Synek 2latka nie mówi Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam.

    Mój synek ma prawie dwa latka (skończy w 21 pazdziernika) i jego postępów w mowie nie widać. Mówi sobie po swojemu. Powtarza "papa" "tam" "mama" "tata" "baba" " "be" "bach" "pkp" "to" "brum brum na samochód" zamiast hallo woła "hajo" na "tak" woła "ta" na "nie" mowi "ne"

    nie uzywa słow "masz" albo "daj". Czasem cos powtorzy, to nie jest wyraznie powiedziane tylko tak jakby z przypadku albo mimowonlnie ale brzmienie tego slowa slychac wyraznie.

    Jeżeli cos go zaboli przy upadku albo cos go nie pokoi to woła "ała"

    W jego wieku chyba raczej powinien mowic wiecej. Niepokoi mnie rowniez to ze czasem zdarzy mu się zawolac na ciocie czy babcie "mama" a na mnie "tata"

    A ze mną spędza najwiecej czasa bacia ciocia czy tata bywaja z nim sporadycznie.

    Jeżeli chodzi o częci ciała to je zna tylko czasem nie chce ich pokazać albo wszytstko przekręca. Najbardziej przypodobał sobie oko nigdy sie nie myli i zawsze pokazuje.

    Na obrazku widzi kotka pieska sachochod rowerek ale najpierw to ja mu musze to pokazac i powiedziec. W ogole woli zebym to ja pokazywala mu przedmioty na obrazku lecz to sa sporadyczne sytuacje. Ja go pytam a on pokazuje moim palce. Zdarza sie tak ze on patrzy i nic nie pokarze, choc setki razy na tym samym obrazku widzial tego kotka. A pozniej sie rozkreca i pokazuje stale.

    Czy to są normalne zachowania dwulatka.

    Jezeli chodzi o to czy jest spokojny czy nie... Jest ruchliwym dzieckiem kiedy upadnie to placze tylko przy powarznym upadku, wynaga duzo uwagi i cierpliwosci. Kiedy już mu sie spodoba jakas zabawka to ja trzyma i nie pusci do tej pory kiedy mu sie znudzi a zdarza sie ze moze caly dzien trzymac w rece.

    Jezeli chodzi o zabawe z innymi dziecmi to jezeli nie zostanie zaproszony do zabawy to tylko sie przyglada i bawi sie proszony. przy czym jest spokojny i nie okuczliwy.

    Rozumie polecenia, na nocniczku od czasu do czasu siadzie. powtarza czynnosci po innym. Ogólnie jest raczej bystrym dzieckiem. Pamieta miejsca w ktorych bywal niespelna rok temu, da sie to poznac po tym jak czuje sie tam swobodnie albo pokazuje palcem i mowi "tam"

    Martwi mnie jedynie rozwoj jego mowy....

    Mój synek był cwiczony metoda Vojty z powodu asymetri ulozenia. Cwiczylismy prawie rok teraz tez zresztą mamy ćwiczenia ale tylko sporadyczne. Poza tym miał już 3 pobyty w szpitalu a w tym roku dwa z powodu rotawirusa(odwodnienie) i tomografia glowy (zaLECONA Przez neurologa przez ta wlasnie ASYMETRIE ale wszystko jest w porzadku)
    Przed roczniem i tuż po nim byliśmy u logopedy i stwierdził że jest wszystko w porządku twierdząc ze sie rozgada...a tymczasem nic na to nie wskazuje.
    Nie wiem czy poczekać czy jak najszybciej udać się do specjalisty
    • Rozumiem cie doskonale bo moj synek w tym wieku rowniez malo mowil (moze z 20 wyrazow z czego z 5 po swojemu ale wiedzialam o co chodzi) i rowniez sie martilam.Na bilansie 2 latkow pediatra zapewnil mnie,ze to normalne i dzieci rozwijaja sie w roznym tepie i ze przyjdzie czas,a synek zacznie mowic.I tak sie stalo,teraz buzia mu sie nie zamyka przez caly dzien,a dziennie uczy sie nowych slow.Doslownie z dnia na dzien jakby sie odblokowal zaczol powtarzac.Zaczyna ukladac krotkie zdania jak mama daj mniam mniam itd.Troche cierpliwosci,za pol roku bedziesz wdzieczna jak maly usnie i bedzie cicho wink
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/iv093e5eby3jyecq.png
    • Jakby naprawde nic nie mowil to bylby problem.
      --
      Ameryka ma Baraka
      Afryka Mubaraka
      A my mamy Bóraka...
      Wyłączona poduszka oznacza, że jej nie ma (By memphis90)
    • Mój skończył już 2 lata i nie gadał więcej niż ty opisujesz. A potem z dnia na dzień - jakby się worek rozwiązał i pooooooszło. W ciągu 2 tygodni tak się rozgadal że zaczęłam marzyć o chwili ciszy wink Spokojnie, przyjdzie jego moment to zacznie mówić.
    • przeciez mowi... a ze malo to zupelnie inna rzecz.

      moj zaczal mowic kolo 19-20 miesiaca..a etraz to ja bym chcial zeby sie czasme zamknalsmile)) ma 3 lata

      spokjnie..poczekaj jeszcze..i wymagaj!!!

      jak chce pic to pytaj: woda czy herbata? jak jesc to pytaj, chleb czy bulka?

      itd
      • Oj ja bym byla ostrozna z tym wymaganiem... dziecko zacznie mowic wtedy kiedy bedzie na to gotowe a takie parcie na to zeby zaczal mowic wtedy kiedy rodzic tego by oczekiwal moze je niepotrzebnie zblokowac...
        Przede wszystkich zaakceptuj i poznaj spsob, w ktory dziecko sie z toba komunikuje w tej chwili - bazuj wlasnie na tym i to probuj rozwijac - gesty, mimika, pokazywanie, wyrazy dzwiekonasladowcze. Jesli twoj synek nie potrafi powiedziec samochod/auto, moze bedzie mogl wyartykulowac dzwiek podobny do pracy silnika - wiec mow: zobacz samochod - brum, brum. .. (zobaczysz jaki bedzie z siebie dumny, jak mu sie w koncu uda). Najwazniejsza jest obustronna komunikacja - slowa przyjada same w odpowiedniej chwili.
        Moj ma 2 lata i 9 miesiecy i rozkrecil sie z mowa jakies 3 tygodnie temu dopiero... po prostu nie chcial mowic wczesniej (poza jakimis tam wyjatkami) i juz!
        --
        Krzyś, ur. 24.12.2008
        • a myslę, że camelowi chodziło o wymaganie jak już wiemy, że dzieć nie blokuje się przed mówieniem. mój dopóki za nic nie chciał powiedziec tego czy tego, to nie zmuszaliśmy, ale teraz jak wiem, że potrafi, ale mu się nie chce, to nie pozwalam mu iść na łatwiznę. czasem przychodzi i am, am, a ja mówię, ale powiedz całym zdaniem, to wzdycha i mówi Mama da am- tu następują pochwały, więc się cieszy i dostaje to am. ale wiem, że p0otrafi to powiedziec, tylko leniuszek maływink takie wymaganie jest ok, a co innego zmuszać na siłę mów i już a dziecko milczy tym bardziej.
      • > spokjnie..poczekaj jeszcze..i wymagaj!!!


        wymagac mozna, ale tez do pewnego stopnia.
        nie woilno dziecka doprowadzac do placzu, tylko dlatego, bo my chcemy, zeby powiedzial/powtorzyl slowo, bo to moze go jeszcze bardziej zniechecic do mowienia.
    • Co do samej mowy-syn ma czas. Chłopcy i do 2,5 roku nie mówią albo mówią swoimi paroma słowami. CO do reszty - generalnie ok, choc dziecko w tym wieku raczej już pokazuje na ządanie na obrazku rzeczy i nawet jesli nie mówi, to naśladuje odgłosy np. zwierząt. Tak samo troche by mnie zaniepokoiło, że syn cały dzień może bawić się w jeden sposób jedną zabawką. Zziećmi nie musi się bawić, to nie ten wiek, raczej bawi się obok, a dzieci obserwuje.

