Dodaj do ulubionych

"Wycofane"dziecko - co robić??

04.10.11, 08:55
Mój synek poszedł w tym roku do przedszkola. Daje sobie radę,ale jak zauważyłam i ja,i pani wychowawczyni mały jest bardzo "wycofany",rzadko uczestniczy we wspólnych zabawach,woli sam się bawić samochodzikami gdzieś w kącie. Może chodzi o to,że dzieci tutaj się znają od urodzenia,my jesteśmy przyjezdni,przeprowadziliśmy się z Warszawy,nikogo nie znamy i nawet nie ma czasu,żeby nawiązać jakieś znajomości. Serce mi się ściska,jak widzę mojego synka w kącie,samego. Nie wiem,co robić - przenosić do prywatnego nie chcę,bo i tak będzie tutaj chodził do szkoły i gimnazjum. Jest poza tym mało asertywny,nie potrafi przeciwstawić się agresji niektórych dzieci. Czy może już czas na psychologa? Bardzo,bardzo proszę o rady doświadczonych mam.
Obserwuj wątek
      • aneta-skarpeta Re: "Wycofane"dziecko - co robić?? 04.10.11, 10:21
        moj tez z tych wycofanych, niesmialych i tez poczatkowo i w przedszkolu i w szkole był z boku

        dośc szybko sie to zmieniło

        trzeba ostroznie takich ancymonków socjalizowac, zeby nie za szybko i nie na siłe, bo sie spłoszą

        metoda małych kroczkow, a będzie dobrze
        --
        -*-
        Korek
        www.youtube.com/watch?v=P6JJUwUEc20&NR=1
    • rulsanka Re: "Wycofane"dziecko - co robić?? 04.10.11, 10:20
      Prawdopodobnie dopiero sie adaptuje, to trwa nawet kilka miesiecy. Porozmawiaj z pania, to jej rola zeby probowac go socjalizowac.
      W grupie mojego syna normalnie bawia sie tylko syn i jeszcze jeden chlopiec. Obaj po zlobkach (roznych). Inne trzylatki sa tez raczej niesmiale, wycofane lub agresywne.
    • nitka111 Re: "Wycofane"dziecko - co robić?? 04.10.11, 10:46
      U mojego syna w grupie był właśnie taki chłopczyk, mama ( jak mi potem opowiadała) ze łzami w oczach siedziała w pracy czekając tylko, aż będzie mogła wyjść i go odebrać. Mój młody mówił o tym chłopcu, że chyba fajny, ale nie chce się bawić i ciągle płacze. Dogadałyśmy się z mamą i chłopcy zaczęli się spotykać poza przedszkolem, raz - dwa razy w tygodniu.
      W tym roku jest już lepiej, ale chłopcy nadal spotykają się po południu. Przeważnie na boisku, gdzie ich starsi bracia trenują w klubie ( jak się okazało tym samym , tylko w innych grupach wiekowych big_grin ).
      Przychodzimy na te treningi i chłopcy grają sobie w piłkę gdzieś z boku, trenerzy obu grup wiekowych już widzą w nich potencjał wink i zapraszają do klubu jak skończą co najmniej 6 lat ( co jest marzeniem przynajmniej mojego syna, ach być taki jak brat big_grin )

      może właśnie tak zrób, spróbuj nawiązać kontakt z jednym dzieckiem z grupy, niech się umówią po południu, będzie łatwiej smile
    • miklasz33 Re: "Wycofane"dziecko - co robić?? 04.10.11, 10:54
      Witaj,
      to jest ZUPEŁNIE normalne i nie masz się czym martwić. Mój syn (teraz 4 lata) w zeszłym roku przez ponad pół roku byl taki wycofany w przedszkolu (państwowe). Też się zamartwiałam. Potem się zaadaptował i świetnie bawił. A teraz to już dawno zapomniałam o tym problemie, bo uwielbia przedszkole smile . Wg mnie takie wycofanie jest charakterystyczne dla diecka przy jakimś stresie. Pamiętam, że syn był też taki wycofany, gdy zaczął być z nianią (miał rok), - jak wracałam z pracy to go nie poznawałam - był tak dziwny i wycofany (a z nianią na pewno miał wszystko suuuuper - do tej pory jesteśmy b zaprzyjaźnieni i świetnie się znamy). Wycofany był też przez kilka dni po szczepieniu przeciw odrze, śwince, różyczce, ale to już inna sprawa.

      pozdrawiam
      • ciastolina84 Re: "Wycofane"dziecko - co robić?? 04.10.11, 13:27
        Od dziecka w wieku przedszkonym nie wymagaj asertywnoścismile Dziecko musi sie przyzwyczaić do nowego otoczenia. Jednemu pójdzie szybciej innemu kilka miesięcy się zejdzie aby bawić się z grupą. Ja jak miałam 5 lat nie chciałam za nic zostać w przedszkolu. Byłam tam tylko jeden dzień (do dziś pamiętam co nieco z tego dnia), nie chcialam się z nikim bawić a następnego dnia kategorycznie odmówiłam pójścia do przedszkola. Moja mama martwiła się jak to będzie z zerówką. A jak poszłam do zerówki to z kolei nie chciałam wracać do domu,bo tak mi się podobało. Nie martw się,bo na wszystko przyjdzie pora. Poza tym pani w przedszkolu powinna pomagać tym nieśmiałym dzieciakom zapoznawać się z resztą grupy i angazować do zabaw. Ja bym psychologa odpuściła.
        • bi_scotti Re: "Wycofane"dziecko - co robić?? 04.10.11, 16:21
          Sprobuj znalezc czas smile Zaproscie jakichs sasiadow czy dzieci, ktore mieszkaja najblizej albo nawiaz kontakt z jakas mama, ktora mieszka najblizej Was - mozecie sie wymieniac odprowadzaniem i przyprowadzaniem, to Mlodemu pomoze poznac pierwszego kumpla smile Pani tez moze pomoc zabawami typu "kto ma takie samo jak ja" (kolor oczu, swetra, ilosc rodzenstwa, ulubiony kolor, potrawe etc.) - wszystkie dzieci odkrywaja wtedy cos nowego o swoich kolegach, wlaczajac w to i tych niesmialych, jak Twoj Mlody. Popatrz gdzie sie okoliczne dzieci chodzace do tego przedszkola bawia w weekendy - przespacerujcie sie tam bez wielkich planow, ot tak - a nuz mozna sie bedzie przylaczyc do zabawy. A jak nie dzis, to moze za tydzien.
          Powoli, troche mu pomoz, i powoli i on znajdzie przyjaciela smile
    • asia_i_p Re: "Wycofane"dziecko - co robić?? 04.10.11, 17:47
      Moja córeczka jest taka. Psycholog mi, prawdę mówiąc, do głowy nie przyszedł. Przyszedł mi do głowy psychiatra przez moment, kiedy myślałam o czymś z okolic autyzmu - ale nic z objawów nie pasowało poza generalnym stwierdzeniem, że ma kłopoty w kontaktach.

      Jest nieśmiała i twój synek pewnie też. Według mnie, jeśli dziecko potrafi się rozkręcić w zabawie ze znajomymi dziećmi, jeśli ogólnie wrażenia z przedszkola ma dobre, to trzeba dać temu czas i nie ma co robić z niego na siłę duszy towarzystwa. Moja Ania też raczej klasowym przywódcą nie będzie, ale w swoim kąciku czuje się dobrze i bezpiecznie. Po roku przedszkola mamy sukcesy - rozmawia z nieznajomymi, bawi się z nowopoznanymi dziećmi, choć raczej nie ona jest inicjatorką - i na więcej na razie nie liczę. Ja do dalszych niż te etapów, czyli do inicjowania kontaktów, doszłam dopiero w pracy - nawet na studiach miałam z tym kłopoty.

      Nieśmiali są inni, ale nie musi im być gorzej na świecie; jeżeli twój syn jest podobny do mojej córki i do mnie, to nie jest tak, że on w tym kąciku przeżywa męki osamotnienia - on tam raczej ma punkt obserwacyjny i może mu tam być całkiem nieźle.
      --
      Cierpię, ale jeszcze mam nadzieję,
      że przylecą piraci bombowcem
      i bogatym zabiorą pieniądze,
      a na pięknych założą pokrowce. (Kabaret Potem)
      • bi_scotti Re: "Wycofane"dziecko - co robić?? 04.10.11, 18:00
        Taka anegdotka z ktorychs tam urodzin organizowanych dla moich dzieci. Przyszla dziewczynka, bardzo grzeczna, usmiechnela sie, powiedziala "hi" i "happy birthday", usiadla pod drzewem, na namowy dolaczenia sie do zabawy usmiechala sie, kiwala glowa ale nie podchodzila. Cos tam zjadla, w czasie jedzenia z kilkoma dziecmi zamienila ze 2-3 slowa ale potem znow pod to drzewo ... Gdy sie impreza skonczyla, rodzice odebrali dzieci, telefon. Dzwoni mama dziewczynki podziekowac, ze dziewczynka tak sie SWIETNIE bawila, ze w samochodzie do domu opowiadala cala podniecona co dzieci robily i ze byla SUPER szczesliwa. Widac taka osobowosc smile Dodam, ze w high school ta dziewczynka zaczela trenowac hockey i byla wysmienita bramkarka, wyjechala na ktorys amerykanski uni z pelnym scholarship zwerbowana do ich druzyny.
        To tak ku pokrzepieniu serc smile Tak calkiem w samotnosci to niech ten Mlody nie jest zostawiany ale zawsze trzeba brac pod uwage, ze moze jemu odpowiada rola/pozycja obserwatora.
      • asia_i_p Moja nieśmiała córka - 4 lata później 17.06.15, 09:24
        Minęły 4 lata. Moja córka jest w czwartej klasie. Jest skarbnikiem klasowym, bo sama się do tego zgłosiła. Ma masę koleżanek, z którymi lata po mieście (pograć w siatkówkę na boisku, na zakupy, na pizzę). Śpiewa w szkolnym chórze. Na każdym wyjeździe czy wyjściu po godzinie już ma znajomych.

        W zasadzie w kwestii pokonywania nieśmiałości zaszła o mile dalej niż ja. Grała solowo na występach ogniska muzycznego (przy wyładowanej po brzegi sali miejscowego ośrodka kultury). Razem z chłopakiem w jej wieku prowadzili galę otwarcia i zamknięcia festiwalu dziecięcych filmów animowanych Halo Echo (duża sala kinowa pełna publiczności), przez dwa kolejne lata. W dodatku, co już całkowicie wywołało mój pełen niedowierzania podziw, kiedy panie w budce z lodami wydała jej za mało o 10 zł, uprzejmie upomniała się o resztę (a pani, niech ją nieba błogosławią, pochwaliła ją za to).

        Czasami naprawdę starczy dziecku dać czas.
    • olga1401 Re: "Wycofane"dziecko - co robić?? 25.01.16, 05:34
      Ludzie różnią się od siebie osobowością. Niektórzy są bardziej towarzyscy, rozgadani a inni spokojni, nieśmiali. Każdy rodzic chce jak najlepiej dla swojego dziecka i zależy mu na tym, żeby ich pociecha potrafiła nawiązywać kontakty z rówieśnikami. Wycofanie Pani syna może wiązać się z jego nieśmiałością, brakiem pewności siebie, kompleksami i tak jak Pani powiedziała, brakiem asertywności. Być może wpływ na to ma także rozłąka z Panią. Dla Pani syna ta sytuacja jest trudna, ponieważ z jednej strony syn po raz pierwszy poszedł do przedszkola, a z drugiej nastąpiła zmiana miejsca zamieszkania. Dziecko nie może się odnaleźć, ponieważ jest to dla niego nowa sytuacja, z którą musi sobie poradzić. Jest to normalne, dlatego wstrzymałabym się z psychologiem, a tym bardziej z przeniesieniem dziecka do prywatnego przedszkola i spróbowała najpierw sama pomóc swojemu dziecku. Być może Pani syn wstydzi się i dlatego nie uczestniczy we wspólnych zabawach albo ma jakieś kompleksy i boi się, że zostanie odtrącony. Przede wszystkim takie dziecko trzeba wspierać oraz budować w nim poczucie własnej wartości. Dziecko musi czuć się dowartościowane, jest to bardzo ważne i przydatne w późniejszym, dorosłym życiu. Należy skupić się na mocnych stronach dziecka i mówić mu, w czym jest dobre, co potrafi zrobić. Najważniejszą zasadą jest "nic na siłę". Nieśmiałe dziecko nie powinno być zmuszane do rozmowy czy do zabawy z innymi dziećmi ani do występów publicznych. Takiemu dziecku trzeba okazać wsparcie, akceptację. Wytłumaczyć mu, że są tacy nieśmiali ludzie, że nie jest to nic złego oraz, że takie wykluczenie nie oznacza, że coś złego zrobił. To wycofanie Pani dziecka może wynikać z tego, że syn boi się ośmieszenia, nie chce być zauważony. Niektóre dzieci najpierw obserwują to, co się wokół nich dzieje. Potrzebują czasu, aby zapoznać się z nową sytuacją, nabrać wiary we własne siły oraz pozbyć się strachu związanego z niepowodzeniami. Jest to zupełnie normalne. Być może jednak to wycofanie związane jest z jakąś sytuacją, która do tego doprowadziła (może ktoś mu coś powiedział). Aby się tego dowiedzieć, należy z dzieckiem rozmawiać, doceniać go, podkreślać jego mocne strony, umiejętności. Rodzic powinien pomóc dziecku w zbudowaniu własnej samooceny. Problem może tkwić także w tym, że dzieci często porównują się do swoich rówieśników. Może jest tak też i w Pani przypadku. Należy pamiętać, że my nie możemy porównywać dziecka do rówieśników, a jeśli my nie będziemy tego robić, to może i dziecka z czasem przestanie się porównywać. Trzeba pokazać dziecku, że jest wyjątkowe i wytłumaczyć mu, że to że my ludzie się różnimy od siebie, to nie znaczy, że ktoś jest lepszy lub gorszy. Być może Pani syn wstydzi się, bo ma jakieś