• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Spastyczne Zapalenie Oskrzeli. Dodaj do ulubionych

  • 19.09.11, 13:56
    Córa 3 lata z astmą oskrzelową i alergią. W czwartek troszkę pokaszliwała, ale kaszle generalnie non stop, osłuchowo ok, bez kataru tylko ten kaszel, ale typowo astmatyczny bo pojawiający się tylko w czasie biegania.
    W piątek już jej do przedszkola nie puściłam bo pomyślałam, ze może będzie troszkę zaziębiona to w weekend przynajmniej się wykuruje. Z piątku na sobotę tak mi się dusiła, że pomyślałam, ze lepiej pójdę na pogotowie bo przeważnie lekki przeziębienia w ciągu dwóch dni zamieniały się w zapalenie oskrzeli . Szczęście, ze poszłam bo rzeczywiście okazało się, że już jej "gra" w oskrzelach, doszła temperatura i płytki oddech. na pogotowiu stwierdzono Spastyczne Zapalenie Oskrzeli, podano zastrzyk w pupę z Dexavenu i zapisano antybiotyk Zinnat.
    Rozpisałam sobie na kartce jakie leki o której mam podawać i w sumie wychodzi, ze od 9 rano do 21 dostaje lekarstwa co godzinę:
    Zinnat 2 razy
    Diphergan 2 razy + w nocy gdyby były wymioty
    Ambrosol 2 razy
    Inhalacja nebulizatorem z Atroventu i soli fizj. 2 razy + w nocy jedna gdyby wystąpił duszności.
    Osłonowe 2 tabletki (rano i wieczorem)
    2 razy dziennie NUROFEN.


    No i fakt jest taki, ze młoda lepiej wygląda, bo oczka już nie zaczerwienione i podkrążone, kaszel ładniejszy bo urywający, ale młoda jakoś dziwnie się zachowuje.
    Po tym zastrzyku na pogotowiu zachowywała się jakby z 10 red buli wypiła, ale wiem, ze to było od Dexavenu bo już kiedyś po tym leku takie cyrki z nią miałam. Ale teraz to ja nie wiem od czego. pobudzona jest straszliwie, nie znam jej z tej strony. W aptece pytała to panie powiedziały, ze to normalne, male czy rzeczywiście ?
    Noce są straszne, płacze bo spać nie może tak ja dusi, a jest wykończona. Do tego ma też gardło czerwone, więc jak kaszle to pewnie ją boli.
    Do lekarza idę do kontroli w czwartek, ale bardziej wolałabym Was zapytać co z przedszkolem ? Wiem, ze zostawić dopóki bierze antybiotyk, ale pózniej od razu po odstawieniu jeśli będzie już ok, zaprowadzić czy jeszcze odczekać kilka dni ?

    Czy zapalenie oskrzeli spastyczne jest gorsze od "zwykłego" ? Bo w goglach to ja za bardzo nie widze info na ten temat .

    W razie czego, dzięki za odpowiedzi.
    --
    Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
    Edytor zaawansowany
    • 19.09.11, 14:31
      No to ja przechodzę właśnie to samo z czterolatką. Też zaczęło się od alergii, ale błyskawicznie zeszło na oskrzela właśnie ze względu na astmę.
      My przez pierwszy tydzień od rozpoczęcia choroby:
      - Claritine - rano (to na stałe)
      - Ambrosol 2x dziennie, ostatni raz 2 godziny przed snem
      - Zinnat 2x dziennie
      - probiotyk 2 x dziennie - 2 godziny przed lub po antybiotyku
      - Flixotide 2 x dziennie po dwa wziewy
      - Nurofen tylko przez pierwsze trzy dni
      - Diphergan tylko w nocy w razie ataków duszącego kaszlu

      Po tygodniu kaszel się uspokoił, katar również. Z leków został nam claritine, flixotide (2x1) i oczywiście probiotyk.

      Jednak ze względu na aktualną zachorowalność w przedszkolach i fakt, że to trochę cięższy przypadek, córka ma jeszcze cały ten tydzień zostać w domu. Dziś byliśmy na trzeciej już kontroli, a ostatnią mamy w piątek i wtedy będzie ostateczna decyzja.

      Wychodzić z domu może, ale nie wolno jej biegać, ani szaleć zbytnio. Mamy ograniczyć wyjścia, gdy w powietrzy jest dużo pyłu i kurzu oraz gdy jest wietrznie. Unikamy też miejsc zapylonych i dusznych. Zakaz na ukochane sale zabaw ma co najmniej na 2 miesiące.

      Na Twoim miejscu zapytałabym lekarza czy na pewno ten diphergan dwa razy dziennie jest dobrym rozwiązaniem. Nasz pediatra go stosuje, ale zawsze tylko doraźnie (ataki kaszlu, wymioty itd.), ale nigdy na stałe i nie częściej niż raz dziennie.

      --
      "Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść."

      A Julka się nie poddaje!
      • 19.09.11, 23:20
        Na pogotowiu pytała to powiedzieli, że w poniedziałek przyszły młoda już do przedszkola może iść' o ile będzie osłuchowo ok. Co do wychodzenia na dwór, kategoryczny zakaz wychodzenia, nawet na krok. Dziecko ma leżeć w łóżku. Fajnie, tylko jak utrzymać w łóżku energiczną 3 latke ?
        Difhergan daję jej tylko na noc, niech sobie mówią co chcą, ale słyszałam co nieco o tym leku. daję bo rzeczywiście się dusi, a po podaniu tego leku sie uspokaja, ale 3 razy dziennie to juz chyba za dużo.
        --
        Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
    • 19.09.11, 14:32
      Chyba niewiele pomoge, ale jak bylam w wieku 8-11 lat chorowalam w okresie jesiennym na zapalenie oskrzeli co dwa tygodnie (jesien-zima). Dwa razy mialam "astemtyczne" - tak to pamietam nazwala lekarka. Tzn. ze ledwo oddychalam, podniesienie sie z pozycji lezacej powodowalo niemal zatrzymanie oddechu. No po prostu jakby ktos wlozyl korek w gardlo i glebiej sie nie dalo oddychac (znakomicie rozumiem astmatykow). Moze to o to chodzilo - bo zapalenie oskrzeli samo z siebie splyca oddech - robi sie taki swiszczaco-gwizdzacy (po tym moja mama poznawala ze znowu - bo ja przechidzialm beztemperaturowo).

      Ale najlepiej spytaj lekarza smile
      --
      Ameryka ma Baraka
      Afryka Mubaraka
      A my mamy Bóraka...
      Wyłączona poduszka oznacza, że jej nie ma (By memphis90)
    • 19.09.11, 18:21
      Może reakcja paradoksalna na Diphergan? Pomijając fakt, że diphergan nie jest zalecany jako lek przeciwkaszlowy u dzieci, bo upośledza odksztuszanie wydzieliny i potęguje spastykę oskrzeli przez zalegający śluz...
      Co do samej choroby: oskrzela u malych dzieci, a tym bardziej u dzieci z astmą są wrażliwe na zakażenia, zanieczyszczenia, zimne powietrze- i lubią się skurczc. Przez to dziecko ma problemy z oddychaniem, szczegónie z wydechem. Musi się natrudzić, żeby wypchnąć powietrze z płuc i zrobić miejsce na nowy wdech. Podaje się wtedy leki rozkurczające oskrzela, czasem nawet sterydy. Po infekcji tendencja do skurczu oskrzeli i napadowego kaszlu np. po wyjściu na dwór może się utrzymywać nawet przez kilka tygodni. Inhalacje powinny bardzo pomóc, a ambrosol masz też w inhalacjach?
      --
      "Bywasz piekącym jadem trollów na internetowym forum
      Wiwat Polonia Frustrata, wiwat to psychopata
      Jam nieudacznik, grafoman i śmieć" Strachy na lachy
      • 19.09.11, 23:22
        Młoda ma ten lek nie zapisywany to po by "zatamować" kaszel, ale ma działać anty wymiotnie. Bo młoda w nocy tak kaszle, że wymiotuje.

        Ambrosol mam w syropie.
        --
        Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
    • 19.09.11, 19:05
      najlepiej zapytaj się pediatry na kontroli co dalej z p-lem; u mojego po obturacyjnym zapaleniu oskrzeli Młody miał mieć na stałe włączony pulmicort i singualar, ale zamiast tego wypisałam go ze żłobka - można się wystraszyć gdy dziecko ledwo oddycha sad
      ja też ze swoim byłam z niedzielę na izbie, po nocnych dusznościach uncertain ale nie wiem czy skurcz mu puścił czy jak ale niby osłuchowo było ok, dziś nam za gorączkował i teraz już wraca do żywych - on z kolei w ten weekend było ledwo żywy, dosłownie ledwo dychał uncertain nie wiem co dalej z p-em na razie kaszle i dopiero co gorączka mu minęła więc nie wiem - gdyby do czw. się wylizał to byłaby bajka, ale wątpię;
      a! i mój przy ostatnim obturacyjnym zapaleniu to też był ledwo żywy, aż dostał gorączki, a później to już jak naspidowany
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/l22nru1d8r92yc78.png
    • 19.09.11, 19:25
      Nie napisałam wcześniej, że w czasie kiedy młoda ma kaszel cały czas w pomieszczeniu, w którym ona przebywała był włączony nawilżacz. W nocy oczywiście też.

      Pierwszej nocy, kiedy mi się tak koszmarnie dusiła poza podawaniem jej flixotide, owijałam ją też w kołdrę i wychodziłam do otwartego okna.

      Z resztą zalecenie pediatry to utrzymanie w jej pokoju niskiej temperatury i odpowiedniego nawilżenia. W takich warunkach zdecydowanie lepiej się oddycha.

      --
      "Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją opowieść."

      A Julka się nie poddaje!
    • 19.09.11, 22:29
      wspolczuje okropnie corce , no i tobie, bo wiem jak to jest dusic sie astmatycznie
      ale powinnas ja leczyc u jednego sprawdzonego pediatry, albo pulmonologa i miec go na telefon bo spastyczne zap. oskrzeli to nie jest bakteryjne zapalenie, na ktore daje sie antybiotyk ...
      diphergan u dzieci wlasnie moze powodowac pobudzenie i kto go w ogole podaje przy astmie??
      przeczytalas lub wygooglalas sobie ulotki tych lekow?
      nie dostala nic przeciwzapalnego na oskrzela tzn sterydu? czy i tak bierze na stale?
      • 19.09.11, 23:25
        leczę ją u pulmonologa do którego chodzimy co ok. 2 miesiące.
        jesteśmy teraz akurat na świeżo po testach - uczulenie na pyłki trwa i z jedzenia niestety dużo rzeczy. mleko krowie, cytrusy, mąka pszenna, żytnia, żółtko, czekolada itd. uncertain
        Diphergan młoda dostawała już w 7 miesiącu życia kiedy to wylądowałyśmy w spzitalu na zapalenie płuc. Ze sterydów to singulair dostaje.