      generalnie z mowa bym była spokojna, ale z tymi paroma rzeczami to bym się skonsultowała z neurologiem na przykład albo neurologopedą
      • I najlepiej duzo mówic do dziecka, rozmawiac o wszytskim, pytać na zasadzie tak, jak Ci camel napisał: woda czy herbata? Traktowac nie jak obiekt do siadania i pokazywania z automatu elementów na obrazku, tylko się bawić, konktakować, patrzec w oczy i mówić.
        My tak robiliśmy i syn w wieku 18 miesięcy zaczął konkretnie mówić (wczesniej też już sporo powatrzała czy mówił). Teraz powie właściwie wszystko, na co ma ochotę, choć czasem sa to inofrmację, że zapala czy gasi światło, schodzi po schodaćh, chce pić, ale to wystarczy jak na ten wiek (22 miesiące). Duzo powtarza nowych słów
    • jeśli jesteś z Warszawy, a niepokoi Cie zachowanie syna, to można skorzystać do końca października bezpłatnie z tej akcji:

      www.adesse.pl/wczesne-symptomy-zaburzen-komunikacyjnych
      ps.Ja tam nie byłam, ale akurat przypadkiem trafiłam na tą stronę.
    • "Mówi sobie po swojemu. Powtarza "papa" "tam" "mama" "tata" "baba"
      > " "be" "bach" "pkp" "to" "brum brum na samochód" zamiast hallo woła "hajo" na
      > "tak" woła "ta" na "nie" mowi "ne""

      no to przecież mówismile mój ma 26 miesięcy, od jakiegos miesiąca się bujnął w mowie, tzn. mówi kot (wczesniej cici), wczoraj powiedział na kolegę Adaś, to myślałam, że trupem padnęsmile zaczął na koleżanki wołać Ala, Ola, miesiąc temu powiedział Dzidzia, kwiatki (khiatky -fonetycznie pisząc;P), miesiąc temu nauczył się mówić Mama da am (czyli mama daj jeść), ciastko nie umie, ale nauczył się z angielska kukiwink dziś powiedział kupkabig_grin ale na siebie woła Uba heh. mówi pan od kilku dni, ale Pani już niewink poczekaj, ma czas, naprawdę ma dużo czasu żeby zacząć mówić ładnie wszystko, a to, że mówi mama, tata, hajo (mój mówi ała na halo;P) brum brum, be(-to już wie jak mówi owieczka!big_grin) widać, że kumaty gościusmile czytaj mu bajki, pokazuj obrazki i nazywaj-jeśli tak woli, a kiedyś sam zacznie je nazywaćsmile mój długo nie chciał powtarzać, boczył się zaraz, to go nie zmuszaliśmy, ja nazywałam zwierzaki w książce, aż pewnego dnia sam powiedział to i tamto, czasem po swojemu, ale sam, więc chwaliliśmy wniebogłosysmile daj mu czas, a sobie luzwink
      • moja corka ma 2 lata i 8 miesiecy i mówi dokładnie to co twój syn a o ile jest młodszy mi mówia czekac rozgada sie wiec tobie mówie to samo pozdrawiam
        • Witam, mam podobny egzemplarz, z tym że troche starszy bo 2lata i 4m-ce, mówi tylko 6 słów i to tych najprostszych:mama,tata,mniam mniam,brum,łała (jaja), baba-pare dni temu się nauczył. na tak mówi tak jak twój czyli "ta" na nie zawsze kiwał głową ale ostatnio przy tym wymawia takie "ee" czasami słychać jakby mu wyszło "nie" ale świetnie się z nami komunikuje za pomocą gestów, zamiast uczyć się nowych słów to uczy się gestów, to aż śmieszne jest. Ale używając tych kilku słów i gestów zawsze wiemy co chce nam przekazaćsmile

