• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Jakie spodnie do przedszkola?? Dodaj do ulubionych

  • 25.08.11, 23:09
    Mamy,poradźcie,proszę. Mój synek idzie w tym roku do przedszkola,jakie spodnie najlepiej zakładać-sztruksowe,dżinsowe a może dresowe?
    Edytor zaawansowany
    • 25.08.11, 23:14
      Dresowe zdecydowanie bo najwygodniejsze,podpowiem Ci że ja w zimę nakładałam leginsy młodemu czarne i na to spodnie ocieplane a w przedszkolu tylko ściągałam te cieplejsze spodnie tym samym obyło się bez zbędnego przebierania a leginsy pełniły rolę rajstopek w mrozy.
      --
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,sabka22.html
    • 25.08.11, 23:22
      geee, co za problem.
      dresowe, albo miekkie dzinsowe- w przedszkolach goraco
    • 26.08.11, 00:24
      Najlepiej krótkie spodenki, oczywiście bez rajstop - w sali jest ok. 20*C.
      --
      chociaż wierze że są tu idiotki, które robią się mokre pisząc/czytając "zia dopisz mnie do listy", "zia ta mgiełka jest bajeczna", "zia polizałam żelka na twoim zdjęciu"
      by papalaya smile
    • 26.08.11, 00:44
      niebieskie
      --
      Charakter: praworządny zły
      • 26.08.11, 06:48
        deela napisała:

        > niebieskie
        big_grin
        Najlepiej dresowe
    • 26.08.11, 07:39
      Miękkie na gumce.
      --
      Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
      http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
      • 26.08.11, 07:43
        Wygodne i cienkie.
        --
        Jeśli mężczyzna jest gotowy na wszystko dla kobiety, znaczy, że jest w niej
        zakochany.
        Jeżeli kobieta jest gotowa na wszystko dla mężczyzny, znaczy, że go urodziła.
    • 26.08.11, 07:47
      miękkie na gumce, nie muszą to być ani dżinsy ani sztruksy ani dresowe, ważne, żeby na gumce i wygodne były wink.
      --
      Klara (styczeń 2006)
      oraz
      Staś (styczeń 2009)
      • 26.08.11, 21:26
        koza_w_rajtuzach napisała:

        > miękkie na gumce, nie muszą to być ani dżinsy ani sztruksy ani dresowe, ważne,
        > żeby na gumce i wygodne były wink.

        A bez gumki to od razu musza byc niewygodne? surprised
        Moje dziecie ma zwykle jeansowe lub sztruksowe spodenki i zwykle jeszcze z paskiem bo mu z tylka zjezdzaja i sobie jakos radzi
        • 27.08.11, 09:18
          > A bez gumki to od razu musza byc niewygodne? surprised

          Pewnie nie muszą być niewygodne wink, choć moje dzieciaki mają wszystkie spodnie na gumce. Jakoś mimo wszystko nie lubię sztruksów i jeansów dla dzieciaków, ale wiem, że też wygodne mogą być wink.

          --
          Klara (styczeń 2006)
          oraz
          Staś (styczeń 2009)
    • 26.08.11, 08:58
      bo bedziesz i tak musiala je regularnie prac i wyrzucacsmile)))
      ja kupuje w H&M bo po tym co dzieci robia w ogrodziei i w przedszkolu "zestaw" spodni zmieniam co meisiac..nawet sie tego doprac nie da.
      • 26.08.11, 09:12
        > bo bedziesz i tak musiala je regularnie prac i wyrzucacsmile)))

        E, to zależy od przedszkola np. w przedszkolu mojej córki wychodzą tylko jak jest ciepło, sucho i to nie zawsze.. Ogólnie tych wyjść w ciągu roku to co najwyżej 10 jest (nie liczę lata, bo wtedy moja córka nie chodzi do przedszkola). We wrześniu nie wychodzą, bo dzieci się muszą zaaklimatyzować, w październiku już jest za zimno.. w marcu zaczynają wychodzić jak jest sucho, ciepło, bezdeszczowo i słońce świeci.
        Mojej córce jeszcze nigdy nic w przedszkolu się nie wybrudziło ani nie zniszczyło, więcej już jej się brudzi i niszczy jak jest ze mną.
        --
        Klara (styczeń 2006)
        oraz
        Staś (styczeń 2009)
        • 26.08.11, 10:08
          a to ciekawe? a jak argumentują to, że nie wychodzą? że dzieci się pobrudzą?
          --
          bliźniaki- najlepszy prezent od życia! kocham was chłopcy!
          • 27.08.11, 09:24
            nie argumentują tego. Podejrzewam, że może nie chce im się tyle dzieciaków ubierać, szczególnie, że już we wrześniu połowa grupy ubiera rajtuzy pod spodnie, a w październiku ta liczba wzrasta do jakichś 97% (masakra), a nie są to małe grupy. Może boją się też, że rodzice będą mieli pretensje jak dzieciaki sobie przemoczą buciki czy się wybrudzą.
            Moja córka i tak ma zawsze dwa razy dziennie spacer, do przedszkola pieszo i z przedszkola pieszo, więc zawsze to coś wink). A zerówkowicze wychodzą dużo częściej wink.
            --
            Klara (styczeń 2006)
            oraz
            Staś (styczeń 2009)
        • 26.08.11, 10:27
          Ogólnie tych wyjść w ciągu roku to co najwyż
          > ej 10 jest
          We
          > wrześniu nie wychodzą, bo dzieci się muszą zaaklimatyzować, w październiku już
          > jest za zimno.. w marcu zaczynają wychodzić jak jest sucho, ciepło, bezdeszczow
          > o i słońce świeci.

          Padłam. A tak to siedzą w środku, z nosami do szyb przyklejonymi? do czego się aklimatyzują we wrześniu? napisz koniecznie, co to za przedszkole, żeby można było łukiem szerokim omijać
        • 26.08.11, 10:41

          > E, to zależy od przedszkola np. w przedszkolu mojej córki wychodzą tylko jak je
          > st ciepło, sucho i to nie zawsze..

          no to u nas wychodzaq codziennie...chyba ze pada... jezeli nie pada..to nie zaleznie od tego jak jest wychodza pobrykac po ogrodzie. Zima tez
          • 26.08.11, 15:12
            u nas wychodza nawet jak pada a obowiazkiem rodzicow jest dac odpowiednie ogumowane ciuchy.
        • 26.08.11, 12:30
          > E, to zależy od przedszkola np. w przedszkolu mojej córki wychodzą tylko jak je
          > st ciepło, sucho i to nie zawsze.. Ogólnie tych wyjść w ciągu roku to co najwyż
          > ej 10 jest (nie liczę lata, bo wtedy moja córka nie chodzi do przedszkola). We
          > wrześniu nie wychodzą, bo dzieci się muszą zaaklimatyzować, w październiku już
          > jest za zimno.. w marcu zaczynają wychodzić jak jest sucho, ciepło, bezdeszczow
          > o i słońce świeci.

          Ło matko. Współczuję serdecznie!
          U nas na szczęście dzieciaki wychodzą codziennie, oprócz dni gdy leje cały dzień albo mróz powyżej 10 stopni.
      • 26.08.11, 21:30
        camel_3d napisał:

        > bo bedziesz i tak musiala je regularnie prac i wyrzucacsmile)))
        > ja kupuje w H&M bo po tym co dzieci robia w ogrodziei i w przedszkolu "zestaw"
        > spodni zmieniam co meisiac..nawet sie tego doprac nie da.

        A to zalezy chyba od dziecka jak sie bawi...jak czytam o tych dziurach, brudach i spodniach ktore trzeba wyrzucac to przezywam szok...bo ja do tej pory to jedyne wyrzucanie jakie robie to do czarnego wora, bo wyroslo. Jak do tej pory to jedna dziura za caly 4.5 letni zywot, cala reszta spokojnie doprana bez zadnych plam
    • 26.08.11, 08:59
      smile chyba ze ty tez do pracy w dresach chodzisz, a dresy to u was stroj wyjsciowy.
      Lepsze sa sztruksowe..
      dres tylko na sport
      • 26.08.11, 09:07
        obserwowałam od jakiegoś czasu dzieci wracające z przedszkola i 90% chłopców chodzi w dresowych spodniach, dziewczynki w leginsach (rzadko widziałam w spódniczkach, chyba że jesienią na rajstopy). Sama kupiłam synowi kilka par dresowych spodni. Jeszcze mam zamiar odwiedzić decathlon bo reklamowali jakieś dresy po 40 zł smile
        • 26.08.11, 09:29
          dresy dresom nierówne.
          Także uważam, że dziecko powinno chodzić do przedszkola ubrane ładnie, schludnie, tak jak i potem do szkoły itd., ale przedszkole to nie praca, nie obowiązuje ubranie eleganckie i można również ładnie ubrać w dresy smile.

          --
          Klara (styczeń 2006)
          oraz
          Staś (styczeń 2009)
          • 26.08.11, 10:46
            > można również ładnie ubrać w dresy smile.


            no niektorzy dorosli tez sie ladnei w dresy do pracy ubieraja smile



            --
            DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
            ___________________________________________
            www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
            • 27.08.11, 09:37
              > no niektorzy dorosli tez sie ladnei w dresy do pracy ubieraja smile

              Naprawdę tak źle dresy Ci się kojarzą? A cóż złego choćby w takich spodniach www.lindex.com/Archive/ProductImages/6595/6595191/S0000006608939_F_W40_20110725133643.jpg
              albo w takich
              www.lindex.com/Archive/ProductImages/6587/6587011/S0000006598301_F_W40_20110617090625.jpg
              Spodnie dresowe to nie muszą być jakieś bure, smutne spodnie z lampasami po bokach. Do pracy też raczej nie zakłada się jakichś kolorowych bluzek z autkiem, smokiem czy czymś innym tego pokroju, a dzieciom do przedszkola takie się często nakłada.. No chyba, że Twój syn w koszuli chodzi czy w czymś tego pokroju. Moje dzieciaki noszą spodnie na styl tych na górze, córka oprócz tego ma mnóstwo legginsów i moim zdaniem to ubiór odpowiedni na podwórko, na miasto, do przedszkola czy do cioci w odwiedziny.
              --
              Klara (styczeń 2006)
              oraz
              Staś (styczeń 2009)
        • 26.08.11, 10:45
          upartamama napisała:

          > obserwowałam od jakiegoś czasu dzieci wracające z przedszkola i 90% chłopców ch
          > odzi w dresowych spodniach,

          no..bo to wlasnie Polska smile)

          • 26.08.11, 19:29
            Wiesz, ja nie widzę powodu, żeby sobie jakieś kompleksy sztruksami leczyć...
            --
            "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
            Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
            Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
      • 26.08.11, 09:35
        rany julek-przedszkole to praca i obowiązuje strój wyjściowy...padłam.
        A możesz przybliżyć na jakie to dyscypliny sportowe wypada przedszkolakowi te dresy założyć?

        Wracając do tematu daj takie w jakich dziecku wygodnie i jakie mu najłatwiej samodzielnie ściągać i zakładać.
        --
        Sygnaturka się zgubiła....
        • 26.08.11, 10:48
          a to twoje dziecko nie ma w przedszkolu zajec sportowych?
          u nas sa i wtedy dzieci same si eprzebieraja w stroje sportowe... niektore maja spodnie dresowe inne krotkie... ale poza sportem to raczej dresowych nie zobaczasz..

          nie obrazajac nikogo..jadac do PL wlasnie widzi si ena ulicach mase takich elegantow w dreasach na ulicach..bo wygodnie smile
          • 26.08.11, 15:19
            ale o jakim sporcie ty mówisz w przypadku trzylatka? zajęcia ruchowe? przecież w przedszkolu takie na okrągło... na gimnastyce korekcyjnej ćwiczą w krótkich spodenkach-w dresie by się ugotowały...
            --
            Sygnaturka się zgubiła....
            • 26.08.11, 15:21
              to sa tylko wtedy jak dzieci maja je na specjalnej sali ze specjalnym nauczycielem. inaczej sie nie liczy smile
              --
              'Kobieta nie może być prawdziwie atrakcyjna, jeśli nie ma porów skory'
              • 26.08.11, 15:32
                ciociacesia na sali by dresu nie potrzebowały...dlatego pytam co za sporty uprawiają trzylatki do których włożyć dres trzeba i wypada...
                --
                Sygnaturka się zgubiła....
            • 26.08.11, 15:54
              slonko1335 napisała:

              > ale o jakim sporcie ty mówisz w przypadku trzylatka?

              o zwyklym.. WF... moze u ciebie nie ma.. u nas jest raz w tygodniu 40 minut. Bieganie, skakanie, wsponanie sie, czoplganie, cwiczenia z rownowaga..itd... i do tego trzeba miec stroj sportowy.. a nei zwykle ubranie przedszkolne...

              • 26.08.11, 16:21
                u nas jest raz w tygodniu 40 minut.
                > Bieganie, skakanie, wsponanie sie, czoplganie, cwiczenia z rownowaga..itd.

                to niemieckie trzylatki nie robią tego cały czas tylko 40 minut tygodniowo??? widzisz polskie mają tak na okrągło jak nie śpią i tu jest pewnie pies pogrzebany....

                Co robią dzieci w niemieckim przedszkolu w pozostałym czasie? rysują cały dzień?
                --
                Sygnaturka się zgubiła....
                • 26.08.11, 17:02
                  W niemieckich przedszkolach panuje model a'la hitlerjugend wink
                  --
                  "Do licha!!! Obudziłem się. Codziennie mnie to spotyka..." - Garfield
                  • 27.08.11, 09:45
                    > W niemieckich przedszkolach panuje model a'la hitlerjugend wink

                    to i tak lepsze niz polski motel chloporobotniczy...



                    --
                    DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                    ___________________________________________
                    www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                    • 27.08.11, 09:59
                      lepsze? 40 minut biegania i skakania tygodniowo jest lepsze? proszę cię...
                      --
                      Sygnaturka się zgubiła....
                      • 27.08.11, 21:47
                        > lepsze? 40 minut biegania i skakania tygodniowo jest lepsze? proszę cię...

                        chyba za malo wiesz o tym czym jest dla dzieci zorganizowana zabawa... w sumie czemu ludzie chodza na fitens? przecie caly dzien sie ruszaja.. dziwne nei?
                        no prosze cie...



                        --
                        DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                        ___________________________________________
                        www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                        • 27.08.11, 22:08
                          Jest czas na zabawe zorganizowana i na zabawe wolna, bardzo wazna z punktu widzenia rozwoju dziecka. Dziecko nie musi i nie moze miec zorganizowanego 100% czasu.
                        • 27.08.11, 22:15
                          A ludzie chodza na fitnes bo ruch ktory maja na codzien nie jest wystarczajacy po prostu.
                          Ja chodze na fitnes i z dziecmi do parku wiec mam porownanie: ruch, ktory serwowaly mi dzieci kiedy byly nieco mniejsze (w tej chwili juz sie tak na mnie nie wyzywaja bo maja swoje towarzystwo) jest porownywalny do niektorych zajec aerobowych w klubie. A poniewaz na te zajecia chodzi sie w dresie to nie widze powodu dla ktorego nie mialabym ubrac w dresy siebie i dzieci do wspolnego wybiegania sie.
                          • 27.08.11, 22:55
                            no i wlasnie talego u mlodego w przedszkolu jest raz w tygodniu 40 minut ZORGANIZOWANEGO sportu... w dresach smile
                            • 28.08.11, 06:55
                              A to tylko do zorganizowanych zajec sportowych zaklada sie dres? Pierwsze slysze.
                              To ze regularnie uczestnicze w zajeciach zorganizowanych przez klub w ktorym mam abonament nie oznacza ze poza tym nic juz nie robie. Wedlug ciebie bieganie, marsze, chodzenie po gorach, granie w pilke, wspinanie sie , jezdzenie rowerem to co jest? I owszem ruszam sie na codzien i nie zawsze dres zakladam. Nie zakladam kiedy ide spacerkiem po chleb lub wybieram sie rowerem do parku ale juz kiedy mam do przejscia 15 km marszem lub wycieczke rowerow to dres. I tak samo dzieci, w przedszkolu poza zajeciami zorganizowanymi maja po 3-4 godziny INTENSYWNEGO ruchu dziennie, to wiecej niz polowa czasu ktory tam spedzaja a do intensywnego ruchu czy chcesz dres jest odpowiednim strojem.
                              • 28.08.11, 11:41
                                my tu rozpatrujemy kwestie sportu w zlobku, a nie twojego biegania po parku...sama mozesz sobie toples biegac..
                                • 28.08.11, 22:09
                                  Nie udawaj ze nie rozumiesz. To ty twierdziles, ze w przedszkolu dres wypada tylko na zorganizowane zajecia sportowe. A zajecia sportowe sa nie tylko zorganizowane.

                                  > ama mozesz sobie toples biegac..
                                  Nie musze, w dresie mi jest wygodniebig_grin
                        • 28.08.11, 08:20
                          a jaką różnicą jest czy skakanie, czołganie się, bieganie jest zorganizowane czy nie odnośnie ubioru do tychże czynności? jak dziecko skacze i biega samo to nie może być ubrane tak samo jak to nad którym ktoś stoi i każe mu robić dokładnie to samo?


                          --
                          Sygnaturka się zgubiła....
                          • 28.08.11, 11:42
                            taka jak malowanie w domu i uczenie sie z mama literek, a chodzenei do szkoly i robienie tego samego.

                            to sie nazywa praca zespolowa.



                            • 28.08.11, 20:57
                              czyli że dres można tylko jak sie w drużynie biega, skacze i wspina a samodzielnie już nie? to ci ciekawostki od camela, zwłaszcza że na rower chciałeś ubierać a nie pisałeś nigdzie że to drużynowo...a wiesz, że w tym przedszkolu to dzieci najczęściej to jednak nie same robią tylko w zespole czyli, że według ciebie jednak dres jak najbardziej...oj zapętliłeś się biedaku....
                              --
                              Sygnaturka się zgubiła....
                • 27.08.11, 09:47
                  a powesz mi..czemu w szkolach jest WF? Przeciez podczas przerw dzeici biegaja, szaleja, sa na dworzu.. =

                  czy ty wogole logicznie potrafisz myslec? rozumiem, ze u was w przedszkolach zajecia ruchowe (czy rytmika) odbywaja sie w pelnym ubraniu... a..no tak zapomnialem..dresy dzeici juz maja zalozone..nie musza sie przebierac..
                  • 27.08.11, 09:52
                    a potem po tej 5-10 minutowej przerwie 45 minut siedzą na tyłku w ławce. Po powrocie do domu nad lekcjami i przed komputerem, naprawdę nie widzisz różnicy miedzy przedszkolem a szkołą? i trzylatkiem a ośmio/dziewięciolatkiem?
                    --
                    Sygnaturka się zgubiła....
                  • 27.08.11, 09:54
                    tak owszem rytmika odbywa się w ubraniu-dokładnie takim w jakim dziecko jest na sali przedszkolnej
                    --
                    Sygnaturka się zgubiła....
                    • 27.08.11, 21:48
                      ...niezle...


                      > tak owszem rytmika odbywa się w ubraniu-dokładnie takim w jakim dziecko jest na
                      > sali przedszkolnej


                      --
                      DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                      ___________________________________________
                      www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                      • 28.08.11, 08:21
                        a co w tym dziwnego?
                        --
                        Sygnaturka się zgubiła....
                        • 28.08.11, 16:10
                          No jak to- aktywność ruchowa wyłącznie w dresie! Jak nie ma dresu, to dziecko ma grzecznie siedzieć i się nie pocić i nie brudzić. Widać Camel nie wie, że w PL w przedszkolu dzieci bawią się aktywnie przez cały dzień... W sumie to usprawiedliwia dresy, prawda? big_grin
                          --
                          "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                          Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                          Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                  • 31.08.11, 18:19
                    Zajecia ruchowe dzieci odbywaja w spodenkach krótkich i koszulkach, czesto na bosaka.
              • 26.08.11, 21:28
                > Bieganie, skakanie, wsponanie sie, czoplganie, cwiczenia z rownowaga..itd...

                Cos takiego, moi chlopcy robia to wszystko i jezcze wiecej rowniez poza wf. W takim razie dres chyba nie powinien nikogo dziwic.
                • 27.08.11, 09:49

                  > Cos takiego, moi chlopcy robia to wszystko i jezcze wiecej rowniez poza wf. W t
                  > akim razie dres chyba nie powinien nikogo dziwic.

                  czyli do szkoly tez beda w dresach chodzili? bo na przerwach tez biegaja i sie bawia?

                  fajnie...



                  --
                  DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                  ___________________________________________
                  www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                  • 27.08.11, 10:17
                    Wlasnie, na przerwach beda gonic a reszte siedziec w lawce. W tej chwili gonia wiekszosc czasu a w przerwach siedza na tylku. Proporcje jakby sie zmienia.
                    Nie wiem czemu mieszac do przedszkola kosciol, szkole i imieniny cioci. Przedszkole to jest przedszkole i ubiera sie w stroj odpowiedni do sposobu spedzania tam czasu. Zmieni sie sposob spedzania czasu zmieni sie tez stroj.
                  • 27.08.11, 10:29
                    właśnie jest zupełnie nielogiczne co piszesz camel. Według Ciebie na bieganie, skakanie, wspinanie się dres sie zakłada, no więc non stop biegającemu, wspinającemu się i skaczącemu trzylatkowi sie dres zakłada bo to właśnie robią przez 90 procent czasu w przedszkolu, przynajmniej w tym do którego chodzą moje dzieci, no chyba że na wspominane przez siebie 40 minutowe skakanie i bieganie zakładasz swojemu spodnie w kancik???nie moja wina, że w waszym przedszkolu dzieci mogą to robić tylko 40 minut tygodniowo.


                    --
                    Sygnaturka się zgubiła....
            • 02.09.11, 18:07
              slonko1335 napisała:

              > ale o jakim sporcie ty mówisz w przypadku trzylatka? zajęcia ruchowe? przecież
              > w przedszkolu takie na okrągło... na gimnastyce korekcyjnej ćwiczą w krótkich
              > spodenkach-w dresie by się ugotowały...

              Oj o profesjonalnym sporcie przed sniadaniem jak w wojsku skoro swittongue_out
      • 26.08.11, 10:47
        Zaściankowe podejście, w stylu: teraz już nie jestem ze wsi to noszę sztruksy.
        Wybacz, ale najbogatrze społeczeństwa świata mają wysokie umiłowanie do dresów- fakt, że Jucy C. albo Dior - ale dresik dobry na każdą okazję big_grin
        --
        Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
        http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
        • 26.08.11, 10:50
          a jakis to spoleczenstwa maja to umilowane do dresow? Rosja chyba smile
          • 26.08.11, 10:55
            mieszkam w Niemczech (czyli jedno z bogatszych spoleczenstw)..i tu dresy sa wylacznie strojem do sportu... Aha..w Dzielnicach z nizinami splecznymi na ulicach widuje sie czasem dresy jako spstroj wyjsciowy...

            • 26.08.11, 21:39
              camel_3d napisał:

              > Aha..w Dzielnicach z nizinami splecznymi na ulicach
              > widuje sie czasem dresy jako spstroj wyjsciowy...

              Podpisze sie...w dresach chadzaja niziny spoleczne - bo im musi byc wygodnie spieprzac jak cos zwina czy skakac przez ploty smile
              Nawet tych w dresach a uprawiajacych sporty latwo odroznic od dresowych nizin spolecznych bo zwykle dresy roznia sie w zaleznosci od uprawianej dyscypliny sportowej a juz na pewno od dresu nizin.
          • 26.08.11, 14:29
            USA, UK kotek oraz szeroko pojęte kraje skandynawskie.
            A Niemcy org. mają wielkie zamiłowanie do nagości, więc raczej gajerów na co dzień nie uświadczysz big_grin
            --
            Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
            http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
            • 26.08.11, 15:56
              leneczkaz napisała:

              > USA, UK kotek oraz szeroko pojęte kraje skandynawskie.

              jezu.. to dla ciebie uSA jest wytyczna kultury?? i weldug ciebie tan kraj ma dobrobyt?? wlasnie maja duzo problem yfinansowe z wyplacalnoscia...

              no tak..to faktycznie.. gratuluje...

              bylas w usa czy tylko seriale ogladasz?
            • 26.08.11, 15:56
              > więc raczej gajerów na co dz
              > ień nie uświadczysz big_grin


              jak sie bywa tylko na budowie i w aldim to faktycznie..moglas nie widziec..

