Napisalam ten post bo tez mnie zaskoczyla wlasna reakcja. Pewnie nikt nie wie jak sie bedzie czul dopkoki nie spotka go podobna sytuacja. Nikt z nas nie lubi gdy ktos narusza granice jego prywatnosci. Dlaczego ktos ma za mnie decydowac jak moje dziecko ma wygladac, co ma jesc itd. Ja nie komentuje ich wygladu, ubran czy tego co jedza na obiad. Nie prosze ich o pomoc, opieke nad dzieckiem czy pieniadze. Nie scinam dlugich wlosow ich wypielgnowanego psa. Przyjechala w odwiedziny i wedlug mnie zachowala sie niedelikatnie. Nic podobalo mi sie to i w pewnym sensie stracilam zaufanie do niej. Wiem ze moja matka nie postapilaby w ten sposob gdyz szanuje moje prawa jako matki. Wiem ze tesciowa nie chciala zle, ale po co lapala za nozyczki i scinala wlosy wyrywajacemu sie dziecku? Dla mnie niepotrzebne i przykre zachowanie. tyle
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.