          Z tym że ja postanowiłam nie czekać, na forum "opóźnienie mowy" poradzono mi coś jednak zacząć działać żeby odrobine go postymulować, ponieważ czasami jest jakiś głębszy powód,problem który utrudnia dziecku nauke mowy i lepiej wykryć to wcześniej, a jeśli się okaże że wszystko jest ok to takie spotkania np. z logopedą napewno nie zaszkodzą,a mogą pomóc dziecku się odblokować. Nie chciałam czekać aż będzie mieć 3 lata, pójdzie do przedszkola i nie będzie umiał się porozumieć na chociaż podstawowym poziomie.
          W tym tygodniu mamy pierwszą wizyte u logopedy, neurolog już go oglądała,nie miała się do czego doczepić, mieliśmy też dwa spotkania z psychologiem dziecięcym, też twierdzi że dziecko kumate, a z logopedą mam nadzieje będziemy jakoś ćwiczyć itd.

          Ale twój synek troche młodszy więć jeszcze chyba za wcześnie na takie rzeczy,daj mu kilka miesięcy, jeśli będzie dalej stał w miejscu to wtedy coś zadziałaj. Jak na te swoje dwa lata i tak moim zdaniem sporo potrafi, napewno więcej niż mójsmile
    • A jak ze wskazywaniem własnym palce? Czy jak coś go interesuje, to sam wskazuje swoim palcem?
      czy zawsze bierze Twoją rękę?
      • tak wskazuje palcem swoim i mowi jak widzi bum bum czy szczeka na psa i mialczy na kotka zdrobniale mowilac. Ale czeto tez sie zdarza ze jak widzi inny obrazek psa to juz sie wacha. Zdarzylo mu sie tez pomylic kota z psem
    • Nie wiem czy to normalne,ale znam dwójkę dzieci.Jeden 2latka i niespełna 2mce i dopiero koło 2latek zaczął mówic zrozumiale.Inny ma 2,4mce i mówi jak mój roczniak.Co stwierdziła jego mama też.
    • kilka waznych pytan:
      - czy mowa sie rozwija? czy porownujac to co mowil pol roku temu, doszlo cos?
      - czy rozumie polecenia? przynies buty - podaj jablko - bez pokazywania i gestow z twojej strony
      jesli na te dwa pytania odpowiesz nie, albo nie jestes pewna - idz zbadaj uszy

      mlody moze miec polipy, wode w uszach itd, co utrudnia rozwoj mowy
      jak wykluczyc przyczyny fizyczne, pozostaje stymulowac i spokojnie czekac

      moje corki pozno mowily, jedna - bo ten typ tak ma, druga - bo jak sie okazalo, glucha jest
      czekanie w drugim wypadku bylo bardzo zlym pomyslem
      --
      "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
      • tak raczej postepuje jego mowa. dzis zaczal mowić "co to czyli "cio too"
        wczesniej mowil na "papa" "daadaaa" a teraZ WYRAZNIE pAPA

        USZY MA NAPEWNO ZDROWE BO BYLY BABANE.

        A CO DO POLECEN TO ROZUMIE ALE RACZEJ NIE WSZYSTKIE. PODAJ JABLKO BY NIE ZROZUMIAL MYSLE BO NIGDY GO O TO NIE PROSILAM.
        NAPEWNO ROZUMIE
        -PODAJ TELEFON, BUTY CZ SKARPETKI, MISIA, SMOCZEK, SAMOCHOD ITP
    • Chłopcy częściej się wolniej rozwijają, potem to nadrabiają.
      Mój syn ma 2,5 roku i chyba nie jest dużo bardziej rozwinięty od Twojego synka, no, ale u niego to głębszy problem.