kompleksy. Rodzic zawsze musi reagować na takie niepokojące sytuacje, jednak najpierw trzeba z dzieckiem porozmawiać na temat istniejącej sytuacji (może to być także monolog, ponieważ dziecko może nie chcieć rozmawiać). Dziecko potrzebuje czasu, żeby się odnaleźć w nowym miejscu, ale jeżeli naprawdę dziecko ma jakieś kompleksy i rodzice nie potrafią mu pomóc, wtedy należy pójść do jakiegoś specjalisty. Wiele ciekawych rad można znaleźć w poradniku Joanny Friedl, pt. "Moje dziecko idzie do przedszkola". Polecam zwrócić uwagę na rozdział "Moje dziecko nie włącza się do zabawy!".
    • 17natka Re: "Wycofane"dziecko - co robić?? 25.01.16, 11:31
      Hej, nie wiem jaka dokładnie jest wasza sytuacja, czy maluch jest jedynakiem, czy po prostu nie chce bawić się z dziećmi ogólnie, czy tylko w przedszkolu. Myślę, że stwierdzenie miklasz33 jest raczej błędne. To nie jest normalne. Prawda, że mały powinien zacząć sie adaptować i powinny pracować przedszkolanki. Czasami jedynki są nieśmiałe, trzeba to przełamać, zaczą rozmawiać z dzieckiem o jego dobrych cechach. Stwarzać mu sytuację do częstego wychodzenia i zabawy z rówieśnikami. Czasami tak jak w moim przypadku - dostałam informację od nauczycielki, że Lenka nie chce bawić się razem z dziećmi, że jak grupa idzie na dwór to ona chce malować, a jak oni malują to ona układa puzzle. Nauczycielka prosiła o rozmowę i postanowiłam porozmawiać z Lenka, miała 5 lat. Tego samego dnia usiadłam przy obiedzie i powiedziałam, że teraz chodzi do przedszkola bo mama z tatą pracują, babcia nie może z nią siedzieć i jak jest w przedszkolu musi robić to o co prosi Pani. Trzeba bawić z się z dziećmi, malować jak wszyscy malują. Bo wtedy nauczy się dużo fajnych rzeczy. Zapytałam czy lubi się z kimś bawić szczególnie, bo miała tam jedna taka lepszą koleżankę. Zaproponowalam, żeby wzięłam jutro do przedszkola swoje ulubione kucyki, może pobawić się z dziećmi. Następnego dnia odebrałam ja szczęśliwa, wszyscy chcieli się z nią bawić, a nauczycielka powiedziała, że Lanka dziś wyjątkowo chętnie brała udział w zajęciach, ale jeszcze trzeba popracować nad udzielaniem się na zajęciach.
      Byłam szczęśliwa, że udało jej się zyskać być, może pewność siebie ????
      POWODZENIA. ??
      • q_fla Re: "Wycofane"dziecko - co robić?? 25.01.16, 12:53
        Ten dzieciak jest już w szkole. big_grin

        --
        "Ludzie to jednak są. Najpierw pieprzą trzy po trzy, że gdyby nie było religii, to nie byłoby wojen, bo to religie są złe i robią ludziom sieczkę z mózgów. A za chwilę ci sami ludzie walą haszem: pray for Paris." by Mateusz Ochman
    • patrycja_akademia_mocy Re: "Wycofane"dziecko - co robić?? 09.02.17, 10:10
      Do wszystkich rodziców borykających się z problemem nieśmiałości u swoich dzieci: zapraszam do odwiedzenia strony: web.facebook.com/AkademiaMocyKatowice/ Na razie Akademia będzie działać tylko w Katowicach, ale planowany jest rozwój także w innych miastach, śledźcie nas na FB smile Trzymam za Was kciuki i pozdrawiam! Patrycja
    • owcaznadmorza Re: "Wycofane"dziecko - co robić?? 14.02.17, 20:17
      Daj mu czas, na pewno przenoszenie do nowej placówki to kolejny stres, więc to bym sobie darowała. A poza tym są takie dzieci, ba, nawet dorośli ludzie którzy wolą się trzymać z boku. Jak cię to martwi to pójdź z dzieckiem do psychologa, może rozwieje twoje obawy, da jakieś wskazówki jak oswajać dziecko ze światem.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka