto, można dawać nasionka z ręki (chomik wyjmuje spomiędzy opuszków nawet malutkie jedzenie bardzo delikatnie), nie śmierdzi jakoś straszliwie, zazwyczaj nie przywiązuje się do jednej osoby (więc można wyjechać na wakacje, zostawiając go pod czyjąś opieką), może "gospodarować" sobie sam przez długi czas - nie pije bowiem dużo, a jedzenie ma "zachomikowane" i z głodu nie zemrze, jeśli zostawi mu się nasionka - no i jest świetna zabawa z karmieniem chomika z ręki, jak policzki mu się powiększają i powiększają wink.

      A sporą zaletą jest, że jeśli zwierzę wam się znudzi, to i tak przed pójściem dziecka do szkoły chomik zejdzie z tego świata ze starości. Na pierwsze zwierzątko idealny. Z tym, że nie każdy egzemplarz lubi być głaskany. Jeśli człowiek ma czas i chęci, to może się z chomikiem bawić wieczorami, ale on raczej nie wyłysieje z rozpaczy, jeśli będzie musiał bawić się sam.

      --
      "W każdym razie z wdzięcznością przyjmiemy pieniądze, ale sami zajmiemy się wszystkim." L.Wolf, "Dziennik szalonej narzeczonej"
    • szynszyle.info/forum/index.php?board=17.0

      --
      ...budzi się we mnie zwierzę...ale obawiam się,że to leniwiec wink

      ...gdy nie masz nic do ofiarowania...ofiaruj uśmiech...smile))
      • Na główną stronę forum trzeba wejśćwink
        Jakiś dziwny link wkleiłamwink

        --
        ...budzi się we mnie zwierzę...ale obawiam się,że to leniwiec wink

        ...gdy nie masz nic do ofiarowania...ofiaruj uśmiech...smile))

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.