      --
      Klara (styczeń 2006)
      oraz
      Staś (styczeń 2009)
    • Mój synek - dziecko w 100 proc. zdrowe - zaczął mówić w sposób zrozumiały dla osób postronnych (czyli poza mną) 3 miesiące przed 3. urodzinami. Dziś ma 4 lata i mówi "mam taką koncepcję, że rozegramy partyjkę grzybobrania, co ty na to moja mamo?". Gęba mu się nie zamyka od roku...
    • Też się trochę niepokoiłam, bo nasza córka mając dwa lata mówiła wprawdzie około stu wyrazów, ale z łączeniem w zdania było cieniutko - ot, raz czy drugi powiedziała "balon leci" albo "mama jedzie" - i tyle. A przecież teoretycznie wszystko powinno być zupełnie inaczej, bo po pierwsze podobno dziewczynki szybciej uczą się mówić, po drugie gadaliśmy do niej (i czytaliśmy) bez przerwy i zachęcaliśmy do mówienia, po trzecie oboje jesteśmy okropnie gadatliwi i nauczyliśmy się mówić bardzo wcześnie.
      Ale teoria swoje, życie swoje. Dzisiaj (2 lata i 4 miesiące) mała nawija jak najęta, konstruuje całkiem długie zdania (złożonych jeszcze nie), potrafi się dogadać w większości swoich spraw.
      Po drugich urodzinach rozwiązał się worek z gadaniem smile I z Twoim synem też pewnie tak będzie, a że miesiąc-dwa później to nic.
      --
      - Tu, tu, ptaszek! On zmarznie! Ćwir, ćwir, ćwir! Tiu, tiu, tiu, zabierz to, zabierz to, mokre! Ptaszek, ptaszek! Już już, nóżki, paluszki…! Sweterek! Podnieś to, podnieś, ptaszek, ptaszek, fiu, fiu, cicho, cicho, już, on jest głodny, gdzie butelka, ptaszek…!!!
      • Sluchaj naprawde nie masz sie czym martwic. Moja corka zaczela mowic bardzo wczesnie i jest wielka gadula , po mamie. Mam za ro sasiadke z synkeim urodzonym 3 miesiace pozniej niz moja coeka. Sasiadla wciaz porownywala malego do mojej corki, co bylo bledem. Maly w wieku 2 lat mowil tylko trzy slowa, Tati , Mami, Jajo. Teraz ma prawie trzy i gada jak katarynka! zaczal jakies pol roku temu , prawie z dnnia na dzien calymi zdaniami. Nigdy nie byl w szpitalu, jak Twoj, jest wzorem zdrowia . Wiec poprostu sie nie martw nie naciskaj, Ja ci polecam tylko to co sasiadce czytaj mu duuzo bajeczek , lub puszczaj na plytach.
      • > Też się trochę niepokoiłam, bo nasza córka mając dwa lata mówiła wprawdzie okoł
        > o stu wyrazów, ale z łączeniem w zdania było cieniutko
        Hihi, to zabawne: zupełnie odwrotnie niż mój syn.
        On w tym wieku mówił pełnymi zdaniami (może nie złożonymi, ale rozbudowanymi,
        z przydawkami itp.), ale... ciężko to było zrozumieć, bo z każdego słowa wymawiał
        tylko ostatnią sylabę (z wyjątkiem kilkunastu słów dwusylabowych, które jakoś tam
        wychodziły w całości).
    • większość osób napisała, że dziecko się rozbuja z mową, życzę, żeby tak było.
      Ale chciałam napomknąć, że mam dwie koleżanki, które również musiały rehabilitować dzieci (powód był nieco inny niż twój) i martwiły się rozwojem mowy, lekarze pediatrzy uspokojali, że to chłopcy i że mają czas, ale w wieku 3 lat nic się nie zmieniło, potem okazało się, że jeden ma zaburzenia SI, a drugi jest właśnie diagnozowany w kierunku autyzmu, oboje chodzą na różne terapie i do różnych specjalistów i co te mamy słyszą? Gdyby wcześniej zadbać...
      Nie twierdzę, że tak musi być z twoim dzieckiem, ale jestem zdania, że zawsze lepiej chuchać na zimne...
      pozdrawiam
    • no, ale jak nie mowi?


      Mówi sobie po swojemu. Powtarza "papa" "tam" "mama" "tata" "baba"
      > " "be" "bach" "pkp" "to" "brum brum na samochód" zamiast hallo woła "hajo" na
      > "tak" woła "ta" na "nie" mowi "ne"

      ja bym sie martwila, gdyby nie mowil nic.
    • Kolejny problem z tych których nie powinno byćsmile

      Dzieci rozwijają się w indywidualnym tempie, ale chyba to już wiesz, każde jest inne i nie da się ich ubrać w jeden szablon. Dziecko dwu letnie ma jeszcze czas na naukę. Choć rzeczywiście, gdy się czyta fora internetowe na których to co drugie dziecko to geniusz, to człowiek zaczyna schizowaćbig_grinDD
      Jeśli coś cię niepokoi zawsze możesz skorzystać z konsultacji w poradni psychologiczno-pedagogicznej, tam mają zazwyczaj dobrych logopedów i psychologów.


      --
      http://i51.tinypic.com/11ht2x2.jpg

    • Jeśli coś cię niepokoi w rozwoju dziecka to nie ma żadnego sensu konsultować tego z pediatrą bo pediatrzy o zaburzeniach rozwojowych nie mają zielonego pojęcia. Dziwiłam się jak to możliwe, ze na bilansie dwulatka pediatra zachwycała sie rozwojem mowy i rozwojem społecznym mojego wtedy diagnozowanego w kierunku autyzmu synka. Pediatrzy o zaburzeniach rozwojowych wiedza tyle ile zobaczyli w "Rainmanie"....

      Wiem to od mojej serdecznej przyjaciółki, która jest pediatrą. Na egzamin z psychiatrii uczyła się dwa wieczory z pięćdziesięciostronicowej książeczki i zaliczyła ją na piątkę...

      Jeśli cokolwiek cię w rozwoju dziecka niepokoi konsultuj się tylko ze specjalistą. Normą dla dwulatka jest tworzenie konstrukcji dwuwyrazowych. Moje dziecko w wieku twojego mówiło o wiele więcej a i tak jego rozwój mowy przez neurologopedę był określony jako zaburzony i opóźniony. Bardzo żałuję, że dałam sie zwieźć kilkomiesięcznym uspokojeniom pediatry, ze moje dziecko rozwija się fantastycznie bo niepotrzebnie mu zmarnowałam tyle czasu.
      • mnie tez pediatra uspokajal, o ile rozumiem, ze sa normy i sa dzieci, ktore maja swoje tempo, wolniejsze, ale nadal ich rozwoj jest prawidlowy, to jednak sa przeslanki, ktorych sie nie powinno lekcewazyc i te, ktore zebrane do kupy jednak daja do myslenia

        moja corka zaczela pozno chodzic - 20 miesiecy, absolutnie nie chciala wsiadac na rowerki, za to maniakalnie bujala sie i krecila na hustawkach
        z mowa sie slimaczyla, w zasadzie miedzy 18 a 24 miesiacem niewiele sie ruszylo, a pediatra mowil, zeby czekac - co szkodzilo zrobic juz wtedy jakies badania? odczekalam kilka miesiecy i znow uderzylam do pediatry, od razu po skierowania na badania

        okazalo sie, ze ma uszkodzone ucho srodkowe - jest glucha, stad tez uszkodzony narzad rownowagi - pozne chodzenie i problemy z rowerem, za to pobudzanie blednika kreceniam
        powoli nadrabia, ale stracilam tych kilka miesiecy..
        no, ale dr.house jest tylko jeden wink dlatego mamy musza same duzo obserwowac i dedukowac


        zreszta, u starszej corki tez sama wylapalam zaburzenia mowy, nikt mi nie wierzyl, poki nie podrosla i nie zaczelo byc widac lepiej, wtedy wszyscy zaczeli wysylac nas na diagnostyke
        --
        "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
    • Witam bylismy u logopedy i odnioslam wrazenie ze to jest jakis absurd ze w ogole z dzieckiem przyszlam.
      Stwierdzila pani Logopeda ze dziecko jest zdrowe i nie ma zadnych zaburzen mowy. I ze trzeba czekam, czytac, mowic, dmuchac i cwiczyc.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.