        --
        Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
        • 20.09.11, 07:53
          Singulair to nie steryd. Spróbuj porozmawiać z pulmunologiem, żeby dał wam coś na ten nagły skurcz oskrzeli , żebyś nie musiała po nocach po SOR-ach jeździć. Dasz małej lek i dotrwacie do rana a potem pójdziesz do pediatry. Może uda się ustawić dla was jakiś lek tego typu skoro np ventolin nie daje rady.
          --
          lbyf.lilypie.com/lZfhp2.png[/img][/url]
          lb4f.lilypie.com/o4rFp2.png[/img][/url]
          Co dzień budzę się piękniejsza, ale dziś to już przesadziłam... smile
    • 20.09.11, 09:59
      Spastyczne, czyli obturacyjne zapalenie oskrzeki, to znaczy ze skurczem oskrzeli. I trzeba dobrego ucha lekarza, zeby potrafiło odróznić świsty pochodzące ze skurczu odróznić od tych, będacych wynikiem stanu zapalnego. Zdarza się często, ze na skutek ataku astmy/alergii następuje nadkazenie bakteryjne i wtedy można mówic o zapaleniu oskrzeli.
      Dziwi mnie trochę (chyba, ze nie doczytałam), ze dziecko z astmą nie ma wdrożonych na stałe leków wziewnych, sterydów.
      Co do pytania, dotyczącego powrotu do przedszkola. Po zakonczeniu antybiotyku Twoje dziecko nie będzie stanowiło zagrozenia dla innych, ale samo będzie bardzo poddatne na infekcje. Po pierwsze z powodu kuracji antybiotykiem, a po drugie alergia, astma obniża odpornośc w zancznym stopniu. Dlatego, na Twoim miejscu, jesli mogłabym sobie na to pozwolić, wstrzymałabym się z posłaniem dziecka do przedszkola jeszcze przez jakiś czas.
      • 20.09.11, 13:45
        Mała generalnie na stałe była cały czas na lekach, od skończonych 7 miesięcy do lipca tego roku. W sierpniu miała robione testy, więc Pulmonolog kazał w czerwcu wszystkie leki odstawić. Dostawała ventolin, pulmicort, atrovent i singulair, wczesniej również Zyrtec. Na kontroli po tych testach (w sierpniu) lekarz powiedział, że na razie nie mam wracać do leków tylko zacząć dawać TRAN, wizytę mam w połowie pazdziernika. Będzie zmiana leków.
        --
        Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
        • 21.09.11, 13:51
          sorry ale on ci chyba zamierza dziecko zameczyc dusznosciami!!!
          tak jakby testy wyleczyly ja z astmy!
          kto w sierpniu robi testy kiedy nadal wiele roslin pyli
          a do tego tuz przed przedszkolem odstawia leki na 2 miesiace

          sorry ale MUSISZ sie doedukowac , w necie jest mnostwo na temat astmy, czy obturacji oskrzeli
          • 21.09.11, 14:27
            mysle, ze doedukowana jestem dobrze bo to nie pierwszy raz kiedy mloda jest chora.
            nie od dzis mloda ma tez astme tylko od skonczonych 7 miesiecy, i nie bylam od tamtego czasu po opieka jednego lekarza
            caly czas szukalam tego, ktory sie dobrze mloda zajmie i w koncu znalazlam.
            co to jest obturacyjne zapalenie oskrzeli dobrze wiem- mloda przaechodzi je co ok. 2 miesiace
            z astma mam kontakt od lat dzieciecyh poniewaz moj 19 brat ma astme, do dzis jest zreszta na lekach

            co do testow to ja prosilam lekarza o to by przeprowadzil testy w sierpniu poniewaz chcialam wiedziec na co jest uczulona i przekazac to przedszkolankom.

            o tym, ze mloda chodzi do przedszkola lekarz nie wie
            jeszcze nie wie bo mam zamiar teraz powiedziec jak pojde na wizyte
            niestety ani pulmonolog, ani alergolog, ani pediatra nie dali zgody na pojscie malej do przedszkola
            niestety nie mialam wyjscia.
            --
            Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
    • 20.09.11, 17:38
      Nic nowego tu nie wniosę ale ilość podawanych leków jest faktycznie imponująca - ileż tu trzeba mieć zaufania do lekarzy by taką ilość dziecku podac .....
      Serdecznie współczuję, mój trzylatek miał dwa razy coś w rodzaju skurczu oskrzeli, na razie nie wiem na jakim tle i przeraża mnie myśl że może mieć alergie które spowodują podawanie takich ilości leków ..... a niestety ja lekarzom nie ufam .... i każdy lek prześwietlam oa A do Z - taka upierdliwość. Od tej samej ilości organizm jest sam w szoku.
      Odnośnie wymiotów przy kaszlu - większość pediatrów odnosi się mimo wszystko pozytywnie bo wówczas jest dobrze usuwana wydzielina - ale może tu jest inaczej i podawanie przeciwwymiotnych jest uzasadnione.
    • 20.09.11, 19:04
      przepraszam, bo nie do końca na temat ale... Rzeczywiście dużo tych leków córa dostaje, a czy badaliście się na pasożyty? Pytam, bo niecały rok temu mój syn trafił do szpitala z atypowym zapaleniem płuc. Przebadali go wzdłuż i iwszerz (oprócz pasożytów oczywiście, bo "co mają pasożyty do płuc") i nie doszli przyczyny a podawane sterydy nic nie pomagały... Kierowana intuicją kontynuowałam poszukiwania tej przyczyny na własną rękę i trafiłam do dr Ozimka, który zdiagnozował toksokarozę (potwierdzono w badaniach krwi). Po odrobaczeniu mamy wreszcie spokój z ciągłym kaszlem i suchą skórą. A w szpitalu nam (a raczej synkowi) wmawiali astmę i alergię...
      • 20.09.11, 23:20
        szczerze mówiąc to nigdy się nie interesowałam w tym kierunku.
        Gdze to trzeba się udać, jak odrobaczyć itd. Może ktoś mi napsize więcej o tym ?
        --
        Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
      • 21.09.11, 13:52
        przestan! takiego stanu nie mozna miec przy robakach, totalna bzdura!
        kaszel w nocy, to tak a nie regularne dusznosci i spastycznosc oskrzeli!
        • 21.09.11, 14:28
          a skąd ty wiesz, ze mloda ma regularne dusznosci ?
          dusznosci ma kiedy jest chora , a nie caly czas !
          --
          Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
          • 21.09.11, 14:42
            dobra, mecz sie sama
          • 22.09.11, 11:14
            dlaczego ma się męczyć? i mama i dziecko? jeśli można dociec przyczyny i ją zlikwidować... Ja nie orzekam , że tu akurat jest problem pasożytów ale wyczulam, żeby brać to pod uwagę. i wcale nie totalna bzdura, bo mój syn miewał non stop kaszel i od czasu do czasu dochodziły do tego duszności (później zauważyłam, że było to regularnie, co miesiąc). W styczniu mój syn jak zawsze miał kaszel i na kontroli w przychodni pani doktor powiedziała, że ma przerażające szmery w płucach i mamy z nim natychmiast jechać do szpitala. W szpitalu uznali, że to atypowe zapalenie płuc, syn dusił się mimo podawanych leków alekarze nie mogli dojść przyczyny i sposobu leczenia. Na moją sugestię, czy to może nie jakieś pasożyty, zostałam potraktowana jak nawiedzona mamuśka i zignorowano totalnie ten trop. Wypuścili nas z brakiem jakiejkolwiek informacji, co mogło być przyczyną. Kiedy miesiąc później kaszlowi zaczęły towarzyszyć szmery w płuczch i duszności, trafiłam do dr Ozimka, który zbadał syna, zapoznał się z wypisem ze szpitala i zdiagnozował, że mogą to być objawy toksokarozy. Więc jeśli nie miałaś tego typu problemów, to nie pisz, że to bzdury. Ja nie mówię, że tym razem to też pasożyty ale sądzę, że mimo wszystko warto dziecko od czasu do czsu w tym kierunku przebadać. Jak się okazuje można to dziadostwo złapać wszędzie- w piaskownicy, w żłobku, przedszkolu a nawet w domu lub u znajomych, którzy mają zwierzaka. A objawy alergii i astmy często ustępują, bądź przebiegają znacznie łagodniej po odrobaczeniu. Więc może warto sprawdzić? A sprawdza się przez badania kału na lamblie, owsiki, cancdidę oraz badania krwi (glista ludzka, toksokaroza). Najlepiej znaleźć lekarza, który nie bagatelizuje problemu pasożytów- ja polecam dr Ozimka. Polecam także poczytać forum gazetowe Pasożyty. Po przygodzie mojego syna wyczuliłam na problem pasożytów kilka znajomych mam i efekty są takie, że u jednej dziewczynki wykryto glistę ludzką, u innego chłopca też toksokarozę (o powszechnych owsikach już nie wspomnę). PrZeleczone dzieci już nie mają alergii i AZS-u. Ciekawe, prawda? Ale , gdyby tak wszyscy odrobaczali dzieci, to kto by kupował te wszystki zyrteki, oilatumy, nebulizatory, aeriusy i cała resztę tak niezbędnych i pomocnych wynalazków?
            Życzę mamie autorce wątku aby córka wyszła z tych problemów na zawsze, niezależnie, co jest ich przyczyną. A to była moja mała podpowiedź, że czasami warto brrać pod uwagę też takie przyczyny, o których lekarz nawet nie wspomni i leczy na co innego.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.