Dodaj do ulubionych

Rozróżnianie kolorów poprzez zabawę

06.07.11, 10:48
Polećcie prosże gry, które pomocne będa w nauce rozrózniania, nazywania kolorów przez 3 latka
Znalazłam
merlin.pl/Domino-Kolory_Granna/browse/product/206,458472.html
czy ta opcja godna jest polecenia, jakie sa inne gry?

--
http://www.suwaczki.com/tickers/atdctv73eeu1c6ef.png
Obserwuj wątek
    • mondovi Re: Rozróżnianie kolorów poprzez zabawę 06.07.11, 11:01
      Co prawda nie o grze, ale w przedszkolu syna wychowawczyni radziła, zeby mówiąc o kolorach, nie mówić zielony, ale np podaj mi klocka zielonego jak ogórek, niebieskiego jak niebo, białego jak śnieg itd - żeby dziecko kojarzyło kolor z obrazem czegoś konkretnego.
      --
      nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
      • obasic Re: Rozróżnianie kolorów poprzez zabawę 06.07.11, 11:10
        Moim dzieciom kolory towarzyszą cały dzień - tzn. ciągle szukam okazji o mówieniu o kolorach jakie nas otaczają - córka jako 2 latek znała większość kolorów, syn trochę później jako trzylatek - ale on trochę mniej przywiązuje do tego wagę - pewnie dlatego że to facet wink
      • kiniox Re: Rozróżnianie kolorów poprzez zabawę 06.07.11, 11:38
        My się właśnie tak bawimy. Wyszło nas taniej niż gra wink
        Syn ma dwa lata. Rozpoznaje czerwony (jak wóz strażacki), żółty (jak cytryna) i zielony (jak trawka). Inne kolory rozpoznaje czasem, a czasem jakby zapomina (szary, biały, niebieski). Ignoruje zupełnie brązowy i uważa, że pomarańczowy i czerwony to jedno i to samo, ale to akurat ma po swoim ojcu wink Nie wiem, czy to dostatecznie szybkie postępy, jak dla Ciebie.
        --
        by gazeta_mi_placi:
        Za moich czasów matki z dziećmi było widać w trzech miejscach: na porodówce, na placach zabawach i w kolejce po mięso. Szkoda że to się zmieniło z niekorzyścią dla reszty ludzkości...
        • mondovi Re: Rozróżnianie kolorów poprzez zabawę 06.07.11, 11:47
          A gdybyś mu je pokazała naraz - tzn np pomarańczę i powiedzmy czerwone jabłko, czy porzeczkę? Mój syn długo nie odrózniał granatowego i czarnego (był starszy znacznie niż Twoje dziecko), pomogło właśnie zestawienie rzeczy w obu kolorach.
          --
          nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
          • kiniox Re: Rozróżnianie kolorów poprzez zabawę 06.07.11, 12:11
            To trudno powiedzieć, bo on czasem zaskakuje, a czasem jakby nie. Zdecydowanie widać, że kolory nie są jego priorytetem. Np. czasem mi mówi, że coś jest czerwone jak marchewka i myślę, że idzie na łatwiznę, że to chodzi głównie o problem, jaki ma z wymową słowa "pomarańczowy".
            --
            by gazeta_mi_placi:
            Za moich czasów matki z dziećmi było widać w trzech miejscach: na porodówce, na placach zabawach i w kolejce po mięso. Szkoda że to się zmieniło z niekorzyścią dla reszty ludzkości...
    • ancymon123 Re: Rozróżnianie kolorów poprzez zabawę 06.07.11, 12:07
      To 3-latek może jeszcze nie rozróżniać kolorów?
      A co do zabaw to myśmy nazywali kolory wszystkiego wokół i to była chyba najłatwiejsza forma nauki. Junior rozróżnia kolory gdzieś od półtora roku (do niedawna miał problemy z szarym i srebrnym/złotym tylko).
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/43kt3e5etw1f2005.png
        • ancymon123 Re: Rozróżnianie kolorów poprzez zabawę 06.07.11, 13:38
          Nie interesuję sie cudzymi dziećmi, poza tym forum, haha, a w rodzinie brak odniesienia, więc nie mam porównania. Wydaje mi sie, że jeśli mój normalny syn coś zna/rozróżnia/umie (a nie rozanielam się, jaki on genialny), to i inne dzieci też powinny.
          Stąd zdziwienie, bo u nas już od dawna kolorki obeznane.
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/43kt3e5etw1f2005.png
          • margo_kozak Re: Rozróżnianie kolorów poprzez zabawę 07.07.11, 07:49
            ancymon123 napisała:

            > Nie interesuję sie cudzymi dziećmi, poza tym forum, haha, a w rodzinie brak odn
            > iesienia, więc nie mam porównania. Wydaje mi sie, że jeśli mój normalny syn coś
            > zna/rozróżnia/umie (a nie rozanielam się, jaki on genialny), to i inne dzieci
            > też powinny.
            > Stąd zdziwienie, bo u nas już od dawna kolorki obeznane.

            wyobraź sobie, że mój syn (4,5) tez jest NORMALNY!!!! i jako 4-latek mial problemy z odróznianiem zielonego i niebieskiego.
            więcej tolerancji dziewczyno!
            każde dziecko rozwija sie inaczej i to, że twój dzieciak coś tam robil nie znaczy ze wszystkie 3-latki równiez powinny.


            --
            Zorganizowana grupa przestępcza, często o charakterze zbrojnymsmile
            Dżo i Maciejka
            http://img827.imageshack.us/img827/7055/pingwiny.jpg
            • mgd3 Re: Rozróżnianie kolorów poprzez zabawę 07.07.11, 08:24
              Mi też to się wydaje dziwne. Tzn. to, że dziecko ma problem z rozróżnieniem niebieski-zielony, czerwony-pomarańczowy itp - ok. Sama nie zawsze rozróżniam. wink
              Ale o tyle z zaskoczeniem przeczytałam wątek, że moja dwulatka bez problemu nazywa wszystkie "normalne" kolory (tzn. takie jakie zna przeciętny facet) wink - chociaż czasami zapomina, albo myli.
              I nigdy mi nie przyszło do głowy, że do tego mogą być jakieś specjalne "gry i zabawy". Przy okazji się uczy - przy omawianiu obrazków w książeczkach (różowy motylek w niebieskie kropki siedzi na zielonym liściu...), przy rysowaniu, itp.
              I o ile oczywiście uważam, że mam najgenialniejsze dziecko na świecie wink i np. pękam z dumy jak "czyta" z pamięci książeczkę to kolory sądziłam, że są oczywistą oczywistością a nie sukcesem edukacyjnym big_grin
              • kiniox Re: Rozróżnianie kolorów poprzez zabawę 07.07.11, 09:47
                Bo każdy sądzi po swoim dziecku. Mój dwulatek zaśpiewa wszystko, co usłyszy więcej niż raz ( jego popisowy numer to "Deszcze niespokojne") i ja też myślałam, że to norma, dopóki nie odkryłam, że nie. Po prostu dzieci mają różne zdolności i w różnych kierunkach rozwijają się w różnym tempie. I naprawdę niemal wszystkie są NORMALNE.
                --
                by gazeta_mi_placi:
                Za moich czasów matki z dziećmi było widać w trzech miejscach: na porodówce, na placach zabawach i w kolejce po mięso. Szkoda że to się zmieniło z niekorzyścią dla reszty ludzkości...
                • ancymon123 Re: Rozróżnianie kolorów poprzez zabawę 07.07.11, 10:02
                  Właśnie, coś jest "normalne", mieści się w jakiś normach, czyli tzw. przeciętna - to się nijak ma do tolerancji.
                  To, że 2-latek nie chodzi, 3-latek nie mówi, 4-latek nie odróżnia kolorów - to dla mnie normalne nie jest i nie będzie, co nie znaczy, że nie jestem tolerancyjna smile
                  Chyba komuś tutaj pojęcia się mylą.
                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/43kt3e5etw1f2005.png
                  • kiniox Re: Rozróżnianie kolorów poprzez zabawę 07.07.11, 10:51
                    Łojesu, zgubiłam się. Gdzie ja coś napisałam o tolerancji? Napisałam chyba tylko, że "normalne" w przypadku dzieci jest różne tempo rozwoju w różnych dziedzinach. Jedno dziecko wcześniej poznaje kolory, inne jest bardziej rozwinięte ruchowo, jeszcze inne ma super poczucie humoru. Jeśli masz bliski kontakt tylko ze swoim dzieckiem, to ono jest dla ciebie wyznacznikiem takiej normy, ale myślę też, że to nie chodzi o to, co jest DLA NAS normalne, tylko o to, co jest normalne według standardów medycznych (czyli mieści się w jakichś widełkach, których osobiście nie znam, bo się nimi nie interesowałam).
                    A może to nie mnie się pomyliły pojęcia, tylko Tobie osoba pod którą się podkleiłaś?
                    --
                    by gazeta_mi_placi:
                    Za moich czasów matki z dziećmi było widać w trzech miejscach: na porodówce, na placach zabawach i w kolejce po mięso. Szkoda że to się zmieniło z niekorzyścią dla reszty ludzkości...
    • mikams75 Re: Rozróżnianie kolorów poprzez zabawę 06.07.11, 12:33
      na dominie to nie bardzo.... poza tym to moze szybko znudzic dziecko
      najlepiej na przedmiotach jakie masz wokolo, szczegolnie na tych ktore lubi np. samochody.
      Swietna zabawa jest chodzenie po parkingu i mowienie ktory samochod ma jaki kolor albo stanac gdzies przy ulicy i mowic jaki samochod przejechal.
      A jak sie trafi dodatkowy ciezki sprzet typu czerwona betoniarka, to w sekunde zalapie wink
    • wuwuem Re: Rozróżnianie kolorów poprzez zabawę 06.07.11, 14:12
      Mamy takie domino, fajna zabawka ale córka w nią zaczęła grać gdy już znała większość podstawowych kolorów.
      Znajoma swojej córce kupiła taką grę i bardzo chwaliła
      www.granna.pl/indexmain.php?menumain=2&names=katalogview&idgry=53
      Mała grała w nią jak miała 2-3 lata ale ja tego nie widziałam na oczy, opieram się na opinii innych.
    • leneczkaz Re: Rozróżnianie kolorów poprzez zabawę 06.07.11, 14:21
      Serio nie zna? Mój wali po angielsku wszystkie (po polsku umiał z rok temu). Jak się nauczył- przez nasze rozmowy głównie. Przecież wszystko ma kolory .. Opowiadasz o zielonej trawie, brązowy piachu, niebieskim niebie itd. M&m-sy to też świetny pomysł wink
      --
      Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
      http://lbdm.lilypie.com/LC1Wp2.png
    • aleks_199 Re: Rozróżnianie kolorów poprzez zabawę 06.07.11, 14:40
      Moj syn nie ma jeszcze 2 lat i tez juz zna zielony, czerwony i zolty kolor. Zawsze jak stalismy na swiatlach samochodem wolal "jedziemy!". Kilka razy powiedzialam mu, ze nie mozemy jechac, bo jest czerwone swiatlo a jak sie zmienilo na zielone mowilam, ze teraz mozemy jechac, bo jest zielone. Potem pokazalam mu dokladnie te kolory na takich swiatlach z duplo jakie ma do zabawy i teraz juz we wszytkich innych rzeczach rozroznia zielony i czerwony. Sam tez je nazywa, tylko po niemiecku bo latwiej powiedziec rot niz czerwony.
      • kiniox Re: Rozróżnianie kolorów poprzez zabawę 06.07.11, 16:39
        Ja też mojego uczyłam na światłach drogowych smile Dlatego czasem na widok czegoś czerwonego mówi "stop!" i się śmieje. I też niebieski (jako jedyny) nazywa tylko po francusku, bo łatwiej smile
        --
        by gazeta_mi_placi:
        Za moich czasów matki z dziećmi było widać w trzech miejscach: na porodówce, na placach zabawach i w kolejce po mięso. Szkoda że to się zmieniło z niekorzyścią dla reszty ludzkości...
    • pacynka27 Re: Rozróżnianie kolorów poprzez zabawę 06.07.11, 21:37
      Obydwoje moich dzieci nauczyłam kilkunastu kolorów gdy mieli 1,5 roku z haczykiem.
      Brałam zabawki różne np. żółte- klocek, kaczka, miseczka, miś, czerwone- klocek, kubek, łyżeczka, autko itd. Układałam te przedmioty na kupki wg kolorów nazywając tylko kolor czyli wychodziło podczas tego układania coś w stylu "żółty, żółty, żółty, żółty, czerwony, czerwony, czerwony...." Nie pamiętam po jakim czasie takiego mojego monologu zaskoczył starszy syn. Pamiętam tylko że pewnego dnia na spacerze pokazując samochód powiedział "biały" i od tej pory znał kolory wink
      Córka nauczyła się 12 kolorów w tydzień, dokładnie rok temu, jak mąż z synem pojechali na obóz a ja miałam czas tylko dla młodej i całe dnie się bawiłyśmy.
      Także nie polecam żadnych pomocy naukowych do kolorów, wystarczy to co jest w domu.
    • slonko1335 Re: Rozróżnianie kolorów poprzez zabawę 06.07.11, 22:13
      Moje dzieciaki bardzo lubią to domino chociaż do nauki kolorów im nie służyło akurat ale podoba im się to właśnie, że jest takie kolorowe, mają jeszcze kilka innych odmian ale po to sięgają zdecydowanie najczęściej. Granna ma jeszcze grę w kolory-Tęcza ale nie wiem czy fajne toto.
      --
      Sygnaturka się zgubiła....
    • w_miare_normalna Re: Rozróżnianie kolorów poprzez zabawę 07.07.11, 00:17
      ja mloda ucze podczas zabawy nakretkami od butelek smile

      mama zbiera nakretki dla rodziny chlopca, ktory zbiera nakretki by te przetopic i kupic wozek inwalidzki

      ma tego ze dwie siatki , kiedys z nudow wysypalam je wszystkie i zaczelam z mloda zabawe- segreguje kolor do koloru i przy okazji je nazywamy "to jest kolor zielony" , "co jest takiego koloru" i mloda opdowiada "trawa" no i tak sie powoli uczy smile fajna zabawa no i jakie fajne obrazki mozna z tego zrobic smile)
      --
      Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
    • ga-ti Re: Rozróżnianie kolorów poprzez zabawę 08.07.11, 00:54
      Uczyłam i utrwalam głównie przez ciągłe gadanie wink nazywanie, porównywanie.
      Mój syn miał fazę, że rozróżniał, ale nie nazywał, na pyt. jaki to kolor, odpowiadał, jak mleko, jak trawka, itp.

      Można bawić się czymkolwiek w segregowanie według koluru. Np. samochodziki wjeżdżają do garaży według koloru, zielone samochody do zielonego garażu, czerwone do czerwonego itp. (garaże z klocków, pudełek, kolorowe kartki-to bardziej parkingi). Segregowanie klocków, wrzucanie do kolorowych pudełek, układanie w kołach z kolorowych sznurków. Budowanie wierz, domków z klocków tylko w określonym kolorze (np Ty budujesz, dziecko podaje Ci klocki albo samo buduje i klocki wybiera). Do domków w różnych kolorach doczepianie kominów (moje lubią budować duuuże kominy) w odpowiednim kolorze.
      Powycinać z kolorowego papieru figury i je segregować, coś z nich układać zwracając uwagę na kolory.
      Wrzucanie kolorowych piłeczek do odpowiednich wiaderek.
      Dobierać ubranka według kolorów (czerwona bluzeczka i czerwone spodenki, skarpetki) - bardziej pewnie może się sprawdzić u dziewczynki smile

      Są takie gry/układanki, że jest plansza z obrazkiem w określonych kolorach, na planszę kładzie się przezroczystą "kratkę" w którą wkłada się "pionki" według kolorów na planszy. Ale pokrętnie napisałam, jak znajdę takie coś to zalinkuję smile
    • karro80 Margot 09.07.11, 15:32
      u nas logopedka dawała takie małe kolorowe klocuszki(można i z kartonu wyciać), ale moga być zwykłe klocki i wybierać kolory do pierwszego, którego Ty pokazaesz i nazwiesz(wybierz wszystkie klocki w takim kolorze jak ten - ten klocek jest żólty). To można łączyć z kształtami i liczeniem(najpierw do 5 potem do 10). Możesz też na ilustracjach z małą ilością szczeółów kazac szukać czerownego jabłka, zielonego ogórka(mieliśmy takie ilustracje, gdzie na jednej karcie były wszeystkie zieloności, na drugiej żólte rzecz - np cytryna, banan, słońce, żółta kredka, klocek)
      No i musisz gadać o kolorach. Dla młodej długi czas wszystko było białewink
      Nagle się zakodowało z dnia na dzień.

      --
      Jestem twoją klątwą i przekleństwem Niedokończoną przyjemnością Przegryzioną wargą do krwi Jak oszołomiony wicher Omijam oka twojej sieci Wieję tylko tam gdzie mam ochotę Sama dobrze wiesz gdzie...
    • ciocia_ala Re: Rozróżnianie kolorów poprzez zabawę 10.07.11, 17:27
      No w koncu moge sie czyms pochwalic na forum- czyli moje dziecko zna kolory od 18 miesiaca zycia smile

      Ja mialam taka zabawe: mialam pudeleczka (na poczatku to bylu tylko trzy), na dno przykleilam kolorowe kartki i dalam drobne zabawki do dopasowania. Np. zolta kaczuszka, czerowny woz strazacki i niebieska pileczka. A do tego z tego samego papieru wycinalam rozne rzeczy., np. zolte sloneczko czy czerwone jabluszko. Z czasem bylo wicej kolorowych rzeczy, ktore znalazlam w domu. Wydatek zaden, a radosc ogromna.

      Potem mozesz dodac duza zolta kaczuszka/mala zolta kaczuszka, wiec dziecko poznaje wielkosci itd. No i oczywscie wloz do i wyjmij z, albo poloz obok/za przed.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka