Dodaj do ulubionych

Koszmarny przedszkolak czy zła przedszkolanka???

21.09.11, 10:33
Mój 4-letni syn chodzi do przedszkola już drugi rok. W poprzednim roku miał dwie panie, z których jedna co dzień informowała nas, że syn był niegrzeczny, natomiast druga twierdziła, że on nie jest niegrzeczny, tylko potrzebuje zajęcia, bo szybko robi to co ma zrobić i mu się nudzi. Ot taki normalny 3-latek. W tym roku jego wychowawczynią jest pani nr 1, ta która twierdzi, że syn jest koszmarny i etykietka złego dziecka nadal mu została. Minęły dwa tyg przedszkola, a ja co dzień słucham jaki to on jest niegrzeczny, nie słucha pani, biega po sali z autami itp itd. Co dzień też stoi po kilka razy w kącie, jest wyprowadzany do innej grupy lub do kierowniczki, bo pani nie daje sobie rady. Jego nazwisko znalazło się na liście na ścianie pod DZIECI NIEGRZECZNE. Ja nie jestem pedagogiem, ale wydaje mi się, że to nie są dobre metody wychowawcze. Nie powinno się dziecku od rana do południa powtarzać, że jesteś niegrzeczny. Powinno się chyba podkreślać raczej to co dobrze zrobiło i pochwalić je za coś przed mamą. Mam rację??? Syn twierdzi, że pani go nie lubi i jak jest niegrzeczny to go szarpie za koszulkę. Pani twierdzi, że syn kłamie. Takie małe dzieci kłamią??? poza przedszkolem syn aniołem nie jest, jest ruchliwy, żywy i czasami niesforny, ale nie bije nikogo, nie kłamie, reaguje na moje uwagi i przede wszystkim jak ma zajęcie to jest zajęty. Jak mu się nudzi to biega, skacze, ale to chyba normalne u dziecka w tym wieku. Nie mogę chyba oczekiwać od niego, że siadzie na krześle i przesiedzi godzinę patrząc w ścianę i nie przeszkadzając. Nie będę go też karać za to, że jest żywy i ruchliwy, bo taki już jest. To tak jakby karać mańkuta za pisanie lewą ręką. Nie usprawiedliwiam dziecka, bo wiem, że jak pani ma takich 30 to rwie włosy z głowy, niepokoją mnie tylko metody stosowane przez przedszkolankę. Kiedy spytałam czy jak są jakieś zajęcia to czy też rozrabia, to dowiedziałam się, że nie, że wtedy robi co ma robić, bardzo uważnie i starannie i szybko. Rozrabia tylko jak dzieci mają czas wolny na zabawę (pani wtedy ma czas na papierologię, a nie zabawy z dziećmi !!!). Byłam z nim u psychologa, który uważa, że syn jest zdrowym, wesołym i normalnym (książkowym) czterolatkiem. Zaczęłam się zastanawiać nad zmianą przedszkola. Powiedzcie co wy sądzicie, może jest jakaś przedszkolanka lub psycholog, który pomoże w tej patowej sytuacji. A tak prywatnie to ja też uważam, że ta pani syna nielubi, czego nie ukrywa, nawet nie wita się z nim, jak przychodzi rano.
Edytor zaawansowany
  • ancymon123 21.09.11, 10:45
    Mój syn jest dzieckiem nadpobudliwym i obawiam sie właśie tego, co teraz dzieje sie w przedszkolu Twojego syna. Z poprzedniego przedszkola syna zabrałam (lokalizacja plus nie radziły sobie) i teraz jest w nowym gdzie dzieci jest 2 x wiecej. Ndal nie jest to ilość dzieci taka jak w przedszkolu państwowym, no ale panie mająna głowie wiekszągromadkę. I oczywiście już dostaję z przedszkola informacje, że syn był niegrzeczny. Na szczęście, przynajmniej na razie, przedszkole chce współpracować, prosili o opinie psychologa (bo chodzimy - syn jest nadpobudliwy- i obiecałam takową przynieśc), chcą sie do instrukcji psychologa stosować. Ale zobaczymy jak to będzie. Syn wymaga szczególnej opieki, takiej bardziej indywidualnej i nie wiem czy placówka, nawet prywatna, sprosta zadaniu. A nie chciałabym go trzymać w domu z niańką.
    Moze wczesnie, ale juz sie boję co będzie w szkole sad
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bx1hparv9wtta.png
  • grouse1 21.09.11, 10:59
    Odnoszę wrażenie, że większość przedszkolanek chce odwalić 5 obowiązkowych godzin zajęć i poza tym mieć święty spokój. W czasie zabawy dzieci mają cichutko, spokojnie bawić się na dywanie i nie przeszkadzać pani, która w wyniku durnych przepisów zajęta jest wtedy wypełnianiem sterty formularzy. W moim przedszkolu pani raczej współpracować nie ma zamiaru, to ja mam uspokoić dziecko i dopasować je do pani wzorca. Ale jak zmienić osobowość dziecka??? Twoje dziecko jest nadpobudliwe i dla pani to jest problem, nie sądzę, żeby rozumiała, że dziecko nie jest niegrzeczne, ono po prostu takie jest. Ma być grzeczne i już, a jak nie jest to dostaje czarne kropki, chmurki itp, czekam tylko aż mu kropkę narysują na czole, żeby go oznaczyć jako niegrzeczny. W tej chwili jestem wkurzona (na świeżo po rozmowie z panią) że pani widzi tylko złe zachowanie, a nigdy nie pochwaliła go za nic. Chyba z końcem września skończy się nasza przygoda z tym przedszkolem.
    Ps. Przedszkolanką też trzeba być z powołania, nauczycielem też, mam nadzieję, że trafisz w końcu na taką, co sobie też życzę smile))
  • ancymon123 21.09.11, 12:33
    Słusznie zauważyłaś- nie chwala tylko karcą. Ja też tutaj na forum bardzo niedawno "skarżyłam się", że nie mam jak w domu wzmacniac w dziecku pozytywnych zachowań, bo Pani nigdy nie pochwaliła "do mnie" syna. Jak wszystko ok to zero komentarza, a jak źle to zawsze usłyszę. A ja mam zalecenie od psychologa nagradzać dziecko, a nie karać! A za co mam nagradzać, jak nie mam żadnej informacji o właściwym zachowaniu? Dla mojego dziecka bezkonfliktowe rozwiązanie sporu, poddanie sie, podzielenie zabawką itp. to wieki wyczyn i takie zachowania muszą byc wzmacniane pozytywnie. Od razu przez panią w przedszkolu (ale one chyba tego nie widzą, bo póki cisza to sie nie wtrącają), a potem przeze mnie w domu (pochwała, omówienie jak super sobie poradził, nagroda).
    Jestem troche rozczarowana, bo jak na razie nie widze pozytywów faktu, że dziecko chodzi do przedszkola sad
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ex2bx1hparv9wtta.png
  • ola33333 21.09.11, 17:11
    porozmawiaj z kierowniczka, czy mozliwa bylaby zmiana grupy, bo pani najwyrazaniej sobie nie radzi..
  • el_elefante 21.09.11, 11:10
    > Jego nazwisko znalazło się na liście na ścianie pod DZIECI NIEGRZECZNE.

    Jak to przeczytałem, to stanęła mi przed oczami tablica pt. "TYCH KLIENTÓW NIE OBSŁUGUJEMY" big_grin
    No ja tam nie wiem, moje wykształcenie z pedagogicznym ma niewiele wspólnego, aktualnych wytycznych aktualnego ministra nie znam, ale mimo to tak coś czuję że z podejściem do dzieci w tym przedszkolu jest coś nie teges. Najgorsze jest to, że z tak mocno zabetonowanymi metodami ciężko jest walczyć, zwłaszcza gdy odbywa się to siłą rzeczy kosztem dziecka. Może więc nie czekać do września?
    --
    - Tato, a co to jest zwłaszcza?
    - To taki ptak, bardzo podobny do gołębia.
  • matka_karmiaca 21.09.11, 11:32
    >Pani twierdzi, że syn kłamie. Takie małe dzieci kłamią???

    No ba, jak z nut, znaczy się bardziej fantazjują niż kłamią. Jakbym słuchała, co nawija moja 4-letnia siostrzenica, o tym, że babcia załatwiła jej przedszkole, albo że u babci była sama (a była z mamą i siostrą)...
  • pamplemousse1 21.09.11, 11:52
    jak można zrobić listę DZIECI NIEGRZECZNE?????
    co to za przedszkole, zgłosiłabym to do dyrekcji, a jak nie pomoże do kuratorium.
    Dzieci nie są niegrzeczne tylko niegrzecznie się zachowują, a ta przedszkolanka widocznie jest do bani, skoro tylko skarży, i nie stara się pracować z dzieckiem...

  • asia_i_p 21.09.11, 12:08
    Ja nie jestem pedagogiem,
    > ale wydaje mi się, że to nie są dobre metody wychowawcze. Nie powinno się dzie
    > cku od rana do południa powtarzać, że jesteś niegrzeczny. Powinno się chyba pod
    > kreślać raczej to co dobrze zrobiło i pochwalić je za coś przed mamą. Mam rację
    > ???
    Masz rację.
    Syn twierdzi, że pani go nie lubi i jak jest niegrzeczny to go szarpie za k
    > oszulkę. Pani twierdzi, że syn kłamie. Takie małe dzieci kłamią???
    Niektóre jak najęte. Co nie znaczy, że twój syn kłamie. Mimo wszystko porozmawiaj z nauczycielką, zaznacz, że to jest dla ciebie sprawa pierwszej wagi, jeśli syn powtarzałby skargę, zgłoś do dyrekcji - na pewno mają jakieś dyskretne sposoby sprawdzenia, co się dzieje, i pani od razu za niewinność nie wyrzucą.
    Nie będę go też karać za
    > to, że jest żywy i ruchliwy, bo taki już jest. To tak jakby karać mańkuta za p
    > isanie lewą ręką.
    A to już trochę niebezpieczna tendencja, uznanie, że dziecko jakieś jest i już. Nie każ za ruchliwość, bo to nic nie da, ale nagradzaj pochwałami chwilę, kiedy się skupia, spełnia twoje polecenia i prośby, itd.

    Rozrabia tylko jak dzieci mają czas wolny na zabawę (pani wtedy ma czas na p
    > apierologię, a nie zabawy z dziećmi !!!).
    Dzieci nie mają czasu wolnego po to, żeby panie miały czas na papierologię (której naprawdę aż tak nie kochają, wkurza je przynajmniej tak samo mocno jak ciebie) tylko żeby przez chodzenie do przedszkola nie zatraciły umiejętności organizowania sobie czasu. Albo żeby ją zyskały, jeśli jej jeszcze nie mają.

    Jeśli nauczycielka nie lubi twojego syna, to jest problem, bo takie jej sympatie i antypatie w ogóle nie powinny wpływać na jej zachowanie. Przyjrzyj się najpierw sprawie bezstronnie, ustal, jaka część problemu jest po stronie przedszkola, a jaka po twojej i dopiero potem działaj. Bo na razie przedszkolanka usiłuje tobie udowodnić, że to twoja wina, ty przedszkolance, że jej - tak to możecie gadać do matury twojego syna.
    --
    Cierpię, ale jeszcze mam nadzieję,
    że przylecą piraci bombowcem
    i bogatym zabiorą pieniądze,
    a na pięknych założą pokrowce. (Kabaret Potem)
  • mruwa9 21.09.11, 12:09
    Sugeruje codziennie na teksty pani odpowiadac pytaniem: a co dobrego moje dziecko dzis zrobilo?Prosze powiedziec cos pozytywnego, bo skargi juz slyszalam.
    Konsekwentnie powtarzane ( na spokojnie) asertywnie pytanie powinno kobiecie zamknac paszcze, a jesli ma choc troche rozumu, to i inaczej spojrzec na dziecko. Jesli kobieta wykrzesa z siebie choc jeden komplement pod adresem dziecka,. mozesz z rozbrajajacym usmiechem powiedziec: no i widzi pani? Brawo!
    I tak ja zostawic z zuchwa na podlodze.
    Dziecka nie strofuj, prawdopodobnie zachowuje sie jak normalny, zdrowy 4-latek, to przedszkolanka ma problem- ona chyba najwyrazniej po prostu nie lubi dzieci. Pogadaj z innymi rodzicami, jakie maja odczucia i relacje z pania. Jesli to stara baba, zasiedziala od lat, to pewnie jest nie do ruszenia ze swojego stolka, wiec moze zaczac rozgladac sie za innym przedszkolem,w ktorym personel po prostu lubi dzieci?
  • jul-kaa 21.09.11, 12:16
    Okropne metody ma to przedszkole, ja bym zabrała dziecko.
  • mikams75 21.09.11, 13:10
    jak dla mnie metody nie do przyjecia - a ta lista to juz zupelnie nienormalna.
    Niech zajma dzieciaka - niech go chocby do sprzatania zatrudnia, do czegokolwiek oby tylko mial zajecie.

    No i masz racje - nie mozna negatywnie caly czas gadac.
    U nas rozmowe zaczynaja od samych pozytywow. Uwagi sa na koncu.
  • mama_amelii 21.09.11, 14:13
    Lista DZIECI NIEGRZECZNE hahah komuna.Czy to ma być kara dla dziecka,czy rodzica???Bo dziecko prawdopodobnie ma w nosie,że wisi na jakiejś tablicybig_grinszok
    --
    Błogosławiony ten, co nie mając nic do powiedzenia,
    nie obleka tego faktu w słowa.
  • stypkaa 21.09.11, 14:29
    Minęły dwa tyg przedszkola, a ja
    > co dzień słucham jaki to on jest niegrzeczny, nie słucha pani, biega po sali z
    > autami itp itd. Co dzień też stoi po kilka razy w kącie, jest wyprowadzany do i
    > nnej grupy lub do kierowniczki, bo pani nie daje sobie rady. Jego nazwisko znal
    > azło się na liście na ścianie pod DZIECI NIEGRZECZNE

    Ło matko!!! A co to za koszmarna Pani?? Lista dzieci niegrzecznych??? Kto to wymyślił? Ona?
    Natychmiast bym interweniowała u Dyrektora przedszkola. Co to w ogóle za metody??

    Współczuje. Z Twojego opisu wynika, że mały nie robi nikomu krzywdy tylko po prostu jest żywym dzieckiem. To, że nie słucha Pani to jest problem tej Pani, że nie potrafi tak wpłynąć na dziecko aby jej słuchało.
    Biega po sali z autami?? A co to, to zbrodnia?

    Jeśli Pani jest rzeczywiście taka jak ją opisujesz i nie da się z nią dojść do porozumienia - poszłabym do Dyrektora i spróbowałabym przenieść syna do innej grupy - jest taka szansa?
  • fela_25 21.09.11, 15:57
    ta pani to chyba nie jest najlepsza przedszkolanka, bo nie wie, ze sa dzieci ruchliwe i bardziej ruchliwe, dzieci, ktore siedza z jedna zabawka przez godzine, ale rowniez takie, ktore biegaja, spiewaja, skacza. Ja rozwazylabym zmiane przedszkola, o ile rozmowa z dyrekcja na temat owej pani nie wystarcza. Jak dorosla kobieta, ktora wykonuje swoj zawod moze szarpac dziecko za ubranie i mowic codziennie, ze jest niegrzeczne. Skoro mowi, ze pani go nie lubi, to daje do myslenia-ta kobieta daje poczuc synowi, ze nie jest lubiany. Swietne podejscie do dzieci. Pani przedszkolance pomachaj przed oczami 'orzeczeniem' od psychologa. Moze to ona powinna isc do takowego.
  • super-mikunia 21.09.11, 16:33
    Byłam z nim u psychologa, który uważa
    > , że syn jest zdrowym, wesołym i normalnym (książkowym) czterolatkiem.


    zanieść opinię od psychologa do p-la wraz z załączonymi zaleceniami do pracy z dzieckiem (konkrety jak nagradzać, motywować dziecko etc.)
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/l22nru1d8r92yc78.png
  • slonko1335 21.09.11, 20:37
    Zła przedszkolanka zdecydowanie. Metody koszmarne a nie przedszkolak.... Niestety ona ewidentnie przykleiła etykietkę Twojemu dziecku i go nie lubi a więc podejrzewam, że nie am sensu z nią jakichkolwiek rozmów przeprowadzać bo nic to nie zmieni..Ona nie jest w stanie podejść do tematu profesjonalnie i traktować go obiektywnie takie jest moje zdanie...
    Mam trzylatka z wszystkimi cechami nadpobudliwości, za mały jeszcze na diagnozowanie i obawiałam się najbardziej że trafi na taką babę która chce odwalić kolejny beznadziejny dzień, na szczęście tak się nie stało i moje baaardzo żywe, niesforne, uparte i niezależne dziecko nie jest dla pani żadnym problemem a wręcz przeciwnie ochów i achów wysłuchuję codziennie...
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • mariela1987 21.09.11, 21:08
    grouse1

    1. normalnie to dziecko 3-letnie powinno się umieć czymś zająć, jest coś takiego w przedszkolu jak ,,zabawa swobodna” wiec możliwe jest, ze nauczycielka( przedszkolanka wyszlo z użycia już ze 20 lat temu…wink miala na mysli jego niegrzeczne zachowanie podczas tejże zabawy ( druga widać sprawę olewała alebo dziecko się tak ,,wyszumiało” ze na jej zmianie był spokój)

    2. tak, takie małe dzieci mogą kłamać ale zaniepokoiłabym się tym szarpaniem za koszulkę… z drugiej strony możliwe, ze syn odgrywa sceny ( no jeżeli jest już wyprowadzany z Sali to wychodzi na to że nawet stojąc w kącie potrafi coś zrobić…wink to może go przytrzymuje żeby nie zrobil sobie krzywdy. Tym bym się zajęla.. zapytała pani jak wyglądają dokladnie jej metody wychowawcze w stosunku do syna.

    3. może problem jest w tym,ze po przedszkolu syn cały czas ma jakieś zajęcia ? ( tak napisałaś,ze jest czyms zajęty..) i nie maczasz na te zabawę swobodą, nie umie jej sobie zorganizować. Poczytaj podstawę programową, dokładnie ona okresla, ze nauczycielka wręcz NIE MOŻE organizować dziecku 100% czasu. Nie wiem czemu się dziwisz że nauczycielka nie bawi się caly czas z dziećmi… najwyraźniej nic nie wiesz o tym jak się zorganizowane to życie przedszkolne… Ja papierów nie uzupełniam, gdy dzieci maja czas wolny ale po prostu obserwuje je, siedzę przystoliku i coś tam robię ( wycinam czy cos…wink tak żeby mieć oglad na sytuacje,pomagam dzieciom z puzlami. No teoretycznie jestem z nimi ale nic im nie narzucam. Papiery uzupełniam tylko w dzień kiedy mam na 6:30 do pracy bo zwykle dzieci schodzą się ok. 7 dopiero.

    4. nauczycielka nie musi wszystkich lubić ale powinna okazywać szacunek. Co to znaczy,ze się nie wita z dzieckiem ? Bo jeżeli masz na mysli to że nie biegnie z otwartymi ramionami to nie zawsze tak jest. Ja do dzieci tak na przykład nie biegam. Odpowiadam dzień dobry, zachęcam do zabawy ( czyli nawiązuje dialog, opowiadam co i jak wiec takie dziecko nie chodzi samo i nie błaka się po Sali) . One zawsze same rano przychodza się przytulić na przywitanie. To by było wręcz niemożliwe żebym ja w danymm momencie rzucała wszytsko, biegła do dziecka, rodzice się żegnają, ja się witam przytulaniem- no cyrk. Jeżeli nie odpowiada dzień dobry to bym się zapytała dlaczego tego nie robi jak syn to WYRAŹNIE mówi jak wchodzi , w innym przypadku raczej bym dała na luz…

    5. nie wina nauczycielek,że sa takie durne przepisy że np. trzeba KOLOROWAĆ te godziny w dzienniku z których dziecko nie było w przedszkolu. Wyobrażacie sobie to ? KOLOROWAĆ kratki uncertain

    6. Dziwne by było żeby nauczycielka pozwalala na głośne zabawy i bieganie po Sali. Jak ty sobie to wyobrażasz bo ja nie wiem? 25 dzieci biegających i wrzeszczących bo każdemu trzeba dac możliwość pokazania jakie jest i nie zmieniania swojej osobowości. Nie przesadzaj… a potem kolejny wątek się pojawia,ze dziecko trafilo na pogotowie z rozcięta glową/ uderzyło się i ma siniaka itd. Wypadki zdarzaja się nawet przy spokojnej zabawie. Z resztą przedszkole ma za zadanie wychować człowieka który potrafi żyć w społeczeństwie, nie jakaś jednostkę która sobie będzie żyła jak chce. Sa pewne zasady i reguły obowiązujące w tym świecie…

    TERAZ PYTANIA DO CIEBIE:

    1. rozmawiasz z synem o zachowaniu w przedszkolu ?

    2. czy lubi drugą panią ? ( jakie ona ma zdanie o synu..)
    3. jakie kroki podjęłaś by nawiązać współpracę z przedszkolem ?
    4. czy byłaś w poradni ? ( być może coś jest nie tak…wink



    ancymon123- no niestety, ja chociaż się bardzo staram nie każdemu dziecku mogę poswiecić czas indywidualnie…


    mikams75- tak samo odsyłam do podstawy programowej, nauczycielka NIE MOŻE organizowac dziecku czasu w 100%

    stypkaa-

    1. jesteś kolejna matka, która mysli ze 25 dzieci biegających z autami ( zwykle drewnianymi/ metalowymi) jest BEZPIECZNE i nie stwarza zagrożenia. Pomyśl kobieto. Nie chodzi tylko o jedno dziecko ale o grupę…

    2. pamiętaj,ze to jest tylko subiektywna ocena jednej matki, nauczycielka możliwe ze powiedziałaby zupełnie coś innego

    Do wszystkich:

    1. zapytałabym kto wymyślił liste niegrzecznych dzieci
    2. zapytałabym konkretnie o metody które stosuje

    3. pamiętajmy,że to opinia matki… trzeba też spojrzeć na ogół grupy oraz nauczycielkę która ma dziecko w grupie które
    a) jawnie jej nie lubi ( bo na pewno jej to wielorotnie powiedział, nie tłumaczy jej to zachowania w stosunku dodziecka ale na pewno nie jest to mily komentarz),
    b) nie reaguje na polecenia
    c) nawet podczas kary nie jest w stanie się uspokoić ( jeżeli jest wyprowadzane z Sali to naprawde to jest ostatecznośc)
    d) nie potrafi zorganizować sobie zabawy
    e) stwarza zagrozenie dla innych dzieci ( bieganie po Sali z autami itd.)


