Bądź świadoma i bezpieczna w ciąży! Moja Ciąża z eDziecko.pl

     

Sposoby na wzmocnienie odporności przed zimą Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Podajcie,proszę,jakie macie sposoby na wzmocnienie dziecka przed zimą (zapowiada się dłłuuuga i mroźna)
    • Ciesz się, jeśli mroźna, bo wtedy większość wirusów pada.
    • coś w tym jest.. moja nie chorowała od października do stycznia, a potem jak zrobiło się troszkę cieplej to się zaczęło, jelitówka, ospa, i zakazenia wirusowa i bakteryjne, łącznie z pobytem w szpitalu...
      a co można podawać: tran, witaminy, ja podaje 3 tydzień aloes do picia, dobre są tabletki do ssania immuno kid, ale mojej musiałam je kruszyc i rozpuszczać uncertain
      nie przegrzewać, dużo spacerować
      --
      Wiktoria, 8 listopada 2008r.
    • Nie przegrzewam, zdrowo odżywiam, codziennie córka jest na świeżym powietrzu bez względu na pogodę, zwłaszcza w mroźne dni, chodzi na basen.
      Nie podaję żadnych sztucznych witamin, ani preparatów na rzekome uodpornienie.
      --
      chociaż wierze że są tu idiotki, które robią się mokre pisząc/czytając "zia dopisz mnie do listy", "zia ta mgiełka jest bajeczna", "zia polizałam żelka na twoim zdjęciu"
      by papalaya smile
      • Spacery w kazda pogode.Dzis moj synek po burzy w kaloszach odkrywal wszystkie kaluze wink
        Rok temu bym sie nie odwazyla i nie wierzylam lekarzowi ale sprawdzilo sie,od marca zadnych lekarstw.Nie podaje zadych witamin na uodpornienie,gdy prosilam lekarza,to byl przeciw,ze wlasnie przez te preparaty dzieci choruja jesli tylko przestana je brac.Maluchy musza w sobie wyrobic odpornosc i odchorowac swoje,niestety.
        http://www.suwaczki.com/tickers/iv093e5eby3jyecq.png
        • > Spacery w kazda pogode.

          Pod warunkiem, ze dziecko chce wink
          Z rozrzewnieniem wspominam czasy, gdy z synami chodziłam w kaloszach i płaszczykach po deszczu. Teraz jak mają 4 i 6 - koniami ich z domu nie wyciągnę, jak pada. Nie chcą i nie ma rozmowy uncertain Już kalosze, ani płaszcze, ani nawet parasolki nie są dla nich atrakcją.
          Poza tym faktycznie dużo czasu spędzają na dworze, ale już nie w przysłowiową "każdą pogodę".
          • Mozliwe,ze ta fascynacja kaluzowo/deszczowa z czasem minie.Jesli nie bedzie chial,to trudno.Z domu i tak trzeba wychodzic np. na zakupy wiec okazja sie znajdzie lub mama znajdzie wymowke na spacer wink W tej chwili synek moglby caly dzien na swierzym powietrzu spedzac i mam nadzieje,ze tak juz bedzie,nawet zima.Na ta cieszymy sie szczegolnie bo ostatnia przechorowal wiec duzo planow jest wink
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/iv093e5eby3jyecq.png
    • Ja mojemu fundowałam kąpiele w rzecze przez całe wakacje - w tych naprawdę mroźnych - (pomijam zdrowe odżywanie, spacery w każdą pogodę od noworodka, dodatkowe szczepienia etc. - bo to norma) i wczoraj po kąpieli w rzece (26 st. było słonecznie) UWAGA podczas pobytu w grocie solnej dzieć mi zaczął smarkać i kichać i teraz nie wiem z nadmiaru zdrowych wrażeń czy po 2 dniach pobytu w przedszkolu to mu się przyplątało wink
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/l22nru1d8r92yc78.png
      • a i bez czapkowy uncertain inne w placu zabaw w czapkach a on nie dość, że bez to jeszcze w rzece uncertain i co tamte zdrowe a on chory big_grin
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/l22nru1d8r92yc78.png
      • Duzo na swiezym powietrzu, kapiele w jeziorze, morzu od maja do pazdzirenika, dzisiaj bylismy na plazy, dziecko sie kapalo w morzu, pomomo wiatru, ludzie chodzili w kurtkach. Latem na polkloniach kapali sie w jeziorze codziennie bez wzgledu na temperature, nawet jak padal deszcz.
        Czapki wlasciwie nie nosil od niemowlectwa, ma alergie na czapki i kapcie, zima na glowe naklada kaptur. Zima podaje mu witamine D3, szczepie p/grypie. I to by bylo na tyle w temacie.

        Zdarzaja sie jakies male katary, ale w zeszlym roku nie opuscil ani dnia szkoly, lata wczesniejsze na palcach jednej reki moge policzyc, chociaz infekcje byly czestsze. Z katarem chodzil na basen, narty. ja tam patrze jak dziecko sie ogolnie czuje, nie co mu z nosa leci....
        • kapali sie w jeziorze codziennie bez wzgl
          > edu na temperature, nawet jak padal deszcz.


          wtedy jest najcieplejsza woda wink


          ja tam patrze jak dziecko sie ogo
          > lnie czuje, nie co mu z nosa leci....


          o a jak mojemu coś z nosa leci to noc nieprzespana a to oznacza do d*y dzień smile
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/l22nru1d8r92yc78.png
        • Duzo na swiezym powietrzu, kapiele w jeziorze, morzu od maja do pazdzirenika, dzisiaj bylismy na plazy, dziecko sie kapalo w morzu, pomomo wiatru, ludzie chodzili w kurtkach. Latem na polkloniach kapali sie w jeziorze codziennie bez wzgledu na temperature, nawet jak padal deszcz.

          Cóż za zyciowe rady, naprawde, wszyscy - jak wiadomo - mają morze tuz za rogiem...
    • Spacery, od zawsze dzień w dzień, bieganie po kałużach, w mroźne dni na sankach, długie wyjazdy wakacyjne w miarę możliwości nad morze, oczywiście żadnego przegrzewania, tran, kontakty z dziećmi także tymi zagluconymi.... itd, itp... Zero chorób przez 3,5 roku.
      I łubudu jak poszedł do przedszkola tak się ta cała odporność wywaliła w dwa tygodnie.
      • schere napisała:
        > I łubudu jak poszedł do przedszkola tak się ta cała odporność wywaliła w dwa ty
        > godnie.

        U nas bylo identycznie. Do przedszkola poszedl jak mial 4 lata i pierwszy rok bez przerwy cos lapal, nie trzymalam w domu, chodzil do przedszkola jak tylko nie mial temperatury. W rezultacie tylko 3 czy 4 dni opuscil. W drugim roku bylo lepiej, w zerowce nie zachorowal wcale, teraz 1 klasa i zdrowy.
        Jaki byl zimny chow taki jest. Ja od zawsze mam jedna warstwe wiecej, mlody sie rozbiera, spi nieprzykryty przy otwartym oknie.

        Zmiana srodowiska po prostu. Uodporni sie....Jak przyjechalam do Stanow, to pierwsze 2 czy 3 sezony chorowalam bardzo, pozniej sie uodpornilam. Uczylam, przebywalam wsrod studentow, glowka w glowke bo laborke prowadzilam, jezdzilam komunikacja miejska.
        Pozniej zmienilam prace, przesiadlam sie na samochod, i ... odpornosc mi poleciala na pysk. Jak dziecko zaczelo przywlekac z przedszkola to lapalam i odchorowywalam gorzej niz on.
        Zaczelam intensywnie biegac caly rok, zima, mroz, deszcz, ..... nie choruje na sezonowki wcale, pomimo przebywania
    • Jesli zima ma byc długa i mroxna to bedzie zdrowiej.
      Ja podaję tran na zmiane z kidabionem.
      • Witam!!! Ja mojej 3-latce już drugą zimę podaję Picovit w syropie i odpukać oprócz alergicznego kataru 3 razy nic się nie przyplątało innego...ponadto teraz jesteśmy podczas 2 serii na kuracji Broncho-vaxonem. To dostała na uodpornienie po pobycie w szpitalu na badaniach, bo ma dość długo powiększone węzły chłonne i stwierdzili, że to z powodu nie leczonej alergii. Ponadto zaszczepiłam gdy skończyła 2 latka zaszczepiłam na pneumokoki. A teraz od października rusza do przedszkola i mam troszkę obaw jeśli chodzi o choróbska....
    • podaję synkowi pyłek kwiatowy taki zakupiony w hurtowni pszczelarskiej
    • Zamiast lykac kwas omega lepiej jesc tluste ryby smile

      Duzo ruchu na swierzym powietrzu, nie przegrzewanie (hartuj sie, hartuj sie, bo kto sie hartuje, nigdy nie choruje), i zdrowe odrzywianie, unikanie slodyczy, lepiej dac owoc. Wszytsko razem buduje odpornosc.
      --
      Ameryka ma Baraka
      Afryka Mubaraka
      A my mamy Bóraka...
      Wyłączona poduszka oznacza, że jej nie ma (By memphis90)
    • np owsianka z czosnkiem na śniadanie
      --
      gotowaniedlamojegobrzdaca.blox.pl
      mojegotowaniee.blox.pl
    • polecam Multitabs Immunokid - moi Synowie brali moim zdaniem z dużą skutecznością, ale nie wiem, czy to jeszcze jest w sprzedaży
      --
      misiedlakazdego.blox.pl/html
    • Samo chorowanie dziecka też jest uodparnianiem się. Dziecko w 1szym r.ż. "powinno" być ze 3 razy chore, żeby organizm nauczył się walczyć z wirusami. Dziecko kilkuletnie może być chore do ok 8 razy w roku i to jest normalne (nie jestem lekarzem, usłyszałam to od znajomej a ta od swojego pediatry).

      Co się sprawdza u nas (kolejność nieprzypadkowa):
      - zdrowa, przemyślana dieta (dużo warzyw i owoców, różnorodna, staram się, żeby dziecko jadło "wszystko"). Mój syn zjada wile warzyw gotowanych i na surowo, uwielbia owoce - tu uważam za główny powód niechorowania (infekcje mamy kilka razy w roku ale szybko z nich wychodzi);
      - codzienne / prawie codzienne wyjścia na dwór i strój odpowiedni do warunków atmosferycznych pogodowych.
      - tran w okresie październik - marzec
      - suplementacja na wiosnę i jesień
      - do końca 3 r.ż. unikamy wszelkich sal zabaw (idealne środowisko dla niepożądanych wirusów, bakterii itd)
      - leczymy infekcje, żeby unikać ewentualnych powikłań (wspominam o tym, bo czytałam tu na forum o tym, że kataru, czy kaszlu się nie leczy bo samo przechodzi - ciężko mi w to uwierzyć dmucham na zimne, zresztą mój lekarz zawsze podawał mi jakieś zalecenia podczas choróbsk).
      --
      To pisałam ja mama Marcysiahttp://lb3f.lilypie.com/iialp2.png
    • Tranu latem nie podaje się ze względu na dużą zawartość w nim wit D.
      A suplementacje: ogólnie dostępne w aptece witaminy przeznaczone dla dzieci. Zależy co mi pani poleci. Ważne jest, żeby w końcówce "kuracji" stopniowo zmniejszać dawkę, żeby organizm nie doznał "szoku". Czyli np jak dajemy jakiś preparat codziennie, to potem co drugi dzień, potem kilka razy co 3ci dzień itd.

      To pisałam ja mama Marcysia[url=http://lilypie.com http://lb3f.lilypie.com/iialp2.png[/url]
    • reklamujące tylko jeden produkt.
      A za niewielkie pieniądze można nabyć uczciwą reklamę.
      Proszę bardzo.
      serwisy.gazeta.pl/linki/0,52960.html
      A teraz klikam na kosz i zgłaszam adminom.
      --
      Moja mała oaza
      Ulubione miejsce i pozycja kota
    • a skąd te wiadomości miałaś?
      bo obecnie -dziś jest 15 grudzień - zimy ani śladu...no cóż, cały czas jest jesień
      chciałam podawać tran, nic nie daję dziecku, nie ubieram zbyt ciepło, wychodzę na dwór, nawet na chwilę jak wracamy z przedszkola, a wracamy o piątej, wpół do szóstej.
      Dziecko cały czas nosi jesienną kurtkę, w szatni od ponad miesiąca widzę zimówki.Buty - jesienne. Efekt taki, że dziecko ani jednego dnia nie opuściło. Jest zdrowe.

      --
      "Nic nie stoi na przeszkodzie, aby się dildem posługiwać tak jak radiem. Jedno i drugie służy rozrywce." — Mirosław Bańko, UW

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.