              --
              DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
              ___________________________________________
              www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
      • 26.08.11, 19:28
        No popatrz- a u mnie w przedszkolu zalecają dresy, legginsy, rajstopy. Wszystko, co miękkie, wygodne i na gumie, żeby się łatwo w toalecie zdejmowało smile Zresztą ładny, welurowy dres dziewczęcy w niczym nie ustępuje estetycznie jeansom (w chłopięcychy mam mniejsze doświadczenie póki co...). A ja do pracy nie chodzę ani w dresie, ani w jeansach... Z kolei w domu zdecydowanie wolę legginsy, spodnie z dzianiny, nawet dres niż jenasy i sztruksy- wygoda jest wręcz nieporównywalna.
        --
        "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
        Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
        Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
    • 26.08.11, 10:06
      najlepiej dresy, ale cienkie. jak jest ciepło to spodenki.
      odradzam sztywne jeansy, sztruksy. dla mnie przedszkole to "drugi dom", dziecko ma być ubrane czysto, wygodnie i ładnie, przynajmniej na wejściu bo przy odbieraniu to już różnie bywa wink
      --
      OLA 16/09/2007
      • 26.08.11, 10:43
        wygodne czyli dresowesmile
      • 26.08.11, 10:50
        sa tez spodnie z materialu...tez cienkie.. i lepiej niz drechy wygladaja.
        • 26.08.11, 11:08
          Camel -co ty sie tak do tych dresow... ty masz chyba jakies traumatyczne wspomnienia z lat 80-90 kiedy to hitem byly sztuczne szeleszczace stroje z polyestru... albo dresy addidasa z trzema paskami...
          moje dziecko ma i dzinsy i sztruksy i takie z cienkiego materialu i z grubego ale najbardziej swobodnie czuje sie w spodniach wlasnie a la dresowych ( z grubszej badz cienszej bawelny) - z bardzo prostej przyczyny - sa elastyczne a poza tym takie spodnie najlatwiej mu samemu zdjac i zalozyc. I to jest chyba oczywiste, ze bede ubierac go do przedszkola w taki stroj, w ktorym mu najwygodniej. Szczegolnie na poczatku kariery przedszkolnej.

          --
          Krzyś, ur. 24.12.2008
          • 26.08.11, 11:16
            linkap_wawa napisała:

            > Camel -co ty sie tak do tych dresow... ty masz chyba jakies traumatyczne wspomn
            > ienia z lat 80-90 kiedy to hitem byly sztuczne szeleszczace stroje z polyestru
            > ... albo dresy addidasa z trzema paskami...

            dresy beda zawsze dresami... czy z bawelny czy z czegos innego. To nie jest stroj ani do przedszkola, ani do szkoly, ani do pracy.. to jest stroj do sportu...chociaz niektzy lubia caly czas na sportowo chodzic smile))

            tak, mam awersje do dresow i do innych zachowan, ktore kojarza mi sie z chloporobotnicza klasa...


            • 26.08.11, 11:26
              ej no.. trzeba isc z postepem czasu, miec otwarty umysl i porzucic precz dawne uprzedzenia.. bo klasy chloporobotniczej juz dawno nie ma, a w dzisiejszych czasach burakiem moze byc kazdy nawet ten ktory na codzien chodzi w garniturze...
              --
              Krzyś, ur. 24.12.2008
              • 26.08.11, 11:33
                ee..ja nie napisalem, ze mam awersje do ludzi, ze wzgeldu na ich stan konta..tylko napisalem ze mam awersje to niektorych zachowan, a niestety zachowania te spotykane sa i u bogatych (glownie dorobkiwiczow) i u biednych....
                • 26.08.11, 21:05
                  A to dziecko w dresie zachowuje się inaczej, niż dziecko w bojówkach? Ech, Camel...
                  --
                  "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                  Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                  Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                  • 27.08.11, 00:20
                    Dla mnie bojowki do spotnie w Laty..a nie brazowe spodnie...


                    > A to dziecko w dresie zachowuje się inaczej, niż dziecko w bojówkach? Ech, Came
                    > l...


                    --
                    DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                    ___________________________________________
                    www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                    • 27.08.11, 07:54
                      wielkimi a nie jakiegos konkretnego koloru, sa i w kwiatki i rozowe
                      --
                      'chciałam zawsze kupić używane glany po jakiejś nastolatce. To tak, jak pić jej krew dla odmłodzenia.' by broceliand
                      • 27.08.11, 09:48
                        to te brazaowe spodnie maja wielkie kieszenie?

                        ty chyba o tym myslalas..
                        www.solostocks.pl/img/bojowki-meskie-141050n0.jpg



                        --
                        DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                        ___________________________________________
                        www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                    • 28.08.11, 16:13
                      W łaty to moro albo kamuflaż.
                      --
                      "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                      Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                      Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
            • 26.08.11, 11:28
              http://www.agagu.pl/photos/23927_m.jpg
              http://www.agagu.pl/photos/23992_m.jpg
              --
              'Kobieta nie może być prawdziwie atrakcyjna, jeśli nie ma porów skory'
              • 26.08.11, 11:30
                http://www.agagu.pl/photos/23839_m.jpg
                --
                what ever doesnt kill you,
                is gonna leave a scar
                • 26.08.11, 11:34
                  obrzydliwe..jak dla debili z gangu w NYCsmile)) sorry...
                  • 26.08.11, 11:40
                    spaczony chyba jestes jakis smile
                    wez ty lepiej podaj przyklad obrazkowy co masz na mysli dla chlopca i dziewczynki
                    --
                    'powiedziałabym "odwal się stara prukwo"'
                    • 26.08.11, 11:48
                      dla chlopca:

                      images.mytoys.com/intershoproot/eCS/Store/de/images/186/57/1865704-n.jpg
                      www.meandi.se/Upload/Images/2010/vt_10/112301_individ.gif
                      www.mountine-kindermode.com/images/product_images/popup_images/1542_0_burberry_baby_jungen_hose_kariert.jpg
                      img1.classistatic.com/cps/bln/110602/172r5/85916em_23.jpeg
                      images.mytoys.com/intershoproot/eCS/Store/de/images/202/41/2024160-n.jpg

                      niestety u zbrankami dla dzeiwczynke u mnie na bakier.
                      • 26.08.11, 11:52
                        ani to ladne, ani wygodne, ani praktyczne.
                        dzinsy to przeciez stroj chloporobotniczy, a bojówki sa ble i fuj
                        --
                        what ever doesnt kill you,
                        is gonna leave a scar
                        • 26.08.11, 12:01
                          ciociacesia napisała:

                          > ani to ladne, ani wygodne, ani praktyczne.

                          a tam gdzies byly bojowki lub jeansy?

                          ciekawe ciekawe....
                          • 26.08.11, 12:06
                            z dzinsu w dodatku
                            i wez spodnie w krate? jak punk rockowiec z polowy lat 80tych
                            --
                            And I find it kind of funny I find it kind of sad
                            The dreams in which I'm dying are the best I've ever had
                            • 26.08.11, 12:09
                              nie lubie takich spodni i dla dzieci ponizej lat 6-7 i juz
                              --
                              what ever doesnt kill you,
                              is gonna leave a scar
                            • 26.08.11, 12:09
                              mnie sie kojarza bojowki z czyms laciatym..no ale skro to bojowki..
                              to wole bojowki i w kratke niz drechy... sory...
                              • 26.08.11, 12:17
                                to wiem od pierwszego maila, tylko nie wiem czemu swoja traume chcesz wszystkim w okolo narzucic?
                                --
                                'Dzieci i szklanek w domu nigdy za wiele' by mama eps
                                • 26.08.11, 12:52
                                  ja bym to raczej nazwal niechecia do sposcizny po demoludach...
                              • 02.09.11, 18:20
                                camel_3d napisał:

                                > mnie sie kojarza bojowki z czyms laciatym..no ale skro to bojowki..
                                > to wole bojowki i w kratke niz drechy... sory...

                                bojowki to rodzaj kroju a nie kolor,moga byc i nawet czerwone,ale o odpowiedznim kroju.
                      • 26.08.11, 12:36
                        img1.classistatic.com/cps/bln/110602/172r5/85916em_23.jpeg
                        o maatkkooo!!..z całym szacunkiem ....co to za spodnie, jak z wiejskiej kapeli podwórkowej..
                        i to są odpwoedznie spodnie dla chłopca????????..
                        • 26.08.11, 12:40
                          starymi klipami dth
                          no ale kazdy ma swoje zboczonko. camel dresy i krotkie wlosy
                          --
                          'Kobieta nie może być prawdziwie atrakcyjna, jeśli nie ma porów skory'
                          • 26.08.11, 12:46
                            Hyhy, jeszcze lujówkę założyć, w rękę mandolinę, pobrzdąkać zakazane piosenki i powojenna Warszawa jak się patrzy wink
                            --
                            "Do licha!!! Obudziłem się. Codziennie mnie to spotyka..." - Garfield
                            • 26.08.11, 12:58
                              a Ty Camel odbierając swoje dziecko z przedszkola to pewnie w garniaku zasuwasz co by ludzie nie pomysleli , ze z klasy chłopskorobotniczej jestessmilesmile...grunt to co o Tobie ludzie pomyśląbig_grinbig_grinbig_grin:
                              • 26.08.11, 13:04
                                a ty myslisz, ze kazdy pracuje na budowie?



                                --
                                DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                                ___________________________________________
                                www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                                • 26.08.11, 13:09
                                  masz cos do chlopow, robotnikow, chloporobotnikow czy pracownikow budów? do zupy ci naplul jaki? dziewczyne odbil?
                                  --
                                  'powiedziałabym "odwal się stara prukwo"'
                                  • 26.08.11, 13:17
                                    człowiek bez garnituru to chłop, robol itp..hehehhe
                                    kompleksybig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                                  • 26.08.11, 15:57
                                    > masz cos do chlopow, robotnikow, chloporobotnikow czy pracownikow budów? do zup
                                    > y ci naplul jaki? dziewczyne odbil?

                                    nie lubie ich mentalnosci..


                                    --
                                    DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                                    ___________________________________________
                                    www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                                    • 26.08.11, 16:06
                                      konkretnie jakiewj mentalnosci pracownikow budowy nie lubisz?
                                      --
                                      'chciałam zawsze kupić używane glany po jakiejś nastolatce. To tak, jak pić jej krew dla odmłodzenia.' by broceliande
                                • 26.08.11, 13:27
                                  a masz coś do ludzi pracujących na budowie? cóż, nie wszyscy mogą pracować w biurach. sorry, ale straszny burak z ciebie (stwierdzam nie tylko po tym wątku...)
                                  • 26.08.11, 15:58
                                    > a masz coś do ludzi pracujących na budowie? cóż, nie wszyscy mogą pracować w bi
                                    > urach. sorry, ale straszny burak z ciebie (stwierdzam nie tylko po tym wątku...
                                    > )


                                    a masz cos do ludzie nie pracujacych na budowie?
                                    nie wszytscy przeciez musza prawda..?



                                    --
                                    DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                                    ___________________________________________
                                    www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                                    • 26.08.11, 20:07
                                      ja nie mam nic do ludzi pracujących gdziekolwiek, nie obchodzi mnie czy ktoś sprząta kible czy zarządza wielką firmą. i nie oceniam w przeciwieństwie do Ciebie ludzi po tym jakie mają ubranie. może mi się coś nie podobać więc sama nigdy sobie ani mojemu dziecku tego nie założę ale nie twierdzę że jak ktoś nosi dresy to jest gorszy. wielki pan dorobkiewicz z wielkiego Berlina się znalazł co na co dzień w garniaku chodzi żeby ludzie podziwiali jaki to bogaty jest.
                                      • 26.08.11, 21:11
                                        camel, ty krawaciarzu! big_grin


                                        --
                                        Nie przegaduj się z głupcem -
                                        Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
                                      • 27.08.11, 00:23
                                        siisiiii napisała:

                                        > ja nie mam nic do ludzi pracujących gdziekolwiek, nie obchodzi mnie czy ktoś sp
                                        > rząta kible czy zarządza wielką firmą. i nie oceniam w przeciwieństwie do Ciebi
                                        > e ludzi po tym jakie mają ubranie.


                                        a ja tak, czemu? bo schludnie i zadbanie moze ubrac sie kazdy, nie zaleznie od stanu konta...
                                        Oczywiscie mozna tez isc na latwizne..i dziecko w dresy pakowacv..a cos porzadnego tylko "na niedziele"...

                                        • 27.08.11, 00:36
                                          W dresie tez czlowiek moze sie prezentowac schludnie tak samo jak moze wygladac szmatlawo w dzinsach. W dres sie ubiera bo jest stosowny do okazji a ze dziecko ma bardzo duzo okazji do noszenia dresu to tym lepiej dla niego.
                                • 26.08.11, 14:23
                                  Wiesz co.. Mój mąż jest CEO i jego normalny strój do pracy to polo i jeansy lub inne spodnie średnio eleganckie.
                                  Uwierz mi.. Przemawia przez Ciebie taka właśnie klasa chłoporobotnicza. Gdybyś był naprawdę na wysokim stanowisku to byś miał głęboko gdzieś konwenanse (chyba, że spotkanie jest stricte biznesowe- to wtedy gajery, norma).
                                  --
                                  Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
                                  http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
                                  • 26.08.11, 15:59
                                    leneczkaz napisała:

                                    > Wiesz co.. Mój mąż jest CEO

                                    a ja jestem MOTVP... i co to ma do rzeczy? CEO... ladny skrot angielski to sobie moze tez Henie majacy sklep z kaloryferami napisac..




                                    --
                                    DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                                    ___________________________________________
                                    www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                      • 26.08.11, 12:38
                        szkolaka

                        Pomijając to czy mi się takie spodnie podobają czy nie, to wszystkie zalinkowane (chyba, bo na jednych nie bardzo widać, a nie chce mi się powiększać) mają guziki, i jak się domyślam - suwak.
                        U nas pierwsze co Panie powiedziały to, żeby strój był jak najłatwiejszy do założenia przez samo dziecko, bo od początku uczą dziecko samodzielności. A więc spodnie - tylko na gumkę. Żadnych guzików, suwaków etc.
                        • 26.08.11, 12:54
                          wszystkie te spodnie maja od spodu (w pasie) wszyte gumki, tak zeby dziecko moglo je sciagnac bez rozpinania guzikow i suwakow.
                          • 26.08.11, 21:09
                            Tyle tylko, że żeby te spodnie zdjąć bez rozpinania- muszą być w pupie luźne. Za to guma- ściągnięta, żeby same nie zjechały w trakcie zabawy. Efekt jest taki, że robi sie nieestetyczny balon na biodrach, za to w pasie jest pościągana buła. Nic ładnego. Kupiłam mojej małej takie jeansy i leżą po prostu brzydko. Ładne, dopasowane jeansy czy sztruksy- trzeba rozpinac i tyle.
                            --
                            "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                            Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                            Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                            • 27.08.11, 22:57
                              jakbys kupila dobrej formy to by nie wygladaly jak balon. Mlody ma w zasadzie wsyzstkie spodnie na tej zasadzie i nie przypominaja balonu.
                              • 28.08.11, 16:16
                                Taaa, to tylko 5-10-15 wink Tak, wiem, żadna rewelacja i badziew. Ale na portki za stówę mnie nie stać.
                                --
                                "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                                Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                                Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                        • 26.08.11, 15:57
                          bo od początku uczą dziecko samodzielności. A więc s
                          > podnie - tylko na gumkę. Żadnych guzików, suwaków etc.

                          nosz kurna też mi samodzielność. mój 2latek właśnie nauczył się obsługi suwaka i zaczyna przygodę z guzikami
                          --
                          Nie przegaduj się z głupcem -
                          Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
                          • 26.08.11, 16:08
                            moja 3 latka wlasnie opanowala kontrole nad zwieraczami. i ja jej zycia utrudniac nie zamierzam, bo dostaje szalu jak ktos jej chce pomoc w kibelku, bo ona jest duza i wszystko musi sama
                            --
                            z pustego gadania zostaje tylko pustka w środku
                            • 26.08.11, 17:09
                              to po jaką cholerę dzieci ida do przedszkola? bawić się mogą przecież w domu
                              wydawało mi się że przedszkole ma uczyć ale widocznie tylko mi się wydawało
                              --
                              Nie przegaduj się z głupcem -
                              Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
                              • 26.08.11, 17:11
                                brawo bylo bez ironii. moja zamki wprawdzie obsluguje ale od niedawna.
                                uczyc to sie dzieci maja w szkole. w przedszkolu (o 3 latku mowimy) maja sie socjalizowac, bawic i miec opieke kiedy rodzice sa w pracy
                                --
                                zakładanie wątków tego typu to jak próba przekonania geja że seks z kobietą jest fantastyczny
                                • 26.08.11, 19:59
                                  > brawo bylo bez ironii.

                                  przeinterpretowałam smile

                                  w przedszkolu (o 3 latku mowimy) maja sie so
                                  > cjalizowac, bawic i miec opieke kiedy rodzice sa w pracy

                                  no tak, ale jakaś nauka samodzielności też powinna występować a jedna czy dwie panie przedszkolanki raczej nie są w stanie nauczyć obsługi suwaka czy zapinania guzików 20kilku dzieciaków; naciągnąć portki na gumce to 3latek powinien umieć z zamkniętymi oczami a może to ja mam zbyt wygórowane wymagania.
                                  uczyć to się dzieci powinny przede wszystkim w domu a dopiero później w szkole
                                  --
                                  Nie przegaduj się z głupcem -
                                  Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
                                  • 26.08.11, 20:02
                                    sprostowanie - panie przedszkolanki mogą asystować dziecko przy ubieraniu się ale nie ubierać
                                    --
                                    Nie przegaduj się z głupcem -
                                    Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
                                  • 26.08.11, 20:05
                                    albo patrzysz pod katem swojego dziecka. moje umie opowiadac bajki ale potrzebuje miec otwartye oczy zeby zdjac i zalozyc spodnie. no i nie bez znaczenia sa okolicznosci w jakich dzieci zdejmuja spodnie w przedszkolu - najczesciej po to zeby zrobic siusiu, wiec szybkosc operacji jest nie bez znaczenia, bo w zabawie czesto sie zapominaja i zostawiaja kibelek na ostatnia chwile
                                    --
                                    'chciałam zawsze kupić używane glany po jakiejś nastolatce. To tak, jak pić jej krew dla odmłodzenia.' by broceliande
                      • 02.09.11, 18:18
                        camel_3d napisał: > rel="nofollow">www.mountine-kindermode.com/images/product_images/popup_images/1542_0_burberry_baby_jungen_hose_kariert.jpg
                        > rel="nofollow">img1.classistatic.com/cps/bln/110602/172r5/85916em_23.jpeg
                        > rel="nofollow">images.mytoys.com/intershoproot/eCS/Store/de/images/202/41/2024160-n.jpg
                        >
                        > niestety u zbrankami dla dzeiwczynke u mnie na bakier.

                        Bo camel woli ubierac syna w pizame a nie dres,tu UU takie w krate to najczesciej spodnie od pizamy ,lub podszewka do prochowca,cudnie.
                  • 26.08.11, 11:54
                    Camel - ja oczywiscie nie zamierzam dyskutowac z twoim gustem - bo kazdy jakis ma i kropka. Ale za zalinkowanym zdjeciu jest chlopak w dresach wlasnie i ja osobiscie uwazam ze wyglada bardzo ok, czysto, schludnie - jest zreszta w spodniach z opisywanego przez ciebie H&M...
                    www.hm.com/pl/product/91618?article=91618-A
                    --
                    Krzyś, ur. 24.12.2008
                    • 26.08.11, 12:02
                      ktore zdjecie to chlopak w dresach???

                      i co ma do tego H&M? To ze maja w ofercie dresy, nie znaczy ze musze je kupowac i do przedszkola zakladac.
                      • 26.08.11, 12:16
                        Na zalinkowanym przez linkap_wawa, nie przez ciebie. A te twoje spodnie w kratę to z Gangiem Olsena mi się kojarzą. Są okropne. W życiu nie ubrałabym syna w taką kratkę. Te beżowe ujdą ale na pewno nie na cały dzień do przedszkola.
                        Przedszkole to nie praca i nie obowiązuje w nim ścisły dress code. No chyba, że w przedszkolu twojego syna obowiązuje. Chyba, że masz parcie na to aby dziecko przede wszystkim "wyglądało" a nie czuło się dobrze i wygodnie.
                        Moi będą chodzić w t-shirtach i spodenkach/legginsach/dresach. Dżinsy/sztruksy i inne spodnie z paskami, guzikami i zamkami to mogę im ubrać na jakieś wyjście. A i to zawsze mam w pogotowiu coś wygodniejszego.
                        --
                        "Do licha!!! Obudziłem się. Codziennie mnie to spotyka..." - Garfield
                        • 26.08.11, 12:20
                          dres code nie obowiazuje, ale dzieci w dresach nikt nie posyla...
                          wole gang olsena niz ganz z NYC smile

                          >Chyba, że masz parcie na to aby dziecko
                          > przede wszystkim "wyglądało" a nie czuło się dobrze i wygodnie.

                          moze wygladac i czuc sie dobrze...

                          > Moi będą chodzić w t-shirtach i spodenkach/legginsach/dresach.

                          No..miwoe, ze pokolenie chloporobotnicze... wyglad nie ma znaczenie... smile


                          --
                          DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                          ___________________________________________
                          www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                          • 26.08.11, 12:35
                            Ewidentnie masz jakiś kompleks "chłoporobotniczy". Jesteś pierwszym pokoleniem z wyższym, czy co? Wtedy zrozumiem twoją niechęć do tej klasy i chęć odcięcia się od niej. Ale jak to się mówi w Polsce - "chłop ze wsi wyjdzie, ale wieś z chłopa - nigdy".
                            --
                            "Do licha!!! Obudziłem się. Codziennie mnie to spotyka..." - Garfield
                        • 26.08.11, 12:33
                          agazagie napisała:


                          > Moi będą chodzić w t-shirtach i spodenkach/legginsach/dresach.

                          ??? Spodenki tzn. szorty owszem, w pogodne, cieple dni, ale legginsy dla chlopcow to w zadnej ofercie nie widzialam i przyznam, ze zadnego chlopca w takim stroju tez nie widzialam.
                          Bardzo popularnym strojem dla chlopcow w polskich przedszkolach sa rajstopy o krotkie spodnie na wierzch przyznam ze to specyficzne, by nie powiedziec komiczne przebranie w moim odczuciu.

                          • 26.08.11, 12:42
                            Ja nic nikomu nie muszę udowadniać i nie mam parcia aby moje dzieci siedziały w piaskownicy w najnowszych kolekcjach YSL czy Diora. Jak gdzieś wychodzimy - ubrane są "wyjściowo", do zabawy ubrane są wygodnie. Przedszkole to miejsce zabaw a nie pracy i nie obowiązuje sztywny ubiór. W starszych klasach podstawówki (powiedzmy tak od III-IV) można już dzieci ubierać "wyjściowo" ale przedszkolaki? Dzieci, które największy kontakt mają z podłogą/ziemią?
                            A ty po domu chodzisz w spodniach na kant i szpilkach?
                            --
                            "Do licha!!! Obudziłem się. Codziennie mnie to spotyka..." - Garfield
                            • 26.08.11, 12:54
                              agazagie napisała:

                              > A ty po domu chodzisz w spodniach na kant i szpilkach?


                              Nie chodze w dresach. Odziez i obuwie sportowe zakladam tylko w celach spotowych tzn. uprawiania sportu. Inne buty posiadam na fitness a inne na spacer w parku a jeszcze inne do pracy, na wyjscie do restauracji czy klubu nocnego. Widuje takich, ktorych strojem codziennym jest pizama, chodza w niej wszedzie, bo im wygodnie i taki jest trend w srodowisku w ktorym zyja ale czy to oznacza, ze jest to ogolnie przyjety stroj dzienny na kazda okazje?
                              • 26.08.11, 21:39
                                Nie rozumiem po co sie doszukiwac analogii z pizama. Dla mnie to co robia dzieci w przedszkolu przynajmniej przez polowe czasu, ktory tam przebywaja podpada pod uprawianie sportu dlatego uwazam, ze dres jest bardzo odpowiednim strojem.
                                • 26.08.11, 21:51
                                  franczii napisała:
                                  > Dla mnie to co robia dziec
                                  > i w przedszkolu przynajmniej przez polowe czasu, ktory tam przebywaja podpada
                                  > pod uprawianie sportu dlatego uwazam, ze dres jest bardzo odpowiednim strojem.

                                  Pewnie to samo dzieci robia u cioci na imieninach, na weselu u mamy kuzynki, nawet idac do kosciola najchetniej by to samo robily a jakos dziwnym trafem nikt na te okazje dzieci w dresy nie ubiera
                                  • 26.08.11, 22:04
                                    Tylko ze do cioci na imieniny ida na godzine a nie na 6.
                                    Poza tym u cioci na imieninach czy na weselu nie grzebia w pichu, nie doja kozy, nie sadza roslinek, nie wspinaja sie bo nie ma gdzie. Moga sie co najwyzej na posadzce wytarzac.
                      • 26.08.11, 12:16
                        allegro.pl/hm-spodnie-dresowe-zielen-116-5-6lat-i1761376023.html
                        allegro.pl/hm-rewelacyjne-spodnie-jeans-116-i17526993
                        czy Chłopcy wyglądają na klasę chłoporobotniczą????
                        • 26.08.11, 12:24

                          > czy Chłopcy wyglądają na klasę chłoporobotniczą????


                          jakbys im ogolila jeszcze na polska modle glowki na 2 mm to na 100% smile

                          z chin np smile



                          --
                          DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                          ___________________________________________
                          www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                          • 26.08.11, 16:19
                            o bejsbolu w garści zapomniałeś big_grin
                            można jeszcze założyć chłopakowi spodnie dużo za duże tak żeby w kroku wisiały do kolan big_grin moda polska...
                            --
                            Nie przegaduj się z głupcem -
                            Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
              • 26.08.11, 15:27
                calkiem fajne te spodnie dla dziewczynek, wcale nie wygladaja jak dresy sportowe a sa wygodne.
        • 26.08.11, 11:08
          ja mojemu synkowi ubieram dresowe spodenki właśnie do przedszkola gdyż są po prostu wygodne ale tez mam kilka par spodenek z cienkiego jeansu szyte na wzór własnie dresowych(typu guma w pasie + gumki przy kostkach)...Wyglądaję super i są tak samo jak dresowe wygodnesmile
          • 26.08.11, 11:20
            a ja bym dziecku, ani do szkoly, ani do przedszkola nie zalozyl niczego co jak dresy wyglada. U nas wszytskie dzieci chodza normalnie ubrane..dresy tylko na sport. Spodnie z gumka nie musza wygladac zaraz jak dresy...a moga byc rownie wygodne.

            Mlody mial tylko bawelniane dresy w zlobku..ale kiedy wychodzilem, zawsze byl przebierany w wyjsciowe ubranie.
            • 26.08.11, 11:33
              mój starszak nigdy w dresie do przedszkola nie chodził. po pierwsze, większość dresowych spodni ma sztuczne dodatki, które powodują, że spodnie są nieprzyjemne w dotyku, bardzo ciepłe i do tego mają skłonność do mechacenia. i przyczepiają się do nich paprochy. opcjonalnie - wypychają się na siedzeniu i kolanach. po drugie, są mniej odporne, niż sztruksy, jeansy czy choćby spodnie płócienne na przetarcie - a przedszkolne wykładziny (typu: ulica z samochodami, lub inne dziecięce wzory) to niestety najtańsze wersje, do tego bardzo odporne na ścieranie. niszczą odzież jak papier ścierny, u nas przetarte jeansy były na porządku dziennym, dresów/legginsów bym chyba nie nadążyła kupować. no i po trzecie wreszcie, przy tak dużej rotacji ubrań, najlepiej sprawdzają się ciuchy z second-handów, chybabym zbankrutowała, gdybym miała kupować co chwila nowe. no, albo zabroniła dziecku sie bawić, to też jest wyjście smile
              • 26.08.11, 12:13
                To nosil do przedszkola:

                http://emots.yetihehe.com/3/wow.gif
                http://emots.yetihehe.com/3/wow.gif
                http://emots.yetihehe.com/3/wow.gif
                www.next.co.uk/x482732s2#382576x48
                www.next.co.uk/x48796s2#479039x48
                www.next.co.uk/shop/gender-olderboys-gender-youngerboys-category-jeans-fit-skinny-0
                www.next.co.uk/x48718s2#746207x48
                www.next.co.uk/x483798s1#703442x48

                A takie bedzie nosil moj 4-latek od wrzesni, bo idzie do szkoly i taki jest wymog:

                www.next.co.uk/x482782s2#395628x48lub
                www.next.co.uk/x48782s5#393693x48
                • 26.08.11, 12:14
                  Emotikony wkleily sie przez pomylke.
                  • 26.08.11, 12:31
                    Maluch (przedszkolak I-grupowy) będzie miał już wystarczającą ilość stresów żeby jeszcze mu dokładać rozpinanie jeansów w toalecie i naciąganie tych supermodnych i 'eleganckich' spodni na pupę. Równie doskonale będzie mu się bawić i szaleć w sztywnych i nie rozciągających się jeansach (chyba, że zakupimy te ze streczem, na gumce w fasonie alladynek bądź bojówek). Ale pytam się po co tak utrudniać sobie życie?big_grin Joggersy - i życie staje się przyjemnetongue_out
                    --
                    <"My little gothic girl...">
                    • 26.08.11, 12:38
                      villa-diodati napisała:

                      > Maluch (przedszkolak I-grupowy) będzie miał już wystarczającą ilość stresów żeb
                      > y jeszcze mu dokładać rozpinanie jeansów w toalecie i naciąganie tych supermodn
                      > ych i 'eleganckich' spodni na pupę.

                      Alez mojemu dziecku bylo wygodnie, sam wybiera raczej takie spodnie, ma joggersy cale 2 pary i wcale za nimi nie przepada podobnie jak za spodniami typowo dresowymi serio, serio.
                      W przedszkolu zadnych problemow z toaleta nie bylo, bo dzieciom nie radzacym sobie doskonale pomagano a starsze to potrafia. Moj syn zreszta od 3 do 4 roku zycia czyli od ub. wrzesnia do konca lipca tego roku chodzil do przedszkola w szkole w uniformie i jakos zalatwial potrzeby w toalecie bez problemow.
                      • 26.08.11, 12:50
                        3-latek w takich spodniach do przedszkola? Nie ma to jak beztroskie dzieciństwo... Co to za placówka, że z czystej ciekawości zapytam?
                        --
                        <"My little gothic girl...">
                        • 26.08.11, 13:07
                          villa-diodati napisała:

                          > 3-latek w takich spodniach do przedszkola?

                          Takich tzn. jakich? Jesli masz na mysli spodnie wchodzace w sklad uniformu to sa bardzo wygodne.

                          Nie ma to jak beztroskie dzieciństwo ...

                          Tiiaaa sztandarowy argument...

                          Co to za placówka, że z czystej ciekawości zapytam?

                          Placowka? Normalne przedszkole w szkole panstwowej, nie w PL. Tysiace dzieci chodzi w takich spodniach i maja sie swietnie.


                          • 26.08.11, 13:10
                            Dziwne, że zaiste tysiące dzieci chodzi w takich uniformach a ich rodzice czują się z tego powodu tacy wyjątkowitongue_out
                            --
                            <"My little gothic girl...">
                            • 26.08.11, 13:13
                              villa-diodati napisała:

                              > Dziwne, że zaiste tysiące dzieci chodzi w takich uniformach a ich rodzice czują
                              > się z tego powodu tacy wyjątkowitongue_out


                              Wyjatkowi??? puk, puk...
                          • 03.09.11, 13:01
                            najma78 napisała:

                            > villa-diodati napisała:
                            >
                            > > 3-latek w takich spodniach do przedszkola?
                            >
                            > Takich tzn. jakich? Jesli masz na mysli spodnie wchodzace w sklad uniformu to
                            > sa bardzo wygodne.
                            >
                            > Nie ma to jak beztroskie dzieciństwo ...
                            >
                            > Tiiaaa sztandarowy argument...
                            >
                            > Co to za placówka, że z czystej ciekawości zapytam?
                            >
                            > Placowka? Normalne przedszkole w szkole panstwowej, nie w PL. Tysiace dzieci ch
                            > odzi w takich spodniach i maja sie swietnie.
                            >
                            Tak tylko te spodnie sa ze sztucznych materialow,polyester ,jest bardzo ciezko znalesc takie spodnie z dobrych materialow.
                            Moje dzieci tez chodza w tych z next,teraz 3.9 kupilm synowi do przedszkola wiekszosc tych zalinkowanych,ale on dopiero uczy sie korzystac z toalety i dlatego dokupie mu dresy ,wczoraj kupilam z gap,i moze jeszcze next albo h&m.
                            I mysle ze to w niczym nie przeszkada,pojdzie jako 5- altek do szkoly,wtedy tez bedzie mial mundurek i zdazy sie nauczyc chodzic elegancki do szkoly czy tez do pracy.

                            Tysiace dzieci ch
                            > odzi w takich spodniach i maja sie swietnie.
                            >
                            Mojej kolezanki syn ma problemy skorne i musi miec tylko 100% cotton,i ma ogromny problem ,syn mojej siostry egzema i tez nie moze w takich chodzic ,bo jak tylko sie spoci to go wszytsko swedzi i tez ma problem,ze spodnaimi dla niego wiedc nie twierdz ze wszystkie dzieci maja sie ok w tych sztucznych spodniach.

                            A bardzo mi sie podobaja mundurki szkolne tylko ktos by mogl pomyslec z czego sa robione.
                            W tym roku znalazlam corce spodnie 96 cotton a tylko 4%polyester.Ale sie naszukalam.

                            • 03.09.11, 15:43
                              3-mamuska napisała:
                              > bo jak ty
                              > lko sie spoci to go wszytsko swedzi

                              Nie trzeba miec problemow skornych zeby po spoceniu swedzialo...to wrecz normalna reakcja na sol na skorze, ot trzeba sie czesciej myc i tyle

                              i tez ma problem,ze spodnaimi dla niego wie
                              > dc nie twierdz ze wszystkie dzieci maja sie ok w tych sztucznych spodniach.
                              >
                              > A bardzo mi sie podobaja mundurki szkolne tylko ktos by mogl pomyslec z czego s
                              > a robione.

                              Robione sa z materialow ktore po wytarzeniu sie, rzuceniu byle gdzie przez dzieciaka nie beda wygladaly jak psu z gardla wyciagniete, sa tez odporniejsze na zabrudzenia, plamienia i oszczedzaja rodzicom czas na jego doprowadzenie do uzywalnosci, sa trwalsze, trzymaja forme, nie wyciagaja sie, nie traca fasonu, raczej dzieciak wyrosnie niz sie rozwali
                              100% bawelne czy nawet 96% nie dosc ze bedziesz musiala codziennie prasowac, to i tak po kilkunastu minutach bedzie zmietolone, poza tym zdecydowanie mniej odporne na plamy wiec zamiast jednych-dwoch bedziesz musiala miec kilka w zapasie.
                    • 26.08.11, 12:46
                      >Ale pytam się po co tak utrud
                      > niać sobie życie?big_grin

                      po to zeby bylo widac roznice, z jakiej rodziny pochodzi dziecko smile))))







                      --
                      DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                      ___________________________________________
                      www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                      • 26.08.11, 12:47
                        I tu jest pies pogrzebany... jednak kompleks :]
                        --
                        "Do licha!!! Obudziłem się. Codziennie mnie to spotyka..." - Garfield
                        • 26.08.11, 16:01
                          > I tu jest pies pogrzebany... jednak kompleks :]

                          no po prostu SZERLOK jestessmile



                          --
                          DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                          ___________________________________________
                          www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                      • 26.08.11, 12:50
                        ja tam pochodze z chlopstwa z dziada pradziada, pewnie dlatego mnie te dresy w oczy nie kluja, bo sie nie wstydze i traum z tym nie mam zwiazanych
                        --
                        'Dzieci i szklanek w domu nigdy za wiele' by mama eps
                        • 26.08.11, 12:57
                          > ja tam pochodze z chlopstwa z dziada pradziada,

                          pochodzenie to jedno, zachowanie to inna rzecz...


                          • 26.08.11, 13:04
                            dresy sa wygodne i nie musza byc brzydkie. w sam raz stroj dla przedszkolaka. nie cierpie robienia z dzieci starych malutkich
                            --
                            'Im mniej rozmiarów, tym bardziej elitarny sklep. Worów nie sprowadzamy, mutantów nie popieramy.'
                            • 26.08.11, 13:11
                              mam nadzieje, ze niekogo nie obraze..ale wlasnie po tym poznaje sie polakow za granica.. niechlujnosc w ubraniu..byle wygodnie bylo...nie mowie o wszytskich Polakach, ale o pewnych grupach. I to sie wlasnie zaczyna juz od przedszkola, domu, ulicy... o ile kobiet yi dziewczynki wygladaja ladnie ... to mezczyzni i chlopcy wygladaja wlasnie na takich mniej zadbanych a bardziej na "szybko i wygodnie".... sorry

                              • 26.08.11, 13:19
                                no tak.. ale po to istnieje rozgraniczenie na casual/formal. Po co stosować formal w przedszkolach (tych, które nie wymagają uniformów itp) na własne życzenie? I po co do diaska uniformy w przedszkolach?? Chyba po to żeby hamować szlacheckie zapędy co poniektórychtongue_out


                                <"My little gothic girl...">
                                • 26.08.11, 13:38
                                  villa-diodati napisała:

                                  > no tak.. ale po to istnieje rozgraniczenie na casual/formal.

                                  Spodnie typowo dresowe czy dresy nie zaliczaja sie do casual. Te z linkow camela to casual jak najbardziej. Casual ma jeszcze opcje smart casual.

                                  I po co do diaska uniformy w przedszkolach??

                                  W zwyklych przedszkolach stroje sa dowolne. Ja pisalam o przedszkolu w szkole i tam tez nie ma obowiazku uniformow a jednak wszystkie dzieci je nosza, bez przymususmile

                                  Chyba po to żeby hamować szlacheckie zapędy co poniektórychtongue_out


                                  Z pewnoscia, z pewnosicia...
                              • 26.08.11, 13:38
                                nie no camel - ty sie pogubiles...nie porownuj przedszkolakow z doroslymi - co wypada i jest odpowiednie dla jednych nie koniecznie jest dobre dla drugich.. a juz wogole stawianie Polakow pod jedna kreska z czescia naszej zarobkowej emigracji wydaje sie byc daleko posunieta przesada...
                                --
                                Krzyś, ur. 24.12.2008
                              • 26.08.11, 15:25
                                ja mam wlasnie odwrotne spostrzezenia - Polki sa czesto nadmiernie wystrojone i wymalowane, na obcasach niezaleznie od okolicznosci.
                                Niemki natomiast nie grzesza gustem i sie nie stroja wcale, efekty bywaja oplakane. Zreszta tak jak i w przesadnym strojeniu sie.
                                Ale idz w niedziele w warszawie na spacer do jakiegos wiekszego parku to zobaczysz kobiety w garsonkach, na obcasach i z wlosami jak od fryzjera siedzace w okolicy placu zabaw. Ja sie czulam dziwnie bedac jedyna w dzinsach i trampkach i rozwianych wlosach.
                                • 26.08.11, 15:34
                                  mikams75 napisała:

                                  > ja mam wlasnie odwrotne spostrzezenia - Polki sa czesto nadmiernie wystrojone i
                                  > wymalowane, na obcasach niezaleznie od okolicznosci.
                                  >
                                  > Ale idz w niedziele w warszawie na spacer do jakiegos wiekszego parku to zobacz
                                  > ysz kobiety w garsonkach, na obcasach i z wlosami jak od fryzjera siedzace w ok
                                  > olicy placu zabaw. Ja sie czulam dziwnie bedac jedyna w dzinsach i trampkach i
                                  > rozwianych wlosach.

                                  A to sie zgadza, wiekszosc Polek za granica poznaje po nieodpowiednim stroju. Do parku wystrojone jak na party, niektore wrecz przebrane, wiele wyzywjacych. Inne w stroju casual, ktory wyglada tak: dziensy lub spodnie dresowe, bluza sportowa na zamek w jakims jaskrawym kolorze najczesciej rozowym, na to kamizelka pikowana, adidasy i czapka z daszkiem, taka tenisowka, i maly plecaczek, oczywiscie makijaz jak na party.

                                  Na szczescie sa tez takie, choc wciaz w mniejszosci, ktore majac dostep do zajefajnych ciuchow w tut. sklepach ubieraja sie coraz lepiej.
                                  • 26.08.11, 15:36
                                    na zameczek smile
                                    --
                                    'Im mniej rozmiarów, tym bardziej elitarny sklep. Worów nie sprowadzamy, mutantów nie popieramy.'
                              • 26.08.11, 21:19
                                Ja za to słyszałam o różnych zagranicznych grupach, które np. chodzą cały dzień w piżamach- i nie są to Polacy...
                                --
                                "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                                Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                                Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                          • 26.08.11, 13:09
                            a ubiór to jeszcze inna... Czy jeśli zachowuję się jak cham a ubieram schludnie i elegancko to jestem...? A jeśli w nazwisku mam 'de' albo 'vel' a noszę się jak ostatni menel.. ale za to wysławiam się z ogładą i elokwencją... Zawiłe doprawdy. Gubienie się w 'stereopytach'tongue_out bywa zgubne.
                            --
                            <"My little gothic girl...">
                            • 26.08.11, 13:12
                              Lepper byl chamem i nawet w ganriturze wygladal jak cham...

                              a czlowiek kulturalny nie ubierze sie jak menel...sory...
                              • 26.08.11, 13:16
                                wie ze swoim wygladem nie musi na kazdym kroku podkreslac do jakiej klasy przynalezy
                                a dresy maga byc schludne i wcale nie wygladam w nich jak menel a tym bardziej nie wyglada tak moje dziecko
                                --
                                z pustego gadania zostaje tylko pustka w środku
                                • 26.08.11, 16:04
                                  schludne dresy?? prosze nie zartuj.,.dresy moga byc czyste...zadbane... ale zawsze beda to dresy....

                                  ok. .zgadzam, ze ze czasem mozna zalozyc dresy, na rower, do beigania...ale np wychodac do sklepu za rogiem nie zaloze dresow...

                                  • 26.08.11, 16:09
                                    wlasnie czyste i zadbane
                                    menel to ktos kto nosi rzeczy brudne i zniszczone
                                    --
                                    'Naprawdę sądzisz, że 100% więcej obowiązków i 100% mniej czasu dla siebie plus gwarantowana zapaść w sferze seksu, może naprawić wasz więdnący związek??!!'
                                    • 27.08.11, 01:10
                                      to polecam np zalozenie schludnych dresow do kosciola..skoro to taki wygodny stroj... zalozysz?



                                      --
                                      DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                                      ___________________________________________
                                      www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                                      • 27.08.11, 01:29
                                        Schludny to jest wlasnie czysty i porzadny, niezniszczony. Ludzie cwiczacy w dresach w fitnes klubach nie moga byc schludni?
                                        Stroj do kosciola tez powinien byc schludny ale innego rodzaju niz dres bo to inna okazja niz przedszkole, inaczej sie tam czas spedza niz w przedszkolu.
                                        • 27.08.11, 09:52
                                          franczii napisała:

                                          > Schludny to jest wlasnie czysty i porzadny, niezniszczony. Ludzie cwiczacy w dr
                                          > esach w fitnes klubach nie moga byc schludni?
                                          > Stroj do kosciola tez powinien byc schludny ale innego rodzaju niz dres bo to i
                                          > nna okazja niz przedszkole, inaczej sie tam czas spedza niz w przedszkolu.


                                          dokladnie!!!! stroj do kosciola, szkoly i przedszkola..powinien byc inny niz stroj sportowy...
                                          trafilas w samo sedno.


                                          --
                                          DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                                          ___________________________________________
                                          www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                                          • 27.08.11, 10:19
                                            No ale skoo w przedszkolu dzieci przez wiekszosc dnia uprawiaja rownego rodzaju intensywne formy ruchu to jest to sport jakby nie patrzec.
                                            • 27.08.11, 13:15
                                              Ty tez sie ruszasz caly czas, chodzisz schylasz sie ..idzeisz na spacer... to formy ruchu..zakladasz dresy non stop?


                                              --
                                              DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                                              ___________________________________________
                                              www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                                              • 27.08.11, 13:18
                                                i gapie sie w monitor
                                                potem owszem ide na przystanek i kolejne 1,5 godziny siedze na zadku. a kiedy docieram do domu ubieram sie w dres. koniecznie z rozowymi paskami
                                                --
                                                'Kobieta nie może być prawdziwie atrakcyjna, jeśli nie ma porów skory'
                                              • 27.08.11, 14:25
                                                A ty myslisz, ze malo to razy dres zakladalam na spacer? Jesli spacer przewiduje 3 godziny biegania, grania w pilke, wspinania sie po drzewach czy chocby jazdy rowerem to chyba jest najstosowniejszy stroj prawda? Do biegania joggingu/walkingu zakladasz dres chyba nie?
                                                • 29.08.11, 21:40
                                                  franczii napisała:

                                                  > A ty myslisz, ze malo to razy dres zakladalam na spacer?

                                                  A ja akurat dresow na spacery nie zakladam, nie uwazam zeby to byl stroj odpowiedni na spacer...no chyba ze do smietnika wywalic smieci albo do myjni umyc samochod (takiej recznej gdzie samemu trzeba)

                                                  Jesli spacer przewiduj
                                                  > e 3 godziny biegania, grania w pilke, wspinania sie po drzewach czy chocby jazd
                                                  > y rowerem to chyba jest najstosowniejszy stroj prawda?

                                                  No nie wiem....zeby bylo taniej pewnie tak...ja i tato dziecka do tych wszystkich zabaw z dziecieciem jeanse, dziecie tez, raz ze wytrzymalsze, 2 jeans drze sie nieco trudniej niz szmaciane dresiki, bezpieczniejszy jak dla mnie dla dziecka (moze dziecki temu moje dziecie dopiero raz w swoim 4.5 letnim zyciu mialo rozbite kolano i akurat wtedy mialo szmaciano-plocienne portki smile
                                                  Jesli rower wyczynowo do jazdy szybkiej bez dziecka to mamy specjalne gatki rowerowe, bo dres na rower raczej srednio wygodny, jak z dziecieciem rekreacyjnie to jeanse lub jakies krotkie spodenki, 3/4 spodnie

                                                  Do biegania joggingu/wa
                                                  > lkingu zakladasz dres chyba nie?

                                                  Ale widzisz roznice miedzy 2 godzinami intensywnego sportu, a roznymi aktywnosciami z jedzeniem, kolorowanie, ukladaniem klocow, puzli, czytaniem bajek, ogladaniem ksiazeczek, lepieniem babek z piasku, ubieraniem lalek i wozeniem w wozku czynnosciami. Jak dla mnie do tych czynnosci akurat dresy nie sa wcale potrzebne, rownie wygodnie wykonuje sie je w jeansach czy sztruksach
                                                  • 29.08.11, 22:35
                                                    > No nie wiem....zeby bylo taniej pewnie tak...

                                                    Litosci, nie o taniej chodzi a o wygodniej.
                                                    Nie na kazdy spacer zakladam dres tylko w sytuacjach ktore opisalam, kiedy spacer to bylo 2-3 godzinne bieganie. Niczym sie to nie rozni od fitnesu a przeciez na fitnes to dres jest najodpowiednijeszym strojem.

                                                    moze dziecki temu moje dziecie dopiero raz w swoim 4.5 letnim zyciu mialo r
                                                    > ozbite kolano i akurat wtedy mialo szmaciano-plocien

                                                    Tak? to latem kiedy nosi krotkie spodnie pewnie chodzi ciagle poobijany.
                                                    Na rower zakladam dres i czuje sie w nim super wygodnie. Nie jezdze szybko ale krajoznawczo, dluzsze trasy. W czym specjalne gatki sa niby stosowniejsze na rower?

                                                    > Ale widzisz roznice miedzy 2 godzinami intensywnego sportu, a roznymi aktywnosc
                                                    > iami z jedzeniem, kolorowanie, ukladaniem klocow, puzli, czytaniem bajek, oglad
                                                    > aniem ksiazeczek, lepieniem babek z piasku, ubieraniem lalek i wozeniem w wozku
                                                    > czynnosciami. Jak dla mnie do tych czynnosci akurat dresy nie sa wcale potrzeb
                                                    > ne, rownie wygodnie wykonuje sie je w jeansach czy sztruksach

                                                    Akurat tych czynnosci moje dzieci maja mniej w przedszkolu niz intensywnego ruchu. Na 6 godzin ktore przebywaja w przedszkolu, conajmniej polowa to jest ruch. A poniewaz dres w malowaniu i ogladaniu ksiazeczek nijak nie przeszkadza, czego nie mozna powiedziec o dzinsach w czasie intensywnego ruchu, wszystko przemawia na korzysc dresow.
                                                  • 30.08.11, 16:44
                                                    franczii napisała:
                                                    > Litosci, nie o taniej chodzi a o wygodniej.

                                                    Mnie jest wygodniej w jeansach, mam wygodne jeanse, dziecie tez ma wygodne. Przypominam ze jeans w pierwotnej wersji byl tkanina robocza, ktora zapewniala bezpieczenstwo i wygode - nie nieszczyl sie szybko, byl wytrzymaly na uszkodzenia, rozdarcia, dostosowywal i dopasowywal sie do osoby noszacej

                                                    > Nie na kazdy spacer zakladam dres tylko w sytuacjach ktore opisalam, kiedy spac
                                                    > er to bylo 2-3 godzinne bieganie. Niczym sie to nie rozni od fitnesu a przeciez
                                                    > na fitnes to dres jest najodpowiednijeszym strojem.

                                                    Albo na fitnesie malo sie ruszasz albo zwyczajnie przesadzasz, bo nie znam ani dzieci ani matek ktore by sie tak wypompowywaly w zabawach tak jak na fitnesie.
                                                    Jak dla mnie latanie za pilka, zabawa z dzieckiem to super relaksik w porownaniu do tras 10-20 km ktore robie w ramach cwiczen smile

                                                    > Tak? to latem kiedy nosi krotkie spodnie pewnie chodzi ciagle poobijany.

                                                    Nie kazdy ma lato z upalami tongue_out

                                                    > Na rower zakladam dres i czuje sie w nim super wygodnie. Nie jezdze szybko ale
                                                    > krajoznawczo, dluzsze trasy. W czym specjalne gatki sa niby stosowniejsze na r
                                                    > ower?

                                                    A ja zakladam jeanse, jak wspominalam mam wygodne.
                                                    W dresach jak dla mnie srednio bezpiecznie, majda sie to, w lancuch moze sie zaplatac, dresow ze sciagaczem na dole nie trawie.
                                                    Niestety nie potrafie ci wytlumaczyc czym sie rozni dres od gatek na rower, moze jak zalozylabys to zobaczylabys roznice

                                                    > Akurat tych czynnosci moje dzieci maja mniej w przedszkolu niz intensywnego ru
                                                    > chu. Na 6 godzin ktore przebywaja w przedszkolu, conajmniej polowa to jest ruch
                                                    > . A poniewaz dres w malowaniu i ogladaniu ksiazeczek nijak nie przeszkadza, cz
                                                    > ego nie mozna powiedziec o dzinsach w czasie intensywnego ruchu, wszystko prz
                                                    > emawia na korzysc dresow.

                                                    Skoro tak uwazasz...mojemu dziecieciu jeans nie przeszkadza, on jak i jego koledzy jakos radza sobie w jeansach, sztruksach, szmacianych spodniach.
                                                    Kazdy ubiera dzieci jak uwaza, jak komus pasuje ze pol swojego zywota dzieciak chodzi jak dresiarz w imie wyimaginowanej wygody choc i inne spodnie tez ta wogode zapewniaja to jego sprawa.
                                                    Tak jak nie ubieralam niemowlaka przez 24ha w spiochy bo przeciez co chwile spi tak i nie zamierzam ubierac dzieciaka wiecznie w dres tylko dlatego ze biega po placu zabaw przez 3 godziny
                                                  • 30.08.11, 17:03
                                                    dzins ma to do siebie, ze na szwach jest gruby i twardy. wole do aktywnosci swobodniejsze, bardziej miekkie spodnie
                                                    ja niemmowlaka ubieralam wlasnie 24h na dobie w body i pajace. w imie wygody i praktycznosci. no i ladne pajace babcia kupowala smile
                                                    --
                                                    'powiedziałabym "odwal się stara prukwo"'
                                                  • 30.08.11, 23:52
                                                    Wygoda to rzecz wzgledna i subiektywna.
                                                    Nie wiem jakich cwiczen robisz 10 km. Ja prawie 10 km to z 3 latkiem robilam z wywieszonym jezykiem pod gorke i pchajac wozek z mlodszym. Upocona i czerwona bylam a pocic sie wole zdecydowanie w sportowych ciuchach. Teraz juz rzadziej zakladam bo czesciej w parku przesiaduje. A czy sie malo ruszam to nie wiem, to rowniez sprawa indywidualna moze dla ciebie tetno 150/160 na min. przez prawie godzine to cienizna dla mnie nie. Zreszta na pilates tez dres zakladalam a to zaden wycisk.

                                                    > Niestety nie potrafie ci wytlumaczyc czym sie rozni dres od gatek na rower, moz
                                                    > e jak zalozylabys to zobaczylabys roznice

                                                    Ja nie pytam o roznice a o to w czym gatki stosowne bo tu o (nie)stosownosci dresow sie rozprawia. Gacie z pampkiem zarowno moje jak i chlopa leza na dnie szafy za to sprawilismy sobie wygodniejsze siodelka.
                                                    Moje dzieci tez na jeansy sie nie skarza. Nie skarza sie nawet na ciasne buty kiedy sa w ferworze zabawy lub wrzynajace majtki (kiedy sobie zle zaloza) ale ja uwazam w oparciu o wlasne odczucia ze mu bedzie lepiej w dresie. Niemowlaki najczesciej w pajacyki ubieralam co nie znaczy ze w pajacach nadal chodza. I tak samo dresow nie beda wiecznie nosic.
                                                  • 30.08.11, 23:54
                                                    A jeszcze co do krotkich spodni to nie posadzalam wlasnie ciebie o schize rozbitego kolana. Rozumiem, ze nigdy nie zakladacie krotkich, nawet jak jest ponad 20 stopni. A slyszalam ze w Uk sie dzieci nie przegrzewabig_grin
                                                    Moje dzieci poobijane chodza tylko latem kiedy skora jest odkryta. Wbrew twojej panice uwazam, ze rozbite kolano i zdarty lokiec to nieodlaczna czesc dziecinstwa.
                                                  • 31.08.11, 20:13
                                                    franczii napisała:

                                                    > A jeszcze co do krotkich spodni to nie posadzalam wlasnie ciebie o schize rozbi
                                                    > tego kolana.

                                                    A gdzie ja powiedzialam ze mam schize robitego kolana?
                                                    Niemniej jako dobra matka raczej staram sie robic wszystko by tych kolan rozbitych nie bylo jesli mam taka mozliwosc i akurat jeanse daja mi wieksza pewnosc niz jakies powyciagane dresy ktore na byle zaczepie nie tylko dra sie, co jeszcze spadaja z tylka.

                                                    Rozumiem, ze nigdy nie zakladacie krotkich, nawet jak jest ponad 2
                                                    > 0 stopni. A slyszalam ze w Uk sie dzieci nie przegrzewabig_grin

                                                    Niestety zle rozumiesz, po pierwsze nie mieszkam w UK to raz, 2 - w tym roku ponad 20 stopni bylo moze z 10 dni tongue_out, i tak nawet przy nizszej temp dzieciak biega tez w krotkich, nie miewa rozbitych kolan, bo sie raczej nie wywraca, jesli nawet to nie ryje kolanami po ziemi, wie do czego sluza rece.
                                                    A przegrzac to sie mozna szybciej w dresach niz w jeansach tongue_out

                                                    > Moje dzieci poobijane chodza tylko latem kiedy skora jest odkryta. Wbrew twojej
                                                    > panice uwazam, ze rozbite kolano i zdarty lokiec to nieodlaczna czesc dziecin
                                                    > stwa.
                                                    Nie wszystkie dzieci maja tendencje do obijania sie, znam dzieci ofermy, co na prostej drodze wywijaja orly i takie jak moj ze zawsze laduje na 4 lapy bez szwanku i bez siniaka nawet, nawet po spadku z drzewa....podobnie z reszta jak jego tatus.
                                                  • 31.08.11, 21:05
                                                    Nie wiem czemu myslalam, ze mieszkasz w Uk.

                                                    > Nie wszystkie dzieci maja tendencje do obijania sie, znam dzieci ofermy, co na
                                                    > prostej drodze wywijaja orly i takie jak moj ze zawsze laduje na 4 lapy bez szw
                                                    > anku i bez siniaka nawet, nawet po spadku z drzewa....podobnie z reszta j

                                                    Tym bardziej nie rozumiem, no ale juz drazyc nie bede bo mnie to w zasadzie nie obchodzi.
                                                    Zas dresy nie musza byc powyciagane jesli sa z bawelny dobrej jakosci. I dresow nigdy sie moim dzieciom nie udalo przedziurawic (chociaz nie zawsze upadaja na rece) czego nie moge powiedziec o lzejszych dzinsach na latotongue_out
                                                  • 31.08.11, 19:50
                                                    franczii napisała:

                                                    > Nie wiem jakich cwiczen robisz 10 km. Ja prawie 10 km to z 3 latkiem robilam z
                                                    > wywieszonym jezykiem pod gorke i pchajac wozek z mlodszym.

                                                    Powiem tak...nie masz bladego pojecia ile to 10 km, to co robilas pod gorke to moze bylo pol kilometra big_grin, choc strzelam ze jeszcze mniej
                                                    Bawia mnie te opowiesci o tych kilometrach z maluchami
                                                  • 31.08.11, 20:59
                                                    A moze wiem bo jako stara wyjadaczka dysponuje odpowiednim sprzetem pomiarowym?
                                                  • 31.08.11, 21:58
                                                    franczii napisała:

                                                    > A moze wiem bo jako stara wyjadaczka dysponuje odpowiednim sprzetem pomiarowym?

                                                    Serio? surprised? A nie wyglada zebys byla stara wyjadaczka i dysponowala sprzetem, gdybys byla to wiedzialabys ze tobie samej trasa 10 km pieszo bez zadnej gorki zajmie jakies 1.5 godziny, energicznym marszem doswiadczonego piechura, pod gorke nieco wiecej, jesli mniej doswiadczona to nieco dluzej
                                                    Z 3 latkiem na jego wlasnych nogach pod ta gorke, juz z pewnoscia ne energicznym marszem strzelam, ze szlo by sie 3 razy dluzej czyli jakies 4.5-5 godziny by pokonac sama trase + pewnie trzeba doliczyc troche przerw ...serio nadal uwazasz ze wiesz ile to 10 km i twoj sprzet dobrze liczy? big_grin A moze masz 3 latka lepszego niz coponiektorzy wprawni walkerzy i twoj te 10 kilosow pod gorke w 20 minut jak zawodowi biegacze? big_grin
                                                  • 31.08.11, 22:21
                                                    > Z 3 latkiem na jego wlasnych nogach pod ta gorke, juz z pewnoscia ne energiczny
                                                    > m marszem strzelam,

                                                    Masz racje nie energicznym marszem ale ... biegiem. Do tej pory nie potrafi chodzic normalnie. I nie, nie biegl przez 10 km. Zatrzymywal sie po paruset metrach zeby obejrzec jakiegos karalucha po czym znow ruszal biegiem az w koncu padal na pysk, byl ladowany na podstawke lub wprost do wozka z mlodszym bratem a ja energicznym marszem konczylam "trening". To bylo w czasach kiedy nie chodzilam na fitnes, taki sposob zeby sie doprowadzic do formy po ciazy, zreszta bardzo skutecznytongue_out
                                                    A i masz racje, "spacer" nie trwal 1,5 godziny ale dobre 4 z przerwa na postoj w kawiarni i na placu zabaw tongue_out
                                                  • 31.08.11, 22:46
                                                    franczii napisała:

                                                    > Masz racje nie energicznym marszem ale ... biegiem. Do tej pory nie potrafi cho
                                                    > dzic normalnie. I nie, nie biegl przez 10 km. Zatrzymywal sie po paruset metra
                                                    > ch zeby obejrzec jakiegos karalucha po czym znow ruszal biegiem az w koncu pad
                                                    > al na pysk, byl ladowany na podstawke lub wprost do wozka z mlodszym bratem a j
                                                    > a energicznym marszem konczylam "trening".

                                                    Bieg i przygladanie sie robakom i wychodzi na marsz...dziecinny marsz tongue_out.
                                                    Czyli de facto dzieciak przechodzil/przebiegal moze 2, pewnie mniej, bo byl wieziony a reszta ty big_grin...

                                                    > A i masz racje, "spacer" nie trwal 1,5 godziny ale dobre 4 z przerwa na postoj
                                                    > w kawiarni i na placu zabaw tongue_out

                                                    Raczej dobre 5 by wyszlo...ale niech ci bedzie tongue_out...
                                                    serio moje najkrotsze codzienne trasy biegowe to 8-10km wiec sorry...bawia mnie mamusie opowiadajace farmazony o nieziemsko szybkich marszrutach i wytrzymalosci ich 3 letnich dzieci...
                                                  • 31.08.11, 23:07
                                                    No troche wiecej przebiegal niz 2km, robil przynajmniej polowe trasy ale ty wiesz lepiej.
                                                    A tu nie chodzilo o to ile przebiega dziecko tylko o to ze niektore spacery matki z dziecmi moga byc intensywne i wygladac jak uczciwy trening a co za tym idzie wymagaja stosownego odzienia.
                                                  • 01.09.11, 20:03
                                                    franczii napisała:

                                                    > No troche wiecej przebiegal niz 2km, robil przynajmniej polowe trasy ale ty wie
                                                    > sz lepiej.

                                                    Alez kochana ja ci nawet moge uwierzyc ze przebiegl i cala ta trase, 10 km pod gorke...wyliczylam ci tylko ile to zajmuje doroslej osobie i wiem ile to szacunkowo zajmie dziecku biegajacemu i ogladajacemu robaki, dlatego opowiesci o twoim zmachaniu sie i koniecznosci noszenia dresow podczas 10 km spaceru, zajmujacego 5 godzin mozesz sobie rozbic o kant pupci...to czysta rekreacja, wrecz wleczenie sie a nie wysilek, przelec te trase w 45 minut to zobaczysz co to wysilek i zmachanie

                                                    > A tu nie chodzilo o to ile przebiega dziecko tylko o to ze niektore spacery mat
                                                    > ki z dziecmi moga byc intensywne i wygladac jak uczciwy trening a co za tym id
                                                    > zie wymagaja stosownego odzienia.

                                                    Jak wyzej, przelec 10 km pod gorke w 45 minut to zobaczysz co to trening. 10 km w 5 godzin to powolny spacerek, mozna spokojnie w szpilkach, dresy niepotrzebne big_grin
                                                  • 01.09.11, 22:26

                                                    Wiesz Hanalui lotna to ty nigdy nie bylas, ani zbytnio przenikliwa ale to juz graniczy z tepota.
                                                    Nie musiz niczego wyliczac bo ja sama wiem ile mi czasu zajmowal spacer.
                                                    To ze ty przebiegasz 10 km rownym tempem nie znaczy ze wszyscy tak musza . Twoj ciasny rozumek dopuszcza tylko obraz wleczacego sie dziecka bo sama takie masz? To przyjmij do wiadomosci, ze zadne z moich dzieci sie nie potrafi wlec ani nawet isc normalny krokiem, maja tylko dwie opcje: postoj / sprint.
                                                    Pobiegnij se przez pareset metrow pod gorke popychajac wozek, zatrzymaj sie pare minut zeby obejrzec robala i lec przez nastepne pareset metrow i znow zatrzymaj. Powtorz wszystko kilka razy i zobaczymy czy sie nie zmachasz. W 4 godzinach to ja jeszcze mialam drugie sniadanie w barze, plac zabaw lub inna atrakcje np. muzeum i powrot z 2 dzieci w wozku, szybki marsz w czasie ktorego zdolalam sie niezle upocic i zziajac. Bede zlosliwa i dodam ze powrot tez byl pod gorke. A teraz glowkuj jak to mozliwe skoro tak lubisz roztrzasac kazda pie.... I po co to wszystko? Po to zeby udowodnic, ze zakladanie dresu w moim przypaku nie bylo uzasadnionebig_grin

                                                    > Jak wyzej, przelec 10 km pod gorke w 45 minut
                                                    Nie przelece bo to dla mnie nuuuda.
                                                  • 02.09.11, 01:06
                                                    i idziesz taka zapocona do muzeum, do baru, fuj, obrzydliwe a przede wszystkim niekulturalne; współczuję ludziom, którzy zmuszeni są stać obok ciebie lub siedzieć w barze i jeszcze jeść.
                                                    --
                                                    Nie przegaduj się z głupcem -
                                                    Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
                                                  • 02.09.11, 08:12
                                                    Powiem ci wiecej, ostatniej niedzieli zwiedzalam z rodzina i znajomymi pewne zabytkowe miasteczko na trasie rowerowej, mielam za soba ok 30 km. Weszlismy nawet do ksiazecego zamku i wstapilismy na cappucino, potem zjedlismy obiad w restauracji na szczescie agroturystycznejbig_grin a po poludniu kiedy mielismy juz zrobione 60 km rowerami jedlismy lody w kawiarni. Nie musze dodawac ze wszyscy w dresach bylismy? Szok prawda? Takich jak my bylo wiecej.
                                                    A ty futro wszedzie prosto z wanny? Turystka nigdy nie bylas? Do baru czy muzeum od swieta chadzasz ze tak celebrujesz?
                                                    Wyjmij kij z zadka.
                                                  • 02.09.11, 10:57
                                                    oj jestem turystką, oj różnie bywa big_grin napotykam właśnie takich zapoconych turystów co to nie biorą pod uwagę, że ktoś może nie chcieć wąchać czyjegoś potu. nie, nie chodzę/jeżdżę prosto z wanny ale gdy wiem, że mogę niezbyt przyjemnie pachnieć nie pcham się ludziom pod nos i wybieram miejsca raczej "z boku". gdyby tak wszyscy brali pod uwagę to, że jego zapach może u kogoś powodować odruch wymiotny świat byłby pięknięjszy.
                                                    a swoją drogą to ciekawostka, że do muzeum w dresach można jak najbardziej a do kościoła to juz nie. ciekawe dlaczego
                                                    --
                                                    Nie przegaduj się z głupcem -
                                                    Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
                                                  • 02.09.11, 11:22
                                                    Jestes turystka i ciekawe jak sama pachniesz po kilku godzinach chodzenia, zwiedzania itp. Aha ty zwiedzasz tylko miejsca odludne
                                                    > a swoją drogą to ciekawostka, że do muzeum w dresach można jak najbardziej a do
                                                    > kościoła to juz nie. ciekawe dlaczego
                                                    Moze dlatego, ze do muzeum przychodza glownie ludzie "z drogi", turysci wlasnie. Do kosciola tez w zasadzie mozna w ramach zwiedzania. Nie wiem, nie mam doswiadczenia z kosciolem bo nie chodze ale gdybym chodzila to na zasadzie wychodze z domu tylko do kosciola to ubieram sie wyjsciowo. Ale jesli do tego kosciola musialabym przejsc 10 km po gorkach i dolinach to na pewno zalozylabym cos wygodnego.
                                                  • 02.09.11, 12:18
                                                    > dzania itp. Aha ty zwiedzasz tylko miejsca odludne

                                                    tak właśnie; tak się składa, że nie lubimy tłumów, tzw spędów z wyjątkiem zlotów motocyklowych i koncertów. nad morze czy w góry jeździmy poza sezonem, ciszej, więcej miejsca i taniej big_grin jeśli już trafimy na tzw stado to zwijamy się stamtąd jak najszybciej i wracamy wtedy, gdy jest już luźniej.

                                                    > Jestes turystka i ciekawe jak sama pachniesz po kilku godzinach chodzenia, zwie
                                                    > dzania itp.

                                                    już pisałam na ten temat, więc powtarzać się nie będę
                                                    --
                                                    Nie przegaduj się z głupcem -
                                                    Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
                                                  • 02.09.11, 12:37
                                                    zaraz, zaraz, chcesz powiedzieć, ze wyznacznikiem prawdziwego turysty jest zapach potu ciągnący sie za danym osobnikiem? i że to niby jest ok że pakuje ci się taki do stolika obok i ma gdzieś to, że ty jesz, bo on przecież jest turystą. ja rozumiem na trasie w górach, czy na wycieczce rowerowej można się spocić ale litości, ty nie czujesz jak waniajesz. zresztą dyskusja jest bezsensowna. skoro tacy jak ty nie mają skrupułów przed wejściem do muzeum (gdzie mogą być turyści nie spoceni i wrażliwi na nieprzyjemne zapachy) to dlaczego ja mam je mieć przed zapaleniem papierosa tam, gdzie są niepalący?
                                                    --
                                                    Nie przegaduj się z głupcem -
                                                    Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
                                                  • 02.09.11, 13:02
                                                    A skad ty u licha mozesz wiedziec jak ja wanieje??
                                                    Czy ja gdzies pisalam, co jest wyznacznikiem turysty?
                                                    Pisalam, ze turysta ma prawo byc zgrzany i nieswiezy po dniu spedzonym w trasie.
                                                    Kobito ludzie przychodza do muzeum po calym dniu lazenia i to jest normalne. Czymzesz ja moglam waniec po 1,5 godzinnych chodzeniu (bo tyle do muzeum szlam z dziecmi). Luwr zwiedzalam i tam ludzie wchodzili z 30stopniowego upalu zgrzani i z plamami pod pachami a tu sie swiatowa paniusia znalazla.
                                                  • 02.09.11, 13:58
                                                    I jeszcze jeden "szokujacy" szczegol dodam. Miasto w ktorym mieszkam jest polozone w terenie gorzystym, stad moje spacery pod gorke z dziecmi. Zas historyczne centrum tego miasta, ktore jako sredniowieczny grod jest samo w sobie celem turystycznym i w ktorym sa wszystkie zabyktowe obiekty, muzea i typowe knajpki znajduje sie na jednym z najwyzszych pagorkow, jak to dawniej budowano. I na ten pagorek mozesz sie dostac tylko pieszo bo zakaz ruchu samochodowego poza zameldowanymi. I co teraz? Wszyscy turysci wchodza, zwiedzaja i jedza i w knajpach przesiaduja i smrodu jakos nie ma.
                                                  • 02.09.11, 12:55
                                                    > już pisałam na ten temat, więc powtarzać się nie będę


                                                    O gorach i morzu nie pisze. Pisze o miejscach uczeszczanych, zabytkowych centrach miast, muzeach i lokalach gdzie zmeczony i zgrzany turysta po wielogodzinnej wedrowce nikogo nie razi, gdzie w kawiarni przy jednym stoliku siedzi przykurzony czlowiek z plecakiem a przy sasiednim wyelegantowana pani po niedzielnej mszy. I nikogo to nie szokuje. Ale po twojej histerycznej reakcji sadze ze takie sytuacje sa ci calkowicie nieznane.
                                                  • 02.09.11, 14:19
                                                    znane, znane. wiesz, ja mam taką "przypadłość", że nie znoszę przykrych zapachów i jeśli siada obok ktoś wydzielający taki zapach to najszybciej jak tylko to możliwe wynoszę się stamtąd. bardzo chciałabym móc tak jak większość ludzi olać tą kwestię ale niestety nie mogę. m.in dlatego unikam miejsc zatłoczonych.

                                                    trochę wrócę do tematu dresów; widzisz, to jest tak, ludzie chodzą ubrani wedle własnego uznania i nikogo nie powinno to ani dziwić a tym bardziej bulwersować. jednakowoz nie możemy nikogo zmusić do tego, żeby jemu się to podobało. dresy nie podobają mi się, źle mi się kojarzą i mam prawo do tego a także do wyrażenia własnej opinii. nie zamierzam przekonywać czy obrażać jednocześnie nie chcę, ba! nie życzę sobie by ktokolwiek mnie przekonywał czy obrażał.
                                                    ludzie mają różne "przypadłości" i należałoby brać to pod uwagę. np niepalący nie trawią dymu papierosowego, znam takich co wymiotują czując zapach mleka i raczej nie wypada mówić im "ej, no coś ty, przecież to nic złego, to tylko mleko, ludzie to piją". wiem, że nie sposób zgadnąć czy ktoś ma taką "przypadłość" ale jeśli już się dowiesz o tym, to chyba wypadałoby okazać trochę wyrozumiałości i tolerancji.
                                                    --
                                                    Nie przegaduj się z głupcem -
                                                    Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
                                                  • 02.09.11, 15:04
                                                    dresy
                                                    > nie podobają mi się, źle mi się kojarzą i mam prawo do tego a także do wyrażen

                                                    Oczywiscie ze masz prawo, masz prawo do wszystkiego. Ale dres to nie jest kwestia upodoban a kwestia stosownosci do okazji. To tak jakbys powiedziala ze ci sie nie podobaja kostiumy kapielowe, spodnie narciarskie albo ze smoking ci sie zle kojarzy podczas gdy kostium kapielowy, spodnie narciarskie i smoking sa stosownym odzieniem w niektorych okazjach. Pisalas cos o zlotach motocyklowych, no wiec ja moglabym napisac, ze bardzo mi sie nie podobaja stroje motocyklowe, ze ludzie w takich strojach kojarza mi sie z pewnym gatunkiem menela ale poniewaz zdaje sobie sprawe, ze ten stroj jest odpowiedni do jazdy na motorze wychodze z zalozenia ze zostal zalozony na te konktretna okazje. I nie myl tego z przypadloscia typu niezalezny odruch wymiotny na jakis zapach bo to nie jest przypadlosc a zwykly brak rozgarniecia.
                                                  • 02.09.11, 21:42
                                                    > wych, no wiec ja moglabym napisac, ze bardzo mi sie nie podobaja stroje motocyk
                                                    > lowe, ze ludzie w takich strojach kojarza mi sie z pewnym gatunkiem menela

                                                    ależ możesz, jak najbardziej. ciekawa jestem jaki strój nazywasz motocyklowym który tak właśnie ci się kojarzy? to samo zresztą dotyczy dresów, jak już ktoś w tym wątku zauważył są dresy i dresy. ja sama mam i spodnie sportowe i kilka bluz ale dresem one nie są. służą mi do pracy w ogrodzie. do muzeum już nie poszłabym w takim zestawie, czułabym się dość niestosownie ubrana; bądź co bądź muzeum jest placówką kulturalną

                                                    I nie myl teg
                                                    > o z przypadloscia typu niezalezny odruch wymiotny na jakis zapach bo to nie jes
                                                    > t przypadlosc a zwykly brak rozgarniecia.

                                                    nie mylę; to nawet nie jest brak rozgarnięcia, to jest styl ubierania się.
                                                    --
                                                    Nie przegaduj się z głupcem -
                                                    Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
                                                  • 03.09.11, 08:05
                                                    Dla mnie stroj sportowy to jest wlasnie dresbig_grin Mozemy nazywac to strojem sportowym skoro nazwa "dres" cie razi ale dla mnie to to samo. Obecnie dresy (dla kobiet) sa sprytnie uszyte, moga z powodzeniem udawac, ze dresem nie sa ale to nadal sa dresytongue_out
                                                    Tobie sluzy do pracy w ogrodzie? Ok, nie uprawiasz zadnego sportu, ktory wymagalby od ciebie zalozenia dresu, przepraszam stroju sportowego. Ja z kolei nie mam ogrodka ale uprawiam kilka innych rodzajow aktywnosci sportowej (zorganizowanej i indywidualnej) i wtedy dres jest mi potrzebny. To nie jest moj styl ubierania bo nie traktuje dresu jako stroju codziennego i nie zakladam go poza sytuacjami wymagajacymi ode mnie znacznego wysilku fizycznego. Jesli juz, to mozna to nazwac stylem zycia: moj styl jest bardziej aktywny i narzuca mi czesciej stroj sportowy.
                                                  • 03.09.11, 21:47
                                                    ok wszędzie używa się tego określenia - dres, dresowe spodnie, dresowa bluza. no niech i tak będzie. ja tam wolę określenie "sportowe" ale to nie ja decyduję o tym, więc poddaję się. nawiasem mówiąc na obuwie sportowe tez mówi się "adidasy" choć niektóre koło adidasów nawet nie stały big_grin ale co tam.
                                                    nie rozumiem twojej samoobrony dotyczącej stylu ubierania się. nie pisałam akurat o tobie lecz o dresiarzach.

                                                    ostatnio natknęłam się na tekst "dres to nie ubiór, to stan umysłu" hehehehe
                                                    --
                                                    Nie przegaduj się z głupcem -
                                                    Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
                                                  • 03.09.11, 21:48
                                                    nie odpowiedziałaś na moje pytanie dotyczące stroju motocyklowego a bardzo jestem ciekawa.
                                                    --
                                                    Nie przegaduj się z głupcem -
                                                    Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
                                                  • 02.09.11, 18:09
                                                    franczii napisała:
                                                    > Moze dlatego, ze do muzeum przychodza glownie ludzie "z drogi", turysci wlasni
                                                    > e.

                                                    Chyba sobie zartujesz surprised. Moze to ty tak chadzasz od wielkiego dzwonu...jako turystka jedynie w ortalionowych dresach (nota bene to taki charakterystyczny stroj polskiego turysty...jeszcze pozostalo niektorym z zamierzchlych czasow saksow na bazary do Niemiec ze jako turysta to trza byc w dresach smile
                                                    Ja tam do muzeum ide jak mam ochote, jak jest jakas fajna wystawa, jak jestesmy w okolicy i zaczelo padac i jeszcze mi sie nie zdarzylo byc w dresach nigdy w takim przybytku...
                                                  • 02.09.11, 19:28
                                                    > Ja tam do muzeum ide jak mam ochote, jak jest jakas fajna wystawa, jak jestesmy
                                                    > w okolicy i zaczelo padac i jeszcze mi sie nie zdarzylo byc w dresach nigdy w
                                                    > takim przybytku...

                                                    A ja to o czym pisala??? Tez chodzilam wlasnie wtedy kiedy bylam w okolicy. A ze czasem bylam w dresie to i w dresie wstepowalam.
                                                    Zas dresow ortalionowych nigdy nie mialam i w zyciu nikogo w takich nie widzialam. Widac zbyt mloda jestem, zeby pamietac czasy, o ktorych piszesz. Ale ty za to swietnie w tym temacie zorientowanatongue_out
                                                  • 02.09.11, 19:55
                                                    odpusc sobie, dla swojego spokojusmile
                                                    Hanalui to pieniaczka i w co drugim watku bije piane, bawiac sie w wieczne cytowanie, czepianie slowek, na sile probujac udowodnic, ze to ona ma racje. Co bys nie napisala bedzie zle, bo chodzisz w dresach, jestes Polka,no i matka, nie mieszkach za "wilkom zagramanicom", sie nie znasz na niczym, na obowiazujacym wszem i wobec dreskodzie i w ogole... szkoda palcow, nerwow i pradu....

                                                    --

                                                    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10704;129/st/20080818/n/Julka/dt/6/k/2a7c/age.png
                                                  • 03.09.11, 02:10
                                                    dzoaann napisała:

                                                    > Hanalui to pieniaczka i w co drugim watku bije piane, bawiac sie w wieczne cyto
                                                    > wanie, czepianie slowek, na sile probujac udowodnic, ze to ona ma racje.

                                                    A ty w co drugim wątku wpieniasz sie miedzy wódkę a zakaske ze swoimi pseudoradami, kto co ma robić i z kim rozmawiac. Ot taki babsztyl wiejska złota rada przybiegajacy tylko jak sie coś dzieje gapiacy i szczekajacy: a pacz pani trzeba to lub to..
                                                  • 03.09.11, 12:08
                                                    brawo, brawo!
                                                    pokazalas prawdziwa twarzsmile
                                                    jakaz kuluturalna wypowiedzsmile

                                                    pisalam do Franczi, bo moze dziewczyna sie jeszcze na tobie nie poznalasmile

                                                    --

                                                    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10704;129/st/20080818/n/Julka/dt/6/k/2a7c/age.png
                                                  • 03.09.11, 16:26
                                                    dzoaann napisała:
                                                    > pisalam do Franczi, bo moze dziewczyna sie jeszcze na tobie nie poznalasmile

                                                    No ja zauwazylam, nie pierwszy raz sie wtryniasz, nie majac nic ciekawego do powiedzenia, tylko swoj radosny refren ze ci sie moja osoba nie podoba, no wlasnie typowa wioskowa baba...na odcisk ci pewnie gdzies nadepnelam to teraz gdzie tylko zobaczysz mojego nicka po wioskowemu sie odgrywasz: "pacz pani ni gadaj z niom" powtarzasz.
                                                    Smutne to i smieszne, ze nie mozesz przebolec odciska tongue_out
                                                  • 04.09.11, 11:35
                                                    nigdzie mi i na nic nie nadepnelas, bo ja sie nie wczuwam w forum, zebym tu sie czyms przejmowalasmile
                                                    widze tylko, ze to nie pierwszy watek, w ktorym wojujesz na cytaty, przekrecasz, wykazujesz sie niezrozumieniem i zajadloscia i tyle... ale moze ktos jeszcze nie zauwazyl, wiec go ostrzegam. Jesli ten ktos lub,i chce tak na twoim poziomie sie przepychac, to prosze bardzosmile
                                                    ale moze sie temu komus wydaje, ze to dyskusja? Oswiecam go więc, zeby sie nie mylilsmile
                                                    i nie mysl, zes ty taka jedyna, jak ktos jeszcze wykazuje sie podobnymi cechami, to tez to wytykam- taki Camel a przyklad... szczekacie w jednym rytmiesmile


                                                    --

                                                    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10704;129/st/20080818/n/Julka/dt/6/k/2a7c/age.png
                                                  • 04.09.11, 11:36
                                                    lubi, chcesmile
                                                    --

                                                    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10704;129/st/20080818/n/Julka/dt/6/k/2a7c/age.png
                                                  • 04.09.11, 20:06
                                                    dzoaann napisała:

                                                    > nigdzie mi i na nic nie nadepnelas, bo ja sie nie wczuwam w forum, zebym tu sie
                                                    > czyms przejmowalasmile

                                                    Jezu...to gorzej dla ciebie. Tak bezinteresownie lazisz po watkach i wsciubiasz nos w nie swoje sprawy, w tematy ktore cie nie interesuja? surprised. O przepraszam...interesuja tylko by wtacic...pacz pani z nim to nie gadaj...
                                                    Toz to dopiero zboczenie...wspolczuje twoim sasiadom, znajomym, pewnie z nosem przylepionym do szyby siedzisz i swidrujesz co gdzie sie dzieje z nadmiaru czasu i smutku zycia, a potem lecisz na zlamania kerku ze swoimi 3 groszami. Chron panie boze przed takimi jak ty... A kysz wiejska babo

                                                    >ale moze ktos jeszcze
                                                    > nie zauwazyl, wiec go ostrzegam. Jesli ten ktos lub,i chce tak na twoim poziomi
                                                    > e sie przepychac, to prosze bardzosmile
                                                    > ale moze sie temu komus wydaje, ze to dyskusja? Oswiecam go więc, zeby sie nie
                                                    > mylilsmile


                                                    Tak, tak...bo kazdy na tym fromu jest durny, tepy i taka franczii, ktora spotkala mnie w niejednym watku czy inni to z pewnoscia zbieranina idotow i nie potrafia sobie samodzielnie wyrobic zdania,ocenic, zauwazyc (jakiekolwiek to zdanie by nie bylo) tylko gjenialna dzoaann musi im podpowiedziec, poradzic, podac swoja "bezinteresowna" ocene, oswiecic, ostrzec
                                                    Chyba nie doceniasz ani franczii ani innych, wlazac miedzy wodke a zakaske, racz przestac oceniac wszystkich jak polglowkow, bo z pewnoscia franczii sama sobie poradzi, tak jak radzila sobie w innych watkach

                                                    > i nie mysl, zes ty taka jedyna, jak ktos jeszcze wykazuje sie podobnymi cechami
                                                    > , to tez to wytykam- taki Camel a przyklad... szczekacie w jednym rytmiesmile

                                                    Loooo jezu...jaka masz misje...brakuje tu na formu takich wytykaczek, ostrzegaczek, i oswiecaczek jednych nickow przd innymi....nie ma to jak traktowanie wszystkich jak idiotow w ramach dowartosciowania sie jaka to ja dzoaann jestem wspaniala i madrzejsza niz takie camele czy hanalui oraz takie franczii co to nie wiedza w co i z kim wdaja sie w rozmowe. Buchahahahaha....a kysz...

                                                  • 04.09.11, 20:17
                                                    tak, masz racjesmile
                                                    jestem genialna, bezinteresowna i takich jak ja brakuje na forumsmile acha, no i jestem ze wsismilesmilesmile

                                                    prawda w oczy kole, co?http://emots.yetihehe.com/1/figielek.gif

                                                    no i juz sie tak nie denerwuj...EOT
                                                    --

                                                    http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10704;129/st/20080818/n/Julka/dt/6/k/2a7c/age.png
                                                  • 05.09.11, 12:03
                                                    dzoaann napisała:

                                                    > tak, masz racjesmile
                                                    > jestem genialna, bezinteresowna i takich jak ja brakuje na forumsmile acha, no i j
                                                    > estem ze wsismilesmilesmile

                                                    Buhahahah...dobre sobie....raczej wscibska babocha

                                                    > prawda w oczy kole, co

                                                    Nie robaczku...musialabys sie duzo bardziej postarac, takie jak ty mam tam gdzie sloneczko nie dochodzi

                                                    > no i juz sie tak nie denerwuj...EOT

                                                    Chyba sobie zartujesz
                                                  • 02.09.11, 18:44
                                                    franczii napisała:

                                                    > Wiesz Hanalui lotna to ty nigdy nie bylas, ani zbytnio przenikliwa ale to juz g
                                                    > raniczy z tepota.

                                                    A ja mam wrazenie ze sie nieco zdenerwowalas... tongue_out

                                                    > Nie musiz niczego wyliczac bo ja sama wiem ile mi czasu zajmowal spacer.
                                                    > To ze ty przebiegasz 10 km rownym tempem nie znaczy ze wszyscy tak musza . Twoj
                                                    > ciasny rozumek dopuszcza tylko obraz wleczacego sie dziecka bo sama takie masz
                                                    > ? To przyjmij do wiadomosci, ze zadne z moich dzieci sie nie potrafi wlec ani n
                                                    > awet isc normalny krokiem, maja tylko dwie opcje: postoj / sprint.

                                                    A pewnie ze nie musze nic wyliczac...tylko dla kogos kto przebiega trase 10 km codziennie, ma 3 latka biegajacego, a potem ogladajacego robaki...to co opowadasz to totalna bzdura technicznie i czasowo niemozliwa dla takiego malego dziecka a jak jeszcze dorzucic do tego bary, place zabaw to smiech mnie pusty ogarnia...ale wiem...masz zawodowego biegacza co sobie radzi lepiej niz niejeden dorosly tongue_out

                                                    > Pobiegnij se przez pareset metrow pod gorke popychajac wozek, zatrzymaj sie par
                                                    > e minut zeby obejrzec robala i lec przez nastepne pareset metrow i znow zatrzy
                                                    > maj. Powtorz wszystko kilka razy i zobaczymy czy sie nie zmachasz.

                                                    No nie wiem...raczej sie nie zmacham przez pareset metrow? Sprint mojego 3 latka to dla mnie zaledwie szybszy krok...chcesz powiedziec ze twoj dzieciak ma jakies nieziemskie mozliwosci? Przypominam ze 3 latek ma krotkie nogi i zeby nie wiem jak szybko biegal, to raczej przecietny dorosly spokojnie moze szybkim krokiem maszerowac by dogonic malucha, zwlaszcze takiego co za pareset metrow sie zatrzymuje. No chyba ze jestes jakis karzel...no to by tlumaczylo czemu musisz biec. Jak wspominalam zmacham sie przy 10k w 45 min

                                                    W 4 godzinac
                                                    > h to ja jeszcze mialam drugie sniadanie w barze, plac zabaw lub inna atrakcje
                                                    > np. muzeum i powrot z 2 dzieci w wozku, szybki marsz w czasie ktorego zdola
                                                    > lam sie niezle upocic i zziajac.

                                                    Tia....klawiatura jest cierpliwa, mozesz sobie napisac co chcesz...kazdy kto smiga 10 km zdaje sobie sprawe ze bredzisz, bo albo siedzisz w knajpie i na placu zabaw, a potem lecisz na zlamanie karku i byc moze sie upocisz, ale wtedy twoj dzieciak wiekszosc czasu przejedzie w wozku a nie przejdzie na wlasnych nogach, bo nie nadazy za toba i technicznie na malych nozkach 10 km nie wyrobi; albo dzieciek pedzi na wlasnych nogach, a ty przez 4 godziny to sobie tuptasz na trasie 10 kilosow

                                                    > Nie przelece bo to dla mnie nuuuda.

                                                    No wlasnie...dlatego ze nie przelecisz to mozesz sobie do woli bredzic o piechursko-sprintowych mozliwosciach swojego 3 latka oraz swoim zmachaniu na 10 km trasie, a ja moge sie tylko rechotac jakie to ludziska maja male pojecie o tym ile to kilometr, o 10 nawet nie ma co wspominac i ile zajmuje jego przespacerowanie samodzielne marszowym krokiem, przebiegniecie truchcikiem, sprintem, przespacerowanie lub przelecenie z 3 latkiem.
                                                  • 02.09.11, 19:50
                                                    I kto tu sie denerwuje? Ze tez ci sie chcialo smarowac 2 strony bredni.
                                                    Co jest czasowo niemozliwe? To ze szlam z dziecmi 1,5-2 godziny, na placu zabaw/muzeum/ w barze przystawalam na godzine a potem przez godzine wracalam do domu z dziecmi w wozku?
                                                    Gdzie ja ci wmawiam ze cale 10 km robil 3 latek sam? Po to wlasnie wozek biore do tej pory zebym i ja mogla sobie pochodzic w tempie jakie mi odpowiada. 10 km to robil w tym wieku i owszem ale na wycieczkach calodniowych.
                                                    Moze i masz pojecie o bieganiu, nie wiem bo jako ze nie lubie biegac i nie biegam nie jestem w stanie zweryfikowac twoich wypocin ale o chodzeniu z dziecmi i sama nie masz zielonego pojecia a twoja tepota i ograniczona wyobraznia uniemozliwia ci pojecie najprostych rzeczy. A poniewaz moja cierpliwosc dla tepoty umyslowej zwlaszcza wystepujacej w parze z arogancja tez ma swoje granice nie zamierzam juz z toba na ten temat pisac.
                                                  • 03.09.11, 01:56
                                                    franczii napisała:

                                                    > Co jest czasowo niemozliwe? To ze szlam z dziecmi 1,5-2 godziny, na placu zabaw
                                                    > /muzeum/ w barze przystawalam na godzine a potem przez godzine wracalam do domu
                                                    > z dziecmi w wozku?

                                                    Czasowo niemożliwe żeby przy tej ilości zajęć wymienionych podczas 10km trasy i limicie czasowym 3 latek na własnych nogach przemaszerowal/przebiegł wiecej niż 2 km. A reszta jaknajbardziej możliwa. Kropka


                                                    > Moze i masz pojecie o bieganiu, nie wiem bo jako ze nie lubie biegac i nie bieg
                                                    > am nie jestem w stanie zweryfikowac twoich wypocin ale o chodzeniu z dziecmi i
                                                    > sama nie masz zielonego pojecia

                                                    Od ponad 3,5 roku codziennie z dzieckiem teraz już 4,5 letnim 2,5 km do stacji w jedna strone, tam i z powrotem codziennie, przepraszam 5 razy w tyg., rano z presja żeby na pociąg zdążyć. Serio wydaje ci sie ze nie wiem co to chodzenie z dzieckiem, z wozkiem? Z palcem w d..mogę ci wymienić zależności i czas przechodzenia 2,5 km w zależności od wieku dziecka, pogody, pory roku i prędkości i wiatru.
                                                    Serio bawią mnie te nieziemskie opowieści o tych kilometrach maluchów w nierealnych technicznie dla nich limitach czasowych

                                                    a twoja tepota i ograniczona wyobraznia uniemoz
                                                    > liwia ci pojecie najprostych rzeczy. A poniewaz moja cierpliwosc dla tepoty umy
                                                    > slowej zwlaszcza wystepujacej w parze z arogancja tez ma swoje granice nie zami
                                                    > erzam juz z toba na ten temat pisac.

                                                    Tak błotem sobie pochlastalas to możesz odpocząć. A teraz weź sobie sprzęt i na przyszlosc dla siebie zmierz dokładnie 10 km byś nie bredzila glupot bo laikowi możesz wciskac baje ale komuś kto dziennie ma w butach tyle km co ja.
                                                  • 03.09.11, 12:59
                                                    Oj Hanalui rzucasz sie jak wsza na grzebieniu. A gdzie ja wmawiam, ze dziecko przechodzilo cala trase. Od samego poczatku pisze ze wozka uzywalam. Trase mam obmierzona i pulsometrem i licznikiem rowerowym, koniec i kropka. A poniewaz wiem kiedy dziecko szlo na nogach (w jedna strone) a kiedy jechalo w wozku (z powrotem kiedy sie spieszylam) to i jestem w stanie powiedziec ile przechodzilo.

                                                    > Od ponad 3,5 roku codziennie z dzieckiem teraz już 4,5 letnim 2,5 km do stacji
                                                    > w jedna strone, tam i z powrotem codziennie, przepraszam 5 razy w tyg., rano z
                                                    > presja żeby na pociąg zdążyć.

                                                    A ja widzisz chodze hobbystycznie i krajoznawczo. Jesli tylko pogoda dopisuje i zdrowie chodzimy cala rodzina i calymi dniami. Ale zaczynam rozumiec twoja agresje. Tobie po prostu przymus dochodzenia do tej stacji tak dal w kosc, ze zlosci cie, kiedy ktos ma czelnosc pochodzic sobie dla rekreacji. Tylko ze jest to bardzo infantylne, nie sadzisz?
                                                  • 03.09.11, 15:05
                                                    franczii napisała:
                                                    Ale zaczynam rozumiec twoja a
                                                    > gresje. Tobie po prostu przymus dochodzenia do tej stacji tak dal w kosc, ze
                                                    > zlosci cie, kiedy ktos ma czelnosc pochodzic sobie dla rekreacji. Tylko ze jest
                                                    > to bardzo infantylne, nie sadzisz?

                                                    Raczej guzik rozumiesz....domorosla psycholozka sie znalazla....tak mi ten przymus dawal i daje w kosc ze jeszcze sobie 10-12km w ramach relaksu zapodawalam i zapodaje bez wozka i bez dziecka, a w wekendy sporo wiecej zapodaje tongue_out....
                                                    Nosz kurna ubawilas mnie big_grin.
                                                    Jeszcze raz powtorze: postaraj sie bardzie i w swoich babraniach psychologicznych i pomiarach trasy, tempa i prostych obliczeniach matematycznych
                                      • 27.08.11, 07:56
                                        nie tylko schludny
                                        takn wiec nalezaloby zalozyc czysty i niezniszczony stroj formalny
                                        --
                                        'powiedziałabym "odwal się stara prukwo"'
                                        • 27.08.11, 13:16
                                          w kosciel nic nie obowiazuje.. mozna isc jak sie chce..tylko moga cie inni obgadacsmile))

                                          mozesz pijsc w schludnych dresach
                                          • 27.08.11, 13:20
                                            moja chloporobotnicza mentalnosc kaze mi traktowac wyjscie do kosciola jako szczegolna okazje wymagajaca stroju formalnego
                                            --
                                            zakładanie wątków tego typu to jak próba przekonania geja że seks z kobietą jest fantastyczny
                                          • 28.08.11, 16:21
                                            Jak to "nic nie obowiazuje"??? Obowiązuja np. zakryte ramiona, spódnice do kolan, długie spodnie u mężczyzn... W niektórych kościołach jest zakaz wstępu w stroju niewłaściwym i możesz zostać wyproszony. Że nie wspomnę o meczetach na przykład, gdzie restrykcje są jeszcze surowsze.
                                            --
                                            "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                                            Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                                            Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                              • 26.08.11, 13:23
                                Cóż.. wielu już było wielkich i jeszcze większych, mniej i bardziej szlachetnie urodzonych, którzy nie przywiązywali zbyt wielkiej wagi do stroju.
                                Inni znowu bez ciuchów czują się jak bez duszy i to prawie jedyny sposób w jaki potrafią się uzewnętrznić.. Pokazać jak paw wszystkie piórka i liczyć na aprobatę gawiedzitongue_out
                                --
                                <"My little gothic girl...">
                                • 26.08.11, 13:44
                                  villa-diodati napisała:


                                  > Inni znowu bez ciuchów czują się jak bez duszy i to prawie jedyny sposób w jaki
                                  > potrafią się uzewnętrznić.. Pokazać jak paw wszystkie piórka i liczyć na aprob
                                  > atę gawiedzitongue_out


                                  Sama sobie przeczysz, uniformy akurat sa schludnymi i skromnymi ubraniami a do tego o zgrozo wszyscy maja takie same wiec gdzie tu chwalenie sie ciuchami, raczej przeciwnie. A linki jakie wkleilam ze spodniami w jakich moj syn chodzil do przedszkola zwyklego (2 lata) podobnie jak inne dzieci to zaden smart zwykly casual, nawet joggersy mial i spodnie dresowe nawet czase nosil choc za nimi nie przepadal.
                                  • 26.08.11, 13:54
                                    To do camela i jego poglądów o tym, że kto ubiera dziecko w dresy/joggersy czy co tam jest z rodziny chłopskiej/robotniczej czy jakiej tam. Ogólnie 'pokaż mi kieckę a powiem Ci kim jesteś"tongue_out Nie mam nic przeciwko eleganckim strojom u dzieci ale noszenie takowych do przedszkola to dla mnie nonsens.
                                    --
                                    <"My little gothic girl...">
                                    • 26.08.11, 14:42
                                      villa-diodati napisała:

                                      Nie mam nic przeciwko eleganckim strojom u dzieci ale noszenie takowych do przedszkola to dla mnie nonsens.


                                      To jest styl elgancki:
                                      www.next.co.uk/x48726s5
                                      www.next.co.uk/x482726s3
                                      Tak jednak dzieci do przedszkola nie chodza. Spodnie ze zdjec wklejonych przez camela sa casual bez watpienia. Spodnie dresowe niektore moga byc, jesli odpowiednio dobrana do tego gora i widac ze calosc sie fajnie komponuje ok. jedyne co dla mnie jest nie do przyjecia to rajstopy/legginsy i krotke spodnie na wierzch, sorry ale to przegiecie.
                                    • 26.08.11, 16:06
                                      villa-diodati napisała:

                                      > To do camela i jego poglądów o tym, że kto ubiera dziecko w dresy/joggersy

                                      w Polsce to normlane.. wiec trodno sie dziwic ogolnemu oburzeniu...

                                      • 26.08.11, 21:23
                                        Widać cała Polska to chłopskorobotnicze menele. Inteligenci wyjechali zapewne na te budowy do Niemiec...
                                        --
                                        "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                                        Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                                        Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                                        • 27.08.11, 01:02
                                          50 lat komunizmu zrobilo swoje jednak...

                                          inteligenci moze wyjachali na budowe do Niemiec.. to strach pomysec kto teraz pozostal w PL wink
                                          • 27.08.11, 07:58
                                            hołota w dresach
                                            --
                                            'Dzieci i szklanek w domu nigdy za wiele' by mama eps
                                    • 03.09.11, 13:29
                                      villa-diodati napisała:

                                      > To do camela i jego poglądów o tym, że kto ubiera dziecko w dresy/joggersy czy
                                      > co tam jest z rodziny chłopskiej/robotniczej czy jakiej tam. Ogólnie 'pokaż mi
                                      > kieckę a powiem Ci kim jesteś"tongue_out Nie mam nic przeciwko eleganckim strojom u dzi
                                      > eci ale noszenie takowych do przedszkola to dla mnie nonsens.

                                      Przeciez klasa chloporobotnicza chodzila w jeansach, a nie dresach.
                      • 26.08.11, 12:54
                        Ah.. czyli zależnie od stroju Twoje dziecko może być wiejskim parobkiem, sportowcem i szlachetnie urodzonym waćpanem? Schizofrenia in progressbig_grintongue_out
                        --
                        <"My little gothic girl...">
                        • 28.08.11, 16:22
                          Nie schizofrenia, tylko balik przebieranców w przedszkolu big_grin
                          --
                          "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                          Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                          Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                      • 26.08.11, 21:49
                        U mnie prawie wszystkie dzieci w dresach, mieszkam w dosc zamoznej dzielnicytongue_out dzieci nauczycieli, lekarzy, prawnikow, kierowniczki banku, jubilera, wlasciciela piekarni, restauracji. Moje wprawne oko jest w stanie rozpoznac polke cenowa ale to sa dresytongue_out
                • 26.08.11, 12:17

                  > A takie bedzie nosil moj 4-latek od wrzesni, bo idzie do szkoly i taki jest wym
                  > og:

                  ja tez bym chcial, zeby takie nosil w szkole moj mlody, ale tu nie ma takiego wymogu niestety...

                  w PL rodzice sie burzyli ze dzieciom sie indywidualnosc odbiera kazac nosic jednakowe strojesmile))







                  --
                  DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                  ___________________________________________
                  www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                  • 26.08.11, 12:26
                    camel_3d napisał:

                    > ja tez bym chcial, zeby takie nosil w szkole moj mlody, ale tu nie ma takiego w
                    > ymogu niestety...

                    Tez bym zalowala, uniformy to fajna sprawa.
                    www.next.co.uk/back-to-school/#LID=01_02_04_02_01_01_01
                    > w PL rodzice sie burzyli ze dzieciom sie indywidualnosc odbiera kazac nosic jed
                    > nakowe strojesmile))

                    Dzieci sa w szkolach 8.30 - 15.30 (wahniecia pol godzinne zalezne od szkoly) a swa indywidalnosc moga bez problemow kasztaltowac po szkole, w weekendy i wakacje. Moja 8-latka robi to namietnie, po powrocie ze szkoly (gdy nie ma w planach innych zajec) przebiera sie uruchamiajac poklady swojej kreatywnosci do woli.
                  • 26.08.11, 12:31
                    Zakazu chyba też nie ma - więc posyłaj.
                    --
                    "Do licha!!! Obudziłem się. Codziennie mnie to spotyka..." - Garfield
                    • 26.08.11, 12:40
                      > Zakazu chyba też nie ma - więc posyłaj.

                      zakazu nie ma..ale niestety takie spodnie bylby raczej polem do zartow...
                      w Belrinie jest tylko jedna szkola z mundurkami..i bardzo ciezko do niej sie dostac.


                      --
                      DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                      ___________________________________________
                      www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                      • 26.08.11, 21:25

                        > zakazu nie ma..ale niestety takie spodnie bylby raczej polem do zartow...
                        Jak to- tam przecież wszyscy chodzą elegancko ubrani, więc niby czemu zwykłe spodnie mialyby być powodem do szydzenia...?
                        --
                        "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                        Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                        Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                • 26.08.11, 21:59
                  najma78 napisała:

                  > A takie bedzie nosil moj 4-latek od wrzesni, bo idzie do szkoly i taki jest wym
                  > og:
                  >
                  > www.next.co.uk/x482782s2#395628x48lub
                  > www.next.co.uk/x48782s5#393693x48

                  No i u mnie taki wymog...

                  Nieco to zabawne ze taki brytyjski 4 latek spodnie garniturowe w kant a polski rowiesnik w dresach albo rajtkach z krotkimi spodenkami i mamusie caly czas zeby wygodnie, wygodnie, wygodnie....bo to niemowlaczki jeszcze takie?
                  • 26.08.11, 22:06
                    Nie tylko polski. Jeszcze sie nachodzi w uniformie do tego naprawde nie trzeba przyuczac od 4 lat.
    • 26.08.11, 12:49
      Takie, żeby dziecku nie sprawiały kłopotu przy przebieraniu.
      --
      nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
      • 26.08.11, 13:29
        ale się rozwiązała dyskusjasmile
        i to o spodenki to przedszkola...
        ja przyjechałam niedawno ze Stanów a konkretnie z Nowego Yorki(tam społeczeństwo jest zdecydowanie biedniejsze niz w Niemczechsmile...i naprawde dziecko, ze chodzi w dresach, czy spodenkach podobnych do nich nie jest ani jakimś wnukiem czy synem robola, który zapiepszał na budowie od rana do wieczora czy z jakis slamsów ..Tam akurat dresy is trendy tak jak spodnie typu rurki -super modne..smilesama chodziłam w dresach i butach Emu...a nie jestem z klasy chłopskorobotniczej..a zreszta co to ma dorzeczy , zeby spodnie świadczyły o tym z jakiej rodziny jest dziecko????szok
    • 26.08.11, 13:24
      Lekkie, cienkie spodenki w gumkę, żeby nie było za ciepło (przedszkolne sale są najczęściej przegrzane), nie za sztywno, i żeby dziecko nic nie musiało zapinać, zasuwać korzystając z toalety.
    • 26.08.11, 14:27
      Ty chłopie musisz być na prawdę z totalnej wsi, bo tak bardzo się starasz, żeby nie wypaść na tą klasę chłopo- robotniczą big_grin
      Ludzie naprawdę zamożni lub pokoleniowo z wyżyn społecznych nie muszą się tak starać.


      BTW, widziałam kilka Twoich zdjęć- i uwierz- szału nie ma..
      --
      Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
      http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
      • 26.08.11, 14:36
        > BTW, widziałam kilka Twoich zdjęć- i uwierz- szału nie ma..


        leneczkaz zalinkuj kilka smile)))))
        • 26.08.11, 14:51
          Ma w sygnaturce link do swojej grupy z f-booka i Mr. Maciej to on- kiedyś miał inne zdjęcie - w pełnej krasie. Coś w stylu nie ogolę się bo to wiejskie, włosów też nie obetnę bo mam wyższe wykształcenie... Strój taki nijaki. Nic nie można o nim powiedzieć. Oprócz zrobienia minki O_o.
          Ale z opisu to kompleksy jak rzeka Narew tongue_out


          • 27.08.11, 01:01
            oj laneczka... wymyslasz.. to ze lubisz ogolnych na lyso w dresach..nie zanczy, ze kazdy ma tak wygladac bo tobie sie tak podoba.. chcialbym twoje zdjecie zobaczyc..odwazysz sie pokazac?
      • 26.08.11, 15:43
        pech..nie ze wsi...

        a pokaz swoje zdjecia..jak taka sliczna jestes.. ciekawy jestemm smile)
    • 26.08.11, 14:42
      niech zgadnę- piewrwsze pokolenie z wyższym, nie? i nie możesz zapomnieć traumy dzieciństwa w rodzinie robotniczochłopskiej!
      tak własnie- kompleksy to ty, facio masz jak ta lala.
      biednym dzieciakiem spełniasz swoje ambicje- popatrz na swoje posty, tu wkejone filmiki.
      daj zyc- i prosze, nie gadaj, że niemcy potrafia sie ubrac- prrooooosze, dzis mialam ich 20 w pracy- na oko z roznych klas- wszyscy ubrani FATALNIE!!!!
      dziecko ma wygładać schludnie, nie musi miec długich włosów i spodni w kratke, plissss!
      daj zyc- i przestan chrznic- nie masz ty chlopie jakies roboty????
      • 26.08.11, 14:48
        sądząc po częstotliwości wpisów camela, ilości założonych bezużytecznych wątków można stwierdzić, że bezrobocie nie jest mu obce.
        Podobno w Niemczech jest niezły socjal smile
        • 26.08.11, 14:53
          Nie.. Tyra chłopak. Chyba nawet jest dziennikarzem (sportowym?). W każdym razie bankowo pierwsze pokolenie z mgr.-em któremu 'coś' się udało. Dokładnie co to nie wiadomo- emigracja? robota? zapłodnienie laski która nie chciała dziecka lub surogatki? big_grinbig_grinbig_grin

          Ale czuje się lepszy jak NIE jeździ do Turcji/Egiptu, nie ma 'łysej pały' i dresów (z paskami lub bez).
          --
          Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
          http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
          • 26.08.11, 15:45
            leneczkaz napisała:

            > Nie.. Tyra chłopak. Chyba nawet jest dziennikarzem (sportowym?).

            nie trafilas..staraj sie dalej smile))



        • 26.08.11, 15:44
          upartamama napisała:

          > sądząc po częstotliwości wpisów camela, ilości założonych bezużytecznych wątków
          > można stwierdzić, że bezrobocie nie jest mu obce.

          buuuuuuuuuuuuuuuuhahahahahhaha,...ale jazde..pobijasz laneczkesmile)))




          --
          DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
          ___________________________________________
          www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
      • 26.08.11, 15:43
        kunnegunnda napisała:

        > niech zgadnę- piewrwsze pokolenie z wyższym, nie?

        nie zgadlas...cala rodzina (prawie) ma wyzsze...
    • 26.08.11, 15:42
      ponad 140 wpisow o gacie...to jest temat :_))))
      • 26.08.11, 15:56
        nie moj drogi, wiekszość to reakcja na twoje buractwo, i tyle.
        na twoja nietolerancje, zasciankwosc, i kompleksy. i pitolenie. od rzeczy.
        jako, ze z opisu jestes facet (psychologivznie watpie.......), dziennikarzem, sadzac po style raczej nie jestes, czasu masz duzo, gust taki sobie- rozumiem, ze siedzisz na socjalu i leczysz kompleksy na forum matek, nie?
        • 27.08.11, 01:09
          a..to buractwem jest wyrazenie swojej opinii i wysciubienie nosa poza szara mase, ktora jak owieczki w stadzei tylko sie dobrze czuje? no tak..to ja jestem burakiem.. i to jakim...

          mam swoje zdanie i nie obawiam sie go powiedziec, jasne, ze nie wszytskim si emusi podobac, al eto wlasnie jest wolnosc slowa.

          Tylko widzisz.. nikomu nie powiedzialem bezposrednio, ze jest chamka, wiesniara itd.. za to zdazylem juz przeczytac sporo obelk pod moim adresem..bezposrednio... i o czym to swiadczy? o tym kto pisze... i to jest ta roznica.

          Ja moze napisac, ze uwazem dresy za stroj na poziomie chlopo robotniczym..ale nie napisalem nikomu, ze jest chloporobotnikiem i burakiem... czujesz roznice?
          • 27.08.11, 08:03
            ubieraja dzieci w dresy bo otwarcie o tym mowili. to tak jak bys napisal na forum o karmieniu
            piersia ze takie karmienie to molestowanie sexualne, a potem twierdzil ze nikogo nie obraziles i bron boze nie nazwales pedofilem wiec skad ta nagonka na ciebie
            • 27.08.11, 13:19
              mam prawo wyrazic swoja opinie... nie kierowalem jej pod konretna osobe.. a to roznica i to duza.
              a wiekszosc yntelygentych tu od raz zwyzywala mnei bezposrednio od burakow i prostakow..
              i tym sie roznimy... ja nie mowie nikomu, ze jest burakiem, ja uwazam, ze pewne zachowania sa "buraczane"---

    • 26.08.11, 15:51
      jak ktos ma inne zdanie niz szara masa to musi zaraz miec kompleksy, byc chamem i niedorozwojem leczacym kompleksy wlasnym dzieckiem.. smile)) a ..i jeszcz ebzrobotnym.. bo ma za duzo czasu na internet smile))

      scotland yard stoi przed toba otworem smile))
      • 26.08.11, 15:58
        to nie chodzi o to, jakie sie ma poglady- chodzi o to JAK sie je motywuje i reprezentuje.
        ty- ponizej wszelkiej krytyki- musisz niezle dostawac w tylek w tym reichu, zeby musiec sie tak dowartosciwywac
        • 26.08.11, 16:07
          masz pecha..nie dostaje w tylek..a nawet moge powiedziec, ze mam calkiem przyjemne zycie.. smile)
          • 26.08.11, 16:23
            to nie ja mam pecha- to ty go ewidentnie masz.
            na socjalu tez mozna miec calkiem przyjemne zycie. a jak nie kasa ci nie styka- to moze partner/ka nawala? tutaj pod nikiem kamel wymyslasz nam od chłopokomuny, a pod innym zapewne na forum innym leczysz swoje inne rany.
            wyluzuj, zaraz sie tolerancja od innych wokół ciebie
            • 26.08.11, 17:04
              tolerancji na tym forum nie znajdziesz.
              dresy są zwyczajnie strojem niechlujnym. do przedszkola można, owszem ale na ulicę dziecka w dresie nie wyprowadziłabym. sorry, ale dresiarze kojarzą mi się z recydywą, menelstwem i fanami muzyki disco polo tudzież techno. żeby wszystko było jasne, moi rodzice należeli do chłoporobotników i jako jedyna w swojej najbliższej rodzinie mam wyższe ale nie mam żadnych kompleksów na tym punkcie. moi mężczyźni chodzą w bojówkach łaciatych, bo w kratę wyglądają tandetnie i nie są już bojówkami.
              nie znaczy to, że komuś nie może nie podobać się styl mój czy moich mężczyzn.
              już starożytni rzymianie powiadali " gusta i kolory nie podlegają dyskusji" wiec nie pojmuję nagonki na camela
              --
              Nie przegaduj się z głupcem -
              Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
              • 26.08.11, 17:09
                to camel upiera sie ze jego gusta sa jedynie sluszne tongue_out
                --
                z pustego gadania zostaje tylko pustka w środku
              • 26.08.11, 17:17
                to nie jest nagonka- czytaj uwaznie. to jest nagonka na jego argumentacje- ze jestesmy wiesniaki z pokolenia post chłoporobotników
                • 26.08.11, 19:45
                  nie zauważyłam, żeby camel pisał, że wy jesteście wieśniaki z pokolenia post chłoporobotników ale uderz w stół a nożyce się odezwą a jeśli nie jesteś to dlaczego tak bardzo cię to oburza?
                  --
                  Nie przegaduj się z głupcem -
                  Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
                  • 26.08.11, 19:51
                    i nie rozumiem za bardzo co tu jest do wstydzenia sie? to jakas zasluga albo wina ze ktos sie urodzil w takiej a nie innej rodzinie? mam sie wstydzic tego ze moj dziadek i pradziadek ciezko pracowali w polu? wtyd to krasc, a spodnie dresowe sa wygodne i imo odpowiednie dla 3 latka do przedszkola
                    --
                    'Naprawdę sądzisz, że 100% więcej obowiązków i 100% mniej czasu dla siebie plus gwarantowana zapaść w sferze seksu, może naprawić wasz więdnący związek??!!'
                    • 26.08.11, 20:02
                      ciotka bo tu o mentalną wieś chodzi..
                      siano w głowie gorsze niż w butach indifferent
                      --
                      Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
                      http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
                      • 26.08.11, 21:29
                        Więc Ciociacesia jest podwójnie buraczana, bo nie dość, że z rodziny chłopskorobotniczej, to jeszcze za nic nie chce z obciachowych dresów zrezygnować i siano w głowie gorliwie kultywuje big_grin LOL!
                        A toś teraz przywaliła big_grin
                        --
                        "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                        Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                        Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                        • 27.08.11, 08:47
                          Nie. Regionalnie ciotka ma 'słomę w butach' - zaś mentalnie jest wyzwolona. Camel pantofli tongue_out nosił do miejskiego kościoła, zaś w głowie sieczka wink
                          --
                          Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
                          http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
                          • 27.08.11, 09:52
                            > nosił do miejskiego kościoła, zaś w głowie sieczka wink


                            i kto to napisal.....smile)

                            --
                            DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                            ___________________________________________
                            www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                    • 26.08.11, 20:17
                      a kto mówi o wstydzie? ja też pochodzę ze wsi, mało tego mieszkam na wsi sfw? najważniejsze jest to co masz pod czaszką.
                      --
                      Nie przegaduj się z głupcem -
                      Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
                  • 26.08.11, 20:00
                    Wiesz co.. Ja nie wstydzę się chodzić w dresie ani jeździć do Egiptu. Robię to co lubię, co mi odpowiada. Tak też wychowuję syna. Nie widzę powodu żeby siedział w tekturowych jeansach czy obrzydliwej kratce bo to elegancko. Ma się chłopak czuć swobodnie. Elegancja jest i owszem, ale na uroczystości a nie do p-kola (do tarzania się w piachu, po podłodze czy jazdy na ośle).
                    --
                    Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
                    http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
                    • 26.08.11, 20:09
                      "dresy są zwyczajnie strojem niechlujnym. do przedszkola można, owszem ale na ulicę dziecka w dresie nie wyprowadziłabym."

                      ależ to bardzo dobrze, że lubisz to co robisz i robisz to co lubisz, nikt ci tego nie zabrania i nie każe ci się wstydzić. skąd oburzenie?
                      --
                      Nie przegaduj się z głupcem -
                      Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
                • 27.08.11, 00:42
                  > to nie jest nagonka- czytaj uwaznie. to jest nagonka na jego argumentacje- ze j
                  > estesmy wiesniaki z pokolenia post chłoporobotników

                  a przytocz..gdzie napisalem, ze jestes wiesniaczka?
                  albo ze ktoras z mam jest wiesniaczka?


                  --
                  DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                  ___________________________________________
                  www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
              • 26.08.11, 19:32
                nagonka na Camela?
                chyb nagonka Camela na Egipt, dresy i krótko ścięte włosy.. koleś ma kompleksy nieziemskie!
                --
                Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
                http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
                • 26.08.11, 19:47
                  j.w
                  --
                  Nie przegaduj się z głupcem -
                  Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
                  • 26.08.11, 22:49
                    tak pisze camel- i jeszcze raz- to nie tyle o style ubierania chodzi, tylko o retoryke zakompleksionego facia z reichu, ktory wielki swiat zobaczyl (bleeeee, wiekszy jest, a reich to nie jedyny standard), a ty jestes tam zakompleksionym polaczkiem, ktory mysli ze jak dziecku ubierze spodnie w kratke i zapusci włosy, to do do wyzszej klasy zostanie przyjety

                    nikt tutaj nie zasługuje na pogarde, w tym watku- tylko ty. ponizej probki te
                    go co wczesniej napisał- dla tych, kóorzy czytali go wybiórczo.

                    BURAK!!!

                    > To do camela i jego poglądów o tym, że kto ubiera dziecko w dresy/joggersy

                    w Polsce to normlane.. wiec trodno sie dziwic ogolnemu oburzeniu...


                    > obserwowałam od jakiegoś czasu dzieci wracające z przedszkola i 90% chłopców ch
                    > odzi w dresowych spodniach,
                    no..bo to wlasnie Polska smile)


                    a jakis to spoleczenstwa maja to umilowane do dresow? Rosja chyba smilea jakis to spoleczenstwa maja to umilowane do dresow? Rosja chyba smile

                    Aha..w Dzielnicach z nizinami splecznymi na ulicach widuje sie czasem dresy jako spstroj wyjsciowy...

                    > więc raczej gajerów na co dzień nie uświadczysz big_grin
                    jak sie bywa tylko na budowie i w aldim to faktycznie..moglas nie widziec..

                    tak, mam awersje do dresow i do innych zachowan, ktore kojarza mi sie z chloporobotnicza klasa...

                    obrzydliwe..jak dla debili z gangu w NYCsmile)) sorry...

                    a ty myslisz, ze kazdy pracuje na budowie?

                    > masz cos do chlopow, robotnikow, chloporobotnikow czy pracownikow budów? do zup
                    > y ci naplul jaki? dziewczyne odbil?
                    nie lubie ich mentalnosci..

                    > Moi będą chodzić w t-shirtach i spodenkach/legginsach/dresach.
                    No..miwoe, ze pokolenie chloporobotnicze... wyglad nie ma znaczenie... smile

                    > czy Chłopcy wyglądają na klasę chłoporobotniczą????
                    jakbys im ogolila jeszcze na polska modle glowki na 2 mm to na 100% smile

                    >Ale pytam się po co tak utrudniać sobie życie?big_grin
                    po to zeby bylo widac roznice, z jakiej rodziny pochodzi dziecko smile))))

                    ale wlasnie po tym poznaje sie polakow za granica..

                    > To do camela i jego poglądów o tym, że kto ubiera dziecko w dresy/joggersy
                    w Polsce to normlane.. wiec trodno sie dziwic ogolnemu oburzeniu...

                    • 27.08.11, 00:56
                      oznaka prostactwa obrazanie kogos ad vocem... a ja nikomu nie napisalem (wprost) , ze jest burakiem...czyzbys sobie wziela to do serca i poczula sie dotknieta? oj...

                      a ty wlasnie pokazalas, ze ... no wlasnie...
                      • 27.08.11, 08:18
                        nie byloby chamstwem wejsc miedzy grupke ludzi przed kosciolem i gadac o tym ze religijnosc to przejaw glupoty ograniczenia i prymitywizmu? ci ludzie nie zostali by po chamsku obrazeni chyba ze kazdemu z osobna powiedzialbys 'jestes prymitywny i glupi'? ciekawa definicja chamstwa
                        --
                        'Kobieta nie może być prawdziwie atrakcyjna, jeśli nie ma porów skory'
                        • 27.08.11, 09:55
                          > nie byloby chamstwem wejsc miedzy grupke ludzi przed kosciolem i gadac o tym z
                          > e religijnosc to przejaw glupoty ograniczenia i prymitywizmu?

                          mamy wolnosc slowa.. to nie bedzie chamstwo..to bedzie samobojstwo..w Polsce...


                          >ci ludzie nie zos
                          > tali by po chamsku obrazeni chyba ze kazdemu z osobna powiedzialbys 'jestes pry
                          > mitywny i glupi'? ciekawa definicja chamstwa

                          jezeli ktos pwoe do ciebie, ze jestesy prymitywna i glupia ..to jest to karalne. Jezei powie, ze to co mowisz jest prymitywna i glupie..to nie.. taka jest roznica.. IQ sie klania.




                          --
                          DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                          ___________________________________________
                          www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                          • 27.08.11, 10:17
                            ono podskakuje bo jest za niskie tongue_out

                            > > nie byloby chamstwem wejsc miedzy grupke ludzi przed kosciolem i gadac o
                            > tym z
                            > > e religijnosc to przejaw glupoty ograniczenia i prymitywizmu?
                            >
                            > mamy wolnosc slowa.. to nie bedzie chamstwo..to bedzie samobojstwo..w Polsce...
                            serio uwazasz ze to nie jest chamstwo i buractwo?
                            --
                            zakładanie wątków tego typu to jak próba przekonania geja że seks z kobietą jest fantastyczny
                            • 27.08.11, 13:55
                              > serio uwazasz ze to nie jest chamstwo i buractwo?

                              penwie masz racje...
                              tylko ja nie rozumeim dlaczego ludzei sie burze o to, ze ktos porownuje dresy i 2 mm do sposcizny chloporobotniczej... przeciez to prawda.. a podobno nie ma sie czego wstydzic.
                              Czy jezeli ktos napisze, ze rodzice dajace dzeiciom imiona typu Stanislaw, Jan to spozcizna po szlacheckich rodzicnach.. to sie ktos obrazi? nie..

                              a jakbym napisal, ze uwazam dresy za stroj inteligencji polskiej i spozscizne po szlachcie.. to myslisz ze mamy by sie tak obrazily? ... jakos pewnie nie... za to porownanie do chlopo robotnikow juz stalo sie obrazeniem...

                              acha nei poameuatm zebym napisal, ze to chamski ubior...
                              napisalem ze dresy kojarza mi sie z recydywa i dresiarzami.. i ze tu dzeici nie nosza dresow do przedszkola..poza sportem... i takie wielkei oburzenie.. OJOJOJOJ


                              --
                              DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                              ___________________________________________
                              www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                              • 27.08.11, 16:01
                                > za to porownanie do chlopo robotnikow juz stalo sie obrazeniem...
                                no jasne camelku. od tak rzuciles sobie nieoceniajacym porownaniem tongue_out
                                ty chyba nie pamietasz ze zaczelo sie od twojego 'bron boze nie dres' i twojej odpowiedzi na pytanie 'dlaczego nie dres'
                                > napisalem ze dresy kojarza mi sie z recydywa i dresiarzami.


                                --
                                And I find it kind of funny I find it kind of sad
                                The dreams in which I'm dying are the best I've ever had
                                • 27.08.11, 21:51
                                  ale w czym probelm? ze kojarza mi sie z recydywa, blokersami i kultura chloporobotnicza?
                                  czy cos zelgo w takich skojarzeniach?

                                  rownie ciekawe mam podejscie dot picia alkoholu w parkach np... ale mysle, ze ci co pija maja inne zdanie...
                                  • 27.08.11, 22:14
                                    ok. Tobie się kojarzą - większości nie.
                                    --
                                    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
                                    • 28.08.11, 11:44
                                      jedzmy gowno - miliony much nie moga sie mylic..
                                      smile
                                      czy wszyscy musza tak symo myslec?

                                      > ok. Tobie się kojarzą - większości nie.


                                      --
                                      DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                                      ___________________________________________
                                      www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                      • 27.08.11, 09:10
                        wiesz, kamel, ty jestes uposledzony, ameba jest mądrezjsza niż ty, pr4zytoczyłam ci, ze owszem, WPROST piszesz.
                        i uslalmy- obrazanie to nie tylko pisanie wprost, ale moze bardziej insynuacje, ktore rzucasz.
                        i znów: TO NIE CHODZI O NOSZENIE DRESU DO PRZEDSZKOLA. to chodzi o twój pogardliwy stosunek do innych, dowartosciowywanie sie na forum KOBIECYM raczej, leczenie kompleksów jednym słowem innych kosztem.
                        i mi dokładnie wisi co mówisz: NIC o mnie nie wiesz, ewentualnego pochodzenia chłopskiego czy robotniczego sie nie wstydziłabym, bo dlaczego? podobnie jak nie wstydzą sie twoje doskonale ubrane rodzaczki niemry przechadzajace sie korporacji w drewnianych trepach i grubych skarpetach. skorzystaj z pomocy terapeuty, może ucierpi na tym twoj styl ubierania (hmmm, ale dziecku bedzie wygodniej), ale opuścisz fora sfrustrowanych matek.
                        • 27.08.11, 09:56
                          cizia, przefarbuj swoje blond wlosy, zdejmi tipsy..bo to zle na myslenie wpylwa
                          • 27.08.11, 10:04
                            noo, musze sobie zacytowac
                            cizia, przefarbuj swoje blond wlosy, zdejmi tipsy..bo to zle na myslenie wpylw
                            > a

                            ale merytoryczne, ale intelygenckie.....
                            NIC nie masz do powiedzenia, NIC
                            na swoje kompleksy zapuszczasz dzieciakowi włosy i spodnie w kratke wkladasz.
                            oj, mamusia musi zawalczyc o tego bednego dzieciaka.
                            uwazaj, jak cie przyłapią jak go wykorzystujesz psychicznie, to ci go zabiora.
                            zreszta ja chyba doniose- przez fejsa cie łatwo zlokalizowac, a zal dziecka.
                            • 27.08.11, 13:20
                              za to ty lala przytoczylas wiele agumentow... kon by sie usmial...
                              ich sobie paznokietki pomaluj...
                • 27.08.11, 00:52
                  to ja gdzies o egipcie pisalem??? dziewczyno..juz zaczynasz chyba lekko wymyslac...

                  a jak juz wspominasz dresy i wlosysmile))

                  Przedszkole PL

                  www.zspjanowice.bestwina.pl/zdjecia_obrazy/przedszkole_3_d.JPG
                  www.zspjanowice.bestwina.pl/zdjecia_obrazy/przedszkole_2_d.JPG
                  Przedszkole DE

                  evang-kiga-bruegge.de/Bilder/Schaefchen/SCH2008-2009.jpg
                  www.kindergarten-wattenberg.tsn.at/gruppenfoto%202009.jpg


                  • 27.08.11, 08:21
                    chyba ze chcesz powiedziec ze niemieckie dzieci codziennie pomykaja w przedszkolu takie odpicowane? no i dwie dziewczynki sie wylamaly i przysszly w dresach tongue_out
                    --
                    what ever doesnt kill you,
                    is gonna leave a scar
                    • 27.08.11, 13:50
                      nawet jezeli do zdjecia sie tak odwalily..to teraz popatrz jak wygladaj te polskie.. tez do zdjecia...

                      a musze cie zmartwic..w mlodego w przedszkolu dzeici wlasnie tak chodza na codzien... ludzi stac na pranie rzeczy i na nowe..


                      --
                      DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                      ___________________________________________
                      www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                      • 28.08.11, 07:59
                        > a musze cie zmartwic..w mlodego w przedszkolu dzeici wlasnie tak chodza na codz
                        > ien... ludzi stac na pranie rzeczy i na nowe..

                        Idź na terapię koleś serio..
                        A w PL akurat duża część społeczeństwa używa niemieckiego proszku, więc nie kozacz. I uwierz -dresik się szybciej przetrze więc częściej trzeba kupić nowy. Ty spodnie kupisz na wyprzy za 1E. My tu w PL ściągamy z UK i USA za grubszą kasę.. hahahahha big_grin
                        --
                        Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
                        http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
                        • 28.08.11, 11:47
                          tak tak..bo maz CEO i masz na dresy za gruba kase z UK i USA: bo przeciez wiadomo, ze jak z USAsmile to "lypsze" smile o ja piernicze... a patrzylas na metki..,ade in china, made in taiwansmile

                          w USA I UK ciuchy sa duzo tansze niz tu..dlatego ludzie wracajacy z USA do Niemiec kupuja "wieksze ilosci" markowych..tzn wiesz..adidas, nike.. heheheh smile pewnie ty tez z tych markowych smile bo maz CEO :smile)))))
                          • 28.08.11, 12:45
                            Po co 5x podkreślasz stanowiska mojego męża? Czuły punkt? Tak, jest młodszy od Ciebie i tak daleko zaszedł. I to bez imigracji. Masakra co!
                            --
                            Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
                            http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
                      • 28.08.11, 16:37
                        > ien... ludzi stac na pranie rzeczy i na nowe..
                        A mnie nie stac, żeby co miesiąc kupować wszystko nowe, czyli jestem chłoporobotniczym burakiem...? No trudno, mogę z tym żyć. Swoją drogą- moje kuzynostwo ze Stanów, zarabiające sporo więcej niż ja (w tej samej branży), większość ubrań dla syna dostaje od znajomych i rodziny, używane. I też nie widzą potrzeby robienia comiesięcznych nalotów na BabyGAP.
                        --
                        "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                        Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                        Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
              • 26.08.11, 21:57
                Ale o jakich ty dresach piszesz?
                Dres to przede wszystkim stroj odpowiedni do sportu i roznych form aktywnosci fizycznej rekreacyjnej. Jakie techno, jakie disco???
                • 26.08.11, 22:27
                  > Dres to przede wszystkim stroj odpowiedni do sportu i roznych form aktywnosci f
                  > izycznej rekreacyjnej

                  dokładnie. jednakowoż gdy wychodzisz z basenu zdejmujesz strój kąpielowy, schodzisz z boiska - zdejmujesz dresy, nie chodzisz po ulicy w tym przepoconym stroju.
                  naprawdę nie widzisz na ulicach tych osobników w dresach z "czwartym paskiem gratis"? o tych dresach piszę,a raczej tzw dresiarzach, tych którzy przesiadują pod blokami, rzucają "mięsem", wypisują na ścianach "legia pany" nie uprawiając przy tym aktywności fizycznej.
                  --
                  Nie przegaduj się z głupcem -
                  Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
                  • 26.08.11, 22:36
                    futro.1 napisała:

                    > naprawdę nie widzisz na ulicach tych osobników w dresach z "czwartym paskiem gr
                    > atis"? o tych dresach piszę,a raczej tzw dresiarzach, tych którzy przesiadują p
                    > od blokami, rzucają "mięsem", wypisują na ścianach "legia pany" nie uprawiając
                    > przy tym aktywności fizycznej.
                    ...
                    nie wierze w to co czytam ,czy Ty się nie zagalopowałaś z tymi teoriami jak to sie ma do małego dziecka, które chodzi do przedszkola w dresie...szok....
                  • 26.08.11, 22:39
                    nie chodzisz po ulicy w tym przepoconym stroj
                    > u.

                    Wlasnie, ze czasem chodze bo sa formy ruchu, ktore uprawia sie poza boiskiem czy silownia np. jazda rowerem, fitwalking
                    wiem, ze moj stroj w takich sytuacjach jest odpowiedni i nie mam obawy, ze mnie wezma za menelstwo.
                    • 27.08.11, 00:54
                      zdaje sie ze po silowni wypadaloby sie umyc, wziac prysznic..i zmienic stroj... tak to tu wyglada...przynajmnije...
                      • 27.08.11, 01:01
                        A cos w mojej wypowiedzi sugerowalo, ze ja sie po silowni nie myje i nie przebieram?
                        • 27.08.11, 01:12
                          sory,, zle przeczytalem..moja wina.
              • 26.08.11, 22:06
                z całym szacunkiem ale jesli zobaczysz dziecko w spodniach dresowych na ulicy to skojarzy Ci sie z dresiarzem i fanem muzyki disco polo?????????ja pierdziele....
                • 26.08.11, 22:32
                  wiesz, takie dziecko może z tego nie wyrosnąć. czym skorupka za młodu nasiąknie...
                  --
                  Nie przegaduj się z głupcem -
                  Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
                  • 26.08.11, 22:36
                    bodziakow i pajacow tez nie popierasz? bo co jak nie wyrosnie? olaaboga!
                    --
                    what ever doesnt kill you,
                    is gonna leave a scar
                  • 26.08.11, 22:43
                    Tak, tak
                    Zakladanie 4latkowi dresu na rower czy plac zabaw to prosta droga do menelstwa
                    Oj dziecinko
                    • 26.08.11, 23:42
                      rower czy plac zabaw jest formą aktywności fizycznej. w takich przypadkach obstawłabym przy bojówkach



                      --
                      Nie przegaduj się z głupcem -
                      Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
                      • 27.08.11, 00:32
                        To zakladaj sobie i dziecom bojowki jesli chcesz ale nie wmawiaj ze dres w takich okolicznosciach to stroj nieodpowiedni.
                      • 27.08.11, 08:49
                        To co Twoje dziecko robi w p-kolu? Modli się i liczy od wejścia? Moje ma co najmniej 1,5h. na podwórku, spacery, wycieczki (jazda na koniu, ośle..). Wewnątrz szoruje kolanami po podłodze goniąc auto, biega z wózkiem i 'odkurza'. Moim zdaniem gajer obowiązkowy!
                        --
                        Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
                        http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
            • 27.08.11, 00:39
              kunnegunnda napisała:

              > to nie ja mam pecha- to ty go ewidentnie masz.
              > na socjalu tez mozna miec calkiem przyjemne zycie. a jak nie kasa ci nie styka-


              a co? z doswiadczenie wiesz jak to jest? smile
              • 27.08.11, 08:06
                jak to jest jak kasy nie styka. i jak to jest jak trzeba pracowac fizycznie, i jak to jest jak nawet wyjazd do egiptu jest luxusem, bo moge se co najwyzej do warszawy do zoo pojechac. tak strasznie mi z tego powodu wstyd. och ach. i jeszcze to dziecko biedne w dresie w przedszkolu
                --
                what ever doesnt kill you,
                is gonna leave a scar
                • 27.08.11, 10:02
                  mozesz miec malo pieniedzy i miec inteligentne, normalne dzieci. A mozesz miec duzo i miec male prostaki... stan konta nie jest gwarancja.

                  Mysle, ze gdyby ktos zwrocil uwage matce blokersa czy blachara, kiedy byli jeszcz emali, ze zle wychowuje, to by sie z pazurami rzucila...

                  I taka wlasnie mentalnosc przejawia tu wiekszosc "dyskutantek".. Nie maja argumentow, wiec najlepiej z wyzwiskami i z pazurami.

                  • 27.08.11, 10:22
                    za duze obciazenie chloporobotniczymi genami. moze jakbym skrzyzowala swoje ploretariackie chromosomy z krolowa angielska to by cos pomoglo, a tak, panie, nie da rydy. beda dresy do przedszkola nosic a to jak wiadomo prosta droga do dresiarstwo blacharstwa
                    --
                    zakładanie wątków tego typu to jak próba przekonania geja że seks z kobietą jest fantastyczny
                    • 27.08.11, 10:32
                      To ja zarzucam wychowywanie mojego dziecka od dziś. Przecież to na nic, bo mu ubieram mu dres i co nie zrobię będzie blokersem crying
                      --
                      Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
                      http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
                      • 27.08.11, 10:38
                        Leneczka, ostatnio natknęłam się na Twoje aukcje na allegro, gdzie sprzedajesz ciuszki po synku. Poznałam, że to Twoje aukcje po dzieciaku smile. Akurat Twój synek bardzo ładne dresy nosi i podejrzewam, że nie-dresowe dzieci rodziców z tego wątku pewnie noszą często o wiele brzydsze ciuszki. Dresy rządzą wink), ale dres dresowi nierówny, to prawda, że wiele dresów jest okropnych, tak samo jak i wiele jeansów, sztruksów itd..

                        --
                        Klara (styczeń 2006)
                        oraz
                        Staś (styczeń 2009)
                        • 28.08.11, 08:06
                          Dresy rządzą wink), ale dres
                          > dresowi nierówny, to prawda, że wiele dresów jest okropnych, tak samo jak i wi
                          > ele jeansów, sztruksów itd..
                          >

                          Wiadomo, że każdy ubiera tak jak mu się podoba lub jakie ma finanse. Dlatego najważniejsza powinna być wygoda dziecka.
                          --
                          Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
                          http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
                      • 27.08.11, 13:42
                        leneczkaz napisała:

                        > To ja zarzucam wychowywanie mojego dziecka od dziś. Przecież to na nic, bo mu u
                        > bieram mu dres i co nie zrobię będzie blokersem crying


                        moze nie..bo twoj moza CEO jest.... heheheh at yty pewnie LNP

                        --
                        DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                        ___________________________________________
                        www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                        • 27.08.11, 14:57
                          No i zazdrość pożarła Cię doszczętnie big_grin
                          --
                          Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
                          http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
                          • 27.08.11, 21:52
                            tak tak...po same kosci...


                            > No i zazdrość pożarła Cię doszczętnie big_grin


                            --
                            DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
                            ___________________________________________
                            www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
                  • 27.08.11, 10:30
                    > I taka wlasnie mentalnosc przejawia tu wiekszosc "dyskutantek".. Nie maja argu
                    > mentow, wiec najlepiej z wyzwiskami i z pazurami.

                    Wiesz co. Teraz to już podejrzewam u Ciebie epizod schizofreniczny. To TY zaatakowałeś 90% matek jako 'dresiary, wieśniary i patologię społeczną', bo nakładają swoim 3-latkom do AKTYWNOŚCI p-kolnych dres.
                    Argument? BO DZIECKO WYGODNIE!!!!! On ma 3 lata, a w przedszkolu się bawi, łazi po podłodze na czworakach i szaleje na placu zabaw! Nie kontempluje życia w fotelu! Czy ubieram go inaczej na inne okoliczności. Po 100-kroć tak. Ma nawet białe koszule, kamizelki i spodnie eleganckie. Szczerze pisząc ma zaledwie 3 pary dresów, ale nie widzę wielkiej różnicy między tymi stricte dresami a spodniami materiałowymi na gumkę (np. firmy Next).
                    Ale Tobie wcale nie chodzi o argumenty. Ty chcesz podleczyć swoje albo kompleksy, albo traumatyczne wspomnienia z dzieciństwa. A musisz po prostu zrozumieć, że wiele osób ich NIE MA! Ja nie miałam łba ogolonego na łyso, nie chodziłam non stop jak łachmyta a moi rodzice nie pili.. Nie mam skojarzeń. A dres jest dla mnie wygodnym strojem. Tyle.
                    --
                    Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
                    http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
                    • 27.08.11, 13:46
                      a teraz napisze jak ty..

                      nie usprawiedliwiaj sie..na pewno jestes brzydka, gruba i na bezrobociu. facet pracuje na ciebie i nie masz co robic... podbono CEO...najpewniej w farbyce zapalek..2 osobowej...albo na fermie w UK....

                      ciekawe ile z tgeo prawy...
                      • 27.08.11, 14:06
                        Wiesz co camel, weź ty się trochę skup i pisz poprawniej bo niektórych twoich literówek nie da się odczytać. Chyba nie ma tu ani jednego posta w którym czegoś byś nie przekręcił.

                        A propos wklejonych przez ciebie zdjęć z polskich przedszkoli - jakaś rodzina z Janowic i Lemienia (czy jak to się odmienia) ? . Bo skoro na podstawie jakichś małych miejscowości i wsi wyrabiasz sobie opinię o przedszkolnej modzie to szczerze współczuję. W Poznaniu dzieci trochę inaczej się prezentują. W Warszawie pewnie też. Ale najlepiej było wygrzebać jakieś zaściankowe fotki i dorobić do nich ideologię.

                        A leneczkaz to akurat fajna laska (swego czasu wklejała dużo zdjęć swoich i dziecka), więc twoja teoria też jest od czapy.

                        A moja teoria jest taka, że jesteś gejem (pewnie "żoną" w tym związku, bo na e-matce się udzielasz). Dziecko urodziło jakaś wynajęta babka za kasę. Biologicznie pewnie nie jest twoje tylko partnera (ty czarny, syn-blondyn). Przez syna (który niestety jest chłopcem a nie dziewczynką - ale włosy można i chłopcu do pasa zapuścić) leczysz własne kompleksy związane z biednym dzieciństwem, kiedy to musiałeś chodzić w relaxach i burych dresach (podobnie jak 90% ówczesnej populacji szkolnej). No a teraz mieszkasz w kraju mlekiem i miodem płynącym, jak założysz dzieciakowi spodnie materiałowe to automatycznie czyni cię to kimś lepszym - z wyżyn społecznych. Generalnie nie rozumiem podniecania się Niemcami - jak dla mnie wyjeżdżają tam same ciołki, które w Polsce mogłyby co najwyżej na taśmie za najniższą krajową pracować. Ale wyjedzie taki "za chlebem" i już z nami "polaczkami" się nie utożsamia. To by było na tyle z mojej teorii.

                        Jednak jesteś burak. Chociaż nie wiem czy nie obrażam w tym momencie buraków...
                        --
                        "Do licha!!! Obudziłem się. Codziennie mnie to spotyka..." - Garfield
                        • 27.08.11, 17:34
                          > A propos wklejonych przez ciebie zdjęć z polskich przedszkoli - jakaś rodzina z
                          > Janowic i Lemienia (czy jak to się odmienia) ? . Bo skoro na podstawie jakichś
                          > małych miejscowości i wsi wyrabiasz sobie opinię o przedszkolnej modzie to szc
                          > zerze współczuję.

                          też nie jestem z dużego miasta, ale dzieci do przedszkola są jednak w inny sposób ubierane,a poza tym to tylko moja córka chodziła w spodniach, bo inne dziewczynki zawsze miały kiecki i dość elegancko wyglądały wink. Podejrzewam, że są to zdjęcia sprzed kilku lat, może tylko jedno jest bardziej aktualne.

                          --
                          Klara (styczeń 2006)
                          oraz
                          Staś (styczeń 2009)
                          • 27.08.11, 21:55
                            to poprosze o jakies aktualne zdjecia z lepszych przedszkoli..
                            • 28.08.11, 16:43
                              W lepszych przedszkolach nie udostępnia się zdjęć dzieci w necie.
                              --
                              "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                              Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                              Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                        • 27.08.11, 21:54
                          wybralem pierwsze lepsze zdjecia ktore pokazaly sie w googlach pod haslem przedszkole, zdjecie grupowe...

                          a toze tobie sie laneczka podoba to twooja opinie, a moze ja mialbym inna? ale jakos laneczke nie chce pokazac zdjecia...
                          • 28.08.11, 08:07
                            > a toze tobie sie laneczka podoba to twooja opinie, a moze ja mialbym inna? al
                            > e jakos laneczke nie chce pokazac zdjecia...

                            Bo leneczka ma już męża i nie szuka aprobaty zakompleksionego imigranta.
                            --
                            Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
                            http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
                            • 28.08.11, 11:48
                              albo nie ma kto zdjec w photoshopie podretuszowac?
                              • 28.08.11, 12:11
                                Ptysiu ja od 6 lat prowadzę fotobloga. Wytęż się i wpisz w google mój nick bez 'z' na końcu. Pierwsze 3 linki są moje smile
                                Obejrzysz też mojego syna- dresiarza big_grin
                                --
                                Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
                                http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
                                • 28.08.11, 14:18
                                  nie masz tak wygladac. zabraniam. zupelnie inaczej cie sobie wyobrazam.
                                  --
                                  'chciałam zawsze kupić używane glany po jakiejś nastolatce. To tak, jak pić jej krew dla odmłodzenia.' by broceliande
                                  • 28.08.11, 14:55
                                    Nie martw się.. Tyję uparcie nie tylko w brzuchu wink
                                    --
                                    Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
                                    http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
      • 26.08.11, 20:04
        Szarą masą to dla mnie Ptysiu jest ten który stara się wyróżnić za wszelką cenę. Wielu takich i co jeden to większy burak. Ludzi z klasą pozostaną przy wielopokoleniowej wygodzie. W ty się tam staraj.. całe życie..

        A o bezrobociu to nie ja- ja o dziennikarstwie smile
        --
        Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
        http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
        • 27.08.11, 00:59
          To dresy sa wielopokoleniowa wygoda... o jezu... dobresmile)))

          Tak, w PL moze jak ktos sie wyroznia z tlumu to jest szara masa... smile)) dlatego wlansie wiekszosc dzeici ma 2 mm i dresiki, zeby nie byc szara masa smile))
          • 27.08.11, 08:57
            Wiesz co. Pokazujesz jak mało w życiu widziałeś.. Taki mega burak co to w wieku 35 lat dopiero zaczął coś zwiedzać, bywać, zarabiać..
            Nawet nie da się Ciebie sprowadzić na ziemię bo jest DOKŁADNIE JAK TEN DRESIARZ- myśli, że jest kozakiem a wszyscy z boku patrzą jak na wariata.


            A w dzieciństwie to obstawiam DOM DZIECKA (wiem, wiem cudowna jestem z moją wyobraźnią). Fakt, że ja byłam dziewczynką i miałam koli po pas, ale nijak sobie nie przypominam dramatów o jakich piszesz.. Może po prostu obracałam się w innym środowisku. Włoski na 2 mm rażą moją mamę. Może Ty Camel jesteś po 50-tce? Bo moja mama mi coś o wszach opowiadała.. Tylko dresów to wtedy chyba nie było.

            BTW. Wklej mi jak wygląda Twoje wyobrażenie o dziecku w dresie.

            --
            Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
            http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
            • 27.08.11, 13:41
              zaczelm zwiedzac w wieku 18 lat. a mysle, ze widzialem duzo wiecej niz 90% z was... wiec prosze nie snuj glupiutkich teoryjek... zarabiac zaczel wiecej niz ty teraz majac 22 lata i pracujec w najwiekszej agencji reklamowej na swiecie...




              > A w dzieciństwie to obstawiam DOM DZIECKA (wiem, wiem cudowna jestem z moją wyo
              > braźnią).

              i to jaka. i pewnei jeszcz enapiszesz, ze bylem molestowanysmile przez lysych.. bo za moich dziecinnych czasow lysi to byli tylko zolnierze, recydywa i zawszeni...


              > Fakt, że ja byłam dziewczynką i miałam koli po pas, ale nijak sobie n
              > ie przypominam dramatów o jakich piszesz..

              jak si ena autostradzie dorabialo to si emialo nie? stawiam, ze mlodociana torowka bylas. Trafilem?


              >Może po prostu obracałam się w innym
              > środowisku.

              Mozliwe, ja mialem malo do czyneinia z rodzinami z marginesu..


              >Włoski na 2 mm rażą moją mamę. Może Ty Camel jesteś po 50-tce? Bo
              > moja mama mi coś o wszach opowiadała..


              uu..jeszcze mi kawalek do 50... ale wiesz zycie mnei tak niszczy,... smile)


              Oj dziewczyno.... za ksiazki sie wez...

              > BTW. Wklej mi jak wygląda Twoje wyobrażenie o dziecku w dresie.

              tak: typowe zdjecie przedzskolen w PL - 2 mm i dresiki

              www.przedszkolewslemieniu.y0.pl/O%20nas_pliki/przedszkole%202008%20031.JPG
              www.twoje-oferty.pl/wp-content/uploads/2011/08/Przedszkole_wawa.jpg
              www.zspjanowice.bestwina.pl/zdjecia_obrazy/przedszkole_2_d.JPG
              www.zspjanowice.bestwina.pl/zdjecia_obrazy/przedszkole_3_d.JPG







              --
              DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
              ___________________________________________
              www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
              • 02.09.11, 22:01
                zarabiac zaczel wiecej niz
                > ty teraz majac 22 lata i pracujec w najwiekszej agencji reklamowej na swiecie..


                i takiś zapracowany i doceniony, że sam siebie musisz łechtać na polskim forum odnośnie swoich sukcesów zawodowych i przewagi przedszkola niemieckiego nad polskim oraz wyglądu dzieci zagranicą nad tymi w Polsce uncertain
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/l22nru1d8r92yc78.png
    • 26.08.11, 20:05
      Najlepsze spodnie dla przedszkolaka to spodnie na gumce. W jeansach nie jest wygodnie. W zimą najprędzej będzie w samych rajtkach szalał. Mówi ci to mama dwóch synów, która ma za sobą 6 lat przedszkolnego ubierania.
      --
      ''No właśnie Wy wydajecie się nie wiedzieć o czym mowa''
      by Zia 86.
    • 26.08.11, 21:34
      po przeczytaniu wątku, aż strach napisać, że najwygodniej w dresachsmile
      moje córki poszły do przedszkola w wieku 4 lat i właśnie w dresach/leginsach było im najwygodniej; ważne, żeby były na gumkę, bez guzików;
      dla mnie ważna była wygoda dzieci;

      ale są różne opiniesmile
      --
      Emilka i Iga mają już...
    • 26.08.11, 21:43
      szczerze mówiąc dziwię się, że zadajesz takie pytania na forum ale niech tam; jakie spodnie? takie, w których twojemu dziecku jest najwygodniej
      --
      Nie przegaduj się z głupcem -
      Może cię ściągnąć do swojego poziomu i pokonać doświadczeniem
      • 26.08.11, 21:54
        zeby taka dyskusja na temat spodni sie wywiązała...naprawde aż strach napisać ze moje dziecko tez chodzi w spodniach dresowych do przedszkola..Jest on jednym z wielu dzieci , które włąsnie często, gesto mają spodenki dresowe...Za chwilke zrobi się problem, ze trampek tez do przedszkola nie wypada nosić bo to obciachowe i robotnico-chłopskie....
        • 26.08.11, 23:30
          - wygodne
          - takie które dziecko potrafi samodzielnie zalozyć ( zapiąć) i ściągnąć a przynajmniej podejmuje taka próbę ( chodzi o 3 latki).

          Niestety wiele rodziców stroi dzieci do przedszkola i ubiera maluszkom bluzeczki na maleńkie guziczki. Wygląda to uroczo ale niestety... dzieci się denerwują,że inne maluszki sa samodzielne a one musza prosić Panią o pomoc
          • 27.08.11, 01:15
            tu mozna kupic wiele spodni dla maluchow, ktore nie sa dresami, a maja wszyte gumki, tek ze mozna je zdjac bez odpinania guzikow czy suwakow. przypuszcza, ze w PL takze... tylko trzeba poszukac.

        • 27.08.11, 01:13
          >.Za chwilke
          > zrobi się problem, ze trampek tez do przedszkola nie wypada nosić bo to obciac
          > howe i robotnico-chłopskie....

          nie... nogi sie dzieciom poca... po caylm dniu.



          --
          DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
          ___________________________________________
          www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
          • 27.08.11, 06:56
            ot i wiadomo wszystko-włosy tylko długie,spodnie tylko w kant albo kratkę,broń boże trampki...
            boże camel-zazwyczaj lubię cię czytać ale tym razem dałeś koncertowy popis buractwa,chamstwa,nietolerancji i oszołomstwa w najgorszym wydaniu
            ktoś kiedyś powiedział,że fanatyzm jest gorszy od faszyzmu-coś w tym jest uncertain
            --
            Śniadanie na kacu jest jak przeszczep, może się nie przyjąć.
            • 27.08.11, 10:04
              klara-poisencja napisała:

              > ot i wiadomo wszystko-włosy tylko długie,spodnie tylko w kant albo kratkę,broń
              > boże trampki...
              > boże camel-


              aja gdzies napislemem TYLKO? mam wrazenie, ze to wiekszossc mam napisala TYLKO dresy, bo to TYLKO wygodne... zero innej opcji...nawet nie maja ochoty sie nad tym zastanowic, bo to zaburzy swiatopogladsmile))
    • 27.08.11, 21:56
      Z doswiadczenia ci powiem ze najlepiej dziecku będzie w dresach .
    • 28.08.11, 08:28
      Wiesz co. Chętnie wkleiłabym Ci moje prywatne zdjęcia z placówek syna, ale nie mam możliwości podpytania o zgodę wszystkich rodziców dzieci. Więc znalezione: www.wierzbica.pl/ugwierzbica/wp-content/uploads/2009/01/dzieci-z-przedszkola-w-laczanach-200820091.jpg - dzieci ubrane nieciekawie ale większość w nie-dresach big_grin.
      www.funduszeeuropejskie.gov.pl/SukcesDziekiFE/PublishingImages/IMG_5249_przedszkole_fot2.JPG
      Poza tym sprawdź sobie ofertę p-koli i zdjęcia na stronie a nie wygooglowane staroci sprzed 10 lat.
      Białostockie:
      www.sloneczneprzedszkole.eu/dzieci,38.html
      www.kidsacademy.bialystok.pl/index.php?option=com_content&task=category§ionid=1&id=12&Itemid=26
      No i co lepsze p-kole ma bazę zdjęciową zastrzeżoną hasłem, także mojego syna w wersji p-kolnej nie uświadczysz..


      --
      Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
      http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
      • 28.08.11, 11:53
        przasne... szczegolnie to pierwsze...po prostu 100% sedno przecietnej polskosci
        • 28.08.11, 12:11
          ależ z ciebie burak w najczystszej postaci uncertain
          --
          Śniadanie na kacu jest jak przeszczep, może się nie przyjąć.
        • 28.08.11, 12:15
          Co Ci tłumaczę, że co lepsze p-kole to ma fotki po podaniu hasła, z zakazem rozpowszechniania w sieci!!
          --
          Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
          http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
          • 28.08.11, 12:41
            matko, ale mam rozrywke przy kawie big_grinbig_grinbig_grin

            po co wy w ogole z nim dyskutujecie? przeciez co ktorys watek wychodzi z niego takie buractwo i umyslowa ciasnota, ze ja w jego watki od dawna nie wchodze..

            camel, kompleksy wylaza z ciebie niebotyczne
            a juz ciagle wspominanie o 2mm wlosach i chlubienie sie dlugimi wlosami u swojego syna big_grinbig_grin
            plus cala ta gadka o dresach i chloporobotniczym pochodzeniu

            znam wielu ludzi wykonujacych nieskomplikowane prace, ktorzy kultura osobista i charakterem bija o glowe wysoko postawionych i zamoznych zadufanych glupkow
            ja sobie przyjaciol dobieram pod katem cech charakteru, nie obchodzi mnie, czy nosza dresy, bo taki maja wiesniacki gust, czy tez gacie maja ze zlota nitka, bo ich stac i lubia
            ocenianie kogos po stroju czy dlugosci wlosow - bosz jakimz to cwokiem trzeba byc...

            a dzieciaki w niemczech do przedszkola chodza ubrane przeroznie
            i miekkie dresowe spodnie sa jak najbardziej na porzadku dziennym, w prywatnych mega drogich przedszkolach tez


            za to nie ma jednego zjawiska, to fakt - dzieci biegajacych w rajstopkach
            przynajmniej ja nie widzialam i nikt z moich kolezanek tak dzieci nie puszcza
            --
            "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
            • 28.08.11, 12:48
              fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1161740,2,16,photo-319.html
              big_grin
              --
              Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
              http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
              • 28.08.11, 12:49
                i te wyszukane kanapy.. fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/996172,2,20,CIMG7248-small.html
                Od raz widać, że entelegencja!
                --
                Maksymilian 10.10.2008, Aleksander (*19.08.10- 17tc)
                http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
              • 28.08.11, 17:26
                To lepsze. Fascynujące, szczególnie, że należy do kogoś, kto wzdraga się przed szeroko pojętymi menelskimi typami zachowania i mentalnością...
                fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1118145,2,17,fota--moja.html
                --
                "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
                Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
                Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
                • 29.08.11, 16:12
                  OJP...sad

                  niezły poziom... myślę, że powinnyśmy sobie odpuscic dyskusje z camelem i skazac go na niebyt forumowy...
                  --

                  http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10704;129/st/20080818/n/Julka/dt/6/k/2a7c/age.png
                • 31.08.11, 23:16
                  o maaaatko, mam co za debil.......................
              • 29.08.11, 11:33
                Dziewczyny, poplułam monitor ze śmiechu. Co za facet z tego camela !!!! Nie dość że takie głupkowate zdjęcia to jeszcze je publikuje w sieci. Mentalne dno.
            • 28.08.11, 13:29
              staram się z nim nie dyskutować ale on pisze czasem takie brednie,że no sama ręka mi się pcha,żeby mu coś odpisać ..uncertain wiem,gupie
              --
              Śniadanie na kacu jest jak przeszczep, może się nie przyjąć.
              • 28.08.11, 14:09
                można wiedzieć kiedy wyemigrowałeś do DE?
                • 28.08.11, 19:48
                  ciekawe jakie spodnie wybrała w końcu autorka wątku..bo dyskusja nieziemskasmile
                • 31.08.11, 20:55
                  Też mi to przyszło na myśl. Się camel taki niemiecki zrobił że aż do wyrzygania. Znam z autopsji kilku takich co to się nagle wielkimi panami zrobili ledwie przekroczyli granicę w Zgorzelcu. I nagle wszystko co polskie przez 30 lat na porządku dziennym stało się be.

                  ---
                  http://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/zc/ma/pvku/nHCcjO9rMaZFnEGJrA.jpg
        • 05.09.11, 12:19
          rzadko się odzywam na tym forum,bo potrzeby takiej nie mam,ale Ty camel przeginasz.Spuść trochę pary,załóż dres i pobiegaj,może ujdą z Ciebie złe emocje.Pierwszy raz spotkałam sie ze stwierdzeniem ze w dresach chodzą niziny społeczne.I tu od razu rozwieje Twoje wątpliwości:ja w dresach nie chodzę,nie lubię,nie podobają mi sie,ale nie uważam żeby koledzy i koleżanki mojego dziecka,które w dresach do przedszkola chadzają,miały na niego zły wpływ.
          I jeszcze jedno pytanie.Zabronisz synkowi bawić się z polaczkiem w dresie?Bo idąc Twoim tokiem rozumowania to pewnie przyszły robol/gangster/złodziej....
          Dziwię się że jeszcze jesteś w stanie przyznać się do tego ze jesteś z Polski.Pewnie tam u siebie skrupulatnie starasz sie to ukrywać,między innymi nie zakładając dresów.
        • 05.09.11, 12:19
          rzadko się odzywam na tym forum,bo potrzeby takiej nie mam,ale Ty camel przeginasz.Spuść trochę pary,załóż dres i pobiegaj,może ujdą z Ciebie złe emocje.Pierwszy raz spotkałam sie ze stwierdzeniem ze w dresach chodzą niziny społeczne.I tu od razu rozwieje Twoje wątpliwości:ja w dresach nie chodzę,nie lubię,nie podobają mi sie,ale nie uważam żeby koledzy i koleżanki mojego dziecka,które w dresach do przedszkola chadzają,miały na niego zły wpływ.
          I jeszcze jedno pytanie.Zabronisz synkowi bawić się z polaczkiem w dresie?Bo idąc Twoim tokiem rozumowania to pewnie przyszły robol/gangster/złodziej....
          Dziwię się że jeszcze jesteś w stanie przyznać się do tego ze jesteś z Polski.Pewnie tam u siebie skrupulatnie starasz sie to ukrywać,między innymi nie zakładając dresów.
    • 30.08.11, 14:15
      na temat głupich spodni do przedszkola. To jest dopiero hardkor! że też wam się chciało.....
      • 01.09.11, 21:17
        W przypadku mojego 5 latka to najczęściej w przedszkolu ma ogrodniczki a gdy zbliża się zima to dresiki i kombinezon jednoczęściowy by nie bawić się w przebieranki wink
        • 03.09.11, 15:37
          Smieszne to ocenianie camela pod wzgledem ubioru.Facet na niela kompleksy,zreszta juz nie pierwszy raz jak go czytam to mam wrazenie ze on wszystko pod publike robi,co inni powiedza,jak i na temat wychowania mlodego jak i innych spraw.
          Gdyby mial wiecej dzieci,moze by wyluzowal i mniej spinal posladki,i przkonal sie ze 3-latek w dresach nie wyrosnie automatycznie na dersiaza na zero,i ze sciecie na zero to nie grzech,i nie od tego kryminalista rosnie.
          Natomiast dlugie wlosy w chlopca,to robiebie z niego na sile dziewczynki,bo niedzy 2mm,a dlugie do ramion jest masa fajnych fryzur dla chlopcow.
          Moj zaden nie ma 2mm,mlodszy ma do uszek pol dlugie,a starszy ladnie ostrzyzony.
          Moje dzieci chodza do szkoly w uniformach.
          Syn ma marynarke,biala koszule wiazany krawat.na 13 lat,buty czarne wyjsciowe.
          Corka jeszcze w podstawowce ma uniform,ale ma krawat na gumce (dla wygody dzieci),zamiast marynarki na swetr,spodnica czy granatowe spodnie ,biale skarpety czy ciemne rajstopy,czarne buty.
          Natomiast przedszkolak chodzi ubrany tak zeby bylo mu wygodnie,czasem na spodnie,ala jeansy miekkie na gumce czasem dresy,bo on uczy sie korzystania z toalety i jak ktos juz napisal idzie na ostatnia chwile.
          Do tego wiekszosc czasu na dywanie,na dworze maja plac zabaw,do tego ruchowa terapie,i terapie sensoryczna,wiec musi byc wygodnie.
          Jak pojdzie jako 5-latek do szkoly, to dostanie mundurek ,wtedy tez juz bedzie bardziej sprawny w rozpinaiu guzikow itp.wiec latwiej mu bedzie.


          Natoniast klasa robotniczo-chlopska,to nie dresy a jeansy wlasnie.
          Tak powstał prototyp jeansów

          brązowe, wysokie w stanie, proste nogawki, u dołu zapinane na klamrę. Z początku był to typowy strój roboczy. Jeansami nazywano praktyczne drelichy do pracy, które były wygodne, wytrzymałe i praktyczne. Były one łatwe do utrzymania w czystości i opierały się nawet najtrudniejszym warunkom atmosferycznym.

          Bojowki (w moro) to stroj z wojska, wlasnie to cwiczen,jak poligon, wiec wcale nie elegancko mi sie kojarzy, a tarzanie sie po trawie i blocie.To samo dresy tylko ze bieganie w sali i wspinanie sie po drabonach czy silownia,czyli wlasnie i dres i bojowki to to samo,do wysilku fizycznego.

          Do tego dochodzi kwestja finansowa,ja moge kupic drogi ladny mundurek,z dobrych tanin,bo nie kupuje nic do szkoly,zadbych ksiazek przyborow nic.
          Ale nie dzieiw sie ludziaom w polsce ze kupuja tansze spodnie bo musza kupic kupe innych rzeczy,do tego potem nie szkoda i mozna wywalic jak dziecko ubrudzi tak,ze nie da sie doprac.

          To tak samo jak ubira sie noworodka w najlepszych sklepach cudnie ,szytwne i koronki ,a dziecko w 3 miesiace wyrasta.
          Ja miaalm takie podejscie z 1 dzeickiem,ale juz przy 3 wiem ze dla dziecka stroj to obojene.
          Owszem dla kilkulatka tak,ale 3 latek patrzy, zeby sie fajnie bawic.
          A do stroju formalnego jeszcze sie nauczyc.
          Tez trzeba brac pod uwage takie cos gdzie sie mieszka,bo aj pamietam jak pojechalam do tesciowej na wies na wakacje i ona do mnie ze mam ubrac corce gorsze rzeczy, bo ona na czworaka po dworze pelza,a ja na to ze nie mam ,bo my w bloku w londynie,to nie potrzebuje takich gorszych ciuchow na zdarcie,bo w parkach guma na ziemi i dziecko sie nie brudzi tak bardzo.
          Pojechala na targ i kupilam mlodej najtansze dresy do zdarcia na 2 tygodnie wakacji.Akorat cieplo nie bylo ,zreszta ja na czoraka to ochrone kolan miala.

          Problem camela to taki, ze mysli ze jego myslenie to jedyne sluszne myslenie.
          Patrz post o panu z przedszkola i pani z basenu.
          Tylko czy spytal swojego dziecka czy mu sie spodnie z kratke podobaja ,w UK takie spodnie to pizamy lub pdszewki od plaszcza.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.