    Tak jak powidzialam, nie oceniam matki i nie oceniam nauczycielki ( nie podobaja mi się jej metody) ale wydaje mi się ze trzeba spojrzeć tez z drugiej strony… Dziecko dezorganizuje ulożony plan ( założe się,ze ustawić w pary się tez nie potrafi.. trzeba go zachęcać i dlugo prosić) a do tego mama uważa, ze dziecko jest indywidualnością wiec żadne zasady go nie obowiązują. Nauczycielka nie jest superbohaterem.


    ps. zaraz będzie burza że to ja się nie nadaje na anuczycielke tylko dlatego,że chciałam żebyscie spojrzały bardziej na ogół.. no cóż smile licze sie z tym smile
  • grouse1 22.09.11, 07:36
    Mariela1987 po przeczytaniu twojego postu poczułam się jak po rozmowie z ww przedszkolanką. Ona ma rację, a wszystkie dzieci są kłamliwymi małymi manipulantami niepotrafiącymi wysiedzieć na tyłku przez godzinę "swobodnej zabawy". Opisałam tu sprawę mojego syna, ale takie zachowanie pani dot. także kilkorga innych dzieci. Masz rację pani może nie lubić dzieci, ale nie ma prawa dać im tego odczuć. Moje dziecko doskonale potrafi zorganizować sobie czas na samodzielnej zabawie. Wczoraj po południu rozmawiałam z drugą z wychowawczyń syna (zaznaczam, że panie pracują na zmiany, więc nie możesz powiedzieć, że u jednej syn jest już zawsze "wyszumiany"). Pani A. uważa, że syn jest normalnym dzieckiem. Stwierdziła, że nie ma z nim żadnych problemów, ot normalny 4-latek. Nie oczekuje od tak małego dziecka siedzenia i zabawy w bezruchu. Jednym słowem nie ma mojemu synowi nic do zarzucenia. Na pytanie o kartkę dzieci niegrzecznych odpowiedziała, że tak wygląda lista po dyżurze pani E. i jej też się to nie podoba.
    Poza tym wracając do twojego postu nie sądzę, żebyś ty była powszechnie lubianą przedszkolanką. Nie musisz witać dzieci, wystarczy, że burkniesz im dzień dobry ???!!!
    A już najbardziej mnie rozbawiło "dziecko dezorganizuje plan" - rozumiem, że przedszkole jest dla planu a dzieci mają się do niego dostosować? Zawsze uważała, że przedszkole jest dla dzieci, z którymi plan jest realizowany, no ale widać niektóre przedszkolanki zostały w czasach komuny. Powodzenia w dalszej pracy.

  • analist73 22.09.11, 13:58
    Oj poznałam już przedszkolaki, które potrafią rozwalić każde zajęcia. Znam też takie, które potrafiły jednej pani rozwalić wszystkie zajęcia. Zadziwiające było to, że u innych nie było problemów.
    Tak przez rok słuchałam o wyczynach mojego dziecka od jednej osoby. Potem był już spokój, nikt inny nie miał z nim problemów. Czyli tak jak u Ciebie.
  • zoria_polunocznaja 21.09.11, 22:56
    moja obecnie 5-cio letnia córka miała w zeszłym roku taką sytuację. Doszła do znającej się grupy, która jej nie zaakceptowała. Żadnych zabaw integracyjnych, czy choćby przedstawienia nowej koleżanki. Ponieważ córka jest z tych żywych i łobuzowatych dzieci, pani szybko przykleiła jej łatkę, którą ochoczo podchwyciły dziewczynki (z chłopakami świetnie się bawiła, i tymi grzecznymi i tymi niegrzecznymi wink ). Przedszkole stało się jakimś cholernym dramatem. Żeby nie było - spędziłam tam jeden dzień i panie, nie krygując się, nie przejmując moją obecnością, przez większość czasu olewały dzieci, zajmując się kawą/wychodzeniem na fajki/wypełnianiem papierów. Interweniowały przy wrzasku lub skarżeniu przez inne dzieci.

    Od września puściłam córkę do szkolnej zerówki. Nowa grupa. Przez wakacje z mężem robiliśmy jej pranie mozgu, że nie jest niegrzeczna smile jk na razie widzę same zmiany na lepsze. Owszem, nie jest idealna, ale stara się. Pani na nich nie krzyczy (córka sama mi to powiedziała), jest miła, ale stanowcza. Córka ma już nowe koleżanki, kolegę "od serca", lubi chodzić do szkoły. Jak widać, od opiekuna zależy to czy dziecko będzie przynajmniej starało się być lepsze, czy też będzie on wolał codziennie Ci meldować, jaki to Twój syn jest okropny (w domyśle - jaka Ty jesteś, że go nie wychowałaś)

    radzę po prostu zmianę lub rozmowę z dyrektorką. Koniecznie. Lub rozmowę od serca z panią. Czyt. "odwal się od mojego syna głupia ropucho co..." wink - dla tych, co nie znają się na przewrotnym humorze informuję, że to był żart, a nie sugestia wink
    --
    Well, they finally did it. They killed my fucking car.
    http://swlf.lilyslim.com/RSirp2.png
  • mariela1987 21.09.11, 23:49
    nauczyciel to podstawa, przedszkole może być wyposażone swietnie ale jak nauczyciel bedzie do niczego to niestety drogie zabawki nie pomogą
  • grouse1 22.09.11, 07:38
    Dobrze powiedziane, tylko nie mów tego nam, a sobie przed lustrem.
  • grouse1 22.09.11, 07:46
    Po wczorajszej rozmowie z ww przedszkolanką syn po powrocie do domu powiedział, że pani dziś na niego nie krzyczała i ani razu nie stał w kącie !!! Dodatkowo jego nazwisko zawisło wczoraj w grupie DZIECI GRZECZNE. Boże cud!!! Jakoś nie chce mi się wierzyć, że dziecko nagle się zmieniło, raczej coś z naszej rozmowy dotarło do pani. Zobaczymy co będzie dzisiaj.

    Zostałam wybrana do rady rodziców, a więc na najbliższym zebraniu poruszę kwestię metod wychowawczych stosowanych przez panią. Tak sobie myślałam, że do pracy z tak małymi dziećmi trzeba mieć powołanie, może ta pani powinna pracować ze starszymi dziećmi.

    I pomysł na jutro - DZIEŃ Z ZABAWKĄ - syn bierze do przedszkola misia, takiego co to się stawia w pokoju dziecka, żeby widzieć i słyszeć co się dzieje. Zobaczymy jak wygląda dzień w przedszkolu. Zobaczę jakiego mam "koszmarnego" syna i "cudowną" przedszkolankę.

  • leneczkaz 22.09.11, 12:29
    > I pomysł na jutro - DZIEŃ Z ZABAWKĄ - syn bierze do przedszkola misia, takiego
    > co to się stawia w pokoju dziecka, żeby widzieć i słyszeć co się dzieje. Zobacz
    > ymy jak wygląda dzień w przedszkolu. Zobaczę jakiego mam "koszmarnego" syna i "
    > cudowną" przedszkolankę.

    Ej, co to za cudo!! Dawaj patent, bo u mnie podobnie jak u Ciebie..
    --
    Maksymilian 10.10.2008 http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
  • silje78 22.09.11, 08:29
    napiszę z punktu widzenia mamy przedszklaka, który ma w grupie takie "energiczne" dziecko.
    rok temu nawet tego małego broniłam bo inni rodzice przykleili mu łatkę łobuz, jego rodzice zlali temat, nawet nie skontaktowali się z psychologiem.
    a więc, mały rozwala zajęcia bo szybko się nudzi, przeszkadza innym dzieciom, zabiera kartki, kredki itd. jak dzieci ćwiczą piosenkę lata po sali, zawsze chce robić coś innego. posuwa się do rękoczynów. bije dzieci, rok temu synka koleżanki skopał po plecach, ostatnio mały oberwał od niego pięścią w nos. moja córka też czasami przebąkiwała, że ją uderzył (kazałam jej oddać, ale tak żeby sie od niej odczepił, oddała i ma spokój). dla rodziców to jest po prostu żywe dziecko, problemu nie widzą. chłopak nawet skakał z pięściami do nauczycielek.
    nie twierdzę, że twój synek to też taki brój, ale spróbuj postawić się w sytuacji nauczycielki, która ma grupę dzieci pod opieką i nie zawsze jest w stanie organizować indywidualne zajęcia dla jednego dziecka.
    co do jawinie okazywanej niechęci do dziecka to dla mnie porażka nauczycielki, jeśli jesteś pewna, że wszystko jest winą złego nastawienia nauczycielki to zmień przedszkole, upewnij się tylko, że na pewno to nie jest kwestia tego, że to synek przegina, bo wtedy zmiana przedszkola niewiele zmieni.
    --
    OLA 16/09/2007
  • leneczkaz 22.09.11, 12:30
    No i co z Twojej opowieści wynika? Wywalić 'brója' z p-kola?
    --
    Maksymilian 10.10.2008 http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
  • silje78 22.09.11, 12:36
    wynika tyle, że jedne rozbrykany przedszkolak potrafi skutecznie rozwalić cały dzień w przedszkolu, to jest punkt widzenia nauczycielki oraz innych dzieci.
    co do "naszego broja" to chyba byłby dobry pomysł bo już dwoej rodziców zmieniło przedszkole z jego powodu, teraz trzeci rodzic to rozważa.
    --
    OLA 16/09/2007
  • leneczkaz 22.09.11, 13:31
    Życzę Ci drugiego dziecka a ADHD. Spokorniejesz.
    --
    Maksymilian 10.10.2008 http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
  • super-mikunia 22.09.11, 15:52
    Życzę Ci drugiego dziecka a ADHD.

    a tobie płaczka tongue_out smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/l22nru1d8r92yc78.png
  • mufik 22.09.11, 12:25
    No i my właśnie z bardzo podobnych powodów zmieniliśmy przedszkole. W poprzednim strasznie przejmowałam się każdą uwagą, każdym złym znaczkiem (Pani potrafiła mi o 16 powiedzieć, że do 15.30 było super, ale.. no i już karny znaczek), aż mi to siadło na psychikę i w nowym cały czas pytam "jak tam?" jakbym co najmniej spodziewała się, że kogoś pobił itp.. Zaliczyłam i psychologa i diagnozę SI, wszędzie twierdzili, że młody jest ok.. Do Pani to nie trafiało i narzuciła mi swoją znajomą z którą muszę skonsultować młodego. Dla mnie to było za wiele, więc dziękuję i do widzenia.. Synek jest energiczny, szybko się nudzi - pracowałam i pracuję nad tym, ale cudów nie można oczekiwać. Jakoś w nowym przedszkolu Panie sobie radzą (cały czas boję się, że zbyt krótki okres do oceny, ale mam nadzieję ;smile i nie zgłaszają uwag, tylko śmieją się z moich obaw.. Dzieci nie są wycinane z szablonów, każde jest inne i każdemu należy dać szansę.. Tym bardziej że to MAŁE dzieci! Gdzie mają iść? Do specjalnego przedszkola? Z jakiego powodu? Bo Panie sobie nie radzą? Widocznie dziecko czuje, że nie jest przez Panią lubiane i jej nie słucha, a ona sobie nie radzi.. A jeśli jedno dziecko jest takie "diabelskie" a reszta to anioły - Pani powinna poświęcić jemu więcej czasu i tyle..
  • mariela1987 22.09.11, 13:26
    grouse1 – nie musze sobie tego powtarzać, by się utwierdzać bo jestem nauczycielką z pasją. No jakby nie patrzec nie zostalam nauczycielka by się na tym dorobić. Pensja to porażka za nieraz 12 godziną pracę- tak, w domu tez przygotowuje pomoce i też wliczam to jako czas mojej pracy czyli 5 godzin z dziećmi + czas na przygotowanie zajęć/ dekoracji/ uzupełniania dokumentów. Ten kto poszedł na te studia by pracowac 5 godzin to się pomylił…

    A co do pani… albo dotarło albo chce mieć po prostu spokój. Mam nadzieje tylko,że rozmowa nie odbyła się przy dziecku i ty sama nie ,,nadajesz” na nauczycielkę przy dziecku. Moim zdaniem ludzie się nie zmieniają wiec podejrzewam,że ,,gra” by mieć ciebie z glowy. Brutalne ale prawdziwe. Ja bym nieraz podpytała syna o to jak go traktuje.

    Pomysł z zabawką jest zły. Jest to łamanie prawa i jeżeli wyjdzie to na jaw nauczycielka może wnieść sprawę do sadu.

    silje78- ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ W 100%. Pisze to jako nauczycielka. Mam w grupie dwóch takich chłopców, którzy sukcesywnie rozwalają wszystkim nauczycielkom zajęcia ( 2 pani co mnie zmienia, katechetce, pani od rytmiki). Ja sobie z nimi radzę, bo u mnie nie ma zmiłuj jeżeli chodzi o dyscyplinę ale u innych to masakra…Ja przydzielam im rozne zadania które z pasją wykonują na przykład sa odpowiedzialni za niesienie zabawek do piaskownicy, są ostatnia para i zaykają drzwi, pilnują z tyłu by inni szli ładnie, sprzątają po śniadaniu/ obiedzie. Tylko wiadomo… nie zawsze mogę im coś do pracy dać, nieraz po prostu muszą siedzieć na zajeciach. Powoli widzą,że ,,nie opłaca” im się rozrabiac i trzeba mnie słuchać ale prawda jest taka ze w przypadku mojej dwójki takie podejście skutkuje. Nie wiem jakie jest dziecko autorki wątku, być może jest tak że ma w głębokim poważaniu to co nauczycielka do niego mowi, nie wykonuje poleceń czyli ,,rozwala” zajęcia. Tego nie wiemy,

    leneczkaz- moim zdaniem niekoniecznie wywalic ale powiem szczerze,ze nie dziwię się matce która nie chce by dziecko agresywne chodziło z jej corką do przedszkola. To proste. Dziecko idzie do przedszkola by się czegos nauczyć a nie być świadkiem tego jak inne rozwala każde zajęcie a nauczycielka sobie nie może poradzić. Niestety nie wiemy czy autorka wątku nie tłumaczy swojego dziecka i nie chce spojrzeć prawdzie w oczy… Nie wiem ile lat ta nauczycielka pracuje w szkole ale moim zdaniem jak już wyprowadza dziecko z Sali to on nieźle musi tam dawać.

    mufik- a co z resztą dzieci jak pani będzie tak poświęcać uwagę temu jednemu wiecznie ? jakby nie patrzeć. Nauczycielki patrza na ogół. Ja staje na głowie by pracowac z dziecmi indywidualnie ale poki co to neraz się naprawde nie da. Kazda nauczycielka chciałaby mieć w grupie aniołki z którymi pieknie się pracuje ale prawda jest taka,ze tak nie jest i że pierwsze miesiące ( gdy grupa jest nowa) nauczycielka musi wypracowaćpewien system. Ja tak zrobiłam i ogolnie dostalam ostatnio nawet pochwałe od dyr, Że moje dzieci bardzo szybko i sprawnie jedza sniadanie, szybko Se ubieraja/ rozbierają, ładnie się ustawiaja (z powrotami gorzej ale póki co ,,testuje” 2 dni nowy sposób, który się szybko sprawdza), mówią dzień dobry, do widzenia, przepraszam, proszę, dziękuje itd. itd…
  • leneczkaz 22.09.11, 13:33
    > leneczkaz- moim zdaniem niekoniecznie wywalic ale powiem szczerze,ze nie dziwię
    > się matce która nie chce by dziecko agresywne chodziło z jej corką do przedszk
    > ola. To proste. Dziecko idzie do przedszkola by się czegos nauczyć a nie być św
    > iadkiem tego jak inne rozwala każde zajęcie a nauczycielka sobie nie może porad
    > zić. Niestety nie wiemy czy autorka wątku nie tłumaczy swojego dziecka i nie ch
    > ce spojrzeć prawdzie w oczy… Nie wiem ile lat ta nauczycielka pracuje w
    > szkole ale moim zdaniem jak już wyprowadza dziecko z Sali to on nieźle musi tam
    > dawać.

    To tylko PL jest tak debilnym krajem w którym dzieci nadpobudliwe, z ADHD czy upośledzone muszą być wydalane z placówek, 'bo rozwalają zajęcia'.
    --
    Maksymilian 10.10.2008 http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
  • leneczkaz 22.09.11, 13:35
    Jakimś cudem te wyjce, które np. mojego syna doprowadzają do nerwicy nie wylatują. A szkoda bo to ich wycie doprowadza go do szewskiej pasji. A wyją cały boży dzień...
    --
    Maksymilian 10.10.2008 http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
  • mariela1987 22.09.11, 14:21
    Dzieci, które nie są w stanie się zaadaptować zabierają rodzice z przedszkola. Gdy dyr orientuje się że dziecko jest niesamodzielne także wypowiada takim rodzicom umowę. Tak przynajmniej jest u mnie w przedszkolu ( z tego co opowiadają nauczycielki bo tam pracuja dłużej). Ja na przykład nie rozumiem rodzicow dzieci z ADHD czy innymi schorzeniami którzy na siłę pchają dzieci do przedszkoli nie mających oddziałów integracyjnych. Wiadomo,zew takich przedszkolach jest nnauczyciel wspomagający itd.... U mnie w przedszkolu jest chłopiec z MPD, którego rodzice własnie zapisali do grupy nieintegracyjnej i dyr od razu zapowiedziała że dziecko oprócz kontaktu z dziecmi nic nie zyska bo nauczycielka nie jest w stanie się nim zajmować ( prowadzić dla niego osobne zajęcia)
  • super-mikunia 22.09.11, 15:51
    ADHD nie uprawnia o orzeczenie o kształceniu specjalnym zatem nie ma możliwości wydania takiemu dziecka zalecenia do kształcenia w oddziałach integracyjnych zatem jeżeli już to w grupie dzieci zdrowych i tu się rodzi bezsens..ale nie o tym czyli o dobru dzieci..
    naprawdę uważasz, że jako pe-og nie porodziłabyś sobie z dzieckiem z ADHD (??) czy z innym schorzeniem...np. cukrzycą, padaczką (baardzo częsty problem - moja koleżanka w ogólnodostępnym p-lu państwowym ma takie co roku już w sumie 5 miała).. czyli z takimi schorzeniami, którym nie przysługuje orzeczenie o kształceniu spec. (??) wiesz nie jest sztuką sztucznie sobie wyselekcjonować grupę i odnosić z nimi sukcesy..
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/l22nru1d8r92yc78.png
  • grouse1 22.09.11, 14:09
    No i jednak do pani nic nie dotarło, a miałam nadzieję. Mariela masz rację, że syn był w tych GRZECZNYCH zapewne dla świętego spokoju. Dziś odbieram Młodego i mówię pani, że druga z wychowawczyń nie ma zastrzeżeń i nie uważa go za potwora roku tylko normalnego 4-latka. A pani w krzyk, że ona sobie nie pozwoli, żeby BACHORY (to cyt.) biegały i skakały jej po sali. Więc mówię jej, że przesadza i chyba się uprzedziła do niektórych dzieci, że to ewidentnie widać, których dzieci nie lubi i dzieci odpłacają jej się tym samym. Spokojnie mówię, że powinna dzieci częściej chwalić za dobre uczynki, a nie tylko stawiać do kąta. A ta dalej krzyczy, że ona musi dbać o bezpieczeństwo dzieci, bo mogą się pozabijać. Więc mówię, że rozumiem, ale niech nie przesadza, bo dzieci nie biją się i nie latają z nożyczkami po sali. Na koniec dowiedziałam się, że mój syn jest WREDNYM MAŁYM MANIPULANTEM. Efekt rozmowy jest taki, że jeszcze dziś złożę skargę do dyrekcji przedszkola i zrezygnuję z przedszkola w trybie natychmiastowym. Boże chroń nas przed takimi pedagogami !!!
  • slonko1335 22.09.11, 14:13
    Współczucia, że trafiliście na taką babę. Najgorsze, że to dzieci na tym tracą i cierpią, eh...
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • mariela1987 22.09.11, 14:26
    grouse1- bez komentarza… tzn po cześci się z nią zgadzam ( o tym bezpieczeństwie itd.) no ale jak widać nie trafiła ci się dobra nauczycielka. Nie uprzedzaj się tyko do innych. Życzę ci powodzenia !!! Dam znać potem jak w nowym przedszkolu. Niestety… tacy pedagodzy są.A tak z ciekawości.. ile lat ma ta nauczycielka ?
  • leneczkaz 22.09.11, 14:34
    Czyli nici z tajnego misia z kamerą w oku? Może się jeszcze zdecyduj to kobietka wyleci z p-kola za teksty i nie będziecie musieli uciekać.
    --
    Maksymilian 10.10.2008 http://lbdm.lilypie.com/vo8Op2.png
  • upartamama 22.09.11, 14:27
    A czy istnieje szansa przeniesienia syna do innego grypy, takiej samej wiekowo? Miałby inną wychowawczynię.
    Jeśli nie to zrobiłabym następująco:
    Poprosiłabym panią aby w jeden dzień schowała do kieszeni niechęć do syna, wykrzesała z siebie trochę dobroci i spojrzała na syna z innej strony. Wysiliła się i pochwaliła go za coś. A jak nie to udałabym się na rozmowę z dyrektorem a jakby nie pomogło złożyłabym oficjalną skargę, pisemną oczywiście.

    Może Pani pozwoliłaby ci przyjść do grupy żebyś sama mogła zaobserwować zachowanie syna w przedszkolu. Może tam zachowuje się inaczej niż w domu.

    A wogóe z tego co piszesz pani nie nadaje się na przedszkolankę. Żeby się nie przywitać z dzieckiem jak wchodzi...Szok.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka