Odrosną. Bywa. Teściowa też człowiek.
Jakie Wy jesteście zawzięte na te biedne kobitki-teściowe. Przecież to nie jest kwestia złośliwości z ich strony, tylko najczęściej różnic pokoleniowych. Moja też kilka wpadek zaliczyła, ale bez przesady, żeby się wnerwiać i robić awantury. Wszystko można spokojnie załatwić. Mój straszy synek paradował w piżamie po placu zabaw, bo taki ładny komplecik. Miał kilka badziewnych zabawek (i zanzaczam, że często je uwielbiał), które szybko szlag trafił, bo takie śliczne kolorowe. Miał szlaban na piaskownicę, bo zarazki. I jakoś się dograłyśmy i przy młodszym wpadek jest mniej.
Pamiętajcie, że też kiedyś będziecie teściowymi