to nic chyba nie pobije mojej teściowej..jak mały miał 3 mce kupiła mu ROZOWE sandałki w roz. 21 (!). Nic nie powiedziałam, pomyslałam sobie, ze sprzedam na allegro, a tesciowa zapomni, a tu mija 1,5 roku, lato, a tesciowa pyta dlaczego maly nie nosi sandałek? To ja tak delikatnie, ze różowe itp, myslałam, ze skumała. Nie mija kilka miesiecy a ona przynosi trampki calutkie rozowe, okropne, podróbki z hipermarketu. Mąż nie wytrzymał i spytał czy nie bylo innego koloru

Mysle sobie, ze teraz to juz calkiem zakuma, ze roż to nie jest nasz ulubiony kolor, ale nie! Mija teraz w czerwcu dzin dziecka, a ona przynosi dla mnie prezent, otwieram, a tam rozowe kapcie balerinki, podróbki Hello Kitty, z cekinami, za małe, tak na 12latkę. Zostawiłam bez komentarza. Dodam, ze moja mama tez potrafi przyniesc takiego babola, ale jej mowie wprost, ze cos jest wiesniackie, ona sie nie obraza, a tesciowa jest sztywna i sie zaraz obraza.
--
Symiś, 23.12.2008, 31 hbd, 1720
fotoforum.gazeta.pl/3,0,1929931,2,1.html