Dodaj do ulubionych

A kto ma więcej niż jedno dziecko?

20.07.11, 10:22
Czytałam wątek o miłości do dzieci, gdy ma się więcej niż jedno. Czy ma się tej miłości wystarczająco dużo i czy kocha się te dzieci tak samo. A ja mam inny "problem". Mam prawie dwuletniego syna i zaczyna mi świtać myśl o kolejnym dziecku. Ale z czysto pragmatycznego punktu widzenia-jeśli można to tak nazwać. Sama jestem jedynakiem i wiem, że to do miłych doświadczeń nie należy. Samotne zabawy w domu, pewne cechy egoizmu, które podobno przejawiam smile No i w dorosłym życiu chyba też warto mieć rodzeństwo, zawsze to łatwiej. Więc myślę o drugim dziecku ale...mam straszne obawy, czy to dziecko będzie zdrowe itp. Nie wiem czy tylko ja taka dziwna matka, czy inne też tak mają, ale ja niemal nieustannie myślę, co będzie jak mój syn poważnie zachoruje. Wiem, że to głupie myślenie, że powinnam się cieszyć z tego, że nic mu nie jest, że jest radosnym zdrowym dwulatkiem. No ale gdzieś z tyłu głowy mam takie myśli z serii: co by było gdyby. I dlatego ciężko jest mi się zdecydować na kolejną ciążę. Bo to przecież pojawi się kolejne życie, o który przyjdzie mi się martwić. Nie wiem ,czy zrozumiale się wyrażam. Jak to było u Was, drogie emamy, które macie więcej niż jedno dziecko? Łatwo przyszła decyzja o kolejnym dziecku? Nie miałyście żadnych obaw?
Edytor zaawansowany
  • kamelia04.08.2007 20.07.11, 10:42
    naturalnie, chciałam miec wiecej niż jedno.
    Teraz mi sie marzy jeszcze jedno, ale jak mysle o ciazy, porodzie i bolacym zadku po, to niestety nie bedzie. Do tego finanse mi nie pozwola.

    Kochasz jedno i drugie, martwisz sie o jedno i drugie i z zadnego bys nie chciała oddać.
  • leneczkaz 20.07.11, 10:49
    Zachodząc w ciążę masz nadzieję urodzić zdrowe dziecko. Urodzić je w ogóle w terminie żywe i zdrowe.. Ale czasami życie postanawia inaczej. Ryzyko.
    Ale także jestem jedynaczką i próbuję twardo i do skutku, bo wiem jak niefajnie jest nie mieć rodzeństwa wink
    --
    Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
    http://lbdm.lilypie.com/LC1Wp2.png
  • deela 20.07.11, 10:49
    decyzja łatwo przyszła a termin skalkulowaliśmy na zimno, żeby się wyrobić z taką różnica wieku jaką założyliśmy kiedyś tam czyli ca 2,5 roku
    kazde dziecko sie kocha i kazde kocha sie inaczej ale tak samo mocno
    kiedys uslyszalam taki banał- miłość do dzieci się mnoży a nie dzieli i to chyba jedyny banał jaki powtarzam bo jest prawdziwy
    --
    Charakter: praworządny zły
  • emitka1.1.9 20.07.11, 10:56
    czy milosci mi wystarczy zobacze za max miesiac smile nie sadze zeby mi braklo smile
    a decyzja sama sie podjela tongue_out
    zawsze chcielismy miec 2 dzieci z max przerwa 3 lata no i samo sie udalo big_grin
    a jesli chodzi o obawy to oczywiscie ze mam. obawiam sie jak sobie poradze, jak mala zareaguje itd ale zycie samo sie uklada i wiem ze bedzie dobrze smile
    --
    Emma 1.1.9 http://www.suwaczek.pl/cache/f48f95504e.png
  • donkaczka 20.07.11, 11:05
    kocha sie kazde najbardziej, tylko kazde w innym kolorze wink
    zdrowiem martwi sie kazdy gdzies tam pod skora, nic w tym niezwyklego
    czyli wszystko w normie
    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
  • dziub_dziubasek 20.07.11, 11:20
    Ja miałam jedynie obawę jak sobie dam radę z noworodkiem i 2,5 latkiem. Z perspektywy stwierdzam, ze różnica wieku idealna. Obecnie starszak ma 5,5 roku, młodsza 3 lata- świetnie się dogadują, jedno by za drugim w ogień wskoczyło, zero zazdrości.
    Uważam, że syn bardzo wiele zyskał dzięki pojawieniu się siostry- jest bardziej opiekuńczy, spokojniejszy, ma towarzyszkę zabaw.
    Ja jestem jedynaczką, zawsze marzyłam by mieć rodzeństwo- ale niestety byłam "późnym" dzieckiem i dlatego jedynym.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/xkcd9x0h1tchpmdn.png
  • ogniowaa 20.07.11, 11:26
    czyli tylko ja mam obawy pt: po co kusić los? jest jedno zdrowie, szczęśliwe dziecko i nie ma po co zabiegać o kolejne? Zaczynam myśleć ze mam coś z głowasmile
  • mama-anusi 20.07.11, 11:39
    ja mam hustawke nastrojów, raz chce drugie innym razem nie...
    ale to przez cc, na myśl ze miałabym miec drugi raz cesarkę powoduje ze nie nie chce drugiego dziecka sadnigdy więcej nie chce tego koszmaru!!!!!!!!!
  • ogniowaa 20.07.11, 11:57
    również miałam cesarkę i to akurat sobie bardzo chwalę. Zabieg był zaplanowany ze względu na niekorzystne ułożenie dziecka. Nie miałam zatem bóli porodowych, skurczy i całej tej otoczki. I jakoś bardzo za tym nie tęsknięsmile Mam niezbyt dobre wspomnienia ze szpitala, ale to dotyczy samego personelu. Za drugim razem pewnie byłabym mądrzejsza, mniej zahukana i nie dałabym sobie wmówić pewnych rzeczy. Tylko te lęki pozostają - jak przetrwać ciążę bez uszczerbku na psychice i jak się zmotywować do pozytywnego myślenia, że przecież będzie dobrze bo niby czemu może być inaczej. Chyba muszę przestać czytać i oglądać materiały o chorych, cierpiących dzieciach bo nigdy nie zdecyduję się na kolejne dziecko. A jak nie teraz to kiedy? Pewnie z wiekiem będzie mi się chciało coraz mniej wracać do "noworodkowego kieratu" . Teraz jest chyba najlepszy czas- wszystko dla dziecka jest, w sumie nic by nie trzeba kupować, pozostaje tylko zacisnąć zęby i jakoś się przemęczyć kolejny rok z myślą, że potem to już dzieci będą odchowane.
  • judytka01 21.07.11, 08:30
    ogniowaa napisała:

    > czyli tylko ja mam obawy pt: po co kusić los? jest jedno zdrowie, szczęśliwe dz
    > iecko i nie ma po co zabiegać o kolejne? Zaczynam myśleć ze mam coś z głowasmile

    Nie masz nic z głową, poprostu jestes normalną matką która ogląda wiadomości i słucha co się dzieje.
    Ale kiedyś czytałam że rodzice w dzisiejszych czasach są trochę przewrażliwieni na punkcie dzieci, właśnie przez te złe wiadomości o których huczą media. Wiadomo zawsze że jest szansa że dziecku się coś przydarzy ale tak naprawdę przy dobrej opiece rodziców niewielka.
    Ja też zamierzam mieć drugie, z nadzieją że wszystko bedzie dobrze, obawy mam ale raczej finansowe.
  • kiniox 20.07.11, 14:20
    Moim zdaniem wychodzisz ze złego założenia, że Twoje uczucia i doświadczenia są uniwersalne. Jestem jedynaczką i bardzo mi zawsze było z tym dobrze, nigdy nie brakowało mi rodzeństwa, nigdy się nie nudziłam, nigdy nie czułam, że czegoś/kogoś mi brakuje. Więc bycie jedynakiem nie jest nieszczęściem z definicji. To po pierwsze.
    Po drugie, wiele mitów o cechach jedynaków jest wierutną bzdurą. Właśnie dlatego, że jestem jedynaczką, bardzo chętnie dzielę się z ludźmi tym, co mam. Bo mi to nie szkodzi, bo wiem, że niczego mi nie zabraknie, bo nie musiałam z nikim walczyć o głupoty, więc mam ten komfort psychiczny, że po prostu mogę się dzielić. Wielu moich znajomych z rodzeństwem nie dzieli się z ludźmi, bo pół życia spędzili na walce o swoje, o to, kto pierwszy zje przysłowiową czekoladę, bo inaczej nic dla nich nie zostanie. I teraz mają takie ogólne podejście do życia, żeby mieć więcej, szybciej i dla siebie. A mit o nauce dialogu i kompromisów jest naprawdę paradny. Jak się słucha niektórych opowieści o tym "dialogu", polegającym na wiecznych kłótniach, wyrywaniu sobie rzeczy, podkradaniu i innych aferach, to naprawdę można się tylko cieszyć, że się rodzeństwa nie miało. Więc ten straszny, legendarny wręcz egoizm jedynaków, to naprawdę nie jest reguła. Po trzecie, posiadanie rodzeństwa nie jest szczęściem z definicji (tak jak jedynactwo nie jest z definicji nieszczęściem).
    Czasami bywa wręcz ciężarem, albo jest ludziom po prostu obojętne,b o drogi im się rozchodzą i nie widują się całymi latami oraz liczyć na siebie wcale nie mogą. Rodzina nie zawsze zapewnia wsparcie, naprawdę.
    Po czwarte, chęć posiadania kilkorga dzieci w ogóle nie musi się łączyć z kwestią bycia/nie bycia jedynakiem. Ja chcę mieć kilkoro dzieci, a nie rodzeństwo dla mojego syna, a tym bardziej NIE rekompensatę dla siebie samej za brak rodzeństwa.
    Więc podejmuj decyzję o kolejnym dziecku, ale nie w oparciu o przekonanie, że jedynactwo to nieszczęście.
    A propos kolejnego dziecka, o które przyjdzie Ci się martwić, to będzie to też kolejne dziecko, które przyjdzie Ci kochać, a to jest wspaniałe.
    --
    by gazeta_mi_placi:
    Za moich czasów matki z dziećmi było widać w trzech miejscach: na porodówce, na placach zabawach i w kolejce po mięso. Szkoda że to się zmieniło z niekorzyścią dla reszty ludzkości...
  • mamaurwisa 20.07.11, 14:29
    mam dwoje dzieci, kocham każde równie mocno
    i każde za coś innego, więc każde inaczej, ale z tą samą siłąbig_grin
    trochę to zakręcone, ale dla chcącego nic trudnego
    więc pewnie większość zrozumie o co mi biegawink
  • ewcia1980 20.07.11, 14:38
    mam dwoje dzieci.
    zawsze chciałam mieć troje wiec decyzja o drugim nie była trudna.
    prawdę mówiąc planując dzieci nie myślałam o tym, że mogą być chore.
    jakoś zakładałam, że musi być dobrze.
    sytuację finansową i moją zawodową przeanalizowaliśmy wiec tu nie miałam też zadnych obaw.

    teraz coraz częściej myślę o trzecim dziecku.,
    chociaż po drugim sie zapierałam, że wystarczy tak teraz ... mam mieszane uczucia.
    i chciałabym ... i boję się.
    moje obawy o zdrowie kolejnego dziecka biorą się stąd, że w marcu moja przyjaciółka urodziła córeczkę u której wykryto ... mukowiscydozę.
    poza tym moja najbliższa koleżanka z pracy, która też myśli o kolejnym dziecku zaraża mnie swoimi lekami w kwestii zdrowia dziecka.
    dziś była u mnie z synkiem i znowu rozmawiałyśmy o powiększeniu rodziny. no i okazało się, ze nawet była w poradni genetycznej razem z mężem. i tam ... jeszcze bardziej napędzili jej strachu.

    poza tym w tej chwili nie mogę sobie pozwolić na dziecko ze względu na moj\a sytuacje zawodową.
    to znaczy mogę ... ale z kolejnym dzieckiem chciałabym posiedzieć w domu z 1,5 roku (bez wychowawczego) a na to będę mogła sobie pozwolić dopiero za 2 lata.

    no i jestem pewna, że kolejne dziecko (ostatnie z planowanych wink musze urodzic przed skonczeniem 35 lat.

    no wiec mam jeszcze 4 lata na podjęcie ostatecznej decyzji.
    a tym razem ... nie jest łatwa.



    --
    Izabela (16.10.2006)
    Remigiusz (20.02.2009)
  • dadema 20.07.11, 14:57
    ogniowaa napisała:

    > Czytałam wątek o miłości do dzieci, gdy ma się więcej niż jedno. Czy ma się tej
    > miłości wystarczająco dużo i czy kocha się te dzieci tak samo. A ja mam inny "
    > problem". Mam prawie dwuletniego syna i zaczyna mi świtać myśl o kolejnym dziec
    > ku. Ale z czysto pragmatycznego punktu widzenia-jeśli można to tak nazwać. Sama
    > jestem jedynakiem i wiem, że to do miłych doświadczeń nie należy. Samotne zaba
    > wy w domu, pewne cechy egoizmu, które podobno przejawiam smile No i w dorosłym życ
    > iu chyba też warto mieć rodzeństwo, zawsze to łatwiej. Więc myślę o drugim dzie
    > cku ale...mam straszne obawy, czy to dziecko będzie zdrowe itp. Nie wiem czy ty
    > lko ja taka dziwna matka, czy inne też tak mają, ale ja niemal nieustannie myśl
    > ę, co będzie jak mój syn poważnie zachoruje. Wiem, że to głupie myślenie, że po
    > winnam się cieszyć z tego, że nic mu nie jest, że jest radosnym zdrowym dwulatk
    > iem. No ale gdzieś z tyłu głowy mam takie myśli z serii: co by było gdyby. I dl
    > atego ciężko jest mi się zdecydować na kolejną ciążę. Bo to przecież pojawi się
    > kolejne życie, o który przyjdzie mi się martwić. Nie wiem ,czy zrozumiale się
    > wyrażam. Jak to było u Was, drogie emamy, które macie więcej niż jedno dziecko?
    > Łatwo przyszła decyzja o kolejnym dziecku? Nie miałyście żadnych obaw?

    ja ma czwóreczkę i każda córkę kocham tak samo smile


    --
    DIANA- 13.03.1998 (sn, 9pkt, 54cm, 3350g) EMILIA- 26.06.2001 (sn, 10pkt, 57cm, 3600g) MICHALINA- 03.01.2008 (cc, 10pkt, 51cm, 2980g) (*)(*)(*)Aniołek JUSTYNKA 24.09.2009(*)(*)(*) ANTONINA- 02.05.2011 (sn, 10pkt, 55cm, 4130g)


    http://www.suwaczki.com/tickers/bl9c73sbsm2ltxqs.png
  • kasiak37 20.07.11, 19:30
    mam 3 dzieci.Milosc do dzieci sie nie dzieli a mnozysmile
    --
    Sygnaturka nie moze byc wyzsza niz 4 linijki tekstu-o tym mowi regulamin forumwink
  • ogniowaa 21.07.11, 08:16
    ale ja nie mam wątpliwości co do tego, że będę kochać kolejne dziecko. Pisałam w pierwszym poście o tym, iż mam obawy czy dziecko będzie zdrowe. i to głównie powstrzymuje mnie przed zajściem w kolejną ciążę. czy, mówiąc prościej, warto kusić los?
  • judytka01 21.07.11, 08:46
    A co wolisz nie mieć wcale dziecka, niż podjąc ryzyko? choć moim zdaniem nie można źle się nastawiać, zawsze może się coś przytrafić
  • olcia71 21.07.11, 12:51
    Oooo to ja się cieszę, że nie jestem jedyna, która tak myśli! Dokładnie te same słowa mi nawet przyszły na myśl- po co kusić los, skoro tyle juz dostałam...Urodziłam zdrową śliczna dziewczynkę, która prawidłowo się rozwija, jest wesoła, choć wcale nie spokojna- tzn nie jest gatunku tych co jedzą, śpią i bawia się same wink to taki niespokojny duch, w nocy ciągle też wink I czasem ręce mi opadają, więc nie mogę zrozumieć skąd we mnie ta chęć posiadania drugiego dziecka- moze dlatego, ze tylko czasem opadają, a wszystko co dobre momentalnie ze zdwojona siłą przyslania to co złe. No i boję się... Zadaje sobie mnóstwo pytań- jak sobie poradzę z dwojką zdrowych, a jak z jednym chorym, co będzie jak poród nie pójdzie tak jak sobie wyobrazam... Przy pierwszym dziecku nie miałam kompletnie bladego pojęcia jak to będzie- poddałam się zupelnie losowi i chyba było dlatego łatwiej. Ale wiadomo, że przy drugim mając już doświadczenie jakiś tak scenariusz w głowie się rysuje- i nie wszystko moze pójść wg niego. No cóż.. ryzyko. Ja npóki co decyzji nie podjęłam, ale chyba jeszcze nawet na nia za wcześnie- mała ma 1,5 roku.
  • judytka01 21.07.11, 08:44
    Na razie mam jedno 2,5 ale intensywnie myśle o drugim. Dlaczego chce drugie?
    Po pierwsze dla dziecka, chce żeby miał się z kim bawić, z rodzicami nie jest to samo.
    Boje się tylko o pracę, na razie jestem i tak przeznaczona do zwolnienia, boje się ze po kilkuletniej przerwie bede miała problem żeby się gdzieś zatrudnić crying
    no i warunki mieszkaniowe, dwójka dzieci w małym mieszkaniu, ;/ troche ciężko
  • pamplemousse1 21.07.11, 09:30
    ja- bliźniakismile chcę trzecie w przyszłoścismile
    --
    bliźniaki- najlepszy prezent od życia! kocham was chłopcy!
  • wszystko-wiedzaca 21.07.11, 10:30
    zawsze chcialam miec trojke, niestety po drugim okazalo sie ze syn ma zaburzenia ze spektrum autyzmu wiec chyba na dwojce poprzestane, chociaz kto wie...
  • compakt 21.07.11, 20:39
    mam jedno dziecko, kto także ma jedynaka , lub myśli nad drugim zapraszam na
    forum.gazeta.pl/forum/w,566,127229699,127229699,jedynak_czy_dwoje_dzieci_.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.