Dodaj do ulubionych

co robić ? - mycie zębów

07.10.11, 07:20
Czy sa tu mamy których dzieci nienawidziły mycia ząbków?
moje dziecko 15-mcy za chiny ludowe nie chce myć zębów a dodam że ma ich 14. Jestes jeden wielki wisk i płacz łącznie z uciekaniem.
Probowałam wszystkiego przerozne szczoteczki, pasty, wspolne mycie, wyglupy przy tym no wszystko wszystko i dalej nic. Skonczylo sie na tym ze myje na siłę ale jest mega płacz i lament ale boje sie ze mając tyle zabkow i nie myjąc ich moze byc bieda potem.
Tylko prosze nie piszcie mi ze trzeba myc zeby i ze zaczyna sie od przemywania wacikiem, potem silikonowa szczotezka itd bo ja to wiem i moje dziecko ma myte zęby a raczej na początku dziąsla od 3 tyg zycia ale od 10 miesiaca jest wrzask.
Co mam robic? myc na siłę az w koncu zaakceptuje fakt ze zęby sie myje i już czy odpuscic narazie?
Edytor zaawansowany
  • tijgertje 07.10.11, 08:10
    jak odpuscisz, to potem bedzie jeszcze wiekszy wrzask. Zmien szczoteczke na elektryczna, umyjesz szybciej i dokladniej. Jakbys zapytala, czy sa tu mamy, ktorych dzieci w tym wieku lubuly myc zeby, to zapewniam,z e tlumu bys nie znalazlawink Ty jestes odpowiedzialna za zdrowie i bezpieczenstwo dziecka i uwazam, ze w obu przypadkach nie ma miejsca na dyskusje i kompromisy. Dziecko w tym wieku zyje chwila i nie potrafi przewidziec skutkow niemycia zebow za kilka lat. To twoj obowiazek. Jak bedziesz myc o sytalych porach i nie wdawac sie w dyskusje, to maluch szybko zalapie, ze tu nie wygra i przestanie walczyc.
    --
    autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
  • podkrecone 07.10.11, 08:20
    Może spróbuj dac młodemu jedna sczotevczke lusterko i niech umyje sam przy czym ustal ze potem ty poprawisz, sprawdzisz czy jakis robaczej sie gdzies nie schował..Ja własnie tak robiłam z moja córą. Osobiście nie uwazam ze mycie na siłe spowoduje akceptacje u tak małego dzieciaka i nagle zacznie poddawać sie myciu zebów bez wrzasków. Obowiązek to obowiązek ale mozna do wszystkiech zachęcic . Szczotka elektryczna też fajna sprawa teraz taka myjemy najpierw młoda sama myje chwile potem ja zagladam bo te robaczki to sie zawsze gdzies schowająsmile
    --
    wychowawczy...
    gg1054762,
    oriflame
  • aniluap_j 07.10.11, 08:23
    podkrecone napisała:

    > Może spróbuj dac młodemu jedna sczotevczke lusterko i niech umyje sam przy czy
    > m ustal ze potem ty poprawisz, sprawdzisz czy jakis robaczej sie gdzies nie sch
    > ował..Ja własnie tak robiłam z moja córą. Osobiście nie uwazam ze mycie na siłe
    > spowoduje akceptacje u tak małego dzieciaka i nagle zacznie poddawać sie myciu
    > zebów bez wrzasków. Obowiązek to obowiązek ale mozna do wszystkiech zachęcic .

    > Szczotka elektryczna też fajna sprawa teraz taka myjemy najpierw młoda sama my
    > je chwile potem ja zagladam bo te robaczki to sie zawsze gdzies schowająsmile

    Juz pisalam ze probowalam wszystkiego, zachecanie, wspolne mycie, wyglupy przed lustrem NIC nie pomaga!!!! A teksty z robaczkami jeszcze nie trafia do mojego dziecka jest za małe zeby to zorzumiec ma niespelna 15 miesiecy.
  • podkrecone 07.10.11, 08:29
    15 mies to nie tak mało... To ja juz nie rozumiem myślałam ze szukasz pomysłu na mycie tych zębów bez szarpanin, zachęcanie zadziała tylko musisz przestac go zmuszać niech sobie sam umyje te zęby a ty potem poprawisz. Ostatecznie jesli przez jeden dzien bedzie miał mniej wyczyszczone zęby to od razu nic mu sie nie stanie. Niestety dla Ciebie to ogromny stres a dla młodego jeszcze wiekszy. Cierpliwosci troche i spokoju życze napewno sie udasmile
    --
    wychowawczy...
    gg1054762
    oriflame
  • aniluap_j 07.10.11, 08:44
    podkrecone napisała:

    > 15 mies to nie tak mało... To ja juz nie rozumiem myślałam ze szukasz pomysłu n
    > a mycie tych zębów bez szarpanin, zachęcanie zadziała tylko musisz przestac go
    > zmuszać niech sobie sam umyje te zęby a ty potem poprawisz. Ostatecznie jesli
    > przez jeden dzien bedzie miał mniej wyczyszczone zęby to od razu nic mu sie ni
    > e stanie. Niestety dla Ciebie to ogromny stres a dla młodego jeszcze wiekszy. C
    > ierpliwosci troche i spokoju życze napewno sie udasmile


    No niby 15 miesiecy to nie tak mało ale ja sobie moge mowic i mowic a to i tak nic nie da smile.
    Szukam sposob na "pokojowe" umycie zabków ale juz nie mam pomyslów wszystkie ktore przeczytalam w roznego rodzaju artykułach nie zdaja egazminu. No moje dziecko nienawidzi mycia zabkow i za cholere nie moge tego zmienic. Ale z jedenj strony zastanawiam sie czy takim myciem na sile nie zrobie jakiejs "krzywdy" a z drugiej nie mycie zebow i odpuszczenie spowoduje dalsze niemile konsekwencje.
  • pamplemousse1 07.10.11, 11:05
    a próbowałaś szczoteczką elektryczną? u nas w okresie buntu ta zawsze bawiła dzieciakismile Kupiłam końcówki dla dzieci z bohaterami bajek i działało. A jak nie to i tak myłam na siłę, zawsze, nie było zmiłuj.
  • aniluap_j 07.10.11, 08:20
    Doskonale zdaje soebie sprawe ze zęby trzeba myc nie o to tu chodzi. Myje jej zęby o stalych porach rano po sniadanku i wieczorem po wieczornej butli ale mycie wyglada tak ze musze ja polozyc - bo na stojaco czy siedząco zwieje mi w ciagu sekundy, przytrzymac jej lekko ręce i umyc na siłę przy wrzasku i kręceniu glową. Kazde mycie zębow to dla mnie mega stres i wyrzuty sumienia bo ona nie rozumie czemu mama tak ja zmusza do tego a tak malemu dziecku nie wytlumacze sad. Zal mi jej jak tak wyje ale wiem ze to dla jej dobra zeby pozniej nie wyla z bolu na fotelu dentystycznym. Elektryczna szczoteczka odpada boi sie jej.
  • tijgertje 07.10.11, 08:44
    elektryczna szczoteczka naprawde jest najlepszasmile Z moim mlodym do roku byly dokladnie takie same cyrki przy myciu zeobow, dopoki dentysta nie kazal zaczac uzywac elektrycznej. tyle,z e czasem trzeba ja oswoic. Pozwol jej sie nia pobawic, wlaczac i wylaczac, "umyc" rozne powierzchnie, wlaczaj zawsze obok, jak mjesz zeby, czasem przy innych czynnosciach, niech sie oswoi z halasem. Umyjcie raczki, nozki, brzuszek, zrb z tego zabawe w wannie, pomalutku sie oswoi, zalapie, ze to nic strasznego i nie boli i mycie roznych czesci ciala bedzie dobrym wstepem do mycia zebow.
    --
    autystyczne-tygryskowo.blogspot.com/
  • aniluap_j 07.10.11, 08:47
    moze i jeszcze raz spobuje tej elektrycznej do umycia brzuszka czy rączki
  • klubgogo 07.10.11, 08:53
    Nigdy nie odpuszczać! Tłumacz, tłumacz i myj, chocby na siłę. Powiedz, że jak nie będą myte, zrobią się dziury i będą bolały, pokaż dziecku w internecie na zdjęciach jak wygląda zaawansowana próchnica, może się wystraszy.
  • blaszany_dzwoneczek 07.10.11, 09:24
    U nas też był identyczny problem w podobnym chyba wieku. Nic nie pomagało. No i myliśmy na siłę, na leżąco przytrzymując małą, nieraz we dwoje. Nie pamiętam ile to trwało, ale nie jakoś długo. W końcu przestała się buntować. Potem bywały i nieraz bywają problemy z zagonieniem do mycia zebów, ale w końcu paszczę otwiera. Generalnie jednak współpracuje smile
    --
    Anielka 11.10.2007
  • aniluap_j 07.10.11, 09:29
    blaszany_dzwoneczek napisała:

    > U nas też był identyczny problem w podobnym chyba wieku. Nic nie pomagało. No i
    > myliśmy na siłę, na leżąco przytrzymując małą, nieraz we dwoje. Nie pamiętam i
    > le to trwało, ale nie jakoś długo. W końcu przestała się buntować. Potem bywały
    > i nieraz bywają problemy z zagonieniem do mycia zebów, ale w końcu paszczę otw
    > iera. Generalnie jednak współpracuje smile
    Boze nawet nie wiesz jak mi ulzylo ze to nie tylko ja tak musze "torturować" dziecko z czego mam kaca morlanego ze odbywa sie to w taki sposob.
  • igajos 07.10.11, 09:35
    U nas pomogło co innego. Po myciu zębów wieczorem jest czytanie bajek przed snem. Nie chcesz myć zębów - nie będzie bajek. Dobranoc. A wieczorne bajki to jedna z ulubionych rzeczy. Ta sama metoda działa u obu moich dzieci. Nie zmuszam, nie naciskam. Kilka razy zdarzyło się, że dzieć się uparł i umyć zębów nie chciał. Potem płacz w łóżku, ze nie ma bajek. Do wyboru - albo wracamy do łazienki i myjemy zęby, a potem czytamy, albo nie myjemy i nie czytamy. Nawet jak jeden wieczór zęby nie były umyte, potem rozpacz, że nie czytamy, ale mycia nie było, to następnego wieczoru już samo się upominało o mycie zębów.
    Do tego w ramach uatrakcyjnienia czasami rozmawiamy z bakteriuchami-łotruchami. Myjąc dzieciom zęby toczę dialog ze złymi bakteriami, które lubią robić dziury.
  • ma_niusia 07.10.11, 10:09
    Ja mojego "torturuję" często. Choć nie zawsze. ma wiele lepszych dni, kiedy samodzielnie pięknie "szoruje okropne bakterie" (teraz ma ponad 2 lata ale już od roku wie o co chodzi z tymi bakteriami co wygryzają dziury w zębach! dziecko rozumie więcej niż myślisz!). Ale zdarzają się średnio 2-3 razy w tygodniu gorsze dni, wtedy wrzask, uciekanie, plucie, płacz i histeria. Tez myję na siłe w takie dni. Oczywiście zaczynam delikatnie, wygłupy, wspólne szorowanie, zabawy ale jak nic nie skutkuje - trudno, zęby trzeba umyć przynajmniej na noc i koniec! Regularnie co 3 miesiące (od 10 miesiąca życia mniej więcej) kontrola u dentysty (Młody uwielbia, tam jest tyle specjalnych sprzetów i lusterka fajne i grzecznie słucha pani doktor). Ja tez miewam wyrzuty sumienia, ale trudno, robię to dla jego zdrowia i dobra a nie dla własnego widzimisię.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/17u93e5e8i7m4gbm.png
  • pitu_finka 07.10.11, 10:01
    > Co mam robic? myc na siłę aż w końcu zaakceptuje fakt ze zęby się myje i już cz
    > y odpuscic narazie?

    Dokładnie tak.
  • margo_kozak 07.10.11, 10:28
    myc na sile.
    mojemu mlodszemu tak mylam. w tej chwili nie ma 3 lat. gdy go wolam na mycie przychodzi od razu i otwiera buzie. wie, ze musi!!
    --
    Zorganizowana grupa przestępcza, często o charakterze zbrojnymsmile
    Dżo i Maciejka
    http://img827.imageshack.us/img827/7055/pingwiny.jpg
  • zonajana 07.10.11, 10:52
    Myc na sile.
    Elektryczne nie sa dobre dla takich maluchow.

    Ja najpierw szczotkuje, przy mniejszym lub wiekszym sprzeciwie, zalezy od zabkowania, potem mloda sobie szczotkuje, gryzie, memla i co tam jeszcze.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/uch5k6nlt1exqbp7.png
  • pitu_finka 07.10.11, 11:08
    > Elektryczne nie sa dobre dla takich maluchow.

    Dlaczego? Nam stomatolodzy polecali a wręcz zalecali.
  • donkaczka 07.10.11, 11:53
    myj na sile, to taki etap, zaraz po nim nastepuje etap przyzwyczajenia, ze taki lajf i milosc do szczoteczki
    mialam silikonowa nakladke do mycia zebow, ktora sie swietnie w tym okresie przydala, wkladalam palec miedzy szczeki za czworkami i szorowalam zeby, bo mlode nie moglo zamknac
    kazde z moich dzieci takie hece robilo, kazde zabki myc kocha i maja zdrowe i piekne tfu tfu

    ja uzywam elektrycznych szczoteczek, zwracalam tez uwage, czy sie gdzies zab nie wykluwa i tam omijalam, bo myc trzeba, torturowac niekoniecznie wink

    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by prababcia Luśki
  • mikams75 07.10.11, 13:56
    u nas to pomoglo:
    www.youtube.com/watch?v=vAWdd6oaLww
    ogladala 100 razy i nasladowalysmy, machalysmy raczka itd.
  • sokhna 07.10.11, 16:53
    Ja odpuscilam. Mala poszla do przedszkola jak miala 2 latka i tam wszystkie dzieci myja wiec ona tez musiala. Potem zaczela wolac o to sama w domu, a teraz po kazdym posilku (!!!) leci i sama myje.

    Kontrola u dentysty byla i wszystko OK.
  • mruwa9 07.10.11, 23:37
    pewne rzeczy nie podlegaja negocjacjom. na przyklad podrozowanie samochodem w foteliku i mycie zebow. czy sie to dziecku podoba, trzeba i koniec, bez dyskusji. Jesli nie da sie po dobroci, to na sile. Dziecko szybko zaskoczy, ze opor nie ma sensu, bo nic nie wskora. Nie mysl, ze silowym myciem zebow krzywdzisz dziecko. Akurat w tym przypadku cel uswieca srodki. Znacznie mocniej skrzywdzisz dziecko, odpuszczajac mycie zebow i doprowadzajac do prochnicy.
  • mysz1978 07.10.11, 23:53
    ja myje na sile - mlody (18 meisiecy) za diabla nie chce wspolpracowac - poniekad go rozumiem bo jemu wciaz zeby rosna i mysle ze moze go to po prostu bolec jak mu sie jezdzi szcoteczka po obolalym dziasle...
    No ale u nas to mycie to jest jednak pobiezne poki co uncertain
  • aniluap_j 08.10.11, 09:31
    Dzieki za wypowiedzi bo jednak utwierdziły mnie one w przekonaniu ze dobrze robie mimo ze wygląda to mycie jak wygląda. Wyrzuty sumienia pojawily sie u mnie jak akurat byly u nas w domu moja mam i tesciowa no i po sniadanku umylam corce zęby jak uslyszały co sie dzieje to obie wjechaly na mnie mowiac ze męcze dziecko, torturuje ze ona tak strasznie krzyczy na co ja ze pokrzyczy sekunde i przestanie krzywda jej sie nie dzieje to nie pobieranie krwi a kiedys to zaprocentuje. No ale "afera" byla na cała rodzine jak ja to znęcam sie nad dzieckiem.
  • yantichy 08.10.11, 11:25
    To ja jeszcze dorzucę, swoje trzy grosze. Też przeszliśmy przez etap wrzasków. Zadziałała metoda, którą opisała igajos ("bakterie łotruchy" kapitalne!) - jest mycie, jest czytanie.
    I - uwaga, uwaga - niezmiernie odkrywcze będzie to,co rzeknę:
    zmiana myjącego.
    Ja byłam cała w nerwach i z poczuciem misji (paszcza potomka jego przepustka do szczęśliwej dorosłości itd.), mąż miał większe pokłady tumiwisizmu i się nie spinał.
    I przy nim młody zaakceptował szczotkowanie.
  • mikams75 08.10.11, 12:28
    haha, ja wymyslam tez rozne durne teksty, maskotki trzymaja szczoteczke.
    Hitem swego czasu byla piosenka o traktorze co szoruje zeby i kosiarce co kosi brud i walcu co wygladza itd. Byl etap fascynacji budowa. Tez czasem ciezko umyc, bo dzieciak tarza sie ze smiechu wink
    Ostatnio bardzo ja bawi, ze to zeby szoruja szczoteczke.
    Ale generalnie takie bajki to dzialaly po 2gich urodzinach, wczesniej ja to wszystko nie bawilo.
  • jakw 08.10.11, 13:56
    A próbowałaś myć bez pasty?
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka