Biedne, zaniedbane dziecko?! Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Nie chce wyjsc na Lipcowa, w sumie pierwszy tego typu watek zakladam... po czesci jednak zwiazany ze mna, a raczej bezposrdnio moim dzieckiem.
    Otoz do przedszkoa mojego dziecka chodzi chlopczyk, z tego co widze to non stop chory-zaraza inne dzieci w tym mojego syna juz z 2 razy.
    Nie raz panie dzwonly do rodzicow tamtego chlopca , ze dziecko ma 39 stopni goraczki okropny kaszel i katari i prosza o zabranie dziecka z przedszkola bo zaraza inne i meczy sie wyjatkowo.

    Ostatnio mialam ,,okazje" spotkac martke z tym chlopcem na placu zabaw w parku. Maly kaszlal jak gruzlik-klasyk! Zapytalam delikatnie matki czy nie martwi ja ten kaszel itp. A ta opdalajac kolejnego papierosa na placu zabaw!!!!! Stwierdzila, ze: ,,z byle doegliwoscia nnie leci do pediatry, a wydawanie kasy na syropy to wyrzucanie pieniedzy w bloto". Po czym dodala, ze:,, robi malemu syropy z cebuli i swietnie mu pomagaja"! Znow delikatnie podpowiedzialam jej, ze moze to alergia bo maly chyba co 2 tygodnie meczy sie strasznie tym kaszlem itp. a te syropy z cebulki chyba srednio mu pomagaja... Stwierdzila, ze szkoda jej naprawde czasu i piniedzy na ,, nabijanie kabzy" firma farmaceutycznym...
    Przyznam, ze bylam w szoku. Matka i dziecko raczej nie wygladaja na patologie ogolnopowszechna. Ale mamuska, kurzy fajki jedna za druga, wypala dziennie ok 11 zl, a szkoda jej pieniedzy na jeden syrop typu Flgamina dla dziecka za ok 10 zl?
    Nie wiem, wg. mnie to jest nienormalne.
    Bedne dziecko, przypadkowo zauwazylam tez ostatnio, ze dziecko-starsze od mojego raptemm o 7 miesiecy ma doslownie zjedzone zeby prze pruchnice!!!
    Kiedys sadzilam, ze problem pruchnicy to przerysowana kwestia. Teraz widze, ze niestety tak nie jestsad


    --
    www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
    • dziecko owszem jest biedne, bo zaniedbane przez matkę kretynkę (ojciec do najmądrzejszych pewnie też nie należy). niestety sporo jest takich "przypadków". nic na to nie poradzisz. dostanie kiedyś od syna to, na co zasłużyła i taki będzie finał. ale wtedy będzie płacz i zgrzytanie zębami i lament, że syn niedobry. eh, takie to tylko lać i patrzeć czy równo puchnie
      --
      Nie przegaduj się z głupcem -
      Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
    • zjawa1 napisała:

      > Stwierdzila, ze: ,,z byle doegliwoscia nnie leci do pediatry, a wydawanie kasy na syrop
      > y to wyrzucanie pieniedzy w bloto". Po czym dodala, ze:,, robi malemu syropy z
      > cebuli i swietnie mu pomagaja"!
      Ona chyba z tego forum była.... wink))

      --
      Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
      • Dochodze do w niosku, ze w realu jestem znacznie lagodniejszasmile
        Cholera, ale w sumiekazdy z nas jest egosistaz natury-wiekszym lub mnejszym.
        Pomijajac juz aspekte tego, biednego chlopczyka wkurza mnie to, zeon ewidentnie zakaza inne dzieci w tym mojego synka.
        Jest charakterystyczna zaleznosc......... Clopczyk K. Ma kaszel i tem. po ok 4 dniach pol grupy nieobecna!!!!!!!
        --
        www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
        • zjawa1 napisała:

          > Pomijajac juz aspekte tego, biednego chlopczyka wkurza mnie to, zeon ewidentnie
          > zakaza inne dzieci w tym mojego synka.
          A jeszcze nie okryłaś na tym forum, że "katarek i kaszelek" to żadne choroby i nie należy wogóle się tym przejmować przy posyłaniu dzieci do przedszkola?

          > Jest charakterystyczna zaleznosc......... Clopczyk K. Ma kaszel i tem. po ok 4
          > dniach pol grupy nieobecna!!!!!!!
          Podejrzewam, że jego też musiał ktoś zarazić...

          --
          Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
    • Coz, palenie szkodzi zdrowiu, fatalny nalog. Podejscie do infekcji za to bardzo rozsadne.
      • najma78 napisała:

        > Coz, palenie szkodzi zdrowiu, fatalny nalog. Podejscie do infekcji za to bardzo
        > rozsadne.

        Ona pali kopci swojemu dziecku nad glowa i nie widzi w tym nic zlego, byla w szoku kiedy zwrocilam jej uwage,aby ,,nie dmuchala chociaz w nasszym kierunku"........ W summie hipokrytka nie jestem, sama podpalam sobie papierosy, ale nigdy przy dziecku lud nad glowami inych, robie to na balkonie w samotnosci.

        Aco, do reszty:,, Podejscie do infekcji za to bardzo
        > rozsadne."
        No, ja ne wiemgdzie ta jej ,,rozadnosc"? Dziecko lezalo juz na pulmonologii przez 10 dni!! Po tym jak w grudniu posylala je do przedszkola z ciezkim kaszlem!

        --
        www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
        • 25.06.11, 00:44
          Na oddziale w szpitalu leczenie cakowicie pokryte jest przezNF-oZ,wiec jak sadze chyba taki stan jej odpowada-straszne. Choc faktycznie,nie jest to klasytczny model patologii,a wiec w potocznym tego slowa znaczeniu-rodziny dysfunkcyjnej. Typu:alkoholizm,narkomania, nadurzywanie przemocy fizyznej.
          Malo tego, ogolnie mozna wnioskowac, ze biedni tez nie sa!
          --
          www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
          • 25.06.11, 09:05
            zjawa1 napisała:

            > Na oddziale w szpitalu leczenie cakowicie pokryte jest przezNF-oZ,wiec jak sad
            > ze chyba taki stan jej odpowada-straszne.

            O co ci chodzi? Dzieci maja opieke medyczna w PL za darmo, obojetne czy jest to lezenie w szpitalu czy nie. Sugerujesz, ze powinna dziecko leczyc prywatnie? Mysle, ze zagalopowalas sie i jestes w scibska, ona ma prawo palic papierosy (choc to niemadre), ma prawo nie korzystac z prywatnej opieki medycznej i ma prawo do swietego spokoju a nie wysluchiwania uwag obcych osob. Twoje dziecko choc ''zadbane'' przez ciebie jest wiecznie chore, wiec co z toba nie tak?

            Choc faktycznie,nie jest to klasytczn
            > y model patologii,a wiec w potocznym tego slowa znaczeniu-rodziny dysfunkcyjne
            > j. Typu:alkoholizm,narkomania, nadurzywanie przemocy fizyznej.
            > Malo tego, ogolnie mozna wnioskowac, ze biedni tez nie sa!

            Wow, no i co teraz? Wnies sprawe do sadu o odebranie im praw rodzicielskich, bo dziecko ma kaszel i lapie infekcje, nie lecza go prywatnie, nie daja tony lekow i nie kisza w domu tygodniami tylko pozwalaja korzystac ze swiezego powietrza.
            • 25.06.11, 17:11
              Amen. smile

              Btw, Najma my też pod "patologię" podpadamy, tylko jeszcze palenia fajek brakuje.
              Zresztą co tam my, cały jukej to "patologia". big_grin
        • zjawa1 napisała:
          > nigdy
          > przy dziecku lud nad glowami inych, robie to na balkonie w samotnosci.

          Mieszkasz na ostatnim pietrze?
          • Tylko nie popadaj w krajnosci i nie praw mi tu twierdzen w stylu,,przechodzenie do atmosfery smrodow"... Bo wtedy bede zmuszona zapytac czy jezdzisz autem?
            Jesli tak, to wiecej syfisz klimat i powietrze niz ja, ktora nie robie tego, a zapalam sobie dziennie z gora 3 super lighty na balkonie wieczoremsmile
            --
            www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
            • Wiesz, mam w nosie atmosferę, ale NIENAWIDZĘ balkonowych palaczy.
              Zamykasz szczelnie swoje okna, jak wychodzisz palić? Na pewno.
              Twoi sąsiedzi niestety nie wiedzą, że powinni to zrobić.
              I ostatnie piętro niewiele zmienia. Niezbadane są ruchy powietrza.

              --
              Muranów
              • a ja nienawidzę jak mi sąsiedzi wywieszają swoje majty do suszenia - nie podoba mi się zapach ich proszku do prania a wąchać muszę gdy mam otwarte okno tongue_out

                --
                Nie przegaduj się z głupcem -
                Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
                • Wiesz, zapach proszku do prania nie jest rakotwórczy w dym z papierosów owszem.
                  Taki tam drobiazg.
                  Swoje dziecko przed dymem chronisz, cudzego nie. Fajnie. Luzik.

                  --
                  Muranów
                  • Spaliny z samochodow tez a rakotworcze nie lubie jak sasiedzi ,,odpalaj swoje bryki" i smrodza mismile Bo wszystko ja niestetyczuje: budenk 3pietrowy!
                    Janie zanieczyszczam powietrza spalinam, bo nie jezdze samochodemsmile
                    Zreszta o czym my tu piszemy?
                    W porywach wypalam rapetmmaks 3 fajki na przeszlo 24 godziny... teraz wlasnie to zrobilamsmile
                    Ponadto nie trawie palaczy na: pacahc zabwa, przytankach itp. Sama zwracamim uwage dosc czesto jako jedyna i nieliczna!

                    --
                    www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
                    • zjawa1 napisała:

                      > Janie zanieczyszczam powietrza spalinam, bo nie jezdze samochodemsmile
                      Rozumiem, że poruszasz się tylko pieszo lub rowerem ? wink




                      --
                      Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
                  • ty weź czep się tematu a nie palaczy. mi przeszkadzają również śmieci wyrzucane przez dzieciaki mamuś, które nie potrafią nauczyć swoich pociech tego, że śmieci wyrzuca się do kosza a nie gdziebądź. wiesz ile przeróżnych trujących substancji wydziela sie podczas rozkładu takiego woreczka foliowego jednorazowego użytku, który "wyfrunął" dziecku z rączek po zjedzeniu pączka? czy twoje dziecko segreguje śmieci?
                    --
                    Nie przegaduj się z głupcem -
                    Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
                    • to było do kocio-kocio
                      --
                      Nie przegaduj się z głupcem -
                      Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
                    • Segreguje. I dziecko i ja. Nawet mamy swój kompostownik, a Ty?
                      Samochodem też nie jeździmy, jak nie musimy.
                      Oszczędzamy wodę i prąd.
                      I nie palimy papierosów nigdzie.

                      --
                      Muranów
                      • dbałam o środowisko zanim jeszcze zaczęto mówić o segregowaniu śmieci itp . kompostownik jest w budowie. palę, owszem ale na własnym podwórku. denerwują mnie niepalący. rozumiem, że przeszkadza, że śmierdzi ale może bez przesady. zakażmy wszystkich używek a przede wszystkim alko bo co z tego, że nie ulatnia się jak dym z papierosa ale pijany człowiek może wyrządzić więcej krzywdy niż palący na balkonie sąsiad.

                        denerwują mnie głupie dygresje. trzymajmy się tematu.
                        --
                        Nie przegaduj się z głupcem -
                        Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
            • Prawi się kazania a nie twierdzenia tongue_out
              Czepiać się chciałam palenia na balkonie, który nie jest na ostatnim piętrze, bo mnie sąsiedzi palą tuż pod oknem zmuszając do zamykania wszystkich okien kilkanaście razy dziennie.
              Na ostatnim piętrze pal sobie na zdrowie i następnym razem nie wyobrażaj sobie, co rozmówca chce powiedzieć, bo nie trafiasz.
              • Julka, no nie.
                Ja mieszkam na ostatnim piętrze i mnie sąsiad z boku zasmradza tak, że chyba mu skunksa wrzucę na balkon.

                --
                Muranów
                • Fakt, zależy od bloku. U mnie sąsiad na górze raczej nikogo nie zasmrodzi, jeśli już to samego siebie.
                • Ja tez mieszkalam na ostatnim pietrze ale sasiad obok wychodzil sobie na papieroska i dmuchal mi prosto w okno sypialni. Juz nie wspomne, ze ci balkonowi palacze, nie wiedza jak smierdza, bo na balkonie nie sa po to by sie wywietrzyc wink
                  --
                  Ameryka ma Baraka
                  Afryka Mubaraka
                  A my mamy Bóraka...
                  Wyłączona poduszka oznacza, że jej nie ma (By memphis90)
              • jul-kaa napisała:
                > Na ostatnim piętrze pal sobie na zdrowie i następnym razem nie wyobrażaj sobie,
                > co rozmówca chce powiedzieć, bo nie trafiasz.
                Ale to pod warunkiem, że obok nikt nie mieszka wink

                --
                Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
            • taaak, tylko zauwaz ze spaliny sa skutkiem ubocznym komunikacji samochodowej o, jakze pozytecznej, wrecz niezbednej w naszyh czasach! Dym papierosowy niesie ze soba jakies korzysci???
          • Chyba na parterze skoro nie nad głowami innychwink To i tak dym leci do góry hmmmm...
        • zjawa1 napisała:
          > ..... W summie hipokrytka nie jestem, sama podpalam sobie papierosy, ale nigdy
          > przy dziecku lud nad glowami inych, robie to na balkonie w samotnosci.
          Wiesz, ja mam takiego sąsiada, który też pali w samotności: albo na swoim balkonie albo w swojej toalecie - i albo czuję te papierosy w mojej toalecie albo smród wlatuje mi przez balkon...

          --
          Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
        • palisz na balkonie w samotności, przy zamknietych drzwiach balkonowych do swojego mieszkania, nie? Twoi domownicy nie czują dymu, zato sąsiedzi mają zasmrodzone mieszkanie, a jesli obok jest pokój dziecka sąsiadów, to dym wchodzi to jego pokoju - grunt, ze swoim nie przeszkadzasz.
      • A nie mozna zrobic tak ze matka ma przyniesc zaswiadczenie ze mlody zdrowy,bo inaczej nie bedzie mogl przyjsc do przedszkola?
        Niektore przedszkola tego wymagaja,albo nie wiem zglosci gdzies sanepid lub jakas srodowiskowa.NIe wiem.
        Ja w polsce dziecka w szkole nie mam,ale tu jak dzwonia ze dziecko chore to trzeba przyjsc.
        Wiem ze jak sie ktos nagminnie spoznia po dziecko to oni zawadmaniaja opieke spoleczna,albo jak dziecko za duzo opuszcza szkole.Zmienil sie dyrektor i dostalismy we wrzesniu takie pismo ,ze po ilus tam spoznien/niepobecnosci/chorob czy cos tam jeszcze bedzie to zglaszane.

        najma78 napisała:
        Podejscie do infekcji za to bardzo
        > rozsadne.

        Bzdura,bo jak moj mlody kaszle tak ze ludzie sie ogladaja na ulicy, katar cieknie ,i dziecko na suchy kaszel,to zaraz lece do lekarza nawet jak nie ma goraczki ,bo on mu daje taki syrop ze po 1 dniu mu przechodzi i dzieciak sie nie meczy.
        Kaszel tak cholernie meczy.
        • Powiedz mi, a co, co za problem dostac od pediatry zaswiadczenie, ze dziecko jest alergikiem?
          W Polsce drugi pod rzad katar, mala plamka kwaifikuje do alergi o ile ne AZS!
          Dzicko dostaje pelen pakiet: Syropek Aerius plus steryd do nosasmile
          --
          www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
          • "Dzicko dostaje pelen pakiet: Syropek Aerius plus steryd do nosa"
            a pozniej rosna takie mimozy co to na antybiotyku co dwa tygodnie, w szkole w
            kratke, a mama zdziwiona czemu moj taki chorowity?

            zakladam tez ze jesli zdiagnozowalas u tego "biednego" dziecka alergie to automatycznie zaprzeczylas sama sobie mowiac ze juz dwa razy zarazil twoje dziecko...

            nie lubie patrzenia innym w gniazdo.... nie lubie komentowania na forum publicznym nawet tak anonimowym jak to (co innego obgadac wszystkich z mauzonkiem)... i nie przepadam za narzucaniem swoich wartosci innym - to ze ty z kazdym smarkiem, kazda goraczka, i kazdym haftem latasz do lekarza nie znaczy ze kazdy inny musi... ja tego nie robie... goraczke, katary, kaszle lecze sama, domowymi sposobami... tu gdzie mieszkam i tak prawdopodobnie nic by mi nie przepisali bo wiadomo ze katar leczony trwa tydzien a nieleczony 7 dni... ostatnie badania pokazuja ze syropy przeciw kaszlowi sa nieskuteczne dla dzieci ponizej bodajze 6 lat, a wrecz moga przyniesc szkode - wole nie ryzykowac i dac syrop z cebuli albo z buraka... i do patologii troche mi jeszcze brakuje (chociaz niektore forumowiczki moga sie ze mna nie zgodzic - ale mi to lotto smile )...

            co do palenia to jestem bardzo anty... zapraszam palaczki i palaczy do siebie na oddzial zeby zobaczyc jak sie umiera na raka pluc, na rozedme itp... nie jest to apetyczne... i moze napomkne matkom palaczkom - jesli pali babcia to wielokrotnie zwieksza ryzyko zachorowania na astme u swoich wnukow...

            pozdro... smile
            • zapraszam palaczki i palaczy do siebie n
              > a oddzial zeby zobaczyc jak sie umiera na raka pluc, na rozedme itp... nie jest
              > to apetyczne...

              nie wiem jak inne palaczki, ja to wiem i znam "fajniejsze" przyczyny śmierci np tętniak aorty brzusznej. to jest tak, że ktoś taki jak ja wie o skutkach ale zwyczajnie lubi palić i szczerze mówiąc nie martwię się teraz tym jak umrę, bo każdy na coś umrzeć musi. czy ktoś mówi osobom z nadwagą "nie jedz taj tłusto i słodko bo ci się naczynia pozatykają i umrzesz w mękach?
              --
              Nie przegaduj się z głupcem -
              Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
              • futro.1 napisała:

                czy ktoś mówi osobom z nadwagą "nie jedz taj tłusto i słodko bo ci się naczynia pozatykają i umrzesz w mękach?

                Tak, mowi, a jesli nie to powinno sie mowic, bo nadwaga prowadzi do powaznych schorzen a czesto i do smierci.

              • wole tetniaka niz rozedme... jak peknie to przynajmniej szybciutko... a niepekniety sie obserwuje i objawow raczej nie ma... a co do tlustego jedzenia - tez odradzam... bo zawaly tez dzisiaj do najprzyjemniejszych nie naleza...
    • zjawa, ale czemu Cie to dziwi?
      ilez razy ja sama czytalam, ze to rodzic zdrowego dziecka powinien martwic sie o jego odpornosc swojego dzieckas a nie ten, ktorego dziecko zaraza inne?
      i tez nie wywodza sie przeciez z patologii ogolnopowszechnejbig_grin

    • ale alergia nie jest zaraźliwa-zaprzeczasz sama sobie
      a poza ty skoro już jesteś taka wścibska i cię boli,że ktoś inaczej wychowuje dziecko to zgłoś to do opieki społecznej-tam się taką patologią zajmują uncertain jeśli ci oczywiście wystarczy odwagi-bo na forum to każda umie dziobem kłapać..
      --
      Aby złapać zająca należy umiejętnie zamaskować się w gęstym młodniku i monotonnie wydawać odgłos marchewki.
    • No cóż, niestety nic na to nie poradzisz. Jedyne co możnaby w tej sprawie zrobic, to zgłosic fakt dyrekcji przedszkola, że dziecko non stop niemał chore jest przyprowadzane do przedszkola. Dyrekcja wezwie rodziców na rozmowę i może to zmobilizuje matkę. Jeśli nie, to dyrekcja ma argument do usunięcia dziecka z przedszkola, gdyż zagraża ono zdrowiu innych dzieci.
      Nie mówie zaraz, by usuwac to dziecko z przedszkola, ale może taki straszak na tą bezmózgą matkę podziała.
    • 1. to, że dziecko jest ciągle chore, to nie oznaka patologii
      2. to, że matka pali, to też nie oznaka patologii
      3. to, że matka leczy dziecko domowymi sposobami to też nie jest oznaka patologii

      Przykro, że maluch ciągle chory, przykro, że matka przy nim pali, ale to nie znaczy, że to jest "biedne, zaniedbane dziecko".
    • czyli dokladne przeciwienstwo tych mamus co z bale katarkiem zaraz 2 tygodnie zwilnienia i pediatra... smile))
    • Patologia i w dyrektorskich garniturkach może byc.
      To mało zaopiekowane dziecko. Jak cie dręczy zgłoś do MOPS czy czegos tam.
    • Cóż, dziecko pewnie je tylko słodycze, nie myje zębów i stąd próchnica, zaś kaszel może byc od papierosów. Może matka chłopca wykazuje się pewną ignorancją, bo nie szanuje zdrowia dziecka, ale z tym nakręcaniem przemysłu farmaceutycznego ma rację. Nie dziwię jej się, że nie ma ochoty kupowac kolejnych syropów (co jeden to droższy, a nic nie wart, a te które warte, lekarze nie przepisują, bo są za grosze), a tym bardziej robic testów alergicznych. Poradziłabym jej raczej ochronę dziecka przed dymem.
      • klubgogo napisała:

        > Cóż, dziecko pewnie je tylko słodycze, nie myje zębów i stąd próchnica,

        a to powszechny mit, że próchnica jest od słodyczy. A są dzieci, które w ogóle słodyczy nie jedzą a próchnicę mają.

        ale z tym nakręcaniem przemysłu farmaceutycznego
        > ma rację.

        dokładnie. Nasza pediatra zaleca leczenie domowymi środkami w połączeniu z homeopatią - ja w homeo nie wierzę i nie realizuję tych recept, więc leczę dzieci praktycznie tylko naturalnymi metodami. Tez więc nie nabijam kabzy firmom farmaceutycznym. A jak dziecko zaczyna chorować, to nie kiszę go w domu, tylko wychodzimy na świeże powietrze - ktoś więc teoretycznie mógłby mnie spotkać z kaszlącym dzieckiem, leczonym "syropkami z cebuli" wink. Tyle, że ja nie palę.
        • Homeopati-to jest dopiero jawne wyciaganie kasy! Jedna, wielka sciema na ktorej co roku firmy produkujace te specyfiki zarabiaja grybe miliony zl.
          Syropek z cebuli przy ,,przechodzonym" zapaleniu oskrzeli raczej srednio pomaga skoro dziecko trafia na pulmonologie- do czego zreszta przyznala sie matka tamego dziecka!
          Nie leczyla choroby w zarodku i na efekty nie musiala dlugo czekac.

          --
          www.gazeta.pl www.youtube.com/watch?v=uhV4me_k8Y8
    • Jak w temacie - bo jak zaczyna sie temat kaszlu i kataru pojawiaja sie od razu 2 frakcje:najma+ camel czyli olac zupelnie kazdy kaszel i katar kontra koniecznie lecimy do lekarza.

      A jakis zloty srodek? Jak katar i kaszel pojawia sie raz na jaaaaaaakis czas, to oczywiscie nalezy to olac. Ale jak dziecko ma 39 stopni, duzo kaszle, ma katar i wyjatkowo kiepsko sie czuje, to nawet u mnie, w kraju wyjatkowo zimnego chowu, kaza dziecko zabrac ze zlobka jak najszybciej sie da, pytajac sie wczesniej czy moga mu ewentualnei zaaplikowac paracetamol. Jezeli czestotliwosc pojawiania sie kaszlu i kataru jest za wysoka, dziecko laduje u lekarza.

      Ja nie wiedzialam, ze dla niektorych antykaszlowcow jest to tak dziwne.
      • bo jak zaczyna sie temat kaszlu i kataru pojawiaja sie od razu
        > 2 frakcje:najma+ camel czyli olac zupelnie kazdy kaszel i katar

        Zapomniałaś o mnie?
        Czuję się pominięta. big_grin tongue_out
        • A, czesc q_fla! Sorry, jakos faktycznie Cie w tej frakcji pominelam smile. Obiecuje poprawe ;-P.

          Niemniej denerwuja mnie z lekka te posty, w ktorych podstawa jest olanie wszystkiego co nie jest zawalem serca i padaczka, majace na celu uswiadomienie polskich matek, ze za czesto lataja do lekarza. Owszem, skoro system na to zezwala, to lataja, ze za czesto, to tez prawda, ale przeginanie w druga strone czyli olewanie kaszlu tylko dlatego ze jest kaszlem (czesto powtarzajacy sie kaszel i katar moga byc symptomami czegos innego niz po prostu kaszlu i kataru, a temperatura 39 stopni nie jest lajtowa dla dzieciaka wysylanego do zlobka) jest dla mnie odchylem w druga strone.

          Tak, jestem za tym, zeby zakatarzone i pokaslujace dziecko wyprowadzac na spacer na pol dnia. Ale nie jestem za tym, zeby wiecznie kaszlace i zakatarzone dziecko z 39 stopniami leczyc syropem z cebuli.
          • Heloł. smile
            Wiesz, ja się z Tobą ogólnie zgadzam, tylko że wypowiedzi zjawy są zazwyczaj przejaskrawione: no bo skąd ma pewność, że dziecko zostało przyprowadzone do przedszkola z gorączką, mogło ją dostać godzinę później. Albo - to mnie rozwaliło - na pewno zaraził mojego syna big_grin.
            W przypadku takich objawów zawsze zaczynam działać na własną rękę, no kurczę, chyba nie jest trudne zbić temperatury u dziecka, syrop z cebuli robię zawsze i zawsze pomaga - zresztą ten syrop poleca pediatra. Jak nie pomaga - wtedy oczywiście wzywam lekarza.
            • NO, to mamy jasnosc - Ty reagujesz na zjawe tak, jak ja na najme (i hanalui+czasem camel) smile.
              Dlattego apelowalam o troche zdrowego rozsadku bo jak dla mnie zjawa moze byc w jednym punkcie ekstremum, a taka najma w drugim.
              Wiadomo, ze jak dziecku sie zaczyna kaszel i katar, to nalezy ulatwic mu zycie i oddychanie w nocy i tyle. Wiadomo, ze wirusowki trzeba cierpliwie przeczekac. Wiadomo, ze katar nie wyklucza zlobka. Ale gdzies istnieje granica kiedy trzeba na ten katar i kaszel zwrocic baczniejsza uwage, a nie wkladac od razu do worka "kaszel-nalezy-olac-i-nie-zachowywac-sie-jak-matka-polka".

              Wiesz, to mi przypomina moje poczatki w tym kraju, kiedy polozne zwracaly uwage mojemu malzowi, zeby mnie przypilnowal. Bo Polki lubia przegrzewac dzieci. No to mnie pilnowal. To doszlo potem do mojego przegiecia w druga strone kiedy to dziecko budzilo sie z kompletnie zimnym karkiem, bo jak nie przegrzewac, to nie przegrzewac.... Teraz mam duza odpornosc i na idiotyczne biadolenie lipcowej, ze 25 w marcu to to samo co 25 w lipcu, jak i na biadolenie najmy, ze kaszel i katar oznacza automatyczny wykop do zlobka. Po rocznej obserwacji mojej doskonalej tesciowej, ktora rozumie roznice miedzy 25 w marcu i 25 w lipcu, jak rowniez zielonymi gilami zimowymi i niemoznoscia spania rozgoraczkowanego, placzacego malucha, znalazlam zloty srodek smile.
              • duzeq- przybij piątkesmile mam alergie na te same ososby i z tego samego powodu- wyjechali z Polski za granice, zobaczyl inny sposób wychowania dzieci i zaakceptowali go calkowicie i bezkrytycznie...
                mam dosc czytania, jakie to super jest olewanie kazdego kataru i kaszlu i puszczanie dzieci za lekko ubranych zima...
                o tym, ze takie nieleczone, przedlużające sie infekcje doprowadzily do tego, ze na Wyspach jest bardzo duży procent chorych na astme z tego powodu jakos nikt nie pisze....
                mylenie jednak niektórych boli....sad
                --

                http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10704;129/st/20080818/n/Julka/dt/6/k/2a7c/age.png
    • ''Bedne dziecko, przypadkowo zauwazylam tez ostatnio, ze dziecko-starsze od mojego raptemm o 7 miesiecy ma doslownie zjedzone zeby prze pruchnice!!!
      Kiedys sadzilam, ze problem pruchnicy to przerysowana kwestia. Teraz widze, ze niestety tak nie jest''
      po co będzie kupowała pastę do zębów, i nabijała kabzę firmie kosmetycznej? zęby mleczaki i tak wylecą. smile Jezu jak ja nie lobię takich mamuś, co to więcej kasy puści z dymem w ciągu dnia, niz wyda na dziecko.
      --
      ''No właśnie Wy wydajecie się nie wiedzieć o czym mowa''
      by Zia 86.
      • a co na to przedszkole ?

        Nauczycielka powinna dzownić do rodziców za każdym razem jak dziecko przyjdzie chore do przedszkola.Możesz delikatnie przypomnieć, że nie życzysz sobie by chore dziecko uczęszczało na zajęcia- masz do tego prawa. Sama zaczynam pracę w przedszkolu i od 5 lat mam praktyki, wolontariat i nauczycielka dzowniła do rodziców za każdym razem jak dziecko było chore. Nie bylo zmiłuj sie. Efekt był taki, że rodzice nie przyprowadzali chorych dzieci do przedsszkola. Oczywiście widziałam też różne przypadki, gdzie dzieci same mówią że mama przed wyjściem dała im dużo tabletek i syropów żeby tylko się dobrze czuło.
    • Nie będzie nabijać kazby firmom farmaceutycznym bo nabija kabzę firmom tytoniowym...
      ale matka ! az nieprawdopodobne
      --

      gotowaniedlamojegobrzdaca.blox.pl

      mojegotowaniee.blox.pl
    • To moze przestan delikatnie zwracac uwage mamie, tylko wyslij jej to co tutaj napisalas. Poki co wlasne frustracje wylewasz na forum i cala para idzie w gwizdek.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.